A+ A A-
  • Kategoria: Wokół boiska
  • gawin76

AZ - Legia 1-0: Brak armat

Na drugi mecz w Lidze Konferencji Legia udała się do holenderskiego Alkmaar. Niestety nasza drużyna minimalnie uległa gospodarzom. Legioniści stracili bramkę na początku drugiej połowy. Wydawało się, że sytuację może odmienić czerwona kartką, którą ujrzał piłkarz AZ, ale Legia nie wykorzystała przewagi liczebnej, do końca meczu bijąc głową w mur.

 

Trener Runjaić postawił na drużynę w składzie: Tobiasz – Pankov, Jędrzejczyk, Ribeiro – Wszołek, Slisz, Elitim, Kun – Josué, Pekhart, Gual. Skład gospodarzy wyglądał następująco: Ryan - Sugawara, Goes, Penetra, Møller Wolfe - Mijnans, de Wit, Clasie - Lahdo, Pavlidis, van Brederode.

W 6. minucie Pekhart trafił do bramki gospodarzy, ale czeski napastnik znajdował się na wyraźnym spalonym. W 11. minucie Kun w ostatniej chwili uprzedził de Wita. Po 20. minucie meczu dwukrotnie szczęścia próbował Gual, ale uderzenia Hiszpana były blokowane. W 25. minucie Møller Wolfe otrzymał podanie od van Brederode i uderzył z pola karnego. Tobiasz popisał się dobrą interwencją. W 28. minucie ładną akcję Legii celnym strzałem zakończył Josué, jednak Ryan był czujny. W 44. minucie Pavlidis usiłował pokonać wysuniętego z bramki Tobiasza, ale uderzył bardzo niecelnie. W doliczonym czasie gry stratę zanotował Elitim. Akcję gospodarzy zakończył Lahdo, jednak uderzył w boczną siatkę.

Do przerwy było 0:0. Mecz toczył się w spokojnym tempie i nie obfitował w sytuacje bramkowe.

W 52. minucie Holendrzy objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z lewej flanki de Wit zgrał piłkę do Pavlidisa, który wygrał walkę o pozycję z Pankovem i z bliska pokonał Tobiasza. W 59. minucie Josué próbował pokonać Ryana bezpośrednio z rzutu rożnego, jednak bramkarz AZ zdążył z interwencją. W 62. minucie Muçi zastąpił Guala. W 65. minucie Lahdo trafił nogą w głowę Ribeiro. Sędzia ukarał zawodnika gospodarzy bezpośrednią czerwoną kartką. W 71. minucie Kramer, Dias i Rosołek zmienili Pekharta, Kuna i Elitima. W 73. minucie Ribeiro został upomniany żółtą kartką. W 87. minucie Kramer doszedł do strzału w polu karnym, niestety uderzył zbyt lekko. Mecz zakończył się zwycięstwem AZ.

Gospodarze postawili na ostrożną, zachowawczą grę, nacierali małą liczbą zawodników, nie forsowali tempa, nie stosowali wysokiego pressingu. Bez wątpienia nie był to rywal poza zasięgiem naszej drużyny, niestety w Alkmaar Legia straciła gdzieś swój ofensywny polot, podobnie zresztą jak miało to miejsce kilka dni temu w Białymstoku. Nawet grając z przewagą liczebną nasza drużyna nie była w stanie stworzyć sobie klarownej okazji, napastnicy nie potrafili uwolnić się od krycia obrońców, brakowało strzałów z dystansu, zawodziły stałe fragmenty gry.

Szkoda straconej szansy, ale oczywiście nadal jesteśmy w grze o wyjście z grupy. W tym momencie wszystkie zespoły mają po trzy punkty i to nadchodzący dwumecz ze Zrinjskim może okazać się kluczowy dla przyszłości naszej drużyny w Lidze Konferencji.

A czy Legię dopadła zadyszka? To okaże się w niedzielę, kiedy do Warszawy przyjedzie Raków Częstochowa. W tym meczu liczy się tylko zwycięstwo.

Dyskusja (27)
1piątek, 06, październik 2023 07:48
CTP
Czy ci zaćpani debile z Holandii wiedzą, że jest jeszcze rewanż i nasi kibice tak po prostu tego nie odpuszczą?
2piątek, 06, październik 2023 08:01
Zbyszek
Gawin gadu ,gadu ,a w Alkmar biją naszych.
Jak relacjonują nasi dziennikarze, w tym Robert Błoński ( pozdrawiam) po konferencji prasowej miejscowa Policja i porządkowi napadli na opuszczających stadion kibiców Legii chcąc zagarnąć nasze flagi,a kiedy napotkali na opór zamknęli wyjścia ,a także zabronili wyjazdu autokaru bijąc przy tym prezesa Mioduskiego, trenera przygotowania fizycznego oraz zakuwając w kajdanki Josuego i Pankova , których przewieźli na komendę Policji.
Wygląda to międzynarodowy skandal.

Muszę się pochwalić, że po komentarzu po spotkaniu z Jagą we wtorek kilka osób. telefonicznie i osobiście zapytało mnie : skąd wiedziałeś ?. Otóż nie wiedziałem,ale mam oczy po to, aby widzieć rozumem ,a nie tylko patrzeć. Oczywiście chodzi o informację jakoby parę klubów, w tym Schalke było zainteresowanych zatrudnieniem Kosty Runjaicza. W moim przekonaniu to Runjaicz jest bardziej zainteresowany zmianą pracodawcy.Nie chodzi nawet o to,że przez 6 lat pobytu w Polsce nie mówi po polsku, ale o jego poczynania kadrowe. Obecnie ewidentnie stawia on na sukcesy w LKE kosztem ligi. Sukcesy na naszym podwórku mało kogo obchodzą, bo liga nasza jest w nikłym poważaniu, lecz na arenie sporo znaczą. Wedle mnie taki, a nie inny dobór personalny na mecz z Jagą był spowodowany chęcią zabłyśnięcia w meczu z AZ Alkmar. Tyle, tylko,że jak to często w życiu bywa kiedy chce się złapać dwie sroki równocześnie za ogon to zostaje się z pustymi rękami. Mnie silnie rozbawił Jacek Zieliński ( pozdrawiam), który w poniedziałkowym magazynie "Gol" wił się jak piskorz usiłując wyjaśnić meandry taktyczne i personalne Runjaicza , czynione wbrew stanowisku władz klubu.
Przy czym,żeby była jasność ja się Runjaiczowi nie dziwię. Nie tylko dlatego,że to Niemiec z wyboru, ale ma on coś do udowodnienia właśnie w futbolu niemieckim.Będąc absolwentem Akademii Kilońskiej ( tej z rozszerzonym programem) oraz jako b. asystent legend trenerskich Aloisa Reinkhardta oraz Olafa Marschalla szedł jak burza po drabinie kariery ,aż do braku awansu z 1 FC K'lautern do Bundesligi , po czym znalazł się na bezrobociu. A ma już 52 lata czyli jak nie teraz to kiedy ?.
Moim zdaniem kto szuka ten znajdzie ,a to oznacza,że Legia powinna szukać trenera.

Taktyka zaprezentowana we wczorajszym spotkaniu przez Holendrów świadczy o obawie przed siłą ofensywną zespołu Legii. Legia już nie jest kopciuszkiem z którym na salonach nikt się na poważnie nie liczy. Taktyka zespołu AZ Alkmar była typowo reaktywna nastawiona w pierwszej kolejności na bezpieczeństwo. Preferowali oni prawie wyłącznie szybki atak i to minimalnymi siłami ,a po stracie piłki natychmiast odbudowywali ustawienie. W sumie grali na remis licząc na jakiś błąd naszej obrony i niestety nie przeliczyli się.

W moim przekonaniu Legia również powinna grać na remis kultywując cnoty kardynalne w postaci koncentracji i cierpliwości. Lecz chyba obecnie, zwłaszcza w obronie, brakuje nam wysokiej klasy zawodników, aby nie popełniać głupich błędów i unikać straty bramek, których przy poprawnej grze można uniknąć.

Nie będę oceniał gry wszystkich naszych zawodników, lecz skupię się tylko na Josue i Gualu. Josue niezależnie od przeciwnika gra tak samo czyli raczej wolno, preferując dokładność oraz utrzymywanie się przy piłce. Przeciwko silniejszym teoretycznie rywalom jak Aston Villa czy AZ Alkmar ten sposób gry jest wielce przydatny, bo wybija przeciwnika z uderzenia, jednocześnie porządkując grę . Szybka gra sprzyja silniejszym.
Natomiast Gual po raz kolejny zawodzi , robiąc dużo szumu ,ale bez efektów. Jego dryblingi są nieudane, bo są prostackie i rywale nawet średniej klasy nie dadzą się nabrać i dać ograć. A do tego gra egoistycznie.

Wczorajsze spotkanie pokazało,że jeszcze bardzo wiele pracy przed Legią . Ja zwrócę uwagę tylko na trzy zagadnienia :
- nabycie umiejętności w grze przy przewadze jednego zawodnika.Wczoraj mimo,że Legia grała przez pół godziny z taką przewagą nic korzystnego z tego faktu dla nas nie wynikało.Ja nie mówię,że trzeba zmieniać taktykę i dobierać graczy tak jak to ma miejsce w hokeju,ale wypadałoby wypracować ze 2-3 schematy zagrań uwypuklających lukę i jej ujawnienie umieć wykorzystać,
- poprawę wykonywania rzutów rożnych , gdyż nie tylko we wczorajszym spotkaniu , gdyby Legia z nich zrezygnowała to nic złego by się nie stało. Szczególnie razi niewykorzystanie wzrostu Pekharta. Na naszym gruncie arcymistrzem w wynalazkach w wykonywaniu rzutów rożnych był Maciej Skorża i może warto byłoby sięgnąć po niektóre stosowane przez niego rozwiązania z Wisły. Legii czy Lecha,
- wykonywanie strzałów z dystansu, bowiem nasz zespół zapomniał ,że taka technika zdobywanie bramek istnieje.Pamiętamy Legią trenowana po raz drugi przez Jana Urbana, w której strzały z dystansu były naturalnym czynnikiem gry. W obecnej Legii chyba nie tylko się tego nie wymaga ,ale wręcz zakazuje.Każdy nasz zawodnik bowiem po otrzymaniu piłki w rejonie przed polem karnym rywali nie sposobi się do strzału ,ale do dryblingu lub oddania piłki.

Ja z porażki nie robię tragedii, tym bardziej,że z silnym rywalem nasz zespół nie był gorszy, ale też nie uważam ,aby awans z grupy LKE był najważniejszym zadaniem Legii w tym sezonie.
3piątek, 06, październik 2023 14:02
Lasica
@CTP

I co zrobią kibice Legii? W ramach rewanżu pobiją ich piłkarzy? Co za idiotyczny komentarz. W Holandii też się z resztą popisali jak weszli z bramą na stadion.
4piątek, 06, październik 2023 15:42
Zbyszek
@Lasica.
Masz rację. Nie można dać się ogłupieć. Tę sprawę powinna zbadać dogłębnie UEFA i podjąć decyzje ,a z tego co przekazał prezes to mogą one być dla Holendrów bolesne.
W Warszawie najlepiej by było, gdybyśmy pokazali wysoką kulturę i wyższy poziom cywilizacyjny czyli dowiedli ,że polska gościnność jest wielce pozytywną wartością.Lecz obawiam się,że dla wielu tzw. kibiców ten jest bardziej wartościowy kto jest większym chamem. Dlatego na mecz z AZ Alkmar zamknął bym stadion dla kibiców gości.
I pomyśleć,że przed ponad 53 laty , bo 01.04,1970 roku kibice Feyenoordu byli dla nas wzorem. Przed spotkaniem z Legią w półfinale PKME czekając przed bramą na wejście widzieliśmy kibiców Holandii, którzy z chóralnym śpiewem ,z odgłosami dzwonków , trąbek i piszczałek wkraczali zwartą grupą na przeznaczoną dla nich trybunę krytą górną lewą.Wówczas po raz pierwszy zobaczyliśmy kibiców w kolorowych strojach klubowych z koszulkami , chustami, czapeczkami i innymi akcesoriami. Wkrótce ta moda opanowała i nasze stadiony. Ech, łza się woku kręci.
5piątek, 06, październik 2023 16:14
Baron
Niestety to co się działo po meczu przyćmiło sam mecz. Zachowanie holendrów to jest SKANDAL, zarówno ze strony władz lokalnych, policji i służb porządkowych.
Organizatorem meczu był AZ Alkmaar i to oni ponoszą całą winę za to z czym wiązała się organizacja tego meczu. Tu nie ma żadnej dyskusji. Koniec, kropka.
To nie pierwszy raz kiedy tam dochodzi do karygodnych zachowań (vide mecz z WHU), to jest recydywa, a to co się działo po wczorajszym meczu jest niespotykane w cywilizowanym świecie.
Postawa holendrów charakteryzowała się obecnością postaw, przekonań o gorszej naturze osób pochodzących z Polski i i traktowania ich jak kogoś gorszego, niższego sortu. O tym mówił min. Mioduski na dzisiejszej konferencji.
Dla mnie ten klub jest do zbanowania w europejskich pucharach, pomimo tego, że nie lubię decyzji przy zielonym stoliku, ale tam sprawy poszły zdecydowanie za daleko.
Piłka holenderska ma niestety ale bardzo duży problem, nie tak dawno temu przerwano tam mecz pomiędzy Ajaxem a Feyenoordem, to też nie było incydentalne zachowanie. Dobrze byłoby gdyby UEFA była konsekwentna w swoich decyzjach odnośnie do holendrów, tak tak samo jak to mają w zwyczaju osądzać inne kluby np. z Polski.
6piątek, 06, październik 2023 21:17
Senator
Nie byłem , nie widziałem ale mam przeczucie ze Holendrzy od momentu losowania byli nastawieni na nie . Blisko mi więc do komentarza Barona .
7sobota, 07, październik 2023 09:46
Zbyszek
@Senator,@Baron.
Oczywiście,iż w warstwie tego co nazywamy przestrzeganie prawa i zasad fair play - to co się wydarzyło po meczu w Alkmar to jest skandal. Generalnie Policja jest od ochrony osób i mienia, dbania o bezpieczeństwo ,a nie bycie stroną konfliktu. Tak więc obowiązkiem Policji i służb porządkowych było zapewnienie bezpiecznego dotarcia do autokaru działaczy, sztabu i piłkarzy Legii oraz umożliwienie im opuszczenia stadionu. Nie wolno było do tego obowiązku mieszać stosunku do kibiców i reakcji na ich zachowanie.
Tyle tylko,że nie wolno do tego skandalicznego incydentu mieszać antypolonizmu co uczynił Mioduski , bowiem znając życie to rzecz cała zaczyna cuchnąć. Ktoś kto nie ma niczego złego na sumieniu nie musi mieszać Boga, narodu czy innych imponderabili do wykazania ,że jest niewinny. Z drugiej strony,jeżeli tak jest w istocie, to tacy jak Mioduski powinni zastanowić się,gdzie ten antypolonizm ma gdzieś swe źródło , że może nie jesteśmy tacy święci jak o sobie myślimy.
A generalnie to trzeba oczekiwać od UEFY dogłębnego zbadania sprawy oraz bezwzględnego ukarania winnych.
8sobota, 07, październik 2023 10:21
Baron
@Zbyszek

"Członek zarządu klubu Jarosław Jankowski stwierdził w Meczykach: – Dzień w Alkmaar zaczął się od tego, że policja przekazała nam DECYZJĘ PANI BURMISTRZ, że polscy obywatele do godziny 18:00 nie mają prawa przebywać w Alkmaar.
To jest niedopuszczalne i ma znamiona ksenofobii i rasizmu. Nasi kibice byli wywożeni poza Alkmaar. Były łapanki, wyprowadzali ich z mieszkań, restauracji. Jedna z pracownic klubu przez pół godziny broniła się przed tym, by jej nie wywieźli."

Nie wyobrażam sobie w Warszawie wywożenia ludzi daleko poza miasto po odbiór wejściówek, nie wyobrażam sobie wypraszania ludzi z restauracji itp.
Aha, polecam wypowiedź Szymczyka z LN na temat tego co tam się działo.

"może nie jesteśmy tacy święci jak o sobie myślimy."

Oczywiście tylko, że nie o tym tutaj mowa.
9sobota, 07, październik 2023 14:24
a-c10
@ Baron:

Święci, nie-święci; „my”, czy nie my – co to generalnie za różnica? Jakoś, widzisz, nigdy nie obiło mi się o uszy, że jeśli nie jesteś w stanie na życzenie odpowiednich władz zaprezentować aureoli z watykańskim certyfikatem, to z automatu zostajesz wyjęty spod prawa. Również nie słyszałem o tym, aby unijne prawo do swobodnego przemieszczania się pomiędzy państwami członkowskimi oraz przebywania na ich terenie mogło zostać wyrywkowo ograniczone/zawieszone tylko dlatego, że ktoś tam gdzieś tam organizuje jakiś festyn, czy inny jarmark.

Strona holenderska wydała jakieś kurwiozalne oświadczenie, w którym zamiast przeprosić i wyrazić wolę zadośćuczynienia poszkodowanym, prostytuuje logikę i zwala całą winę na ofiary. Bo przecież oni mówili, że w tym samym czasie w Alkmaar odbywają się obchody czegoś tam, w związku z czym oni nie są w stanie przyjąć kibiców Legii. Nosz jpr.dll! Jak nie dajesz rady zorganizować dwóch imprez jednocześnie, to po prostu ich nie organizujesz. Proste. Piszesz do UEFA’y z prośbą o przełożenie meczu, zamianę gospodarza, cokolwiek. Przede wszystkim zaś, bicie ludzi i ograniczanie ich wolności, bo nie dotrzymali jakichś tam, mniej lub bardziej wiążących, ustaleń to metody żywcem wyjęte z gangsterskiego półświatka. I naprawdę nie ma żadnego znaczenia kim są ci, których się bije i ogranicza ich swobody.
10sobota, 07, październik 2023 15:45
Baron
@a-c10

Cytując klasyka:

"Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych”

UEFA ma twardy orzech do zgryzienia. Bardzo mnie ciekawi co zrobią, to dla nich jest sprawa precedensowa. Może zamiotą to pod dywan, może nie, nie mam pojęcia. Może nie będzie równiejszych.

Ps. wyżej przywołałem cytat Zbyszka.
11sobota, 07, październik 2023 17:56
Baron
Oświadczenie klubu:

https://legia.com/pilka-nozna/oswiadczenie-legii-warszawa-ws-wydarzen-po-meczu-z-az-alkmaar/18764
12sobota, 07, październik 2023 18:59
CTP
Jedyna rozsądna decyzja UEFA, to zawieszenie Alkmar w rozgrywkach. Dopuszczenie do grudniowego rewanżu w Warszawie może być bardzo opłakane w skutkach i to UEFA będzie za to współodpowiedzialna. Co innego bijatyki między kibicami a co innego ataki na piłkarzy ze strony pracowników konkurencyjnego klubu. Tego drugiego nasi nie odpuszczą, jakkolwiek Mioduski nie próbowałby naszych uspakajać.
13niedziela, 08, październik 2023 00:19
a-c10
@ Baron:

Odnośnie P.S. – no wiem, powinienem był to mocniej zaakcentować, wyszło nieostro, sorry.

W kwestii „równych i równiejszych”, przyznam szczerze, że też mnie kusiło, by puścić myśli tym torem. Wydaje mi się jednak, że jest on niewłaściwy. No bo – jak piszesz i Ty sam, i autorzy oświadczenia Legii – mamy tu do czynienia z sytuacją bez precedensu. OK., zdarza(ło) się, niestety, że personel (kopiący, czy nie, bez różnicy) jakiegoś klubu został zaatakowany przez kibiców. Tutaj jednak napaści dopuścili się (współ)pracownicy klubu. Ludzie oficjalnie przez klub zatrudnieni. Nie sposób zatem żadną miarą wysuwać – skądinąd często słusznego – argumentu typu „nie możemy odpowiadać za to kto mieni się naszym kibicem!”. No nie, w tym przypadku chodzi o osoby znane klubowi z imienia i nazwiska, przez klub (pośrednio lub bez-) zatrudniane oraz – wg ich własnych słów – przez klub inspirowane do agresji. Dlatego w pełni zgadzam się z CTP. Jedyne rozsądne wyjście to wyrzucenie AZ z pucharów. Nie chcemy tu przemocowców. Koniec, kropka.

Przy czym – może to dlatego, że nie jestem kibicem Legii? – (jeszcze) bardziej porusza mnie postawa pani burmistrz. Ja nie wiem co ona ćpie, ale zdecydowanie chcę numer do jej dostawcy, bo to coś kopie mocniej, niż Chuck Norris. No wyobraź sobie teraz, że prezydent takiego – nic nikomu nie ujmując – Tarnowa decyduje po własnym uważaniu, że on nie chce w „swoim” mieście, dajmy na to, Słowaków. Bo [tu sobie wstaw jakiś powód, im głębiej z dupy, tym lepszy]. Przecież to jest międzynarodowy skandal, daleko wykraczający poza samą w sobie kopaninę. Szczerze mówiąc, serio trudno mi uwierzyć, że to się dzieje/stało naprawdę. Że to nie jest jakiś wyjątkowo kiepski prank, tylko faktycznie w 2023. roku w unijnym kraju obywatele innego unijnego kraju byli otwarcie, oficjalnie szykanowani za obywatelstwo.
14niedziela, 08, październik 2023 08:31
Zbyszek
@Baron.
Ja jestem prawnikiem ,a nie propagandzistą i aby kogoś ukarać , skazać potrzebne są dowody,a nie oświadczenie jednej ze stron konfliktu.
Oczywiście można nawet się popłakać,że oni tak nas traktują, ale kibole Legii przez wiele lat silnie pracowali na zasłużony epitet bandytów.
Jeżeli ktoś myśli ,że gdziekolwiek tęskni się za kibolami Legi - to jest w błędzie.
Natomiast prawdą jest,że miejscowe władze mają prawo wydać przepisy porządkowe do których wszyscy muszą się stosować. To u nas przyzwyczajamy się do anarchii , w której każdy zakaz i egzekwowanie go przez służby porządkowe traktowany jest jako naruszenie prawa do bycia bandziorem.O ile można mieć pretensje do tamtejszych władz i Policji to o to ,że nie potrafiły w sposób praworządny wyegzekwować wydanych zarządzeń . I tym samym znacznie przekroczyli grancie dopuszczalnego użycia siły.
Generalnie w takich sytuacjach nie reaguje się na zasadzie prewencyjnej, czyli ze strachu sra się w gacie,ale służby porządkowe reagują adekwatnie do zagrożeń i używają siły i środków przymusu tylko w takim zakresie w jakim jest to niezbędne do przywrócenia porządku.To jest abecadło działania takich służb.
Przy ocenie zdarzenia musimy wziąć również pod uwagę odmienne okoliczności cywilizacyjne. U nas od okresu tzw. komuny deprecjonowanie służb porządkowych jest oznaką niemalże wolności i media z reguły w razie konfliktu i użycia sił np. przez Policję stoję po stronie przeciwnej do akcji Policji i tego kto narusza porządek traktują jak ofiarę. Równocześnie u nas policjanta nazywa się "panem władzą", nie tylko "tradycyjnie" ,ale również dlatego ,że uzurpuje sobie prawo do dowolnego legitymowania osób czy dowolnego zatrzymywania samochodu.Otóż w większości krajów o utrwalonej demokracji Policja może zatrzymać osobę czy auto do kontroli ,ale tylko po przedstawieniu konkretnego, udowodnionego zarzutu naruszenia prawa, ale jednocześnie w przypadku naruszenia tego prawa Policja jest bezwzględna w jego egzekwowaniu. Klasyczny przypadek tej różnicy w postępowaniu mogliśmy obserwować w przypadku pana J.M. Rokity, który w samolocie przesiadł się z miejsca w klasie ekonomicznej do klasy biznes, bo było wolne ,a na zwracaną uwagę nie zareagował. Został przez Policję obezwładniony , skuty, rzucony na ziemię i wywleczony do "suki". Dostał 10 letni zakaz wjazdu do Niemiec oraz karę 12 tys, Euro. U nas pewno za swą "bohaterską "postawę stawiano by mu pomnik.
Legia prowadzi ofensywę propagandową i ja to rozumiem ,ale jak znam życie to ciężko ranny policjant i ochroniarz oraz pobitych nieco lżej kilku "porządkowych" - sami sobie "kuku" nie zrobili.
W takiej sprawie i wielu innych stanowiska "prokuratury" i "adwokatury" różnią się zdecydowanie i po to cywilizacje ustanowiły funkcję sędziego,aby spór rozstrzygnął.. I ja poczekam na wyrok sędziego. Za stary jestem ,abym się podniecał ,po próżnicy, byle czym.
I proszę mi nie wmawiać ,że hipokryzja to jest przejaw patriotyzmu.
15niedziela, 08, październik 2023 09:06
Senator
@Zbyszek
Ja pier…. skąd te bzdury o ciężko rannym policjancie ? Jedyną osobą która „ucierpiała „ był ochroniarz rzeczywiście popchnięty przez Pankowa . Po czym wstał i dalej ruszył do szturmu . Położenie go w szpitalu to jawne alibi .
Pankow zareagował w obronie trenera który był popychany itp . Przynajmniej dwóch pracowników naszego sztabu dostało pałkami .
Tak przed meczem kibole weszli z bramą przy czym wygrali szybką bitwę z ochroną i policją rekwirując im pałki itp . To powód do ścigania ale nie powód do zemsty na oficjalnej delegacji, sztabie i drużynie . Jedynym powodem aresztowania Josuè było jego głośne gardłowanie ( jak to on )
Został wypuszczony bez postawienia zarzutów bo niby jakie mieli mu postawić ?
Pankov ma zarzut naruszenia nietykalności cielesnej i to jedyny zarzut dla całej ekipy . Tak wiec trochę umiaru w szerzeniu bzdur o ciężko radnych policjantach itp .
Nie będę się wypowiadał na temat pani Burmistrz i rzekomych wyproszeni Polaków z miasta ponieważ nigdzie nie natrafiłem na rzetelne dowody . Faktem jest natomiast ocena Legii przez prokuratora Holandii o zaliczeniu nas do pięciu najbardziej nieporządanych klubów .
Reasumując jeśli przed meczem kibice nabroili to ich należało
ścigać a nie odgrywać się na drużynie i jej sztabie.
16niedziela, 08, październik 2023 10:20
Zbyszek
@Senator.
Ja słucham obu stron, a nie jednej,a Holendrzy podali ,że jeden z policjantów po utracie przytomności trafił do szpitala,a ochroniarz ma złamany łokieć, zaś kilku innych odniosło niegroźne obrażenia..Nie ma żadnego powodu ,aby kwestionować wypowiedzi lekarzy .
Mało tego uważam,że osoba obwiniona , taka jak Pankov, ma prawo szukać dla siebie usprawiedliwienia.Jego adwokat uważa,że jedyna droga obrony to obrona konieczna czyli ratowanie się przed napaścią ze strony ochrony, ale to ostatnia deska ratunku.
Mnie już przestało śmieszyć to udawanie przez władze Legii niepokalanej dziewiczości, bycia bielutką lylyją lub też rycerzem bez skazy. Radziłbym trochę pokory, zdjąć nogę z gazu buty, bo nikt w te nasze dziewictwo nie uwierzy. Legia w ostatnich latach jest najczęściej karanym przez UEFA klubem w Europie i chyba nie dzieje się to bez przyczyny czyli bez naszej winy Smile. W sensie prawnym klub Legia jest multirecydywistą.
Niestety ta moja pamięć jest straszliwym obciążeniem ,ale chciałbym przypomnieć tylko jeden fakt sprzed 7 lat ,a dokładnie z 14.09.2016 roku i chciałbym ,abyśmy się wczuli w to co o nas sądził świat czyli o okazanym bandytyźmie podczas spotkania w Borussią Dortmund.
Niestety mamy opinię jaką mamy i nie należy się dziwić ,że traktują nas jak diabłów wcielonych.
Wcześniej napisałem to o czym wspominasz,a mianowicie ,że Policja jest od tego ,aby ochraniać działaczy, sztab i piłkarzy,a nie ich atakować.
W każdym razie to UEFA oraz Prokuratura Holenderska przeprowadzą postępowanie i ja mam do nich spore zaufanie.
17niedziela, 08, październik 2023 10:36
Senator
Ja tez napisałem karać tych którzy narozrabiali a nie odgrywać się na piłkarzach i sztabie szkoleniowym .
To jest skandal jakiego jeszcze nie było aby walić palami w tych którym trzeba zapewnić maksymalne bezpieczeństwo i tu jest obecny problem . Akurat ja jestem pewnie jednym z ostatnich którzy by bronili kibolstwa Smile
Od momentu losowania władze klubu i miasta były nastawione wrogo i to się uwidoczniło aż za bardzo . Nie tędy droga . Mówiąc wprost spierdolili robotę.
18niedziela, 08, październik 2023 11:52
Zbyszek
@Senator.
Ja staram się nie tylko patrzeć,ale i widzieć ,w tym korzystać ze swego wszechstronnego doświadczenia życiowego. To życie nauczyło mnie,że szalenie rzadko coś jest albo czarne ,albo białe,albo tylko dobre ,albo tylko złe. Taki dychotomiczny podział jest osią bajek ,a nie treścią człowieczego losu.Mało tego zbyt często miałem do czynienia z tym ,że winny chciał krzykiem zagłuszyć i ukryć swoje przewiny, jak w znanym porzekadle ,że złodziej pierwszy krzyczy : łapaj złodzieja.

Ja chciałbym oczywiście,aby właściwe władze i organy uznały,że wyłącznie winny jest organizator meczu czyli klub i Miasto Alkmar ,lecz wydaje mi się to mocno wątpliwe.

I w tym sensie nie rozumiem tych zbyt wielu oświadczeń klubu, który polemizuje nie bardzo wiadomo z kim.( "Zwalczanie " wypocin internetowych uważam za niepoważne czyli niegodne poważnego klubu). Bowiem treść tych oświadczeń wygląda na chęć przekonania naszej opinii publicznej,że Holendrzy , mówiąc kolokwialnie, na nas się uwzięli .
W tym przekazie Legii następuje utożsamienie kiboli z rzeczywistym poszkodowaniem prezesa Mioduskiego. Tej tożsamości nie da się obronić i ja na miejscu Mioduskiego bym nie chojraczył i nie udawał ,że "rządzę" masą kibiców i są oni mi posłuszni. Nie znaczy ,że należy się od nich odcinać. Tylko,że Holendrzy twierdzą,że to Legia nie dotrzymała zobowiązań, a mianowicie do Alkmar miała zjechać tylko ograniczona ilość kibiców , zweryfikowana uprzednio w siedzibie klubu Den Haag oraz ,że kibice ci po godzinie 18 -tej nie mieli prawa wstępu do samego centrum Miasta, gdzie odbywał się jakiś festyn z okazji jakiegoś miejscowego święta.

Prasa holenderska jak donoszą serwisy stara się zachować obiektywizm i kategorycznie oskarża zarówno panią Burmistrz , jak i Policję o bezprawne działania wobec władz klubu i piłkarzy. Ale podnosi ,że stroną, która zaczęła bijatyki byli kibice Legii,którzy przed samym meczem zniszczyli bramę wjazdową na stadion, zaatakowali policję ( to wówczas jeden z policjantów trafił pobity do szpitala) i chcieli wedrzeć się na sam stadion. Odparci przenieśli awantury do samego Miasta ,a po zakończeniu spotkania starli się z Policją i ochroną przed stadionem uniemożliwiając wyjazd z niego.

Więc jak by nie patrzeć sprawa nie jest jednoznaczna i Prokuratura będzie miała pełne ręce roboty.
19niedziela, 08, październik 2023 13:48
Senator
Ja jedno pan drugie . Przecież napisałem ze przed meczem doszło do wejścia z bramą i policja oraz ochrona holenderska tą walkę przegrała. Całe starcie trwało może 3 minuty i oczywiście doszło wtedy pobić i kradzieży sprzętu policyjnego Tylko co ma jedno do drugiego ? Kowal zawinił cygana powiesili . No nie tak działać nie można .
Nie dali rady zatrzymać agresywnych kiboli zatrzymali dwóch piłkarzy z których jeden był zupełnie niewinny bo przecież słowne wyrażanie zdania nie jest przestępstwem za które trzeba zastosować areszt . Wyraźnie widać, był to odwet skierowany niestety nie w tą stronę co trzeba . W ogóle policja nie może stosować tego typu zachowań bo jak pan słusznie zauważa od tego jest prawo.
Linia obrony ze jesteśmy postrachem Europy w tym konkretnym przypadku pobicia prezesa i członków sztabu nie trzyma się kupy, nie drużyna i jej sztab jest postrachem tylko kibolstwo. Kibolstwo jak widać w Holandii miało się świetnie . Nie dość ze ponapierd… się z policja to jeszcze zyskali fanty bez żadnych konsekwencji co niestety tez stawia holenderska policję w bardzo złym świetle .
20niedziela, 08, październik 2023 13:53
Senator
Jeszcze jedno . Żaden naoczny świadek wydarzeń nie potwierdza walk z policja po meczu . Ale Ok dopytam czy to prawda . Wyjście dla piłkarzy i autokary stały po drugiej stronie stadionu niż wychodzili kibice Legii . Argument ze zablokowali dlatego , wobec tych faktów kupy się nie trzyma .
21niedziela, 08, październik 2023 14:30
Zbyszek
@Senator.
Mam do Ciebie pretensje,że mimo, iż "czytamy się " od ponad 12 lat to czasami zachowujesz się jak byś nie wiedział o czym napisałem. Staram się unikać prymitywnego języka publicystyki ,ale nadal piszę to co chcę napisać,a nie, że tak mi się napisało.I nie powtarzam tego co już opisałem.Tym razem chyba jasno napisałem co myślę o linii obrony ,a być może ataku Legii.Otóż , pewno ten kretyn, bujający w obłokach , Jankowski wpadł na pomysł, żeby wsiąść na konika dyskryminacji i to na tle narodowościowym . Nie ,że Legionistów biją ,ale ,że Polaków leją, w tej Holandii - taki to rasistowski kraj.. Konik jest owszem modny , bo walka z dyskryminacją jest wpisana na sztandary FIFA I EUFA, tyle tylko ,że w wykonaniu Legii to chabeta, który padnie nim ruszy do boju. Oczywiście zarzutu dyskryminacji nie można schować pod dywan , bo odparcie go jest trudne, gdyż jest to argument silnie subiektywny. Lecz jako subiektywny musi być oparty o to co nazywa się wiarygodnością.A wiarygodność Legii jako klubu walczącego z dyskryminacją jest zerowa. Wręcz przeciwpołożnie , a mianowicie Legia był wielokrotnie karana za hasła rasistowskie , antysemickie, szowinistyczne czy homofobiczne. Na tej płaszczyźnie walki z Holendrami się nie wygra.
Tym razem jestem zmuszony zweryfikować bzdury wypisywane przez patopismactwo, które bezwiednie powtarzasz. Otóż nasi piłkarze nie byli aresztowani i nikt nie miał zamiaru tego czynić, lecz zatrzymani. W normalnym kraju nikt z takiej bzdurnej przepychanki nie robi sprawy politycznej i nikt , tak jak u nas Zero , nie robi za szeryfa, bo by go śmiechem naród zaje...ł.Czyli nikt za popierdułkę nikogo do aresztu nie wsadza, bo areszt jest dla zbrodniarzy i żaden wysokiej rangą urzędnik państwowy głupotami sobie głowy nie zawraca.
Policja w normalnym kraju jest instytucją niezależną od polityków i zajmuje się zapewnieniem bezpieczeństwa obywatelom, więc kiedy uznała,że kibole Legii zagrażali spokojnym obywatelom to przystąpiła do działania. Bo po to jest.
Nie wiem czy pamiętasz ,ale ja przy tzw, pobiciu Emrelego zająłem stanowisko ,że dla celów procesowych to co on opowiada to są brednie, bez znaczenia. I wyszło na moje.
Teraz dziwię się prezesowi Mioduskiemu ,że przecież będąc prawnikiem nie poddał się w Holandii, albo natychmiast po powrocie do Polski obdukcji, bo przecież musi swe oskarżenia na czymś oprzeć. Czyli albo został pobity, albo nie - nie ma stanu pośredniego. Moim zdaniem robienie z siebie ofiary nie uchodzi ,a prawnie może odpowiadać za fałszywe oskarżenie.
Lecz ta atmosfera medialna sprawia ,że sprawa robi się znacznie poważniejsza, niż jej faktyczna ranga.
Postanowiłem sobie ,że nie będę żartował , bo te moje kpiny jakiś baran ( czytaj Jankowski) weźmie na poważnie ( ten sam co zatrudnił Jozaka i w okresie przygotowawczym wysłał naszych piłkarzy do Ameryki ,aby trenowali w hallach hotelowych) i kiedy ja szyderczo napisałem " W Alkmar biją naszych" to zostanie to potraktowane na serio.
W normalnym, praworządnym kraju tania propaganda nie działa, liczą się dowody. A na razie Legia bije pianę i w tym stanie obawiam się poważnie o wynik.
PS. Ja nie pytam mojego znajomego, który był na meczu , bo wiem co powie Smile.
Niestety jestem skazany na wieści z drugiej ,a nawet z trzeciej ręki, bo owszem mam wielu znajomych w wielu krajach ,ale akurat w Holandii ani jednego.Więc opieram się na mediach czyli na niczym Smile.
22niedziela, 08, październik 2023 15:49
Baron
Fakty są takie - organizatorem meczu był AZ Alkmaar i to do nich należały wszelkie sprawy organizacyjne. Odpowiedzialni byli oni za porządek na obiekcie przed, w trakcie i po meczu. W sposób rażący nie dopełnili swoich obowiązków, w wyniku czego doszło do skandalu, że ci którzy mieli być przez nich chronieni wylądowali w pierdlu, a inni oberwali, w tym prezes Legii.
Takie zdarzenie w europejskim poważnym futbolu nie miało prawa mieć miejsca, a się zdarzyło i jest skandalem na poziomie międzynarodowym.
Czym innym są dymiący kibice, a czym innym są piłkarze drużyny przyjezdnej wraz ze sztabem szkoleniowym i VIPami.

@Zbyszek

"Natomiast prawdą jest,że miejscowe władze mają prawo wydać przepisy porządkowe do których wszyscy muszą się stosować."

Przepisy mające oparcie o prawodawstwo UE w której jesteśmy my i oni. Oni maja działać w ramach tego prawa a nie wg. swojego widzimisię.
Ja wiem, że Polaków jest bardzo łatwo wszystkim pouczać, ale sami Holendrzy też nie są tacy święci i mają nie jedno za uszami, a zwłaszcza w ostatnim czasie kiedy dochodzi do poważnych awantur na niderlandzkich stadionach.
Oczywiście nasi milusińscy nie są święci i jak najbardziej rozumiem, że taki mecz może mieć miano - meczu podwyższonego ryzyka, ale chyba w Holandii też respektuje się zasadę domniemanej niewinności?
Co do meczu to - to może przypomnę tylko że - "podczas meczu nie doszło do żadnego incydentu w sektorze kibiców Legii, nie odpalono nawet jednej racy czy innej pirotechniki, nie został zatrzymany żaden kibic... "

Wcześniejsze decyzje administracyjne, wypowiedzi policji czy burmistrz Alkammar jak najbardziej można potraktować jako mające odcień ksenofobiczny, to oni mają się teraz tłumaczyc a nie my. Problemy tam miał West Ham United, w meczu Hammarby IF z Twente Enschede "rozgrywanego w lipcu tego roku spotkał się z analogicznym „Zamknięciem miastem dla Szwedów”.
Chyba Holendrzy jednak mają duży problem oprócz tego co się u nich dzieje na miejscu, z tym co się u nich dzieje przy okazji meczów pucharowych. Wiele wskazuje na to, że nie potrafią takich meczów odpowiednio zabezpieczyć na swoim terenie, a to jest już gigantyczny problem i stawia pod dużym znakiem zapytania sens rozgrywania tam meczów.
Mam nadzieję, że finalnie UEFA nie potraktuje ich jako tych równiejszych.

Aha i jeszcze jedno, pomysł z odbiorem wejściówek na mecz dla naszych kibiców, w oddalonej o 85 km od Alkmaar - Hadze jest jakimś niespotykanym kuriozum. Serio w XXI wieku w dobie internetu? Nie chce się mi teraz wchodzić w technikalia, ale jest to jakiś nieśmieszny żart. Nawet tu się wyłożyli. Czyli co, mamy pójść wzorem oświeconych i mądrych holendrów i przy okazji meczu rewanżowego w Warszawie, o ile do niego dojdzie, wysłać ich kibiców po odbiór biletów np. do Radomia? Przecież to jest jakaś kipną co oni wymyślili.
23niedziela, 08, październik 2023 16:32
Zbyszek
Panowie , chyba za bardzo nadymacie ten balon. Trzeba trochę zbastować., bo ten nadmiernie nadęty balonik pęknie - ze śmiechu.Bo odpowiedzmy sobie na pytanie ,a co się takiego wielkiego stało ? Oto prezes jakiegoś klubu został popchnięty , chociaż i to nie jest takie pewne. I co ?. Może z tego powodu pójdziemy na wojnę z Holendrami i będziemy szczelać ?.
Jak to był pisał hr. Fredro "Znajmy rzeczy miarę ".
Nie róbmy z igły wideł.To w historii futbolu pierdoła , o której gdyby nie media szukające sensacji, nikt by nie słyszał i dupy by sobie nią nie zawracał.
Zresztą od wyjaśnienia są odpowiednie organa, a mnie przebieg zdarzeń interesuje tyle samo co zeszłoroczny śnieg.

Moją troską i nie ukrywam obawą jest reakcja prezesa Mioduskiego i szerzej kierownictwa klubu. Jest ona nienaturalna , absolutnie nieadekwatna do rangi incydentu i niestety nadmiernie emocjonalna i nie ukrywajmy, podszyta agresją. Jak nas poucza psychologia i psychiatria znamiona agresji są spowodowane strachem. Niczym innym tylko gołym strachem , takim atawistycznym. I ja zachodzę w głowę czego aż tak bardzo Mioduski się wystraszył ?. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to,że UEFA wykluczy Legię z Pucharów. A to rzeczywiście byłaby katastrofa.
24niedziela, 08, październik 2023 16:41
Senator
No nie, normalnie radio Erewań.
25niedziela, 08, październik 2023 16:53
Baron
Nie przypominam sobie sytuacji aby po meczu w pucharach europejskich jacyś piłkarze zostali wywiezieni w kajdankach ze stadionu, a sztab z prezes jej drużyny poturbowany przez ochronę i policję. Tak to jest rzecz niespotykana i skandaliczna, o której zrobiło się głośno w całym piłkarskim świecie.

Czyli co piłkarze Legii z prezesem na czele naraz dostali korby i postanowili się napieprzać ze wszystkimi godzinę po meczu, a zwłaszcza z ochroną i policją. Tak mają w zwyczaju robić po każdym meczu? Przecierz to wszystko tak się nie klei na niekorzyść holendrów, że głowa mała.

"Służby muszą zapewnić bezpieczeństwo przede wszystkim drużynie przyjezdnej. Zrobić wszystko, aby nic nie stało się w drodze na stadion, na stadionie i w drodze powrotnej."

Koniec i kropka tu nie ma żadnej dyskusji. To jest ABC postępowania dla organizatora każdego meczu.

A teraz z innej beczki - wyobraźmy sobie coś takiego w Warszawie. Chciałbym zobaczyć reakcje UEFA gdyby sprawa dotyczyła np. Realu Madryt, pobili by ich prezesa Pereza, a do więzienia wsadzili np. Viniciusa lub inaczej zamiast Pereza i Viniciusa... prezesa Alkmaar i jego piłkarzy.
26niedziela, 08, październik 2023 18:33
Zbyszek
@Baron.
Masz oczywiście rację tyle tylko,że takie nagromadzenie błędów, nielogiczności czy wręcz głupoty nieczęsto zmienia się w koszmar. Potrzebny jest katalizator czyli coś co sprawia ,że następuje wybuch.

@ Senator.
Mioduski czegoś się panicznie boi i ja obawiam się najgorszego. Niestety nie mam znajomych w Holandii ,a nasi patopismacy są nieobiektywni i wydaje im się,że zakrzyczą rzeczywistość, więc nie wiem o co może chodzić. Może on tak profilaktycznie ,ale do tej pory to był raczej niespotykanie spokojny facet.
27niedziela, 08, październik 2023 19:34
Baron
"Mioduski czegoś się panicznie boi i ja obawiam się najgorszego."

A może po latach jak to on się musiał kajać, potraktował tą sytuację ambicjonalnie tym bardziej, że została tam naruszana jego nietykalność cielesna.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1