A+ A A-
  • corazstarszy
Przepraszam, że się wtrącę do dialogu innych osób, ale pytanie zadane przez dalkuba jest trafne i inspirujące dla dalszej wymiany. Chciałbym pozostać neutralny w kwestii oceny wyboru AV na trenera. Jestem na etapie wyrabiania sobie zdania, a ocenić wszyscy będziemy mogli lepiej niż teraz, gdy zakończy pracę. To ja odwrócę trochę pytanie dalkuba: 'czy ty serio jesteś pewien że Legia to odpowiedni klub na naukę dla trenera i to przez 3 lata' A, Ty, dalkub, zagwarantujesz, że trener odpowiednio doświadczony w lepszych niż polska ligach przyjdzie, przeprowadzi Legię w lipcu przyzwoicie przez eliminacje pucharów, w lidze osiągnie wynik uprawniający do kolejnego startu w eliminacjach (najlepiej uzyskując MP, ale niechby tam nawet tylko 2. miejsce, albo tylko PP), zapewni piłkarski rozwój poszczególnych zawodników, sprawi, że organizacja gry Legii się wyraźnie i trwale poprawi, itd? Bo to mnie zdumiewa, że Ty kilkakrotnie pisałeś, że zatrudnienie takiej osoby to nie jest wielka filozofia, że kandydatów jest dosyć. Tylko wystarczy tego odpowiedniego wybrać. Mi się wydaje, że to jest bardzo trudne. A pewności mieć nie będziesz nigdy, choćby nie wiem, jaką pensję mu ufundować. W tym roku były bardzo ciekawe półfinały ChL z wybitną praca trenerską, również trenerów tych przegranych drużyn. Bardzo jestem ciekaw, jak potoczyły by się ich losy i losy Legii, gdyby teraz tutaj przyszli, zastali skład, jaki mamy, mieli godnie wypaść w rozgrywanych od wczesnego lipca eliminacjach. Moim zdaniem, wymogi pracy w Legii są tak specyficzne, że tutaj doświadczenie w pracy w innych ligach nie jest kluczowe, choć byłoby mile widziane. I w tym sensie, zgadzam się z głosami, również Mioduskiego i Senatora, że najbardziej przyda się człowiek znający Legię, tutejsze warunki pracy, specyfikę ligi. Jak mówiłem, zostaję neutralny. Za Vukovicia trzymam kciuki. Za każdego bym trzymał na tym stanowisku. A co do wyśmiewanego przez Ciebie 'uczenia się', dla mnie to jest najważniejsza cecha. I piłka nożna, i życie w ogóle to takie sytuacje, że nie da się raz na zawsze posiąść wszystkich rozumów. To jest ciągła nauka. I najwięcej zależy od tego, czy trafił się pojętny uczeń. To dla mnie jest dużo ważniejsze niż doświadczenie, o którym piszesz. Pisząc wprost, nie wierzę, że doświadczenie, jakie ma Pochettino sprawiłoby, żeby zdołał z obecną Legią zakwalifikować się z marszu do fazy grupowej LE 2019/20. Owszem, zakwalifikowałby się, jeśli szybko by pojął, jakie są wymogi tej ligi, tych piłkarzy, jakie realia finansowe, jakim wyzwaniom musiałby sprostać po uzyskaniu awansu. A jeszcze musiałby być kapitalnym motywatorem, bo sezon ligowy trwa i trwa, dla piłkarzy jest monotonny i nie da się w każdym meczu osiągnąć stuprocentowego skupienia, motywacji, agresywności, itd. Proponuję zatem, przy wszystkich obiekcjach wobec Vukovicia, zobaczyć najpierw, jakim jest uczniem. Czy umie poprawić to, co robi źle. Kto wierzący, niech się modli, żeby się okazał pojętny: z umiejętnością szybkiego wyciągania wniosków z popełnionych błędów (ten 'doświadczony' i każdy inny też będzie popełniać błędy i podejmować złe decyzje; tam, gdzie działanie ludzkie, tam i błąd) i korygowania ich na bieżąco i na trwałe. To da lepszy efekt niż mityczne doświadczenie. Przykładem kapitalnej reakcji na błąd, choć w małej skali (1 meczu) był trener Berg i finał PP 2015, rozpoczęty z Guilherme w składzie. Jeszcze w 1. połowie go zdjął, wpuścił Żyrę i odmieniło się na lepsze. Chodzi o to, żeby Vuković w różnych sytuacjach też umiał naprawić, co źle zrobił.
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"