- Kategoria: Ekspres Sportowy
- iocosus
W sieci
1 czerwca w programie 1 TVP został wyemitowany reportaż „Pieśń o chytrych rycerzach”. Powoduje małe „trzęsienie ziemi” w środowisku siatkarskim. Materiał zostanie powtórzony we wtorek 2 czerwca o godzinie 21:25 w TVP Sport.
Zwiastun reportażu:
O skali poruszenia niech świadczą poniższe słowa opublikowane na oficjalnej stronie PZPS:
Oświadczenie Polskiego Związku Piłki Siatkowej w związku z materiałem „Pieśń o chytrych rycerzach” w TVP S.A.
W związku z planowaną na poniedziałek 1 czerwca wieczorem emisją materiału redaktor Justyny Szubert-Kotomskiej – „Pieśń o chytrych rycerzach”, Polski Związek Piłki Siatkowej oświadcza, że:
Zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej nie zamierzał i nie zamierza ukrywać ustaleń wynikających z audytu kosztów organizacji MŚ 2014 r. Przyjęty przez Zarząd PZPS sposób procedowania nad raportem z audytu zakłada, że z jego wynikami w pierwszej kolejności zapoznają się Komisja Rewizyjna oraz Walne Zgromadzenie Delegatów. Obecnie Komisja Rewizyjna pracuje nad sprawozdaniem podsumowującym wyniki audytu. Walne Zgromadzenie Delegatów zajmie się raportem z audytu na najbliższym posiedzeniu w dniu 11 czerwca 2015 r. Po 11 czerwca z wynikami audytu zapoznani zostaną sponsorzy Polskiego Związku Piłki Siatkowej oraz Minister Sportu i Turystyki.
Badając postępowanie Polskiego Związku Piłki Siatkowej przy wyborze dostawców, audytujący nie stwierdzili naruszenia prawa przez Polski Związek Piłki Siatkowej. Audytujący zgłosili zastrzeżenia dotyczące stosowanych przez Polski Związek Piłki Siatkowej procedur wyboru dostawców.
(...) Telewizja Polska S.A. z pełną świadomością zamierza wyemitować materiał, którego jedynym celem jest wyrządzenie szkody wizerunkowej Polskiemu Związkowi Piłki Siatkowej. Działanie takie oceniamy jako bezprawne i w przypadku emisji materiału Polski Związek Piłki Siatkowej podejmie wszelkie kroki prawne w celu ochrony swoich interesów.
(...) Polski Związek Piłki Siatkowej pozostaje w sporze sądowym z Telewizją Polską S.A. dotyczącym praw telewizyjnych do meczów reprezentacji Polski kobiet i mężczyzn w latach 2015-2018. Mając świadomość tego faktu, Telewizja Polska S.A. jako instytucja powołana do wykonywania misji publicznej powinna dochować szczególnej staranności w zbieraniu materiałów na temat Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Winna również wykazywać daleko posuniętą wstrzemięźliwość w wyrażaniu opinii na temat działalności Polskiego Związku Piłki Siatkowej, który jest jej przeciwnikiem procesowym. Powinna bowiem Telewizja Polska S.A. zrobić wszystko, aby nie być posądzoną o stronniczość.
Pełna treść oświadczenia: http://www.pzps.pl/Oswiadczenie-Polskiego-Zwiazku-Pilki-Siatkowej-w-zwiazku-z-materialem-Piesn-o-chytrych-rycerzach-w-TVP-S.A..html
Janusz Uznański, rzecznik Polskiego Związku Piłki Siatkowej:
– Są pewne kanony dziennikarstwa, które obowiązują na całym świecie i one są, mówiąc delikatnie, w przypadku tego materiału nieprzestrzegane. Wydaje mi się, że nie można stać bezczynnie wobec tego rodzaju działalności. Nikomu nie zabraniamy emisji, oczekujemy jedynie rzetelności i uczciwości dziennikarskiej.
Rzeczniczka TVP, Joanna Stępień-Rogalińska:
– Nie rozumiem, o co chodzi związkowi. O cenzurę prewencyjną? Nie rozumiem roszczeń ze strony PZPS, ale powiem tylko, że cenzura prewencyjna to już relikt przeszłości.
Powyższe wypowiedzi pochodzą z artykułu przedstawiającego kulisy emisji i sporu między PZPS a TVP: http://eurosport.onet.pl/siatkowka/szykuje-sie-kolejny-spor-polskiego-zwiazku-pilki-siatkowej-z-telewizja-polska/shzy5z
W nim również przedstawiona jest idea do której odwołują się realizatorzy reportażu i stacja nadawcza: "Reportaż »Pieśń o chytrych rycerzach« pokazuje kulisy organizacji siatkarskiego mundialu, dowodzi, że PZPS funkcjonował jak rodzinna firma, w której panowało "kolesiostwo", dochodziło do konfliktów interesów, a zlecenia dla firm powiązanych z prezesami były rzeczą nagminną. Przypomnieć trzeba, że część budżetu mistrzostw stanowiły środki publiczne. Choćby z tego powodu wszystkie kontrakty i rozliczenia winny być transparentne"
Pierwszy reportaż Justyny Szubert-Kotomskiej wobec którego PZPS już wystąpił na drogę sądową jest do obejrzenia pod adresem netowym: http://sport.tvp.pl/18093903/reporter-polski-zagrywka-przyjecie-uklad
Mirosław Przedpełski (chce, by wymieniać pełne nazwisko) były prezes PZPS i główny podejrzany o korupcję pokazał się publicznie na meczu Polski z Rosją w Lidze Światowej. Indagowany o aresztowanie jak donosi „PS” – „zgłosił skargę do Strasbourga na bezprawny, jego zdaniem, areszt”. W celi spędził 118 dni, areszt opuścił że względu na zły stan zdrowia, stawiane mu zarzuty są obarczone możliwością kary do 12 lat pozbawienia wolności.
Co o tym wszystkim sądzić? Partykularyzm stacji telewizyjnej jak zarzuca PZPS, czy realizacja misji publicznej do czego odwołuje się TVP?


Wolałbym,abyś sam najpierw jak prowokujesz taki temat wyraził swoją opinię
Konflikt pomiędzy TVP i PZPS ma w tle przywołanie do tablicy Telewizji Polsat. Bo to ona , zdaniem TVP, w mocno podejrzanych okolicznościach dostała prawa do transmisji Mistrzostw Świata i otrzymała prawa do transmisji meczów reprezentacji kobiet i mężczyzn w siatkówce na lata 2015-2018.TVP twierdzi,że nie było żadnego przetargu, ani nawet nie przeanalizowano ofert mimo,że jej zdaniem złożyła korzystniejsze od Polsatu.Tuż po Mistrzostwach Świata o tym pisałem. Działania Telewizji Polsat były obrzydliwe. Jej oszukiwanie widzów ewidentne, robienie transmisji w PPV skandaliczne. A pomoc Prezydenta Komorowskiego, który zaapelował o otwarty kanał na finał karygodna, pozwalająca zarobić tej stacji ponad 20 mln złotych. A tak by się tym PPV udławili.Wymuszanie pieniędzy przez PZPS na Ministerstwie Sportu miało wręcz charakter szantażu , na zasadzie, jak nam nie dacie to Was oskarżymy,że przeszkadzacie reprezentacji. Mecze odbywały się na arenach wybudowanych i będących w zarządzie Państwa i samorządów, podobnie Państwo i samorządy finansowały logistykę.. I PZPS i telewizja Polsat zarobiły, nie wkładając niczego w te Mistrzostwa.Po Mistrzostwach Prokuratura zarzuciła Prezesowi PZPS korupcję polegającą na przyjęciu co najmniej 1 mln złotych od Firmy Ochroniarskiej.Zdaniem telewizji publicznej te Mistrzostwa to był tylko pretekst do nielegalnego zarobienia pieniędzy dla siebie przez prominentnych działaczy związku i ich rodziny.
I to jest jedna strona medalu. A druga jest taka,że PZPS jest Stowarzyszeniem i to delegaci są jego najwyższą władzą. I mają prawo podejmować decyzje jakie uznają za niezbędne i korzystne z ich punktu widzenia.Ich Ustawa o zamówieniach publicznych nie obejmuje.A Polsat zapracował na przychylność Związku, gdyż od ponad 10 lat pokazuje ligową siatkę, płaci za to klubom i ją popularyzuje i tworzy na nią modę. Ja chciałbym ,aby była jakaś telewizja , która by w podobny sposób pokazywała i komentowała piłkę nożną. Można powiedzieć,że popularność i aprobata dla siatkówki jest pochodną tego co media robią na jej rzecz . Tak negacja piłki nożnej jest pochodną tego jak piłkę nożną szerokiej publiczności obrzydza kanał.W zarządzie PZPS są w zdecydowanej większości prezesi klubów oraz byli zawodnicy i trenerzy. Oni widzą swój dobrze rozumiany interes w związkach z Polsatem i ja im się nie dziwię.
Natomiast bronią się fatalnie. Sami nagłaśniają jakieś filmiki.Komu by się chciało oglądać jakiś reportaż o 22.35,albo kto ogląda TVP Sport, gdzie są tylko kotleciki mocno nieświeże.
Dziś zarząd PZPS wydał oświadczenie , które jest kuriozalne. gdyż :
- poinformował,że reportaż zawierał nieprawdziwe informacje i nie podał jakie,co wytwarza przekonanie,że jednak coś na rzeczy jest skoro nie mówi się wprost o co chodzi,
- podał,że skieruje sprawę do sądu za naruszenie dóbr osobistych Związku , tak jak to uczynił za poprzedni materiał "Zagrywka, przyjęcie, układ". Jest to chwyt nieuczciwy, gdyż każdy ma prawo pójść do Sądu jeżeli uważa,że jego dobro zostało naruszone, ale nie można podania kogoś do Sądu traktować jak próbę zastraszenia na zasadzie, jak nie będziesz robił tego co ci każę to cię oskarżę,albo zażądam odszkodowania. Nikt PZPS nie wytłumaczył,że istnieje coś takiego jak działanie w interesie publicznym i zawsze można przegrać i zawsze koszty można ponieść. Tylko,że tak postępują durnie,albo ludzie ,którzy w błoto wyrzucają nie swoje pieniądze,
-zarzucił dziennikarce ,że nie respektowała stanowiska Zarządu,że nie uzyskała wyjaśnień / jakieś brednie o adresie e-mail/, że tworzyła presję na działaczy,że nagrywała ich bez ich zgody, a nawet wiedzy.Tu chyba liczą na to,że nikt materiału nie obejrzał, gdyż każdy kto go obejrzał wyrobił sobie zdanie. Działacze uciekali, uchylali się od odpowiedzi, a po zadaniu pytania żądali, aby ich nie nagrywać.Można było wprost powiedzieć : to nasza sprawa i pani nic do tego. Jest pani z konkurencji i walczycie nieuczciwymi metodami i tą drogą nigdy żadnej imprezy siatkarskiej od nas nie dostaniecie.
A tak pogłębili niesmak.Bo ta cała sprawa jest dość obrzydliwa. Ze wszystkich trzech stron.
Żadnej uczciwości , przestrzegania jakiś zasad etycznych czy zwykłej przyzwoitości. Nic. Tylko walka o szmal.W tym samym to nic złego ,ale te metody.Koszmar.
Tam jakieś bardzo słodko-smaczne śniadanie, ale
"Żadnej uczciwości , przestrzegania jakiś zasad etycznych czy zwykłej przyzwoitości. Nic. Tylko walka o szmal.W tym samym to nic złego ,ale te metody.Koszmar."
Chwila - " w tym samym to nic złego"
Metoda? No koszmar walki o szmal? Widziałeś inny sens?
Metody? gdzie rozpisane są np: dolary- dostępność Ludzi-
O czym nabijasz litery?
Etyczność jest wielka- jeżeli się Ją szanuje.... wiem jak wygląda przemyślenie pewnych służb.Dlaczego Etyczność umyka w rozdaniach? Bo jest "polackim" - bylajactwem
takie tam , moje ltery-
chyba mnie nie zdejmą -te ichnie służby...
Co mnie zastanawia, Janusz Biesiada odchodził z prezesostwa w gęstej atmosferze, Przedpełski miał go zastąpić jako ustawiony życiowo biznesmen, któremu na kasie już nie zależy zatem lodów kręcić nie będzie, jak się okazuje było to bardzo naiwne założenie. Patrząc z zewnątrz, głównie przez telewizyjne okienko, to szczerze mówiąc siatkarscy trenerzy zawodnicy byli i obecni sprawiają korzystne wrażenie, przynajmniej na mnie. Mhm, po prawdzie być może dlatego, że siatkówka na przykład w większym stopniu niż piłka nożna jest postrzegana jako „sport akademicki” i ulegam takiemu stereotypowi. W każdym razie zastanawiam się jak ludzie pokroju Mazura, Drzyzgi, Wójtowicza, Wagnera, Boska, Romana w końcu nowego prezesa Pawła Papke siedzą cicho przy takiej prywacie jaka odchodziła za kadencji byłego prezesa? Bo jednak odchodziła, trudno mi jakoś uwierzyć, że to wszystko zostało tylko zmontowane!? Dlaczego obecnie decydenci siatkarscy zamiast starać się wyjaśniać zarzuty, przyjmują postawę „oblężonej twierdzy”? Papkin ma szanse zmienić zasady, zdjąć odium z PZPS, a tymczasem sprawia wrażenie jakby szedł „w zaparte”?
To oświadczenie wobec reportażu TVP nie wystawia najlepszego świadectwa PZPS, a oni go sami stworzyli. Wizerunkowo wydaje się to strzał kulą w płot, o ile nie we własną stopę.
***
Kto nie widział reportażu, a chciałby go zobaczyć i wyrobić sobie własne zdanie tu ma go w całości: http://sport.tvp.pl/20298792/piesn-o-chytrych-rycerzach-reportaz
Jako aneks: http://sport.tvp.pl/20314568/dyskusja-o-pzps-papke-nic-nie-zrobil
Wybacz,ale zgnilizna tak zwanego real socjalizmu odeszła w niebyt czyli zwalczanie kułaków i innych chcących być zależnym od siebie , a nie od Państwa.Wtedy Państwo tworzyło pariasów i nimi rządziło. Przypomnę Tobie jedno z haseł liberalizmu amerykańskiego : wolność to jest wolność od biedy i niedostatku. .Społeczeństwa do których poziomu życia chcemy dążyć uznały przed setkami lat, że bogacenie się jest dobre. Tak po prostu. Póki tego nie pojmiemy to zawsze będziemy dziadować.Tyle tylko,że są do dochodzenia tego celu metody uczciwe i te kanciarskie , tym samym godne pogardy. I te metody ja potępiam.
I wolałbym, aby tak jak w USA przy aferze wokół FIFA to organy Państwa zajęły się sprawą, a nie konkurencyjne telewizje. Być może napiszę jutro tekst o aferze w FIFA, Wtedy wykażę Tobie te zasadnicze różnice.
Ale ? dlaczego atak muszę rozegrać swoją "klatą"- dlaczego?
Bo Ich znam?
Drodzy Panowie i proszę bez zbędnych "duperszmitów"
Każdy z Nich w imię lat buduje swoją przyszłość, każdym meczem, czy turniejem.
Im więcej "ładnego" tym więcej DOBREGO
Oczywiście , znając Tych Ludzi dziele się z Wami myślami.
One są moje! To ja za nie odpowiadam i " niech mi ktoś podskoczy"
Panowie
Pytacie mnie o "prezesurę" Wybaczcie , Ludzie grający są ODCIĘCI od spektrum decyzyjności.Oni szatnie mają, taką co dla innych śmierdzieć będzie, lub ( czego wiedzieć nigdy wiedzieć nie będziecie) pójdzie zapachem.
I Oni tą szatnią wygrywają- lub przegrywają
Zapewniam Panów, każdy z Tych co to w klubach są, mają podpisane kontrakty, dobre, lub bardzo dobre.
Czy prezesura jest ich istotą życia
Prezesura się zmienia, nieraz szybciej niż o niej można pomyśleć.
Oni grają , bo grają dla siebie
i Zaręczam w " dupie" mają jaki prezes będzie
Mogą go zobaczyć, jak medale się wręczają, bo pewni "ludzie" są wtedy, starają się być na pierwszym planie. Co jest ZENADĄ, którą oglądem swoim musimy potraktować z uśmiechem.
Jak Panowie to zrozumieją, ja oceny nie poddam,ale
Prośba moja- przemyśleć proszę
Musisz zrozumieć,że opinia publiczna w każdym demokratycznym kraju ma prawo wiedzieć co się naprawdę dzieje w państwie i w innych organizmach.Ma też prawo do własnej oceny.Ma też prawo oczekiwać,że sport to będzie miejsce gdzie zasady fair play będą przestrzegane. Na wszystkich szczeblach i od wszystkich ludzi działających w sporcie. I ma pełne prawo do bardziej surowej krytyki ludzi, którzy są po prostu nieuczciwi. Bo nie da się ukryć,że owszem siatkarze ma Mistrzostwach zrobili wielką i pozytywną rzecz. I za to im chwała. Lecz te Mistrzostwa wielu działaczy postanowiło wykorzystać, aby się nachapać.Oni sport mieli gdzieś. On ich nie interesował.Oni ten sport wykorzystywali wyłącznie dla własnych szemranych interesów. I na to przymykania oczu być nie może i na to zgody nie ma.Na razie dotyczy to części tego środowiska, ale jak ono tej Augiaszowej stajni nie oczyści to Państwu nie pozostanie nic innego jak rozgonić to bractwo wzajemnej adoracji na cztery wiatry. Bo złodziejowa tolerować dłużej już nie można. Może przykład USA i FIFA czegoś nas nauczy.
opisałeś prawd wiele, rozumnych, mądrych
Nie zgodzić się z Tobą będzie przekroczeniem (prędkości o 1 km)
Tak po prawdzie w tym naszym pięknym kraju, no cóż powiem to z niesmakiem-urodziły się dzieci, które dorastając, dorastały.
Ale nie w wymogach dzielnic na "pradze", lub na "zwierzyńcu"
Ale dorastały, a kiedy dorosły, chyba więcej dodać nie muszę!
Podobno prawda leży w cyfrach na koncie, a im większe są te cyferki tym większy jest stopień samozadowolenia.
Kiedy na skutek ( trzepnięcia w główkę) klękając chwilowo przed Władzą, policzył swoje zyski... To bez względu na wynik - wyszedł zadowolony!
Proszę mnie nie atakować
To nie jest moja wina! Nigdy nie byla.
Całą resztę proszę kierować gdzieś tam- no tam- w innym kierunku
Ja Ciebie nie atakuję. Mnie też jest przykro, mnie też jest żal, że nie może być naprawdę fajnie,że nie można się cieszyć z prawdziwego sukcesu całym sercem, bo znajdzie się kupa gnoi, która to świętowanie sp...... .
Czy? naprawdę cieszyliśmy się tym co to FIFA nam dawała.
Ja tam zawsze do śmierci zapamiętam "ułożoną rękę" dzięki której Francja "wyjebała kolesi co to w piłkę grali"...W tym momencie naturalnym pytaniem jest- czym jest sport?
Otóż całym Swiatem dowiedzieliśmy się, że...błędy sędziowskie są -uwaga
Zbyszku -rozumny Facecie jak to skomentujesz? to -wliczenie...
Notabene za chwilę ( godzina) wliczone pewne sytuacje zobaczysz na własnych oczach, pewnie niestety.
Ja tego nie wiem, ale...
jeżeli coś myślą Swiatową pękło to...albo
mają "takie kwity" co by facio wykrzyczał z ambony przekaz jak to on chciał piłkę Światową podnosić, co zrobił( po trzech dniach) bo dali mu szansę ( mikrofon) nazwijmy to , no w obrębie tylu lat -błazenady zabrać głos! Fajni są ci następni- uczuciowi.
Taka sugestia, jeśli pozwolisz
Świat sportu już dawno został rozdany, odwrotnie proporcjonalnie do chęci ( za dużo) do myśli ...Zbyszków, iocosusów, Senatorów, Dzynków i Garmów, nawet Kibiców50, no i Zgredów, Monroołów ( polakie litery) i Swirków- cholera nawet wampirków.- bardzo przepraszam za pominięcie Wszystkich Kolegów.
Przy założeniu, ze liczy się sens, to wzorując się na pewnych istotnych rzeczach, co to w Życiu się liczą, a jeszcze mając Kobietę, która tyle lat potrafiła prostować mnie z błędów...
CZY?
istotą jest prezes FIFY
istotą jest prezes PZPN
istotą jest prezes od spraw błędnych
a jeszcze ten prezes co to panów z gwizdkami dobiera ( gratuluje)
CZY ? zaburzy sens mojego Życia...
Ano NIE- bo ja to ( wybaczcie) pier.....le
doczytałem
Ale wybacz (dlaczego to już inna piłka), nawet nie potrafię ocenić sens innych krajów, które to - idąc Twoją myślą są takie praworządne, a teraz stosując ulubiony myk- pierworządne!
Dlaczego?
Kiedy ktoś cos tam wygrywa, całe media pisane i internetowe zachłystują się większością pozycji wielkości strony!. Doskonale to rozumiemy w geście - no właśnie -! Jakim?
Zostawiając na chwilę całą hołotę, która prześciga się w świetle swoich periodyków, już na spokojnie przemyślimy. Napisałem to celowo.
Opinia publiczna oczekuje? czego, że dopytam
Odpowiesz mi - wiedzy
I ja Ci przyznam rację.
Tylko inna wiedza jest przed graniem ( dlaczego nie pytali?) a inna jest po Takim sukcesie
Wiesz dlaczego stanę murem za tymi Ludzmi?
Bo prócz tego, że ich znam, doskonale wiem jak wyglądają realia.
I wierz mi- mam to z tzw, pierwszej ręki
Pytaniem zasadniczym , które tu podnosisz powinno brzmieć...
"Dlaczego nie potrafimy- my Polacy pokazać, nauczyć malolatów czegoś"
Zbyszku
Jeśli wsłuchałeś się w retorykę zdarzeń pewnych, to ten Pan Prezydent "bulem" zadał sprawę, co by pan( taki ch....y) pokazał przekaz Polsce całej. No ! Pazał w otwartej telewizorni...
Tylko czy o to Nam chodziło?
"Swit focie" można sobie ( za chwilę Senator mnie wywali) - jebnąć ze wszystkimi, pytanie brzmi ? CO DALEJ?
Zaczyna się mecz
Pogadamy
Zostawiając na boku moje( przepraszam) - dyrdymały...
Panowie, czy trzymając Wasze chęci takiej - pewności-prawdy?
Prawdy? - ale jakiej? tak po prawdzie?
A gdzie Ona- ta "rzeczona prawda" występuje?
Ano w Waszych myślach powinna być wszelakim rozdaniem każdych sportów, dyscyplin, w każdej sekundzie sportu!
Zbyszku szanuje Twoje słowa, jednak w Twoich ocenach, tu taka prośba moja - skromna- nie idz w oceny, bo mało wiesz, a jeszcze ( wybacz) mało rozumiesz...!
Panowie, z perspektywy fotela i ( życia słabego) można napisać wszystko. Nie upieram się, że tak jest...
Staram się teraz - już bez nerwów i rożnych takich...
tak po prawdzie-
iocosusie-
"oni mieli się przygotować do turnieju- fizycznie, mentalnie i -
no właśnie- "i"...
i 65 000 tysięcy ludzi, a jakbyśmy z tą Serbią przegrali, nawet nie pytaj...
no i poszło,a dalej wiesz.
Sprawy wstecz.
Spróbuje Wam to przybliżyć. Prezes Biesida, ok, a co my graliśmy wtedy?. Ano o nic- sorrry o
wszystko- ale wychodziło- nic.
Gdzieś tam graliśmy, tylko jakoś tam nam nie wychodziło.
I ten Związek leciał taką treścią bylejactwa, ugrany w tym co nie można, co zrobić się nie można było.
Zmiany
Ludzie grający zostali ( to ważne)
Pomijam wątki trenerów, bo nie o to chodzi, lecz...
Zaczynamy grać...
Gramy
Następują zmiany, są Nowi ( lepsi- gorsi) prezesi, a jeżeli układy swoje mają na górze ( wiemy o co chodzi) ...robimy Mistrzostwa Świata!
Mało tego, że robimy
My je WYGRYWAMY
Chyba to wszystko, co się Nam zdarzyło było łase na "układ"
Zyjemy w "polandii" tu wszystko jest : " ch......e"
Żeby jasne było - ja tych pseudo dorobkiewiczów - "pie.......le"
Dla mnie liczył się sens Ludzi, którzy potrafili "COŚ" zrobić.
Teraz tak
Jakie "kwiatki" jeszcze wyjdą w ramach FIFY, czy UEFY - zobaczymy
Ale jeśli szczerością zadany, kiedy mój wnuczek mówi - choć dziadek, pokop ze mną ...to niech ich tak " Pier......ną" aby cały
Świat widział i zrozumiał. Wtedy " kopnę" - jeśli mi się uda z przyjemnością"...
Wszyscy wiemy, że akurat ta przyjemność dana mi nie będzie!
Szanowni Delegaci,
Telewizja Polska S.A. 1 czerwca 2015 r. wyemitowała reportaż zatytułowany "Pieśń o chytrych rycerzach". Jest to materiał, który łamiąc standardy dziennikarskiej bezstronności, rzetelności oraz staranności został przygotowany pod z góry założoną tezę. Intencją autorów było przedstawienie PZPS, jako organizacji rzekomo przeżartej korupcją i nepotyzmem, trwoniącej fundusze publiczne i nieprzejrzystej w swoim działaniu.
TVP konsekwentnie prowadzi wrogą politykę informacyjną wobec PZPS. Dziennikarzy TVP nie interesuje prawdziwy obraz sytuacji PZPS. Na siłę szukają afer tam, gdzie ich nie ma. Dlaczego TVP podejmuje tak zdecydowanie wrogie działania wobec PZPS? Pisaliśmy o tym w oświadczeniu 1 czerwca, poprzedzającym emisję "Pieśni o chytrych rycerzach".
Polski Związek Piłki Siatkowej pozostaje w sporze sądowym z TVP. Spór ten dotyczy praw telewizyjnych do meczów reprezentacji Polski kobiet i mężczyzn w latach 2015-2018. Telewizja Polska pozwała PZPS oraz Telewizję Polsat, żądając unieważnienia umowy, na mocy której nadawcą meczów reprezentacji Polski kobiet i mężczyzn w latach 2015-2018 jest Telewizja Polsat. Polski Związek Piłki Siatkowej wybrał nadawcę w/w meczów w postępowaniu konkursowym. Złożona w tym postępowaniu w imieniu TVP oferta nie spełniała podstawowych wymogów formalnych. Została podpisana przez osoby nieupoważnione do reprezentowania TVP. Z powodu powyższego oferta złożona w imieniu TVP nie była rozpatrywana, z czym TVP nie może się pogodzić. Telewizja Polska zaangażowała znaczne środki w spór z PZPS i Telewizją Polsat. Sam wpis sądowy, jaki uiściła TVP od wniesionego pozwu, wyniósł 100 tys. zł. Pierwsza rozprawa w tej sprawie wyznaczona została na 10 czerwca 2015.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że TVP dąży za wszelką cenę do tego, by doprowadzić do zmiany we władzach PZPS, licząc być może na to, że stery Polskiego Związku Piłki Siatkowej obejmą osoby przychylne TVP. Są działacze z naszego środowiska, którzy konsekwentnie występują przed kamerami TVP. Swoimi wypowiedziami godzącymi w wizerunek Polskiego Związku Piłki Siatkowej wspierają TVP w realizacji celu, jakim jest odwołanie obecnego Zarządu PZPS. Należy w tym miejscu podkreślić, że po stronie TVP w podejmowaniu wrogich działań wobec PZPS szczególnie aktywnie uczestniczy red. Jacek Dąbrowski, który przed rokiem 2005 r. pełnił funkcję oficera prasowego PZPS. Jego motywacja do działania przeciw obecnemu Zarządowi PZPS wydaje się być oczywistą.
Przedstawione powyżej okoliczności dotyczące sporu sądowego z TVP to tylko kontekst, w którym doszło do powstania i wyemitowania "Pieśni o chytrych rycerzach". Istotne pozostaje oczywiście pytanie, ile jest prawdy w tym, co można było zobaczyć i usłyszeć w materiale przygotowanym przez redaktor Justynę Szubert-Kotomską (oraz redaktora Jacka Dąbrowskiego, który współpracował przy powstaniu tego materiału). W dalszej części naszego listu odniesiemy się do meritum stawianych zarzutów, ale również do okoliczności związanych z przygotowaniem tego materiału. Istotnie rzutują one bowiem na jego ocenę z punktu widzenia przestrzegania zasad warsztatu dziennikarskiego.
"Pieśń o chytrych rycerzach" zawiera szereg nieprawdziwy twierdzeń i nieuprawnionych opinii. Materiał ten poddany zostanie szczegółowej analizie przez prawników w celu przygotowania pozwu o naruszenie wizerunku Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Poniżej przedstawimy jedyne najważniejsze informacje, które przeczą temu, co na temat sytuacji w PZPS starają się przekazać autorzy "Pieśni o chytrych rycerzach".
Zacznijmy od kwestii najważniejszej, a mianowicie od tego, że PZPS zamawiając usługi od podmiotów powiązanych z osobami zasiadającymi we władzach Związku, nie korzystał ze środków publicznych. Nabycie usług od podmiotów powiązanych finansowane było wyłącznie ze środków własnych. W zakresie, w jakim PZPS korzystał ze środków publicznych, złożone zostały stosowne sprawozdania rozliczające wydatkowanie środków publicznych. W przypadku środków otrzymanych z Ministerstwa Sportu i Turystyki przeprowadzona została kontrola zamykająca proces rozliczenia tych środków. W przypadku środków otrzymanych z Katowic trwają jeszcze czynności sprawdzające sprawozdanie wydatkowania środków oraz wyjaśniane są ostatnie wątpliwości dotyczące niektórych pozycji w sprawozdaniu.
Współpraca z podmiotami powiązanymi obejmowała wąski obszar organizacji MŚ 2014 r. Wartość usług nabytych od podmiotów powiązanych nie przekroczyła 7% kosztów organizacji MŚ 2014. Istotne jest również to, że według audytora, w zakresie współpracy z tymi podmiotami nie doszło do zawyżenia wartości świadczonych usług. Współpraca z podmiotami powiązanymi zostanie szczegółowo omówiona podczas Walnego Zgromadzenia Delegatów, na którym wystąpi audytor i przedstawi wnioski z przeprowadzonego badania. Chcemy wszystko wyjaśnić do końca w tej kwestii.
Miasta gospodarze MŚ 2014, w tym Bydgoszcz, nie kwestionują wykonania przez PZPS usług promocyjnych. Przedstawione przez PZPS końcowe sprawozdania z wykonania usług promocyjnych zostały przez miasta gospodarzy przyjęte. Nie dotarły do PZPS żadne informacje na temat tego, aby miasta gospodarze miały zastrzeżenia, co do wartości wykonanych przez PZPS usług. Wypowiedź byłego prezydenta Bydgoszczy wyrażała jego osobistą opinię, w której pominął zresztą istotne elementy wykonanych usług promocyjnych. Formułowanie na podstawie tej jednostkowej wypowiedzi krzywdzących opinii na temat współpracy PZPS z miastami gospodarzami stanowi skrajne nadużycie ze strony autorów "Pieśni o chytrych rycerzach".
Jako równie krzywdzące ocenić należy opinie dotyczące sposobu wyboru dostawców przez PZPS. Nie jest prawdą, że PZPS nie stosował procedur konkursowych przy wyborze dostawców. Usługi nie związane z samą organizacją widowiska sportowego były zamawiane w trybach konkursowych (transport, zakwaterowanie). Pamiętać jednak powinniśmy, że w wielu przypadkach przeprowadzenie procedur konkursowych nie było w ogóle możliwe lub było z różnych względów nieuzasadnione. Procedury konkursowe nie zostały zastosowane na przykład w przypadku umów dotyczących wynajmu hal. W każdym z miast była bowiem tylko jedna hala, w której można było przeprowadzić zawody, więc wybór dostawcy był oczywisty. Nieuzasadnione było przeprowadzanie procedur konkursowych w przypadku dostawców, o wyborze których decydowały ich indywidualne cechy. Dotyczy to w szczególności usług związanych z artystyczną oprawą meczy oraz ceremonii otwarcia i zamknięcia MŚ 2014. Nieuzasadnione było wreszcie przeprowadzanie procedur konkursowych w przypadku usług, których wartość była na tyle niska, że stosowanie trybu konkursowego wyboru dostawcy byłoby nieefektywne ekonomicznie. Podobnie jak współpraca z podmiotami powiązanymi, zagadnienie wyboru dostawców zostanie szczegółowo omówione podczas Walnego Zgromadzenia Delegatów.
Oczywistym jest, że w przypadku usług dotyczących samej organizacji widowiska sportowego korzystaliśmy z naszych sprawdzonych dostawców. Z nimi od wielu lat budowaliśmy nasz produkt i wiedzieliśmy, że gwarantują przygotowanie zawodów sportowych na najwyższym światowym poziomie. Organizacja MŚ 2014 jest tego najlepszym dowodem. Wielu z tych dostawców współpracuje z nami od ponad 10 lat. Ich doświadczenie i jakość świadczonych usług znajduje uznanie w oczach innych federacji, przez które są zapraszani do współpracy. Nie powinniśmy wstydzić się tego, że znamy ludzi, którzy są profesjonalistami na najwyższym światowym poziomie i że budowali swój sukces wspólnie z Polska Siatkówką. Wskazywanie, że znajomości były jedynym kryterium doboru tych dostawców jest względem tych osób ogromną nieuczciwością. Do czego może doprowadzić korzystanie z przypadkowych dostawców, pokazuje choćby przykład przerwanych zawodów żużlowych Grand Prix na Stadionie Narodowym w Warszawie w kwietniu tego roku.
Pełen obraz sytuacji Polskiego Związku Piłki Siatkowej, w tym organizacji MŚ 2014 r. oraz finansów Związku, przedstawiony zostanie na Walnym Zgromadzeniu Delegatów w dniu 11 czerwca. Jednym z punktów porządku obrad będzie prezentacja wyników audytu kosztów organizacji turnieju głównego MŚ 2014, przygotowanego przez renomowaną, międzynarodową firmę EY. Z uwagi na wydarzenia, które miały miejsce w listopadzie 2014 roku, należało szczególną uwagę poświęcić właśnie kwestiom związanym z doborem dostawców, w szczególności procedurom ich wyboru. Raport z tego audytu przedstawia tylko pewien wycinek rzeczywistości, ale bardzo istotny z punktu widzenia oceny całości procesu organizacji MŚ 2014. Zarząd PZPS z własnej inicjatywy zlecił przeprowadzenie audytu w celu przedstawienia jego wyników w pierwszej kolejności Komisji Rewizyjnej oraz Walnemu Zgromadzeniu Delegatów. W dalszej kolejności audyt zostanie przedstawiony Ministrowi Sportu i Turystyki oraz naszym sponsorom. Polski Związek Piłki Siatkowej nie zamierza ukrywać wyników audytu przed opinią publiczną. Pamiętać jednak musimy o tym, że powstały w wyniku audytu raport jest dokumentem wewnętrznym zawierającym również informacje o charakterze poufnym. Jego udostępnienie na zewnątrz musi podlegać daleko idącym ograniczeniom. Dlatego przekazanie samego dokumentu raportu podmiotom innym niż wymienione powyżej, nie będzie możliwe.
Chcieliśmy też wyjaśnić pewne nieporozumienie z ostatnich dni. Zarząd zamierzał udostępnić raport Delegatom jeszcze przed datą Walnego Zgromadzenia Delegatów. Zakładaliśmy uzyskanie od audytora generalnej zgody w tym zakresie. Audytor poinformował nas jednak, że będzie wyrażał zgodę na udostępnienie raportu w stosunku do indywidualnie wskazanych osób. O wyrażenie zgody na udostępnienie raportu delegatom, którzy wyrazili zainteresowanie w tym zakresie, wystąpimy w poniedziałek 8 czerwca. I te osoby będą mogły przeczytać raport w siedzibie PZPS.
Kończąc kwestię dostępności raportu z audytu kosztów organizacji turnieju głównego MŚ 2014 pragniemy poinformować, że Zarząd PZPS kilka tygodni temu udostępnił ten dokument także CBA i prokuratorowi prowadzącym postępowanie przygotowawcze w sprawie domniemanej korupcji w PZPS. Nie ulega wątpliwości, że są to organy najbardziej zainteresowane jego treścią. Wobec powyższego czynienie zarzutów, że Zarząd PZPS stara się zamieść sprawę pod dywan, jest po prostu śmieszne. Wytłumaczyć to można tylko złą wolą osób formułujących takie zarzuty.
Przedstawione powyżej informacje i wyjaśnienia pokazują, jak stronniczo i skrajnie nieprzychylnie dla PZPS w "Pieśni o chytrych rycerzach" zinterpretowane zostały fakty dotyczące organizacji MŚ 2014. Oczywistym jest, że autorzy "Pieśni o chytrych rycerzach" nie byli zainteresowani prawdziwym obrazem sytuacji Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Trudno bowiem uznać za właściwą formę pozyskania szczegółowych i precyzyjnych informacji nagabywaniem wybranych Członków Zarządu w kuluarach Kongresu Polskiej Siatkówki pod koniec kwietnia. Wyraźnie należy zaznaczyć przy tym, że w trakcie tegoż nagabywania redaktor Szubert-Kotomska została zaproszona do siedziby PZPS na spotkanie przez Wiceprezesa Andrzeja Ladzińskiego. Wiceprezes zadeklarował, że udzieli odpowiedzi na wszystkie pytania i poprosił o zaproponowanie terminu spotkania. Propozycja terminu spotkania została wysłana przez red. Szubert-Kotomską na błędny adres mailowy rzecznika PZPS Janusza Uznańskiego, mimo że wcześniej wielokrotnie redaktor kontaktowała się mejlowo z rzecznikiem. Z pewnością po wysyłaniu mejla na niewłaściwy (bo nieistniejący) adres, redaktor Szubert-Kotomska otrzymała automatyczną zwrotną odpowiedź o niedostarczeniu wysłanej wiadomości. Mimo to, przez kolejne trzy tygodnie redaktor Szubert- Kotomska nie podjęła próby nawiązania kontaktu z PZPS. Dopiero w reakcji na mój list do Dyrektora TVP Sport, Włodzimierza Szaranowicza, redaktor Szubert-Kotomska sformułowała oczekiwanie dokonania w jednym dniu nagrania z 4 przedstawicielami PZPS, wyznaczając przy tym 2 dniowy termin. Uzgodnienie terminu w tak krótkim czasie okazało się niemożliwe. Został zaproponowany późniejszy termin, na który red. Szubert- Kotomska nie przystała. W konsekwencji doszło do pisemnej wymiany pytań i odpowiedzi.
Szczególnego podkreślenia wymaga to, że zadane przez redaktor Szubert-Kotomską pytania dotyczyły tylko niektórych wątków poruszonych w przygotowanym przez nią materiale. Nie zostały zadane pytania dotyczące najważniejszej kwestii, a mianowicie podmiotów powiązanych z PZPS, stosowanych przez PZPS procedur zakupowych, wykorzystania w tym kontekście środków publicznych. Nie został również poproszony PZPS o wyjaśnienie kwestii dotyczących współpracy z miastami – gospodarzami. Redaktor interesowały kwestie kompletnie nieistotne, ale pasujące pod z góry założoną tezę.
W świetle powyższego uprawnione wydaje się być stwierdzenie, że autorzy "Pieśni o chytrych rycerzach" zanim przystąpili do prac nad jego przygotowaniem, mieli w głowach gotowy obraz sytuacji, który bardzo chcieli zaprezentować widzom. Żadne fakty tego obrazu zmienić nie mogły. Co więcej, w naszym przekonaniu, autorzy unikali możliwości poznania tych faktów.
W kreowaniu skrajnie niekorzystnego wizerunku Polskiego Związku Piłki Siatkowej współuczestniczą niestety również osoby z naszego środowiska. Udają święcie oburzonych sytuacją, jaka ma rzekomo panować w Związku. Stając przed kamerami TVP starają się odgrywać rolę jedynych sprawiedliwych. Skromnie nie wspominają swoich "zasług". Tego, że był taki czas, że Polski Związek Piłki Siatkowej nie prowadził ksiąg rachunkowych, nie regulował podatków, nie rozliczał pobieranych przez pracowników Związku zaliczek, a sponsorzy nie chcieli wpłacać mu swoich pieniędzy. Nie pamiętają tego, że w wyniku nieudolności w zarządzaniu PZPS poniósł szkodę w wysokości około 3 mln zł., w czasach, gdy roczny budżet Związku oscylował wokół 10 mln zł. Są to fakty stwierdzone i udokumentowane. Okoliczności podważających wiarygodność osób wspierających TVP w atakach na PZPS jest więcej. Nie chcemy jednak eskalować konfliktu, który wyrządził już tyle szkód wizerunkowych PZPS.
Polski Związek Piłki Siatkówki jest jednym z nielicznych związków sportowych, który co roku swoje finanse poddaje kontroli niezależnego i renomowanego audytora. Związek potrafił też w ostatnich miesiącach stawić czoła trudnej sytuacji wizerunkowej: nie unikał trudnych pytań, nie podejmował działań niezgodnych z prawem i statutem związku, przeprowadził rzetelną analizę popełnionych błędów. Wdrożone zostały działania naprawcze.
Kryzysy zawsze są okazją do ekspozycji wiecznych pesymistów narzekających i krytykujących rzeczywistość. Jednak dobre organizacje – a taką jest PZPS – traktują kryzysy jako szansę na polepszenie i poprawę swoich działań. Dzisiaj przed Związkiem stoi wyzwanie, czy wybierze drogę pozytywnej poprawy czy też niekonstruktywnej krytyki. Konsekwencją tej drugiej drogi będzie destrukcja i roztrwonienie dotychczasowego dorobku i sukcesów. Konsekwencją pierwszej – odzyskanie dobrego imienia przez PZPS i sukcesy siatkarek oraz siatkarzy.
Zapraszam do dyskusji na temat przyszłości polskiej siatkówki podczas Walnego Sprawozdawczego Zgromadzenia Delegatów PZPS 11 czerwca 2015 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Z poważaniem
Paweł Papke
A teraz „moja prawda”, na ile jest odbiciem stanu rzeczywistego, diabli tylko wiedzą, to jedynie refleks, zapis subiektywnego spostrzeżenia. Dwa obozy się okopały i prowadzą wzajemny cieżki ostrzał artyleryjski. Jeden obóz to „biesiadno-tvpowski”, a drugi „papkino-polsatowski”, zwarły się we wzajemnym uścisku i „sens” w tym widzą, moim zdaniem ważniejszy ‘sens’ gubiąc , ale ‘nie znam się’ i z perspektywy fotela można napisać wszystko. Prawda!
Odnośnie listu Pawła Papke, jeżeli zarzuty wobec byłego prezesa i vice są dęte i zmontowane, to jego będzie na wierzchu, jeżeli się jednak potwierdzą to wówczas odnośnie spraw organizacyjnych sygnowanych przez wierchuszkę PZPS zasadne padnie sakramentalne stwierdzenie: skoro było tak dobrze, to dlaczego było tak źle?
Każdy nowe robi... co może!
Aby jasne było- następny ( uważaj) prezes zrobi to samo.
BO PO PIERWSZE DO KSIĘGOWANIA SIĘ UDA.
pytanie brzmi - dlaczego?
???
Ano dlatego, że...........................
Drogi iocosusie podnosisz sprawy, za co ludzie pewni ganiają po mieście.
Te "biesiado-tvpowskie" bardzo, ale moment jeśli pozwolisz.
Ta Armia tych ( szaranowiczów , szpakowskich) myślała ( ?) ze są w niebie, a tu nagle "polszmat" - podszedł.
Tak się za przeproszeniem "zapruli" swoją "etyketom" - celowo tak, że w blokach zostali...
A Solorz nadbił sprawę i wyłączył normalne oglądanie...można- można. A czy w tym Kraju czegoś nie można?
Szaranowicz ( tvp) został w blokach, z żalem ogromnym,ale myślę sobie, że w latach walki też wałczył o demokrację i wolny rynek.
No i ten rzeczony rynek wolny- pojechał niejakim Szaranowiczem.
Wiesz, ja się obronię, bo mam wszystkie c+ i wszelkie polsaty, ale Ludzie pewnie w większości takich opcji - nie mają.
Czy wk....ni byli- oczywiście!
Mało tego, ja z NIMI w "pochodzie" szedłem, bo sens Nasz, ten Nasz
powinien być ogólnie dostępny. Dlaczego nie był?
Komuś (tvp) wydawało się, że wszystko ma w ręku, skoro skoki i "małyszowania" była ich wydaniem, pewnie mieli pewność o innych wyczynach. A tu GONG i to taki Mocny
Był przetarg na....daleki jestem od mysli takich, że ktoś " przejechał"..
Polsat - czytaj prawdę pier......ną troszku lepszą sumę, taką lepszą troszku, a że ktoś tam coś, lub coś tam ktoś...no proszę Cię - przetargi
ps:
Pan Papke zupełnie mi się nie podoba! Generalnie nie ta "piłka" i wszystko co jest z "nią" związane. Kiedy były sportowiec idzie w linii prostej do - szczerze kasy ( ław sejmowych, lub w senacie) to jest taki - "mały miki"- malutki bardzo
O p. Bisiadzie i o takich tam napisze pozniej.
wybacz, ganiają mnie tu... dziadka- jasna cholera, nawet spokoju człowiek nie ma, ech