@ młodzieżówka
Nie jestem aż tak krytyczny wobec nich, z boku patrząc byliśmy piłkarsko lepsi, ciekawsi jako drużyna. Chcieliśmy prowadzić grę na połowie Gruzinów, oni nas usypiali i nagle przechodzili do ataku. Ale to nie tak, że ich taktyka okazała się lepsza, przesądziły detale, Gruzini sprezentowali nam karnego, my im dwie bramki, bo indywidualne błędy Szymczaka i Rakoczego ewidentne, a przecież blisko było, żeby Szmyt dołożył jeszcze trzecią bramkę dla nich. Ciężko wygrać mecz, oddając bramki za darmo. Shit happens, trochę spaliło się paru chłopaków, oczywiście Majewski ewidentnie przekombinował ze składem i zmianami, no ale "analiza wsteczna zawsze skuteczna". Wynik to zawód, myślę, że indywidualne rozczarowanie to Kozłowski, cień samego siebie, niemniej jednak poziom rozczarowania (mojego przynajmniej) i ogólnego zdegustowania grą pierwszej kadry we wtorek był bez porównania wyższy.
This is a comment on "Lewy czerwcowy"
