A+ A A-

Futbolowa demografia

Największa niespodzianka eliminacji do Euro 2016 to odpadnięcie Holandii. Wśród przyczyn takiego stanu rzeczy na naszej stronie między innymi wymieniono: „Obok problemów systemowych swoje może robić także demografia. Holandia jest po prostu niezbyt ludnym krajem. Przez lata osiągała sukcesy ponad swój liczbowy stan, a ostatnio nawet ponad stan swojego piłkarstwa. Ale może po prostu z niespełna siedemnastu milionów ludzi nie zawsze da się wycisnąć odpowiednią ilość dobrych piłkarzy i akurat w tym momencie źródełko (chwilowo) przyschło?”

Kwestia ciekawa z tą futbolową demografią i zacząłem się zastanawiać, jakie to ma znaczenie, nie tylko w przypadku Oranje ale i w innych przypadkach. Istnieje takie zeszłoroczne zestawienie uczestników Mundialu z podaną ilością zarejestrowanych  piłkarzy, jak również z  wielkością całej populacji  danego państwa:
(http://www.sport.pl/mundial2014/56,128351,15064060,liczba-zarejestrowanych-pilkarzy-mocna-kontrowersyjna,,7.html)

1. 6 308 946 (piłkarzy) - Niemcy  - 80 548 000 (ludności)
2. 4 186 778  - Stany Zjednoczone  - 317 201 000
3. 2 141 733  - Brazylia - 201 032 714
4. 1 794 940  - Francja - 65 834 000
5. 1 513 596  - Włochy  - 59 859 996
6. 1 485 910 -  Anglia - 53 012 500
7. 1 138 860 – Holandia - 16 809 100
8. 1 045 150 – Japonia - 127 290 000
9. 846 736  - Rosja - 143 600 000
10. 653 190  - Hiszpania - 46 704 314
11. 478 337  - Chile - 16 634 603
12. 449 644  - Iran - 77 039 000
13. 443 383  - Belgia - 11 175 653
14. 435 728  - Australia - 23 270 342
15. 359 221 -  Grecja  - 10 815 197
16. 331 811 – Argentyna - 40 117 096
17. 324 595  - Meksyk  - 118 395 054
18. 291 229  - Kolumbia - 47 358 000
19. 232 700  - Szwajcaria - 8 085 300
20. 203 900 – Algieria - 37 900 000
21. 132 734 – Portugalia - 10 562 178
22. 109 799 – Chorwacja - 4 290 612
23. 69 040 - Bośnia i Hercegowina - 3 791 622
24. 61 300 -  Honduras - 8 555 072
25. 58 710  - Nigeria - 173 615 000
26. 50 588 -  Kostaryka - 4 667 096
27. 41 800 – Urugwaj - 3 286 314
28. 31 127  - Korea Południowa - 50 219 669
29. 30 855  - Ekwador - 15 628 300
30. 27 500  -  Ghana - 24 658 823
31. 23 200  - Wybrzeże Kości Słoniowej  - 23 202 000
32. 22 045  - Kamerun - 20 386 799

Ilość piłkarzy zarejestrowanych w Holandii (7. miejsce) w zestawieniu z populacja całego kraju może szokować. Porównywalne demograficzną wielkością Chile (11. miejsce) ma przeszło dwa razy mniej zrzeszonych w klubach zawodników. Okazuje się również że prawie trzykrotnie bardziej ludna Hiszpania (10. miejsce) ma niemalże dwa razy mniej piłkarzy od ‘Tulipanów’! Zadziwiają  futbolowymi osiągnięciami Urugwaj (27. miejsce) a w Europie Chorwacja (22. miejsce)  z Bośnią i Hercegowiną (23. miejsce). Zastanowiła mnie jeszcze ilość kwalifikowanych piłkarzy w Korei Południowej (28. miejsce), selekcję i szkolenie tej małej grupki mają, zda się, optymalne, pamiętając 2002 rok.

A jak w takim zestawieniu my byśmy wyglądali!?

„W 2011 r. w polskich związkach sportowych zrzeszonych było prawie 800 tys. sportowców. PZPN wykazał ponad 530 tys. zawodników i 8 tys. zawodniczek (67,5% ogółu zawodników w polskich związkach sportowych).” http://stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/KTS_pilka_nozna_w_badaniach_statystycznych.pdf

Nie wygląda to aż tak bardzo źle (bylibyśmy między Hiszpanią a Chile),  o ile ok. 530 tys. jest ilością miarodajną  obecnie, to mamy więcej szkolących się i trenujących piłkarzy niż na przykład  demograficznie  porównywalna z nami Argentyna (16 miejsce)! Co tam jednak Argentyna, Chorwaci  swoje diamenciki  szlifują z 110 tysięcy trenujących!

Oprócz popularności  dyscypliny, powszechności  zorganizowanej formy jej uprawiania, jakość  selekcji i szkolenia zda się odgrywać  bardzo ważną rolę. „Ameryki nie odkryłem”,  ale przytoczone dane wydają  się interesujące.

Dyskusja (1)
1poniedziałek, 19, październik 2015 23:24
a-c10
@ Iocosus:

Przytoczone dane interesujące jak najbardziej są, niestety nie uwzględniają regionalnych różnic w podejściu do rejestracji piłkarzy. W takiej Argentynie zarejestrowany zawodnik to Pan Futbolista, z co najmniej półzawodowym kontraktem, bądź też junior występujący w rozgrywkach nadzorowanych przez centralę AFA. Stąd też w tych trzystu paru tysiącach nie mieści się liczna rzesza dzieciaków kopiących gałę po niepoliczalnych klubach osiedlowych, parafialnych, czy inszych takich. Podobnie rzecz się ma, o ile się dobrze orientuję, w innych krajach iberoamerykańskich. Z kolei w Niemczech możesz sobie grać w jakiejś WurstundSenfLidze, na szybernastym poziomie ligowej piramidy, a przez DFB - przynajmniej w kwestii ewidencji - traktowany jesteś tak samo, jak Mario Goetze.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1