A+ A A-
  • sektor212
Pierwszą fazę grupową nasza reprezentacja rozegrała wzorowo, kasując komplet punktów. Oczywiście można się czepiać naszej gry w poszczególnych części setów tylko po co? Finalnie mamy 5 zwycięstw i komplet punktów i jedziemy dalej. Nasza sytuacja w grupie H jest znakomita. grupa H zw-prz punkty sety 1D Polska 5-0 15 15:3 2C Serbia 4-1 12 14:7 3B Francja 3-2 11 13:7 4A Argentyna 2-3 6 10:11 Mamy 3 i 4 punkty przewagi nad najgroźniejszymi rywalami. Układ gier wymarzony, kiedy zaczynamy z Argentyną, następnie najważniejszy mecz w grupie z Francją i na koniec znając już wyniki, zagramy z Serbią. Dlaczego z Francją najważniejszy? Bez względu na wynik meczu Serbia – Francja (najbardziej pożądany jest 3:1) oba zespoły kolejne swoje mecze zapewne będą grały o życie, by awansować do dalszej części MŚ. No, chyba że ich bezpośrednia konfrontacja zakończyłaby się zwycięstwem Serbów 3:0 lub 3:1 to Francja jest już za burtą bez szans na awans. Senator pyta „Awans z pierwszego miejsca to jednak handicap jak duży?”. Duży!!! Mamy wymarzoną pozycję wyjściową i jeżeli utrzymamy poziom gry z pierwszej rundy, to w kolejnych trzech meczach będzie dobrze i przejdziemy dalej i to na 1 miejscu. Skupmy się na naszych orłach. Priorytetem jest wygrać pierwszy mecz z Argentyną za trzy punkty. Z kolejnych dwóch wygrać ten ostatni z Serbią i gramy dalej o strefę medalową. Ciekawi mnie jak trudy turnieju zaczną znosić poszczególne ekipy. Już w niedziele będziemy wiedzieć, które drużyny są lepiej przygotowane do wysiłku, a które słabiej. 3 dni 3 mecze (najbliższy weekend) to porządna dawka i zapewne w starciu Polaków z Serbami będziemy oglądali dużo błędów własnych. Kto mniej ich popełni, ten wygra. Podejrzewam, że skuteczność ataku i bloku będą na porównywalnym poziomie, a o wyniku poszczególnych setów będą decydować błędy własne. a szczególności te na zagrywce. Wiadomo, że my i Serbowie będziemy chcieli odrzucić od sieci rozgrywającego, by biegał po całym boisku. Skuteczna zagrywka to jedyna metoda. Kiedy sił brakuje, to błędy na zagrywce mnożą się bez litośnie. Ciekawi mnie taktyka, jaką ma zaplanowaną na dalsze fazy MŚ nasz trener. Do tej pory konsekwentnie rotuje składem poza Kubiakiem, który grał we wszystkich meczach. Jeżeli chodzi o zagrywkę, to Belg stworzył znakomity zestaw: Kopiący z góry Kurek, Kubiak, Bieniek, Kochanowski, Schulz, Konarski, oraz flotowcy Nowakowski, Szalpuk, Śliwka, Drzyzga, Łomacz, przy czym, trzej panowie Szalpuk, Śliwka, Drzyzga potrafią bez problemu przejść z flota na zagrywkę siłową. Jak widać wachlarz rozwiązań Heynen zapewnił sobie odpowiedni. Dotychczas w tym elemencie gry najbardziej rotował dwójkami Kurek – Łomacz, Drzyzga – Schulz, Bieniek – Kochanowski i Szalpuk – Śliwka, choć tą parą najrzadziej. Jak ważnym elementem gry naszej kadry jest zagrywka, przekonali się zawodnicy Iranu czy Bułgarzy w I secie. Jakie rozwiązania taktyczne ma przygotowane nasz Belgijski szkoleniowiec na dalsze fazy turnieju dla poszczególnych pozycji? Co zespół statystyków i analityków podpowie trenerowi. Heynen bardzo mocno współpracuje ze statystykami widać to podczas transmisji telewizyjnych, kiedy ogląda na swoim ekranie poszczególne akcje przygotowane przez statystyka. Z miejsca dostaje sygnał, który element gry zaczyna siadać w naszej grze. Na czasach często obserwujemy, kiedy trener rozmawia z jednym zawodnikiem i przekazuje mu informację dotyczące popełnianego błędu lub błędów rywali, które musimy wykorzystać. Drzyzga chyba najczęściej dostaje wskazówki, w jakim ustawieniu, którą strefą grać atakiem. Jakie te rozwiązania taktyczne może wprowadzić lub nie nasz szkoleniowiec. Pozwolę sobie wejść w buty szkoleniowca (ciebie Zgred również zachęcam) i przewidzieć co może zmienić. Zasadniczo ja Heynena podziwiam za odporny układ nerwowy w stosunku do Kurka. Połowę seta gra doskonalę, a drugą wręcz tragicznie. Ja osobiście w meczu z Argentyną wyszedłbym na parkiet Schulzcem w pierwszej szóstce. Kurek niech odpocznie, a Schulz niech pokaże swoją skuteczność w ataku i zagrywce w czasie całego meczu. Być może trener z Belgi celowo trzyma Schulzca dłużej w kwadracie, by zaskoczyć rywali jego grą w dalszej części turnieju. Jest mniej rozpisany, czyli mniej czytelny dla rywali. Drugą zmianę, jaka bym dokonał to przyjęcie i Kubiaka zmieniłbym na Śliwkę. Kubiak musi złapać więcej świeżości, gdyż jako jedyny grał we wszystkich meczach. Śliwka poziomu przyjęcia nie obniży, a i w ataku nie powinien mieć większego problemu z blokiem argentyńskim. Co do rozegrania moim zdaniem za mało w pierwszej akcji chodzi Payp. O ile na kontrze częściej oglądamy atak z 6 strefy, to w przyjęciu prawie wcale. Mamy skuteczny środek więc środkowi bloku rywali zazwyczaj wiszą na sieci w pierwszym tempie, więc warto paypa wykorzystać raz czy dwa razy częściej w jednym secie. Oczywiście do tego elementu gry potrzebne jest przyjęcie w punkt. W pojedynczym bloku bardzo dobrze czytają grę Kubiak i Szalpuk dość często łapiąc pojedynczą czapą ciosa rywala. Kiedy na lewej stornie pojedynczy blok funkcjonuje poprawnie, to warto blokować opcja prawe skrzydło. Oczywiście tym rozwiązaniem nie można grać całego seta. W końcówce warto zastosować to rozwiązanie. Najlepszą skuteczność bloku mamy, kiedy w pierwszej linii jest Szalpuk, Nowakowski, Kurek. Jednak zupełnie nie rozumie zachowania naszego atakującego, kiedy skacząc w trójbloku Kurek nagle chowa ręce (pozostali dwaj koledzy blokują) zamiast zamknąć prostą. Bułgarzy dwukrotnie wykorzystali dziwne zachowanie Kurka i to w końcówkach seta. Rywal nie miał piłki wyrzuconej za antenkę ani wystawy odchodzącej od sieci, by szukać rąk bloku w ataku. Mam nadzieję, że ten błąd naszego atakującego sztab szkoleniowy skoryguje. Również należy uczulić naszych rozgrywających, że w połowie seta Kurek ma tendencję przysnąć na kontrze i nie wycofuje się do ataku, kiedy jest w pierwszej linii. Drzyzga w takim układzie nie powinien grać do Kurka (czy też w kontrze na wąskiej siatce), kiedy Bartek jest pod piłka i nie potrafi skutecznie atakować zachwianej pozycji. Szalpuk czy Kubiak zdecydowanie lepiej radzą sobie przy piłkach sytuacyjnych. Nasz atakujący jest najbardziej skuteczny w ataku po przyjęciu, kiedy wchodzi z pierwszej strefy (druga linia) i kiedy nie boi się huknąć, ile ma sił. Inne rozwiązania plasy, kiwki punktów nie przynoszą. Choć lepiej oddać piłkę rywalowi (jak mawiają trenerzy) i spróbować skutecznie zablokować niż bezmyślnie atakować w blok czy po autach. Reasumując, można szukać dziury w całym i zawsze coś się znajdzie. Dziś należy pochwalić całą naszą reprezentację za walkę i grę do końca. Jest dobrze, mamy komplet zwycięstw a najważniejsze jest więcej przemyślanej gry niż przypadku. Oby tylko sił nie brakowało w kolejnych meczach, a będzie można coraz odważniej myśleć o strefie medalowej, choć droga do tej strefy jeszcze bardzo daleka.
This is a comment on "MŚ w siatkówce 2018"