Logo

Orlando Sa piłkarzem Legii

saWywoływany przez wielu kibiców transfer napastnika stał się faktem. Tuż przed rozpoczęciem rundy wiosennej Legię zasilił Orlando Sa. Portugalczyk ściągnięty z zespołu AEL Limassol podpisał z Legią 3,5-letni kontrakt. Z zainteresowaniem będziemy przyglądać się poczynaniom zawodnika, którego przejście do Legii stanowi z pewnością hit zimowego okienka transferowego w Polsce.

Orlando Sa to zawodnik, który ma w swoim CV pobyt w FC Porto i FC Fulham, występy w portugalskiej młodzieżówce oraz epizod w pierwszej reprezentacji Portugalii. To zawodnik, któremu daleko jeszcze do piłkarskiej emerytury (w maju skończy 26 lat), który dzięki występom i regularnym bramkom w lidze cypryjskiej (w tym sezonie 18 meczów i 13 bramek) odbudował formę po nieudanym pobycie w Fulham, który jest w rytmie meczowym i praktycznie z marszu będzie mógł zacząć grę w ekstraklasie. Zakupiliśmy gotowy 'produkt'.

Trudno wprawdzie uważać Orlando Sa za gwiazdę światowego formatu, ale trzeba jednocześnie odnotować, że nie ściągamy ani no-name'a z głębokich rezerw, ani emeryta szukającego okazji do przedłużenia piłkarskiej kariery. Ściągamy 'gatunek' zawodnika, który w Polsce zwykł pojawiać się bardzo rzadko. Czy Orlando Sa, wraz ze swoimi znajomymi z ligi cypryjskiej, Helio Pinto i Dossą Juniorem (z Dossą grał zresztą w swoim pierwszym, średnio udanym sezonie w barwach AEL), wraz z doświadczonymi Miro Radoviciem i Ivicą Vrdoljakiem, w towarzystwie ambitnych Henrika Ojamy czy Kuby Koseckiego, będzie w stanie znacząco przyczynić się do podniesienia sportowego potencjału Legii?

Odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista, ponieważ w futbolu ciężko zaplanować cokolwiek ze stuprocentową gwarancją realizacji. Co do Orlando Sa istniały poważne wątpliwości w sztabie szkoleniowym Legii, pierwsze 'podejście' do transferu Sa zostało przecież wstrzymane na skutek negatywnej opinii Henninga Berga. Przy okazji tego transferu można stawiać także pytania nie związane bezpośrednio z piłkarskimi umiejętnościami Portugalczyka. Dobrze poinformowani powiadają, że Sa nie jest zawodnikiem łatwym w prowadzeniu, ba, niektórzy komentatorzy sądzili nawet, że to właśnie z tej przyczyny Legia początkowo odstąpiła od przeprowadzenia transferu, a decyzję o transferowej wstrzemięźliwości jeszcze kilka tygodni temu uznawali za... sukces i przejaw dojrzałości legijnego skautingu. Dodajmy, że w Orlando Sa powiększa w Legii i tak już mocną 'kolonię' posługującą się językiem portugalskim (wyżej wspomniani Dossa Junior i Helio Pinto, do tego Raphael Augusto, Guilherme oraz Alan), co nakazuje zastanowić się nad reakcją szatni i mogącymi powstać w niej podziałami. Orlando Sa został sprowadzony za pół miliona euro, ale ważniejszy od kwoty odstępnego jest fakt, że Portugalczyk z pewnością będzie stanowił znaczącą, być może najwyższą, pozycję w budżecie płacowym Legii, nawet jeżeli pojawiające się plotki o 600 tysiącach euro rocznie są nieco przesadzone. Wreszcie - sprowadzenie Orlando Sa wydłuży drogę do pierwszego składu Legii dla Michała Efira czy Patryka Mikity, na rozwój których, wraz z otrzymywaniem kolejnych szans w 'jedynce', wszyscy przecież liczymy.

Cóż, wszelkie nadzieje i wątpliwości wkrótce zweryfikuje boisko. Byłem zwolennikiem ściągnięcia do Legii nowego napastnika, należałem do grona osób rozczarowanych dyspozycją Lado Dwaliszwilego i nie dowierzających, aby napastnicy znajdujący się w kadrze Henninga Berga, mogli zapewnić nam odpowiednio wysoki poziom w pierwszej linii. Transfer Portugalczyka zdecydowanie bardziej mnie cieszy niż niepokoi.

Z aprobatę postrzegam ściągnięcie Orlando Sa jako ruch mający na celu coś znacznie większego niż tylko odciążenie Lado. To odważny krok, zapewne w znacznej mierze podejmowany z myślą o starcie w europejskich pucharach. Duże jak na nasze warunki pieniądze, znaczne oczekiwania, chociaż, jak zwykle w takich przypadkach, również ryzyko. Jak przystało na Legię, zagraliśmy ostro, bardzo ostro.

Boa sorte, Orlando. A właściwie, już po naszemu – powodzenia. Oby jak najwięcej takich bramek w barwach Legii:

sa goal    

Dyskusja (3)
1piątek, 14, luty 2014 15:09
corazstarszy
@Gawin76
Boa sorte, Orlando

To się pochwalę: Faço czy właściwie fazemos votos que jogues o seu melhor futebol possível, que dês sovas aos nossos adversários, que conquistes o compeonato nacional com o teu novo clube e, por final, que se apurem para a Liga dos Campiões.

Zobaczymy, jak będzie. W zakresie terminu zatwierdzenia zawodnika do gry, mam pewne skojarzenia z Blanco & Novo. Zwłaszcza po tym drugim, o ja głupi, oczekiwałem bardzo wiele. Czy owa kolonia portugalskojęzyczna stanowi czynnik zagrażający jedności szatni? Nie lekceważyłbym tego i Gawin76 słusznie to wyeksponował. Zarobki trochę przerażające, ale szefostwo mamy chyba tego rodzaju, że w czym, jak w czym, ale w finansach to ma rozeznanie. Napastnik był potrzebny, bo absencja Marka się ciągnie.
2piątek, 14, luty 2014 15:27
Monrooe
@ corazstarszy

- "...mam pewne skojarzenia z Blanco & Novo. Zwłaszcza po tym drugim, o ja głupi, oczekiwałem bardzo wiele"

To ja z tym pierwszym. Szczególnie po pierwszych sparingach, w których ten zawodnik wystąpił. Do dziś nie wiem co poszło nie tak. Bo w to, że ten facet nie potrafił grać nie uwierzę. Znaczna część kibiców z Grecji również. To jednak pokazuje, jak bardzo różna bywa rzeczywistość od oczekiwań. Dlatego na to jak będzie wyglądała gra Orlando Sa grzecznie poczekam do pierwszych meczów z jego udziałem.
3piątek, 14, luty 2014 15:58
urka
"powiększa w Legii i tak już mocną 'kolonię' posługującą się językiem portugalskim (wyżej wspomniani Dossa Junior i Helio Pinto, do tego Raphael Augusto, Guilherme oraz Alan), co nakazuje zastanowić się nad reakcją szatni i mogącymi powstać w niej podziałami"

Duża popularność tego języka w szatniach zespołów z Cypru doprowadziła do pewnego podziału związanego z naszymi szatniami. Otóż oni regularnie grali w pucharach a w naszych szatniach wszyscy zGODNIE twierdzili że "dali z siebie wszystko ale niestety..."
To samo można powiedzieć o zespołach z Ukrainy, Rumunii już nie wspominając o Portugalii Smile
yvComment v.2.01.1
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.