W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!
Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.
Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...
TRZYMAJMY POZIOM!

Wiele osób odsądzających wczorajszą Legię od czci i wiary powinno po dzisiejszym antyfutbolu nieco zweryfikować swoje poglądy...
Lenczyk odstawił Mraza, dał sobie spokój z trzema ofensywnymi pomocnikami, Śląsk wrócił do swojej gry i w jesiennym stylu wyszarpie te 3 punkty. W pełni zasłużenie zresztą, Widzew po przerwie nie istnieje.
Nie potwierdzam.
Pierwszą doskonałą okazję w meczu miał Bełchatów (Wacławczyk), Nowak bez wątpienia spartolił wczoraj więcej sytuacji niż Cani, a to co robiła obrona Polonii na czele z Sadlokiem (np. podanie pod nogi Nowaka we własnym polu karnym w około 30. minucie meczu) było naprawdę słabiutkie.
tylko, że ja jestem daleki od krytykowania samej gry, szans, czy możliwości tego zespołu. Chodzi mi natomiast o to, że o ile my poświeciliśmy wiele uwagi naszym włodarzom zarzucając im niepomaganie drużynie, to J. Wojciechowski wręcz utrudnia pracę Zielińskiemu. Zostawia mu coraz mniejsze pole manewru, stąd teksty o trenerze Wojciechowskim.
Te naciski, nerwowa atmosfera (w poprzednim sezonie mieliśmy tak u nas), ciągła nerwówka, to na pewno nie pomaga drużynie z Konwiktorskiej. Wystawianie trzech wysuniętych napastników również. Ma podobne wrażenie jak Zbyszek, że nowi jeszcze nie przystosowali się do gry w naszej lidze ale to zakupy prezesa więc...muszą grać w pierwszym składzie (a Jodłowiec w pomocy). Zresztą my to przeżyliśmy z Mezengą, Cabralem i resztą. Trener Skorża dość szybko się otrząsnął, trener Zieliński chyba nie będzie miał szans. O tym pisałem. Sama gra wygląda nieco słabiej niż jesienią ale na pewno nie tak, że wywaliłbym trenera. Moim zdaniem największym wzmocnieniem tego zespołu byłby urlop [prezesa, tak do końca ligi. Mógłby się zdziwić jak by wrócił.
Zieliński ma pecha - gdyby Cani był w formie strzeleckiej z końcówki jesieni, mieliby dziś co najmniej cztery punkty więcej. Choć w tym też można się doszukiwać destrukcyjnego wpływu Wojciechowskiego, bo Cani nie pojechał na jedno ze zgrupowań, kłócili się o przedłużenie kontraktu i ogólnie robili wiele rzeczy, które z przygotowywaniem formy na rundę wiosenną wiele wspólnego nie miały.
Natomiast Sikorski musiał włożyć wszystkie swoje umiejętności by ten strzał spartolić
Miał dużo łatwiejszą piłkę.Z kierowniczą rolą JW zgadam się w pełni.Tą przegraną na swoje konto może zapisać sobie trener Wojciechowski
- "W tej drużynie nie wiadomo czy liczą się wyniki czy też chora wola właściciela."
Wystawienie (po awanturze) Jodłowca w pomocy (gdzie życzył sobie J.W.) i upychanie (celne określenie Gawina) trzech typowych środkowych napastników na placu wskazują jednoznacznie o co chodzi we tej drużynie. W Polonii "kierownik" taż niewiele ma do gadania. Liczą się pomysły, aspiracje i fanaberie prezesa. Jak to wychodzi każdy widzi.
@ Gawin
Co do pudła Sikorskiego to jestem przekonany, że miał dwa razy dalej do bramki niż Vrdoljak w Poznaniu
Też zastanawiam się o co chodzi w Polonii z tymi ostatnimi transferami.
Wczoraj np.przez ostatnie dziesięć minut z przodu tłoczyli się Çani, Dwaliszwili i Sikorski - trzech środkowych napastników.
A propos Sikorskiego, jeżeli ktokolwiek jeszcze tego nie widział, koniecznie zajrzyjcie tutaj
Powielanie tego modelu w piłce świadczy, że Pan Wojciechowski na tym sporcie nie zna się w ogóle. Drużyna piłkarska jest jak mechanizm złożony z trybików w którym każdy musi pasować do siebie. Inaczej cały mechanizm nie działa, albo działa żle. Do tego trener jest postacią pierwszoplanową. W Polonii trener Zieliński ustawia drużynę na grę piłką, a nie na utrzymywanie się przy niej i techniczne sztuczki. Tym zasadniczo różni się na przykład od trenera Bakero. Sprowadzono mu zaś zawodników preferujących grę techniczną połączoną ze zdobywaniem terenu poprzez próby ogrania rywali. Ci zawodnicy w perspektywie czasu przestawiliby się na styl trenera. Ale na razie spowalniają akcje i pozwalają sobie odbierać piłki. Siłowa gra w naszej lidze ich /i nie tylko/ zaskakuje i nie mogą sobie z nią poradzić.
Można też zauważyć zasadniczą różnicę w komforcie pracy trenerów Legii i Polonii. Trener Skorża może nie wystawić sprowadzonych zawodników lub ich w trakcie gry wymienić. Niechby tego spróbował Jacek Zieliński. W tej drużynie nie wiadomo czy liczą się wyniki czy też chora wola właściciela.
Po pierwsze, to jest skandal, że zespół, który walczy o MP musi grać u siebie (!) na takim kartoflisku. Przecież to z mety o kilkadziesiąt procent zmniejsza szanse zespołu na zwycięstwo. Liczę, że legijni dziennikarze zajmą się tym tematem, bo oszczędności oszczędnościami ale... szanujmy się, tak?
Po drugie, od razu uprzedzam gdybologów: gdyby ŁKS potrafił wykorzystywać takie szanse, to nie byłby teraz tam, gdzie jest a ja nie pisałbym przed meczem o łatwych 3 punktach.
Po czwarte, nasz trener ewidentnie walnął się w ustawieniu. Chciał przetestować jak będzie wyglądała gra duetu Rado+Ljuboja, jeśli za nimi będzie brylował Blanco. Jak było widać na załączonym obrazku wyglądało to beznadziejnie - Blanco nie potrafi rozgrywać piłki, on co najwyżej może wykańczać akcje. Choć uczciwie muszę przyznać, że miał jedną szansę (po akcji Wolskiego) i ją koncertowo spartolił.
Po piąte, pierwszy raz od długiego czasu widziałem Legię grająca Stojanova i muszę przyznać, że nie jest to przyjemny widok. Koncentracja, koncentracja i jeszcze raz koncentracja. Jeśli przed meczem trener mówi, że gramy 11 meczów o życie a potem na boisku widzimy coś takiego, to od razu pojawiają się wątpliwości co do roli pana Macieja w szatni. Albo panowie piłkarze chcą mieć takiego trenera albo nie chcą. Jak chcą, to niech, kurna mańka, biegają po tym boisku a nie snują się jak zombie w Zaduszki.
Po szóste, mecz się odbył, mimo wszystko wygraliśmy i w końcu spowodowaliśmy, że tabela wygląda tak jak powinna...
Proponuję jednak miejsce na czarnej-eLce poświęcone temu tematowi
masz na myśli "odkrycie sezonu" sprzed kilku lat, bezapelacyjną gwiazde meczu Legii Warszawa z Austrią Wiedeń?
bardziej chodziło mi o to, że Korzym był nawet na testach w Chelsea, jeszcze będąc nastolatkiem, a teraz... ustabilizował formę na poziomie Korony Kielce (moim celem nie było tu ubliżanie ani Koronie, ani Maćkowi)
Korzym się ustabilizował, osiągnął poziom na jakim gra na prawdę dobrą piłkę. Pewnie, nie jest to poziom Legii, Wisły czy Lecha ale w Kielcach dali by się pokroić za swojego Maćka.
Zawsze lepiej tak niż to co spotkało wielu młodych z talentem, nawet nie będę ich wymieniał bo ich nazwisk już nikt nie pamięta.
Zresztą przedłużony kontrakt świadczy o tym, że nasi szkoleniowcy wierzą w tego chłopaka. Czegoś mu brakuje by się "odblokować" ale grać potrafi. Być może odblokuje się w Lechii.
chociaż wiemy już, że Kosa grać potrafi "bez tremy" (przedsezonowe sparingi, ŁKS na zapleczu ekstraklasy)
co z tego, skoro w koszulce z eLką na piersi nie radzi sobie z tremą...
i fakt, że sobie z nią poradzi w Gdańsku nie oznacza, że po powrocie, w Legii będzie już tylko lepiej
Mnie też. Tylko nie wiem w jakim celu przedłużono z nim kontrakt (tzn. rozumiem o co chodzi ale nie rozumiem po co on w Legii na dłużej)
Bardzo ale to bardzo mnie to cieszy.
Opcja oszczędnościowa Lecha Poznań.
Blotka w talii kart służąca zdopingowaniu króla Probierza.
Polska nadzieja trenerska, rodzimy „special one”, którą odkryli włodarze Kolejorza.
Dobry kumpel Piotra Rutkowskiego, syna Jacka Rutkowskiego.
to zasłona dymna!! Ci w Poznaniu czekają, aż Skorża nie zdobędzie mistrza z Legią i nasz Zarząd nie przedłuży z Nim kontraktu!!!
i wtedy Go z otwartymi ramionami przyjmą w Lechu!!