A+ A A-
  • Zbyszek
Z reguły nie komentuje walk bokserskich o nic,ale tym razem chyba należy napisać kilka zdań o Tomaszu Adamku, który , oby, zakończył po dzisiejszym ciężkim nokaucie z ręki Jarrella Millera bogatą karierę zawodniczą. Tomasz Adamek ma 42 lata, stoczył 59 walk z których 53 wygrał, i 6 przegrał, w tym 3 przez K.O.Był mistrzem świata Federacji WBC w wadze półciężkiej i kiedy po porażce z Dawsonem chciał przejść do kategorii junior ciężkiej jego ówczesny trener Gmitruk i menedżer Wasilewski nie chcieli się na to zgodzić.Adamek, aby rozwiązać niekorzystny dla niego kontrakt z nimi przez rok nie boksował i w 2007 roku przeniósł się do USA. Tam szybko zdobył pas mistrza świata Federacji IBF i jako niepokonany w tej wadze z początkiem 2010 roku zaczął występować w wadze ciężkiej. W drugiej swojej walce w tej wadze w kwietniu sprawił ogromną sensację wygrywając z wysoko notowanym Chrisem Arreolą. Po tej walce sposobił się do pojedynku o pas tocząc zwycięskie walki z wysokimi bokserami, m.innymi z Grantem, który wygrał z Gołotą. Do walki o pas mistrza WBC zaprosił go Witalij Kliczko,a walka odbyła się we Wrocławiu we wrześniu 2011 roku i zakończyła przez TKO. Po niej Adamek znowu zaczął wspinaczkę na szczyt i po kilku bojach doszedł do walki o prawa pretendenckie z Ukraińcem Głazkowem w marcu 2014 roku. Niestety ten pojedynek przegrał. Gdyby go wygrał mógł być mistrzem Świata IBF. Bowiem sytuacja tak się ułożyła,że posiadacza 3 pasów Władymira Kliczkę pokonał Tyson Fury, który odmówił walki o pas z Głazkowem i został tytułu pozbawiony. Do pojedynku doproszono Charlesa Martina, który został mistrzem ,gdyż Ukrainiec doznał kontuzji prawego kolana i nie mógł kontynuować walki. Ostatnio widzieliśmy Martina w walce z Kownackim.Moim zdaniem Adamek wygrałby z Amerykaninem. Po porażce Adamek wrócił do kraju i osiadł w rodzinnej Wiśle.Po kilku miesiącach odpoczynku dusza wojownika dał o sobie znać i Adamek wrócił na ring. Nie był jednak dobrze przygotowany i obok paru wygranych poniósł porażki ze Szpilką i bolesną, przed czasem z Moliną w kwietniu 2016 roku. Po tej porażce wziął się ostro za przygotowania i na matę powrócił dopiero w czerwcu 2017 roku wygrywając z niezłym Australijczykiem Haumono.Potem wygrał z Kassim i przed czasem z wysoko notowanym Abellem. Ta ostania wygrana dała mu przepustkę do walki o prawa pretendenckie ,ale wybierając Jarrella Millera poprzeczka został zawieszona zbyt wysoko. Miller ma 30 lat, wzrost 193 walk 22, wszystkie wygrane. Co prawda waży zbyt wiele i chyba Adamka zlekceważył , bo dziś wniósł na ring prawie 144 kg, przy "normalnej" wadze ok.134 kg. W rankingach zajmuje 5-6 miejsce i jest stałym kandydatem do walki o pasy,ale Federacje pozwalają "świętym krowom" czyli Wilderowi i Joshule na wybieranie rywali poza rankingiem, odsuwając walki z pretendentami ze względów finansowych. Miller nie jest bokserem kasowym,nie walczy efekciarsko , nie ma na koncie skandali, nie jest nawróconym przestępcą,albo narkomanem, a za to jest tym ,który może z wielkimi wygrać, więc jest ostawiony do poczekalni. On podobnie jak Kownacki zadaje bardzo dużo ciosów jak na wagę ciężką, bo średnio ok.70 na rundę. Dotychczas siłą Adamka była szybkość,ale dziś to Miller był szybszy. Przytłoczył go również ruchliwością i ilością zadanych uderzeń. Adamek chciał stosować metodę doskok, uderzenia na dół tułowia i odskok ,ale był za wolny i Miller dopadał go przy linach. Aż zal było patrzeć na męczarnie Polaka, aż po minucie drugiej rundy Miller dwoma prawymi podbródkowymi dokończył dzieła zniszczenia.Wieku się nie oszuka, fizjologi również nie i dlatego panie Adamek kończ pan piękną przygodę z boksem.
This is a comment on "Ani Słowa o Futbolu"