Logo
Sheriff Tyraspol zszokował wczoraj cały piłkarski świat, a jednym z bohaterów tego meczu był Jakszobijew. Co o nim do powiedzenia ma Michniewicz? "Czesław Michniewicz postanowił wyjaśnić, dlaczego Yaxshiboyev nie przebił się do składu mistrzów Polski. Trener Legii Warszawa zwrócił uwagę na zaległości w przygotowaniu do gry i niską frekwencję na treningach. – Trafił na Łazienkowską po trzech miesiącach bez treningu z drużyną. Miał zaległości, problemy z fizycznością, ale pokazał też, że potrafi grać. Wyleczył się, to nadszedł Ramadan, który przeszkadzał mu w treningach. Szykowaliśmy go na ostatnie spotkania, w trakcie treningów wyglądał fantastycznie, ale złapał kontuzję – ocenił trener mistrzów Polski. – Potem był myślami gdzieś indziej, bo żona spodziewała się dziecka. Miał wrócić? Zakaził się koronawirusem. Mladenović potrafił go nazwać profesorem. W lipcu i sierpnia miał jedenaście procent frekwencji na treningach. Ale teraz trafił do miejsca, w którym ma większą swobodę rozmów. Piłka potrafi być przewrotna. Sprowadził żonę do Tyraspola, ma wsparcie i cieszymy się, że dobrze mu idzie, bo wciąż jest zawodnikiem Legii. Cieszę się, że strzelił gola Realowi, choć szkoda, że nie trafił też po raz drugi – dodał Czesław Michniewicz. " Oraz: "- Jasur przyszedł do nas w lutym, po zakończonym sezonie w Białorusi. Przez trzy miesiące nie trenował z żadną drużyną. Potrenował trochę z nami, nadrabiał zaległości, a w sparingu z Zawiszą Bydgoszcz zrobił fantastyczną asystę. Widać było, że potrafi grać, ale ma problemy z fizycznością. No i przytrafiła się kontuzja - wskazuje pierwszą przyczynę Michniewicz. - Jak już wyszedł z kontuzji to przyszedł ramadan. Jak wyszedł z ramadanu, to kończył się sezon. Jasur miał zagrać w trzech ostatnich meczach, ale nie był jeszcze gotowy. Szykowaliśmy go na Podbeskidzie Bielsko-Biała. Wyglądał fantastycznie, to był jego najlepszy okres. Dzień przed meczem zgłosił uraz. Powiedział, że nie może zagrać - dodaje trener Legii. - Potem Jasur pojechał na urlop, w tym czasie z żoną spodziewali się dziecka. Myślami był gdzie indziej. Po urlopie złapał koronawirusa... To splot nieszczęść. Cieszę się, że Jasur jest teraz w miejscu, gdzie swobodnie mu się rozmawia po rosyjsku. U nas był wycofanym zawodnikiem. Wiedzieliśmy jednak, że umie grać. Jak następowała u niego zwyżka formy to Mladen (Filip Mladenović - red.) zwracał się do niego: El Profesor. Cieszymy się z sukcesów Jasura, bo to ciągle nasz zawodnik - zakończył wypowiedź Michniewicz na konferencji przed meczem Legia - Leicester City w Lidze Europy. " Powiem tylko, że CM ma zadatki na zrobienie wielkiej kariery w polityce.
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.