A+ A A-
  • iocosus
Dalkub: „Ty miałeś nadzieję,” – a z tym w pewnym sensie mogę się zgodzić, to znaczy bardzo chciałem mieć nadzieję, że choćby taki Tobiasz pokaże w PK nam niedowiarkom wała. Wink Napisałem to zresztą. Podobnie z Vinagre, kupiliśmy go nie po to, żeby oprzeć na nim zespół w przyszłości, ale żeby z zyskiem szybko, latem odsprzedać. Wydawało się to logiczne, ale uwzględniając formę Vinagre sprzed kontuzji, tymczasem wiosnę ma słabiutką, cień siebie i miałem nadzieję, że tą kiepską dyspozycję rytmem meczowym w końcu przełamie, dojdzie do siebie z jesieni i najlepiej w meczach „pokazowych” z Chelsea. Nic z tego. Trzeci Kapuadi - zimą było głośno, że może odejść i trzeba go było wówczas opchnąć, ale to jest wiedza post factum, gdybyśmy go w zimowym okienku sprzedali a wyniki na wiosnę byłyby takie same to dopiero by była jazda bez trzymanki, że klub oddał obrońcę i dołuje. A trzeba go było oddać, bo wiosną i Legia dołuje i Kapuadi, a tak by były przynajmniej pieniądze, może jakiegoś „nowego” Dossę Juniora udałoby się zakontraktować. No i miałem nadzieję, że Kapuadi nas nie zbawi, ale w kluczowych meczach powróci do tej dyspozycji z jesieni i dzięki temu ku obopólnej korzyści klubu i piłkarza poszuka latem szczęścia w jakimś bogatszym klubie. Trzy nadzieje na kasę latem na jakiś nowy zaciąg i wszystkie trzy pod ogromnym znakiem zapytania teraz. Mam taką obawę, że Żewłak senior został ściągnięty, żeby działał na podobnej zasadzie jak za Leśnego. Czyli tyle będzie miał na nowe kontrakty ile sobie samemu zarobi na transferach wychodzących z Legii, zresztą Żewłak to obrazowo ujął: „Ile sobie naruchasz tyle wydasz”. Gdyby tak było, to rzeczywistość obecnie skrzeczy i nie dziw się Dalkubie, że bardzo chciałem mieć nadzieję. Na dziś są marne szanse, że my na tej trójce cokolwiek zarobimy, raczej będziemy szczęśliwi jak uda nam się zejśc z kosztów, wycofać nakłady nic nie dopłacając. „ktoś z uporem maniaka podpisuje kontrakt z Jędzą - po co?” – może chcą mieć na ławce doświadczonego grajka, bo wiedzą że na kogoś z papierami na grę może zabraknąć kasy? Nie wiem, spekuluję. Zresztą chyba wolę Jędzę na ławce niż Barcię, pewnie młodszy, szybszy, zwrotniejszy ale ... nie mam przekonania, dla mnie to był kontrakt, w którym utopiliśmy mamonę, zresztą podobnie jak z Burchem. My nasprowadzaliśmy do Legii „żołnierzy” Chodyna, Biczachczjan, Morishita a nie mamy piłkarzy wiodących, kluczowych, „grających na fortepianie”, takich jak Rado z Dudą u Berga lub Odjidja Ofoe w LM. Obecny Luquinhas to również nie Guilherme. Gual się stara, ale przecież z Nikolicem tez nie można go porównać. „Żołnierze” lub jak kto woli „tragarze” są niezbędni, nie wolno ich nie docenić, ale ... wirtuozów brak.
This is a comment on "Legia - Chelsea 0-3: Miejsce w szyku"