A+ A A-
  • Kategoria: Wokół boiska
  • gawin76

Legia - Raków 3-1: Popis Niezgody

Na zakończenie wakacyjnego maratonu z futbolem Legia zmierzyła się w Warszawie z drugim z beniaminków Ekstraklasy, Rakowem Częstochowa. Nasza drużyna odniosła pewne zwycięstwo, a bohaterem spotkania został zdobywca trzech bramek, Jarosław Niezgoda.

 

Trener Vuković postawił na następujących zawodników: Majecki - Vešović, Jędrzejczyk, Wieteska, Karbownik - Antolić, Martins - Nagy, Gwilia, Luquinhas – Niezgoda. Goście rozpoczęli w składzie: Gliwa – Szymonowicz, Azemović, Petrasek – Apolinarski, Sapała, Schwarz, Szczepański, Musiolik, Kun – Forbes.

Mecz zaczął się znakomicie dla Legii. W 5. minucie Vešović wrzucił piłkę w pole karne. Celne uderzenie głową Niezgody sprawiło, że nasza drużyna prowadziła 1:0. Niezgoda potrzebował kolejnych pięciu minut na zdobycia drugiego gola. Odważnie do akcji podłączył się Karbownik, oddał piłkę Niezgodzie, a ten uderzył z lewej nogi i tym samym po dziesięciu minutach gry było już 2:0. Legia dominowała, ale nie forsowała tempa. W kolejnych minutach na boisku działo się niewiele. W 31. minucie dobrą akcją popisał się Vešović, uderzył z ostrego kąta, niestety piłka odbiła się od słupka i wyszła w pole. W 33. minucie trener Papszun zdjął z boiska Apolinarskiego, zastępując go Bartlem. W 37. minucie właśnie Bartl mocno uderzył z dystansu. Majecki odbił piłkę. W 45. minucie Majecki znów dobrze interweniował, tym razem po strzale Kuna.

Do przerwy było 2:0. Legia prowadziła pewnie i zasłużenie. Bramek mogło być więcej, ale nasi zawodnicy zepsuli kilka obiecujących kontr.

W 48. minucie Nagy strzelił z pola karnego, ale uczynił to za lekko i Gliwa spokojnie interweniował. W 50. minucie legioniści rozegrali szybką akcję, po której Luquinhas został sfaulowany w polu karnym. Do rzutu karnego podszedł Niezgoda i pewnym strzałem pokonał Gliwę. W 55. minucie kolejną szybką akcję Legii strzałem zakończył Gwilia. Gliwa odbił piłkę na rzut rożny. Po nim do strzału głową doszedł Wieteska, ale nie trafił w bramkę. W 57. minucie goście zdobyli gola. Piłkę do pustej bramki dobił Kun, ale sędzie Musiał po analizie VAR anulował trafienie, ponieważ Forbes przewrócił Wieteskę w rywalizacji o piłkę. W 59. minucie Cafú zmienił Gwilię. Minutę później Niezgoda był blisko zdobycie kolejnego gola, jednak tym razem Gliwa okazał się lepszy. W 63. minucie Niezgodę zastąpił Carlitos. Na przestrzeni kilku minut legioniści obejrzeli dwie żółte kartki. Upomnieniami ukarani zostali Antolić i Jędrzejczyk. W 71. minucie Praszelik zmienił Martinsa. W 86. minucie ładną akcję strzałem zakończył Carlitos. Piłka minęła bramkę Rakowa. W doliczonym casie gry dobrą okazję miał Luquinhas, ale wyraźnie przestrzelił. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry goście zdobyli bramkę honorową. Strzałem głową Majeckiego pokonał Petrasek.

Legia w dobrym stylu zakończyła pierwszy etap ligowej rywalizacji. Po odpadnięciu z europejskich pucharów cel jest już tylko jeden – odzyskanie mistrzostwa Polski. Najbardziej wyczerpujący okres sezonu udało się przetrwać przy stosunkowo niewielkich stratach w Ekstraklasie, wydaje się zatem, że możemy spoglądać na pozostałą część sezonu z optymizmem.   

Dyskusja (4)
1poniedziałek, 02, września 2019 00:26
Senator
Po pierwszej połowie mimo prowadzenia 2:0 powiedzieć, że byłem zły to mało. Ilość a właściwie sposób zmarnowania kilku kontr nie ma prawa zdarzyć się takiej drużynie, nie tyle i nie tak.
Druga połowa wyraźnie poprawiła mi humor. Ładne akcje, strzały to jest Panie to.
Cieszy zdecydowane zwycięstwo i możliwe że gdyby nie odłożony mecz z Wisłą Płock bylibyśmy liderem Smile
Jeszcze słowo na wiadomy temat. Nie mam zamiaru krytykować Vuko. Pamiętajmy Jarek Niezgoda nie grał prawie rok , a to , a tamto ciągnęło się za nim długo. Więcej, ja podziwiam i sztab medyczny i trenera, że wytrzymali ciśnienie i spokojnie chłopaka wprowadzali do gry. Przypomnijcie sobie Dudę kiedy to nie w pełni sprawny grał i jak to się dla niego skończyło. W Hercie pierwszy sezon stracił na leczenie. Dopiero w ubiegłym w pełni zdrów pokazał swoje walory.
Tak trzeba szczególnie jeśli chodzi o młodych zawodników.
2poniedziałek, 02, września 2019 08:16
dalkub
krótko, bo mecz oglądałem zerkając na siatkarki - cieszy wynik, cieszy przyzwoita gra, cieszą transfery do klubu z tego okienka, cieszy Karbownik, cieszy że wreszcie znalazł się ten co kopnie w prostokąt - podobał mi się bardziej niż z ŁKS w kwestii gry i poruszania się po boisku, cieszy przygotowanie fizyczne. Wkurza to co Senatora - lekceważące wyprowadzania piłki w kontrze i kilka głupich strat przy rozegraniu.
Na koniec dwa słowa o beniaminkach - powiem szczerze, że nie zdziwię się jak obie drużyny polecą do 1 ligi - na tą chwilę one + Korona i Arka to najsłabsze co w tej lidze jest.
3poniedziałek, 02, września 2019 09:55
sektor212
Już dawno nie nie śpiewałem" trójka do zera trafiła Legia frajera". Ogólnie dobrze wyglądała Legia.

Niezgoda i Karbownik na duży plus. Młody przyzwoicie wprowadza się do pierwszej drużyny.

Jak pisali Senator i dalkub mnie również irytowała nonszalancja w fazie budowy gry.

Natomiast wczoraj nie podobała mi się gra Węgra i Majeckiego w kwestii gry nogami. Widać, że trenerzy również zwrócili uwagę na fatalne wprowadzenie piłki przez naszego bramkarza, o czym wcześniej pisał dalkub. Postęp był, jeżeli chodzi o szybkość decyzji i wyrzuty piłki ręka. Nogą w dalszym ciągu wygląda to źle. Również do poprawy wprowadzanie piłki z autu. W Szkocji i wczoraj każda próba kończyła się strata i łatwym oddaniem piłki rywalowi. Coś z tym trzeba zrobić.

Dwa tygodnie przerwy więc jest czas na szlifowanie SFG i schematów.
4poniedziałek, 02, września 2019 13:59
corazstarszy
Mnie cieszy to, co przedmówców i martwi / wkurza to, co przedmówców. Ale generalnie dominują jeszcze przeżycia czwartkowe i nie w pełni umiem się jeszcze przestawić na tryb krajowy.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1