- Kategoria: Kalejdoskop futbolowy
- Senator
Lektura obowiązkowa i... nie
Zastanawiałem się czy pisać na temat książki Raymonda Domenecha "Straszliwie sam", wszak jestem pewnie jednym z ostatnich, który sięgnął po tą lekturę. Postanowiłem jednak podzielić się z czytelnikami c-L moimi odczuciami i polecić ją tym, którzy jeszcze po ten tytuł nie sięgali. Zaryzykuję stwierdzenie, że jest to lektura obowiązkowa dla tych wszystkich, dla których futbol to pasja życia.
Nie znajdziemy w tej książce opisów ustawień taktycznych, analiz dlaczego jeden system jest lepszy od innego i tym podobnych teoretycznych rozważań. Znajdziemy coś znacznie cenniejszego, a mianowicie dowiemy się, co jest najważniejsze, aby drużyna miała szansę na sukces. Poznamy pracę selekcjonera od podszewki, zrozumiemy, z jakimi problemami musi się zmagać na co dzień, jakie rozterki musi w swym pomyśle na drużynę rozstrzygać. Poznacie również trenera reprezentacji Francji w latach 2004-2010.
Raymond Domenech dużo pisze o sobie, wyjaśnia, jakim jest człowiekiem , jakie błędy popełnił, co sądzi o dziennikarzach sportowych i ich roli w budowaniu atmosfery wokół reprezentacji. Sześć lat pracy z reprezentacją to długi czas, w którym Domenech musiał dokonać zmiany pokoleniowej, ten temat to zresztą pasjonujący wątek tej książki. Reprezentacja kraju nad Sekwaną to wielkie nazwiska, różne charaktery. Autor nie owija w bawełnę, nie podlizuje się wielkim piłkarzom, a zgodnie ze swoim sumieniem pisze o nich, ich postawie na boisku i w życiu. Ich kaprysy, mniemanie o sobie, czy w końcu stosunki między zawodnikami Domenech charakteryzuje mocno i dosadnie, aż chciałoby się napisać nie pi... się z największymi. Powtórzę więc zdanie z początku, interesujesz się piłką nożną, jest to Twój sposób na życie? Musisz tą książkę przeczytać dla siebie, swojej wiedzy na temat futbolu.
Druga książka, o której tu wspomnę to debiut literacki znanego dziennikarza prasowego, a ostatnio i telewizyjnego Przemysława Rudzkiego. Lubię pana redaktora choćby dlatego ,że w studio Canal + jest zawsze pogodny, uśmiechnięty emanuje z niego radość życia. „Gracz” to kryminał więc ten kto lubi (a kto nie lubi?
) ten gatunek literacki, śmiało może zabrać książkę w podróż. Trzeba przyznać, że fabułę pan Przemek zbudował sprawnie, książkę się czyta. Owszem, kiedy na stronach pojawi się Hanna Bent to szybko się domyślimy kto to, choć autor uraczy nas jeszcze jedną niespodzianką dotyczącą tej pięknej dziewczyny, której już tak prosto nie odgadniemy.
Dlaczego w ogóle piszę o tej książce na c-L, stronie poświęconej właściwie tylko piłce nożnej. Sprawa jest banalnie oczywista, " Gracz" toczy się w środowisku piłkarskim. W osobie Alexa Wolfa szybko odnajdziecie byłego właściciela Polonii Warszawa, pana Wojciechowskiego, co do innych postaci też jest spora szansa na to, że są to znane osoby z naszej piłkarskiej rzeczywistości. Ogólnie jednak świat piłki jest w mojej ocenie mocno przerysowany, fikcja przeważa w stopniu dla mnie nie do zaakceptowania. Inną sprawą jest, że jeśli przyjąć za prawdę to co o tym świecie pisze Rudzki w swojej książce, trzeba by uznać takich jak ja pasjonatów futbolu, dozgonnych kibiców jednej drużyny, za ludzi chorych na głowę i jest to najdelikatniejsze określenie.
Podsumowując, jedziecie w podróż, weźcie "Gracza", czas nie będzie się dłużył. Chcecie na chwilę się oderwać od udręk życia i codziennych kłopotów, sięgnijcie po tą dobrze czytającą się książkę - acz do lektur obowiązkowych zaliczyć jej nie można.
Krzysztof Kaliszewski - "Senator"


http://www.youtube.com/watch?v=9LVOsjeB9LQ
„Gra. Dobrze, że użyłeś tego słowa. Każdy z nas to gracz – oni, piłkarze i my biznesmeni, topiący swoje pieniądze w ich porażkach. Dziennikarze, którzy lansują swoich kolegów i przekreślają tych, z którymi jest im nie po drodze ...”
Jedną z większych zalet książki jest opis redakcji sportowej, której funkcjonowanie autor przecież zna z autopsji.
http://www.youtube.com/watch?v=mWZ2seoEk1k