A+ A A-

Zimowe zagadki

Piłkarze przebadani, przetestowani pod względem wszystkich parametrów, ładują akumulatory w cypryjskiej Ayia Napie, a sztab szkoleniowy zbiera materiały, żeby uzyskać odpowiedzi na nurtujące trenerów, ale i kibiców zagadki okresu przygotowawczego.

Wiadomo najbardziej ekscytującymi pytaniami, ściągającymi największą uwagę, są transfery, ale tu spekulacji na giełdzie jest pełno, chodzi jednak o rodzaj zagadnień, które nie uwzględniają nowych nabytków, a są niewiadomymi w drużynie przed rozpoczęciem wiosennych rozgrywek. Jako kibice skazani na reporterskie relacje, odpowiedzi na nie poznamy w lutym, warto jednak może wymienić najważniejsze znaki zapytania.
 
Pozycja obsady bramki nie budzi wątpliwości, ale kto po "zimowej katordze" wygra rywalizacje o miano rezerwowego, tym bardziej jeżeli "Fikoł" nie fiknie do duńskiego Odense? Chorwacki kredyt zaufania z "Kapelusza" w końcu zacznie być spłacany, choćby w tak minimalnym stopniu, że warto na niego postawić jako pierwszego zmiennika? Czy też Jakub Szumski pozbędzie się młodzieńczej nonszalancji, nabierze pewności własnych interwencji  i przede wszystkim stabilności w grze? Paradoksem jest, że wygrana w tej rywalizacji może być pyrrusowym zwycięstwem, ponieważ dla rozwoju obu wymienionych ławka rezerwowych to nie jest pożądane rozwiązanie, a w takim razie dylemat do rozstrzygnięcia  przed sztabem szkoleniowym wydaje się poważny.

Być może największa personalna legijna zagadka obsady pozycji wiosną 2012 roku, dotyczy prawej flanki defensywy. Jesienią Jędza wygryzł Rzeźnika i wydawało się że spokojnie może zapaść w sen zimowy, a zdesperowany Kuba będzie niecierpliwie poszukiwał innego klubu do prezentacji własnych umiejętności i tak by zapewne było gdyby nie jeden burundyjski piłkarz o trudnym, ale dobrze znanym polskim kibicom nazwisku .... Ntibazonkiza. Przy Afrykańczyku wszystkie niedostatki Artura Jędrzejczyka w grze w bocznym korytarzu zostały uwypuklone niczym w szkle powiększającym, jedynym wytłumaczeniem mogło być tylko zmęczenie intensywnym sezonem. W każdym razie wydaje się, że obsadzenie prawej obrony jest sprawą otwartą, a forma podczas treningów i sparingów w okresie przygotowawczym przyniesie odpowiedź. Sprawa poważna, tym bardziej że w perspektywie uprzykrzać życie defensorom zamiast Ntibazonkizy będzie inny magik, tym razem hiszpański w koszulce portugalskiego klubu - Diego Capel.
 
Rzeźnik to nieustepliwość, agresja, wydaje się lepszym od Jędzy w destrukcji w grze jeden na jeden, trudniejszy do przejścia dla napastnika z piłką przy nodze. Jędza mniej zwrotny, ale za to bardzo skuteczny w grze stykowej, dzięki temu niweluje swoje braki, stara się grać na wyprzedzenie, tak sie ustawia zeby atakować przeciwnika w momencie, w którym ten otrzymuje piłkę, w grze bark w bark - nie do przestawienia. W wyjazdowym meczu w Bukareszcie Jędza w pierwszej połowie tak skutecznie zniechęcił do gry nagroźniejszego skrzydłowego Rapidu Cipriana Daeca, że ten zaczął szukać szczęścia po przeciwnej stronie boiska i napsuł wówczas Rumianemu sporo krwi (miedzy innymi, nieodgwizdany karny sprokurowany przez spóźnionego z interwencją Wawrzyniaka).
Rzeźnik z piłką przy nodze prezentuje wiekszy spokój, potrafi podać i wyjść na pozycje, wypracował dośrodkowania uznawane za dotychczasowy mankament. Jędza niewątpliwie przewyższa kolegę konkurenta w grze głową, to jego bezwzględny atut, jest silniejszym wojownikiem, być może chęć poprawy tego parametru przyczyniła się do obniżki formy Kuby Rzeźniczaka, "przypakowanie" negatywnie wpłynęło na szybkość i świeżość latem zeszłego roku, zamuliło Rzeźnika. Gdyby tak było w istocie: "mądry Polak po szkodzie!" czas wyciągać wnioski, a rywalizacja przed obu Panami jest otwarta, a przy tym intrygująca!
 
Drugą zagadką defensywy, jest pytanie czy "Prezydent" zdoła się utrzymać przy Żewłaku? Rozpatrując indywidualne umiejetności piłkarskie Astiz w formie z pierwszego sezonu w Legii wydaje się być lepszym piłkarzem od Komorowskiego, nawet uwzgledniając niebywały postęp w grze na środku obrony jaki ten drugi poczynił. Kwestia czy Hiszpan jest w stanie powrócić do swojej szczytowej dyspozycji, a przy tym gdyby nawet, wydaje się, że Komorowski świetnie zgrał się z Żewłakowem, jest przy "profesorze" Michale "chłopcem na posyłki" i ta pozornie niewdzięczna rola doskonale mu służy, wywiazuje się z niej znakomicie i dzięki temu podnosi swoją piłkarską wartość. Czy Astiz równie wydajnie mógłby uzupełniać się w parze z Żewłakowem? Ciekawe jakie warianty ustawienia będzie testował Skorża i co z tego wyjdzie?
 
Przechodząc do rozważań o innych formacjach, trzeba stwierdzić, im dalej w las, tym więcej drzew, czyli pytań. Podstawowe, newralgiczne! Jakie ustawienie zapoda Skorża Legii na wiosnę, jaki wariant będzie głównie ćwiczony na Cyprze i w Turcji? Mając na uwadze, że w rozgrywkach pucharowych Legia faworytem nie będzie, czy trener skupi się na praktykowanym już ryglu w środku pola, z trzema nominalnymi defensywnymi pomocnikami w centralnej strefie boiska, czy też przywiązując wiekszą wagę do zdobycia krajowego Mistrzostwa, trener nastawi się na szlifowanie ofensywnego ustawienia, czyli tradycyjnego 4-2-3-1. A może zaskoczy wszystkich i mając zdrowego Hubnika w zanadrzu zdecyduje się na klasyczne, a ktoś inny powie - archaiczne: 4-4-2?
 
Czy przy wyborach taktyki do testowania będzie miało znaczenie, że w obecnej kadrze znajduje się aż sześciu piłkarzy odpowiadajacych charakterystyce DMC : 1.Vrdoljak, 2.Borysiuk, 3.Gol, 4.Łukasik, 5. Furman, 6. Albert. Czy Bruce Albert lub młodzi autochtoni będą w stanie zburzyć przedstawioną hierarchię? Skorża sam się przyznał: "ryzykuje tylko wtedy kiedy musi", więc może o to być trudno, ale tenże sam trener już udowodnił, że swojej dewizie nie zawsze jest wierny!? Czy taka ilość defensywnych pomocników nie będzie groziła brakiem niezbędnego ogrywania się na odpowiednim poziomie młodych piłkarzy. Utalentowany "Miłek" jest starszy od "Vizira", ale o tym drugim można już mówić - doświadczony ligowy wyga, a o tym pierwszym -"żółtodziób". Praktyka wypożyczeń, czy nie powinna być zastosowana?
 
W ofensywie pytań zatrzęsienie. Jak sprawić żeby najlepszy, naskuteczniejszy piłkarz Legii po przerwie zimowej był w formie? Rado zawsze miał problemy z wejściem w sezon po okresie przygotowawczym, czy zatem trener znajdzie jakieś panoptikum na tą bolączkę? Jak ustawić Kucharczyka, żeby najpełniej mógł udowodnić swój ponadprzeciętny talent, czy skrzydło jest adekwatną pozycją dla niego, czy treningi pozwolą Kucharzowi znaleźć optymalne miejsce na boisku dla siebie i z korzyścią przede wszystkim dla drużyny? Czy na zimowych obozach grający z techniczną maestrią serbski duet zaakceptuje polskiego młodego wirtuoza i czy takie trio Rado-Ljuboja-Wolski będzie klepać przeciwników? Czy takiemu układowi młodziak podoła ?
 
Co z Żyro, który ma swoich zaprzysiężonych zwolenników ? Warunki fizyczne predysponują chłopaka do wchodzenia w pole karne z drugiej linii, gdy Ljuboja z Rado schodzą na boki, jakoś to na razie nie do końca funkcjonuje, czy ćwiczenia mankament przeobrażą w atut ?
 
Rekonwalescent Hubnik był już wzmiankowany, jego powrót, założenia taktyczne drużyny z pewnością wzbogacą, ale Czech ma też ostatni dzwonek żeby przydatność do zespołu potwierdzić.
 
Jak żonglować ustawieniami będzie Skorża, jakich wyborów dokona, możliwości multum.
 
Pytań jeszcze wiele, stawiajmy własne, a odpowiedzi na nie, szukajmy wiosną! Piłkarska, legijna rozpoczyna się już 11 lutego!

Dyskusja (2)
1sobota, 14, stycznia 2012 08:10
zbyszek

Aktualny skład Legii nie daje dużych nadziei na realizację czegokolwiek. Jeżeli chcemy realnie myśleć o zdobyciu Mistrza i awansie do LM to już dziś potrzeba wzmocnień, także aby nowi wkomponowali się w zespół. Na szczęście późną jesienią spotkaliśmy się z lepszymi piłkarsko rywalami i dzięki temu wiadomo co nie pozwala podjąć równej walki z bardziej wymagającymi przeciwnikami. W lidze Legia pod względem przygotowania motorycznego i umiejętności taktyczno-technicznych była, poza Lechem, dużo lepsza od rywali. Dopiero mecze Z PSV i ostatni z Hapoelem uwypukliły słabości. Brakuje nam środkowego obrońcy potrafiącego zdecydowanie przeciąć akcje w środkowej strefie obrony. Musi skończyć się bezkarne wchodzenie z piłką w środek pola karnego, a nawet rozgrywanie tam piłki. Do tej gry nadaje się mimo technicznej słabości Komorowski, ale obawiam się, że siebie nie przeskoczy i zapory dla ewentualnych przeciwników w LM stanowił nie będzie. Czas Astiza i Choto już moim zdaniem w Legii minął. Potrzebny jest także przebojowy prawoskrzydłowy. Powinien to być zawodnik szybki dysponujący celnym podaniem i umiejętnością dojścia do linii końcowej boiska. Osobiście nie żałuję Manu, gdyż nie potrafił on ani dograć ani dośrodkować piłki przez co był bezproduktywny. Obecnie w Legii takiego zawodnika nie ma a na siłę ustawianie na tej pozycji Kucharczyka, Wolskiego czy Żyro stanowi protezę. Potrzebny jest także bramkostrzelny napastnik to jest taki, który mając jedną sytuację w meczu potrafi ją wykorzystać. Legia wiele punktów w lidze straciła, kiedy to mając przewagę w posiadaniu piłki w ataku pozycyjnym potrafiła stworzyć minimalną ilość sytuacji strzeleckich i nie były one wykorzystywane. Również kiedy to rywal miał przewagę nie potrafiliśmy wykorzystać nielicznych sytuacji po szybkim ataku. Młodzi są zapewne utalentowani, ale może poza Wolskim o sile Legii stanowić nie są w stanie. Przynajmniej na razie. Z młodzieżą można zdobyć mistrzostwo młodzieżowe, ale nie o nie walczymy.

2sobota, 14, stycznia 2012 18:46
iocosus
Zbyszku, ale ja na początku swoich rozważań zrobiłem zastzeżenie: "chodzi o rodzaj zagadnień, które nie uwzględniają nowych nabytków, a są niewiadomymi w drużynie przed rozpoczęciem wiosennych rozgrywek." chciałem się oprzeć na tym co mamy, a nie co być może będziemy mieli, lub powinniśmy mieć. Świadomie zawęziłem obszar "zagadek", niech się opierają o aktualny stan posiadania, rywalizację piłkarzy na poszczególnych pozycjach lub dylematy ustawień, transferów z klubu i do klubu, oraz ich potrzeby, nie uwzględniałem, chcąc żeby "zagadkologia", którą roztaczam wywodziła się jednak z w miarę realnych podstaw. Przyszłych nabytków lub ubytków w drużynie, nie jestem świadomy, ich możliwości przeprowadzenia, dlatego je zignorowałem, ale Brucea Alberta już rozpatrywałem, czy jest w stanie zburzyć hierarchię defensywnych pomocników. Totalna dla mnie niewiadoma bo chłopak dopiero nam się objawi, z jakim skutkiem, .... o to jest pytanie ?

Natomiast Panie Zbigniewie, jeżeli rozpoczynasz rozważania o potrzebie wzmocnień w drużynie to wkraczamy zupełnie na nowe pole, którego w "zimowych zagadkach" ja absolutnie, jak wspomniałem z założenia, nie uwzględniłem. Zaczynamy snuć refleksje o potencjale drużyny, jaki on faktycznie jest, co sobą przedstawia, które ogniwa łańcucha są mocne, a które należy ewentualnie wymienić. Poważne zagadnienie, Zbyszku Twój głos, jak i odniesienie się Monrooe upoważniają mnie do stwierdzenia, że na łamach Czarnej eLki potencjałem drużyny, jego określeniem, powinniśmy się zająć ( poważniej niż tylko w komentarzach ), jeszcze przed wznowieniem rozgrywek rzecz jasna, więcej mam nadzieję, że weryfikacji być może uda nam się dokonać kolegialnie, zebrać pojedyńcze oceny, uśrednić, na ich podstawie dokonać syntezy i prezentacji, rzecz jasna z zaznaczonymi "zdaniami odrębnymi" bo takowe w opozycji do przedstawionej sumarycznej opinii, z pewnoscią będą istaniały. Otrzymamy piękną płaszczyznę tematów do dyskusji, na przykład, potrzebne jest sprowadzenie środkowego obrońcy czy też nie ? Zbyszku ja bym twierdził, że nie, pozycja Żewłaka wiosną wydaje się niepodważalna, a w przyszłości widziałbym Ivicę z Astizem , ja bym jeszcze Hiszpana nie skreślił, dałbym mu szansę do wykazania się. Czy ją wykorzysta, nie jestem w stanie przesądzić, próbować moim zdaniem jednak warto. Z zakresu futurologii frapuje mnie natomiast taka para centrum defensywy : Zbozień - Jędrzejczyk .

Zbyszku i Monrooe podjęty temat, traktuję w tej chwili jako awizo przyszłej dyskusji na łamach Czarnej eLki, zapowiada się bardzo interesująco.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1