A+ A A-
  • Zgred
@sektorze Ja będąc na emocjach opisywałem swoje przemyślenia czytaj obawy, biorąc pod uwagę gry Francuzów przed gdańskim turniejem i nasze w sparingu z Holendrami ( mało ważne) i (ważne) w Krakowie z Brazylią. I szczerze Ci powiem, widziałem ludzi, którzy bardzo chcą Leona "przyzwyczaić" do naszej gry, widziałem też Leona, który bardzo chce się do naszej gry "przyzwyczaić" ...Wiemy doskonale, że od razu pewne niuanse, przyzwyczajenia, czy rozumienie się wzajemne - nie przyjdzie "na pstryknięcie palców". Wiemy doskonale również, że klasowy rozgrywający musi "czuć" każdego swojego atakującego partnera, któremu przyspieszać, któremu dociągać, a któremu dać wyższą, ale także "pod prostą". Musi też wiedzieć, jak który obraca i jaki poziom i szybkość piłki lubi. Wiemy to my - ale ludzie, którzy oglądają kibicując siatkarzom tego nie wiedzą. Przykład: dwie piłki na "pipe`a" na Leona, w których mimo swojego zasięgu się zwyczajnie nie mieścił, bo - były ciut za niskie...i to "ciut" własnie robiło różnicę. Drzyzga ma przed sobą zadanie, do przegadania, przetrenowania i wreszcie dokładnego zgrania się z naszym "Fifi". Przecież było widać, że on sam się nieraz "męczył" na ataku, bo istnieje jedna - jedyna prawda (!) musi dostać "swoją" piłkę, a wtedy pójdzie nad blokiem. Bardzo męczył się na zagrywce, ale Wink przyszedł istotny moment seta i zrobił zaledwie... - 128.7 km/h oraz drugą asa. To, co pokazał nam teraz jest, myślę 50% umiejętności. Kiedy się zgrają, wytworzą mechanizmy wzajemnego funkcjonowania - zacznie grać swoją prawdziwą siatkówkę...a jeśli dojdzie za rok Kurek...(!) tu sam Leon: https://sport.onet.pl/siatkowka/wilfredo-leon-po-turnieju-kwalifikacyjnym-do-igrzysk-olimpijskich/9fsc645 Muzaj Obaj celowaliśmy w Kaczmarka, jednak Heynen postawił na Muzaja, Jeśli przy tym zestawie ludzi mówiąc kolokwialnie "ochłonie", ma potencjał na dobry prawy atak. Musi się nauczyć wykorzystywania piłek dobrze dociągniętych w obracaniu po prostej, bez maniery strzału w 4- metrowe skosy i ogólnie w skosy. Mam też taką refleksję, że ma atut zagrywki flotowej, pasującej trenerowi. libero na libero Nowa sprawa, kolejna pt: coś wam pokaże. Sięgając pamięcią chyba nigdy nie było pod prądem "na raz" dwóch libero. Pozytywy - ogarnięcie tematu i wzajemna rywalizacja. Jeśli na podstawie obserwacji Heynen wyłuskał pewne predyspozycje obu panów, to ja nie mam nic przeciw. Problem zacznie się w olimpijskich nominacjach, bo na 12- tu ludzi do grania, trudno sobie wyobrazić dublowanie pozycji...ale, kto wie - może starczy mu 10-ciu pod siatkę( ? Wink) Heynen -dla mnie MAG, lecz w tym określeniu jest zawarta puenta umiejętności nie tylko w znaczeniu znajomości dyscypliny. Przecież w porównaniu, mieliśmy na swojej drodze nie takie nazwiska...na ławce trenerskiej. Rzecz w tym, że nie mieli umiejętności, tej umiejętności Anastasi czy De Giorgi...wpatrzeni w swoje osiągnięcia. Podobną miał Castellani tworząc atmosferę na złoto ME 2009. Tajemnicą poliszynela jest "to coś", co stało się w drużynie na MŚ 2018 po meczu z Serbią i przed następnym meczem z Serbią (!) Kiedy rada drużyny w szczerej rozmowie z Belgiem uzgodniła pewne wzajemne ramy funkcjonowania...Kiedy zaświeciło się złoto, także Heynen zrozumiał, że funkcjonuje w grupie facetów, którzy potrafią zafunkcjonować bez dodatku "natręctw"... wtedy złapali wspólny deeal Wink wzajemnego się - szanowania. Jego osobowość nie pozwala na spokój, ale zmiana jest widoczna gołym okiem. To już trochę inny Heynen - w końcu mistrz świata z ogromem ambicji i co ważne z wielkim rozumieniem kolejnych celów, które przed tą drużyną i samym sobą stawia...Może to zabrzmi dziwnie, ale mam wrażenie, że charakterologicznie pasuje do nas Polaków - jak ulał. I to jest ta jego MAGIA. Sektor - zawsze z ciekawością czytam Twoje wnikliwe analizy, tym bardziej teraz po gdańskim turnieju. Na bieżąco, pod czasem opisuje raczej skrótowo głównie wydarzenia w podsumowaniach. Cała sekwencja piłki siatkowej na C-elce, jej opisywanie wydarzeniami, nieraz artykułami powstała w moim zamyśle aby przybliżyć temat siatkarski od tej innej, mniej znanej strony niż szkło telewizorni. Mogę być tylko wdzięczny, że dzieląc się tu swoimi doświadczeniami i wiedzą - możemy tak pokazać siatkówkę (!)
This is a comment on "Ani Słowa o Futbolu"