A+ A A-
  • sektor212
Garm przede wszystkim cieszę się z twojego powrotu na czarną – elkę. Od dłuższego czasu, w ogóle się nie udzielałeś. Również ciekawy opis meczu z kilkoma własnymi opiniami. Super!!! Gawin ostatnio poczynania Legii recenzuje w telegraficznym skrócie bez wyrażania własnej głębszej opinii. Co do Legii to z Grekami zagrała więcej niż przyzwoicie. Wystarczyło dwie formacje przesunąć wyżej i bliżej siebie. Był szybszy doskok do przeciwnika i częstszy odbiór piłki. Było do kogo klepać i od razu zawodnicy mieli do dyspozycji więcej wariantów gry. Akcje ofensywne, mimo że w jednym tempie (za wolno) jednak zaczęły się zazębiać. Ranga/strach przed rywalem wyzwoliła u Legionistów więcej pomysłowości i ruchliwości. Ja najbardziej jestem zadowolony z faktu zagrania kilku prostopadłych przyspieszających piłek w strefie środkowej i wysokiej. Oby postawa Wojskowych z wczorajszego meczu była falą wznoszącą. Kulenović – brak mi słów. Ok. młody jeszcze będzie popełniał błędy techniczne, lecz jego statecznej gry nie potrafię mu wybaczyć. Ma olbrzymi problem urwać się obrońcą wolną strefę. Mało zwrotny, truchtający, niezdecydowany to i piłka go nie szuka. Jeżeli Sandro lepiej prezentował się na treningach od Carlitosa to boisko tego faktu nie potwierdziło. Hiszpan zdecydowanie pozytywniej wypadł na tle ekipy z Grecji. Zmiany w końcówce, a właściwie ich brak trochę dziwią. Vuko na pomeczowej konferencji wyjaśnił sporną kwestię i w pewnym sensie go rozumie. Co do rewanżu to jedno jest pewne. Drużyna z Aten zagra zupełnie inaczej. Będą dążyli do strzelenia choćby jednej bramki. Pytanie zasadnicze, co zrobi nasz sztab trenerski. Czy zachowamy taktykę z wczorajszego meczu, która nie pozwoliła rozwinąć skrzydeł Grekom? Czy powrócimy do niskiego ustawienia z opcją wyczekiwania na kontratak. Ja bym nic nie zmieniał. Obrona Częstochowy to nie jest klucz do awansu do kolejnej rundo. Do tej pory jeden mecz remisowaliśmy 0:0, a drugi był wygrany. Niech sytuacja się powtórzy, a będziemy świadkami ciekawej rywalizacji ze Szkotami.