Logo

Legia - Piast 4-0: Milowy krok

Legia odniosła arcyważne zwycięstwo w rywalizacji o mistrzostwo Polski. W niedzielne popołudnie w Warszawie nasza drużyna rozbiła Piasta Gliwice aż 4:0. Przed przerwą na listę strzelców wpisali się Igor Lewczuk i Guilherme, a po przerwie kolejne bramki dorzucili Kasper Hamalainen i Nemanja Nikolić.

 

W składzie Legii wyłączonego z gry do końca sezonu Aleksandara Prijovicia zastąpił zgodnie z oczekiwaniami Kasper Hamalainen. Nawet na ławce rezerwowych nie mógł usiąść kontuzjowany Ondrej Duda. Skład legionistów wyglądał następująco: Malarz – Jędrzejczyk, Lewczuk, Pazdan, Hlousek – Guilherme, Jodłowiec, Borysiuk, Kucharczyk – Hamalainen, Nikolić. Wśród gości zabrakło Radosława Murawskiego, co musiało wprowadzić zamęt w taktycznych planach trenera Latala. Piast mecz rozpoczął w składzie: Szmatuła – Szeliga, Korun, Hebert, Mraz – Mak, Bukata, Pietrowski, Vacek, Zivec – Nespor.

W pierwszej połowie mecz był wyrównany, ale Legia po profesorsku wypunktowała gości. Wydawało się, że drużyna Piasta jest dobrze ustawiona w defensywie, że pewnie operuje piłką w środku pola, jednak tylko podopieczni Czerczesowa zadawali skuteczne ciosy.

Pierwsza sytuacja godna uwagi miała miejsce w 16. minucie meczu. Pietrowski zagrał prostopadle do Nespora, który na nasze szczęście źle zabrał się z piłką. Napastnik Piasta zdołał jeszcze oddać strzał z dystansu, ale Malarz bez problemu złapał piłkę. Legia zaczęła przeważać od około 20. minuty. Nasza drużyna wykonywała dwa rzuty rożne, pod bramką gości było gorąco, ale legionistom nie udało się oddać celnego strzału. Takiego doczekaliśmy się w 23. minucie. Piłka spadła na nogę Hamalainenowi, który oddał mocny strzał zza pola karnego, jednak trafił prosto w Szmatułę. W 28. minucie Legia wykonywała kolejny rzut rożny. Pod bramką Szmatuły kolejny raz zakotłowało się - i tym razem piłka zatrzepotała w siatce. Z bliska strzelali Jędrzejczyk do spółki z Lewczukiem, który dotknął piłki jako ostatni i to jemu zapisano gola. Szmatuła nie miał żadnych szans na interwencję. Legia prowadziła 1:0. Goście próbowali odrobić stratę. Dwie minuty po objęciu prowadzenia przez Legię po rzucie wolnym potężny strzał oddał Korun, trafił jednak w Pazdana. W 39. zawodnicy Piasta rozegrali efektowną akcję, po której Zivec wycofał piłkę do Vacka. Z interwencją zdążył Jędrzejczyk, a czeski pomocnik obejrzał żółtą kartkę za faul na naszym obrońcy. W 42. minucie Zivec oddał soczysty strzał z dystansu, po którym dobrze interweniował Malarz. Minutę później słoweński pomocnik padł w polu karnym po starciu z Pazdanem, ale sędzia Marciniak słusznie puścił grę. Legia doczekała się kolejnej bramkowej szansy w 45. minucie meczu – i skwapliwie tę szansę wykorzystała. Po odbiorze w środku pola Hamalainen podał do Kucharczyka, który zagrał w pole karne do Guilherme. Brazylijczyk przyjął piłkę i spokojnie przymierzył z lewej nogi. To był klasyczny 'gol do szatni', który dał nam dwubramkowe prowadzenie.

Goście drugą połowę goście rozpoczęli odważnie, ale bardzo szybko zostali pozbawieni wszelkich złudzeń. W 52. minucie odbiór zanotował Nikolić, podał do Hamalainena, ten oddał strzał, ale Szmatuła odbił uderzenie. Dwie minuty później bramkarz gości nie mógł zrobić już nic. Po kolejnym odbiorze w środku pola piłkę otrzymał Kucharczyk, znakomicie dograł z lewej strony boiska do zamykającego akcję Hamalainena, który z bliska wbił piłkę do siatki. Było już 3:0 i mecz był praktycznie rozstrzygnięty.

Goście mogli zdobyć honorowego gola, kiedy zza pola karnego mocno uderzył Bukata, ale Malarz zachował czujność i sparował ten strzał. W 69. minucie Guilherme przewrócił się w polu karnym po ataku Heberta. Sędzia Marciniak podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Nikolić i, mimo że Szmatuła wyczuł jego intencje, umieścił piłkę w siatce. Kolejny raz tej wiosny na Łazienkowskiej Legia wygrywała 4:0. Nikolić mógł zdobyć w tym meczu jeszcze dwa gole, ale zawiodła go skuteczność. W 75. minucie kolejną asystę powinien zaliczyć Kucharczyk, ale Nikolić chciał zabawić się z obroną gości i po położeniu Szmatuły na ziemi, nie zdążył z oddaniem strzału, który niechybnie zakończyłby się piątą bramką. W 87. minucie świetną akcję przeprowadził wprowadzony wcześniej za Guilherme Aleksandrow, w polu karnym oddał piłkę do Nikolicia, jednak naszemu snajperowi piłka zeszła z nogi i minęła bramkę.

Legia w najlepszy możliwy sposób wykorzystała atut w postaci bezpośredniego starcia z wiceliderem tabeli. Wysokie, nie pozostawiające złudzeń zwycięstwo – o to nam chodziło! Teraz trzeba tylko (i aż) postawić 'kropkę nad i'. Czy nastąpi to już w najbliższą środę w Gdańsku?

Dyskusja (54)
1niedziela, 08, maj 2016 21:29
Senator
Nie ukrywałem przed meczem że się boję tego spotkania. Tak było. Tym większa moja radość bo to była panowie szlachta miazga . Nie wiem skąd sir Gawin wyciągnął tyle sytuacji dla Piasta. Ja na trybunie nie zadrżałem ani razu. Zagraliśmy kapitalny mecz gdzie naprawdę cała drużyna zasłużyła na noty 8-10.
Teraz abyśmy zdrowi byli bo to ważne szalenie przełammy klątwę Gdańska i wygrajmy a w niedzielę zasiądziemy na trybunach bez cienia niepokoju.

Nie bym był Senatorem gdybym nie zwrócił uwagi na jeden skandaliczny fakt. Naprawdę gówno mnie obchodzi czy chcą wieszać Olejnik czy Ziemkiewicza. To skandal i mecz powinien być natychmiast przerwany. Szanowny Mroova co Ty na to. Dlaczego nie było żadnej reakcji toż to czyn karany ścigany może i z urzędu. Kurwa czy kiedyś dożyje czasów że na zawody sportowe barany będą miały wstęp wznowiony?
2niedziela, 08, maj 2016 22:06
Chmura
Tez sie balem przed meczem i to wbrew logice, bo przeciez Piast mial na Legii bilans 0-1-6 Smile
Troche wczesnie by o tym dyskutowac (nie wiadomo kto odejdzie, kto bedzie zdrowy i kto do nas dolaczy), ale w kontekscie nowego sezonu byloby milo zobaczyc obok siebie Hamalainena i Prijovicia w wyjsciowej jedenastce.
3niedziela, 08, maj 2016 22:13
Lasica
Nie napalałbym się na dobry wynik w Gdańsku. Skromnie przypomnę, że przed meczem w Lubinie zdemolowaliśmy w podobny sposób u siebie Cracovię.

Prędzej Piast nie da rady Ruchowi i to zdecyduje.
4niedziela, 08, maj 2016 22:16
CTP
Senatorze, doprawdy, kompletnie nie rozumiem Twojego zaszokowania. Przecież w komentarzach pod felietonem o PP było dokładnie wyłożone, że ruch kibicowski w Polsce może i nie jest homogeniczny ale pewne wspólne wartości jednak posiada. Nie dziw się zatem, że ludzie, którzy latają ze skargami na nasz kraj do Berlina czy Brukseli raczej nie będą się cieszyć estymą tego środowiska.
Ok. Teraz o meczu.
Miazga, to właściwe określenie. Ale Piast mnie niczym nie zaskoczył. Oni grają praktycznie bez bocznych obrońców i od wielu ich meczów zastanawiam się, jakim cudem są tak wysoko. Większość ekip, które z nimi grały nie miały najmniejszych problemów, żeby przetransportować piłkę w ich pole karne, tyle, że potem dopadała ich jakaś pomroczność jasna i albo ładowali Panu Bogu w okno albo podbijali statystyki Szmatuły. Jeśli Piast nie wzmocni tych pozycji, to ich przygoda z pucharami będzie dość krótka.
A u nas? Ciężko kogokolwiek wyróżnić bardziej niż innych. Wszyscy zagrali na bardzo wysokim poziomie. Dla mnie cichym bohaterem jest Borysiuk. Nie wiem, co się z nim stało ale to był kompletnie inny piłkarz niż w ostatnich meczach. Tak ze dwa poziomy wyżej.
5niedziela, 08, maj 2016 22:17
Senator
@Lasica
Ja o tym pamiętam, dlatego apeluję do piłkarzy nie odkładajcie niczego na koniec, jedziecie zwalczyć klątwę Gdańska. Kalkulacja jest dobra jak się ma przewagę nie do zniewlowania, takiej nie ma więc trzeba próbować już w środę.
6niedziela, 08, maj 2016 22:21
Senator
@CTP
Po ki czort politykujesz? Właśnie chodzi o to że zawody sportowe to nie miejsce na jakąkolwiek politykę.
Napisałem wyraźnie nie interesuje mnie kogo chcą wieszać ,interesuje mnie aby polityka nie była obecna na zawodach sportowych.
7niedziela, 08, maj 2016 22:28
Lasica
Ten transparent to czasem nie odnosił się do podniety niektórych środowisk na temat gwizdów na Prezydenta w czasie finału PP?
8niedziela, 08, maj 2016 22:31
Chmura
Lechia ma bilans w domu prawie identyczny co my na wyjezdzie (mam na mysli wszystkie spotkania w tym sezonie):
9-5-3 30-18
10-4-3 32-13
Jesli sie nie zdekoncentrujemy to powinnismy sie po nich przejechac jak walec.
9niedziela, 08, maj 2016 22:32
Dzisiejszy mecz był bardzo miły do oglądania.
Totalna dominacja jak na motocyklistę w starciu z rowerzystą przystało Wink
Dobrze naoliwiona, wreszcie kompletna maszyna przejechała się po Piaście aż miło.
Po raz kolejny mogliśmy się przekonać ile w środku pola daje Jodłowiec i ile przy nim zyskuje Borysiuk.

@Mort
Tę szmatę wywiesili debile czy ktoś od was ?
Jeśli debile, to dlaczego wisiała tak długo ?
Jeśli wy, to kogo powiesicie na początek, i ilu zdążycie powiesić do końca sezonu ?
10niedziela, 08, maj 2016 22:55
mort
"Wywiesił ją" de facto Lis, Wyborcza, TVN i inni wciagający kibicow w jakieś wyimaginowane gremialne KODowskie gwizdy na urzędującego Prezydenta Cool
Z tego co kojarzę załapali sie na niego najbardziej "rozgrzani" w medialnej akcji "kibice są super bo wszyscy, cały stadion wygwizdał Dudę".
Po co to kłamać i prowokować?
11niedziela, 08, maj 2016 23:08
Świetny powód do wieszania.
Gratuluję dobrego samopoczucia.

Z tego co wiem sprawa idzie do prokuratury z art. 216 §1 KK i art.24+art.43 KC
12niedziela, 08, maj 2016 23:37
Brawo brawo i jeszcze raz brawo!

Defensywa aż niekiedy serce się radowało, bo tak charakternie bronili.
Panie Arku przepraszam!

Hama dał radę. W porównaniu do wcześniejszych "występów" Ondreja - niekwestionowany zwycięzca.

Teraz wywalczyć 3 punkty do Gdańska! Wydrzeć, wyrwać, wygryźć!

Ps. Pazdek nigdy więcej takich numerów z koszulką Smile

Senator, Ciebie nie interesuje, innych tak. Po jednych spływają manipulacje z nimi związane, drudzy wywołani do tablicy odpowiadają zgodnie z wartościami swymi.

Lasica tak, tego m.in dotyczył.

Chmura sami nie polegną, trzeba im dokopać! Razz

Mort tak zostali nauczeni we moskwie Razz niektórzy nawet mają to w genach.
13niedziela, 08, maj 2016 23:48
corazstarszy
Historyczne antecedencje są: był raz w historii Legii taki mecz, że rozstrzygał o wszystkim w lidze (porażka oznaczałaby 2. miejsce na koniec sezonu) i Legia go równie przekonująco wygrała. W ostatniej kolejce sezonu 68/69 pokonaliśmy na Łazienkowskiej Ruch Chorzów 6-2, sięgając w ten sposób po MP.
http://legia.net/historia/index.php?s=mecz&id=811
Legia Czerczesowa AD 2016 taka jest: u siebie potrafi przerobić rywala na miazgę, by chwilę później, na wyjeździe, demonstrować zadziwiającą bezradność. Od indywidualnych laurek się powstrzymam. Burę dostanie tylko Nikolić: powinien móc rzec po meczu: ‘trzy strzeliłem’. Jak na zawodnika walczącego o występy na EURO, dziwnie się zachowywał. Ta próba wbicia główką to dla mnie taka chęć ośmieszenia rywala, czyli brak szacunku. Niefajnie.
Wielkimi przyjaciółmi CWKS w tym meczu okazali się Korun i Vacek. Ich zachowania przy bramkach na 2-0 i 3-0 bardzo nam pomogły. Ta opinia o wyrównanej sile składu Piasta się nie potwierdziła: mieli kilka bardzo słabych punktów. Hebert np. zagrał jak Astiz w najgorszych meczach w Legii.
Jestem bardzo zadowolony: nie spodziewałem się, że aż tak dobrze pójdzie. Po Piaście spodziewałem się większego nastawienia na osiągnięcie dobrego dla nich wyniku. A zagrali trochę tak beztrosko. A może to Legia u siebie taka silna? M. Zachodny orzekł w komentarzu po meczu, że z taką grą to my nawet do Champions League możemy się dobijać. Oby, ale najpierw sięgnijmy po MP 2016.
14niedziela, 08, maj 2016 23:57
Lasica
Nie ma to jak rzetelne dziennikarstwo i wyciąganie wniosków dotyczących gry w LM na podstawie meczu...z Piastem Very Happy

Piast tak zagrał bo inaczej nie umie wg mnie. Nie mają żelaznej defensywy, żeby się skutecznie murować na 0:0 cały mecz.

Duda nie grał z powodu kartek/kontyuzji czy to była decyzja trenera? Obym go nie musiał szybko znów w składzie oglądać. Hama zagrał naprawdę fajnie.
15poniedziałek, 09, maj 2016 00:06
Moros
Oglądałem tylko drugą połowę, która była w naszym wykonaniu prawie, że perfekcyjna. Może tylko Nikolić nie dostosował się do jej poziomu, dwoma koncertowo spartolonymi sytuacjami. A tak to brawa. Przed kolejnym meczem wyjazdowym znowu jest nadzieja, że Legia teraz to już napewno nie zejdzie poniżej dzisiejszego poziomu Smile

Panowie dajmy sobie spokój z polityką. Polityka zniszczyła forum na stronie legionisci.com. Nie chcę aby tutaj zaczęły się tworzyć jakieś obozy polityczne, bo to krótka droga do tego aby jeden na drugiego patrzył wilkiem i w swoich wypowiedziach bardziej chciał "dosrać" interlokutorowi o innych poglądach politycznych, niż wypowiedzieć się o naszym klubie. Z góry dzięki.
16poniedziałek, 09, maj 2016 02:27
QD
Na TT napisałem, że Legia w żadnym wypadku nie może napalać się na wysokie zwycięstwo, bo przegra. Patrząc na wynik brzmi to dziwnie, ale po przebiegu spotkania sądzę, że miałem rację. Legia nie cisnęła żeby udowodnić nie wiadomo komu jaka to jest zaj.. jaka jest dobra znaczy się. Spokojne rozegranie, bez napinki. Chyba tym najbardziej zaskoczyła Piasta. Nie było paniki po dobrych atakach gości w pierwszej połowie, nie było huraoptymizmu po bramkach.... spokojnie grano swoje. Za to muszę pochwalić drużynę i trenera. Do tej pory obawiam się, że Czerczesow ma w swym trenerskim warsztacie tylko agresywny pressing (który niekiedy drużyna umie wykorzystać, a niekiedy nie). Tym razem pokazał, że gdy trzeba to i cofnąć się trochę i uspokoić potrafi. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale za ten mecz brawa się należą. Drugi po finale PP, gdy Legia mnie zaskakuje bądź co bądź odmiennością taktyki.
17poniedziałek, 09, maj 2016 07:46
świrekwampirek
Co mogę powiedzieć o meczu? Strasznie i wyjątkowo denerwowałem się o wynik. Co mogę teraz powiedzieć? Wynik mam głęboko w 4 literach i dopóki tym klubem będą zarządzać ludzie pozwalający na takie transparenty dziś może w Ł3 walnąć meteor a ja tam najwyżej splunę.
Donoszenie do Brukseli a to ciekawe, mówimy o Ziobro, Legutko czy jeszcze wtedy Eurp(ośle) Dudzie?
Przypomnę że Polska jest dobrowolnym członkiem UE i sprawy wewnętrzne są sprawami całej wspólnoty.
Niestety miałem kilka miesięcy temu wątpliwą przyjemność poznania dyrektora do spraw bezpieczeństwa na Legii, wyjątkowo obślizgły i mierny człowiek idealnie wpisujący się w politykę poddańczą klubu.
A teraz na koniec ciekawostka (szczególnie dla Senatora) wiecie na co idą pieniądze ze zbiórek? Na piórniki? NieSmile
One szeroko idą na przykład na wyciągnięcie bandziorów z Legii którzy dymili w Neapolu z więzienia i umieszczenie ich w kwaterach pod nadzorem. Niestety "twardziele" płakali rzewnie pomocy bo nie dawali rady z Neapolską gorącą miłością.
Mają opłaconego bardzo drogiego Włoskiego prawnika a co miesiąc ich rodziny mają opłaconą wycieczkę do Włoch.
Czyli wrzucając do puszki opłacacie bandytów i ich rodziny, pysznieSmile

P.S. Kibic smutne że znowu żeby poczuć się wolnym muszę chodzić na demonstracje.
18poniedziałek, 09, maj 2016 08:24
sektor212
Jak wielu ja również nie byłem optymistą. Serce chciało wygranej, a głowa podpowiadała remis 1:1. I tak jak Legia zaskoczyła mnie w meczu z Cracovią tak i wczoraj przecierałem oczy ze szczęścia. Głosu do obecnej chwili nie odzyskałem. Lepszego prezentu na urodziny nie mogłem sobie wyobrazić.
Profil mentalny jak koncentracja, odwaga w kontakcie z przeciwnikiem, opanowanie, odpowiedzialność oraz pewność siebie to czynniki które zdominowały Piasta i pozwoliły wysoko wygrać tak ważny mecz. Hamalainen zagrał bardzo dobrze i ciekaw jestem jego występu w parze z naszym Ibrą - Prijovićem. Fin bardzo dobrze czuł tempo gry nie zwalniając naszych poczynań ofensywnych. Starał się szukać gry do przodu również umiejętnie wykorzystywał wolne przestrzenie. Brawo. Piękne asysty Kucharczyka. W szybkim kontrataku znakomicie czuje się przy linii. Dalej nie będę chwalił indywidualnie pozostałych zawodników bo wczoraj wszyscy zasłużyli na wysokie noty.

Pełen stadion, znakomita atmosfera. Doping szczególnie przy rzutach rożnych w pierwszej połowie dosłownie pchał naszych zawodników do strzelenia bramki. Widać było jak legioniści nakręcają się niespotykaną w tym sezonie ilością decybeli płynących z trybun. Fajna oprawa tylko szkoda, że została przykryta dymem przez co straciła swój blask.

Ps. Świrku to jest strona sportowa poświęcona Legii. Twoje wewnętrzne przekonania naprawdę nas nie interesują. Daj na luz to nie ten portal.
19poniedziałek, 09, maj 2016 09:24
corazstarszy
Ja bym tylko chciał powiedzieć, że pisząc 'Twoje wewnętrzne przekonania naprawdę nas nie interesują', sektor212 wyraził także moje odczucia. Tak samo mogę napisać o wszelkich wpisach innych niż o Legii, czyjegokolwiek autorstwa. A dwie osoby to już jest 'nas'.
Ole, ole, Ole, ola i tylko Legia, Legia Warszawa. Z polityką, to na strony upolitycznione. Tutaj jest o Legii.
Superprzyjemne uczucie: obudzić się ze świadomością, że Legia w dobrym stylu wygrała ważny mecz. Ale Leśnodorski i spółka mieli wyczucie, że pogonili Berga.
20poniedziałek, 09, maj 2016 09:45
Zdecydowanie popieram przedmówców Smile To jest strona na której miło czyta się tylko i wyłącznie o Legii. I przy tym zostańmy! Więc jest już nas trzech Smile

Dobrze jest!
Ja bym po meczu chciał pochwalić sędziego. Bardzo mnie cieszy że nic się o nim teraz nie mówi, tzn. że swoje wykonał doskonale. Doczekaliśmy się porządnego arbitra na arenie międzynarodowej, teraz czas na naszą Legię!
Wczoraj na twiterze widziałem fajną statystykę. Odkąd Leśnodorski jest Prezesem Legia zdobyła 3 mistrzostwa na 4, wygrała 3 PP na 4 i 3 razy na 4 możliwe była w LE! Czas na LM!
Nie możemy narzekać! Smile
21poniedziałek, 09, maj 2016 09:58
Mroova
@dalkub
najpierw miałem coś pisać, odnieść się "do aspektów dyscyplinarnych meczu", a potem doszedłem do wniosku, że może lepiej jednak, w drodze wyjątku, wykorzystać radę dla Polaków i Polski pewnego prezydenta Francji, który od czasu jej udzielenia niezależnie od wszystkiego co zrobił i czego nie zrobił, jest i pozostanie dla mnie skończonym kretynem, mianowicie chciałem wykorzystać okazję i siedzieć cicho. Za dużo już było o mnie i ode mnie. Ale się szybko po komentarzach połapałem, że nie będzie mi dane.....

1. zdarzenia z wczorajszego meczu będą dopiero przedmiotem oceny Komisji Ligi, w najbliższą środę.
2. jest coś takiego jak tajemnica narady, więc niech nikt nie oczekuje, że kiedykolwiek w szczegółach będę dyskutował jak doszliśmy do konkretnego orzeczenia, czasem dla ilustracji pewnych tez przywołam główną myśl, ale tylko tyle.
3. przed wydaniem orzeczenia jest absolutnie niedopuszczalne, aby osoba mająca brać udział w jego wydaniu spekulowała choćby, czy i jaka kara w odniesieniu do danego zdarzenia zapadnie. I ja tego też nie zrobię.
4. w związku z 3 jest jeszcze jedno, nie znam materiałów, raportu delegata PZPN, stanowiska klubu i stowarzyszenia kibiców, dopiero jak będę miał wszystko przed oczami i po dyskusji będę się wypowiadał za taką, czy inną decyzją.
5. ponieważ od razu pojechało polityką, tym bardziej nie chcę się bawić w jakiekolwiek dyskusje nt. tego, co się wydarzyło na Ł3 wczoraj, poza fantastycznym meczem mojej drużyny oczywiście..
6. niezależnie od 1-5 mogę powiedzieć tylko tyle, że w niecały tydzień od finału PP i tego co tam było, pojechać z taką ilością piro, to po mojemu ktoś się z czymś na łby pozamieniał. tyle. Jeśli chodzi o tę szmatę, co została wywieszona, na ile ja się na tym zdążyłem poznać, takie g... jest robione na stadionie na czystym materiale i zasadniczo fakt wywieszenia czegoś takiego nie oznacza, że władze klubu akceptują taki a nie inny wyraz poglądów kibiców. KL nie jeden raz dostatecznie ostro i twardo "wypowiadała się" (przez nakładanie naprawdę surowych kar), że art. 67 regulaminu dyscyplinarnego PZPN, także w odniesieniu do propagowania przemocy itd. itp. nie jest dla nas sprawą błahą. więc jakiekolwiek przymówki w tym zakresie mnie nie ruszą. swoje zrobiłem i będę robił.
7. żeby nie było - niezależnie od wszystkiego co napisałem na tym forum nadal podtrzymuję.

I prośba - na jakiś czas spróbujmy sobie na tym forum dać sobie siana nie tylko z polityką (z tym na wieki wieków amen), ale i z KL (dobrą, złą, czy brzydką - czy po prostu głupią).

ja się na jakiś czas zamykam i niezależnie co i kto napisze o mnie personalnie i o KL - nie odpowiem.

ktoś powie - cwaniakuje, chce mieć ostatni głos ... Smile może, może ....
22poniedziałek, 09, maj 2016 10:31
iocosus
Z ćwierkacza ten, który zawsze lubi mieć wszystko wyliczone:
Paweł Mogielnicki ‏@mogiel90
Aktualne szanse na mistrzostwo - Legia 92%, Piast 8%. Puchary - Cracovia 97%, Zagłębie 95%, Lechia 6%, Pogoń 2%.
@mogiel90 a dokładniej: Legia mistrzem w 36. kolejce - 59% Legia mistrzem w 37. kolejce - 33% Piast mistrzem w 37. kolejce - 8%

Dlatego nie dziwi mnie że Michał Żyro w roli kibica twituje że „pozamiatane”, ale przez wzgląd na to co właśnie dotknęło Ajax i Atletico Madryt bardzo mnie cieszy pomeczowe stwierdzenie Michała Pazdana:
Michał Pazdan ‏@Pazdekk
Wszystko fajnie ale trzeba utrzymać taką koncetracje jak dzisiaj do środy, to jest priorytet Smile Za mecz Brawo Druzyna!!

No i chyba wszystko jasne. Do Gdańska pojedziemy po „przełamanie klątwy”, ale w żaden sposób przed ostatnimi dwiema kolejkami automatycznie punktów dopisywać nie wolno, żeby licha nie kusić.

Co do meczu to mam takie odczucie, że w pierwszej połowie nie graliśmy jakoś szczególnie efektownie za to efektywnie. Jeśli drużyna bez spektakularnych fajerwerków, ale tylko „grając swoje” wychodzi w 45 minucie na 2:0 to rywalowi ma prawo zrzednąć mina. Druga połowa to już … „dorzynanie watahy”. Określenie akceptowalne czy nie w sportowym komentarzu? Jeżeli dojdziemy do wniosku że lepiej by było się nim nie posłużyć, to tym bardziej można sobie odpuścić „wieszanie” na kibicowskim banerze, kogokolwiek, nawet jeżeli kogoś bardzo się nie lubi.

Owszem jak się kogoś „wiesza” i wyzywa to ma się w tyłku ‘poprawność polityczną’ a to przecież zgodne z doktryną, tak ma być, tylko co z tego gdy hardy i śmiały, niepoprawny i niegrzeczny temu kogo chce się poprzeć być może wyświadcza niedźwiedzią przysługę, przy tym dając asumpt że swoją „niepokorność” zamienia w serwilizm polityczny.

Prezydent Polski patronuje piłkarskiemu Pucharowi Polski, jeżeli osobiście pojawia się na stadionie to z tego choćby względu od kibica zasługuje na wyrażony szacunek bez względu na posiadane sympatie polityczne. „Żyleta”, można się zgadzać lub nie z ideami przekazu, ale jego formą nie raz zaskakiwała, pomysłowością, inwencją. Jeżeli w akcie ekspiacji za gwizdy na Narodowym wobec Prezydenta chciała mu jakoś zadośćuczynić, to zamiast walić sztachetą jak pod remizą, Morcie zamiast skrótów, tego o czym piszesz, namawiam niech wychwala Dudę pod niebiosa! „Dudę”, w formułach różnorakich, zapewniam w takiej dosłowności (tylko że bez tytułomanii, za co jak mniemam ten który ćwierkał o luuzie się nie obrazi) z jakichkolwiek urzędowych zarzutów o uwikłanie polityczne się wówczas wywinie! Wink

Odnośnie cenzury, mam zgryz, obiecuję że kolejnym razem osobiście usunę komentarze umawiające się na jakąkolwiek manifestację polityczną, ale dlatego żebym nie miał skrupułów przy braku akceptacji na doszukiwanie się „moskiewskich genów’ . Ja się przyznałem do ‘homo sovieticus’ zatem mogę być i mysim cenzorem, wyżywajcie się na mnie, ale między sobą, pitolnicy z opcji wszelakich, zadajmy sobie pytanie, warto?
23poniedziałek, 09, maj 2016 10:38
Oley
to ja też się dołączam... tu piszemy o meczu Legii Warszawa z Piastem Gliwice... i generalnie o piłce nożnej i tematach okołopiłkarskich
inna sprawa, że moderator dość szybko usunął bulwersujący wpis...
24poniedziałek, 09, maj 2016 10:43
Lasica
@Mroova

Ze wszystkim zgoda poza punktem nr 5. Oprawa z Bogiem i odpalone grzecznie race, wszystko się kończy w 10 min. czyli to takie pokazanie - można? można!

@świrekwampirek

Popłynąłeś troszeczkę w tej polityce. Twoje zdanie już znamy i proszę więcej już się nim z nami tutaj nie dziel.
25poniedziałek, 09, maj 2016 10:44
świrekwampirek
http://legia.net/wiadomosci,64945-komunikat_klubu_w_sprawie_transparentu.html

A jednak jest sprawa.
26poniedziałek, 09, maj 2016 11:27
Senator
@Mroova
A widzisz mnie np tym razem race nie raziły. Może byłem zbyt zdenerwowany. Czyli u Ciebie to już zboczenie zawodowe Smile
Tak samo jak nie pomyślałem zadając pytanie czy inaczej pisząc wywołując do tablicy. Masz oczywiście 100% racji tu mój błąd wielbłąd.
To samo z malowaniem na żywca. Też jakość nie przyszło mi to do głowy. Inna sprawa w jaki sposób farba (spray) itp może być tak łatwo dostępna na trybunie.
Klub na szczęście szybko wydał komunikat. Właściwe chce tylko tego co większość z nas czyli bez żadnej polityki na stadionie. Może natomiast smucić fakt, że czy to u nas czy np na tt zawsze znajdą się obrońcy nawet najgłupszych zachowań.
27poniedziałek, 09, maj 2016 13:37
dalkub
a może ktoś wyjaśni dlaczego mój wpis został usunięty? zaczynamy sie cenzurować?
nie odnosiłem się ani do polityki, ani z nikim sie nie umawiałem na cokolwiek. Napisałem krótko o meczu i kilka słów o napisie, w którym anpisałem mniej więcej że mnie zachowania nie dziwi, że klub nie reagował ( bo wtedy reakcji nie było), że KL raczej też zdziała nie wiele i podsumowałem że reakcja przyjdzie w momencie jak się komuś coś stanie. Tyle. Na mój wpis łaskaw był odpowiedzieć Mroova - zrobił to jak zwykle profesjonalnie - dziekuję
28poniedziałek, 09, maj 2016 14:06
Senator
@Dalkub
Zrobiłem to przez pomyłkę. Myślałem że przywróciłem.Jeśli się nie pojawił to spróbuję jeszcze raz przywrócić. Jeśli się nie powiedzie to mogę tylko przeprosić. Mój błąd.
29poniedziałek, 09, maj 2016 14:17
świrekwampirek
A możesz Senator uargumentować dlaczego usunąłeś moje wpisy?"
30poniedziałek, 09, maj 2016 14:25
Senator
Panowie mi bliżej w poglądach do Iocosusa . Usunęłem wszystkie wpisy w których pojawił się wątek polityczny itp itd. Nie chcę i nie pozwolę abyśmy tu dyskutowali o polityce. Na bank są w necie odpowiednie strony do takich dyskusji, tam kierujcie swoją uwagę. Dalkuba jeszcze raz przepraszam i tyle z mojej strony.
31poniedziałek, 09, maj 2016 14:34
świrekwampirek
Senator ale wczoraj nie po raz pierwszy polityka z buciorami weszła na stadion. Dlaczego w takim razie nie usunąłeś 90% komentarzy po PP które odnosiły się do trybun a nie meczu?!
Usunąłeś mój wpis gdzie dałem przykład teoretycznej mowy nienawiści w drugą stronę, wiesz co mi przychodzi na myśl przy Twoim postępowaniu?

"Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem.
Nie byłem przecież socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było"
32poniedziałek, 09, maj 2016 14:58
dalkub
senatorze - nic się nie stało
33poniedziałek, 09, maj 2016 15:35
Lasica
@świrekwampirek

No i świetnie, że polityka weszła na stadion, wiemy o tym, odnotowane to zastało i koniec.

Ty za to popłynąłeś w Ziobra i inne, piszesz jakieś farmazony o braku wolności, a to nie jest na to miejsce. Nie chcemy tu Onetu czy innej WP. Możesz tam w komentarzach wylewać swoje gorzkie żale ile chcesz, i znajdziesz wielu fanów.

CL jest od tego wolna i mam nadzieję, że taka zostanie. To prywatny portal i jest właściciele decydują co tu się ukazuje, jakie komentarze są akceptowane, a jakie nie.

Nie podoba się? Nie pisz.
34poniedziałek, 09, maj 2016 15:51
świrekwampirek
Kwintesencja "dobrej zmiany".
35poniedziałek, 09, maj 2016 16:07
iocosus
Świrekwampirek -> jeżeli zdecydowaliśmy się na usuwanie wpisów, to zawsze będzie to obarczone czynnikiem subiektywnej oceny moderatora. Jego intencją będzie dążenie do obiektywizmu osądów, wyważenia oceny, to mu przyświeca, ale mimo tych najszczerszych dobrych intencji, decyzję ostateczną podejmie zgodnie z własnym poglądem czy jakaś bariera podpadająca pod moderację została przekroczona czy też nie.

I będą w tym pomyłki, jako moderatorzy święci nie jesteśmy, ale według mnie moderacja jest niezbędna bo zobacz samemu co się robi w miejscach w których można było kiedyś fajnie pogadać, nawet się ostro spierając, a teraz jest w przewadze tam przede wszystkim wzajemne przekrzykiwanie połączone z narzucaniem identyfikacji tzw gimbazy.

Dla mnie ‘moderacja’ to zło, ale z gatunku zła koniecznego. Zdecydowałem się samemu na pisanie komentarzy w miejscach kibicowskich w 2007 roku. We wszystkich lub prawie wszystkich miejscach moje komentarze były usuwane i na LL i na LCP i LN za każdym razem według mnie niesłusznie i czułem się pokrzywdzony. Na legia.com.pl być może przed laty mnie Garm banował, a na legia.net redaktor Szymczyk, obu lubię i cenię. Nie lubię moderacji, chciałbym żebyśmy dyskutowali bez żadnych ograniczeń, uznaję za naszą porażkę że musimy moderację stosować ale niestety praktyka pokazuje że inaczej się nie da.

Gadajmy o wszystkim, od polityki też trudno uciec tym bardziej gdy ona sama włazi na stadiony, do sportu, do kibicowania, udawać że tego nie ma to przecież chowanie głowy w piasek, natomiast jeżeli w tych naszych wypowiedziach wchodzimy w rolę polityków „dorzynających watahę” lub ustawiających oponentów „tam gdzie stało ZOMO” to w jednym i w drugim przypadku w tej naszej debacie kibicowskiej moim zdaniem zaczynamy przekraczać granicę, bo dyskusji po czymś takim już nie będzie. Przestańmy mieć złudzenia że o nią chodzi.

Po PP komentarze odnosiły się do ‘trybun’, według mnie c-L to adekwatne miejsce na ich zamieszczanie, natomiast gdy wpisy zaczynają zmierzać nie na rozważanie ‘za i przeciw’ w jakimś nurtującym nas problemie, ale podążają już tylko do zdezawuowania kwestii za wszelką cenę, dyskredytacji , upokorzenia oponenta to skręcamy na manowce.

Jako moderatorzy możemy się pomylić z oceną kierunków, tego wykluczyć się nie da, natomiast mam pełne zaufanie do każdego z moderatorów c-L , że intencje ma szczere i dobre. Biję się w piersi jako jeden z tych moderatorów, że dobrymi chęciami piekło bywa wybrukowane, ale ... nie uwierzę nikomu kto uważa siebie samego za nieomylnego.
36poniedziałek, 09, maj 2016 16:15
Lasica
@świrekwampirek

Uparty jesteś. Nie wiem czy zauważyłeś, ale tu żadnej zmiany nie było. Tu zawsze było tak samo. To Ty tu próbujesz wprowadzić zmiany. Zmiany których nikt tu nie chce.
37poniedziałek, 09, maj 2016 16:16
świrekwampirek
A ten transparent wisiał na Kolumnie Zygmunta czy na trybunach?
38poniedziałek, 09, maj 2016 16:22
Lasica
Zauważyliście, że na transparencie brakowało PO?

PRZYPADEG?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111111111111oneoneone
39poniedziałek, 09, maj 2016 17:10
dalkub
Mroova - wiem, że moje wpisy ostatnio troszkę cię prowokowały. Nie robię tego by cię obrazić, a jedynie skłonić do takiej oto refleksji że wśród ludzi siedzących na stadionie ( tu wypowiadam się za moich znajomych i kibiców Legii) jest sporo takich co na cały ten syf patrzeć nie mogą.
I będę to robił nadal Smile
40poniedziałek, 09, maj 2016 17:11
Senator "Może natomiast smucić fakt, że czy to u nas czy np na tt zawsze znajdą się obrońcy nawet najgłupszych zachowań."

Wg mnie nie tyle obrońcy zachowań, co tonujący przejęcie tym zachowaniem. Możemy rzucać baranami czy debilami, rozglądać się za wszelkimi występkami i tworzyć atmosferę skandalu.. W momencie manipulacji itp dotyczących nas kibiców i oczywiście mających wpływ na naszą opinię możemy olać temat i cmokać z zachwytu skupiając się jedynie na boisku i tym, co aktualnie pod nosem..
Jest jeszcze inna "opcja" na stadionie. Mająca po prostu inny charakter.

Tak, zgadza się, kary bolą. Tak jak Masłowski.. Niektórzy nawet twierdzą, że dla niego na Ł3 też nie ma miejsca.
41poniedziałek, 09, maj 2016 17:15
Bolek
Kurza twarz panowie. Zamiast analizować mecz czy po prostu się cieszyć, wałkujecie temat jakiejś szmaty.
Legia będzie Mistrzem na swoje stulecie i o tym warto pisać. O tym, że już dwa cele na ten rok mamy zrealizowane, a ten trzeci, co prawda najtrudniejszy, też nie jest taki zupełnie nieosiągalny. O tym, że czasami jak zagrają to tylko ręce składają się do oklasków. O tym, że piłki jakiej zagrał Kucharczyk do Hamalainena nie powstydziłby się nikt na świecie (dobrze powiedzieli wczoraj w L+Extra - nawet największe gwiazdy mogłyby zagrać tylko taką samą piłkę bo lepszej się nie dało). O tym, że istnieje życie bez Prijovica (kto wie, czy nawet nie lepsze niż z nim). I tak dalej.

Ale nie, wolicie katować się transparentem. Wywieszonym zapewne przez tych samych, którzy pewnemu premierowi obiecywali, że obalą jego rząd. A okazało się, że do tego nadają się kelnerzy a nie kibice Wink
42poniedziałek, 09, maj 2016 17:21
Bolek
A, i żeby nie było tak słodko - mam żal do Czerczesowa, że wczoraj nie wpuścił Sagana. Nie wiadomo jak się układać będą dwa ostatnie mecze, a wczoraj zdecydowanie można go było wpuścić. Wpuszczenie Masłowskiego nie dało nic Legii (po pierwsze, co niby miałoby dać przy stanie 4-0 a po drugie - czy kiedykolwiek coś dało?), ani Masłowskiemu (te kilkanaście minut w sparingu raczej mu nie pomogą w osiągnięcie formy, o ile to w ogóle możliwe). A tak można byłoby podziękować facetowi, który jest naprawdę ważną postacią w historii tego klubu, a który kończy karierę.
43poniedziałek, 09, maj 2016 18:03
Zbyszek
O tym,że Legię Warszawa i Piasta Gliwice powinna dzielić w tabeli przepaść.
Prezes Boniek ma rację dziwiąc się,że na meczach drużyny która gra o Tytuł Mistrza frekwencja nie przekracza 6 tys. osób. Budżet klubu z Gliwic stawia go na 10 miejscu w ESA. Na zbliżonym miejscu jest jeżeli idzie o medialność.W swojej kadrze zawodników o pewnej już klasie i takich umiejętnościach ma z 10. Każde z porównań wypada zdecydowanie na korzyść Legii. Poza jednym. Dotychczasową grą drużyny. W tym elemencie do wczoraj od nas nie odstawali. Przy czym ja muszę zwrócić uwagę na ogromny wzrost medialności Legii.Z badań wynika,że ponad 5,5 mln ludzi w Polsce deklaruje się kibicami Legii, karty kibica wyrobiło 300 tys. osób,zasięg postów to 4 mln. miesięcznie, Legia.com ma 4,5 mln odsłon miesięcznie, 25 % kibiców ESA kibicuje Legii.Do tego wszystkie agencje badania frekwencji na stadionach wykazują coroczny wzrost ilości widzów chodzących na mecze ESA.Statystyce nie można niczego zarzucić. Takie są fakty.
Lecz kiedy przyjrzymy się zjawisku nieco dokładniej to okaże się,że sprawiła to Legia Warszawa. Frekwencja przy Ł3 poprawiła się zdecydowanie.Ale to również Legia jest tym magnesem, który przyciąga kibiców na innych stadionach.Złośliwi powiedzą,że to z powodu nienawiści do Legii. Być może.Ja jednak wolę na świat patrzeć pozytywnie.I sądzę,że tamtejsi kibice chcą zobaczyć dobrą, dobrze grającą drużynę.Do tego mocno rozreklamowaną , także dzięki niekonwencjonalnemu Prezesowi i Ruskiemu trenerowi. Nie dostrzegam niczego dziwnego w tym,że pragnieniem rywali Legii i ich kibiców jest pokonanie Legii.Jest rzeczą normalną w sporcie,że bardziej ceniona jest wygrana z uznanym przeciwnikiem , niż ze słabeuszem.Niezależnie od podłoża emocjonalnego to wszyscy w lidze powinni być wdzięczni Legii. Za to,że jest i że od zawsze trzyma poziom i że wygrać z nią to zaszczyt,a przegrać to żaden wstyd.Niestety część kibiców ma to wszystko w tylnej części ciała i chce ze stadionu zrobić chlew, taki w jakim się wychowali. I więcej nie napiszę nic, gdyż słowa jakich bym użył do druku się nie nadają, a nie chcę używać innych ,aby nie być w jednym szeregu z tymi poczciwymi durniami, którzy na gówno mówią papu.

O tym,że Piast to nie jest papierowy tygrys i dlaczego.
Piłkarze Piasta w ESA stanowią jej odkrycie, gdyż grają ciekawą piłkę , a przy tym utrudniającą wygrywanie swoim rywalom.Dotychczas, a i w meczu wczorajszym pokazali,że :
1.Są dobrze zorganizowani. Grają dziś już klasycznym ustawieniem 4-2-3-1 i w każdej formacji mają wyróżniających się zawodników. System ten jest dopasowany do możliwości graczy. Trener ma wysoki autorytet i stawiane przez niego zadania oraz wydawane polecenia wykonywane są bez szemrania. Grają w obronie strefą z przekazywaniem, zaś jako zespół przesuniętą strefą.Przy dobrym przygotowaniu fizycznym są w stanie wystarczająco szybko bez większej szkody dla siebie wypełniać luki w grze.
2.Trener Latal jest pasjonatem,ale i pragmatykiem.Natchnął zespól wiarą ,że stać go na dużo, nawet na Tytuł.Nie poprzestał na takim prostackim motywowaniu,lecz wyćwiczył z zawodnikami kilka schematów zagrań, w szczególności w grze ofensywnej.Tu kluczową rolę miał do spełnienia lewy obrońca Patryk Mraz, który atakując po skrzydle dochodził do 5-10 metrów od końcowej linii ,aby ostro dośrodkować wzdłuż linii końcowej. Na takie piłki zawsze szło dwóch piłkarzy Piasta.Zagranie proste,ale groźne i często skuteczne. Czego doświadczyliśmy w meczach z nimi w rundzie zasadniczej.Po drugiej stronie z kolei ich skrzydłowy nie dochodząc do pola karnego zagrywał piłki górą na środek pola rywali, gdzie czyhali rośli Nespor lub Ziviec. Stałe fragmenty gry z boku boiska bili na krótki słupek, głównie do Nespora.
3.Pilkarze Piasta grają ofiarnie, z dużym poświęceniem. Nie ma dla nich straconych piłek, atakują przeciwnika zawsze, przeszkadzają im w akcjach, wzajemnie się asekurują, pomagają sobie na boisku.Niejako pomocne dla nich jest to,że większość z nich to typowi boiskowi wyrobnicy, którzy nie mają ambicji gwiazdorskich.
4.Tworzą kolektyw. W ESA właściwie chyba jako jedyny zespół.To widać w sytuacjach zatargów. Wszyscy biegną z zarzutami do sędziego,albo "bronić " swojego, albo urągać rywalom. Nie mają do siebie pretensji, wszystkie zagrania kolegów przyjmują z dobrodziejstwem inwentarza, a kiedy przydarzy się błąd to go bez zbędnych gestów i słów naprawiają.
5. W każdym meczu wychodzą na boisko z pozycji tego słabszego. Wiec wszelkimi dostępnymi metodami starają się rywalom utrudnić granie i wybić ich z uderzenia.Dlatego bez żenady udają ,że zostali sfaulowani, symulują urazy, kwestionują decyzje sędziego. Jest to dla przeciwników denerwujące i deprymujące. Dla nich nie, bo do tego udawactwa przywykli.
6.Są jak wygłodniałe wilki goniące za zdobyczą.Tym groźniejsi im czują,że mają możliwość ogrania rywali.
Może wydać się dziwnym,że chwalę naszych przeciwników. Uważam,że zasłużyli dotychczasową postawą.Jednocześnie pokaźna wygrana z takim rywalem wyborniej smakuje.Ale,żeby nie przesłodzić. Taka drużyna jak Piast nie ma utrwalonej klasy i jej gra oparta jest na wątłych przesłankach związanych z przygotowaniem mentalnym. Kiedy zobaczyli,że nic im nie wychodzi popadli w apatię. Naszą zasługą było zniwelowanie wszystkich ich atutów co uczyniło ich bezradnymi.

3.O tym,że warto apelować o konkrety.
Po meczu z Lechią apelowałem, aby w ramach współpracy pomiędzy Klubem a Miastem rozwiązywać konkretne problemy,najpierw związane z ułatwieniem wyjazdu kibiców środkami komunikacji miejskiej po meczu.I oto się doczekałem.Jest dodatkowa linia autobusowa 901 w wersjach do Centrum i na Wiatraczną. Mam nadzieję,że będzie kursowała również po meczach w dni powszednie i w niedziele kończonych ok.22.30, kiedy jest jeszcze bardziej potrzebna.

O tym,że jak ktoś dostaje szansę to musi ją wykorzystać.
Przypadkiem Hamalainen zastąpił Prijovicza.Tym samym zmieniło się ustawienie z 4-4-2 na 4-2-3-1. Poniewż Guilherme ustąpił ze środka pola na skrzydło, zabrakło Dudy, to na Finie samodzielnie spoczął ciężar utrzymania wysokiego poziomu gry drużyny w środkowej strefie boiska.Nie stanowiło to żadnego zaskoczenia dla trenera Latala, który do opieki nad nim desygnował Bukatę, a przed własną bramką Herberta.Aby utrudnić wymianę pozycji pomiędzy nim, a Nikoliczem w rejonie własnej bramki Nemaniję indywidualnie krył Korun.Hamalainen starał się maksymaklnie utrudniać zadania kryjącym, przede wszystkim zmieniając pozycje, pokazująć się do gry z prawej i lewej strony. Pozwalało to Guilherme i Kucharczykowi schodzić do środka i wspierać Nikolicza w ataku,ale też samym brać w nich aktywny udział.Zaczęliśmy mecz spokojnie, tak jak byśmy grali ma remis, który był dla nas korzystniejszy. Taki zamysł nie pozwalał Hamalainenowi na wykazanie się swoimi umiejętnościami w grze ofensywnej, gdyż przewaga ilościowa na połowie Piasta był po ich stronie.Ale też widać było . aż nadto wyraźnie brak ogrania Fina w warunkach meczowych. Z każdą minutą meczu nabierał on jednak pewności w grze.Grał coraz swobodniej, coraz lepiej rozumiał się z Nikoliczem i coraz łatwiej uwalniał się spod opieki.a przy tym wykazywał zdecydowanie w walce o piłkę i o pozycję.Pokazał charakter i klasę. Tak grający zawodnik naszej drużynie jest bardzo potrzebny.

O tym,że obie drużyny szukały błędów u rywali.
W trakcie meczu w tym swoistym oszukiwaniu rywali nasi zawodnicy okazali się inteligentniejsi, a trener Czerczesow sprytniejszy.Opisałem sposób gry Piasta i jego siłę z lewej strony.Lecz wczoraj sprawdziła się stara piłkarska prawda,że obrońca po pierwsze musi bronić.Jego wyjścia do ataku muszą wynikać z sytuacji pozycyjnej na boisku.W innym wypadku stanowią zagrożenie dla własnej bramki.Potrafiliśmy to wykorzystać. Po okresie takiej obustronnie wyrównanej gry nasz zespół zaatakował, głównie swoją prawą stroną.I dla nich był to prawdziwy kłopot. Drugim zaskoczeniem dla rywali był inny sposób ustawiania się przy rzutach rożnych. Nim się zorientowali, my już mieliśmy pierwszą bramkę.A potem już poszło.

O tym,że Jędrzejczyk zasłużył na wyróżnienie.
Zwłaszcza w pierwszej, newralgicznej dla losów meczu, połowie dał koncert gry.Bezbłędny w defensywie, wyłączył z gry Mraza, również przez to ,że atakował z pasją po skrzydle i nie pozwalał tamtemu na ataki.Nie odpuszczał nikomu i tam gdzie był blokował i jak mógł utrudniał grę rywalom/ vide poskromienie Vacka/.W ofensywie grał dynamicznie, rozgrywał i asekurował.A był zawsze tam ,gdzie zespół go najbardziej potrzebował. Stwarzając przewagę liczebną w okolicach ich pola karnego umożliwiał partnerom dochodzenie do sytuacji strzeleckich.. Artur super star.

O tym,że mecz mógł się podobać.
To dobrze,że Piast nie zagrał tej dziadowskiej piłki polegającej na rozpaczliwiej obronie.Zagrał tak jak należy , dla publiczności i dla widowiska odważnie i otwarcie.Niestety rozpleniło się wśród zdawało by się rozumnych komentatorów,że piłka najlepiej się sprzedaje jak są sensacje. A te sprowadzają się do tego,że najkorzystniej jest jak ten teoretycznie dużo słabszy ogra tego silniejszego , nieważne w jaki sposób. Więc wychwalają takie Atletico za to,że wyeliminowało Bayern. Żadna zasługa tych pożałowania godnych Hiszpanów, wina Niemców.Też oni życzyli by sobie,aby ta Legia nie zdobyła Tytułu na 100 Rocznicę. To by dopiero była sensacja i żer dla pętaków.Co oni robią w sporcie?, którego od zarania dewizą było :" Niech wygra lepszy" tego to ja nie wiem.I z tego punktu widzenia dobrze,że nasza drużyna pewnie wygrała.Grała bowiem lepiej , bardziej dojrzale i bardziej konsekwentnie.Do tego kibice Legii mogli mieć satysfakcję, gdyż drużyna rywali potrafi grać w piłkę i nie bez powodu jest druga w tabeli.Można po sportowemu powiedzieć,że nie zasłużyli na tak wysoką porażkę. To nie ich wina.To nasza drużyna zagrała po profesorsku.

A sędzia Marciniak po raz kolejny mnie zadziwił. Dotychczas sędziował co najmniej dobrze, ale wiele jego decyzji było kontrowersyjnych. Dla mnie były one prawidłowe i zgodne nie tylko z przepisami, ale i z duchem gry.Lecz rozumiem,że inni mogli mieć zdanie odrębne.Tym razem sędziował po prostu solidnie i super poprawnie. Jak najwyższej klasy rzemiecha.
44poniedziałek, 09, maj 2016 19:09
1313
Mecz piękny godny mistrzów, którymi zostać po prostu MUSIMY.
Kilka negatywów też było, ale nie ma co teraz jojczyć to po sezonie.
Transparent hmm WSTYD i tyle za który zapewne Legii się znów oberwie,a ponoć ona jest najważniejsza, jak widac po raz kolejny nie dla wszystkich.
45poniedziałek, 09, maj 2016 19:32
Senator
Panie Zbyszku skąd przeświadczenie, że ewentualny remis byłby dla nas korzystniejszy? Do tej pory spotykałem się z opiniami innymi. Piast wg wielu ma korzystniejszy terminarz ostatnich dwóch meczów. Sam również przychylam się do takiej opinii. Wyszło dobrze więc tak tylko pytam z ciekawości.
Trafne spostrzeżenie dotyczące porządnej sensacji. Niestety również marzy im się Leicester. Mieliby o czym pisać, mieliby co dla nich najważniejsze (takie Weszło ) z kogo sie śmiać jednym słowem heit .
A ja jak patrzę na to miasto na tych wszystkich kibiców (ok większość )to nie ma godniejszego miejsca na ten tytuł jak Warszawa i nasz klub.
46poniedziałek, 09, maj 2016 20:18
Zbyszek
@Senator.
To nie chodziło o ostatnich przeciwników,ale o matematykę. Po ewentualnym remisie bylibyśmy nadal przed Piastem. Sytuacja by się nie zmieniła. Piast,aby nas wyprzedzić musiałby zdobyć o 1 punkt więcej niż my. Zaś co do oceny rywali to ja daleki jestem od twierdzenia,że Piast ma łatwiejszych.Z Ruchem będą to małe derby Śląskie , z zawodników Ruchu została zdjęta podwójna presja i mogą pokazać na co ich stać, a mecz z Zagłębiem może być dla Zagłębia meczem o Puchary czyli o wszystko, gdyż po zmianie kierownictwa KGHM losy finansowania klubu w dotychczasowym wymiarze ważą się. My z kolei mamy Lechię, która opiera grę na emerytach i nie będzie łatwym przeciwnikiem , ale już tak jak w Warszawie nie damy się zaskoczyć, zaś Pogoń wyraźnie odpuściła jak straciła szanse na Puchary.
Ale najważniejsze jest,że forma tak oczekiwana przyszła i od razu poprawiła się dynamika akcji. Jeszcze nie wszystkie tryby się zazębiają,ale poprawa jest ewidentna.I dzieje się to co cenię : gramy wyrachowany, konsekwentny futbol bez strachu i bez nadmiernego, zbędnego ryzyka, które trener Czerczesow nazywał wysokim pressingiem, a dla mnie było zwykłym chaosem.
Dobry zespół, dobre przygotowany mający klasowych zawodników wygrywa umiejętnościami taktyczno technicznymi ,a nie tym,że wygrywa boiskowe bójki i przepychanki.Dobra forma fizyczna pomaga,ale nie zastąpi klasy drużyny.
W tym nasza największa szansa., a nie w terminarzu czy doborze przeciwników. Pozdrawiam.
47poniedziałek, 09, maj 2016 20:27
CTP
Ech, wracam ci ja z pracy, siadam do kompa, odpalam C-Lkę. Myślę, poczytam, pośmieję się (no nic nie poradzę, że ludzka głupota mnie śmieszy) a tu, kurna mańka, nożyczki były w robocie. Smile Jak żyć? Wink
Na naszym "ulubionym" portalu jest ciekawe zestawienie dotyczące niejakiego Dudy. Stop! Stop, panowie cenzorzy! Chodzi mi o piłkarza Dudę! Tego naszego słowackiego Ondreja!
Ufff... mało brakowało...
No i tam stoi jak byk:
"Bez Dudy: 10 zwycięstw, 3 remisy, 0 porażek; 2,54 punktu na mecz
Z Dudą: 10 zwycięstw, 7 remisów, 5 porażek; 1,68 punktu na mecz"
Nie będę się tutaj wyzłośliwiał nad tymi, którzy mnie swego czasu wyśmiewali za mój krytycyzm i brak zaufania do tego piłkarza. Nie jestem małostkowy. Ale faktem jest, że nasz Ondrzejek, generalnie, za dużo tej naszej staszkowej Legii nie daje. Rzekłbym, że wręcz czasami jest jej hamulcowym. Daleki jestem również od krytykowania Czerczesowa za uporczywe jego wystawianie w dotychczasowych meczach. Tak za bardzo nie miał alternatyw. Kontuzje ostro przetrzebiły naszą linię pomocy i tak właściwie nasz treneiro dopiero teraz ma jako taki komfort w wyborze wyjściowej 11-tki.
Wczorajszy mecz pokazał w końcu, dlaczego byłem tak zadowolony na początku tego roku z transferu Kaspra. Zdrowy Hamalainen bije na głowę Dudę przede wszystkim pod względem taktycznym oraz pod względem skuteczności a jeśli dodamy do tego wcale nie gorszą technikę, to chyba nie muszę dodawać, kto w praktyce zdobył Lechowi MP rok temu i dlaczego w tym sezonie Lech nawet nie otarł się o puchary.
W każdym razie, gdzieś tam z tyłu głowy zaczyna pojawiać się pytanie, co dalej z piłkarzem Dudą. Trzymać i modlić się, żeby ta sodówka kiedyś nie wykipiała czy znaleźć jelenia i puścić za koszyk eurasów?
48poniedziałek, 09, maj 2016 22:43
Mroova
@CTP
A nie uważasz, że to kwestia "otoczenia" ? i tzw. "fazy rozwojowej" ? Prijo faktycznie nie robił zbyt wielkiego wrażenia swoją historią piłkarską, ale skumplował się z Niko i odpaliło. I całe szczęście, że Trener wykombinował, że warto na nich stawiać jako na zespół. Tak jak kiedyś Ondrej (nie ośmielę się przywołać nazwiska) i Bratko ? Młody jest, przeszedł niezłą huśtawkę od przejścia do Legii, pierwszego nieco szalonego meczu z malinowymi, przez super współpracę z Rado i uznanie za "Zbawiciela", do "ogłupienia" zamieszaniem transferowym. I jak popatrzysz na jego statystyki w tym sezonie, to mimo że "wszystko w życiu się sprzysięgło przeciw niemu", jest tylko nieco gorszy, niż Guilherme ..... Tylko, że Guilherme od początku był uznany za szrot i wszyscy się cieszą, że jednak się mylili, a co do Ondreja wszyscy widzieli w nim legijnego Messiego i zawiedzione nadzieje pchają do m.zd. nadmiernej krytyki.
Poczekajmy .... z Hamą tez chwile czekaliśmy i było warto Smile.
49poniedziałek, 09, maj 2016 23:12
Senator
@Mroova
Miałem bronić Ondreja Dudę ( ja zaryzykuję ) ale zrobiłeś to za mnie dużo lepiej. Dla mnie nie ulega wątpliwości że jest najlepiej wyszkolonym technicznie zawodnikiem Legii, ma to coś o co wielu się nawet nie otrze. Jasne przy "taktyce" Stanisława rąb i biegaj pożytek z niego nie za duży.
Co do statystyk, niby liczby nie kłamią ale chciałbym aby nie popadać w przesadę.Zespół zespołowi nie równy .
50poniedziałek, 09, maj 2016 23:17
Mroova
ja mimo kolejnego krzyżyka na karku mam dobra pamięć i pamiętam jego akcję i bramkę w wyjazdowym meczu z Metalistem. Pewnie dałoby się znaleźć podobne cudeńko w naszej (jak to się ktoś na jednym z legijnych forów wyraził) "ekstrabudespremierliga" (czy jakoś tak), ale jestem święcie przekonany, że poszukiwania nie byłyby łatwe i krótkie. A to był poziom fazy grupowej Europa League, nie jakieś "ogórki z Gliwic".
51wtorek, 10, maj 2016 07:23
CTP
Umiejętności technicznych Ondreja absolutnie nie zamierzam deprecjonować. Specjalnie napisałem, że Hama jest "nie gorszy" pod tym względem, co oznacza, że palmę pierwszeństwa dzierży jednak ktoś inny (tym kimś jest właśnie Duda). Natomiast pomiędzy tymi piłkarzami jest zasadnicza różnica w pożytku z tych umiejętności dla zespołu. Odnoszę wrażenie, że Słowak tę swoją technikę wykorzystuje głównie dla siebie. Czasami tylko czekam, aż po tych swoich paru kółeczkach z piłką weźmie ją w ręce i ukłoni się publiczności. Co z tego, że paroma zwodami uwolni się od trzech przeciwników, skoro w następnej chwili poda piłkę przeciwnikowi? I to jeszcze w takim rejonie boiska, że natychmiast rusza groźna kontra.
Poza tym bardzo często po prostu zwalnia grę, co już kompletnie stoi w sprzeczności z ideologią Czerczesowa, który z Legii chce zrobić Bayern z czasów Juppa Heynckessa. Bayern, którego siłą było jak najszybsze przetransportowanie piłki pod pole karne przeciwnika, dopóki ten nie zdąży ustawić zasieków obronnych. O! Do obecnego "guardiolowego" Bayernu, to by się Duda nadawał. Ewentualnie, jeśli popatrzeć bardziej realnie, to do "urbanowego" Lecha.
A w obecnej Legii, to w przyszłym sezonie może mu być bardzo ciężko wywalczyć miejsce w składzie. Nie wiemy jeszcze jakie będą transfery ale jeśli w pierwszej kolejności chcemy wzmocnić linię pomocy, to albo musi zmienić swoją mentalność (co dla mnie wydaje się mało prawdopodobne) albo klub.
52wtorek, 10, maj 2016 09:15
Mroova
@CTP
a teraz to zgoda. ja tylko chciałbym, żeby złapał z kimś na nowo kontakt jak Rado i wtedy myślę, że znów byłby przez nas wszystkich uwielbiany. ale jak zostanie w swoim świecie, to oczywiście masz rację, będzie tylko zajmował miejsce na liście zawodników i obciążał listę płac. wtedy dzięki za wszystko i powodzenia, jak najbardziej. jedyna rzecz, co do której możemy mocniej się różnić to czas na odnalezienie siebie w Legii, ale tym mam nadzieję pozarządza zarząd (jak sama nazwa wskazuje) i Trener.
53wtorek, 10, maj 2016 14:07
gawin76
No nie da się ukryć, że w meczu z Piastem Hamalainen pokazał Dudzie jak powinna wyglądać gra na tej pozycji. Dobrze się ustawiał, podejmował trafne decyzje, nawet pod względem motorycznym wyglądał jakoś lepiej.

Zasadność dokonywania ocen po jednym meczu jest rzecz jasna mocno dyskusyjna, ale jednak automatycznie nasuwa się pytanie co takiego ma Hamalainen czego nie miałby mieć Duda? Inny poziom zaawansowania taktycznego? Może i tak, chociaż pamiętajcie co mówiło się o Dudzie po transferze do Legii - że w porównaniu z polskimi zawodnikami w podobnym wieku, najbardziej w oczy rzuca się jego znacznie lepsze... przygotowanie taktyczne. Najbardziej wygląda to zatem rzeczywiście na kwestię mentalną. Może on za szybko wszedł na wysoki poziom, zbyt szybko poczuł, że to od niego trener (Berg of course) rozpoczyna ustalanie składu i teraz wciąż nie jest w stanie się odnaleźć, zbyt mocno idzie w kierunku gry pod siebie, nie umie w pełni podporządkować się zespołowi.

To jest diamencik, tylko że Legia chyba jednak już go nie oszlifuje. Może na Euro pokaże potencjał na mocny klub i taki się na niego skusi? Bardzo byłbym ciekaw jego losów w lidze mocniejszej piłkarsko.

P.S. Z innych wątków dodam jeszcze, że podobała mi się zmiana Aleksandrowa. Chyba pierwszy raz zagrał na luzie i pokazał, że sporo potrafi z piłką przy nodze.
54wtorek, 10, maj 2016 22:31
CTP
No, niestety, też uważam, że w Legii Duda już raczej nic więcej nie osiągnie, głównie z uwagi na swój charakter. Jemu teraz jest potrzebny ktoś taki jak Pirlo, Kroos czy Xabi, żeby miał się od kogo uczyć. Dopiero przy takich piłkarzach dotarłoby do niego jak wiele mu brakuje.
@Aleksandrow
Słowo kluczowe, to "na luzie". Wszedł przy praktycznie rozstrzygniętym meczu. Po drugie, cały czas będę się upierał, że defensywa Piasta, to zdecydowanie nie jest monolit i tylko indolencji strzeleckiej przeciwników może zawdzięczać tak wysoką pozycję w tabeli. A przy takim szwajcarskim serze, to i Kucharczyk mógł poszaleć i Aleksandrow.
yvComment v.2.01.1
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.