A+ A A-
  • corazstarszy
Będzie o tym, jak postawy społeczne nie ewoluują. Dzisiaj mamy hejt czy hejterstwo / hejtowanie. Patrząc na nasze poletko, Mioduski, Rajović, Astiz, wcześniej Gual, Rosołek, Mięciel, W. Szala, R. Staniek, K. Iwanicki. Kiedyś takie postawy też występowały, tylko nosiły nazwę ‘ostracyzm (społeczny)’. I miewały różne przejawy. Piszę to a propos Muslery i jego bardzo złego występu na mundialu. Wstyd tak bronić, a właściwie nie bronić. I tak się zastanawiam, co go czeka w ojczyźnie po takiej katastrofie. Był w historii MŚ bardzo znany przypadek tego typu, gdy zawodnik ponosił następstwa nieudanego występu do końca życia. Moacir Barbosa, brazylijski bramkarz na mundialu w 1950 r. Faza finałowa była rozgrywana w grupie, ale los tak sprawił, że ostatni mecz Brazylii, gospodarza turnieju, był jednocześnie finałem. Przeciwnikiem był Urugwaj. Miejsce Maracana. Widownia - podobno 199 tys. ludzi. To największa trauma sportowa Brazylii do czasu sławetnego 1-7 z Niemcami w 2014. Wystarczał im remis. Przegrali 1-2, choć prowadzili. Druga bramka to niezbyt mocny strzał na krótki słupek. Bramkarz Barbosa spodziewał się dośrodkowania i wpuścił gola. Po meczu grobowa cisza. Są relacje o samobójstwach popełnionych poprzez rzucenie się z korony stadionu. Barbosa to dosyć częste w Brazylii i Portugalii nazwisko. Były wnioski w urzędach stanu cywilnego o zmianę nazwiska na inne po tym meczu. Ten bramkarz zmarł w biedzie, samotności i w atmosferze potępienia społecznego. Krótko po mistrzostwach ktoś mu przysłał w opakowaniu jako prezent drewniane obramowanie bramki z Maracany, zdemontowane po turnieju. Niedługo przed śmiercią udzielił wywiadu, w którym powiedział, że w Brazylii największa przewidziana prawem kara to 30 lat więzienia (oni podpisali moratorium na karę śmierci). A on z absolutnym potępieniem społecznym, ostracyzmem właśnie, musiał zmagać się dłużej. Futbol to wielkie emocje, przeżycia równie silne jak dla niektórych np. religia i wiara. Ale z czasem powinny wygasać i rozsądek powinien brać górę. Oby los Muslery nie był taki jak Brabosy. Współzawalił Urugwajowi mundial, ale za 4 lata będzie następny mundial, a to nie był pierwszy raz, gdy ta reprezentacja nie wyszła z grupy. To samo dotyczy tych naszych postaci. Ja np. Gualowi zapamiętam asysty z Widzewem w wygranym 2-1 meczu wyjazdowym w 2024. Były piękne. Maignan chyba jest dobry w karnych. Pamiętamy jak 2 lata temu załatwił Roberta Lewandowskiego i jak sędzia nakazał powtórkę. Wyglosił po tamtym meczu trafny komentarz o terroryzowaniu bramkarzy przy rzutach karnych. Strzelcowi wolno wiele, bramkarzowi nie wolno nic.
This is a comment on "Mundial bez stresu"