A+ A A-
  • iocosus
# Miodzio a prezesura Również się trapiłem że "wizja" Miodzia z którą się ogólnie mniej więcej zgadzam, może być zniweczona przez rozliczanie go jako prezesa za "tu i teraz". Też mi chodziło po głowie dlaczego nie zechciał wykorzystać kogoś kto brałby na siebie "salwy armatnie" po bieżących wtopach, bo że i takie będą to przecież nie wolno było tego wykluczyć. Przypominam nasz wywiad z DM: czarna eLka: - ... nie ma w tej chwili potrzeby poszukiwania prezesa dla Legii? Dariusz Mioduski: - Ja się koncentruje w pełni na Legii, to jest dla mnie jedyny projekt, którym się zajmuję. Inne rzeczy mam poukładane i nie stanowią problemu. Skoro nie chce Pan szukać kolejnego „Leśnodorskiego” to może rozważał Pan poszukiwania kolejnego „Mioduskiego” jak kiedyś Jan Kulczyk znalazł Pana? Czyli człowieka, do którego ma Pan pełne zaufanie i który realizuje Pana wizję? - Ja zawsze, cokolwiek w życiu robiłem, byłem od strategii i wykonania. Dlatego też w moich poprzednich projektach strategia była moja. To jest moja siła, ja to umiem robić, podobnie jak zarządzanie od strony ludzkiej, praca z ludźmi, którzy są naprawdę dobrzy. Między innymi dlatego, że pozwalam im mieć dużo swobody. Opieram się na zaufaniu, czasami mnie to kosztuje trochę nerwów i różnych innych rzeczy, ale to jest mój model funkcjonowania i teraz, żeby zrealizować moja wizję Legii, ja muszę się tym zając osobiście. To nie może być manager, to musi być ktoś kto czuje to wszystko na poziomie szczegółów. Legia w tej chwili potrzebuje lidera. Dziś mamy takie warunki w Polsce i zagranicą, które utrudniają realizację ambitnej wizji Legii. Potrzeba więc niebywałego wysiłku abyśmy mogli dotrzeć do elity, bo ta elita ucieka coraz szybciej. Zdaje Pan sobie sprawę, że wciąż Pana działania będą postrzegane przez pryzmat wyników. Przykładowo, jeśli w 2019 roku będziemy mieli akademię, ale Legia zajmie dajmy na to, trzecie miejsce spadnie na Pana masa krytyki, wszyscy powiedzą, że to klęska. I Pana prezesura też będzie oceniana negatywnie. - Nie wiem co będzie, ale mam dość grubą skórę. To znaczy jeśli wierzę w coś, to realizuję to. Czy będziemy wygrywać mistrzostwo w każdym roku? Taki będzie cel i wierzę, że zazwyczaj tak będzie. Czy czasem zajmiemy inne miejsce niż pierwsze? Na pewno tak. Nie ma takiej możliwości, abyśmy zawsze zdobywali mistrzostwo Polski. Ja wiem na pewno jedno, że za pięć lat, jeśli nie stanie się nic takiego co jest poza moją kontrolą, Legia będzie w zupełnie innym miejscu niż teraz. Wtedy będzie można oceniać co ja zrobiłem dobrze, a co źle. Pamiętajmy o tym, że ja nie zaczynam w Legi trzy miesiące temu, zacząłem cztery lata temu. Prezes, który tutaj był, w dużej mierze był tutaj dlatego, że miał moją zgodę na takie działania. Konflikt rozpoczął się dlatego, że moi wspólnicy zaczęli mieć inna wizję od mojej i dlatego musieliśmy ten problem rozwiązać.
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"