A+ A A-
  • Monrooe
@ świrekwampirek & corazstarszy Panowie, podobne spory nie są chyba możliwe do wyjaśnienia, nie mają też chyba większego sensu. Proces "dojrzewania" piłkarza jest bardzo skomplikowany i bardzo wiele zmiennych wpływa na końcowy efekt tego procesu. Dlatego moim zdaniem rozpatrywanie kiedy ostatecznie się ten proces zakończył ma mniejsze znaczenie. Liczy się kto i kiedy wprowadzał młodego zawodnika, po pierwsze dostrzegając jego możliwości, a po drugie godząc się na wszelkie niedogodności związane z występami nieopierzonego i niedoświadczonego gracza. I tutaj trener Maciej Skorża, pomimo, że darzę tego trenera dużym szacunkiem (pomimo wyniku końcowego) miał problem. Po prostu wyniki dla Pana Macieja zawsze były najważniejsze i w zasadzie jedynym zawodnikiem, którego "wpuścił" na plac był Michał Kucharczyk. W przypadku Rybusa i Borysiuka faktycznie "oszlifował" ich talenty, ale nie oszukujmy się obaj piłkarze pewien poziom już prezentowali, a za ich wprowadzenie odpowiedzialny był Jan Urban. Tak samo jak za wprowadzanie dostępnych już za Skorży Łukasika i Furmana. Po prostu Janek to miał, umiał dostrzec w młodym potencjał i ten potencjał wydobyć. Paradoksalnie, jak już napisałem poleciał miedzy innymi dlatego, że wedle opinii naszych włodarzy tej odwagi mu zabrakło. Nastąpiły te dziwne mecze z pustą, a raczej niepełną ławką rezerwowych i w zasadzie całe legijne środowisko miało za złe trenerowi Urbanowi, że zaprzestał stawiania na młodych. Nikt nie wierzył szkoleniowcowi, który twierdził, że nie bardzo jest na kogo stawiać, szczególnie w sytuacji gdy wynik przy Łazienkowskiej 3 zaczął się liczyć ponad wszystko a wystawianie młodych nie oznaczało żadnej dyspensy. Wypisz wymaluj dokładnie to samo mamy w obecnej sytuacji, Henning Berg postawił na młodych Dudę, Bielika i Makowskiego i tych zawodników wprowadzał, lub jak kto woli wprowadził do składu. Oni według trenera prezentowali odpowiedni poziom by powierzać im obowiązki ligowca. W przeciwieństwie do kolejnych młodych, którzy wedle sztabu szkoleniowego do tej roli jeszcze niedorośli, czyli Bartczaka, Wieteski i Ryczkowskiego. Choć warto zauważyć, że wspomniana trójka swoje mecze już rozegrała, zaliczając swoje minuty na boisku i zdobywając doświadczenie. Podsumowując, każdy z tych trenerów potrafił prowadzić młodego zawodnika, nie każdy potrafił na takiego postawić. Jednak moim zdaniem zarówno Urban, jak i Berg mają umiejętność postawienia na kompletnego młokosa, jednocześnie mając wizję i swoje wymagania. Jednak jeśli młody zawodnik tych wymagań nie spełnia, to w oczach zarówno jednego, jak i drugiego nie zasługuje na na bezkrytyczne wystawianie go do pierwszego składu. Historia Urbana już wybroniła, zobaczmy jak będzie z wyborami Henninga Berga, ale pisanie o którymkolwiek, że w ogóle nie stawia na młodzież jest zakłamywaniem rzeczywistości.
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"