A+ A A-

Bardzo "klasyczna" kolejka

T-Mobile-Ekstraklasa-pion-RGB-internetPo nieco „rozciągniętej” kolejce Wielkanocnej (miałem wrażenie jakby rywalizacja trwała tydzień) przyszedł czas na zwykłą 26 rundę rozgrywek. O ile oczywiście o rywalizacji w naszej rodzimej lidze można powiedzieć „zwykła”. Niemniej jednak najbliższy ligowy weekend zapowiada się bardzo interesująco a rozgrywany będzie w bardziej "klasyczny" sposób. Zresztą słowo "klasyk" bedzie się przewijało, aż dwa mecze tego weekendu noszą to zaszczytne miano. Choć z pozoru poza derby Śląska pozostałe wyniki nie powinny zaskakiwać, wszak maluczcy grają z Wielkimi, to w pojedynkach ze ewentualnymi spadkowiczami o niespodzianki nietrudno (vide Wigan - Manchester United). Jak będzie tym razem? Spróbujmy przenalizować nadchodzące spotkania 26 kolejki naszej Ekstraklasy.

Zaczyna się jak zwykle w piątek. Co jednak najważniejsze zaczyna się bardzo ciekawym meczem, spotkają się ze sobą zespoły grające całkiem ładną dla oka i poukładaną piłkę. Różnica polega na tym, że o ile goście czyli białostocka Jagiellonia zaczęli wreszcie punktować to gospodarze bełchatowski GKS wciąż nie potrafią przełożyć swojej ładnej i co ważna skłądnej gry na wymierne ligowe efekty. Niestety dla podopiecznych Kamila Kieresia skutkuje to w najgorszy możliwy sposób, czyli stały obsuwaniem się w tabeli naszej Ekstraklasy. W ten sposób dość nieoczekiwanie „Brunatnym” zaczęło w oczy zaglądać widmo spadku. Czy zmobilizuje to zawodników GKS-u na tyle by powstrzymać rozpędzoną i rozochoconą ekipę Tomasza Hajto? Na pewno nie będzie to łatwe, jeśli jednak gospodarze chcą oddalić przeklęte widmo gry w pierwszej lidze muszą zrobić wszystko, aby trzy punkty zostały na kameralnym stadionie przy ul. Sportowej 3. Fakt, faktem nikomu na boisku Górniczego Klubu Sportowego nie gra się łatwo. W przypadku ”Jagi” nie będzie inaczej, może się nawet okazać, że najwyższy poziom na który obecnie potrafią się zdobyć to będzie jednak za mało by wywieźć z niegościnnego Bełchatowa trzy punkty. Moim zdaniem tym razem podopieczni trenera Hajto będą musieli objeść się smakiem. Zwycięstwo przypadnie w udziale „chłopakom Kieresia” a „przyczółki” odlecą do domu z niczym.

Drugi piątkowy mecz może być równie emocjonujący. Gospodarze Korona Kielce podejmuje na swoim pięknym obiekcie Zagłębie Lubin. Zespół trenera Hapala nie gra efektownie (rzekłbym wręcz koszmarnie dla oka) ale za to szalenie efektywnie. Niejeden kibic ze zdziwieniem zareagowałby na widok wiosennej tabeli naszej Ekstraklasy, w której na drugim miejscu (ex aequo) za... liderująca Koroną Kielce znajduje się nie kto inny jak zespół „Miedziowych”. Dopiero za nimi znajdują się tak często chwaleni w mediach piłkarze z Chorzowa czy Warszawy. Wygląda więc no to, że właśnie o tym meczu należałoby napisać, iż zagra pierwsza z drugą ekipą rozgrywek Ekstraklasy. Muszę przyznać, że sam jestem bardzo ciekawy zderzenia tych dwóch jakże odmiennych stylów gry. Szybka i ładna dla oka gra podopiecznych trenera Ojrzyńskiego kontra szalenie efektywna, ale za to nudna jak flaki z olejem mordęga w wykonaniu zawodników czeskiego szkoleniowca Pavla Hapala. Która technika okaże się zwycięska?  Nie będę ukrywał, że liczę na zwycięstwo futbolu „na tak” prezentowanego przez gospodarzy, zdecydowanie wolę oglądać to, co mają do zaoferowania „Krwisto-Czerwoni”. Z drugiej jednak strony ostatnie pojedynki Kielczan wskazują na delikatną zadyszkę, a musmu pamiętać, żę przygotowanie fizyczne jest podstawą sukcesów drużyny ze świętokrzyskiego. Czy starczy im sił na pokonanie Lubinian? Moim zdaniem tak i to zdecydowanie, a Korona znów włączy się do walki o podium.

Jak widać piątkowe mecze powinny dostarczyć nam zarówno emocji jak i sporych doznań estetycznych. Powinniśmy zobaczyć nie tylko kilka efektownych akcji, ale i zaciętą walkę o każdy metr boiska. Czego kibic futbolu potrzebuje więcej? Nic, chyba tylko ciepłych kapci i kufelka… złocistego napoju Wink

Piłkarska sobota zapowiada się nieco spokojniej niż futbolowy piątek. Teoretycznie wszystkie trzy spotkania mają wyraźnego faworyta, wszystko więc powinno być jasne. Czy faktycznie już też możemy dopisać sobotnim faworytom po trzy punkty na konta? Moim zdaniem byłby to bardzo pochopny ruch. Powiem nawet, że środek piłkarskiego weekendu może być szalenie trudny dla zespołów, które uważane są za faworytów sobotnich spotkań.

Zaczynamy meczem „Górali” z Podbeskidzia Bielsko-Biała z murowanym faworytem do mistrzostwa, jakim niedawno jawił się wszystkim Śląsk Wrocław. Szkopuł w tym, że obecnie zdecydowanie lepiej prezentują się piłkarze trenera Kasperczyka. Co z tego, jeśli to Wrocławianie zdobyli trzy punkty, podczas gdy zawodnicy Podbeskidzia schodzili z murawy na stadionie przy ulicy Kałuży z zerowym dorobkiem punktowym. Niestety, lub stety w piłce nożnej nieprzyznawane są punkty za wrażenia artystyczne, dlatego faworytem będą podopieczni nestora naszych trenerów. Czy dadzą jednak radę udowodnić swoją wyższość na boisku? Czy uda im się potwierdzić piłkarzom z Wrocławia swoje aspiracje? Na pewno będzie bardzo ciężko, zaciekli „Górale” niezwykli rozdawać punktów na własnym kameralnym obiekcie. Nie takie tuzy jak Śląsk musiały uznać wyższość miejscowych. Moim zdaniem grający w kratkę zespół Oresta Lenczyka wpisze się całkowicie w swoja dotychczasową tendencję i po ostatnim zwycięstwie zanotuje "klasyczną" wpadkę. Być może nie oznacza to sromotnej porażki, niemniej jednak w sytuacji wrocławian remis nadal będzie rozpatrywany w kwestiach porażki. A w m,ojej ocenie remis to właśnie najbardziej prawdopodobny wynik spotkania na stadionie przy ul. Rychlińskiego 21.

W kolejnym sobotnim meczu Wielki przegrany obecnego sezonu, stojąca wobec faktu gruntownej przebudowy Wisła Kraków zmagać się będzie przy Reymonta z właściwie zdegradowanym już ŁKS-em Łódź. Niby „gang Świra” ma jeszcze szanse na utrzymanie, ale… nie oszukujmy się są one czysto iluzoryczne. Szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę taką sobie formę prezentowana przez niegdysiejszych „Rycerzy Wiosny”. Eh, gdzieś w pomroce dziejów zagubiło się to miano jakim szczycili się goście z Łodzi, gdzieś też zagubiła się drużyna „Biało-Czerwono-Białych”. Czy poobijana i pewnie zmęczona Wisła pozbawi Łodzian ostatnich złudzeń? Prawdopodobnie tak, jeśli zagrają choć w połowie tak dobrze jak w meczu pucharowym z Ruchem Chorzów to zespół trenowany przez Piotra Świerczewskiego nie ma większych szans na tak potrzebne punkty. Jest jedno ale…, generalnie chodzi mi o słowo „jeśli”. Mecz o finał pucharu turnieju „tysiąca drużyn” był ostatnim spotkaniem o stawkę, jakie rozegrali w tym roku piłkarze „Białej Gwiazdy”. Wobec porażki wiadomym jest, iż wielu z tych zawodników już nie zobaczymy w przyszłym sezonie. Czy będzie więc Im się chciało chcieć? Czy zaryzykują twarde wejścia i ewentualną kontuzję? Może być z tym problem i tu upatruję szans drużyny przyjezdnej. Jeśli goście marzą o pozytywnym wyniku w Krakowie muszę wykorzystać ten cień szansy jakimi są problemy zespołu z Krakowa. Jednak moim zdaniem nic z tego, Wiślacy nawet nie angażując się w pełni powinni nie mieć problemów z odniesieniem zwycięstwa. Podopieczni Michała Probierza bez większego trudu zainkasują trzy punkty, w niewielkim stopniu rekompensując swoim kibicom wtorkową porażkę. Chyba, że...

Podczas gdy Łódzki KS walczył będzie w „smoczym” grodzie o swój ligowy byt, kibice ich lokalnego rywala łódzkiego Widzewa rozgrywać będą swój „Klasyk”.  i to przez duże K. W bardzo prestiżowym spotkaniu podejmować będą aspirującą do mistrzowskiego tytułu Legię Warszawa. Co prawda czasy, gdy pojedynek tych dwóch drużyn elektryzował cala kibicowską Polskę już minęły, ale dla fanów obu ekip to nad wyraz ważne wydarzenie. Niezależnie od tego, jakie miejsca zajmują oba zespoły w lidze, kibice żądają od swoich pupili jednego – bezdyskusyjnego zwycięstwa. Smak porażki w tym ligowym klasyku może osłodzić tylko wiktoria z lokalnym rywalem, a w tym sezonie i jednym i drugim nie do końca się to udało. Pozostaje, więc rozstrzygnąć to między sobą, w bezpośrednim meczu. Nic to, że Widzew nie gra już o nic, nic to, że Legia potrzebuje zwycięstw na swojej drodze do tytułu, w meczu na stadionie przy Al. Józefa Piłsudskiego liczyć się będą tylko te dwa zespoły, inne kwestie odejdą na bok, liczyć się będzie tylko ta rywalizacja. Zwycięstwo lub porażka, piłkarskie piekło lub futbolowe niebo. Czy zawodników trenera Mroczkowskiego stać na udowodnienie swojej wyższości nad ekipą Macieja Skorży? Gdyby decydowały budżety, czy papierowa siła obu zespołów to na pewno nie. Tylko, że piłka nożna to taki sport w którym boisko jest w stanie zweryfikować każde ambicje czy przewidywania. Jeśli chcesz być najlepszy musisz udowodnić to na murawie, innej drogi nie ma (tego się będę trzymał, fryzjerstwo mnie nie interesuje). Ja osobiście mam nadzieję, że to zespół z Warszawy pokaże, że opinie ekspertów mówiące o „mistrzowskiej” Legii to nie mit i mrzonki. Aby tak było z Łodzi trzeba przywieźć punkty i to najlepiej trzy i Legia je przywiezie. Widzewowi za bardzo będzie zależało na wygranej by murować bramkę i myśleć o bezbramkowym remisie a to powinna być woda na młyn napastników przyjaznych. Mistrzem Polski jest Legia, Legia najlepsza jest !!!

Ligowa sobota niby niepozorna a jednak powinna dostarczyć nam piłkarskich emocji. Jednak niedziela pod tym względem przebije ją zdecydowanie. Zaczyna się delikatnie, spokojnie, jednak już wieczorem... będziemy świadkami Wielkiego Derby Śląska. Ten mecz powinien nam dostarczyć wszystkich oczekiwanych kibicowskich doznań. Zanim jednak znajdziemy się na Cichej przyjdzie nam podziwiać walkę Lecha Poznań o swoją szansę na uratowanie sezonu. Kolejną bitwę o miejsce gwarantujące Europejskie Puchary „Kolejorz” stoczy z rozpaczliwie broniącą się przed spadkiem Lechią Gdańsk. Faworytem będą gospodarze, zwyżka formy, własny obiekt to tylko dwa z atutów podopiecznych trenera „Rumaka”. Jednak desperacja nie raz i nie dwa potrafiła zdziałać cuda. A trenowani przez Pawła Janasa zawodnicy są bardzo zdesperowani, nic jednak dziwnego skoro widmo spadku zagląda im w oczy. Wygląda więc na to, że „Biało- Zieloni” zrobią wszystko by z poznańskiej Areny wywieźć choćby punkt. Może i jeden, ale za to bardzo cenny w obliczu walki o ligowy byt. Czy piłkarzom znad morza uda się wywieźć cenną zdobycz z gorącego terenu? Muszę przyznać, że to wątpliwe, co prawda Lechici nie grają jakiejś nadzwyczajnej piłki, ale powinni poradzić sobie w kompletnie zagubioną Lechią. Poznaniacy przybliżą się do upragnionego miejsca na podium, ale aby ziściły się ich nadzieje będą musieli twardo walczyć w kolejnych meczach. Niemniej jednak tym razem pewna jedynka przy gospodarzach.

Wielkie derby Śląska, mecz o niesłychanym ciężarze gatunkowym. Spotkanie starych firm, dwóch niesamowicie utytułowanych klubów. Dla przypomnienia, odpowiednio Ruch Chorzów jest właścicielem 14 tytułów mistrzowskich, podczas gdy jego rywal Górnik Zabrze dla odmiany 14 razy zdobywał najwyższe trofeum. Co prawda dawny blask nieco przygasł a oba kluby borykają się ze sporymi problemami, ale nie powinno to rzutować na emocje, jakie mam nadzieję dostarczy nam starcie tych dwóch drużyn. Jeśli do tego dodamy fakt, iż pomimo wspominanych przeze mnie kłopotów obie ekipy zajmują bardzo wysokie miejsca w wiosennej tabeli Ekstraklasy (Ruch 5 miejsce, a Górnik 3 pozycja) to w zasadzie możemy być pewni, że co jak co, ale nudzić się w niedzielny wieczór nie będziemy. W obecnym sezonie „Górnicy” z Zabrza to pogromcy Wielkich, natomiast „Niebiescy” jeszcze niedawno aspirowali (nadal aspirują) do walki o mistrzostwo polski. Mecz odbędzie się na obiekcie Ruchu Chorzów, ale to nie powinna być jakaś wielka przewaga podopiecznych Waldemara Fornalika, wszak goście przyjadą „zza miedzy” i na ulicy Cichej znają każde źdźbło trawy. W dodatku musimy pamiętać o wyczerpującej walce w półfinale pucharu Polski, jaką zmuszony był odbyć odwieczny rywal zawodników trenera Nawałki. Co prawda jestem przekonany, że ranga tego spotkania wyzwoli w gospodarzach dodatkowe pokłady energii, ale natury sie nie oszuka, w pewnym momencie zacznie „gasnąć światło” i jeśli do tej chwili wynik nie będzie rozstrzygnięty to może się okazać, że to jednak goście odniosą tak cenione zwycięstwo. Jako, że zabrzanie potrafią się bronić a nawet groźnie kontratakować to w tym spotkaniu postawię na nich. Po bardzo dobrym i zaciętym meczu to goście będą się cieszyć ze zwycięstwa. Trudy ostatnich dni nie pozwolą zawodnikom Ruchu wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności a to zdecydowanie wyklucza zwycięstwo w tym jakże ważnym dla nich meczu.

W ostatnim, zamykającym 26 kolejkę ligową spotkaniu zewrą się w boju zespoły Polonii Warszawa i Cracovii Kraków. Pomimo tego, iż w tabeli oba zespoły dzieli przepaść to piłkarze Czesława Michniewicza nie powinni popełnić błędu pychy i już przed meczem dopisywać sobie trzech punktów. Goście spod Wawelu złapali wiatr w żagle, co prawda w poprzedniej kolejce nie byli zdecydowanie lepszym zespołem od Podbeskidzia, ale wysokie zwycięstwo, jakie odnieśli wlało otuchę w ich serca. Dodało wiary, a ta potrafi dokonać bardzo wiele. Tylko, że „Czarne Koszule” muszą wygrać, po prostu nie mają wyjścia, jeśli chcą liczyć się już nawet nie w walce o mistrzostwo, ale w walce o ewentualne występy w Europie. Nie oszukujmy się charyzmatyczny właściciel zawodników z Konwiktorskiej mógłby nie przełknąć kolejnej gorzkiej pigułki a wtedy nikt nie jest w stanie powiedzieć, co strzeli Józefowi Wojciechowskiemu do głowy. Gniew szefa jest straszny, o tym zawodnicy Polonii wiedzą doskonale. Dlatego tym razem dadzą z siebie wszystko, grzebiąc jednocześnie nadzieje (ostatni tlący się płomyk) gości na pozostanie w elicie.

Dwa klasyki (w tym Wielkie Derby), kilka spotkań o „życie” (na szczęście tylko to ligowe) to bilans 26 kolejki ligowej, który gwarantuje nam odpowiedni poziom emocji. Myślę, że będziemy świadkami paru naprawdę niezłych spotkań, a to jest właśnie to, czego my kibice oczekujemy po naszej rodzimej Ekstraklasie, może nie najlepszej, być może nie najefektowniejszej, ale mimo wszystko naszej.

Dyskusja (30)
1piątek, 13, kwiecień 2012 09:37
Monrooe
Tradycyjne podsumowanie moich typów.
GKS Bełchatów – : – Jagiellonia Białystok 1
Korona Kielce – : – Zagłębie Lubin 1
Podbeskidzie Bielsko-Biała – : – Śląsk Wrocław x
Wisła Kraków – : – ŁKS Łódź 1
Widzew Łódź – : – Legia Warszawa 2
Lech Poznań – : – Lechia Gdańsk 1
Ruch Chorzów – : – Górnik Zabrze 2
Polonia Warszawa – : – Cracovia 1
2piątek, 13, kwiecień 2012 09:53
Garm
GKS Bełchatów - Jagiellonia Białystok 1
GKS gra ciekawie, ale pechowo. A Jagiellonia dalej ma mgliste pojęcie o grze obronnej.

Korona Kielce - Zagłębie Lubin 1
Mecz na szczycie, dwie najlepsze drużyny wiosną... ale jedna w fazie schyłkowej, a druga już osiągnęła swój cel. Wygra Korona, choćby dla swoich spacyfikowanych kibiców.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Śląsk Wrocław X
Jeśli Podbeskidzie znowu weźmie w łeb, może się tam zrobić nerwowo. Od Cracovii byli lepsi, ale zabrakło konsekwencji. Może tym razem nie zabraknie.

Wisła Kraków - ŁKS Łódź 2
Może sędziowie oddadzą to, co ukradli ŁKS-owi w meczu tych drużyn przed pół rokiem? Tym razem Wisła o nich nie gra, a ŁKS jest potrzebujący.

Widzew Łódź - Legia Warszawa 2
Nie po to przez bodaj 25 lat nie mogliśmy tam wygrać, żeby tak szybko po przerwaniu złej passy znowu zacząć tam tracić punkty.

Lech Poznań - Lechia Gdańsk X
Lech ma za dobre wyniki jak na prezentowaną kopaninę, a Lechii czasami coś wychodzi wbrew wszelkiej logice. Teraz też wyjdzie, ale raczej połowicznie.

Ruch Chorzów - Górnik Zabrze X
Liczę na ciekawy mecz, więc pewnie skończy się tradycyjnie niemożebną padaką. Oba zespoły skoncentrują się głównie na niwelowaniu swoich mocnych stron.

Polonia Warszawa - Cracovia X
Teoretycznie w wielu polskich klubach motywacja "nie zapłacę ci i co mi zrobisz" działa, ale akurat niekoniecznie w tym, o kontrakcie z którym marzą wszyscy liczący na dorobienie się skórokopowie w Polsce. Mimo wszystko nie odważyłem się postawić czystej dwójki; u buka grałbym x2.
3piątek, 13, kwiecień 2012 10:23
gawin76
Bełchatów - Jagiellonia X
Bełchatów bardziej potrzebuje punktów, ale taka motywacja nie zawsze pomaga.

Korona - Zagłębie X
W przeciwieństwie do Monrooe, nie uważam, żeby na Zagłębie nie dało się patrzeć. Jeżeli Korona utrzyma właściwy sobie poziom dynamiki i agresji, powinna zwyciężyć, ale... wątpię, żeby utrzymała.

Podbeskidzie - Śląsk 1
Podbeskidzie nie popełni błędu Bełchatowa i wykorzysta swoje sytuacje. 2:1 dla gospodarzy.

Wisła - ŁKS 1
ŁKS miał swoją szansę z Widzewem. Skoro jej nie wykorzystał, to znak że Ekstraklasa nie dla nich. W Krakowie polegną z kretesem.

Widzew - Legia 2
Wszystko mi jedno czy powtórzymy Wrocław czy Bielsko. Ważne, żeby były trzy punkty.

Lech - Lechia 1
Kiedy Lech ma zdobywać punkty jak nie jutro, przecież nie za tydzień Wink

Ruch - Górnik X
Obie drużyny w niezłej dyspozycji, może pokażą kibicom coś ciekawego. Ale... raczej nie.

Polonia - Cracovia 1
Cracovia będzie jeszcze walczyć o utrzymanie, ale w poniedziałek jednak zabraknie im piłkarskich argumentów.
4piątek, 13, kwiecień 2012 10:27
ave
GKS Bełchatów – Jagiellonia Białystok 2
Korona Kielce – Zagłębie Lubin x
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Śląsk Wrocław 1
Wisła Kraków – ŁKS Łódź 1
Widzew Łódź – Legia Warszawa 2
Lech Poznań – Lechia Gdańsk 1
Ruch Chorzów – Górnik Zabrze x
Polonia Warszawa – Cracovia 1
5piątek, 13, kwiecień 2012 11:40
Walles
Drogi Monrooe. Dlaczego piszesz że zespołowi z Bełchatowa nieoczekiwanie zagląda w oczy widmo spadku. Przecież pisałem że ten zespół ma opuścić szeregi ekstraklasy Smile Smile
Z ręką na sercu muszę jednak przyznać, że Bełchatów zrobił na Łazienkowskiej lepsze wrażenie niż Ruch, szczególnie grą w środku pola.

GKS Bełchatów – Jagiellonia Białystok 2

U mnie bez zmian Smile Poza tym wydaje mi sie że Kupisz z Matuszewskim przesądzi o wyniku meczu.

Korona Kielce – Zagłębie Lubin 1

Mecz na szczycie rundy wiosennej. Korona raczej sie nie potknie ale może być tak że to jednak Bolek postawi na swoim Wink

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Śląsk Wrocław 1

Śląsk jest do tej pory wyjątkowo niemrawy. To cień zespołu z ubiegłego roku

Wisła Kraków – ŁKS Łódź 1

Mimo wszystko.

Widzew Łódź – Legia Warszawa 2

Bez komentarza Wink

Lech Poznań – Lechia Gdańsk 1

Lech ciągle walczy o puchary, Lechia jednak słaba. Ale to tylko polska liga.

Ruch Chorzów – Górnik Zabrze x

Bramkowy remis po walce. Gdyby remis był zakazany to skłaniałbym sie do 2. Jak wcześniej pisałem, Nawałka nikomu nie odpuszcza.

Polonia Warszawa – Cracovia 1

Mimo destrukcyjnych działań Prezesa JW to jednak Polonia ma silniejszy zespół
6piątek, 13, kwiecień 2012 11:45
YonX
GKS - Jagiellonia X
Korona - Zagłębie 1
Podbeskidzie - Śląsk 1
Wisła - ŁKS 1
Widzew - Legia 2
Lech - Lechia 2
Ruch - Górnik X
Polonia - Cracovia 1
7piątek, 13, kwiecień 2012 12:34
Senator
GKS Bełchatów - Jagielonia Białystok 1
Spokojne zwycięstwo lekko potrzebującego punktów GKS-U z nic nie muszącą Jagiellonią.
Korona Kielce- Zagłębie Lubin X
Tak trochę pod nas, więc jak wygrają kielczanie pretensji do siebie mieć nie będę
PBB - Śląsk X
Typowy mecz na remis gdzie podział punktów zadowala obie strony.
Wisła Kraków - ŁKS Łódź 1
Chciałoby się remis al nie dadzą rady.
Widzew Łódź - Legia Warszawa 2
Gdzieś dwójka paść musi , dlaczego więc nie tu Smile
Lech Poznań - Lechia Gdańsk 1
Każdy inny wynik to mega sensacja.
Ruch Chorzów - Górnik Zabrze X
Bardzo ważny mecz na Śląsku, podział punktów po walce
Polonia z Konwiktorskiej - Cracovia z Krakowa X
Takie mam przeczucie,ze goście nie przegrają.
8piątek, 13, kwiecień 2012 13:49
Senator
Panowie szlachta jaką wyjściową jedenastkę typujecie? Szczególnie interesuje mnie środek. Czy Astiz na obronie i IV z Rzeźniczakiem na defensywnych? Dwoma napastnikami czyli Lijuboja i Blanco ?
9piątek, 13, kwiecień 2012 14:21
QD
GKS Bełchatów –Jagiellonia Białystok 1
Może być całkiem fajny mecz i jak na mój gust praktycznie, każdy wynik jest możliwy. Na gospodarzy stawiam "na czuja" (a że nos mam słaby to całkiem lubiana przeze mnie Jaga ma spore szanse Wink )
Korona Kielce – Zagłębie Lubin 1
Cel zagłębia (utrzymanie) zdaje się być już wykonany, więc tutaj stawiam na większe chęci (a tych Koronie nigdy nie można odmówić).
Poza tym niech przyzwyczajają boisko do zwycięstw gospodarzy Wink
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Śląsk Wrocław 1
3 argumenty: 1)twierdza Bielsko-Biała 2)sympatia Podbeskidzia do zwycięstw z drużynami z czoła tabeli 3)wspomniana przez Monrooea zasada "po sukcesie jest porażka"
Wisła Kraków – ŁKS Łódź2
Może trochę bardziej z racji "dobrych życzeń" dla łodzian, ale 1)Wisła już o nic nie gra, a ŁKSowi zależy bardzo 2)mam wątpliwości czy krakowianie są w dostatecznie wysokiej formie by zagrać kilka dobrych spotkań pod rząd. Raczej przychylam się do podobnej zasady co w przypadku Śląska (a 3:1 w PP i styl gry sukcesem było)
Lech Poznań – Lechia Gdańsk 1
Lech się trochę odbił i to powinno mu wystarczyć do przejścia słabej Lechii. (Zresztą ewentualna porażka gospodarzy może ich rozsierdzić przed kolejnym spotkaniem Wink )
Ruch Chorzów – Górnik Zabrze 2
Nie wiem czy to nie jest nieco bardziej życzenie niż prognoza, ale zdaje mi się, że Ruch wpada w dołek. Szczególnie mecz w Krakowie mógł być takim czynnikiem który dobije morale Ruchu (choć ostatecznie awansowali, więc sama gra nie musi "zostać zawodnikom w głowach")
Polonia Warszawa – Cracovia 2
Nie wiem co jest tego przyczyną (może sympatia błogosławionego Karola Wojtyły?), ale Cracovia ma patent na cudowne utrzymania i do końca sezonu będzie wygrywać. Nie będzie litości nawet w meczu przyjaźni

Jedno spotkanie pominąłem, ale meczów swojej drużyny się nie obstawia
10piątek, 13, kwiecień 2012 14:49
Monrooe
Senatorze,
Pytanie o skład jest bardzo zasadne. Problemów co nie miara. Moim zdaniem nie zagra ani Michał Żyro, ani Michał Żewłakow, wątpię tez w występ Michała Kucharczyka. Problemy i to nie małe ma Jakub Wawrzyniak, a Rafał Wolski raczej nie wyleczył nieprzyjemnej kontuzji pięty. Wygląda na to, że problemy przed meczem z Arką Gdynia to „pikuś” (pan Pikuś) w porównaniu z obecnymi. Wydaje się, że optymalnym zestawieniem byłoby takie:
----------------------Kuciak----------------
Jędrzejczyk ----Astiz-----Choto----Kiełbowicz
---------------Rzeźniczak--------Vrdoljak----
Radović--------------Gol---------Nacho Novo
--------------------Ljuboja-----------------
Być może jednak Wolski będzie już mógł zagrać. Wtedy zamiast Choto będzie cofnięty Ivica Vrdoljak, za Ivicę wejdzie Janek Gol, zaś w jego miejsce wspominany Wolak.
----------------------Kuciak-----------------
Jędrzejczyk----Astiz-----Vrdoljak----Kiełbowicz
---------------Rzeźniczak--------Gol----------
Radović---------------Wolski--------Nacho Novo
----------------------Ljuboja---------------
Zawsze jest szansa, że wykuruje się „niezłomny” przez niektórych błędnie nazywany „Rumianym”.
W tej sytuacji na ławkę wróci nestor Tomasz Kiełbowicz.
11piątek, 13, kwiecień 2012 16:12
iocosus
GKS Bełchatów – Jagiellonia Białystok x
Korona Kielce – Zagłębie Lubin x
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Śląsk Wrocław 2
Wisła Kraków – ŁKS Łódź x
Widzew Łódź – Legia Warszawa 2
Lech Poznań – Lechia Gdańsk 1
Ruch Chorzów – Górnik Zabrze 1
Polonia Warszawa – Cracovia 2
12piątek, 13, kwiecień 2012 16:26
Zbyszek
Motto na tę kolejkę:"Nie naprawiaj statku na środku rzeki"". Mądre i zapomniane.
1.GKS Bełchatów-Jagiellonia Białystok 2.
Jaga ma więcej atutów.
2.Korona Kielce-Zagłębie Lubin x.
Wyższa kultura gry kontra zadziorność.
3.Podbeskidzie BB-Śląsk Wrocław x.
Za słabe to Podbeskidzie,żeby ograć Śląsk.
4.Wisła Kraków-ŁKS 1.
Gracze ŁKS/poza Saganowskim/nie zasługują na swoich kibiców. Odwalają pańszczyznę.Ale wynik otwarty,bo Wisła jest równie zdemoralizowana.
5.Widzew Łódż-Legia Warszawa 2.
"I choćby Widzew nie wiem jak się natężał to nie udżwignie,taki to ciężar".
6.Lech Poznań-Lechia Gdańsk 1.
Kibice Lecha zmuszą swoich piłkarzy do wysokiego zwycięstwa. Wiemy dlaczego.
7.Ruch Chorzów-Górnik Zabrze x.
Z dużej chmury ledwie deszczyk.
8. Polonia Warszawa-Cracovia Kraków 2.
Mecz przyjażni dla gości.
13piątek, 13, kwiecień 2012 17:49
didas
No to strzelanie czas zacząć Wink

GKS Bełchatów – Jagiellonia Białystok 1
Korona Kielce – Zagłębie Lubin x
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Śląsk Wrocław 2
Wisła Kraków – ŁKS Łódź 1
Widzew Łódź – Legia Warszawa 2
Lech Poznań – Lechia Gdańsk 1
Ruch Chorzów – Górnik Zabrze 1
Polonia Warszawa – Cracovia 1
14piątek, 13, kwiecień 2012 19:52
a-c10
Bełchatów - Jagiellonia (-)

Znów się spóźniłem. Nie oglądam, ale przez telefon słyszę, że na minuty przed końcem ten pseudoklub prowadzi 2:0. Typowałbym odwrotnie.

Korona - Zagłębie X

To ładny mecz może być. Szkoda, że raczej nie dojadę do domu Sad

Podbeskidzie - Śląsk 2

Jak będę konsekwentnie stawiał na przebudzenie Śląska, to w końcu się udaWink

Wisła - ŁKS 1

Nie no, bez jaj.

Widzew - Legia 2

Zmotywowany RTS jeszcze mógłby ewentualnie napsuć Wam krwi. Niestety (dla widowiska, dla Was - i dla nas też - stety), chłopaki z Piłsudskiego potwierdzają niedawne przypuszczenia Sz.Kol. Zbyszka i dają jak - excusez le mot - naćpana nimfomanka.

Lech - Lechia 1

Lech jeszcze wierzy.

Ruch - Górnik 1

To ostatnia bodaj szansa dla Niebieskich. Jeśli wtopią - i to z Górnikiem! - Fornalik im pourywa to i owo.

Polonia - Cracovia 2

Polonia to wcale nie jest jakieś niewiadomoco. Jeśli zagramy z takim polotem, jak z Lechem i z takim fartem, jak z Podbeskidziem, powinno być dobrze. A poza tym, co ja niby mogę napisać? Smile
15piątek, 13, kwiecień 2012 20:49
Senator
Fajnie że "wpadleś " szanowny kibicu innej drużyny. Smile Dzięki temu wszyscy którzy trafili cieszą się bardziej bo stanowią mniejszość. Wychodzi na to że zwycięstwo GKS Bełchatów nie było takie oczywiste, a przecież pisałem - spokojne zwycięstwo ... Smile
16piątek, 13, kwiecień 2012 22:18
Monrooe
Piłkarski weekend zaczął się zgodnie z przewidywaniami. GKS Bełchatów do swojej całkiem dobrej gry dołożył wreszcie wynik. Goście byli bezsilni, nie dali sobie żadnych szans. Dobre spotkanie w wykonaniu Damiana Zboźnia, świetne w wykonaniu Mateusza Maka (coraz bardziej podoba mi się ten chłopak). Okraszone to wszystko stemplem (gol, asysta) weterana Marcina Żewłakowa. Co tu więcej, pisać pewny punkt w naszej zabawie a trzy dla podopiecznych Kamila Kieresia.

Gdy już się wydawało, że ligowy piątek skończy się zgodnie z planem numer wywinęła nam wszystkim Korona Kielce. Piłkarze Ojrzyńskiego notują ostatnio słabszy okres, ale takiego wyniku nie spodziewał się nikt. Owszem sędzia kompletnie nie dawał pograć piłkarzom w „Krwisto–Czerwonych” koszulkach ale tak naprawdę to pretensje mogą mieć tylko i wyłącznie do siebie.

Zawodnicy Zagłębia postanowili mi udowodnić jak bardzo myliłem się pisząc o ich obrzydliwej dla oka grze. Sypię głowę popiołem, oraz przyznaję rację Gawinowi, „Miedziowi” wyglądają coraz lepiej. To już nie tylko sam Szymon Pawłowski , ale coraz bardziej widać zwyżkę formy pozostałych zawodników. Sernas, Malinowski, Costa czy Hanzel, to piłkarze na których coraz bardziej mogą liczyć fani zespołu z Lubina.

Czyżby Korona odpadała właśnie z walki nie tylko o najwyższe laury w lidze ale też o miejsce na pudle dające możliwość gry w Europejskich Pucharach? Patrząc na tą dzisiejszą drużynę można by dojść do takie wniosku.
A kolejne mecze nie są wcale dużo łatwiejsze.
17piątek, 13, kwiecień 2012 22:44
Walles
Drogi Monrooe, ja bardzo proszę żebyś pisząc komentarze nie dokonywał nadużyć. Więc weekend rozpoczął się zgodnie z Twoimi przewidywaniami Smile Ja w Bełchatowie poległem, co prawda w doborowym towarzystwie, ale poległem Smile Co do meczu w Kielcach to musze przesłać pozdrowienia dla Bolka. To jego wina Smile
18sobota, 14, kwiecień 2012 00:44
Walles
Teraz jeszcze kilka słów w trochę poważniejszym tonie. Meczu w Bełchatowie nie oglądałem więc nie mogę się wypowiadać. Odnośnie meczu w Kielcach to kluczowym momentem wydaje się dość kontrowersyjna decyzja o podyktowaniu rzutu karnego i automatycznej 2 żółtej kartce. Szczerze mówiąc mam bardzo mieszane uczucia co do tej sytuacji. Generalnie Zagłębie grało spokojną piłę natomiast kielczanie od początku meczu sprawiali wrażenie, jak to kiedyś obrazowo określał Łazarek, jakby nażarli się surowego mięsa. Przesadna agresja, prowokowanie i mało w tym wszystkim samej piłki. Z pewnością w dalszej części meczu wpływ na ich zachowanie miała sytuacja z rzutem karnym ale z drugiej strony jeśli chodzi o pokazane kartki to oprócz kontrowersji z karnym to tak naprawdę nie wiem za co była tylko druga kartka dla Liry.
Czy Korona odpadła z walki o puchary? Moim zdaniem trudno powiedzieć. Z jednej strony grając w dziesiatkę często przeważała. Z drugiej strony mogła przegrać ten mecz 0:4. Zresztą skoro w tej naszej lidze najwięcej punktów na wiosnę zdobył zespół będący przed chwilą w strefie spadkowej to znaczy że wszystko jest możliwe.
19sobota, 14, kwiecień 2012 01:01
QD
Dwa piątkowe mecze już są jasne, więc pozwolę sobie wrócić do składu:
Ciekawi mnie co z tą ręką Wawrzyniaka. Jeśli byłoby wszystko ok, to ja bym sobie pozwolił w meczu z Widzewem na mały eksperyment:

----------------------Kuciak-----------------
Jędrzejczyk ----Astiz-----Choto----Kiełbowicz
---------Rzeźniczak--------Vrdoljak----------
Novo----------------Radović--------Wawrzyniak
--------------------Ljuboja------------------

Większość kłopotów Wawrzyna wynika z jego ciągu do przodu, a tak miałby bardzo pewną asekuracje w postaci niezwodzącego Kiełbika. Oczywiście to jest dosyć dziwne ustawienie i nie liczę że zobaczymy je w Łodzi, mam jednak nadzieję, że Skorża postawi na młodych (Jagiełło?). Widzew to chyba ostatnia okazja do takich eksperymentów. Wprawdzie Jaga prezentuje podobny poziom, ale to już będzie za blisko końca by pozwolić sobie na ryzyko ze składem i nawet (albo wręcz szczególnie) z walczącą o życie Lechią nie będzie miejsca na jakiekolwiek niekonwencjonalne pomysły.

Obrona: tutaj "po staremu" bym wszystko zostawił (w miarę możliwości). Choto jest dla mnie świetnym zmiennikiem Żewłakowa, więc będzie ok. Jędza na boku nawet poobijany da sobie radę (jak kiedyś Wawrzyn).
Defensywni pomocnicy: Gol zdaje mi się najmniej pewnym ostatnio (choć bramę walnął), więc jego bym nie ryzykował. Jednak defensywni pomocnicy na chwilę obecną są na tyle wyrównani, że tutaj może decydować dyspozycja dnia (niestety dołki też każdy łapie po równo, więc ryzyko będzie zawsze).
Ofensywny pomocnik: Jednak Rado. Wraca chłopak do formy, więc dałbym mu dłużej pograć na pozycji w której tak czarował na jesieni. Na skrzydle On nie zachwycał przez cały sezon i nie ma co go tam pchać. Opcjonalnie Wolski (jeśli nie położy go ten uraz), choć wg. mnie powinno się go wpuścić w drugiej połowie dopiero. Gol na tą pozycję się nie nadaje(przynajmniej jeszcze nie), acz Skorża miewa taką wizje i próbuje go pchać do przodu.
Skrzydła: Z jednej strony Novo - widać, że zaczyna łapać jak w tej Legii trzeba grać, więc trzeba dać mu się wykazać. Z drugiej, tak jak mówiłem, coś bym zaryzykował (Wawrzyniak, Jagiełło). Skorża jednak prawdopodobnie zagra sprawdzonymi zawodnikami i przesunie Rado na skrzydło, a na środku da Wolskiego albo Gola (co wg. mnie jest błędem)
Napastnik: Kto i czemu chyba nie muszę tłumaczyć. Dla mnie Blanco mógłby już być spisany na straty (na rezerwę, w razie jakiegoś nagłego wypadku). Dość dobry efekt dałoby też postawienie Novo na szpicy (przecież to nominalny napastnik), ale wówczas zabrakłoby nam jednego skrzydłowego.
20sobota, 14, kwiecień 2012 09:49
iocosus
Jeżeli kibicowsko eksperymentujemy ze składem, to pod wpływem porannej kawy, jako alternatywę poddaję powrót do taktycznego ustawienia modnego w latach 90 ubiegłego wieku, a które czasami, niczym królika z kapelusza wyciaga i obecnie jakis uznany nawet trener, dla którego trendy i mody się nie liczą, czyli 3-5-2. W naszym przypadku to ustawienie mogłoby wygladać tak.


...........................Astiz........Choto.......Vrdoljak........................
..................................................................................................
Jędrzejczyk ...........................................................Wawrzyniak
...................Rado...............Gol...............Nacho Novo..............
.................................................................................................
............................Ljuboja.........................................................
.................................................Blanco....................................
21sobota, 14, kwiecień 2012 12:32
Monrooe
@ iocosus

Twoja propozycja jest ciekawa, jednak do niej wszyscy wykonawcy musieliby być w formie. U nas z tą formą nie jest najlepiej i boję się, że mogłoby to zamienić się w klasyczne 5-3-2. A to już na wskroś defensywna taktyka i nawet łódzki Widzew mógłby się wtedy rozbujać.

Niestety obecnie mamy co prawda sporo atutów a ofensywie ale nadal nie potrafimy ich wykorzystać. Z Arką mogliśmy strzelić tyle bramek co z Mazurem Karczew ale... zawsze czegoś zabrakło. Skuteczność to nasza największa bolączka, w samej taktyce (jej ustawieniu) raczej bym nie grzebał. Można by rzec, że w pełni popieram motto Zbyszka, o "nie naprawianiu statku na środku rzeki".
22sobota, 14, kwiecień 2012 21:39
Senator
Za nami pięć meczów a rewelacji nie ma. Rzekł bym cienko . Po dwa punkty mogą sobie dopisać JE Zbyszek, Garm i didas. Ja Monrooe po trzy co uznaje za osobisty sukces Smile . Jak na razie nie punktowal tylko miłośnik rozwiązań taktycznych z lat 90-tych Iocosus. jasne tym samym jest że pozostali dopisuja sobie tylko po jednym oczku. Szanowni koledzy - czytelnicy niestety sytuacja tak się ułożyła że sprawozdanie z naszego występu w Łodzi ukaże się najprawdopodobniej dopiero jutro.
Przepraszamy.
23niedziela, 15, kwiecień 2012 18:23
Monrooe
Kurcze, widząc wyniki dwóch pierwszych sobotnich meczów bardzo martwiłem się o ten najważniejszy - trzeci. Ani razu jeszcze nie trafiłem wszystkich wyników dnia, niestety tak też było i tym razem.

Strasznie mi szkoda tego meczu bo pierwsze 45 minut nie wskazywało na to czego byliśmy świadkami w drugiej połowie. Koszmarnie zagrał Ivica Vrdoljak, Rado i Michał Żyro. Wejście na boisko Wolskiego to już nieporozumienie podobne do tego w meczu z Ruchem. Niech nasi trenerzy dadzą się chłopakowi wyleczyć.

Zobaczymy co dalej, niedziela zaczęła się obiecująco Wink
24niedziela, 15, kwiecień 2012 19:47
Senator
I to koniec emocji na dziś. Nawet nie znając wyniku meczu przyjaźni można śmiało napisać jest dobrzeSmile. Nie tracimy do ściślej czołówki, a nawet punkcik nad Koroną zwiększały. A co w naszej "lidze"? Dziś każdy zapisze sobie jakąś zdobycz.Gawin, Walles, ave, JE Zbyszek i moja skromna osoba komplet dzisiejszy czyli 2 cala reszta jednego z wyników nie trafiła. Gdzieś to trzeba zapisać dla potomnych bo bez meczu piniedzialkowego czyli na dziś nijaki imć Senator jako jedyny może dopisać sobie 5 punktów. Czołówka trzyma się mocno Gawin i ave po 19 trafień.Punkt narobił Monroe punktów 17 a między nimi JE Zbyszek 18 oczek. Pełne podsumowanie jak zwykle po meczu lokalnego rywala czyli jutro ok 21-ej.
25poniedziałek, 16, kwiecień 2012 15:23
Monrooe
Niedziela to standard, jak jeden typ wszedł, to drugi za Chiny nie wejdzie. Choć muszę przyznać, że Ruch Chorzów bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Zupełnie inny zespół niż to co widzieliśmy w meczu z nami i Wisłą. Wybiegany, zdecydowany i walczący o końcowy sukces. To Oni nadawali ton temu widowisku, bo jak na nasze warunki było to widowisko. Bardzo dobrze oglądało się ten mecz, emocje, walka, kawałek niezłej piłki, tego absolutnie nie brakowało. Eh, gdyby częściej wyglądały tak mecze naszej Ekstraklasy.

Na osobne zdanie zasługują kibice miejscowych. Gotowi zapewne "umrzeć" za swój klub fani "Niebieskich" z dużą dozą prawdopodobieństwa pozbawili swoją ukochaną drużynę możliwości otrzymania licencji na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Przynajmniej na obiekcie przy ul. Cichej, bo ten stadion za nic w świecie nie dostanie już zezwolenia Policji. Brawo panowie. Piękny pokaz przywiązania do barw i jakże wielki respekt dla wykonanej w tym sezonie przez zespół "Waldek Kinga" pracy. "Serce rosło" jak człowiek patrzył na te wierne zastępy. Niestety nie bardzo wiem czemu wierne ale co ja tam wiem, ważne, że zadyma był przednia a cała polska patrzyła. Jest się czym chwalić na forach.

Wracając do piłki "kopanej" to jako, że nazbierałem w tej kolejce punktów jak nigdy gotów jestem poświęcić mój poniedziałkowy typ. Niech goście pokażą miejscowym "Czarnym Koszulom", że nadzieja w grodzie Kraka jeszcze nie umarła. A "najgorszy na świecie" piłkarz, czyli Marcin Budzyński pokaże po raz kolejny jak bardzo się pomylił w ocenie własnych umiejętności.
26poniedziałek, 16, kwiecień 2012 16:22
Oley
kibicujmy Cracovii z kilku powodów... po pierwsze, bo grają z kim grają, a po drugie... bo ciekawiej będzie, jeśli jeszcze powalczą o ekstraklasę... po trzecie... bo to wcale nie taka "zła drużyna" jak możnaby sądzić po miejscu w tabeli
27poniedziałek, 16, kwiecień 2012 20:29
Monrooe
„No i cały misterny plan poszedł w p.....u” jak powiedział mój bohater Siara.
Polonia zagrała słabo, ale i tak to wystarczyło by odnieść zwycięstwo z kompletnie bezzębną Cracovią. W dodatku Cracovią „samobiczującą” się, inaczej nie jestem w stanie nazwać „interwencji” Kaczmarka. Tak grając utrzymać się nie da. Wybacz a-c10, ale nie widzę większych szans na Ekstraklasę w „Waszej” części Krakowa. Mam choć nadzieję, że wreszcie ktoś tam u Was zmieni tą koszmarną politykę sportową klubu. Niezależnie od sympatii miejsce takich klubów (z takimi stadionami) jest w najwyższej klasie rozgrywkowej. Życie jednak płata figle i pisze swoje scenariusze, wszak wciąż nie jest powiedziane, że w Gdańsku również nie będą grali na zapleczy naszej „extra” ligi.
Oczywiście dla fanów „Pasów” to żadne pocieszenie.
28poniedziałek, 16, kwiecień 2012 23:13
Senator
Jeśli się nie pomylilem a do tej pory to się nie zdarzyło to razem z przewielebnym wygraliśmy tą kolejkę kupując prawidłowo po pięć spotkań. Cztery mecze trafili Gawin, ave, Walles, Zbyszek. Trzy punkty dopisuje Garmowi, YonXowi,didasowi. Dwa strzały w dziesiątkę zanotowali a-c 10 i QD . Przegranym tej kolejki jest Iocosus tylko jeden punkt. W ogólnym podsumowaniu robi się równie ciekawie jak w lidze którą typujemy.
A oto pelna tabela przed czterema kolejami do końca.
albiceleste10 - 14
ave -20
didas - 15
Garm - 12
Gawin76 - 20
Iocosus - 14
Monrooe - 18
Senator - 14
Walles - 14
Zbyszek - 18
YonX - 12
QD - 6
W naszej zabawie punktowali wcześniej Andrzej punktów 9 Bolek punktów 5. Obaj kibice ostatnie dwie kolejki opuścili .Raz typował Wit i wtedy zdobył 3 punkty.
29wtorek, 17, kwiecień 2012 13:26
Senator
Bardzo serdecznie przepraszam kibica o nicku didas. Oczywiście w całej kolejce zdobył punktów cztery a łączna ilość to 16. Jeśli ktoś zauważy pomyłkę albo coś mu się nie zgadza bardzo proszę o reakcję. Zabawa zabawą a porządek musi być. Tu pomyłka wzięła się stąd, że nie policzyłem didasowi trafnie wytypowanego meczu poniedziałkowego.Jeszcze raz przepraszam szanownego kibica didasa.
30środa, 18, kwiecień 2012 00:55
QD
"Jeśli się nie pomylilem a do tej pory to się nie zdarzyło to .." zawsze jest ten pierwszy raz Wink

QD na czele!
(jak odwrócimy tabele)

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1