A+ A A-
  • a-c10
@ Gawin: wyjdzie im jakiś stały fragment czy ponownie strzał (…) z dystansu, będą ciężary Co prawda, ostatecznie nam, nie im, ale i tak, paaanie… Ekspert nie myśli. Ekspert wie. ;p @ Senator: Z jednej strony – no właśnie. Cztery lata temu, po bandyckiej napaści Rosji na Ukrainę, nasi kadrowicze kategorycznie odmówili gry z agresorem. Dziś, chwilę po bandyckiej napaści USA na Wenezuelę i dosłownie w trakcie bandyckiej napaści USA na Iran oraz niedługo po bezczelnych próbach zagarnięcia przez USA terytorium członka UE i NATO (ergo naszego bliskiego partnera), jak gdyby nigdy nic gramy o wyjazd na Mundial (współ)organizowany przez agresora. I protestów jakoś nie słychać. Z drugiej, Iocosus ma rację: pobite gary. Drzeć puchę trzeba było w momencie, gdy w ogóle pojawił się kretyński pomysł rozdęcia Mundialu do 48 ekip. Wprowadzenie go w życie oznacza przecież, że praktycznie żadne demokratyczne, szanujące swoich (i nie tylko) obywateli państwo nie da rady zorganizować MŚ. @ Iocosus: Ej, ale jakie branie szło na tarot pod koniec lat 90. Very Happy Człowiek sobie zrobił henną Błazna na przedramieniu i nagle wszystkie uduchowione ątelektualystky, co to nie mogły tak po prostu przyznać, że im się podobasz, miały doskonały pretekst, by wyskoczyć z ciuchów Smile Żeby jasność była, ja się mogę podśmiewać z zabobonów, ale sam, choć staram się z tym walczyć, jestem koszmarnie przesądny i podatny na irracjonalne narracje. Przykład pierwszy z brzegu: gdy Mateusz Borek informował o kolejnych bramkach Gyökeresa, pierwsza rzecz, jaka zabrzęczała mi w głowie, to że przecież Szwecja to nasz bogey team. W całej historii wygraliśmy z nimi bodaj dwukrotnie, z czego tylko raz o stawkę (wspomniany już baraż za Michniewicza). Oczywiście, potem sobie sprawdziłem i wyszło na to, że choć nasz bilans z Tre Kronor w rzeczy samej jest niekorzystny, to jednak nie aż tak. A zresztą, nawet gdyby, to przecież ten format, przy całej swej głupocie, ma jakieś tam nieliczne plusy. Albo inaczej: niektóre jego aspekty można interpretować w zależności od własnego położenia Wink I tak oto we wtorek to, co stało się dziś, nie będzie miało żadnego znaczenia. OK, oni (podobno) na luzie pogonili mocniejszego rywala. My jak psy męczyliśmy się ze słabszym. I co? Ano nic. Tak czy siusiak, rywalizacja rozpocznie się od 0:0, 11 vs. 11. Nadal wszystko w naszych nogach. @ Dalkub: co da polskiej skopanej awan na finały MŚ Promocję dyscypliny. Dzieci coraz mniej, wachlarz rozrywek coraz szerszy. Jeśli chcemy utrzymać naszą młódź przy futbolu, obecność kadry na turniejach mistrzowskich pozostaje wysoce wskazana. A, że tak przewrotnie zapytam odwrotnie: 1. Co da polskiej (s)kopanej brak awansu na finały MŚ; 2. Naprawdę uważasz, że pijaki z PZPNu potrzebują jakiejkolwiek legitymacji do robienia z siebie ćwoków…? Smile
This is a comment on "Baraże '26"