- Kategoria: Kalejdoskop futbolowy
- iocosus
Papierowy, młodzieżowy potencjał
Urlopy w lidze, znak – pora reprezentacyjna. A jak się kadra zbiera, wiadomo, w mediach afera. Już niektórzy się cieszyli, że będzie okazja do pozbycia się „bawarskiego fana” i „biletera”, a tu „z dużej chmury, mały deszcz”, pozostaje na piłce się skupić, wszak przecież nie tylko o jutrzejszy sparing idzie, ale dziś bardzo ważny mecz, kto wie, być może drogę do Rio zamyka, ale i otwiera?
Zatem w reprezentacyjnych tematach, na początek bieżące rozważania. Europejskie eliminacje U-21, z kwalifikacją do Rio, jawią się jako niezwykle trudna, wyboista ścieżka, na której potknąć jest się bardzo łatwo, szczęśliwców ze starej, poczciwej Europy będzie tylko trzech, ale skoro Białorusinom udało się dotrzeć do Londynu, czemu nam marzenia odbierać? Tym bardziej, że chwalony wszem i wobec trenerski prymus Dorna, zda się dysponować grupką, mhm, jak na polskie warunki w ostatnich latach dziwną.
Jeden fiołki ma w głowie, Jovetica zastąpić pewnie pragnie, gole i asysty z jednej letniej gry kontrolnej zelektryzowały i kibiców i dziennikarzy, drugi „czaruje w Sampdorii” – krzyczą włoskie media. W dwóch ostatnich meczach sparingowych drużyny z Genui strzelił pięć goli i zaliczył trzy asysty (http://www.pzpn.pl/index.php/Reprezentacje/Reprezentacje-mlodziezowe/Reprezentacja-U-21/Aktualnosci/Wszolek-podbija-Wlochy-Pokaze-ze-mam-charakter), trzeci zdaje się, że jest na dobrej drodze by zdystansować i wygryźć z klubowego składu Koseckiego – juniora i walczyć o Champions League, czwarty przez hiszpańską Marcę jest awizowany w pierwszym składzie w inauguracji Primera Division i to przeciwko Valencii (http://pilkanozna.pl/index.php/Wydarzenia/Ligi-zagraniczne-Hiszpania/339932-pawowski-pewniakiem-schuestera-na-inauguracje-rozgrywek.html). Piąty choć niedawno kontuzjowany, to przecież w Leverkusen wierzą, że pójdzie śladem Lewego, szóstego przyrównują do Stevena Gerrarda i choć stabilnością formy nie zachwyca, to być może gdy Ligę Mistrzów wywalczy, do HSV Hamburg trafi. Siódmy był kapitanem młodzieżowców bawarskiego hegemona, obecny Cottbus traktuje z pewnością jako etap przejściowy, ósmy walczy w klubie o pozycję na środku obrony z wyjadaczami pokroju Rzeźniczaka, Jodłowca, Astiza, dziewiąty, jego klub dołuje, ale jest uważany za przyszłość i nadzieję na ostoję i opokę defensywy pierwszej kadry. „Dziesiątka” – to największy nieobecny, ale dlatego, że otrzymał fornalikowe powołanie do jedynki, na sparing, absencja usprawiedliwiona, choć może nieco dziwna, jak „dziwna” jest przedstawiona grupka piłkarzy.
„Na papierze” wygląda to dziwnie obiecująco, Turcy na etapach młodzieżowych swą klasę często potwierdzają, teraz zweryfikują nasz potencjał. Czy okaże się tylko „papierowy”?
Kadra U-21 na mecz z Turcją:
Bramkarze
Filip Bednarek (FC Twente Enschede)
Michał Szromnik (Arka Gdynia)
Jakub Szumski (Piast Gliwice)
Obrońcy
Mateusz Cichocki (Legia Warszawa)
Rafał Janicki (Lechia Gdańsk)
Marcin Kamiński (Lech Poznań)
Julien Tadrowski (Górnik Łęczna)
Mateusz Lewandowski (Pogoń Szczecin)
Seweryn Michalski (KV Mechelen)
Adam Pazio (Lechia Gdańsk)
Pomocnicy
Michał Chrapek (Wisła Kraków)
Damian Dąbrowski (Cracovia)
Dominik Furman (Legia Warszawa)
Sebastian Mrowca (Energie Cottbus)
Bartłomiej Pawłowski (Malaga CF)
Rafał Wolski (AFC Fiorentina)
Paweł Wszołek (US Sampdoria Genua)
Michał Żyro (Legia Warszawa)
Napastnicy
Arkadiusz Milik (Bayer 04 Leverkusen)
Kacper Przybyłko (1. FC Koeln)


A z Turcją możemy mieć nie lada problemy, ale nawet gdyby, obnażyli „papierowość” podopiecznych Dorny, to i tak skoro dwudziestolatkowie, niektórzy niespełna, nie są pewniakami, a aspirantami do jedenastek Fiorentiny, Udinese, Sampdorii, Malagi, Leverkusen, Norymbergii być może za chwilę HSV, a obecnie Legii, to sytuację mamy ździebko dziwaczną w historii polskiej piłki.
Nie znaczy to, że z tej mąki będzie chleb, ale takich „płodów”, dorodnych żniw raczej dawno nie było, problem Dorny żeby z pieca nie wyszedł zakalec.
Dziś wieczór pierwsza poważna próba, a ryzyko zawodu, rozczarowania ogromne.
W moim odczuciu nazwiska większości piłkarzy z większości(!) kadr Under-21 dla przeciętnego Europejczyka będą albo nieznane, albo jedynie ledwo obijające się o uszy, obojętnie czy to Turcja czy inny kraj równym lub zbliżonym jej piłkarskim potencjałem, fakt są nacje trochę bardziej ‘medialne’, ale uwzględniając ten aspekt, między pozostałymi różnic w postrzeganiu młodych futbolistów wielkich nie będzie.
Ale to szczegół, natomiast jak widzę różnimy się kibicowskim nastawieniem.
Monrooe, gdyby w poprzednich latach, już w dwóch dekadach, w eliminacyjnych edycjach do Igrzysk, występowali piłkarze z takim natężeniem aspirujący do gry w poważnych, markowych klubach jak obecnie, to uważałbym podobnie jak Ty. I tak zbieraliśmy baty, constans, zatem czegoś pozytywnego spodziewać się by było irracjonalne. Ale w mijającym dwudziestoleciu tak nie było, to obecne pokolenie, pod względem natężenia tych „aspiracji” do występów w „klasowych firmach” pozytywnie się wyróżnia.
Dlatego jako kibic mam nieco rozbudzone nadzieje, wygrana by była ich małym potwierdzeniem, wtopa nieskrywanym drobnym rozczarowaniem, chociaż z nią się liczę, uwzględniam w kibicowskich kalkulacjach. Przecież te nasze wójcikowe orły przed Barceloną przerżnęły z Danią 5:0, a czy obecne pisklaki są na miarę tych z 1992 roku, to się dopiero w przyszłości okaże.
Zatem, oby iocosus się nie rozczarował, a Monrooe pozytywnie zaskoczył, a Zbyszek żeby miał satysfakcję!
jak zwał tak zwał, poszczególnych piłkarzy z holenderskiej U 21 chyba szwed nawet więcej niż średnio interesujący się piłką też nie ogarnia. Dla nas na papierze rzeczywiście wyglądają całkiem całkiem za parę minut się okaże czy to tylko papierowe tygrysy czy może coś więcej.
- "Szkoda, że Żyro takich dośrodkowań nie rzuca w Legii.
A dlaczego nie rzuca, jak rzuca? Ileż to już miałby asyst gdyby nie fatalna skuteczność Radovicia w Szczecinie, napastników w Chorzowie? Poza tym chłopak właśnie prowadzi w klasyfikacji Canal+, kluczowych podań, prowadzących do bramki (ma ich pięć), to mało? Moim zdaniem absolutnie nie, szczególnie jeśli weźmiemy
pod uwagę jego pracę w defensywie, chyba najlepszą z naszych skrzydłowych. Z przyjemnością patrzę na jego grę.
Najbardziej martwi mnie to że w takim meczu nie wystapił Rafał Wolski od którego jeszcze niedawno rozpoczynałoby się ustalanie skłądu młodzieżowej reprezentacji. Oznaczo to chyba jednak że dyspozycja którą zaprezentował Rafał na treningach była delikatnie mówiąc daleka od optymalnej. To także kazałoby się zastanowić nad działaniami polegającymi na szybkiej wyprzedaży młodego narybku, niestety na to nie mamy kompletnie wpływu.
Dośrodkowanie Żyro palce lizać, jednak z tą gra w obronie bym nie przesadzał. kilka razy Kamiński schodząc na asekurację do Lewandowskiego dośc ostro przywracał do pionu Zyro. Pominę nawet głupie zagranie w polu karnym po strzale na bramkę, tuż przy linii końcowej, które zapachniało jedenastką.
Żeby nie było marudzenia to wynik zdecydowanie osładza naszą rzeczywistość a kontra przy trzeciej bramce spokojnie może być pokazywana na odprawach i szkoleniach w największych klubach świata.
A pamiętasz jak tutaj była dyskusja na temat sensowności transferu Wolskiego? Niestety, znowu wyszło na nasze, krytyków tej decyzji. Z Pawłowskim będzie to samo, pogra parę meczów, zerwie jakiś mięsień, bo to przecież norma przy takich obciążeniach i skończy się bajka o zachodzie. Ależ ci piłkarze są durni...
„porażki nie przyjmę z jak to napisał iocosus ogromnym rozczarowaniem”
Otóż cytaty z iocosusa brzmią:
„Dziś wieczór pierwsza poważna próba, a RYZYKO zawodu, rozczarowania ogromne.”
„jako kibic mam nieco rozbudzone nadzieje, wygrana by była ich małym potwierdzeniem, wtopa nieskrywanym DROBNYM rozczarowaniem”
Dziwią mnie bardzo zatem słowa Monrooe. Złośliwości sobie odpuszczę.
Meczyk dla mnie potwierdził, że ryzyko istniało ogromne, że indywidualności posiadamy, są w stanie zapewnić wygraną, również w oparciu o kolektywne zagrania, czy mamy drużynę kompletną na miarę awansów? Zwycięzców się nie sądzi, zatem ostatnie pytanie pozostawię bez odpowiedzi.
Sytuacją z Wolskim jestem zasmucony, o ile jestem w stanie sobie wytłumaczyć, że w wyjściowym składzie w trójce ofensywnych pomocników Dorna postawił na szybszych piłkarzy, to brak Rafała w drugiej połowie jest wręcz dla mnie przygnębiający.
Do przetrzymania piłki, uspokojenia środka pola, obsłużenia dokładnym podaniem partnerów, wydawało się, że jest kandydatem idealnym, skoro trener nie ma do niego zaufania w takim momencie, to ... żal tyłek ściska, szkoda pisać.
@ CTP
Jak rozwinie się sytuacja z Pawłowskim bym nie przesądzał, podobno wpierw Schuster traktował go jako podrzucone mu kukułcze jajo, a później się przekonał co do przydatności. Jestem ciekaw co z tego wyniknie?
Gdyby nie grał i stanął w rozwoju, ponowny żal.
Problem z tymi naszymi młodymi gwiazdeczkami jest taki, że są ściągani do zachodnich klubów głównie po to, aby wzmóc konkurencję w zespole. O, mniej więcej po to do nas ściągnięto Brzyskiego, żeby Wawrzyniak wziął się w końcu do roboty. Jeśli ściągnięcie Wolskiego zmobilizowało Aquilaniego, to ten transfer Włochom już się opłacił. Poza tym, piłkarze zderzają się z pewnymi układami w szatni i nawet, jeśli są dobrzy, to ciężko im cokolwiek wywalczyć, no bo przecież przychodzą znikąd. Po paru miesiącach zazwyczaj odpuszczają, sny o potędze się kończą i kółko się zamyka. Wydaje mi się, że Wolski traktowany byłby zupełnie inaczej, gdyby najpierw coś z tą Legią osiągnął.
Ale to my wiemy jak traktowany jest Wolski? Nie bardzo tez rozumiem skąd to larum w tej chwili. Serie A startuje za dwa tygodnie (półtora), czy aby nie może być tak, że po ciężkich treningach Wolak po prostu nie ma jeszcze odpowiedniej świeżości? Trener Dorna nastawił swoich chłopaków na szybkie kontry, nic więc dziwnego, że wybrał Wszołka, Pawłowskiego i Żyrę. W drugiej połowie potrzebując wzmocnienia postawił na bardziej defensywnego pomocnika, jakim jest Dąbrowski z Cracovii, skąd więc aż taki lament? Rany, wstrzymajmy się trochę, a przynajmniej ograniczmy wyobraźnię.
To nie jest żaden lament, tylko suche stwierdzenie faktu. Zresztą sam Wolski w wywiadzie dla PS potwierdza, że ma niewielkie szanse na grę. Chłopak, niestety, uległ swoim rodzicom, którzy połakomili się na kasę i teraz głównie im powinien "podziękować" za swoją sytuację. Nie pierwszy i nie ostatni grajek, któremu chciwi starzy zmarnowali przyszłość. Pół roku nie grał w piłkę i nawet chętnych na wypożyczenie nie widać, bo każdy widzi, że będzie musiał następne pół roku dochodzić do siebie. My też przecież testowaliśmy świetnego doświadczonego obrońcę z bogatą przeszłością ale na koniec trener stwierdził, że nie opłaca się skórka za wyprawkę.
Natomiast faktycznie nie ma raczej dużych szans na grę (w ogóle nie zgłoszono go przykładowo do Ligi Europy). Fiorentina ma obecnie dość wysokie cele, w których niekoniecznie mieści się ogrywanie może i rokujących, ale wymagających dużo czasu i cierpliwości piłkarzy.
Zaraz, zaraz, fakty jak na razie są takie, że Wolski jest zdrowy, gotowy do walki o skład. Niestety jak na razie tą walkę przegrywa, ale czy to cokolwiek znaczy? Poza tym, że w klubie ma bardzo wymagających rywali? Nie wydaje mi się, podobnie jak nie wydaje mi się aby miał jakiekolwiek problemy z ewentualnym wyporządnieniem. Wydaje mi się natomiast, że jeśli ktokolwiek sądził, że po tym półrocznym okresie rehabilitacji Wolak wywalczy miejsce w wyjściowej jedenastce Fiołków, to albo nie zna realiów tego klubu, albo warto rzucić Urbanowym - "może wody?" Moim zdaniem ten rok powinien być kluczowy, niezależnie od tego czy Rafał będzie grał we Fiorentinie czy na wypożyczeniu.
To przykra konstatacja na dziś w połowie sierpnia, wzruszać ramionami i twierdzić, że wszystko jest ok. i prawidłowo przebiega, sorki nie potrafię. Owszem w cierpliwość należy się uzbroić i jeszcze niczego nie przesądzać, ale nikt mi nie wmówi, że brak Wolskiego na placu w młodzieżówce jest neutralnym, nic nie znaczącym sygnałem.
Natomiast pocieszać się można nadzieją na powtórkę z historii, w 2011 wiosną Rafał zadebiutował w lidze, ale już latem na obozach i u progu sezonu dołował z formą, narzekał na niego i Skorża i Banasik, a później jesienią chłopak odpalił i to tak, że BVB za kilka miesięcy była w stanie za niego wyłożyć pięć baniek i nie przypuszczam, ze tylko na zasadzie zdopingowania własnych piłkarzy zwiększoną rywalizacją.
„Według portalu calciomercato.com, Polakiem interesują się dwa inne kluby. 20-latek miałby dołączyć na zasadzie rocznego wypożyczenia do Cagliari Calcio albo beniaminka US Sassuolo. Do końca sierpnia transakcja ma zostać sfinalizowana. Jest to o tyle prawdopodobne, że trener Vincenzo Montella nie widzi dla polskiego pomocnika miejsca w drużynie. W ostatnim sparingu z Gaziantepsporem Gaziantep nie wpuścił go choćby na minutę.” (eurosport.onet.pl)
- "ale nikt mi nie wmówi, że brak Wolskiego na placu w młodzieżówce jest neutralnym, nic nie znaczącym sygnałem. "
Wmawiać nie zamierzam, niech każdy wyciąga swoje winsoki, jednak daleki jestem od bicia na alarm. Mecz w założeniach mieliśmy grać kontrą (co też w pełni nam się udało), nie dziwi więc, że pierwszym wyborem były "pędziwiatry" - Żyro, Pawłowski i Wszołek. Po meczu już wiemy, że całkowicie słusznie. W trakcie spotkania wchodzi zawodnik do środka pola, o inklinacjach defensywnych i silny napastnik mający przede wszystkim przeszkadzać obrońcom wyprowadzać piłkę. Manewr już przez trenera Dornę prezentowany. Jasne, mógł wejść Wolski i piłkę przetrzymywać, ale trener wybrał inną opcję, bo taj piłki to my za wiele nie mieliśmy. Lepiej było po prostu przeszkadzać, czy Rafał by się do tego nadał? Wątpliwe. Nie widzę sensu w tym, aby roztrząsać dlaczego Wolaka nie było na murawie.
Dlatego spokojnie moim zdaniem, to nie jajko, jeśli chce coś znaczyć w europejskim futbolu musi dawać siebie w takich chwilach radę. Ma umiejętności, ma ponoć charakter, niech walczy, ma co najmniej sezon. później przyjdzie
czas na oceny. Płacze w tej chwili nic nie zmienią, na pewno nie pomogą, choć zaszkodzić też nie powinny.
Na analizę futbolowej drogi Rafała Wolskiego, dokonanych wyborów, z pewnością jest za wcześnie i tu jeszcze każdy scenariusz jest możliwy, nic nie jest przesądzone.
Dla Wolaka najważniejsza jest gra, jeżeli będzie ku temu miał możliwości na odpowiednim poziomie – no problem, dzisiejsze obawy staną się maleńkim nieznaczącym epizodem.
W tej chwili, w tym momencie, Rafał Wolski, jeden z największych polskich piłkarskich talentów ostatnich lat nie łapie się do kadry meczowej i w klubie i w młodzieżowej reprezentacji. To sygnał niepokojący, ale tylko sygnał, u niektórych wzbudza obawy, inni mają prawo to ignorować, tylko nie na zasadzie czynienia z „obaw” jakichś przedstawionych ostatecznych wniosków, płaczu, lamentu, diabli wiedzą czego jeszcze, jakiego katharsis, bo czegoś takiego nie ma, przynajmniej w moim odczuciu.
Jeżeli negatywnych sygnałów nazbiera się więcej, oby nie, staną się jakimś continuum, oby nie, obawy przeobrażą się w wniosek o zastopowanym rozwoju kariery, oby nie, wówczas zamiast „lamentu” nastanie czas rzeczowego zastanowienia się, co, jak i dlaczego?
Przepraszam, ale też nie widzę jakiegokolwiek najmniejszego choćby powodu, żeby Monrooe mnie wyznaczał tematy moich piłkarskich zainteresowań.
Jeżeli w tym się zgodzimy to osiągnęliśmy consensus!
przy każdej wzmiance o siedzącym na ławce Wolaku, proszę bardzo, wolna wola, jak to pięknie ująłeś.
Monrooe, swój pogląd wyraziłem, przyjąłem Twoje stanowisko do wiadomości, chyba pora zakończyć dyskusję, żeby się nie powtarzać i nie smęcić.