A+ A A-

Rosja 2018: Argentyna nadal w grze

Znamy kolejne pary jednej ósmej finału mistrzostw świata. Chorwacja zmierzy się z Danią, a Francja z Argentyną. Zarówno Francuzi, jak i Argentyńczycy nie zachwycają na tym turnieju, ale starcie tych drużyn zapowiada się jako hit kolejnej fazy mistrzostw.

 

W grupie C nie było zaskoczenia. Francuzi zagrali z Duńczykami tak, by nikomu nie stała się krzywda i im dłużej trwał ten mecz, tym wyraźniej było to widać. Skończyło się pierwszym na rosyjskim mundialu bezbramkowym remisem. Być może nieco to rozczarowujące dla postronnego widza, ale nie bądźmy naiwni, taka jest piłka na wielkich turniejach.

W drugim meczu tej grupy Australia musiała wygrać z Peru, by móc nadal myśleć o awansie. Ostatecznie nawet zwycięstwo nic by Australijczykom nie dało, ale w tym meczu bez wątpienia nikt niczego nie pozorował. Australijczycy starali się prowadzić grę, nawet stworzyli kilka sytuacji, ale zostali ‘wypunktowani’ przez Peruwiańczyków i przegrali 0:2. Kibicom reprezentacji Peru pozostaje żałować pierwszego, pechowo przegranego meczu z Duńczykami. To tamten mecz przesądził  o tym, że kończą przygodę z turniejem.

W grupie D trzy drużyny marzyły o dołączeniu do Chorwacji. Chorwaci zagrali sportowo, nie ułatwili zadania Islandczykom, wręcz przeciwnie, po golu w końcówce meczu zwyciężyli 2:1. W drugim meczu trwała bezpośrednia walka o awans. Argentyna prowadziła po bramce Messiego, ale zdarzyła się rzecz podobna do tej z meczu z Islandią - przeciwnik wyrównał. Tym razem jednak szturm Argentyny przyniósł efekt i dzięki bramce zdobytej w 86. minucie meczu przez Rojo Argentyńczycy wygrali 2:1. Wszyscy kibice lubią niespodzianki, ale dzięki temu, że ostatecznie do niej nie doszło – mamy ekscytująco zapowiadający się mecz w jednej ósmej finału. Tylko czy leniwie grający Francuzi i męczący się na boisku Argentyńczycy, zdołają sprostać kibicowskim oczekiwaniom?

Dyskusja (2)
1środa, 27, czerwiec 2018 23:01
Senator
Pójdę do buka i postawię na Francję, nie mogę patrzeć na ten fart Argentyny. Jeśli wczoraj nie było karnego dla Nigerii to ok, mogę to zrozumieć, ale dlaczego dziś kiedy to JAVIER HERNÁNDEZ zwany Chicharito przyjął piłkę ręką w meczu ze Szwecją nie było to już naprawdę nie ogarniam.
2czwartek, 28, czerwiec 2018 01:29
a-c10
Mecz Francji z Argentyną to będą takie derby najbardziej podwórkowych drużyn tego Mundialu. Chłopcy z ul. Białobłękitnej generalnie wiedzą, który z nich jest ten najlepsiejszy, co to należy mu oddać piłkę i czekać na to, co zrobi. Ekipa z ul. Niebieskiej jeszcze chyba tego nie określiła, ale komu to lepiej wróży, to ja nie mam pojęcia.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1