- Kategoria: Wokół boiska
- gawin76
Legia - Śląsk 1-0: Ciułanie
Pierwszy raz od dawna Legii przyszło rozegrać ligowy mecz w poniedziałek. W dwudziestej czwartej kolejce Ekstraklasy nasza drużyna zmierzyła się w Warszawie ze Śląskiem. Mecz był kiepskim widowiskiem, ale Legia odniosła cenne zwycięstwo. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Wszołek.
Trener Vuković postawił na następujących zawodników: Miszta – Johansson, Wieteska, Nawrocki, Mladenović – Wszołek, Slisz, Josué, Çelhaka, Rosołek – Pekhart. Drużyna trenera Magiery rozpoczęła w składzie: Szromnik - Janasik, Golla, Verdasca, Štiglec - Pich, Mączyński, Sobota, Olsen, Zylla – Expósito.
W pierwszej połowie gra była rwana i toczyła się głównie w środku pola. O minimalnej przewadze Legii świadczyły głównie stałe fragmenty gry w okolicy bramki Śląska. W 28. minucie Josué dośrodkował z rzutu rożnego. Strzał głową oddał Wieteska, niestety piłka przeszła nad bramką gości. Legia stworzyła najlepszą okazję w 43. minucie meczu. Wszołek miał wreszcie trochę miejsca na prawej stronie boiska i posłał piłkę w pole karne. Pekhart opanował piłkę i oddał strzał, ale Szromnik popisał się dobrą interwencją i odbił uderzenie czeskiego napastnika na poprzeczkę.
Do przerwy było 0:0. Mecz stał na bardzo niskim poziomie i był trudny w odbiorze.
W 49. minucie Çelhaka popełnił błąd w środku pola. Nasz pomocnik ratował się faulem na Sobocie i został ukarany żółtą kartką. W 52. minucie zadrżeliśmy po tym jak Golla minął dwóch legionistów w bocznej strefie boiska, jednak skończyło się na strachu. W 61. minucie żółtą kartkę ujrzał spóźniony Nawrocki i nie zagra w kolejnym ligowym meczu. W 62. minucie na boisku pojawili się Muçi i Lopes. Na ławkę powędrowali Çelhaka i Rosołek. W 69. minucie dużą przytomnością umysłu wykazał się Josué. Portugalczyk wypatrzył Wszołka i bardzo dobrym podaniem wyprowadził naszego pomocnika na czystą sytuację. Wszołek przelobował Szromnika i Legia objęła prowadzenie. W 74. minucie ten sam duet ponownie zagroził bramce Śląska, jednak tym razem wolej Wszołka był bardzo nieprecyzyjny. W 77. minucie Sokołowski zastąpił Pekharta. W 81. minucie Lopes oddał strzał w trudnej sytuacji. Piłka minęła bramkę gości. Śląsk nie był już w stanie zagrozić Legii.
Legia wygrała zasłużenie, choć jakość gry naszej drużyny pozostawiała wiele do życzenia. Niewątpliwie wyróżniał się Josué i w tym momencie trudno wyobrazić sobie grę ofensywną naszego zespołu bez precyzyjnych podań Portugalczyka. Kolejne ligowe emocje w najbliższy piątek – Legię czeka kolejny istotny mecz w dolnej części tabeli, tym razem w Łęcznej.


Przy okazji mam jakieś takie przeczucie że ta liga boleśnie weryfikuje Pana Jacka, nie wiem kto ma teraz gorzej kibic Legii czy kibic Śląska...
Rozumiem ze zapomniałeś a nie kłamiesz . Za poprzedniej kadencji taka Wisła z Krakowa zbierała 7 . Rzeczywiście grają tak samo.
Niestety znikąd nadziej na przyszły sezon . Zgadzam się z tą tezą.
Wiesz są tacy którzy że zmienimy trenera i będzie hulać
Pacnięcie tamtej Wiśle 7 nie było problemem - u obu panów nigdy nie było gry do przodu, zawsze były to indywidualne popisy zawodników których mieli. Miernoty i tyle. Jedno jest tylko pozytywne i mam nadzieję nastąpi - pożegnanie z Vuko na długo a moze i na zawsze. Zobaczymy jaką to on zrobi karierę trenerską, oj zobaczymy
Jeśli popatrzymy w statystyki, to ta krytyka pod adresem Vukovica też, moim zdaniem, jest mocno niesprawiedliwa. Na 15 możliwych pkt (licząc od obecnej rundy) zdobył 10, co daje nam 2pkt na mecz i 3 miejsce w lidze (po Rakowie i Pogoni). Tak, wiem, że graliśmy z ogonem naszej ligi ale czy ten ogon aż tak odstaje do głowy, to jest mocno dyskusyjne.
Obserwując grę Legii, mnie rzuca się w oczy dość istotna poprawa gry w fazie obrony. Śląsk wczoraj przez praktycznie cały mecz nie był w stanie rozegrać kilku podań pod naszą bramką. Dla mnie jest to duży pozytyw z tego meczu, bo dotychczas my zostawialiśmy przeciwnikom mnóstwo miejsca pod naszym polem karnym.
No a drugi pozytyw, to wyskoczenie ze strefy spadkowej. Mam nadzieję, że już na stałe i mam nadzieję, że da piłkarzom trochę luzu, bo póki co, ta gra jest cały czas bardzo nerwowa.
No tak trener Magiera nie ma kim grać i dlatego prowadzona przez niego drużyna zwyczajnie gra coraz słabiej, a jego za chwilę wywalą na zbity pysk z roboty. No zremisował z Realem - zremisował to Ofoe i koledzy, a siwy nie przeszkadzał - tyle w temacie. Obaj jak najdalej od Legii bo to są miernoty, w pakiecie mogą zabrać bałwana właściciela. Jak o tym pisałem od dawna to byłem be, a wyszło na moje. Liczę na Zielińskiego że spokojnie usunie z Legii całe to towarzystwo eks zawodników z DNA Legijnym, z rozbuchanym ego i malutkimi umiejętnościami.
Natomiast cieszę się, że zgadzasz się ze mną, że nawet dobry trener ze słabymi piłkarzami niewiele osiągnie.
"Liczę na Zielińskiego że spokojnie usunie z Legii całe to towarzystwo eks zawodników z DNA Legijnym, z rozbuchanym ego i malutkimi umiejętnościami."
Naprawdę, dziwi mnie Twoja niechęć do Mioduskiego - przecież on od 5 lat co roku robi właśnie to, co ty postulujesz, czyli "wyjebać wszystkich i zatrudnić nowych". A apogeum tego mieliśmy w lecie ubiegłego roku, gdzie przyszło aż 10 nowych piłkarzy.
Kto wie jak za trzy miesiące będzie wyglądała sytuacja na świecie, w Europie czy ( co gorsze) w Polsce. Nie łudźmy się ewentualnym przyszłym progresem, kryzys który nas dotknie odbije się na wszystkich i we wszystkim a więc i na sporcie. Nie widzę najmniejszego sensu wzajemnych dygresji co zrobi Magiera, Vuković, czy tam inny Urban, Papszun itp...
I choć to zabrzmi kuriozalnie - najważniejsze jest to, co zrobi tylko jedna postać, która nie zasługuje na miano człowieka!
Mnie się nie podoba, że publicznie jest rozważany Kosta Runjać jako kolejny trener Legii, przypomina mi to nieco sytuację z Papszunem, dlaczego klub tak postępuje i nie potrafi zachować dyskrecji w swoich zakulisowych pertraktacjach pojęcia nie mam. Coś takiego Vuko nie pomaga, a my cały czas jesteśmy "na żyletce" choćby przegramy w piątek (zawsze może się zdarzyć, jesienią zdarzało się wielokrotnie) a już będzie zgrzytanie zębami i nerwowe obgryzanie paznokci.
Vuko jako "tymczasowy trener zastępczy" póki co ze swojej roboty wywiązuje się dobrze, niech zrobi kawał w PP, w lidze zapunktuje na poziomie pierwszej wiosennej trójki i wówczas niech taki wybrakowany trener z deficytami taktycznymi odejdzie do jakiegoś średniaka ligowego ale stawiającego na "walczaków", a wówczas na koniec roku obyśmy się nie przekonali że klub ze "słabym" trenerem Vukovicem będzie przed Legią.
Postrzegam Vuko jako trenera z kategorii "mentalnych" ale przeszedł w taktyce na grę czwórką w obronie i na dany moment wychodzi że postąpił słusznie, wyglądamy bardziej stabilnie w defensywie. Z wczorajszego meczu mnie się najbardziej podobało że po strzelonym golu była kontrola sytuacji, brak nerwowości, doprawdy od obecnej Legii dużo nie wymagam jesteśmy zespołem grającym o utrzymanie i każde trzy punkty przyjmuję z wdzięcznością.
Runjaića rozważają media, a nie klub oficjalnie, a Vuković jest na żyletce bo gra jest dramatyczna i gdyby nie jeden zawodnik co kopie prosto byłoby jeszcze gorzej widzi to każdy co zdejmuje od czasu do czasu różowe okulary.
Mimo przygotowań do rundy, obozu itd ja nie widzę zawodnika który zrobiłby postęp od mizerii jesiennej. Gra Legii nie różni się niczym, mamy trochę wiecej szczęścia i gramy z dupą w polu karnym, podejmując minimum ryzyka - tyle.
Nie byłem i nie jestem zwolennikiem gry Josue ale fakt jest faktem że nasza ofensywa zależy właśnie od niego tylko nie wiem czy inny trener byłby w stanie w obecnej Legii to zmienić. Michniewiczowi i Gołębiowskiemu opadły ręce, w tej chwili mamy przynajmniej zdecydowanego lidera na placu, od którego - prawda - wszystko zależy. Strach się bać gdyby go zabrakło, ale krawiec Vuko być może wykroił to co tylko mógł.
Media skądś mają przecieki które można uciąć, zdementować lub nie, mnie brakuje zdecydowanego info z klubu że do momentu zakończenia sezonu żadne decyzje personalne w klubie nie będą podejmowane.
Dalkub jeżeli Vuko postąpił zgodnie z twoimi przemyśleniami odnośnie ustawienia taktycznego to chyba dobrze, czy źle?
"ktoś będzie musiał go zatrudnić i tu pojawi się problem, bo go nie będą chcieli" - przekonamy się, pracuje w tej chwili nad swoim kolejnym angażem, jak wypełni zadanie w Legii, to moim zdaniem otrzyma szansę dalszej weryfikacji trenerskiej w Ekstraklasie lub w pierwszej lidze. Jak trafi na swoją "bandę świrów" lub będzie potrafił taką stworzyć to nie wykluczam weryfikacji pozytywnej.
Cholera cztery, dużo.
No tak przestawić drużynę z systemu na system to pstryknąć palcem i już gotowe .
Przypomnij tez może wyznawcom prawdziwych trenerów jak długo trenuje Raków Papszun?
Ile czasu jest w Pogoni Rynjaic?
przestawić drużynę z systemu? całe życie tak grali, powiem więcej, że niektórzy nigdy nie grali inaczej choćby Johansson.