@ iocosus
Właściwie ze wszystkim się zgadzam tylko że:
1) Jeżeli chodzi o samego Urbana to obawiam się, że żonglowanie personaliami nic nie da.
Grał teraz Nowak, był chwalony, i co? Po przerwie zgasł jak cała reszta. Puchacz też wyglądał naprawdę dobrze kiedy utrzymywaliśmy się przy piłce i pchaliśmy ataki lewą stroną. Po przerwie chłop przepadł. Przypuszczam, że obecność Gurgula niewiele by zmieniła, tak samo Potulskiego. Być może rozwiązaniem byłby odwrót od 3-4-3 i przejście na 4-3-3 (w optymalnych warunkach powiedzmy Bułka - Cash, Bednarek, Kiwior, Gurgul - Zieliński, Szymański, Nowak - Kamiński, Lewandowski, Zalewski), mielibyśmy wtedy więcej zawodników ustawionych na pozycjach znanych z klubów i naturalną, przejrzystą hierarchię (wypada Kiwior, wchodzi Potulski, nie może grać Zalewski, jest Pietuszewski itd). Tylko że Janek przyjrzał się kadrze na początku roboty, uznał, że powinniśmy grać ofensywnie, że mamy zawodników do prowadzenia gry, utrzymania się przy piłce na połowie rywala i 3-4-3 będzie najlepsze. Myślę, że dlatego Gurgul ma pod górkę, on nie ma parametrów środkowego obrońcy, a na wahadłowego w tym wytypowanym 3-4-3 brakuje mu umiejętności gry w ofensywie, bo Urban przecież nie chce na wahadle zawodników typowo defensywnych. I teraz pojawia się pytanie, minął rok, czy Urban powinien dalej trwać przy swojej wizji, czy spróbować czegoś innego?
2) W kwestii Kuleszy i żonglowania to wiele o nim złego można powiedzieć, ale facet na pewno nie chce, by jego nazwisko kojarzono ze sturlaniem się reprezentacji gdzieś na poziom trzeciego czy czwartego koszyka, nie chce gwizdów na Narodowym, nie chce kolejnych imprez bez Polaków. W związku z tym działa tak jak generalnie działają prezesi, tzn. reaguje doraźnie na konkretną sytuację, źle znosząc krytykę i nie chcąc narazić się na zarzut bierności. Szuka po omacku, wierząc, że być może określony układ trwale zaskoczy, przyjdą sukcesy (na naszą miarę) i atmosfera wokół związku trochę się oczyści. Oczywiście nie jest to żadne rozwiązanie problemów polskiej piłki, a my napisaliśmy tutaj tysiące słów na temat bezsensowności powierzania selekcjonerowi stanowiska na mniej niż pełny cykl eliminacyjny, ale... jest jak jest. Spadek do Dywizji C i szanse Janka na kontynuację pracy będą bliskie zeru, a szczerze mówiąc jeżeli nie wygramy teraz z Rumunią ani w rewanżu z BiH to nie zaskoczy mnie zmiana już w październiku.
This is a comment on "Ligi Narodów czas"
