A+ A A-

Polska - Izrael 4-0: Łooojj ojj

Kiedy patrzę tak na ciebie jesteś fajna aj
Dla mnie masz stajla
Kiedy łączy nas noc upalna aj
Dla mnie masz stajla
Kiedy patrzę tak na ciebie jesteś fajna aj
Dla mnie masz stajla
Kiedy łączy nas noc upalna aj
Polska – Izrael 4:0
Wy macie stajla

Zalecenie! Wszystko co poniżej czyta się przy tej muzie!

Fakty

Polska - Izrael 4:0 (1:0)
Bramki: Krzysztof Piątek 35, Robert Lewandowski 56 (k), Kamil Grosicki 59, Damian Kądzior 84
Polska: Łukasz Fabiański - Tomasz Kędziora, Kamil Glik, Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński - Piotr Zieliński, Mateusz Klich (75. Jacek Góralski), Grzegorz Krychowiak, Kamil Grosicki (77. Damian Kądzior) - Krzysztof Piątek (73. Arkadiusz Milik), Robert Lewandowski
Izrael: Ariel Harush – Eli Dasa, Loai Taha, Sheran Yeini, Omri Ben Harush – Nir Bitton (82. Hatem Elhamed), Bibras Natcho, Beram Kayal (57. Yonatan Cohen), Manor Solomon (72. Dia Saba), Dor Peretz – Eran Zahavi
 Żółte kartki: Krychowiak - Zahavi, Natcho
 Sędzia: Tobias Stieler (Niemcy).
Widzów: 57 229.

Analizy

Opinie

Robert Lewandowski: Wygrana w bardzo dobrym stylu? W dobrym, tak wystarczy. Wróciły schematy i automatyzmy, które wcześniej wyrobiliśmy. Fundament, który wcześniej nie do końca był odbudowany, znowu się pojawił, dzięki czemu było nam łatwiej. Nie kombinowaliśmy, nie szukaliśmy gry, która nam nie pasuje, tylko dostosowaliśmy się do warunków i przeciwnika.

Jerzy Brzeczek:  Budowanie drużyny to nie koncert życzeń, nie tworzy się jej na zawołanie, trzeba przechodzić różne trudne chwile. Ten mecz utwierdził nas o słuszności koncepcji, jaką sobie założyłem, gdy rozpoczynałem pracę z reprezentacją (...) Dobraliśmy taktykę, która w czterech meczach dała nam 12 punktów i w których nie straciliśmy bramki (...) Ten mecz potwierdził, ze jest duży potencjał w grze dwoma napastnikami, ale to nie znaczy, że zawsze będziemy tak grali. Jesteśmy w stanie stosować dwa systemy, a w trakcie meczu możemy przejść z jednego na drugi, dzięki czemu jesteśmy w stanie sprawiać więcej problemów rywalowi. Musimy patrzeć też na przeciwnika: jego jakość i siłę. - Zieliński? - Nie ma znaczenia, na której stronie zacznie mecz. Było widać u niego dużo chęci i zaangażowania, z czego bardzo się cieszę (...) Jeśli popatrzymy na rezultat był to najlepszy mecz, ale w Bolonii i w Guimaraes, na tle europejskiej i światowej czołówki, prezentowaliśmy się bardzo dobrze. To spotkanie dobrze się ułożyło i potwierdziło, że jest dużo jakości i że od pierwszego zgrupowania, przed meczem z Włochami, wykonujemy dobrą pracę. okres po meczu z Macedonią był jednym z najspokojniejszym w trakcie mojej pracy w reprezentacji. Wiemy, co robimy i jakie błędy popełniamy. Mecze różnie się układają, ale my nie możemy odejść od naszej koncepcji. Nie ma możliwości, żeby drużyna w trzy dni zaczęła grać lepiej. To świadczy o tym, że nasza praca jest dobrze wykonywana (...) Szanujmy inne drużyny, mówienie o awansie to brak szacunku. Jeszcze żadna drużyna nie awansowała z 12 punktami, a jeśli będziemy mówili, że jesteśmy już na mistrzostwach Europy, to za kilka miesięcy pisalibyście o nas jako o największych frajerach. Chcemy tego uniknąć (...) Od pierwszego do ostatniego dnia będę taki sam. Wiem, dlaczego tutaj jestem, to dla mnie wielki zaszczyt i wyróżnienie. Byłem piłkarzem, więc wiem, jak to jest i że bywa tak, że dopiero po czasie zaczynają cię doceniać. Trzeba potrafić reagować na różne okoliczności i myślę, że to dobrze nam wychodzi.

Zbigniew Boniek: Strasznie obawiałem się tego meczu. Obchodzimy stulecie Związku, były nowe koszulki, a czasem w takich sytuacjach brakuje wyniku na boisku. (...) Nigdy z tego stadionu nasi kibice nie wychodzili smutni za mojej kadencji, kiedyś to się będzie musiało zdarzyć, teraz byłby to najgorszy dzień gdy się to mogło zdarzyć. Ale cieszymy się. Mamy 12 punktów i spokojnie gramy dalej (...) Cała drużyna grała taktycznie dość dobrze, często się wycofywali, czekali na przeciwnika, grali z kontry, wychodzili wysoko. W tym upale ciężko było grać w konkretnym rytmie, ale pokazaliśmy naszą przewagę.

Z twittera:
Tomasz Włodarczyk @wlodar85
4 mecze, 12 punktów, 4 czyste konta (nowy rekord) – najlepsza ekipa eliminacji. Wiecie co możecie zrobić panu Jurkowi?
Mateusz Świecicki  W odpowiedzi do @wlodar85
"spokojnie"
Cezary Kowalski
Wiecie co się zmieniło od piątku w ekipie Brzęczka? Jeden szczególik. Piłkarze ruszyli du... Nic więcej.
Żelisław Żeliński
Więcej
Bramka - bez zarzutu. Para stoperów - mur. Środek pomocy - w destrukcji OK.  Atak - wiadomo. Nie jest źle, prawda? I trener w 3 dni stał się fachowcem.
Michał Pol
Fart nadal z Brzęczkiem i naszą kadrą. Karny się nie należał, a jeszcze obrońcę nabił najsłabszy chyba na boisku Grosik. Tyle że akurat w tym meczu szczęście sprzyja lepszym #POLIZR
Oto podusia, w którą się dziś wtulę! Brawa dla selekcjonera za ogarnięcie drużyny po Macedonii, duet Lewy-Piątek, Zielińskiego na prawej, świetne zmiany: Milik, Kądzior. A wszystko w czerwcu!
Kuba Żywko   @Garm
Dobrze, zatem awans już jest. Teraz trzeba się zająć problemami tej kadry: lewa obrona, skrzydłowi, organizacja gry w pomocy. Ostatni raz tyle czasu na kombinowanie miał chyba Smuda.

Puenta

W pociągu jadą obok siebie rabin i ksiądz. Mijają minuty, gdy rabin pyta z zaciekawieniem:
- Pan może jest księdzem?
- Tak, jestem proboszczem - odpowiada ksiądz.
- To u was są jakieś stopnie?
- Tak - wyjaśnia katolicki duchowny. - Gdybym był bardzo pobożny, mógłbym zostać prałatem.
- A jest coś wyżej?
- Gdybym był bardziej pobożny, mógłbym zostać biskupem.
- Aha, a jest coś wyżej?
- Gdybym był jeszcze bardziej pobożny, mógłbym zostać arcybiskupem.
- Aha, a jest coś wyżej? - dopytuje Żyd.
Ksiądz przewraca oczyma:
- Gdybym był bardzo, bardzo pobożny, mógłbym zostać papieżem.
- Nu, dobrze, a jest coś wyżej?
- Przecież Bogiem nie zostanę - odpowiada ksiądz.
- Patrz pan, a jednemu z naszych się udało.

Ale nawet On wczoraj  nie pomógł na PGE Narodowym! Łoooj ojj!

Dyskusja (4)
1wtorek, 11, czerwca 2019 12:36
Senator
No I w godzinke mamy Trenera, Druzyne, szkolenie I taktyke
Przeoczyłeś ten trafny tweet prezesa Lesnodorskiego.
Dobra kontra na cały hejt który wylał się w ostatnim czasie na drużynę i jej trenera.
2wtorek, 11, czerwca 2019 12:47
kibic60
O kadrze Brzęczka można napisać jedno. Szczęście w losowaniu. Gdzie te eliminacje, gdzie musieliśmy toczyc boje z Anglikami, Wlochami, Portugalią, Danią czy Norwegią. Dziś drżymy przed takimi gigantami futbolu jak Izrael, Austria czy Estonia. Troszkę to straszne i śmieszne.
3wtorek, 11, czerwca 2019 12:58
Senator
@Kibic50
Kto drży?
Po losowaniu wszyscy podkreślali łatwość z jaką powinniśmy wyjść z grupy. Zarzuty które są nie tyczą mocnych rywali tylko i wyłącznie stylu w jakim gra nasza kadra. Swoją drogą wszyscy którzy tak ochoczo krytykują trenera po tym meczu nie widzą jego zasługi tylko podkreślają fakt że wystarczyło pobiegać. Czyli Dalkub w najczystszej postaci Smile
4wtorek, 11, czerwca 2019 14:11
dalkub
nie krytykowałem trenera, krytykowałem zawodników i nadal uważam że wystarczy pobiegać grając z takimi tuzami jak wczoraj. w 100% zgadzam się z twittem Kowalskiego.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1