Logo
Cóż, tekst realistyczny. Ja od dawna wolę, gdy Legia nie gra niż gdy gra, a przerwy między rundami to mój ulubiony czas. Gdy jest sezon, to jest zero radości. Jedynie stres i nerwy. “Gdzie są winni? Otóż winnych brak. Nikt tu tak naprawdę nie wie co się stało, co się nadal dzieje, gdzie i kiedy to wszystko nam uciekło, nikt nie ma sobie nic konkretnego do zarzucenia. I to jest chyba najgorsze.” Ten akapit chyba w tonie prześmiewczym. Powinien funkcjonować jako podsumowanie wypowiedzi (i braku wypowiedzi) sterników naszego klubu. Tak to odbieram. Powiem tak - aby na takim poczuciu martwoty i braku ekscytacji się skończyło. Bo wyobrażam sobie gorsze scenariusze. I oby nam było dane do następnego sezonu ekstraklasowego przystępować również bez braku żaru. Bo w tym wypadku chyba najważniejsze jest to, że to jednak ciągle sezon w Ekstraklasie. Marek Papszun to rzeczywiście największy, lub wręcz jedyny atut sportowy Legii obecnie. Boję się, co będzie, gdy nadejdzie jakaś zła seria, a nie ma chyba trenera, który przed czymś takim potrafił ustrzec drużynę. W Rakowie np. zdarzały mu się okresy marazmu, z których ostatecznie wyprowadzał swój zespół. Ale u nas jest bardziej nerwowo i chwiejnie. Boję się, że, gdy coś takiego zdarzy się w Legii, włodarzom i komentatorom może zabraknąć rozsądku. I nawet ludzie, którzy dzisiaj go chwalą, stwierdzą, że te 30 punktów w 16 wiosennych meczach 2026 to nic takiego, że “z takim składem każdy by tyle zdobył”. A prawda jest taka, że lepszego od Papszuna teraz nie znajdziemy. I tylko losowi / Bogu / opatrzności (niepotrzebne skreślić) dziękować, że go mamy. O laurach i trofeach możemy zapomnieć. Walka idzie o to, aby nie było gorzej. Jak to Albiceleste trafnie napisał w wątku ‘Sukcesja’, teraz jest jeszcze moment, gdy właściciel może sprzedać klub. Za jakiś czas będzie tak, że będzie musiał sprzedać klub. I to będzie oznaczać dużo gorsze położenie Legii. Więc, niech sprzedaje póki może stawiać warunki. O to idzie walka w tym sezonie. Nasze atuty, obok osoby trenera? Zgranie, stabilizacja, brak udziału w pucharach, których Legia ostatnio z występami ligowymi nie potrafiła dobrze łączyć. ‘Jak być optymistą, skoro drużyna, która tak katastrofalnie zaprezentowała się w minionych rozgrywkach, została jeszcze osłabiona?’ Zgadza się, została osłabiona. Ale kadra została też trochę posprzątana. Nie to, że upatruję w tym źródła optymizmu, ale czynnik sprzyjający owszem. ‘Jak wierzyć w progres tej drużyny, skoro z klubowych gabinetów płynie przekaz, że nie ma co liczyć na wzmocnienie zespołu, ponieważ nie pozwala na to sytuacja finansowa?’ Ważne, aby nie mylić transferów ze wzmocnieniami. Legia ostatnimi czasy przeprowadzała transfery, owszem, ale niewielka część tych transferów okazała się wzmacnianiem drużyny. Więc, tyle dobrego, że tyle złych decyzji ile było rok temu, tym razem nie będzie. To może oddziaływać dobrze na konsolidację i stabilność. Czasem mam wrażenie, że w obecnej Legii dzieje się znacznie gorzej, gdy są pieniądze niż wówczas, gdy ich nie ma. Z personaliów, nie wierzę w wielki comeback Viangre'a. Liczę, że Łukasz Zjawiński będzie Rafałem Adamskim - bis.
This is a comment on "Rozniecić żar"
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.