A+ A A-

Legia - Piast 1-2: Nie dzielić skóry na niedźwiedziu

Wyniki 26. kolejki sezonu układały się po myśli Legii i wydawało się, że nasza drużyna uczyni kolejny krok w stronę mistrzostwa Polski. Niestety Legia przegrała i w dodatku skomplikowała sobie sytuację personalną w perspektywie ważnego meczu z Lechem w Poznaniu, tracąc Kanté i Wszołka. Bramkę dla naszej drużyny zdobył Antolić.

 

Trener Vuković postawił na następujących zawodników: Majecki - Vešović, Jędrzejczyk, Wieteska, Karbownik – Wszołek, Antolić, Gwilia, Martins, Luquinhas – Kanté. Goście rozpoczęli w składzie: Plach – Konczkowski, Czerwiński, Korun, Kirkeskov – Milewski, Sokołowski, Hateley, Félix, Badia – Parzyszek.

Pierwszy celny strzał na bramkę gości oddał już w 3. minucie Vešović, ale Plach nie miał problemu z interwencją. W 7. minucie Kanté starł się w środku pola z Milewskim. Faul Kanté był całkowicie przypadkowy, ale na tyle ostry, że po interwencji VAR sędzia Przybył ukarał naszego napastnika czerwoną kartką. Legia zareagowała na to zdarzenie atakami na bramkę gości i w 12. minucie zdobyła gola. Po rzucie rożnym Karbownik wrzucił piłkę w pole karne. Antolić świetnie przyjął, uderzył z lewej nogi i nasza drużyna prowadziła 1:0. W 26. minucie po składnej akcji Legii piłka trafiła do Gwilii, niestety Gruzin włożył w uderzenie zbyt dużo siły i piłka poszybowała wysoko nad bramką. W 35. minucie Piast wyrównał. Z rzutu rożnego dośrodkował Hateley, Félix w dobrym tempie wyszedł do podania i strzałem głową pokonał Majeckiego. Trzy minuty później groźny strzał na bramkę Legii oddał Parzyszek. Piłka poszybowała tuż nad poprzeczką. W 41. minucie żółtą kartkę za faul na Kirkeskovie ujrzał Gwilia. W czwartej minucie doliczonego czasu gry z wolnego niecelnie uderzył Hateley.

Do przerwy było 1:1. Legia prawie całą pierwszą połowę grała w dziesiątkę i niestety było to widać na boisku, bo przewaga Piasta rosła z każdą minutą. Po przerwie zapowiadała się ciężka walka o punkty.

Druga połowa zaczęła się od wyraźnej przewagi Piasta. W 52. minucie Wieteska zbyt krótko wybił piłkę, Badia efektownie uderzył z lewej strony pola karnego i piłka zatrzepotała w bramce. Było 1:2. W 54. minucie Cholewiak zmienił Gwilię. Legioniści grali nerwowo, widać było, że mecz im się nie układa, a naszym zawodnikom brakuje pomysłu na odwrócenie jego losów. W 68. minucie mogło być 1:3. Po wrzutce Badii i sytuacyjnym strzale Milewskiego piłka odbiła się od poprzeczki. W 71. minucie ładną akcją popisał się Antolić. Nasz pomocnik oddał strzał, po którym Plach odbił piłkę. W 74. minucie w pole karne gości wbiegł Vešović, uderzył, niestety zbyt lekko. Legia rozgrywała swoje najlepsze momenty po przerwie, jednak wciąż było 1:2. W 77. minucie Rosołek zmienił Luquinhasa. W 79. minucie Kirkeskov powstrzymał sunącego z atakiem Wszołka, który  trafił łokciem rywala. Sędzia przybył ukarał obu zawodników żółtymi kartkami. Dla Wszołka oznacza ona absencję w meczu z Lechem Poznań. W 83. minucie Wszołek oddał strzał z pola karnego, ale przestrzelił. W końcówce meczu Legia napierała, jednak podopieczni Fornalika pewnie powstrzymywali ataki i odnieśli drugie w tym sezonie zwycięstwo nad Legią.

Oczywiście nie sposób nie docenić wpływu czerwonej kartki dla Kanté na losy meczu, ale wydaje się, że nasza drużyna, mimo pechowej straty napastnika, nie musiała cofać się aż tak głęboko. Bramki dla Piasta były w znacznej mierze konsekwencją zdecydowanej pozycyjnej przewagi gości, na neutralizację której Legia nie miała pomysłu. W późniejszych próbach odrobienia straty naszym zawodnikom nie brakowało ambicji i zaangażowania, ale zabrakło już armat. W bezpośredniej rywalizacji trener Fornalika z trenerem Vukoviciem, znów górą okazał się ten pierwszy.

Dyskusja (50)
1niedziela, 08, marca 2020 19:54
świrekwampirek
Przecież ta liga nadal to jedna wielka patologia, przybył i cała ta reszta z fornalikami i innymi wynalazkami w kajdany. Rzygać się chce.
2niedziela, 08, marca 2020 20:13
corazstarszy
Czerwona zdecydowała, ale i inna rzecz była ważna. Po Gdańsku pisałem, że Legia poniesie karę za marnowanie sytuacji. Pan Gwilia miał patelnię na 2-0, kopnął jak kopnął. Rywal za to cieszył się z bramki po pierwszym celnym uderzeniu. To było sprawiedliwe i pedagogiczne – piłka polega na strzelaniu bramek, a nie na kreowaniu okazji.
Za tydzień z naszych 8 punktów przewagi zrobi się 5. W tej chwili przyszłotygodniowy przeciwnik w dobrej formie, a Legia potraciła swoje atuty. Oczywiście, musiał się pan Wszołek ‘angażować’ w walkę o piłkę dzisiaj i z prowokatorem Mladenoviciem w środę. Z Novikowasem na podbój Bułgarskiej? Nie bardzo to widzę.
Ostatnie 15 minut w wykonaniu Legii wzbudziło moją dużą sympatię – naprawdę robili, ile mogli. Ale przeciwko zorganizowanemu przeciwnikowi nie było szans, a i jakość kończącego składu nie była nadzwyczajna.
Kartki słuszne, natomiast ok. 40 minuty był rzut rożny dla Piasta, po którym Parzyszek niczym Wojciech Szala kiedyś dał w twarz z łokcia chyba Jędrzejczykowi. Zero reakcji.
Antolić osiągnął taką formę, że przerasta tę ligę. Luquinhas za mało daje, a dobrego ostatnio Vesovicia Kirkeskov łatwo powstrzymywał w pojedynkach.
Biedny Vukovic – pracuje ile się da i jak umie najlepiej, a wciąż podstawowe rzeczy musi podopiecznym przypominać. Pozytyw meczu i rzadkość zarazem: Jędza zakończył bez kartki. Są szanse, że wystąpi w Krakowie.
Moje legijne marzenie – bramka Macieja Rosołka daje Legii zwycięstwo w Poznaniu.
3niedziela, 08, marca 2020 20:35
świrekwampirek
Ręce opadają jak czytam takie wypociny, przejrzyj faule za które Legioniści dostają kary i przewinienia (często bez reakcji) na Legionistach. Masakra na Antolicu bez konsekwencji mimo 100% premedytacji.
4niedziela, 08, marca 2020 21:05
CTP
@Świrek
To, że faule na legionistach są traktowane w bardzo liberalny sposób, to już chyba wszyscy zdążyliśmy się przyzwyczaić. Nie wiem, z czego to wynika. Ja mam taką teorię, że sędziowie podświadomie chcą wyrównać szanse ligowych słabeuszy w starciach z nami. Natomiast, to nie zmienia faktu, że to, co zrobił Kante kwalifikowało się na czerwień. Przecież o mało mu nogi nie złamał.

@corazstarszy
"Za tydzień z naszych 8 punktów przewagi zrobi się 5"
Możliwe, choć ja w to nie wierzę. Owszem, zabraknie Wszołka i Kante ale w dalszym ciągu Legia ma mocniejszy zespół. Na tyle mocny, żeby wywieźć z Poznania przynajmniej 1 pkt. Dla mnie Lech prezentuje mniej więcej podobny poziom, co Lechia. Jeśli zagramy z takim samym zaangażowaniem, co w Gdańsku, to raczej nie powinna stać się nam krzywda.

A Kante przyda się ta przerwa, bo ostatnio gdzieś zatracił skuteczność. Wydaje mi się, że trochę siadł kondycyjnie. Stąd te pudła i ta dzisiejsza "pomroczność jasna".
5niedziela, 08, marca 2020 21:30
Walles
Sruty pierduty. Takie faule na zakończenie kariery trzeba tępić i Kante nic nie usprawiedliwia. Jakby tak weszli w naszego to byśmy pamiętali jak faul Tosika na Saganie. Jeszcze Wszołek mógł się doigrać bo po prowokacji Duńczyka strzelił go z całej siły łokciem w ucho.
Szkoda meczu bo Gvilia ma psi obowiązek podwyższyć na 2:0. My bardzo źle graliśmy od około 25min do 60. Kompletnie pogubieni. Brakowało zawodnika który jak w pamiętnym meczu z Lechem tak jak Ivica zaorałby boisko.
Wypadł Pekhart, wypadł Kante(oby tylko na 2 mecze), wypadł Wszołek w Poznaniu. Mieliśmy świetną sytuację i sami jak zwykle strzelamy sobie w kolano. Szkoda ale zobaczymy co będzie po Poznaniu i Krakowie. Dlaczego ma być źle? Smile Głowy do góry...
6niedziela, 08, marca 2020 21:32
świrekwampirek
Sruty pierduty, szkoda że takie faule na Legionistach nie są piętnowane i karane.
7niedziela, 08, marca 2020 22:20
Senator
Czerwień ewidentna i tylko należy współczuć tym wszystkim którzy próbują najczęściej w bzdurny sposób zwalać winę na sędziego.
Piast wygrał bo daliśmy im dwa prezenty. Akurat przy stałym fragmencie gry przewaga jednego zawodnika znaczenia nie ma. Druga bramka niestety Wieteska, przy pierwszej zresztą po jego kiķsie był różny.
Miałem nadzieję, że w przerwie Vuko coś podpowie , coś zmieni a tu niestety zaczęliśmy tak jak graliśmy po zejściu Kante. Chyba to był błąd. Ogólnie Piast mi niczym nie zaimponował, grali przez 85 minut z przewagą a właściwie nie stworzyli sytucji ( jedną akcja , poprzeczka) .Piłka sprawiedliwa nie jest . Zasłużyliśmy na punkt.
Myślę że w Poznaniu od pierwszej minuty zagra Ślisz a Brazylijczyk na skrzydle za Wszołka który cały czas moim zdaniem jest jednak pod formą. Tu strata mała, gorzej z Kante tu jest problem bez dwóch zdań. I druga sprawa, jak zareagują psychicznie po tej porażce, nic, nie zawsze jest różowo.
8poniedziałek, 09, marca 2020 01:06
Baron
No cóż, jeśli temat dotyczy Legii to cała Polska chce jej dojebać za tzw. damski ch*j i spotyka to się z akceptacją tej tzw. całej " futbolowej Polski" . Faul Kante był przypadkowy i bez premedytacji, i byłbym nawet w stanie zrozumieć decyzję sędziego, jeśli chodzi o konsekwencje, gdyby w sposób 1:1 traktowano takie same zagrania w odniesieniu do piłkarzy naszej drużyny, ale tak nie jest. To jest efekt medialnej orki jakiej Legia jest poddawana co kolejka i braku reakcji klubu, a nawet bardziej tzw. środowiska wieśniackiego pod auspicjami PZPR, sorry PZPN.
Ten mecz to jest wbrew pozorom też dobry sygnał dla drużyny i Vuko, że trzeba zapier...ć do ostatniej kolejki bo samo nic się nie wygra.
9poniedziałek, 09, marca 2020 07:51
CTP
"Faul Kante był przypadkowy i bez premedytacji"
Ten faul był, przede wszystkim, bezmyślny. Nie można zagrywać piłki w taki sposób, gdy na przeciwko są przeciwnicy. Tak doświadczony piłkarz jak Kante musi to wiedzieć. Nie wiem, co mu odbiło, może ambicja nie pozwoliła mu odpuścić a może był nabuzowany tym, że od kilku meczów nie jest w stanie trafić w bramkę.
A czy był przypadkowy? Wydaje mi się, że 90% fauli na czerwień nie jest przypadkowych i piłkarze doskonale wiedzą przed zagraniem jak to się może skończyć.
10poniedziałek, 09, marca 2020 08:38
kibic60
Dużo dzis tekstów nt niesłusznej kartki dla Kante. Wyniku nie zmienimy, ale można chyba się odwołać od kary dwóch meczów. Mam nadzieję, że nasza drużyna przekuje tę porażkę w sportową złość, o czym przekonają się w Poznaniu.

EDIT

https://legia.net/news/legia-zlozy-odwolanie-od-decyzji-sedziego/76785
11poniedziałek, 09, marca 2020 08:40
Baron
@CTP

Jest na Facebooku taki profil, który nazywa się - "Miasto moje, a w nim" i tam znajdziesz zapętlone wideo z tym faulem, obejrzyj sobie na spokojnie i wtedy napisz czy był przypadkowy czy nie, ok?
12poniedziałek, 09, marca 2020 08:52
Baron
Z LN:


"Marciniak, Musiał, Przybył – to że sędziują przeciw Legii wiadomo nie od dzisiaj, ale spójrzmy na trzy ostatnie mecze Legii:

– Legia Cracovia . MARCINIAK. Zapomina dać czerwoną Wdowiakowi za cios w grdykę Jędrzejczyka ( widzieliście panikę w jego oczach jak wzywał medyków?) bo podobno Wdowiak nie chciał. A dzisiaj info przy faulu Kante że nie liczą się intencje tylko skutek – podwójne standardy? Oczywiście. Ten sam mecz, początek spotkania i brutalny stempel obrońcy Cracovii na stopę Novikovasa. Dlaczego bark kartki? Bo obrońca brutalnie faulował po oddaniu strzału przez Litwina…. zaraz, zaraz ale przecież podobno liczy się skutek a nie intencja? A może cios bramkarza Cracovii w twarz Wieteski ( był faulowany w wyskoku przez swojego obrońcę) – cisza…

Aha był jeszcze temat: Siplak-Antolic...

– Lechia – Legia. MUSIAŁ. Pierwsza połowa : wjazd od tyłu w nogi Luquinhasa przez Torbesa. Na powtórkach widać że brak kontaktu z piłką tylko wjazd w nogę. Musiał pokazuje – grać !( oczywiście musiał interweniować sztab medyczny). Ten sam drwal robi w drugiej połowie nakładkę Gwilii i powinien zjechać do bazy. Musiał wspaniałomyślnie dyktuje wolny. Ręka w polu karnym Lechii – daleko od ciała, powiększa obrys, blokuje piłkę lecącą w świtało bramki ( jak karny przeciw Legii po ręce Vesovica przeciw Cracovii). Musiał : to naturalne machanie rękami.. karnego brak.

Tym dwóm Panom nie udało się wypaczyć meczu, ale…
Legia – Piast PRZYBYŁ. Kante dotyka piłki ( zawodnik Piasta nie ma na to szans), biegnie ( zawodnik Piasta wchodzi w linię biegu), Kante patrzy się na piłkę ( Milewski nie). Faul oczywiście jest, ale nie na czerwoną. Pan Sławek tłumaczy bo liczy się skutek nie intencja…ale zaraz zaraz to co z faulami przeciw Legionistom gdzie Marciniak i Musiał twierdzili coś innego…sprzeczne zeznania? Kirkeskov łapie Wszołka..gwizdek? a skądże Przybył czeka aż machający rękami Wszołek niechcący uderzy Duńczyka i daje każdemu po kartce. Wszołek nie zagra w Poznaniu. Dlaczego Przybył czekał, nie zagwizdał jak tylko Kirkeskov faulował? Dobre pytanie. No i końcówka meczu : Novikovas zakłada siatkę obrońcy Piasta i jak go mija dostaje ręką w twarz. Faul i kartka powiecie mając w pamięci starcie Kirkeskova i Wszołka? Nic bardziej mylnego… Przybył pilnuje Piasta.
Marciniakowi i Musiałowi się nie udało Przybyłowi owszem…
Jedyny pozytyw to taki że wszyscy którzy dotąd krzyczeli jak to sędziowie faworyzują Legię od kilku kolejek są wściekli bo ten argument im wypadł…"

To jest jeden z elementów polskiego futbolu dzięki, któremu nasz futbol bryluje pomiędzy 29 a 32 miejscem w Europie.
13poniedziałek, 09, marca 2020 09:08
niezalogowany
czerwona kartka z dupy, nawet żółtej nie powinno być bo przy piłce był Kante a nie obrońca, on w niego wpadł.
14poniedziałek, 09, marca 2020 11:14
Zbyszek
O tym,że w piłce liczy się efekt,a nie własność.
Piast Gliwice powstał w 1945 roku , gdyż wcześniej miasto Gliwice było w granicach Rzeszy Niemieckiej.Od 1945 do 1992 roku był finansowany przez Hutę Łabędy i Zakłady Bumar ( pod różnymi nazwami),a kiedy te w zostały skomercjalizowane klub upadł. Dopiero w 1997 roku grono zapaleńców utworzyło Stowarzyszenie GKS Piast i reaktywowało klub piłkarski, który rozgrywki zaczął od B klasy . W 2009 roku awansował do ESy. Wówczas Miasto Gliwice przejęło 51% akcji klubu, resztę pozostawiając Stowarzyszeniu . Potem kolejny spadek i kolejna reorganizacja.Miasto dokapitalizowało klub ( obejmując 67 % akcji) wraz z panem Zbigniewem Kałużą ( przejął 26 % akcji) ,zaś 7% akcji pozostało przy Stowarzyszeniu. Miasto dofinansowuje klub w kwocie 13,7 mln zł.. Piast jest typowym przykładem losów piłkarskich klubów w Polsce po 1945 roku.Do przemian ustrojowych na początku lat 90-tych były własnością zakładów pracy , a potem zostawiono ich samym sobie. Bodaj jedynym klubem, który był i pozostał własnością dużej państwowej Firmy (KGHM) pozostało Zagłębie Lubin.Reszta wpadła w prywatne,często złodziejskie ręce.Nie miejsce tu na przypominanie losów wszystkich klubów,ale wystarczy zapytać tylko o te, które na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych były w I lidze. Gdzie są : Olimpia Poznań, Amica Wronki, Groclin , Szombierki, Polonia Bytom, Bałtyk Gdynia, Stal Stalowa Wola,Zawisza Bydgoszcz, Ruch Chorzów,Motor Lublin, Hutnik Kraków,Widzew , czy Igloopol Dębica. Prywatni właściciele często poprzez kluby legalizowali zarobione w czasach PRL nielegalnie pieniądze, a inni często chcieli się dorobić,najczęściej w nieuczciwy sposób. Te metody były różne, najczęściej naciąganie banków na kredyty i różnych przedsiębiorców na inwestycje, które miały być niezwykle zyskowne itp. Potem zabierali dupy w troki wraz ze szmalem i zostawiali długi, które były dla klubów głazem toczącym je w niebyt.Potem pod koniec lat 90-tych i na początku XXI wieku nastąpiła poprawa,ale pamiętamy Drzymałę z Groclinu, Cupiała z Wisły czy Józefa Wojciechowskiego w Polonii, Oni wprawdzie nie traktowali klubów ze złodziejską zachłannością,ale jak zabaweczki.Kiedy one się znudziły to je porzucali i tyle.
Mnie zawsze zadziwiało takie gloryfikowanie prywatnych właścicieli klubów piłkarskich w Polsce tak jak by to byli jacyś zbawiciele.Otóż nie są.Trudno pojąć dlaczego wielość własności w takich sportach zespołowych jak : siatkówka, piłka ręczna czy koszykówka nikogo nie razi,a piłce powiada się,że to jest be. Skąd ta ślepota na rzeczywistość i demagogia się bierze ?.Mało tego, mnie oburza ,że jakiś prywaciarz wyrabiający jakieś niewielkie ilości np. kostki brukowej na wsi jest w stanie zafundować sobie ESę. Chociaż ten przynajmniej nie próbował dominować na rynku i ustawiać inne kluby i kibiców na swoją modłę, tak jak to chce czynić "Chłopp" w Hoffenheim.Nie dziwię się kibicom niemieckim,że im się to nie podoba.
Natomiast u nas na razie mamy taką sytuację,że w wielu miejscach o długoletnich tradycjach dużej piłki , nie ma chętnych na kluby prywatnych właścicieli. Kapitał jakoś do piłki się nie pcha.Zresztą bądzmy szczerzy i odpowiedzmy sobie na pytanie : ile klubów, gdyby wycofali się z nich aktualni właściciele znalazłoby chętnych nabywców ?. Legia i być może Lech. Resztę szlag by trafił.Bowiem w naszej piłce , póki co nie można liczyć na duży zarobek. Może jak przyjdzie DAZN to to odmieni. Tylko,że znowu odpowiedzmy sobie na kolejne pytanie : czy piłka nożna zawsze musi przynosić zysk?. Ona powinna spełniać cele społeczne i nadal powinna odpowiadać na tzw. społeczne zapotrzebowanie tzn. wychowanie młodzieży, jej usportowienie i danie ludziom po pracy godziwej rozrywki. Można te cele połączyć czyli zysk i potrzeby społeczne,ale jak się tego nie da zrobić to ja zdecydowanie wolę,aby jakiś klub istniał, nawet jako samorządowy, niż gdyby go nie miało wcale być. A co poniektórym zacietrzewionym w walce z tym co nieprywatne przypomnę,że w naszej ESie, oprócz Piasta w 67% ; udziałowcami klubów są Miasta : w Cracovii w 33.64 %, w Górniku w 81 %, w Koronie w 28%, w Śląsku w 99% i Wiśle Płock w 100%. Dodatkowo każdy samorząd od 2017 roku w budżecie przeznacza na tzw. promocję miasta od 2 ( Kielce) do 5 ( Warszawa ) mln . Pierwszym miastem ,które ten zwyczaj rozpoczęło był Gdańsk który w ten sposób ratował Lechię przed nieuzyskaniem licencji.I jak to bywa do tego co po meczu z Lechią napisałem, życie dopisało następny rozdział. Otóż Komisja Finansowa UEFA wszczęła postępowanie w sprawie braku samofinansowania się klubu . Okazuje się,ze do kanciarzy z Lechii bliżej jest z Nyon niż z Warszawy.
Oczekuję teraz na te głosy, że prywatne w piłce znaczy korzystniej.

O tym,że należy korzystać z pogody.
W piłce obowiązują proste zasady m.innymi taka,że jak nam dają to bierzemy.Korzystamy z hossy, tak jak na giełdzie.Bowiem wiemy z doświadczenia,że nic nie trwa wiecznie i powodzenie też nie. Po nim przychodzi dłuższy lub krótszy okres bessy. Więc w czasie pogody gromadzimy jak najwięcej zasobów, aby móc mieć z czego tracić w czas słoty. Tak się dzieje i w piłce i nie tylko u nas. Nie ma klubu, nawet z najlepszą ławką rezerwową, który by nie przechodził w trakcie rozgrywek większego lub mniejszego kryzysu. Takie zapadliny mają niejako charakter obiektywny i jedynym lekarstwem na nie jest czas. On uleczy i uzdrowi. Lecz są przypadłości zawinione i tych bez wiedzy o mechanizmach naprawczych się nie przywróci do stanu normalności. Zdarzają się też jakieś indywidualne wyskoki, które są jak włożenie kłonicy w szprychy rozpędzonego roweru. Tak się stało wczoraj, kiedy to Kante pewno przez głupotę i nadmiar złych emocji zatrzymał pęd Legii do uzyskania dużej przewagi nad konkurencją. I tu niejako uważam,że taki czyn powinien być ukarany. Bo jak komuś rozum uciekł z głowy do dupy, to trzeba mu tak przyp...,żeby wrócił z ;powrotem na swoje miejsce.

O tym,że młodzi najwięcej nauk pobierają od lepszych.
Właściwie poza bramkarzem ,który musi łączyć szkolenie z graniem czyli nabieraniem doświadczenia to zawodnicy z pola , jak mówią o tym doświadczeni trenerzy np. Czesław Michniewicz, Bobo Kaczmarek,a wcześniej Jaroslav Vejvoda, Kazimierz Górski czy Andrzej Strejlau - najwięcej korzystają z codziennego treningu wraz z klasowymi zawodnikami. A na pytanie czy się przebiją trafnie odpowiedział Kazio Deyna, który do repów w Legi trafił w wieku 19 lat "Dobry zawodnik przebije się zawsze". Tę wiedzę w Legii w ostatnich 10 latach kontynuowali przed wszystkim Jan Urban i Henning Berg. Teraz ich następcą jest Aleksandar Vukovicz. Jan Urban to nastawienie czerpał z doświadczenia jakie posiadł jako zawodnik będąc trenowanym przez takich szkoleniowców jak Antoni Piechniczek i przede wszystkim w Osasunie przez Pedro Zabalzę. Zwłaszcza ten ostatni sukcesy klubu opierał na młodzieży własnego chowu wspieranej przez nielicznych starszych graczy . Za czasów Jana Urbana w składzie kadry I drużyny byli: Cichocki, Kucharczyk, Borysiuk, Kosecki, Kopczyński, Wolski, Żyro, Łukasik, Furman i Żurek. Ale prawdziwym rewolucjonistą był Berg, który naśladował takiego Mistrza jak SAF . Przypomnijmy,że Sir Alex w MU w ciągu 4 lat po objęciu stanowiska wymienił cały skład, tak,że najstarszy zawodnik liczył 24 lata. U Berga w kadrze I zespołu byli : Bereszyński, Cichocki, Duda, Guilherme, Kopczyński, Kosecki, Łukasik, Mizgała, Efir, Kucharczyk, Mikita, Żyro,Makowski, Bartczak, Kalinkowski, Wieteska, Jagiełło, Moneta, Szwoch i Ryczkowski. Nie wszyscy zrobili kariery,ale jak twierdzi Berg tylko dlatego,że on ich przestał trenować.
Z obecną drużyną trenują i i niektórzy grają: Karbownik, Pyrdoł, Rosołek, Praszelik, Slisz, Niski, Cielemęcki i Mosór. Powiada się ,że nadchodzą chłopcy z rocznika 2003 , którzy mają być równie zdolni jak ci z rocznika 1992. Z teraźniejszych największe szanse na karierę ma Karbownik. Jego manager twierdzi,że jako ofensywny pomocnik. Moim zdaniem niekoniecznie.Ja tylko przypomnę o znakomitym lewym obrońcy Realu Madryt Roberto Carlosie, który miał jeszcze skromniejsze warunki fizyczne ( 168 cm wzrostu). Roberto Carlos był podporą Realu przez 11 lat, a jego specjalnością były piekielnie celne uderzenia z dystansu i rzutów wolnych.

O tym,że wrogom nawet ściany pomagają.
Wczoraj zmierzyliśmy się z drużyną ,która jest najlepiej zorganizowanym i najlepiej zgranym zespołem w naszej ESie. Jest to zasługą znakomitego warsztatowca .trenera Waldemara Fornalika. Inny trener z tych zawodników ,o średnich i bardzo przeciętnych umiejętnościach takiego poziomu gry zespołowej, nigdy by nie wykrzesał. Fornalik nie poddaje się modom taktycznym. Usiłował stosować system 4-2-3-1 ,ale chyba go i nie czuł i nie rozpracował., bo wrócił do tego w czym grał jako zawodnik i odnosił sukcesy jako szkoleniowiec czyli do ustawienia 4-4-2. W wykonaniu Piasta jest to ustawienie rzec by można tradycyjne ,na dwóch defensywnych pomocników w II linii oraz dwóch napastników z których jeden jest dogrywającym a drugi kończącym. Ponadto w Piaście nie ma nadmiaru pieniędzy co okazuje się atutem gdyż jest to najbardziej stabilny pod względem składu klub w ESie.Mało kupują i mało sprzedają, chyba,że ruchy kadrowe na nich sytuacja wymusi. Do tego Fornalik jak nawet tafią się indywidualności to przycina ich ego do potrzeb drużyny. Z taką drużyną gra się bardzo trudno, bowiem ona ma swoje wypracowane schematy obronne i ofensywne i w niewielkim stopniu orientuje się na to co zrobi przeciwnik. U nas trener Vukovicz działa podobnie,lecz ma swego rodzaju kłopoty bogactwa. Nie bardzo może zdecydować się kto ma pełnić jakie role wśród defensywnych pomocników, ofensywnego i skrzydłowych. Czy na środku ma grać Gwilia czy Luquiinhas.? Obaj mają zalety i wady. Gwilia jest bardzo pracowity, solidny, praktycznie zawsze jest pod grą, jest pomocniczy ,ale wybiera zbyt proste i łatwe do rozszyfrowania rozwiązania, gubi się w grze kombinacyjnej i technicznie jest gorzej zaawansowany od Brazylijczyka. Z kolei Luquinhas jest szybki, przebojowy, bardzo dobry technicznie, dobrze antycypuje, stosuje niekonwencjonalne rozwiązania, ale ma słabe warunki fizyczne co mocno ogranicza jego potencjał. Z nich dwóch lepszy jest Karbownik Smile. Wśród skrzydłowych trener lawiruje pomiędzy Novikovasem a Luquinhasem .Pewniakiem jest Wszołek. Podobnie jak wśród defensywnych pomocników Antolicz. Więc wbrew temu co twierdzi Vukovuicz poziomem zgrania nie dorównujemy Piastowi. Drugim ważnym czynnikiem integrującym jest to co nazywamy koleżeństwem i tu chyba Vukovicz ma osiągnięcia. Pozbył się przy akceptacji m.innymi kapitana leni i wiecznych narzekaczy . To oczyściło klimat,ale samo przez się nie zbuduje atmosfery.Zawodnicy są bardzo czuli na elementarną sprawiedliwość i jeżeli trener ten warunek spełnia to dalej oni sami sobie poradzą. Dlatego ciekaw jestem czy i jakie sankcje zastosują wobec Kante. Nie zgadzam się z Gawinem,że to był incydent. Dostał czerwień zasłużenie, bo widać było,że ten jego faul to nie przypadek,ale odwet.Obawiam się,że w Legii zaczyna narastać takie fałszywe przekonanie,że sędziowie się na nich uwzięli.Świadczy o tym reakcja trenera Vukovicza za którą powinien wylecieć na trybuny i wpisy Artura na FC . Zdrowy organizm społeczny ,aby nie gnić musi kierować się stałymi zasadami z których jedną z najważniejszych jest :"Kochajmy się jak bracia,ale rozliczajmy się jak Żydzi".

O tym,że gra w 10 musi przeważyć nad grą w 9.
Chodzi nie tylko o samo porównanie matematyczne,że 10 to jest więcej niż 9.,ale o konsekwencje, gdyż graliśmy w mniejszości przez 80 minut. Eksperci z AWF dowiedli,że ilość przebiegniętych kilometrów przez drużyny nie przekłada się samoistnie na wynik, jeżeli różnica nie przekracza 5%. Jak by nie patrzeć,aby dorównać w tym elemencie rywalom to każdy z naszych musiałby przebiec o 11% więcej. Ta różnica przekłada się z kolei na wielkość stref jakie mają do pokrycia poszczególni zawodnicy. Aby zneutralizować poczynania rywali w zasadzie krycie w wysokiej strefie odpada i trzeba atakować rywali bliżej własnej bramki, niż przy pełnym składzie. Następnie cierpi wykonanie zadań taktycznych, które ma do spełnienia każdy zawodnik , a których suma powinna się składać na 100% destrukcji, egzekucji i konstrukcji.Te zadania średnio mogą być zrealizowane tylko w 90 %, przy czy przy większym udziale działań defensywnych niż ofensywnych. W tych warunkach wygrać mecz z wymagającym i doświadczonym przeciwnikiem jest bardzo trudno.Natomiast rywale mogą śmielej i większą ilością zawodników wchodzić w atak pozycyjny, gdyż ich zwiększona liczba daje pełniejsze zabezpieczenie przed atakiem przeciwnika. Czyli stare powiedzenie zdaje egzamin z aktualności . "Nec Herkules contra plures" czyli "I Herkules dupa , kiedy wrogów kupa.". Dużo o tym piszę,ale mnie nic tak nie wdjabla jak szkodliwa bezmyślność i jawna głupota. Bo kto ma zagrać w ataku przeciwko Lechowi jak Kante dał dupy,a Czech kontuzjowany. Ja Smile.
15poniedziałek, 09, marca 2020 13:08
świrekwampirek
Piotr Koźmiński.

Jako że sprawa wzbudza spore emocje, zasięgnąłem opinii za granicą, u neutralnego eksperta. Zajście z Jose Kante w roli głównej obejrzał na moją prośbę Luca Marelli, były sędzia Serie A, obecnie ekspert sędziowski. Jego opinia nie wszystkim się spodobaSmile: https://t.co/otJo3NQ05z

"Jako że emocje w tym temacie są spore, postanowiliśmy zapytać neutralnego eksperta jak widzi to zdarzenie. Na naszą prośbę zajście obejrzał Luca Marelli, były arbiter Serie A, który obecnie jest ekspertem od spraw sędziowskich. Jak Włoch ocenia to co zrobił Jose Kante?

- Faul i żółta kartka. Zdarzenie całkowicie przypadkowe, nie było intencji zranienia rywala. Zawodnik atakujący zachował się nieroztropnie. Oczywiście, musimy pamiętać o jednym: sędzia ocenia zdarzenie całościowo, biorąc pod uwagę całą jego dynamikę, ale powtarzam: w moim odczuciu, biorąc pod uwagę cały aspekt, zakwalifikowałbym to jako rzut wolny dla rywala i żółty kartonik dla atakującego - powiedział nam były włoski arbiter."

"
Zbigniew Boniek

@BoniekZibi

Trudno nawet mnie zrozumieć dzisiejsze przepisy. Przypadkowe zderzenie w piłce to nigdy nie powinna być cz.k. Mówienie o skutkach mnie nie przekonuje... jak coś jest przypadkowe to jest przypadkowe. Cz. K jest za faul celowy, brutalny, zamierzony...oj ta piłka dzisiejsza....
597
08:06 - 9 mar 202"

"Czerwień ewidentna i tylko należy współczuć tym wszystkim którzy próbują najczęściej w bzdurny sposób zwalać winę na sędziego. "

Ja wiem że niektórym jest przykro że Legia jest samodzielnym liderem, a miała być kompletna katastrofa ale takie łapanie się takich łajdactw jak wczorajszy i ich tłumaczenie jest poniżej krytyki.
16poniedziałek, 09, marca 2020 13:20
Baron
"System VAR ma jedną wadę - pokazuje sytuację w zwolnionym tempie, przez co ma się wrażenie, że dany faul jest sześć razy groźniejszy. Nie ma rzeczywistego obrazu ruchu, który pokazuje impet lub jego brak"

Tutaj do obejrzenia ten faul:

https://www.facebook.com/MiastoMojeAwNim/videos/663823864403728/

No i niestety ten VAR jest wykorzystywany mocno wybiórczo, a Legia stała się chłopcem do bicia. Jest to efekt wieloletniej nagonki na nasz klub. W tym meczu było więcej kontrowersji o czym jest wyżej.

Edit.

No i jeszcze z takich ciekawostek, to była sytuacja z 70 min:

https://twitter.com/gr3gor_g3/status/1236721770587213824

C+ nie zrobiło żadnej powtórki, zero komentarza, sędzia i VAR mieli to w czterech literach.
Nie twierdzę, że tam na 100% był karny, ale natomiast jestem przekonany w 100%, że gdyby to się działo w polu karnym Legii to by sędziowie zareagowali a C+ zrobiło powtórkę kontrowersyjnej sytuacji. To są niby szczegóły, ale takie szczegóły dziś decydują o losach meczów.

To jest też ciekawe:

https://twitter.com/SYNEK2137/status/1236679454019248129

Jóźwiak z Lecha, którego żółta kartka wykluczyłaby z meczu z Legią, w meczu z Wisłą robi coś takiego. Nie ma szansy dojść do piłki i nawet nie jest tym zainteresowany i zatrzymuje akcje wiślaka faulem, ewidentna żółta kartka, której nie dostaje. No i taki mamy ten polski futbol, taki nie za dobry, nie za uczciwy, wybitnie zaściankowy.
17poniedziałek, 09, marca 2020 16:50
Zbyszek
Przez całe kolejki cała liga mówiła,że sędziowie sędziują pod Legię. Teraz w Legii ględzi się,że sędziowie są przeciw Legii. Śmiać się czy płakać nad bezdenną głupotą?. Nigdy nie byłem za Warą , bo uważałem i nadal uważam,że jego technika jest zwyczajnie prymitywna i pokazuje nie to co jest,ale to co chce się widzieć I w tej ocenie byłem jak zwykle samotny.. Ale stało się. Co do inkryminowanego zdarzenia z Kante to mecz obejrzałem w TV ( chyba jeszcze mnie beskurcyja nie dopadła,ale jakiś taki zaraźliwy jestem) i pokazano analizę VAR. Doskonale widać jak zawodnik Piasta najpierw odpycha Kante od piłki ,a Kante biegnie za nim i przy pierwszej okazji naskakuje mu na łydkę. Wyrachowany, prymitywny i chamski odwet. Won z boiska. Jest jakimś obłędem obwinianie sędziego za winę pierdolniętego w łeb piłkarzyka. A jak nie zostanie ukarany to drużyna zacznie gnić, bo za zachowania szkodliwe nie będzie odpowiedzialności. Atmosfera być może będzie fajna ,tylko,że fałszywa ,niezdrowa , chora. Bo najbardziej elementarna etyka powiada,żeby za złe karać. Nie,żeby od razu wieszać,ale chociaż opierdolić do spodu.
18poniedziałek, 09, marca 2020 17:01
Zgred Maruda
@Baron

Od ilu lat? Ćwiczymy system sędziowania w grze...odwrotnie proporcjonalny? Zaskocz mnie? Wink
Kiedyś, dawno bardzo kopany Kazio Deyna w meczu ligowym nie wytrzymał i dobitnie użył słownej "personalizacji" pana sędziego o nazwisku - Suchanek...Otóż w twarz oznajmij mu, " że jest Kurwą".
Mówię poważnie! Za co wyleciał z boiska, schodząc jak "Bóg" - mecz był na Legii.
Pewnie nasz Zbyszek przypomni tą "rozkminkę" Wink

Czy komuś, kto rozsądnie myśli przyjdzie na myśl sędziowanie ( nazwijmy to prawidłowe)...? Przecież wszyscy sędziowie przed meczem doskonale wiedzą, kto jest zagrożony kartkami...( vide Wszołek, który karę zgarnia za faul na sobie przez rudego obrońcy Piasta). Nasuwa się pytanie? Gdzie - zatem istnieje forma decydowania? A - to jak sądzę będzie zawsze pewną kreacją znajomością zagadnienia...Tak - Tak
Kiedyś wałki bardziej czy mniej udane - dotyczyły perwersji bagażników w samochodach. Dzisiaj - idą OJ ! Dalej...Dalej.
Dzisiaj nie znajdzie się młody Dziurowicz, który kiedy Ojcu nie wypłacili należytej "pajdy" - postanowił sprzedać kolesi....
Nie! - Teraz ! Ogólnie nominowane do sędziowania środowisko piłkarskich sędziów w Polsce - szuka dodatkowych rozwiązań i - moim zdaniem właśnie je znajduje...
To - oczywiście nie jest aż tak otwarte! Wrocław z Prokuratorią ich trochę przestraszył, ale ...weszły Wink nowe możliwości...kreacji!

Sędzia ( ten najlepszy, eksportowy) "mija" faul z wyciągniętą nogą na Antoliću ...bez reakcji. Pan Sławek w treści swojej opowiada o szczególności takich przypadków, a relatywizm tejże sytuacji - pozostaje przyjęty jako normalność.

Przepraszam za ewentualne urazy - kończę! Vuković to wie...za długo jest w Legii, aby o tym nie wiedzieć!
Szkołę odebrał należytą, oj mocną w przekazie, ogromnie trudną.

Pograjmy To, pograjmy
19poniedziałek, 09, marca 2020 17:40
Baron
Można wkleić film z faulem, można zacytować np. wypowiedź Bońka, Marelliego i co? I dupa. Każdy widzi co chce lub inaczej pewnych rzeczy nie chce widzieć.
Mogę tu opisywać czy wklejać sytuacje z podwójnymi standardami w stosunku do Legii i reszty ligi i co? I znów dupa.
To co mówi liga, a jaki jest stan faktyczny to są dwie różne sprawy. Byle kontrowersja z udziałem Legii rozdmuchiwana jest do granic możliwości. Fakty są takie, że nagonka medialna i nie tylko na Legię trwa prawie od zawsze, a w ostatnich latach przybrała jakieś chore rozmiary. Prawidłowy karny dla Legii urasta do rangi problemu narodowego, gdzie w ckliwe nuty uderza np. taki Probierz czy inny Drągowski. Sędziego Stefańskiego próbowano medialnie zlinczować bo uczciwe podszedł do tematu w meczu Legii itp. Takich przykładów jest mnóstwo. Legia jest inaczej traktowana, a na środowisko sędziowskie jest wywierana presja, nie daj boże niech jakiś sędzia podejmie jakąś stykową decyzję na korzyść Legii to później musi się z tego tłumaczyć. Tak to ma wpływ na sędziowanie przeciwko naszemu klubowi, ma wpływ na wyniki, ma wpływ na postrzeganie 29 ligi w Europie, gdzie nie ma już parasola ochronnego nad takimi Probierzami i są później eurowpierdole, bo sędziowie nie pierdzielą się w tańcu i kasują drwali z polskiej ligi w zarodku.
I jeszcze odnośnie VARu, tak to jest dobre rozwiązanie, problem leży nie w technologi tylko w pajacach, którzy biegają z gwizdkami po boisku. Taki np. Marciniak to poprosi o VAR dopiero jeśli ktoś komuś urwie nogę na boisku. Sędziowie od VARu jestem przekonany w 100%, że w niektórych sytuacjach celowo siedzą cicho, a dlaczego? No właśnie. Też widzimy pewne rzeczy na stadionie czy w powtórkach telewizyjnych, przykład faulu Kante i faulu na Antolicu powinien chyba dać sporo do myślenia? Tym bardziej jest to dziwne, że ten VAR w wielu przypadkach ratuje sędziom dupę, bardziej niż w sytuacjach kiedy z tylko wiadomych sobie powodów nie chcą z niego skorzystać. VAR po jest żeby z niego korzystać, a nie traktować go jak diabeł wodę święconą. Być może tutaj powinien wkroczyć PZPN z dodatkowymi szkoleniami dla sędziów w sposobie korzystania z tego systemu i pewne rzeczy nakazać sędziom, tylko czy komuś na tym zależy poza kibicami?
Pamiętać też trzeba, że kiedy cały świat sportowy poszedł z nowymi technologiami do przodu to władze futbolowe broniły się przed tym ile się da. W przypadki to ja wierzyłem jak miałem 10 lat, teraz już nie, tak jak w to, że Katar w sposób uczciwy dostał organizacje MŚ w 2022 roku.
20poniedziałek, 09, marca 2020 17:43
kibic60
@Zbyszek

Nie wiem gdzie i jaki mecz oglądałeś, ale z pewnością nie chodziło o Kante.
Faul był przypadkowy o czym świadczy ten filmik.
Kante biegnie podbijając piłkę. Po kolejnym podbiciu uderza w nogę zawodnika Piasta.
Ruch nogi jest naturalny po zagraniu piłki.


https://www.facebook.com/MiastoMojeAwNim/videos/663823864403728
21poniedziałek, 09, marca 2020 17:56
Baron
To ja też jeszcze raz wkleję film z faulem Kante:

https://www.facebook.com/MiastoMojeAwNim/videos/663823864403728/

Jeśli to ma być celowy faul z premedytacją to sorry ale dalsza rozmowa nie ma sensu.
22poniedziałek, 09, marca 2020 18:42
kibic60
To akcja z ostatniego meczu Barcelony z Realem Soc.
Nie było nawet żółtej, choć w tym przypadku atak na nogę wydaje się oczywisty


https://www.youtube.com/watch?v=MIKtlLOuGKU
23poniedziałek, 09, marca 2020 18:50
świrekwampirek
Dajcie spokój, ten człowiek tu bronił Sarapaty jak niepodległości, a wszystkich co mieli inne zdanie ten wielbiciel Platona i poezji śpiewanej wyzywał od najgorszych.
Był taki mecz Legii gdzie prawie w taki sam zawodnik przydeptał Carlitosa i to w polu karnym, co ciekawe nie było nawet odgwizdanego faulu. A teraz ci sami "fachowcy" z c+ którzy wtedy twierdzili że decyzja sędziego była słuszna, teraz popierają czerwoną dla Kante. To jest jedno wielki bagno.
24poniedziałek, 09, marca 2020 19:03
Baron
Tym piłkarzem Górnika był Gryszkiewicz.

https://www.sport.pl/pilka/7,65039,24626745,ekspert-o-sytuacji-w-meczu-gornik-legia-nie-wiem-dlaczego.html

Musonda i faul na Kante

https://gol24.pl/pko-ekstraklasa-brutal-musonda-uniknie-kary-za-faul-na-kante-zwiazane-rece-komisji-ligi/ar/c2-14334623
itd. itd.

Proponuje dawać teraz jeszcze czerwone kartki za pojedynki powietrzne gdzie często dochodzi do bolesnych zderzeń. Jak się bawić to się bawić.
25poniedziałek, 09, marca 2020 19:59
Zgred Maruda
ps: jeśli już ten Var jest wyrocznią - karać za przekręty i udawanie...
Za chwilę dojdziemy do ściany...bo na styku - każdy "miś" się położy z krzykiem...a to zaczyna być wyrocznią sugestii, a dodatkowo krzyk Wink bywa elementem rozdania. Taki mamy klimat - kpiny!

ps: Kibic60 - nigdy jeszcze takiej pewności nie miałem, że
ONI TO ZROBIĄ Wink I nie jest to moim - "ryzykiem" ...
Pójdą po swoje! Po Nasze! Wiesz , że się nie mylę Very Happy
26poniedziałek, 09, marca 2020 22:28
Senator
@Kibic60
Widziałem tą sytuacje z Messim , ale co w związku z tym?
Ewidentna pomyłka.
I jeszcze pytanie to za jakie faule dacie czerwoną kartkę?
Zgadzacie się z Mielcarskim i Węgrzynem, jak noga nie urwana, nie połamana w trzech miejscach to faulu nie ma ?
I jeszcze taki wpis z tt Pawła Kapusty

Pierwsze słowa Axela Witsela po faulu na Marcinie Wasilewskim (tak, tym faulu, który wszyscy macie teraz przed oczami): - To był przypadek. Nie chciałem tego faulu. Walczyłem o piłkę.

To do wszystkich, którzy mówią, że Kante nie powinien dostać czerwonej. Bo przypadek.
27wtorek, 10, marca 2020 06:03
kibic60
@ Senator

"Zgadzacie się z Mielcarskim i Węgrzynem, jak noga nie urwana, nie połamana w trzech miejscach to faulu nie ma ?"

Nie zgadzam się, co nie znaczy, że nie będę obstawać przy swoim.
Skoro ja Cie nie przekonam, to może zrobi to ekspert, który z pewnością do Legii jak i Piasta stosunek ma raczej obojętny.


Luca Marelli, były włoski sędzia wydał opinię dotyczącą przewinienia napastnika Legii.

"Faul i żółta kartka. Zdarzenie całkowicie przypadkowe, nie było intencji zranienia rywala. Zawodnik atakujący zachował się nieroztropnie - powiedział Włoch, obecnie pracujący w roli eksperta. - W moim odczuciu, biorąc pod uwagę cały aspekt, zakwalifikowałbym to jako rzut wolny dla rywala i żółty kartonik dla atakującego"

Wiem, że obecnie tzw "poprawność" jest w modzie i niektórzy zrobili z niej cnotę ale ostanie 5 lat nauczyło mnie, że nie warto.
Nie trzeba być poprawnym aby być przyzwoitym.

Czekam na decyzję po odwołaniu się Legii.

https://legia.net/news/legia-zlozy-odwolanie-od-decyzji-sedziego/76785

@ Zgred

Nie mam najmniejszych wątpliwości.
Gramy obecnie najlepszą piłkę w kraju.
28wtorek, 10, marca 2020 10:27
Zbyszek
To z czym mamy do czynienia odnośnie sędziów jest wyrazem szerszego zjawiska ,,które niektórzy nazywają populizmem lub innymi izmami, a ja nazywam powszechnym upadkiem szacunku dla autorytetów. Ono nie bierze się znikąd. Prowadzona przez reżimowe media kilkuletnia nagonka na sędziów spowodowała upadek etosu tego zawodu w ogóle. Każdy kto został dotknięty wyrokiem sędziego robi za pokrzywdzonego i uważa się za niewinnego. Wedle jego oceny nie on jest winny, tylko sąd . Podobnie dzieje się w piłce. To nie Kante kopnął, tylko sędzia jego pobił.Aby pajacowanie przeciąć,albo głupotę ukrócić wprowadzono VAR i niewiele to zmieniło.Nadal ci co nie chcą nic widzieć to nic nie widzą,a właściwie widzą słomkę w oku bliźniego,a u siebie belki w oku nie dostrzegają,że sięgnę do Ewangelii.Ostatnio z identycznymi durnotami mamy do czynienia w przypadku Szpilki. Dobrze, że w jego przypadku tzw. eksperci mają odwagę przyznać,że się mylili krzycząc ,że przegrał.
W przypadku Kante sprawa jest prosta. Sędzia boczny zasygnalizował faul. sędzia główny skorzystał z VAR, uznał, ze rażąco naruszył reguły gry i wyrzucił zawodnika z boiska.Po postach panów, którzy twierdzili,że oni widzieli, a to ja byłem ślepy wczoraj przez rocznym zebraniem Wspólnoty rozpytałem ze 30 osób co sądzą o decyzji sędziego. Oni na podstawie tego co widzieli w TV (analiza VAR) nie mieli wątpliwości,że sędzia postąpił słusznie. Mało tego paru kibiców Legii ze stażem 60-letnim uważało,że chama Komisja Dyscypliny powinna ukarać zakazem gry w co najmniej 3 meczach.
Dziwicie się, że starsi stażem kibice tak reagują. Bo szanują siebie i Legię i nie znoszą prostackiego chamstwa, do którego wielu z Was przywykło i uznaje je za normę. Podobnie jak za normę uważa,że im się należy,że tylko to jest dobre, które im jest wygodne i im służy. Ta powszechna demoralizacja i brak szacunku dla powszechnie obowiązujących norm i zasad narasta. Tak jak w tym przypadku kwestionuje się oczywistą oczywistość, bo nam nie pasuje. Pytam :komu ?. Czyli inaczej mówiąc;ja jednak jestem z innych czasów i powiem Wam,że przy swoim pozostanę. Parafrazując Sokratesa "Bilska mi jest Legia kiedy tkwi w prawdzie".
Kiedy będziemy dyskredytowali sędziów czyli arbitrów to wrócimy do stanu pierwotnego, kiedy każdy wymierzał tzw, sprawiedliwość wedle swego widzi mi się.Ja z takimi pierwotniakami sztamy nie trzymam.
PS.Zapytam tylko przez grzeczność,a to niby czemu jakiś makaroniarz na emeryturze ma był lepszym znawcą od 4 w rankingu naszych sędziów ?. Sędzia Przybył był na boisku , widział zdarzenie w całości,a tamten spreparowaną fotkę. Pewno po to,aby wykazać jacy to nasi sędziowie są głupi,a Włoscy mądrzy. Koszmar.

@Świerkwampirek.
Jeżeli uważasz,że kibice Legii to nieuki i kretyni to wybacz,ale nie podzielam tego osądu. Ba, podejrzewam,że jeżeli i tacy są, to w przeważającej mniejszości.
29wtorek, 10, marca 2020 12:55
Baron
@Zbyszek

" Każdy kto został dotknięty wyrokiem sędziego robi za pokrzywdzonego i uważa się za niewinnego. "

Np. Kubala, Klusek, Parowicz i tysiące innych zapewne by się pod tym podpisali, sarkazm.
Natomiast np. Frasyniuk, Najsztub, Durczok będą szanować nasze sądy jak cholera.
Juszczyszyn, Milewski, Łączewski, Tuleya i inni złodzieje pieniędzy, pendrajwów, majątków, życia, wolności, majątków itd. to jest coś co mamy szanować, aha spoko, wina PISu (który tak na marginesie mam w dupie) bo wcześniej przed psiorami to było kurwa super i w ogóle. Nie było kast prawniczych, niszczenia życia ludziom w sądach, skandalicznych wyroków, współpracy z przestępcami itp itd. Nadal mamy pracujących około 800 sędziów z nadania rady państwa, a jeszcze do niedawna pracowali i powszechnym szacunkiem środowisk sędziowskich cieszyli się oprawcy podziemia niepodległościowego, którzy wydawali wyroki na żołnierzy AK takich jak Pilecki czy dzieci pokroju Inki. No mamy wręcz cudowne i unikatowe na skalę światową środowisko sędziowskie, wzór wszelkich cnót i praworządności. Ten zawód nie ma już od żadnego etosu, może miał przed II wojną, teraz na pewno nie. To jest grupa zawodowa wyjęta z poza wszelkiej jurysdykcji, która robi co chce i ma wszystkich w dupie, będąc w razie czego adwokatem we własnej sprawie.

W przypadku Kante temat jest prosty, faul był co najwyżej na żółtą kartkę, piłkarz Piasta zagrał też bardzo mocno ryzykownie. To Kante pierwszy był przy piłce, to Kante pierwszy dotknął piłki. Takie rzeczy w futbolu się zdarzają np. przy wyskokach do piłki gdzie piłkarze zderzają się głowami i rozcinają sobie głowy i tu może funkcjonować przypadkowe zderzenie, a przy zagraniu Kante już nie, bo tak. Wklejany tu był nieprzypadkowo film z tym zdarzeniem bez użycia slow motion, by zobaczyć jak w czasie rzeczywistym to zdarzenie wyglądało. Powtórki ze zwolnionym obrazem też trzeba umieć oglądać i je prawidłowo interpretować na co słusznie zwrócił uwagę np. Vuko mówiąc:

" System VAR ma jedną wadę - pokazuj sytuacje w zwolnionym tempie, przez co ma się wrażenie, że dany faul jest sześć razy groźniejszy. Nie ma rzeczywistego obrazu ruchu, który pokazuje impet lub jego brak. Kante obejrzał czerwoną kartkę, choć równie dobrze mógł jej nie zobaczyć."

Więcej, taki Boniek, który nie jest sympatykiem naszego klubu, czy np. były włoski sędzia ale nie tylko twierdzą, że była to decyzja mocno na wyrost i kwalifikowała się na żółtą kartkę, ale nie ma to jak zdanie 30 osób na zebraniu wspólnoty, tak na marginesie gratuluję tylu sympatyków i ekspertów futbolu w wspólnocie, nie często coś takiego się zdarza.

I na koniec trochę młodsi kibice też szanują siebie, Legie oraz starsze osoby też, dobrze gdyby ten szacunek starszych osób do młodszych działał w drugą stronę.

"Jeżeli spośród wielu prawd wybierzesz tylko jedną i za tą jedną będziesz ślepo podążać, zmieni się ona w fałsz, a ty staniesz się fanatykiem."
30wtorek, 10, marca 2020 13:36
Zgred Maruda
@ Zbigniewie
Nie! Absolutnie -Nie.
Cała komplikacja tej sytuacji z Kante była tak po prawdzie wynikiem pewnych cech jego samego, a jako sportowca, piłkarza jego cech sportowych. Obserwując styl gry Kante doskonale wiem, że to piłkarz, który zupełnie nie boi się sytuacji stykowych. Mało tego, właśnie taki styl grania jest jego ogromnym atutem. Idąc dalej, ( czyżbyś tego nie widział) idzie w każdą piłkę, którą ma lub może mieć w zasięgu.
W tym momencie zapytać muszę...Ile brudnych fauli zapadło Ci w pamięć piłkarza Kante? Mam nadzieję, że określenie "brudnych" zweryfikujesz należycie. Otóż ! Nie pomnisz...Wiesz dlaczego? Bo to raczej właśnie Jego kopią i przewracają, pomiatają faulując.
W tej danej sytuacji ( ilość filmów w sieci) Kante cały czas "szedł z piłką", podniósł nogę ponieważ była 30 cm nad trawą, nawet końcem buta ją dotknął...w zwarciu z rywalem.
Zakładam się z Tobą o wszystkie pieniądze świata, że w ruchu, w analogicznej sytuacji - nie masz szans na - cofnięcie stopy! Nie ma takiej możliwości, gdyż dynamika całego ciała jest rozpędzona, a bodźce mózgowe idące za zagraniem, nie wyłączą Ci nagle tej funkcji...(!)
Śledząc ten filmik z zagraniem dokładnie widać, że ( to najważniejsze) będąc w biegu, kiedy następny krok na wyciągnięciu musi być postawiony, Kante widząc, że nie uniknie nogi rywala - odejmuje ( jeszcze raz) odejmuje siłę dotyku! Obejrzyj dokładnie.
Tam nie ma absolutnie żadnej premedytacji, jest wręcz coś odwrotnego, olbrzymia chęć aby rywal wyszedł bez większej krzywdy.
Z mojego sportowego życia, ogromny szacunek dla Kante, bo inny "drwal" połamałby nogę bez mrugnięcia, rozkładając ręce w geście, ale o co chodzi...
Drogi Zbigniewie
Proszę pozdrowić Twoich znajomych z 60- letnim stażem, niech pozostaną wraz (chyba) z Tobą w sentencji - chama Kante. Przyzwyczajenie się do chamstwa, które tu podnosisz trzeba raczej kierować do pewnej "persony" zamieszkującej Żoliborz. Dodam tylko mój pieprzony, zielony i genialny Żoliborz ...Muszę to trawić!
60-letni stażem Legijnym jak sądzę powinni być bardziej szczerością oddani Very Happy. Być może z racji wieku ( bez złośliwości) pamięć im siada...co w znaczeniu czasów obecnych, jednak potrafi wykrzywić postrzeganie. Czyżby zapomnieli o strukturze zwanej "tosikowaniem"? kiedy wyłącza się z gry człowieka na ponad pół roku? a nawet z ewentualnością końca kariery.
Jeszcze raz proszę pozdrowić znajomych swoich, z przesłaniem o otworzeniu szerzej oczu...możeWink wtedy będzie łatwiej.

Pan panie Zbigniewie pozostanie przy swoim...Ja, jeśli można także.
..."Bilska mi jest Legia kiedy tkwi w prawdzie".
Piękne, wartościowe, wiarygodne i ponadprzeciętne. Zdecydowanie!

Teraz, aby od pańskich słów nie uciekać - kilka słów prawdy:

..."i nie znoszą prostackiego chamstwa, do którego wielu z Was przywykło i uznaje je za normę. Podobnie jak za normę uważa,że im się należy,że tylko to jest dobre, które im jest wygodne i im służy. Ta powszechna demoralizacja i brak szacunku dla powszechnie obowiązujących norm i zasad narasta. Tak jak w tym przypadku kwestionuje się oczywistą oczywistość, bo nam nie pasuje. Pytam :komu ?."

Od siebie na początku tego cytatu dodałbym tylko - "Ludzie widzą i"...

Rozumienie jest powinnością!
Pytasz komu? Narodowi...!
31wtorek, 10, marca 2020 13:39
Zbyszek
@Baron.
Wsiąkłeś w to bolszewickie szambo. Ordynarne kłamstwa uważasz za prawdę. To może najlepsze byłyby sądy ludowe jak w III Rzeszy. ?.
A na marginesie nie ma wielu prawd. To tylko relatywiści tak twierdzą,że nie ma prawdy obiektywnej, jest tylko subiektywna. I być może tak jest,ale właśnie dlatego wymyślono sędziów. Do czasów stalinowskich,a dopiero potem hitlerowskich władca był po to,aby swą siłą sprawić,aby wyroki sędziego zostały wykonane. Granice państw były określane przesz granice władzy sędziowskiej. To m.innymi do I Rzeczpospolitej tam masowo garneli się mieszkańcy innych krain. Kiedy siła tej władzy osłabła to polska upadła. To po rewolucji bolszewickiej wzięto w swoje zbrodnicze łapy tzw. wymiar sprawiedliwości. Nie trzeba było mieć wyższego wykształcenia, aplikacji, lat praktyki , zdania wielu egzaminów . Nieukom wystarczył polityczny rozkaz,aby aresztować i mordować.Sędziowie wiele lat się uczą, doskonalą ,aby nas obywateli chronić przed nadużyciami władzy. I ich nazywa się kastą,a chamów nazywa się patriotami . Trzeba mieć zdrowo popieprzone w głowie.Podobnie jest z sędziami piłkarskimi. Też muszą wiele lat ciężko pracować, uczyć , przechodzić sprawdziany teoretyczne i praktyczne. I nagle okazuje się byle mędrek-pierdek wie lepiej. Czy żałosne?, Żyjemy w kraju, który to co najgorsze odziedziczył po komunie. I zamiast się tego wstydzić, tym się brzydzić to wynosi to do rangi cnoty.. Rzygać się chce.
32wtorek, 10, marca 2020 14:09
Zbyszek
@Zgred Maruda.
Ja staram się nie rozpatrywać zdarzeń na poziomie psychologii, gdyż przeczytałem tylko kilkanaście książek z tej dziedziny i chociaż mam "Słownik Psychologiczny",to fachowcem nie jestem i dlatego wolę je rozpatrywać na poziomie behawioralnym. Czyli ktoś zrobił tak czy owak, zachował się tak lub inaczej,a już motywacje pozostawiam bez afektacji. Co nie oznacza,że je ignoruję,ale je urealniam na poziomie własnego niejako doświadczenia w przeżywaniu swego stosunku do zdarzeń.I tu w sposób dokładny muszę się z Tobą zgodzić, a mianowicie ,że Kante jest poniewierany , często bez należytej reakcji sędziów. Ale pójdzmy krok dalej. I tu sięgam do swego wnętrza. Nie wiem jak z tym u Ciebie, bowiem pewne zjawiska z siatkówki i piłki nożnej są nieprzekładalne. Sam jak trochę piłkę kopałem w trampkarzach, juniorach i A klasie pamiętam jaką wielką ochotę nie raz , nie dwa miałem jak kto mnie kopał po Achillesach czy walił łokciem w bebech itp. , aby mu się odwinąć,żeby poczuł. I nie powiem parę razy oddałem. I teraz pomyślmy czy u takiego Kante nie narastał bunt, czy nie miał ochoty oddać, czy nie chciał wziąć sprawiedliwości w swoje ręce. Nie wiemy,ale popatrzmy na sekwencję zdarzeń : ma piłkę,jest łapany za rękę, odpychany , wreszcie traci piłkę.Czy w tym momencie nie doznaje tego co nazywamy pomrocznością ?. I oddaje. Sędzia to widzi i nie wchodzi w motywy , w ten proces rozładowania poczucia krzywdy tylko wyrzuca gracza z boiska. Ja i moi koledzy ze "Starej Legii" patrzymy na to co się stało z tego punktu widzenia, który to w komentarzu pomeczowym starałam się wyrazić. Mamy żal do niego i go obwiniamy,że osłabił zespół i że bez niego drużyna z mocnym konkurentem przegrała. Więc nie szukamy dla niego usprawiedliwienia,ale raczej argumentów które go oskarżają.Natomiast nie przyjdzie mi przez myśl,żeby usprawiedliwiać takie zachowania tylko dlatego,że dotykają Legii czy tylko dlatego,że jakiś inny sędzia w podobnej sytuacji nie zareagował tak pryncypialnie.Inaczej mówiąc nie da się z jakiegokolwiek systemu etycznego wywieść,że Kante zrobił dobrze, a sędzia postąpił źle. Na takie odwracanie kota ogonem nie może być zgody.
33wtorek, 10, marca 2020 16:56
Zgred Maruda
@Zbyszku

No nieSmile Dalej - niestety nie. Twój plan pt: "oddam mu" nawet z przywołaniem kariery trampkarzy, juniorów, a nawet wszystkich z A klasy - leży w gruzach.
Całe zamieszanie miało miejsce w minucie +/- 8, 50 - myślę, że nasz Kante nawet po ośmiu minutach nie kojarzył twarzy swojego rywala...
Sugestię jakoby zbierał w sobie taką agresję z miesiąca na miesiąc i z tygodnia na tydzień, ( dni zostawiam) Wink
Idąc dalej, Twoim tokiem myślenia, Kante w ostatnich dniach nie spał, wzrastała w nim agresja, deprawacja i chęć brutalności...na oczach kibiców z 60- letnim stażem ( pewnie celowo właśnie) pokazał - zobaczcie "dziadki" jak się napierdala po nogach Wink

A teraz chwilę na poważnie.
A dlaczego? Czyjeś zachowanie takie, czy owakie zostawiasz bez swojej afektacji? Ciągle jednak prując swoje założenia i wytyczne. Toż to się kłóci ....
Twój przypadek z A klasy nie nazwałbym "pomrocznością" , mało tego ta chęć uszkodzenia nogi kolegi - właśnie idealnie wpisuje się w recenzję chamstwa...

Teraz tak, idealnie idąc w cytowane litery:
... "Nie wiemy,ale popatrzmy na sekwencję zdarzeń : ma piłkę,jest łapany za rękę, odpychany , wreszcie traci piłkę."
i dalej:
..."Sędzia to widzi i nie wchodzi w motywy , w ten proces rozładowania poczucia krzywdy tylko wyrzuca gracza z boiska."

Brawo! Brawo! Panie Zbigniewie Brawo!

Na przedstawioną sytuację pańskiego punktu widzenia pewnie zgody być nie powinno, lecz istnieją inne, zasadne, przeciwstawne opinie. Pewnie pan z wiadomym sobie czytelnictwem różnych pozycji, z uporem maniaka będzie bronił "kopanego chamstwa".
I dobrze! Wink

W końcu, każdy ma swój wzrok i postrzeganie, a co do tego:
..."nie da się z jakiegokolwiek systemu etycznego wywieść,że Kante zrobił dobrze, a sędzia postąpił źle. Na takie odwracanie kota ogonem nie może być zgody."

Zgodo -wypierdalaj Very Happy
34wtorek, 10, marca 2020 17:35
Zbyszek
@Zgred Maruda.
Staram się jak mogę nie poddawać presji tych nieuków i gówniarzy pracujących w mediach,ale jak się tak zastanowić to wiele dziedzin życia jest tak skomplikowanych,że funkcjonujemy w rytmie przez nich wskazanym .To oni selekcjonują wiedzę i to oni wskazują co jest "dobre" a co "złe".
Powiem,że dla mnie to taka kartka dla Kante w sumie poza żalem,że zamiast 12 pkt przewagi jest tylko 10 nie wywarła na mnie większego wrażenia. Podobnie obejrzałem walkę Szpilki, słabo sobie radził,ale nie wpadłbym na pomysł,że jakiś palant z reżimowej TV stanie się alfą i omegą dla wydawałoby się rozsądnych ludzi. Teraz wykorzystując rozgłos chce się zrobić rewanż i oczywiście zarobić. Nie ma w tym zarabianiu niczego zdrożnego, tylko mnie martwi ,że ludzie pozwalają robić z siebie ślepców i idiotów.
W przypadku Kante jakiś kretyn z "SE "cytuje jakiegoś Włoskiego emeryta, że to on jest tutaj Boskim Autorytetem. I poważni ludzie na tę tandetę się kupują, bo ona oznacza,że nasz sędzia , wysoko notowany to jakiś neptek, który jakiemuś przybędzie ma buty czyścić. Zacznijmy siebie szanować. Rozmawiajmy jak ludzie obdarzeni rozumem,a nie obdarzeni tylko zmysłem słuchu i wierzący bezmyślne,że jak ktoś głośniej krzyknie czy bardziej smrodliwie piardnie to ma wyłączność na racje. Szanujmy również własne, a przez to i cudze, przekonania. W sprawach nazwijmy to estetycznych ., a więc nie prakseologicznych , można i trzeba się spierać.Bo to jest kwestia nie prawdy czy zasad, lecz gustów. "Jeden lubi lody,a drugi dziewczyny młode."I ten i ten ma do swych wyborów pełne prawo Ten ,który ma inne zdanie nie jest gorszy, ma tylko odmienny ogląd lub ocenę.Natomiast nie do przyjęcia jest tzw. moralność Kalego oraz to bolszewickie przekonanie,że wszyscy muszą tak samo myśleć, mówić i działać. Jak jakiś palant chce.
Możemy więc dyskutować,ale próby przekabacenia mnie na odwrotną stronę mocy są skazane na niepowodzenie. Za stary już jestem,żeby robić za chorągiewkę.
35wtorek, 10, marca 2020 17:51
kibic60
@ Zbyszek

"Za stary już jestem,żeby robić za chorągiewkę"

Podobno tylko krowa nie zmienia zdania.
Odwagi !
Żółta i basta Very Happy
36wtorek, 10, marca 2020 17:57
Zbyszek
@Kibic60.
Namawiam Mioduskiego,aby złożył odwołanie. I wierz mi,że jak Komisja Dyscypliny zmieni kwalifikację czynu i w konsekwencji zamieni kolor kartki, to się nie obrażę. Ba, przyjmę to z radością. Naprawdę.
Bo na tym zasadza się mój szacunek dla praworządności i w konsekwencji dla zasady legalizmu.
37wtorek, 10, marca 2020 18:47
Zgred Maruda
@Zbigniewie

Jest takie bardzo dobre przysłowie:
..."Nie warto kopać się z koniem"...

Ja wymiękam, mówię poważnie...jednak zostawiam Ciebie i resztę czytającego grona z takim oto cytatem:

..."W przypadku Kante jakiś kretyn z "SE "cytuje jakiegoś Włoskiego emeryta, że to on jest tutaj Boskim Autorytetem. I poważni ludzie na tę tandetę się kupują, bo ona oznacza,że nasz sędzia , wysoko notowany to jakiś neptek, który jakiemuś przybędzie ma buty czyścić."

Wysokie notowanie sędziego Przybyła Very Happy przebiło wszystko...
Wypada mi tylko życzyć dalszej kreatywności w ocenach...autorytetów, w aureoli Złotków, Frankowskich, Marciniaków i Lasyków ( ten ostatni był na Var)
Gratuluję obiektów pożądania...sprawiedliwości.
Z coraz mniejszym uznaniem - Zgred
38wtorek, 10, marca 2020 20:43
Baron
@Zbyszek

"Wsiąkłeś w to bolszewickie szambo. Ordynarne kłamstwa uważasz za prawdę. To może najlepsze byłyby sądy ludowe jak w III Rzeszy. ?. "

Nie widzę już po tym wpisie możliwości jakiejkolwiek polemiki między nami. Po pierwsze nie czyta pan ze zrozumieniem, po drugie bezczelnie pan obraża zachowując się jak mentalny gówniarz. To nie ja, tylko pan reprezentuje bolszewicki sposób myślenia, cóż nie powinno to chyba dziwić czytając niektóre pana wpisy na przestrzeni lat, mogę mieć tylko niejasne przypuszczenia dlaczego tak jest.
Pochodzę z rodziny mocno doświadczonej przez czerwonych skurwysynów i za taką obrazę daje się po pysku, nie tylko na prawilnych Czerniakowskich podwórkach, którymi się tak pan chełpi. Idź sobie pan wspieraj Różańskich, Humerów, Wołkowów, Michników, Wolińskich, i innych czerwonych skurwysynów oraz ich mentalnych potomków pokroju Zwierzyńskiej, Juszczyszyna, broń se pan części tego środowiska nigdy nie poddanego weryfikacji w wolnej Polsce, które nie chciało osądzić Kiszczaka, Jaruzelskiego i innych, pal im pan świeczki itp. a ode mnie odpieprz się pan raz na zawsze.
39wtorek, 10, marca 2020 20:54
kibic60
@Baron
Mniej TVPinfo.
Dla zdrowotności.
Taka moja rada
40wtorek, 10, marca 2020 21:05
Baron
Kibic60, wyobraź sobie, że nie oglądam jej prawie wcale, a o historii której piszę do niedawana mało kto mówił, no chyba, że twierdzisz, że piszę nieprawdę to mi to udowodnij tu i teraz. Tak na marginesie to takie zdanie na temat wymiaru sprawiedliwości i np. tematów po okrągłostołowych mam od nie pamiętam już kiedy i na to żaden PIS, Kaczyński, TVP Info nie miało nigdy wpływu. Kolejna sprawa nikogo tu nigdy od czerwonych bolszewików nie obrażałem, a jeśli jest tutaj jedna osoba, która tak łatwo tym szafuje to... nie sorry nie będę już więcej w to brnął bo za dużo napiszę i niepotrzebnie. Proponuję niektórym z Was zapoznać się z historią, o której nie powie wam ani TVP, ani TVN, czy Polsat. Piszę to jako wnuk, osoby która była w AK i z czerwoną zarazą walczyła jeszcze po wojnie i ponosiła z tego tytułu konsekwencje, a mnóstwo polskich patriotów było z tego tytułu mordowanych w katowniach ubeckich lub przetrącano im całe życie.
41wtorek, 10, marca 2020 21:21
świrekwampirek
Baron,zanim zaczniesz wyciągać papiery innym spójrz w tą swoją czerwoną bandę. Piotrowicz, Kryże, Czabański i innych.

1. Andrzej Kryże – Wiceminister Sprawiedliwości IV RP- członek PZPR do jej końca. Skazywał działaczy opozycji w stanie wojennym.

2. Wojciech Jasiński – Minister Skarbu IV RP, członek PZPR w latach 1976-1981, szef Wydziału Spraw Wewnętrznych w Płockim Urzędzie Miasta, przybudówki SB. Zasłynął umorzeniem milionowych długów PC, byłej partii Jarosława Kaczyńskiego.

3. Karol Karski (PiS) – działacz władz centralnych socjalistycznego ZSP na Wydziale Prawa i Administracji UW. Pod koniec lat 80 startował z poparcia PRON (organizacji utworzonej przez PZPR w stanie wojennym) w wyreżyserowanych i sfałszowanych przez komunistów wyborach do rad narodowych.

4. Andrzej Aumiller – Minister Budownictwa IV RP, zasłużony komunista, wieloletni członek PZPR.

5. Anna Kalata – Minister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Członek PZPR jak i SLD, a dalej w Samoobronie.

6. Zbigniew Graczyk – Wiceminister Gospodarki Morskiej IV RP – przez 20 lat należał do PZPR będąc między innymi członkiem jej Komitetu Wojewódzkiego w Szczecinie. Był również w kierownictwie nomenklaturowej spółki Interster, która była folwarkiem partyjnych dygnitarzy, m. in. Sekuły i Rakowskiego.

7. Marek Grabowski – Wiceminister Zdrowia IV RP (członek PZPR i SLD) dzięki rekomendacji SLD był zastępcą głównego inspektora sanitarnego w rządach Leszka Millera i Marka Belki.

8. Ewa Sowińska – Rzecznik Praw Dziecka IV RP. W latach 1977-1980 należała do PZPR.

9. Krzysztof Zaręba – Wiceminister Środowiska IV RP, były członek PZPR, od 2005 roku w Samoobronie.

10. Bogdan Socha – Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP – był do samego końca członkiem PZPR.

11. Romuald Poliński – kolejny Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Przez wiele lat członek PZPR, a w rządach SLD doradca ministra Kołodki.

12. Maciej Łopiński – Rzecznik Prezydenta IV RP; w okresie 1975 – grudzień 1981 należał do PZPR.

13. Ryszard Siewierski – Zastępca Komendanta Głównego Policji IV RP – członek PZPR do końca (1990).

14. Stanisław Kostrzewski – od 25.02.2006 skarbnik i finansista PiS – był aktywnym członkiem PZPR do końca jej działalności.

15. Henryk Biegalski – nominowany na szefa Centralnego Zarządu Służby Więziennej IV RP, był członkiem PZPR od 1969 r. do końca lat 80.

16. Jerzy Bahr – 19.05.2006 mianowany ambasadorem RP w Moskwie. W latach 1976 – 1980 w randze I sekretarza pracował w Ambasadzie PRL w Bukareszcie. Do stanu wojennego był członkiem PZPR.

17. Krzysztof Czabański – mianowany 01.07.2006 na prezesa Polskiego Radia S.A. – były dziennikarz m.in. „Sztandaru Młodych” i „Zarzewia”. W latach 1967-1980 należał do PZPR.

18. Stanisław Podlewski – mianowany 17.07.2006 dyrektorem departamentu rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa – należał do PZPR do końca jej istnienia.

19. Marcin Wolski – 21.07.2006 mianowany został dyrektorem I programu PR – od 1975 roku do końca był w PZPR, będąc m.in. sekretarzem POP w PR. Od 11 lipca 2016 dyrektor TVP2 (przyp. red.)

20. Jan Sulmicki – kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego, zgłoszony 11.12.2006 przez Kaczyńskiego – były aktywista PZPR w SGPiS (obecnie SGH), także w stanie wojennym.

21. Janusz Kaczmarek – szef MSWiA, prokurator krajowy z ramienia PiS – Członek PZPR od 1986 r.

22. Piotr Cybulski – poseł PiS. Były członek ZSMP i PZPR.

23. Aleksander Chłopek – poseł z Gliwic. Członek PZPR od roku 1978. W latach 80. był członkiem egzekutywy Komitetu Miejskiego PZPR.

24. Halina Molka – posłanka na Sejm RP V kadencji. Były członek PZPR. Od 23 sierpnia 2007 posłanka PiS.

25. Stanisław Piotrowicz – W 1978 rozpoczął pracę w Prokuraturze Rejonowej w Dębicy, następnie w 1980 został przeniesiony do Prokuratury Wojewódzkiej w Krośnie, na początku lat 80. przeniesiony do Prokuratury Rejonowej w Krośnie. Od 1978 należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Był członkiem egzekutywy PZPR w Prokuraturze Wojewódzkiej i Rejonowej w Krośnie.

26. Katarzyna Łaniewska– W czasie studiów należała do socjalistycznej organizacji młodzieżowej ZMP, donosiła na kolegów. Następnie należała do PZPR.

To tylko wyrywek z Kaczyńskim resortowym dzieckiem i tfu biskupami gdzie co drugi to TW.
42wtorek, 10, marca 2020 23:24
Zgred Maruda
No nie - kurwa! Drodzy Panowie tak się nie gra...
Każda Rodzina niesie swoją historię i WARA komuś do niej!
Jeszcze raz WARA komuś do ocen, tekst pana Zbigniewa - poniżej krytyki...
Stoję na twardych nogach za naszym czytelnikiem @Baronem
Wypierdalać proszę Drodzy Panowie do "lustra" ...i przyjrzeć się tam dokładnie w czasy minione! Dogłębnie! Taka uwaga - do przemyślenia...Kto wie? Co ktoś zobaczy...

Umówmy się raz na zawsze - Tu nie ma miejsca na wycieczki osobiste! A już Rodzinne - Nigdy!
Apeluję !!! Proszę !!! Zbastujcie !!!
Proszę Was, bo ta strona pierdolnie dół do końca...
43środa, 11, marca 2020 10:16
Baron
Przepraszam wszystkich za offtop, po raz ostatni zabieram zdanie w tym temacie i dajmy sobie z tym już spokój, to jest forum piłkarskie.

@świrekwampirek

Za przeproszeniem k. go mać jaka moja czerwona banda? Pis? Czy ty k. człowieku jesteś chory psychicznie? Ja się brzydzę tym towarzystwem jak jasna cholera, człowieku zdejmij swoje zaślepione nienawiścią okulary, bo robisz z siebie ekstremistę politycznego, który nie potrafi czytać ze zrozumieniem i żyje jakimiś imaginacjami. Moja rodzina, jej znajomi dostała po dupie przez takie towarzystwo czerwonych bolszewików o czym wyżej pisałem. Chcesz mi powiedzieć, że w naszym kraju była lustracja, dekomunizacja, że rozliczono ludzi którzy wydawali wyroki, mordowali, torturowali działaczy polskiego podziemia anty komunistycznego, polskich bohaterów, żołnierzy AK? Była weryfikacja jakaś tego środowiska? Coś k. przegapiłem w nowożytnej historii Polski??? Nie było i niema kast, korporacji prawniczych? Rozliczył ktośw III RP takich "ludzi honoru" (nie moje słowa jak pewnie wiesz) Jak Kiszczak i Jaruzelski, którzy byli cali wymazani krwią polaków???
44środa, 11, marca 2020 11:04
Baron
Wracając jeszcze do meczu z Piastem kolejna kontrowersja, o której wyżej pisałem:

https://twitter.com/majkel1999/status/1237152285878337536

oraz:

https://mobile.twitter.com/KamilMRC/status/1236759631223013376

Daje to bardzo dużo do myślenia jeśli chodzi o postawę sędziego Przybyła i sędziów na VAR. Ślepi wybiórczo?
45środa, 11, marca 2020 14:13
Krzysztof Jastrzębski
Sytuacja z Kante, Karbownikiem jak dla mnie czyste błędy lub nieudolność Lasyka wraz z Przybyłem. Więc to są ci nasi czołowi sędziowie? W takim razie należy ich douczyć poprzez pokazanie im gdzie robią błędy. No chyba że te błędy zostały popełnione z premedytacją, ale to już przecież takie małostkowe i drobnomieszczańskie z mojej strony by było by wietrzyć spisek, nieprawdaż? Very Happy
46środa, 11, marca 2020 16:14
Zbyszek
Odwołanie nic nie dało. Kante dostał karę, nie jednego,ale dwóch meczów pauzy. I tak łagodnie go potraktowano. A młody (22lata) Sebastian Milewski po :przypadkowym " faulu doznał takiego urazu,że już chyba nie zagra do końca tego sezonu .Znaczy wszyscy głupi, tylko niektórzy mądrzy. A może odwrotnie ?.
47środa, 11, marca 2020 17:00
Krzysztof Jastrzębski
Zbyszek, Ty naprawdę spodziewałeś się innego werdyktu? Z całą pewnością wiesz lepiej, więc kiedy ostatnim razem zmieniono karę piłkarzowi Legii na mniejszą?
48środa, 11, marca 2020 17:21
kibic60
@ Zbyszek

Czy aby niechęć do Kante nie jest na tle rasistowskim ?

Edit:

Spoko, Tylko sprawdzam Twoje poczucie humoru Wink
49czwartek, 12, marca 2020 00:02
Krzysztof Jastrzębski
Były jakieś bany, @kibic60 czy coś przeoczyłem? Wink
50czwartek, 12, marca 2020 07:46
Zbyszek
@Kibic60.
Najpierw powiem,że mam humoru w nadmiarze,gdyż coraz więcej rzeczy mnie rozbawia.a osobliwie to takie cukrowanie naszego pseudoLegijnego patriotyzmu,aż do nabrania aromatu naszego bohaterstwa i naszej niezłomności. Czyli w obronie draństwa jako te barany gotowi jesteśmy iść na rzeź. Tylko "Kaczora " brak.
Wybacz,ale beze mnie, ja takie buractwo pierdolę.
Nie oburzam się , kiedy ktoś odróżnia czarnoskórego od białasa, bowiem ja sam nie dostrzegam różnic.To się nazywa , albo bielactwo, albo czarnowidztwo To tak jak o antysemityzmie rozmawiali polski szef orkiestry z angielskim. Polak mówi ;"Nam zarzuca się antysemityzm,a u mnie w orkiestrze jest 10%Żydów,a w całym społeczeństwie 0,5 %. Na co Angol "A ja nie wiem,ilu mam Żydów w orkiestrze".
Mam nadzieję,że pojąłeś aluzję i jako człek może nie obdarzony poczuciem humoru,ale inteligentny wdrożysz ją w życie i takich rasistowskich bzdur wypisał nie będziesz.!
Ja jestem w dużym stopniu ortodoksą etycznym i dla mnie rasizm, faszyzm, bolszewizm, szowinizm, antysemityzm , homofobia itp to zbrodnie przeciwko każdemu człowiekowi , jako istocie stworzonej przez Boga na jego obraz i podobieństwo.
Jak mógłbym nie kochać Kante , jak uwielbiam kabaret "Elita " z Wrocławia. Wielu na jego nazwę reaguje niepohamowaną agresją skleconą z hasełek bolszewików i hitlerowców , wyzywając ich od kast. A Jan Kaczmarek był zaśpiewał ( w refrenie): :" Do serca przytul psa/ weź na ramiona kota/ weź lupę, patrz - pchła! / Daj spokój, pchała to też istota".
Natomiast sam Kante nie nadaje się do opowieści o wzorcu w przestrzeganiu fair play . Ja jego pamiętam jak grając w Wiśle Płock dostał 2 czerwone kartki , w tym jedną jesienią 2017 roku w meczu przeciwko Piastowi. Uparł się na siebie, czy co?.
Natomiast zaszczepiłeś mi taką chcicę,abym w komentarzu po meczu z Lechem ,jak będę zdrowy , napisał o tym,że przypadków nie ma. Jest jak u Dostojewskiego "Wina i Kara" Życzę powodzenia!.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1