Logo

Ruch - Legia 0-0: Głową w mur

Legii nie udało się zapewnić sobie pierwszego miejsca w tabeli Ekstraklasy po rundzie zasadniczej sezonu. W meczu 29. kolejki drużyna mistrza Polski zremisowała w Chorzowie z Ruchem 0:0.

Legia przystąpiła do meczu z Ruchem osłabiona brakiem kontuzjowanego Ivicy Vrdoljaka. Miejsce kapitana naszej drużyny zajął Dominik Furman. Była to jedyna roszada w składzie zespołu, który niespełna tydzień temu pewnie pokonał w Warszawie Zawiszę. Jedenastka wybrańców Henninga Berga prezentowała się zatem następująco: Kuciak – Broź, Rzeźniczak, Astiz, Brzyski – Żyro, Furman, Guilherme, Jodłowiec, Kucharczyk – Saganowski. Podopieczni Waldemara Fornalika rozpoczęli piątkowy mecz w składzie: Putnocky – Konczkowski, Grodzicki, Helik, Oleksy – Visnakovs, Babiarz, Starzyński, Surma, Gigołajew – Kuświk. W barwach gospodarzy zabrakło doświadczonego Marcina Malinowskiego, a na ławce rezerwowych zasiedli między innymi Marek Zieńczuk oraz nasi starzy znajomi – Wojciech Skaba i Michał Efir.

Mecz mógł zacząć się pechowo dla Legii. W 3. minucie do długiego podania od Rzeźniczaka wystartował Żyro. Nasz skrzydłowy zderzył się z bramkarzem Ruchu, po czym przez kilkadziesiąt sekund wyglądał na mocno zamroczonego. Na szczęście był w stanie kontynuować mecz.

Po kilku minutach rozpoczął się napór Legii. W pierwszej fazie szturmu prym wiódł Saganowski. W 10. minucie akcję w swoim stylu przeprowadził Jodłowiec i wypatrzył naszego napastnika dobrze ustawionego w polu karnym. Saganowski zdołał oddać strzał, ale nieznacznie się pomylił. Cztery minuty później znów Saganowski rozegrał dwójkową akcję z Guilherme, ale został zablokowany w polu karnym. Po dośrodkowaniu Furmana z rzutu rożnego Saganowski trzeci raz próbował szczęścia, ale jego uderzenie głową minęło bramkę gospodarzy.

Później do głosu doszli pozostali legioniści. W 20. minucie do strzału lewą nogą doszedł Żyro, niestety przeniósł piłkę nad porzeczką. Kilka minut później z ostrego kąta szczęścia próbował Kucharczyk, również bez powodzenia. W 25. minucie z rzutu wolnego uderzył Żyro. Strzał był celny, ale Putnocky wybił piłkę. Minutę później dobrze w polu karnym zachował się Guilherme, jednak Putnocky wyszedł z bramki i obronił strzał. Gospodarze nie byli w stanie stworzyć zagrożenia pod bramką Legii.

W 33. minucie doskonałym podaniem do Brozia popisał się Furman. Broź rozegrał piłkę z Żyrą i wpadł w pole karne, gdzie został sfaulowany przez Gigołajewa. Sędzia Przybył podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Guilherme, ale strzelił lekko, w sygnalizowany sposób i Putnocky wybił piłkę. Po rzucie rożnym doskonale do piłki wyszedł w powietrze Jodłowiec, ale futbolówka została wybita z linii bramkowej. W 39. minucie po kolejnej dobrej akcji legionistów w polu karnym na czystej pozycji znalazł się Żyro, ale nie zdecydował się na strzał z prawej nogi tylko próbował jeszcze zgrywać piłkę. Niestety, ta próba nie znalazła adresata. W 42. minucie po kolejnym bardzo dobrym podaniu od Furmana na strzał zza pola karnego zdecydował się Kucharczyk, jednak nie trafił w bramkę.

Legia w pierwszej połowie miała miażdżącą przewagę, ale ku naszemu rozczarowaniu wynik brzmiał 0:0.

Drugą połowę drużyny rozpoczęły bez zmian w składach. W 47. legioniści rozegrali dobrą akcję na prawym skrzydle, po którym wykonywaliśmy kolejno dwa rzuty rożne, jednak nie udało się oddać celnego strzału na bramkę gospodarzy. W 50. minucie po kolejnym rzucie rożnym blisko szczęścia był Rzeźniczak, ale bramka Ruchu była jak zaczarowana. Legioniści bardzo szybko odbierali piłkę zawodnikom Ruchu i ponawiali ataki, ale... mijały minuty i nadal nie udawało się zamienić przewagi na gola.

Gospodarze czekali na swoją szansę i mogli doczekać się jej w 56. minucie, kiedy rzut wolny z bocznego sektora boiska wykonywał Starzyński. Piłka minęła jednak bramkę Legii. W pierwszym kwadransie drugiej połowy ataki gospodarzy, podobnie jak przed przerwą, miały charakter incydentalny. Osamotniony Kuświk nie był w stanie stworzyć zagrożenia dla bramki strzeżonej przez Kuciaka.

W 66. minucie na boisku pojawił się Orlando Sa, zmieniając Marka Saganowskiego. W tej samej minucie dalekim strzałem z dystansu popisał się Babiarz, myląc się nieznacznie. Kilka minut później podobną próbę podjął Starzyński. Legia odpowiedziała strzałem Jodłowca, po którym wykonywaliśmy kolejny rzut rożny, jednak niejako tradycyjnie – bez efektu bramkowego. Ruch jakby zwietrzył szansę na zaatakowanie sfrustrowanej nieskutecznymi atakami Legii, ale nadal to nasza drużyna była bardziej niebezpieczna. Do strzałów dochodzili Jodłowiec i Sa, ale wynik wciąż pozostawał bezbramkowy.

Piętnaście minut przed końcem meczu sędzia był zmuszony na kilka minut przerwać mecz z powodu dymu powstałego w wyniku popisów pirotechnicznych w wykonaniu kibiców. Tuż po tej zmianie Legia znów groźnie zaatakowała, ale strzał Guilherme został ofiarnie zablokowany przez jednego z obrońców Ruchu. W 83. minucie po kolejnej wybornej akcji Legii i podaniu Guilherme centymetrów zabrakło Kucharczykowi do wbicia piłki do pustej bramki. W 87. minucie po akcji Kucharczyka strzału na bramkę Ruchu nie zdołał oddać Żyro. Tuż po tej akcji nasz prawoskrzydłowy został zmieniony przez Jakuba Koseckiego. W 90. minucie po podaniu z rzutu wolnego od Brzyskiego w wyśmienitej sytuacji mógł się znaleźć Rzeźniczak, ale zdezorientowany nie opanował piłki. Kilkadziesiąt sekund później Kosecki podał do Kucharczyka, ale Michałowi kolejny raz centymetrów zabrakło do wbicia piłki do pustej bramki.

Mecz zakończył się remisem 0:0. Trudno powiedzieć co bardziej zaskakuje – że krytykowana za postawę wiosną Legia mogła zagrać tak dobry mecz, czy że można było zagrać tak dobry mecz i... go nie wygrać.

Dyskusja (22)
1piątek, 24, kwiecień 2015 22:35
Dobry prognostyk przed rundą finałową Smile
Dziś naprawdę nie chciało nic wpaść, łącznie z karnym niestety Sad
2piątek, 24, kwiecień 2015 23:16
Senator
Ja to chyba jestem już za stary bo to wszystko nie na moje nerwy. Jasne fajnie cisneli, grali chcieli tylko kuźwa ja mam zszargane nerwy, weekend do bani i ogólnie jestem zwyczajnie zły.
Chyba trzeba rzucić w diabły to wszystko i zająć się rowerem czy spacermi.
Zgred wypij za moje zdrowie, dzięki.
3piątek, 24, kwiecień 2015 23:23
Zbyszek
@Senator.
Mimo że mi nie do śmiechu, bom wrócił do domu po pogrzebie siostry to jednak Ciebie pocieszę i dodam Tobie otuchy, abyś przestał twierdzić,że się nie znasz.
Rozmawia dwóch kibiców Legii:
"NIE ROZUMIEM jak można nie wygrywać wygranych meczów,a w innych tak kiepsko grać",
"Ja Tobie to mogę wytłumaczyć i wyjaśnić"
" Wytłumaczyć i wyjaśnić to ja też mogę, ale NIE ROZUMIEM".
4piątek, 24, kwiecień 2015 23:35
corazstarszy
Wynik do przewidzenia, ale mimo wszystko wkurzające to. Zgadzam się jednak, że gra Legii była długimi fragmentami OK.
Ładna była ta akcja opisana w tekście jako: 'Kilkadziesiąt sekund później Kosecki podał do Kucharczyka, ale Michałowi kolejny raz centymetrów zabrakło do wbicia piłki do pustej bramki'. Uważam, że należał się karny w tej sytuacji, gdy Orlando Sa tak się złościł, już w doliczonym czasie. Został siłą sprowadzony do parteru przez zawodnika drużyny przeciwnej zainteresowanego właśnie uczynieniem tego, a nie zajętym piłką. Pewnie i tak byśmy nie strzelili. Na kolejkę przed końcem rundy zasadniczej Legia uzbierała 53 punkty. Tyle ile za Skorży na koniec 2011/12. Mało imponujące.
5piątek, 24, kwiecień 2015 23:35
Zgred Maruda
@ Senator

Masz załatwione- zdrowie jest bezcenne.
Niestety takie mecze się zdarzają, pocieszeniem jest to, że bywają bardzo rzadko.Sytuacjami tego meczu można by obdzielić ze trzy następne wygrane po jakieś 2;0...no cóż właśnie taki się trafił.
Pocieszeniem jest fakt całkowitej dominacji, powrotu świeżości i dobrej motoryki.Tak jak napisał Kibic50 to dobry prognostyk na rundę finałową.

@ Zbyszek
Szczere wyrazu współczucia po stracie w Rodzinie.
( jestem przed tym samym...)

pozdrawiam
6piątek, 24, kwiecień 2015 23:57
Senator
@Zbyszek
dzięki panie Zbyszku fajny ten pana dialog, naprawdę tylko mnie dalej trzyma. Tym bardziej że ja już o tym pisałem ten cały Ruch to dla mnie popierdółka jakaś. Już wyżej cenie Piasta mają przynajmniej jednego piłkarza Podgórski mu. Tu Kuświk no zesz dajmy spokój.
7sobota, 25, kwiecień 2015 00:22
Senator
@Zbyszek
widzi pan z tych nerwów to nie potrafię się zachować, wyrazy współczucia panie Zbyszku.
8sobota, 25, kwiecień 2015 00:27
1313
Frajerski remis i tyle. Dziś nawet jakbyśmy miel (a należał się jeszcze 1) karny i ze 3 sytuacje na pustaka to i tak by nic dziś nie wpadło. Sagan,Kuchy,Żyro oni są tak drewniani jeśli idzie o technikę użytkową, że każdy obrońca jest ich wstanie zablokować. Gui,Duda,Sa to jedyni piłkarze, którym piłka nie przeszkadza. Panie prezesie był pan na trybunach mam nadzieję, że po tym meczu już pan wie kogo sprowadzić, a kogo nie. Szkoda szkoda tych 2 punktów a tak pewnie kuchenkorz dziś wciśnie jakiegoś farfocla i zaś nici z choćby minimalnej przewagi po podziale.
9sobota, 25, kwiecień 2015 08:56
mort
Zbyszku - wyrazy współczucia.

Odnośnie meczu to dopiero dziś mogę się odnieść a i to nie bez zdenerwowania.

Główne jego powody są dwa.
Ten mniej ważny to brak skutecznści i chocby cienia uśmiechu szczęścia piłkarskiego.

Ale jest on mniej ważny i zbyłbym go machnięciem ręki oraz "trudno, zdarza się" gdyż z taką grą jestem przekonany,że na obecnym poziomie reszty ligi mistrza mielibyśmy w kieszeni.

MIelibyśmy gdyż tu wchodzi drugi, zdecydowanie poważniejszy powód mojej irytacji - otóż obecnie ja nie mam nawet 10% pewności, że taki choćby (tez niedoskonały zaznaczam) poziom uda się nam osiągnąć w następnym meczu a kiedy zrobimy powtórkę z Gdańska.
Chimeryczność tej drużyny mnie zabija.
10sobota, 25, kwiecień 2015 09:05
1313
Tak już na spokojnie po w sumie dobrze przespanej nocy jedyne co mi przyszło do głowy to sławetne Pero-Pero jak sobie przypomnimy jakie fartowne gole nam wpadały w meczu z Zawiszą to los szybko nam to wyrównał.
Inna bajka to jak już napisałem nocą technika naszych piłkarzy, ale i trener Berg powinien szybciej reagować szybciej Sa, o wiele szybciej Kosecki.
Na koniec ciężko jest nie wspomnieć o skandalicznym sędziowaniu naszym graczom można niemal urwać nogę i nic, zas Legionista wystarczy ze kogoś przewróci i od razu kartka.
11sobota, 25, kwiecień 2015 10:36
anonimowy_legionista
@Gui

W sumie to nieładnie, ale cieszę, że się po drodze przytrafiła się kontuzja Żyro, a potem zawieszenie dla Dudy. Tak by pozostał tylko zmiennikiem Brzytwy. O formie MM nie warto już wspominać.

Po podaniach Gui otwierających drogę do bramki można tylko cmokać z zachwytu. Niech jeszcze się otrzaska w paru meczach, a pierwszy wyfrunie z tej drużyny latem.
12sobota, 25, kwiecień 2015 11:26
1313
Tak sobie oglądam powtórki akcji z wczorajszego meczu i taka refleksja mnie naszła dlaczego Żyro i Kucharczyk nie zamieniają się pozycjami w trakcie spotkania przecież to by im pomogło i dało jakiś element zaskoczenia dla przeciwnika. Żyro nie musiałby flegmatycznie przekładać piłki na lewą nogę,a Kucharczyk na prawą efekt mniejsza szansa dla obrońcy na blok, ale co ja tam wiem.
Dobra czas wystartować na grilla i zapomnieć na trochę o naszej skopanej lidze i oby Śląsk chociaż niech powalczy z amicorzem.
13sobota, 25, kwiecień 2015 12:47
CTP
Największym pozytywem tego meczu było tempo gry jakie narzucili legioniści. Gdybyśmy tak grali od początku tej rundy, to może nie byłoby takiej krytyki. Ruch przy takiej intensywności kompletnie wymiękł i chyba tylko przez kilkanaście minut II połowy daliśmy im trochę pograć. Natomiast, cały czas się tak zastanawiam, czy to wysokie tempo, to nie jest głównie zasługą Furmana, który bardzo często uruchamiał naszą szpicę prostopadłymi podaniami. W każdym razie Berg będzie miał zagwozdkę, gdy Ivica się wyleczy. Ewentualnie, zrobi jeszcze jedną ankietę. Wink
Bardzo dobrze mecz rozpoczął Sagan ale, jak to mawiał Maks Paradys, natury nie da się oszukać i po pół godzinie baterie mu się wyczerpały. Zawiodły za to dwa Michały. Tydzień temu im się przyfarciło, więc wczoraj koło fortuny najwyraźniej przetoczyło się w drugą stronę i co im piłka spadła na nogę, to akurat nie na tę, co trzeba. Jeśli Żyro chce coś ugrać na tzw. zachodzie, to jednak radziłbym mu popracować nad tą słabszą nogą, bo pozycji Robbena, który może to olewać, to on tam raczej od początku nie będzie miał.
Gui, mecz o wiele lepszy od tego sprzed tygodnia ale wyraźnie ma problem ze zbyt gorącą głową. Zamilski po meczu stwierdził, że już godzinę przed meczem było wiadomo, w który róg strzeli. Dużo widzi, stara się kreować grę ale to jeszcze takie trochę szczeniackie granie, czyli trochę przerost formy nad treścią. Ale, generalnie, widać, że chłopak robi postępy i to chyba obecnie najlepszy z naszej trójki "dziesiątek".
14sobota, 25, kwiecień 2015 14:31
Moros
Mnie po wczorajszym meczu jeszcze trochę "trzyma". Nie mam jakiś wielkich pretensji do zawodników bo zagrali naprawdę nieźle ale nie wygrać wczorajszego meczu to było mistrzostwo. Naprawdę szkoda, bo mieliśmy więcej sytuacji niż w czterech poprzednich ligowych meczach razem wziętych. Oby to był prognostyk tego, że wchodzimy na właściwe tory. Chociaż trudno nie zgodzić się z mortem, że tak czy inaczej środowa Legia będzie zagadką, bo w tej rundzie za dużo było już takich prognostyków, a potem lądowaliśmy twardo na ziemi.

CTP w swoim wpisie zawarłeś prawie wszystkie moje wczorajsze obserwacje. Zgadzam się z Tobą praktycznie w 100% Smile
15sobota, 25, kwiecień 2015 14:54
Senator
@mort
trafna uwaga, ja jednak zauważam drobniutkie symptomy stabilizacji formy na poziomie który nas powinien zadowolić. Jest tylko jeden problem, ja się nie znam więc mogę bajdurzyć.
16sobota, 25, kwiecień 2015 22:20
Zgred Maruda
@ Senator
Ty tym bajdurzeniem jesteś takim "kimś" co to by książkę mógł napisać! I się tu nie "śmiej" swoją tzw, nieumiejętnością - bardzo proszę.Wiemy co wiemy Panie SenatorzeSmile ale ładnie się migasz...
dobra - takie tam ...

Za każdym następnym wpisem Twoim zadam taki oto znaczek - Smile
Bo ja wiem , że Ty wiesz, a Ty myślisz, ze nikt nie wie- Senatorze?
No proszę CieSmile

Toś sobie wybrał polemikę, ale polemikę przynależności do Klubu, który jest w Tobie ... Ty nawet -udawać nie potrafisz...
i OK -szczerze- tu oszukaństwa ni ma! Ano nie może być!
Ja tam też się nie znam, ale takiego Kibica Legii dawno nie ( przepraszam) za stary jesteśmy- nie czułem.

Ładne jest to -co jest w Nas, cała reszta nawet na tej stronie jest -
rozebraniem, retrospekcją, uznaniem błędów i "wykrzyczeniem" - poprawą błędów tylko -właśnie pisanych, nawet każdą inną teorią.
Poprawną- oczywiście

Właśnie wiem, że Lech wygrywa - ok!

Co dalej?
Za chwilę pojawią się słowa... oczywiście
Ale ja Wam mówię - ZOBACZYMY
17niedziela, 26, kwiecień 2015 00:16
Senator
@Zgred
Zgred ale ja bez jaj się nie znam. Próbowali mnie uczyć ,że jak jeden to tyłem do bramki, jak dwóch to przodem a ja dalej ciemny.
Wiesz czego się teraz boję najbardziej? Presji, jeszcze nie tak dawno uśmiechnięty Kuchy pier. ...
że to oni muszą my możemy. Dziś po 22 -ej już jest odwrotnie. Musi się taki Kuchy czuć chu.... a jak i reszta się tak czuje?
18niedziela, 26, kwiecień 2015 00:59
Zgred Maruda
@ Senator
Spokojnie- o to proszę... zwyczajnie
Nie miej za złe presji... Ja tam ten wynik postrzegam trochę inaczej.
Gdybyśmy zrobili na przykład - nie wiem - 3:0, 4: 0 - byłaby fala zadowolenia. Się nie odbyło....zatem. Może i lepiej-" zwieracze" zapodają i .....( dopisz co chcesz) bo teraz muszą.

"Ja się nie znam", ale jak trzeba to trzeba, innych możliwości nie widzę.
Umówmy się tak
Walimy dobrą " łychę" - Mistrzostwo
Dodatkową - też dobrą jest Puchar...
Czyli? Smile posmakujemy - Ok?
No cóż się nie wymigasz!
Bywaj
19niedziela, 26, kwiecień 2015 01:23
Senator
@Zgred
szczerze zazdroszczę Ci tego optymizmu, ja jestem wrak człowieka i tak będzie do 2 maja i boję się że i dalej. Wykończą mnie jak amen w pacierzu.
20niedziela, 26, kwiecień 2015 02:00
Zgred Maruda
@ Senator
Optymizmu- no proszę Cię...istotą rozumienia jeszcze idę pewnego rodzaju - chyba pomyślenia- zobaczymy.
Co się zaś tyczy wykończenia- och -ha ha ha -prośba moja- nie wyprzedzaj zdarzeń...Nie takie jeszcze kilogramy "rozdań" podbijesz....

Się Pan nie bój!
Jak? mam Ci przekazać, że Oni to zrobią?
Umiesz wierzyć-zaufaj
Prośba moja
21niedziela, 26, kwiecień 2015 09:04
Baron
Tak szczerze to chyba powoli musimy dopuszczać do siebie ewentualność, że MP możemy nie obronić. Te całe odpuszczanie ligi przez Berga, dziwne rotacje mogą nam wyjść bokiem, tak jak taktyka grania napastnikiem bez gola od ponad 8 miesięcy w lidze. Zarząd swoimi decyzjami też nie pomógł.
Co do meczu to Legia może i źle nie zagrała ale co z tego skoro zremisowaliśmy? Punktów za styl w futbolu się nie przyznaje. Sędzia się nie popisał w kilku sytuacjach, nie mniej indolencja strzelecka naszych piłkarzy to jest jakiś dramat.
22poniedziałek, 27, kwiecień 2015 09:39
anma1
Jeśli mamy w takim stylu nie zdobyć mistrzostwa, to może to i lepiej.
Widać innym bardziej zależy.

Ja jednak jestem (podobnie jak Zgred), pełen wiary.
Legia na tronie, w podwójnej koronie.

Spójrzmy na to inaczej: mamy szczęście przeżyć (no chyba, że serducho nie wytrzyma) ekscytujący, pełen napięcia tydzień.
Środa! Sobota!

A później będzie jeszcze ciekawiej - niech Hitchcock się schowa.
yvComment v.2.01.1
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.