- iocosus
Jeśli chodzi o Astiza, to zobaczmy, Berg wszystkich zda się zaskoczył, oprócz naszego Gawina, wstawiając do osiemnastki meczowej na Ajax właśnie Hiszpana, a nie Lewczuka.
Przy okazji - „Jak się sami nie pochwalimy, to nikt nas nie pochwali” – zatem chylę czoło i radzę zwrócić uwagę jak trafne były spostrzeżenia Gawina w eksperckim gronie poproszonym o opinie przed meczem z Ajaksem.
Legia.sport.pl: Czego, jeśli chodzi o Legię, obawiasz się w czwartkowym meczu?
Gawin (czarna eLka) Po pierwsze: braku skuteczności pod bramką Cillessena. Po drugie: indywidualnej rywalizacji bocznych obrońców, Guilherme i Brozia z szybkimi, świetnie dryblującymi skrzydłowymi, Kishną i El Ghazim.
Legia.sport.pl: Jak powinna wyglądać para środkowych obrońców?
Gawin: Dossa Junior - Jakub Rzeźniczak. Oczywiście tylko w przypadku, gdyby Dossa był już gotowy do gry na 100 procent. Skoro nie jest, trener Berg będzie musiał wybrać między większym doświadczeniem Inakiego Astiza a lepszą formą i warunkami fizycznymi Igora Lewczuka. Ryzykowny to wybór, mając w pamięci przebieg meczu z Jagiellonią i katastrofalne błędy popełniane przez Hiszpana, ale postawiłbym na lepiej się znającą i bardziej ograną w europejskich pucharach parę Rzeźniczak - Astiz.
Legia.sport.pl: Gdybyś był trenerem Ajaksu, przed czym przestrzegałbyś swoich piłkarzy przed rywalizacją z Legią?
Przed szybkością, z jaką Legia przenosi piłkę ze środka pola do ataku i łatwością, z jaką potrafi dochodzić do sytuacji strzeleckich.
Źródło: http://www.legia.sport.pl/legia/1,139320,17451773,Ajax___Legia__Czego_sie_obawiamy__przed_czym_przestrzegalibysmy.html#indeks_news
No Redaktor c-L wstydu nam nie przyniósł, wręcz przeciwnie!
Zapunktowałem, zatem ad rem! CTP, sądzę że i Rzeźnik i Dossa jasno i otwarcie by zapewniali, że są w stanie zagrać i w niedzielę i w czwartek, równie wydajnie, bez uszczerbku na czymkolwiek. Tylko że ja pamiętam jesień 2011 i Kubę Wawrzyniaka, który był wówczas w czołówce pod względem minut spędzonych na boisku latem i jesienią w całej Europie. Też dowodził, że zawsze jest gotów do gry i woli rozgrywać częste mecze niż trenować i zapewne w tym poczuciu nie jest odosobniony. Przezywano Rumianego Robocopem, bo wydawał się niezniszczalny, tylko że sorry obcinka z Niemcami panu Jakubowi przytrafiła się właśnie w tamtym okresie i to moim zdaniem nie był taki sobie przypadek, a pochodna właśnie nawarstwiającego się zmęczenia.
Jodła gra caly czas i z trzech meczów najlepiej zaprezentował się jeżeli już to w tym pierwszym ze Śląskiem.
Nie mam bladego pojęcia czy Rzeźnik z Dossą równie zdeterminowani i optymalnie fizycznie przygotowani by byli i do meczu z Koroną i z Ajaksem, może tak, może nie. Portugalczykowi bym zaordynował 45 minutowe meczowe „rozbieganie”, ale Kubę Rzeźniczaka choćby się krzywił i rwał w niedzielę do gry, to dmuhajac na zimne, jednak kumulowałbym jego energię na czwartek.
This is a comment on "Rotacyjnie czy stabilnie"

