- iocosus
Z wpisów Macieja Łuczaka na X
Michał Probierz tyle mówi o intensywnym pressingu, że aż sprawdziłem sobie wskaźnik PPDA reprezentacji Polski w meczach Ligi Narodów:
2018:
Włochy (wyjazd): 12.35
Portugalia (dom): 11.91
Włochy (Dom): 14.5
Portugalia (wyjazd): 11.28
2020:
Holandia (wyjazd): 15.25
Włochy (dom): 13.07
Włochy (wyjazd): 10.67
Holandia (dom): 9.57
2022:
Belgia (wyjazd): 23.33
Holandia (wyjazd): 18.75
Belgia (dom): 19.14
Holandia (dom): 15.17
2024:
Chorwacja (wyjazd): 16.33
Portugalia (dom): 19.5
Za kadencji Paulo Sousy wskaźnik PPDA na Euro:
Słowacja - 10.2
Hiszpania - 8.76
Szwecja - 5.76
Różnica między zespołem trenowanym przez Sousę a tymi trenowanymi przez polskich trenerów wydaje się zauważalna, żeby nie napisać znacząca. Czy wynika tylko z założenia, że Sousa był lepszym motywatorem dla naszych Orłów do biegania z większą intensywnością. jeżeli tak to trzeba go zatrudnić ponownie tylko że w lekkoatletyce do biegów średnio i długo dystansowych. Znowu się nieco zżymam, ale naprawdę cieszę się że w tym wskaźniku PPDA mówiącym o naszym pressingu w ostatnim meczu z Chorwacją powróciliśmy nareszcie do czasów Paulo Sousy, obojętnie czy to był wynik korekty taktyki czy też lepszej motywacji do biegania (w to drugie rzecz jasna powątpiewam).
Gawinie zostawmy Szymańskiego w spokoju, podobnie z wahadłami, gdzieś usłyszałem w którymś z podcastów jak ktoś powiedział że linia obrony grała wyżej ustawiona ileś tam metrów, niestety tych danych nie mogę w necie odnaleźć żeby się na nie powołać, pomocna by też była mapa średnich pozycji na boisku w meczach, też jej nie mam, natomiast w meczu z Chorwacją chyba nie zaprzeczysz że były doskoki i próby odbioru piłki przez i Bednarka i Piątkowskiego na połowie rywala, natomiast czegoś takiego nie widziałem w meczu z Portugalią. Jasne to mogło wynikać z obawy samych zawodników, że przy takich próbach Portugalczycy łatwiej sobie z naszym pressowaniem 1 na 1 poradzą, a tym samym otworzą się przestrzenie do ich ataków, ale to by oznaczało że jednak graliśmy odważniej, wyżej z Chorwatami. Im niżej ustawiają sie obrońcy, tym pressing na połowie rywala staje się mniej skuteczny, to raczej oczywiste. Moim zdaniem my graliśmy w drugim meczu z Krawaciarzami wyżej, zatem odważniej i dzieki temu osiągnęliśmy PPDA na poziomie tego z czasów Paulo Sousy. Nareszcie, a kto lub co to sprawiło, pal diabli, choć wolałbym żeby trener miał jednak na to wpływ.
This is a comment on "Nic do stracenia, dużo do zyskania"

