A+ A A-

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (33082)
33052środa, 13, maja 2020 16:16
Zbyszek
Już wiemy. Postanowiono rozegrać rozegrać wszystkie kolejki czyli 4 mecze sezonu zasadniczego oraz 7 kolejek dogrywkowych,a także mecze Pucharu Polski.
Natomiast rząd odmraża kolejne dziedziny gospodarki i życia społecznego.Oby tak dalej. Ludzie rozumni i rozsądni górą!.
Ta władza kierująca się bolszewicką logiką to nie moja bajka. Ale tym razem zasługuje na ciepłe słowa.Nie spodziewałem się,że wezmą pod uwagę opinie poważnych autorytetów,a przede wszystkim,że zaufają Polakom. Jako naród ciężko doświadczony dziejowo jesteśmy zaradni, samodzielni i przedsiębiorczy. W obecnej sytuacji wystarczy wskazać wymogi sanitarne a resztę przedsiębiorcy zorganizują jak należy.
A krytyków wznowienia rozgrywek chciałbym zapytać :jak lepiej widzieliby dojście do nich niż to wskazane przez medyków sportowych?.
@A-c10.
Rozumiem ,że powtarzasz za fenomenalnym aktorem Janem Kurnakowiczem słowa z filmu "Zakazane piosenki ""Ja się nie boję , ja jestem tylko ostrożny". Tylko pamiętasz chyba,że grany przez niego muzyk Cieślak , gdy przyszedł czas próby ruszył do boju na miarę swej misji. Chyba już pora zrozumieć na czym polega rozsądek i mądrość.
@ZgredMaruda.
Z Tobą nie da się dyskutować. Przyjmij dobrą radę : zanim zaczniesz pisać to pomyśl o czym chcesz pisać. Jak w szkole, najpierw wstęp, potem rozwinięcie i na koniec zakończenie. I staraj się pisać w sposób zrozumiały dla odbiorcy, bo piszesz niechlujnie,mętnie i insynuacyjnie. Stać Cię na lepiej.
33051środa, 13, maja 2020 08:36
Zgred Maruda
@kibic60

Dlatego warto się przyglądać co tam nasi zachodni sąsiedzi wymyślą.
Wszak kilka rzeczy robią lepiej...choćby samochody, a już z całą pewnością te
elektryczne...
33050środa, 13, maja 2020 08:15
kibic60
@ Senator

"A ja właśnie tego oczekuję przed wznowieniem rozgrywek.
Konkretny plan na który większość ( demokracja ponoć jeszcze jest)
się zgadza i w razie jak po drodze się gdzieś rypnie to wiemy co i jak"

Wychodzi na to, że za zachodnią granicą czytają C-Lkę Very Happy

"Długo oczekiwany powrót Bundesligi ma nastąpić w najbliższą sobotę. Kilka dni temu zezwolił na to niemiecki rząd z kanclerz Angelą Merkel na czele. Teraz jednak DFL szykuje plan awaryjny.

Niemiecka liga będzie chciała w czwartek ustalić zasady odnośnie spadków i wyłonienia mistrza, jeśli sezonu nie uda się dokończyć. Taki scenariusz byłby możliwy jednak tylko w przypadku, jeśli sytuacja się pogorszy, a kolejni piłkarze będą zarażać się koronawirusem"

https://sport.onet.pl/pilka-nozna/liga-niemiecka/bundesliga-plan-awaryjny-na-wypadek-zakonczenia-sezonu/frdnm4p
33049środa, 13, maja 2020 04:07
a-c10
@ Senator, Zgred:

Jeszcze jedno: ja rozumiem, że generalnie to nic by nigdy w życiu nie było zrobione, gdyby nie ostatnia chwilaWink Coś mi jednak chodzi po głowie, że poważni ludzie nie powinni zostawiać poważnych spraw na za pięć dwunasta. W grę wchodzi, no cóż, poważny hajs, przypuszczalnie w kilku przypadkach bez żadnej przesady stanowiący o być albo nie być konkretnego klubu. Ostatnia transza z tv za ten sezon to jedno. A co z sezonem następnym? Co z degradacją? Co z pucharami? Już nawet nie w sensie czysto sportowym, a właśnie finansowym.

Dziś co do zasady podobno wszyscy chcą grać. Ale czy będą nadal chcieli, gdy okaże się, że w razie kolejnego zawieszenia tę nową - ale niepełną! - tabelę uznajemy za końcową, ze wszystkimi tego faktu konsekwencjami? Czy nadal będą się cieszyć na możliwość gry, gdyby wyszło na to, że - o, w mordę...! - jednak nie wyszło, wirus nie chce słuchać profesorów i nadal się szerzy? A jak umocować prawnie proponowane przez Senatora głosowanie? Jak sprawić, żeby w razie Niemca jakiś klub, który - mniej, lub bardziej zasadnie - poczuje się skrzywdzony, nie rzucił "wsadźcie se w dupę tę waszą demokrację!" i nie poszedł do sądu? Na gębę, znaczy, tego, słowo honoru? To się może nie udać. Podobnie nie uda się raczej uznać za wiążącą opinii Zbyszka, że "Canal musi zapłacić, bo dostał kasę od abonentów!". A w każdym razie mam silne obawy, że C+ wcale nie musi być skłonny do zaakceptowania tej argumentacji Smile

To są naprawdę grube sprawy, a rozbieżności mogą się okazać - i pewnie się okażą - gigantyczne. Tego typu tematów nie da się zamknąć podczas półtoragodzinnej pogadanki na Zoomie. Najprawdopodobniej potrzebne by były długie i - znów - poważne negocjacje. A ponieważ się one nie toczą, to wiele wskazuje na to, że za kilka tygodni będziemy mieli pożar w burdelu. Znowu. Nie ma co, dynamika, ruch, zmiana jak w pysk uderzył ;]
33048środa, 13, maja 2020 01:20
a-c10
@ Zbyszek:

Nie no, teraz to już, przyznam szczerze, oczy mi się zrobiły jak okrągła wieża w Kopenhadze. Od kiedyż to, przepraszam najmocniej, zdrowy rozsądek tożsamy jest z czarnowidztwem?

Wiesz co? Przypomniała mi się taka zabawna historia. Otóż ładnych parę lat temu jeden znajomy robił poważny remont, skutkiem ubocznym którego była wielka góra piachu w obejściu. No i któregoś dnia zauważył, że jego córka siedzi gdzieś w kącie i pochlipuje. Okazało się, że zgubiła gdzieś przepiękny komunijny łańcuszek, jaki dostała w prezencie od babci. Bawiła się gdzieś na podwórku, łańcuszek najpierw był, potem zniknął, no i buuu, buuu, tatusiu, pomóż! Znajomy zaczął uważnie przeczesywać podwórze. Będzie z piętnaście arów lekko licząc. Nie znalazłszy łańcuszka, złapał za łopatę i - człowiek czynu! - jął przekopywać górę piachu. Naharował się jak durny. Nabawił zakwasów na bickach i odcisków na dłoniach. Naraził się szefowi (bo miał w tym czasie robić coś do pracy) i małżonce (a potem jechać po zakupy). Łańcuszka, rzecz jasna, i tak nie odnalazł.

A gdy rzeczona małżonka wróciła z roboty i zwiedziała się o tragedii, westchnęła głęboko, siadła na kanapie i zaczęła spokojnie, rzeczowo analizować rutyny córki oraz odstępstwa od nich tamtego konkretnego dnia. Po jakimś kwadransie, góra dwudziestu minutach poszła do łazienki i przyniosła z niej łańcuszek, który jak gdyby nigdy nic leżał sobie pod umywalką.

Lubię ich oboje (a w zasadzie wszystkich troje). Niemniej, nie mam cienia wątpliwości z kogo w tej konkretnej sytuacji wolałbym brać przykład.

Karawana pojedzie dalej? Ależ tak, najprawdopodobniej właśnie tak będzie. Oby. Pandemia kiedyś się skończy. Życie - także to piłkarskie - potoczy się na nowo. W dużej mierze od nas zależy, czy będziemy w tym życiu choć troszeczkę uczestniczyć, czy - tak jak do tej pory - tylko spoglądać przez szybkę. Powtórzę: dostaliśmy od losu szansę na poukładanie pewnych spraw. Przymusową przerwę, którą moglibyśmy wykorzystać na to, by wreszcie naszą piłką przestał rządzić jakośtobędzizm.

Bo to właśnie jakośtobędzizm - a nie żaden tam koronawirus - zaprowadził nas tu, gdzie obecnie jesteśmy: do ciemnej dupy. Trzydziestoośmiomilionowa nacja, gdzie futbol jest sportem nr 1 (i to mimo pięknych sukcesów reprezentantów innych dyscyplin), nie potrafi sobie zorganizować sensownej ligi. Ekstraklasa zajmuje "zaszczytne" miejsce w czwartej dziesiątce rankingu UEFA'y. W Europie trzęsiemy portami już nie tylko przed średniakami, ale przed każdym, kto tylko się napatoczy. Zamiast emocjonować się wydarzeniami boiskowymi, roztrząsamy gorączkowo czy ten klub zbankrutuje już teraz, czy dopiero za miesiąc; czy tamtemu uda się jakoś uciec spod komorniczego topora; czy - a w zasadzie kiedy - stadionowa bandyterka znowu odwali jakiś numer; czy to; czy tamto; czy siamto. No bingo.

Twoja recepta na to wszystko? Jeszcze więcej jakośtobędzizmu. No nie, wybacz, ale naprawdę nie jestem zainteresowany. Bo widzisz, pytałeś dla kogo to wszystko. No właśnie. Otóż ja, jak być może kojarzysz, nigdy nie byłem zwolennikiem czepiania się uposażeń futbolistów. Było nie było, kontrakt piłkarza z klubem to umowa dwustronna. A jakoś nie zdarzyło mi się słyszeć, aby ten czy ów zawodnik wparował do gabinetu prezesa, przystawił mu - rękoma własnymi, lub agenta - lufę do skroni i wymusił podpis. Pretensje zatem można mieć ewentualnie do prezesów.

Niemniej jednak, żebym był jakoś żywotnej tymi uposażeniami zainteresowany, to tez nie powiem. Przede wszystkim obchodzi mnie moja własna korzyść jako kibica. A tej we wznowieniu rozgrywek metodą "na rympał" (jak to ładnie określił Zgred) nijak nie dostrzegam.

Aha, jeszcze jedno: w Anglii chcą grać, podobnie w Austrii, na Węgrzech, gdzie tam jeszcze. No tak, być może. A w Belgii, Francji i Holandii nie chcą. Banda niepokornych malkontentów, perhaps? Wink A może jednak warto by zwrócić uwagę na to, że jednak w każdym kraju panują ociupinkę inne uwarunkowania i to, co zadziała w Londynie, Liverpoolu i Manchesterze niekoniecznie musi się sprawdzić w Warszawie, Krakowie i Łodzi?

Choć w zasadzie to nawet by może i mogło. Wypadałoby jednak zauważyć, że kluby Premier League toczą bardzo intensywne dyskusje, odpowiadając m.in. na podnoszone przeze mnie kwestie. I jakoś, kurczę, nie wystarcza im stwierdzenie "jesteśmy doskonale przygotowani, bo zrobiliśmy testy!". Cóż, może mają mniej wybitnych epidemiologów Wink
33047środa, 13, maja 2020 00:47
Zgred Maruda
@Senator

A pewnie, że pewnie!
Zatem czekamy na telekonferencję pod auspicjami PZPN I ESY...podczas której wszyscy zainteresowani przedstawią nam pełen plan działania.
..."Poważni ludzie w takiej sytuacji itd" - Masz rację poważni ludzie.
Zostało jeszcze chwil parę, może się doczekamy...
33046wtorek, 12, maja 2020 20:40
Senator
@Zgred Maruda
Poważni ludzie w takiej sytuacji spotykają się ( konferencja wideo) i ustalają kwestie zasadnicze. Wiadomo 16 takich samych zdań nie będzie bo i interesy różne, stąd pomysł głosowania. Przechodzi ? Obowiazuje itp itd. Naprawdę pewne sprawy trzeba rozstrzygnąć przed startem aby później w razie wtopy nie nastąpił jeszcze większy burdel. Nie wyobrażam sobie puszczenia restartu na żywioł.
33045wtorek, 12, maja 2020 20:14
Zgred Maruda
@Senator

Ale tego nie będzie -jakby to przedstawić realnie...(?) Ponieważ każdy z tzw. "elementów układanki" nie przedstawi swojego patrzenia na system. Może nie do końca, pewnie są istotne przemyślenia, jakieś definicje pytań...Ale - Występuje ogólne napięcie, czekanie na wynik ustaleń czynników wiodących, te z kolei musząc "coś" zrobić - więc zapodadzą...Start.

To też jest zasadnicze pytanie, czy kluby przed wznowieniem rozgrywek posiadają wiedzę...
A - kto to wie(?) Komu przedstawiono realne rozwiązania(?) Moim skromnym zdaniem poważnie idziemy na "rympał" - na chybił trafił...Nie ma innych danych!
33044wtorek, 12, maja 2020 19:27
Senator
@Zgred Maruda
Moim zdaniem nie mają żadnej "mapy drogowej" rozpisanej na konkretne sytuacje, zakładającej konkretne posunięcia w razie wystąpienia tym bardziej konkretnych ewentualnych zagrożeń
A ja właśnie tego oczekuję przed wznowieniem rozgrywek.
Konkretny plan na który większość ( demokracja ponoć jeszcze jest)
się zgadza i w razie jak po drodze się gdzieś rypnie to wiemy co i jak.
Jeśli takiej mapy jak piszesz nie ma to bardzo źle a nawet bez sensu.
33043wtorek, 12, maja 2020 19:02
Zgred Maruda
@Zbyszek
...".W życiu tak bywa,że głupców jest więcej niż mądrzejszych. "
To prawda - jak i to, że mądrych starców jest mniej.

Trzymasz tu ze swoim Synowcem stronę, ona się lepi ( słabo) ale się jeszcze lepi, a Ty wgniatasz na siłę ludziom, którzy jeszcze tu istnieją swoimi chęciami, sympatiami czy zwykłą pamięcią...Napierdzielasz przekładnie myślenia omijając inne myślenie, sugestie, czy zwyczajne inne podejście do faktów. Pytanie zasadnicze brzmi -(?) Kto Ci dał takie berło? Kto Ci dał takie wreszcie prawo?

..." I dziwę się Tobie,że wypominasz mi .iż boiskowego bandziora nie brałem w obronę ."
Bardzo przepraszam, ale pomyliły się panu konta lub inne przeglądarki lub ma pan zmiany mózgowe. Nic z tej teorii nie miało miejsca w rozmowie. Proszę się zastanowić? Może pan pisze z innymi...co to jest ?
a to :
..."Bo dla mnie życie i zdrowie to nie puste hasełka, to nie frazesy,ale stawianie zawsze po stronie pokrzywdzonego i elementarnej sprawiedliwości,że zło musi być ukarane.Myślałem,że obrońcy Kante zamknęli buzie i schowali się ze wstydu do nory kiedy okazało się,że zawodnik którego brutalnie sfaulował doznał takiego urazu,że pewno do końca roku grał nie będzie. Więc niech może obrońcy bandytów nie biorą się za umoralnianie innych."
Ten cytat zostawię bez komentarza, w istocie rozmowy...
Dalej zacytuje:
..."Co do zaś prawa to sam zacząłeś dyskusję nie mając pojęcia na czym odpowiedzialność karna i cywilna polega, jakie są jej zasady. Użyłeś prawnego argumentu w istocie w obronie konieczności wznowienia rozgrywek.Trzeba wiedzieć o czym się pisze."

ciągle piszę, że nie wierzę, że neguję, że się boję o bałaganiarstwo polski wolskiej....(?)

"Zaś ta pogarda dla pieniądza przypomina mi czasy słusznie minione. Ja nie widzę nic złego w tym,że ludzie chcą zarabiać pieniądze. Wolę to niż czekanie,na jałmużnę ." ...

No cóż panu za bardzo przypominają się czasy minione, zakładając liczby chyba przemyci się nawet Bierut...Nie to, żebym się czepiał, ale, musiało to zostawić ślad...chyba.
Proszę nie traktować wszystkich ludzi swoim wyznaniem, niech pan pisze swoją dozgonną historię po swojemu, do mojej - mając ogromną prośbę - proszę się nie wtrącać!
Bardzo przepraszam za szczerość, życie!
33042wtorek, 12, maja 2020 16:47
Zbyszek
@Zgred.Maruda.
To się broń.Tylko innych nie zarażaj swoim strachem,bo z koronawirusem sami sobie, bez Ciebie poradzą.W życiu tak bywa,że głupców jest więcej niż mądrzejszych. Więc mnie w tłumie raczej nie wypatruj. I dziwę się Tobie,że wypominasz mi .iż boiskowego bandziora nie brałem w obronę . Bo dla mnie życie i zdrowie to nie puste hasełka, to nie frazesy,ale stawianie zawsze po stronie pokrzywdzonego i elementarnej sprawiedliwości,że zło musi być ukarane.Myślałem,że obrońcy Kante zamknęli buzie i schowali się ze wstydu do nory kiedy okazało się,że zawodnik którego brutalnie sfaulował doznał takiego urazu,że pewno do końca roku grał nie będzie. Więc niech może obrońcy bandytów nie biorą się za umoralnianie innych.
Co do zaś prawa to sam zacząłeś dyskusję nie mając pojęcia na czym odpowiedzialność karna i cywilna polega, jakie są jej zasady. Użyłeś prawnego argumentu w istocie w obronie konieczności wznowienia rozgrywek.Trzeba wiedzieć o czym się pisze.
Zaś ta pogarda dla pieniądza przypomina mi czasy słusznie minione. Ja nie widzę nic złego w tym,że ludzie chcą zarabiać pięniądze.Wolę to niż czekanie,na jałmużnę .
Karwana jedzie dalej. Piłkarze rozjechali się po ośrodkach treningowych, odżyli, pracują na całego, cieszą się,że za dwa tygodnie wyjdą na boiska. To jest prawda o tym co się naprawdę w życiu dzieje, czego ludzie naprawdę chcą,a nie powtarzanie tych medialnych bzdur , karmienie się strachem i napędzanie w sobie frustracji oraz agresji.
A za życzenia zdrowia dziękuję i Tobie jego akuratnie życzę..
P.S. Canal + nie ma nic z tego czy rozgrywki się toczą czy nie. On swoje wziął , bo abonenci płacą abonament co najmniej na rok z góry. Więc twierdzenie,że te rozgrywki to jakiś mityczny zarobek dla tej stacji to jakaś insynuacyjna bzdura.
33041wtorek, 12, maja 2020 15:51
Zgred Maruda
@Zbyszek

Ty Gość leżący przed chwilą ( Twoje dane w końcu) serwujesz greps o tym co może się udać w chwili kiedy może się nie udać? Poważnie? Nie wiem, z jakiej przyczyny Twoje życie pulsowało w krytycznym momencie na tzw. 50/50...Szczerze wnikać nie chcę, zaznaczyłeś genialność Banacha i ok!
Zdrowia Ci życzę, szczerością swoją niezmienną.
Mam prośbę w dużej mierze serdeczną - przestań nas traktować jak Twoich uczniaków. Szanując Twój styl przeżycia życia, przestań ten pewnie ceniony żelaznymi regułami kanon wszystkiego - wtłaczać w ludzi, którzy z Tobą piszą. Nie ta droga i nie ten sens.
Ludzie z jaskiń wyszli nie po zarobek z Canalu+ , mieli ciut ważniejsze zadania przed sobą ( chyba )...

nie jestem prawnikiem, dlatego cytowane przez Ciebie paragrafy zupełnie do mnie nie trafiają. Mówiąc zupełnie szczerze - mam je gdzieś! Tak - dokładnie Tak! Kiedyś "cała polska widziała" - teraz w/g Ciebie świetnie przygotowana ekipa ma wszystko pod kontrolą. Niech Ma! Zobaczymy!

..."Oczywiście ja jestem w gorszej sytuacji , bo ci co widzą wszystko na czarno jak coś się stanie nie tak, staną podparci pod boki i zakrzykną : a nie mówiłem"
Oczywiście i to z pełną premedytacją, pewnie nie pod boki, bo to żaden asumpt, ale jednak.
Cytując tu pewne prawne rozwiązania mogą stać się rzeczywistym prawem - kiedy zaczną być stosowane, czyli respektowane. Pewnie setki tysięcy mocnych prawników na całym Świecie właśnie pracuje nad możliwościami dodatkowych sytuacji wynikających z ....No właśnie(?) Z czego? Aha - z Historii - bo ludzie odwagą wyszli z jaskiń ...
Czyż nie wiemy (?) , że premedytacja Firm od odszkodowań będzie wielka, tam wielka - ogromna! I bardzo dobrze, niech w razie potrzeby "rezają do kości". Właśnie dlatego, że bardzo dawno wyszliśmy z jaskiń - mamy możliwości do obrony swoich rodzin i siebie.

Cudownie rozdany hurra optymizm może być bardzo nieszczęśliwy i kosztowny...
Wskazane przyszłe okoliczności mogą wystąpić....Marudzenie mam w niku, więc(?)
33040wtorek, 12, maja 2020 14:13
Zbyszek
@ZgredMaruda.
Umysł ludzki ma to do siebie,że jest nieogarniony i przez to spekulatywny. Może sobie wyobrazić kwadratowe koło czy perpetuum mobile i inne cudeńka. Tylko,że empirycznie czegoś takiego nie ma. Dokładnie tak samo jest z tym wymysłami,że to się nie uda i dlaczego?. A ja pytam a dlaczego ma się nie udać.?.Oczywiście ja jestem w gorszej sytuacji , bo ci co widzą wszystko na czarno jak coś się stanie nie tak, staną podparci pod boki i zakrzykną : a nie mówiłem. Tylko na szczęście dla ludzkości, kiedy chciała wyleźć z jaskiń nie słuchała tych, którzy prorokowali ,że świat ich zeżre. Historia docenia tych co idą naprzód,a nie hamulcowych.
A co do ewentualnych odszkodowań to zostawienie rozgrywek w takim stanie w jakim są bez zmiany regulaminu naraża organizatora na procesy sądowe. Co prawda są one mocno utrudnione , bowiem Statut FIFA zabrania dochodzenia roszczeń podmiotom uczestniczącym w rozgrywkach pod groźbą wykluczenia, a np. nasz Kodeks Postępowania Sądowego w art. 2 par.3 powiada,że sprawy cywilne nie są rozpoznawane przez sądy jeżeli właściwy jest inny organ. Niemniej z orzeczeń Trybunału Arbitrażowego przy PKOL wynika,że wiążące dla jego rozstrzygnięć są bardziej przepisy Kodeksu Cywilnego niż te stricte sportowe. Zwłaszcza kluby , które wskutek niewznowienia rozgrywek upadną,albo te które spadną mogą na drogę sądową wejść. Np. Polonia jeżeli spadnie to już zapowiedziała pozew . I co będzie jak TA przy MKOL orzeknie,że PZPN nie miał podstaw ani faktycznych,ani prawnych do arbitralnego , bez rozegrania wszystkich meczów orzekania o spadku i awansie. Trzeba by wznowić rozgrywki.Sąd nie może kierować się stanem emocjonalnym strony nie wynikającym z jakiejś obiektywnej, realnej przyczyny,ale stwierdzonymi namacalnymi faktami . Inaczej mówiąc rozgrywki nie mogłyby być wznowione gdyby ich uczestnicy byli niezdolni faktycznie (np. choroba) lub prawnie ( likwidacja) do ich kontynuowania. Oczywiście także wówczas gdyby uprawniony organ państwa na podstawie Ustawy zakazał ich organizowania. Wskazane okoliczności nie zachodzą. Więc Marudo nie marudź Smile.
33039wtorek, 12, maja 2020 13:20
Zgred Maruda
Panowie
W tej materii jest taka ilość niewiadomych,a w związku z tym mam wrażenie, że decydenci -zarówno ESA , Canal+ oraz KurskiTV sami nie wiedzą jak ten projekt "wyjdzie". Moim zdaniem nie mają żadnej "mapy drogowej" rozpisanej na konkretne sytuacje, zakładającej konkretne posunięcia w razie wystąpienia tym bardziej konkretnych ewentualnych zagrożeń.Jest z grubsza przyjęty tzw. plan działania, ale... Pisałem to w niższych postach, dla mnie to typowa polska improwizacja na "uda". Albo się uda, albo się nie uda!

Pewne jest to, że choćby z punktu widzenia płatników ( Canal+ KurskiTV) - wypłacenie fruktów podpisanych w umowach nastąpi po rozegraniu Ekstraklasy, które to wyłoni Mistrza Kraju, ale także pozycje pucharowe oraz spadkowe... Takim założeniem jest rozegranie 37 kolejek ligowych, czyli całość rozgrywek. I dalej, z punktu widzenia czysto biznesowych tychże płatników każda tzw. wtopa powoduje dość istotne odejście od w/w umów. Trudno się zatem dziwić brakiem konkretnej postawy czy też konkretnego stanowiska, gdyż biznesowo mają ( w razie wtopy) otwarte możliwości do wręcz nie wypłacania lub znaczącej redukcji ostatniej jak nazwaliśmy już wcześniej w dyskusji - "pajdy"...Z ich punktu widzenia sytuacja bardzo ciekawa, żeby nie powiedzieć idealna do zachowania dużej kasy w kieszeni.
Nie poznamy wszelkich realnych uzgodnień, czy uwarunkowań gdyż one są w jakimś stopniu pewnie dogadane, ale - jak zawsze z grubsza! I znając życie to "z grubsza" robi różnicę.
Podnoszone tu od jakiegoś czasu znaki zapytania,ostatnio wypunktowane dokładnie przez kolegę a-c10 , kilka postów niżej przeze mnie czy kibica60 - zostaną bez odpowiedzi...
Idziemy na tzw. rympał, a to z kolei jeżeli się wywali uruchomi pozwy prawników domagających się odszkodowań...i zacznie się prawdziwy pożar w burdelu!

Może jednak eksperyment się "uda" - kto wie(?) z tą jedną uwagą, że słowem kluczowym jest słowo - może!

Panie Zbyszku - no ja bym tak w ten idealny stan epidemiologów i wirusologów w naszym Kraju aż tak nie wierzył...Taki np: profesor Gut jest w moim przekonaniu efekciarzem z ogromnie przerośniętym ego. Sam sposób komunikowania myśli przez tego profesora uwłacza ludziom którzy go słuchają. Bardziej skłaniałbym się w osądach i przemyśleniach jednak do ludzi z tzw. frontu walki, którzy ją dzień po dniu wykonują w swoich szpitalach.
Różnica polega na tym, że jeden z drugim lansują się na tle regałów z książkami, a drudzy mają rozeznanie naoczne, żeby nie powiedzieć naręczne...
A już z całą odpowiedzialnością nie daje wiary temu, który z ramienia Ministerstwa Zdrowia polubił mikrofony na konferencjach prasowych jako stróż premiera od miski od ryżu...

Czyżby ten ogromny optymizm zaowocował muzycznym debiutem pewnego Prezydenta w kategorii rap (?) Jeśli tak - chylę czoła i znikam !
33038wtorek, 12, maja 2020 12:47
Zbyszek
@A-c10.
Generalnie jako człowiek czynu nie jestem w stanie do końca pojąć czarnowidztwa i malkontenctwa.Można od biedy zrozumieć ,że ludzie mają jakieś tam wątpliwości. Tylko,że jedni działają i wąty biorą pod uwagę,a innym one bądź przeszkadzają w działaniu,albo stanowią łatwe usprawiedliwienie dla nic nierobienia. To jedna uwaga, a druga to taka,że trudno zrozumieć taką postawę negującą wiedzę i dobrą wolę ludzi, którzy chcą coś pożytecznego i chyba koniecznego robić. Także w sporcie.Chyba,że się hołduje przekonaniu,że ja jestem mądry,a wszyscy inni głupi. Nasza ESa nie jest jedyną ligą, która planuje kontynuować rozgrywki. Zaczęli już na Wyspach Owczych, ruszają Czesi, Słowacy, Austriacy,Węgrzy. Z wielkich lig w tę sobotę startują Niemcy. Pewno jeszcze w maju, najpóźniej z początkiem czerwca ruszy większość lig w Europie ( Anglicy albo 01.06 albo 08.06). Czyli czy oni wszyscy to durnie,a jeden A-c10 zjadł wszystkie rozumy. Może tak trochę więcej pokory Smile. Moim skromnym zdaniem służby medyczne klubów i nadzorujący sztab PZPN konsultujący etapy przygotowań z wybitnymi fachowcami z dziedziny epidemiologii i wirusologii zrobiły wszystko,aby restart zaprogramować jak najlepiej, a ryzyko maksymalnie zmniejszyć. Jestem ostatnim, który by kwestionował ich wiedzę i zaangażowanie.Opracowano konkretny plan, najpierw zbadano czy wszyscy uczestnicy nie są zarażeni. W przypadku wątpliwości zrobiono dodatkowe badania inną metodą.Okazało się,ze wszyscy są zdrowi. Dano czas na ewentualną dwutygodniową kwarantannę i izolację co okazało się zbędne.Piłkarze będą przebywać w sterylnych pomieszczeniach i stykać się tylko ze zdrowymi pracownikami obsługi. Itditp. Przed samym startem zostaną ponowione testy.Oczywiście zawsze się może zdarzyć jakiś głupek, który dla swojej fanaberii podejmie jakieś eskapady w zagrożone rejony i zada się z niewłaściwymi ludźmi. Tylko,że nie można tak dużego przedsięwzięcia zaniechać tylko dlatego,że ktoś może okazać się durniem. Strach nie jest żadnym doradcą.I na koniec. Chłopie spróbuj włączyć pozytywne myślenie, bo kapcaniejesz. Widać po Twoim pisaniu,że widzisz wszystko w barwach czarnych, zrzędzisz i dzielisz włos na czworo. Gdzie podział się ten przekorny, ale w sumie dobrotliwy facet. Wołam:wróć pomiędzy żwawych.Bo karawana i tak pojedzie dalej.
33037wtorek, 12, maja 2020 00:50
a-c10
@ Senator:

Co ja na to? A jakie to ma znaczenie? Smile Ja bym chciał wiedzieć co ESA na to. Jeszcze raz, zaczynając od bardzo podstawowych kwestii:

a) co tzn. dalsza gra z wiadomych względów nie będzie możliwa? Jak widać chociażby po naszej dyskusji, stanowiska wobec pandemii bywają różne. I jestem mocno przekonany, że podejście do kwestii "da się grać, czy nie bardzo" w poszczególnych klubach też nie byłoby jednolite. Zwłaszcza jeśli nie zostanie to wcześniej ustalone. Gramy do pierwszego wyniku dodatniego? Drugiego? Piątego...? A może za każdym razem przeprowadzamy głosowanie i jego wynik uznajemy za wiążący?

b) powtarzam: co z tytułem, pucharami, degradacją? Wyobraź teraz sobie, że w opisanej przez Ciebie sytuacji pierwszych sześć zespołów dzieli ledwie kilka punktów. A na dole podobnie płasko. Pomyśl, że taka, dajmy na to, Pogoń, ma po tych 31 kolejkach wszelkie podstawy, by marzyć o Europie, a nawet, cholera wie, o Mistrzostwie. A czternasta Arka traci do kreski ledwie oczko. No i...?

b) też powtarzam: brak dogadania tego tematu z telewizją to spacer po polu minowym. ESA i PZPN mogą sobie ustalać w tym temacie ile wlezie. Ale jeśli C+ i TVP tego nie klepną, to w razie W będą miały pełne prawo pokazać im palec i stwierdzić, że nie płacą.

Raz jeszcze, brak ustalenia tego typu kwestii stanowi realną groźbę, że sezon, owszem, zostanie dokończony. Ale nie na boisku w lipcu, a na wokandzie. Jak dobrze pójdzie, to za jakieś trzy lata.
33036poniedziałek, 11, maja 2020 23:34
Senator
@a-c10
A właśnie, końcowych rozstrzygnięć co to znaczy? Myślę że na tym polu prawnicy mogliby sobie podyskutować.
Czy np. jeśli liga zakończy grę po kolejce nr 31 bo dalsza gra z wiadomych względów nie będzie możliwa i Ekstraklasa S A razem z PZPN zatwierdzi stan tabeli po tej kolejce jako końcowy to co Ty na to ? Będzie to rozstrzygnięcie końcowe czy Nie?
33035poniedziałek, 11, maja 2020 20:53
a-c10
@ Zbyszek:

Mam silne wrażenie, że Ty nie rozmawiasz ze mną, a niejako obok. Zarzucasz mi, na ten przykład, że mówienie o setkach tysięcy ofiar to demagogia. Nooo… nie? Wg obecnych statystyk, na Covid-19 zmarło na całym świecie prawie trzysta tysięcy ludzi. Czyli, jakkolwiek by na to nie patrzeć, właśnie setki tysięcy. Warto przy tym pamiętać, iż jest to liczba zaniżona, gdyż wiele państw (w tym np. mocno dotknięta zarazą Wlk. Brytania) nie wlicza do niej osób, które zmarły poza szpitalem. I tak, owszem. Mam pełną świadomość, że ludzie umierali, umierają i będą umierać również na inne przypadłości. Taka nasza natura. Tylko co z tego? Czy to w jakikolwiek sposób powinno umniejszać szacunek wobec cierpienia rodzin ofiar koronawirusa? A właśnie poprzez ten szacunek w rozmowie ze Zgredem powstrzymałem się od nazywania takich, czy innych aspektów pandemii „plusami”. I gdzie tu niby, przepraszam najmocniej, „demagogia”? „Bajeranctwo”? Litości…

Dalej, w jednym poście twierdzisz, iż w Polsce wykonuje się +/- tyle testów, ile w biednych krajach afrykańskich. W następnym zaś utrzymujesz, że ich (testów, nie krajów) liczba rośnie. No być może. Ale czy aby na pewno pomiędzy pierwszą, a drugą Twoją wypowiedzią urosła na tyle, by przestać ją określać mianem „trzeci świat”? A jeśli nie, cóż warte są wyniki badań prof. Flisiaka, czy zgoła jakiekolwiek inne wyliczenia? Wiem o co chodzi ze współczynnikiem R. Wiem też jednak, że komputer może sobie być najnowocześniejszy na świecie. Trudno jednak przywiązywać większą wagę do jego obliczeń, jeśli zostały one przeprowadzone na podstawie niewiarygodnych danych.

Wreszcie, do pojedynczego szpitala traktowanego jako „materiał empiryczny” do oceny służby zdrowia w całym kraju to ja nawet nie wiem jak się odnieść. Naprawdę, jestem w kropce. Zostawię to zatem.

Zwłaszcza że tak naprawdę nie ma to zbyt wielkiego związku z moim stanowiskiem w omawianej kwestii. Powtórzę po raz enty: nie uważam, abyśmy powinni trwać w lockdownie po wsze czasy. To się po prostu nie uda. Uważam natomiast, że… o, no właśnie – znaj proporcjum, Mocium Panie! Pomiędzy uporczywym bunkrowaniem się, a kompletnym hulajduszyzmem jest szerokaśna przestrzeń. Wyzwanie, jakie stoi obecnie przed naszym krajem, to umiejętne się w nią wpasowanie.

Natomiast wyzwaniem stojącym przed Ekstraklasą jest – od czego uparcie uciekasz w górnolotną retorykę – rozsądne przygotowanie się do restartu rozgrywek. Czyli m.in. znalezienie odpowiedzi na takie oto pytania:

1) Co w przypadku, gdy jeden/kilku zawodników/sędziów/sztabowców/ludzi z obsługi poniesie poważny uszczerbek na zdrowiu związany z Sars-Cov-2? Tak, ja wiem, jest to bardzo mało prawdopodobne, o czym zresztą jeszcze za moment. Niemniej, idiotyzmem byłoby pisanie scenariuszy wyłącznie na ładną pogodę. Czy zatem ESA jest na taki rozwój wypadków przygotowana?

2) Załóżmy, że jednak – i oby! – poważnych zachorowań nie będzie. Choć generalnie znane są przypadki młodych, wysportowanych ludzi przechodzących covid w dość ciężki sposób, szanse na to są rzeczywiście znikome. No i super. Wciąż jednak jest wysoce możliwe, że ktoś z setek osób uczestniczących w rozgrywkach (nawet w wersji mocno okrojonej) jednak tego covida złapie. I nawet jeśli przechodzić go będzie łagodnie, czy zgoła bezobjawowo, (obecne) przepisy są w tym wymiarze absolutnie bezwzględne: każdy wynik dodatni to dwutygodniowa kwarantanna. Tak dla samego delikwenta, jak i, najprawdopodobniej, dla całej jego drużyny, a niewykluczone też, że i dla przeciwników oraz sędziów. Przypomnijmy: kwarantanna wyklucza nie tylko udział w meczach, ale i choćby trening. Siedzisz w chałupie na dupie i kropka. Czy ESA ma jakiś sensowny pomysł na działanie w takich sytuacjach? Będziemy grać choćby skały srały (@ Senator: dziękiWink), czy może po drugim-trzecim takim przypadku ponownie damy sobie spokój?

3) A gdybyśmy znowu mieli zawieszać – o czym jeszcze za chwilę w odpowiedzi do Zgreda – czy Canal zapłaci? A jeśli tak, to ile? No bo, nie oszukujmy się, dla większości klubów ewentualność nieotrzymania ostatniej transzy telewizyjnej jest główną, o ile w ogóle nie jedyną motywacją do powrotu na boisko;

4) A – ciągnąc dalej temat ponownego zawieszenia – co wówczas z tabelą? Co z przyznaniem tytułu, alokowaniem miejsc w pucharach, spadkami, awansami…? Wiemy coś na ten temat?

Jeżeli odpowiedź na którekolwiek z tych pytań brzmi „nie”, wznawianie rozgrywek jest kompletnie pozbawione sensu.

@ Zgred:

No dobra. Zauważ jednak, że pan Animucki wyraźnie mówi o tym, iż do uruchomienia tych wypłat konieczna jest znajomość końcowych rozstrzygnięć. „Końcowych”, czyli tych po 37. kolejce, bo na tyle właśnie został przewidziany obecny sezon. A co, powtórzę ponownie, jeśli 37 (36, 33, 30…) kolejek rozegrać się nie uda? Czy ktokolwiek spytał Canala (i TVPiS) co wtedy? Bo jeśli nie, to o czym my tu właściwie pitolimy?
33034poniedziałek, 11, maja 2020 11:38
Zgred Maruda
@a -c10

Tyle udało mi się znaleźć:

https://sport.interia.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/news-pko-ekstraklasa-znamy-sumy-dla-klubow-z-tytulu-praw-telewizy,nId,4454488
33033poniedziałek, 11, maja 2020 11:10
Zbyszek
A-c10.
Mnie się wydaje, może się mylę,że co do trzeźwego osądu to on mnie nie opuścił. Zawsze starałem się oddzielać bajeranctwo od wiedzy i nigdy nie hołdowałem zasadzie,że papier wszystko, każdą głupotę przyjmie.Po prostu szanowałem i szanuję czytelników i nie proponowałem im wytworów własnej imaginacji za prawdy oczywiste. Co do zadań łatwych nie należy, bowiem współczesność charakteryzuje się odwrotem od wiedzy zastępując ją tandetną propagandą, demagogią i populizmem. Więc proponuję mniej pustosłowia o niczym i nie,kwestionowania oczywistych prawd, za to trochę więcej sensu w sensie..
Znani polscy epidemiolodzy jak prof. Gut i Flisiak oraz np. francuski Malharet twierdzą,że otwieranie gospodarki i różnych dziedzin życia nie odbywa się przeciwko ludziom,ale dla nich. Konstatują przy tym,że bardzo łatwo było wejść w kwarantannę i izolację,a bardzo trudno z nich wyjść. Amerykanie uknuli nawet takie porównanie,że na koronawirusa umrze może w skali globu ćwierć miliona ludzi ,a z głodu w tym czasie umrą dziesiątki milionów. Jednocześnie dziś bardzo wiele decyzji podejmuje się stosując modele matematyczne. Ba, wielu naukowców twierdzi,ze wszystko da się opisać językiem matematyki. Dla nas Polaków to wielki splendor,że tym, który jako pierwszy zastosował matematykę do opisania niezbadanych doświadczalnie obszarów był Mikołaj Kopernik. On to bez przyrządów ( lunetę wynalazł Kepler 40 lat po śmierci Kopernika ) opisał układ planetarny jako heliocentryczny., bo tak mu matematycznie ( geometrycznie ) wyszło).W dobie komputerów nowej generacji i sztucznej inteligencji Niemcy stworzyli model opisu stanu epidemii na określonym terytorium oparty o współczynnik R czyli bazową reprodukcje koronawirusa. Model ten przyjął cały świat. W skrócie określa on,że jeżeli współczynnik jest od zera do 0.49 to epidemia na określonym terenie wygasa, jeżeli od 0.5 do 1 to się cofa, a jeżeli powyżej 1 to się rozwija. W pierwszym przedziale obecnie jest kilkadziesiąt krajów m.innymi Słowacja,Austria, Wyspy Owcze, Estonia , Chiny, Korea Płd, Tajwan, Wietnam, a w drugim większość krajów, w trzecim ponad 30 krajów m.innymi Polska.Obecnie ten współczynnik dla całego naszego państwa wynosi 1,11 i spada.Na początku kwietnia dla Polski wynosił 1,90 ,a żaden kraj nie znajdował się w pierwszym przedziale.To wyjaśnia dlaczego w kwietniu luzowanie było niemożliwe,bo pandemia była w stanie niekontrolowanego rozwoju.Więc np. w kwietniu o wznowieniu rozgrywek mowy być nie mogło.. Żaden odpowiedzialny epidemiolog,ani polityk nie mógł podjąć decyzji o luzowaniu ograniczeń w tym stanie rzeczy. Dopiero kiedy zniwelowano niekontrolowany rozwój zarazy przystąpiono do kierunkowego luzowania restrykcji. Tylko ignorantom wydaje się,że decyzje podejmowane są na czuja, na zasadzie widzi mi się. Nie. One mają swoją dynamikę opartą o ścisłą naukową wiedzę. Natomiast w Polsce sytuacja pandemiczna jest zróżnicowana, bowiem na większości terytorium , jak wykazują to badania prof. Flisiaka epidemia wygasa lub się cofa. Na pewno w sporym stopniu do tego polepszenia przyczyniło się zabezpieczenie w środki ochrony pracowników ochrony zdrowia, którzy przez pierwsze tygodnie generowali ponad 30% zakażeń.Nadal współczynnik R powyżej 1 utrzymuje się w Warszawie, na Mazowszu , na Śląsku i w Małopolsce.I ta sytuacja stale się poprawia , również wskutek wzrostu wykonywanych testów i wykrywania większej ilości zakażeń,a tym samym powodowania,że coraz mniej ludzi zaraża bezkarnie innych.
Zaś co do oceny poprawy w funkcjonowaniu służby zdrowia to ja przynajmniej opieram swój sąd ma materiale empirycznym , a nie na patrzeniu w sufit w oderwaniu od jakiejkolwiek wiedzy.
33032poniedziałek, 11, maja 2020 01:51
a-c10
@ Zgred:

Mam takie pytanko: znasz może - Ty, względnie ktokolwiek z pozostałych bywalców - oficjalne stanowisko C+ w sprawie "pajdy"? Bo ja szukam, szukam i jakoś znaleźć nie mogę. OK, na chłopski rozum dałoby się założyć, że jeśli nie zagramy, to nie zapłacą (bo i niby za co), a gdybyśmy dograli do końca, zapłacą wszystko (bo nie będą mieli wyjścia). Mnie jednak znacznie żywotniej interesuje wariant najbardziej prawdopodobny, czyli ponowne przerwanie wznowionych rozgrywek. Co wtedy? Czy Canal byłby skłonny pociąć tę ostatnią transzę na jakieś mniejsze kawałki i wypłacać je pro rata za rozegrane kolejki, czy zgoła poszczególne spotkania? Czy może jednak stwierdzi "Sidorowski jestem, nie ma (całego) granka, nie ma (reszty) sianka!"? Myślę, że nie od rzeczy byłoby tę kwestię ponad wszelką wątpliwość ustalić. Bo może wyjść na to, że ten cały restart zwyczajnie się nie kalkuluje.

A tak w ogóle, jeśli chodzi o finanse, oprócz "pajdy" uważnie przyjrzałbym się bukom. Czy nasz złotousty i miedzianomózgi pan prezes to aby nie miał onegdaj z nimi dość dużo wspólnego?

@ Zbyszek:

Nooo... dobra. Można i tak. Wszyscyśmy śmiertelni, każdego kiedyś czeka rendez-vous z Kostusią, trochę później, trochę wcześniej, w sumie co za różnica? Tylko w takim razie kompletnie nie rozumiem, dlaczego nie zaczęliśmy na powrót grać jakoś tak z początkiem kwietnia. I to bez jakichś tam miękkich zabaw typu puste trybuny. Na przypale, albo wcale. W końcu nasza świetnie przygotowana służba zdrowia na pewno dałaby sobie radę. A że temu, czy owemu gdzieś tam po drodze by się zeszło...? Ojejkujejku, wielkie mecyje. Mówiłem przecież: każdemu kiedyś pisane.

Cieszę się bardzo, że jesteś z nami i jak na razie nie wyskoczyłeś na piwo z pewnym patriarchą na "A". Mam nadzieję, że trzeźwy osąd szybko Ci wróci. Aha, oczy i uszy mogą się przy tym okazać mocno przydatne. Można np. za ich pomocą zobaczyć i usłyszeć, że podstawowym zadaniem stojącym obecnie przed polską piłką jest solidne przygotowanie do konfrontacji z nowymi, bardzo trudnymi realiami. A nie nabijanie kabzy jakiemuś etoto.

pees.
Na podstawie jednego szpitala oceniasz stan całej służby zdrowia? Odważnie, nie powiem.

pepees.
O tym, jakoby na covid umierali głównie biali i zamożni, to może lepiej nie rozpowiadaj w ZK, a zwłaszcza w Stanach. Tak dla własnego bezpieczeństwa.
33031niedziela, 10, maja 2020 15:38
Zbyszek
@A-c10.@ ZgredMaruda.
Niestety , co muszę przyznać,ze zgrozą ( wcześniej bym śmierci się spodziewała) jesteś kolejną osobą, która w tym trudnym czasie myśli uszami i oczami i wyłączyła rozum, oglądając ten żałosny ,nieustający festiwal ganiania za wirusami w każdym medium.Być może ten stan szaleństwa medialnego spowodowany jest tym,że koronawirus częściej zabija bogatych, białych, w dojrzałym wieku, którym wydawało się,że dzięki szmalowi śmierć ich się nie ima.Ja ani jednego słowa z tego co napisałem onegdaj wojując m.innymi o natychmiastowe zawieszenie rozgrywek nie zmieniam. Tylko zważ,że w ostatnim poście wspomniałem o dynamice zdarzeń. Dziś są nowe wyzwania i to im trzeba umieć sprostać.To co było to już przeszło. Powiedzmy sobie szczerze,że ten koronawirus jest bardziej problemem psychicznym (strach, panika) niż stanowi rzeczywiste zagrożenie. To mówienie o setkach tysięcy ofiar to jest , wybacz, demagogia.Ludzie umierali, umierają i będą umierać,jak nie na to to na co innego.Bowiem prawda liczb jest taka ,że w Polsce corocznie przebywa w szpitalach ok. 8 mln ludzi (ok. 650 tys miesięcznie) , z powodu COVID19 przez 2 miesiące przebyło ok. 4 tys ludzi, a dla tych chorych przygotowano ponad 11 tys łóżek z których 80 % stoi pustych,a chorzy nie mogą dostać się do szpitala i umierają z powodu innych chorób.W Polsce poza pobytem w szpitalu corocznie ponad 5 mln ludzi korzysta ze zwolnień lekarskich. W Polsce corocznie umiera ok.1.1% ludności to jest ok.1100 osób dziennie.Na COVID przez ponad 2 miesiące umarło niecałe 800 osób. Oczywiście nigdy bym się nie ośmielił lekceważyć zagrożeń związanych z koronawirusem,ale znaj proporcje mocium panie. Znaj proporcje. A co do polityki to akurat w Polsce to ona w dużym stopniu zadecydowała o tym,że manipulowano danymi, nie robiono testów, po to,aby z jednej strony pokazać ,że to jest duże zagrożenie,ale oni dzielnie sobie radzą ,a z drugiej wykazać,że wybory mogą się odbyć. W efekcie Polska jest w wykazie WHO wśród 4 krajów, które najgorzej radzą sobie ze zwalczaniem pandemii.
Natomiast ja porównałem tę pandemię do "hiszpanki" .a więc pandemii wirusa grypy N1H1 o wyjątkowej zjadliwości, wskutek którego bezpośrednio zmarło w latach 1918-1919 ok.50 mln ludzi,zaś wskutek powikłań następne ok. 50 mln. Zmarło więc ok. 20% populacji osób zarażonych , a zaraziło się o.40% ludności Europy i Ameryki.Wstępne dane z Włoch odnośnie COVID 19 wykazywały niewiele mniejszą śmiertelność , bo na poziomie ok.10 %, przy ciężkim przebiegu choroby u ok.15% zakażonych. Tylko,że w ciągu 100 lat medycyna dokonała niewiarygodnego postępu, a i rządzący oraz my wiemy na czym polega ochrona. "Hiszpanka" uderzyła na ludzi wyniszczonych wojną i zabijała głównie młodych żołnierzy w armiach( np. na ok.250 tys, żołnierzy amerykańskich jakich koniec wojny zastał w Europie do domu wróciło ok.5700), lazaretach,obozach wojskowych i obozach jenieckich oraz członków ich rodzin, zwłaszcza w dużych miastach.. Wtedy nie znano konieczności izolacji i np. w USA świętowano koniec I wojny światowej i w Bostonie burmistrz zgodził się na wiec,a w St.Louis burmistrz tylko zezwolił na fajerwerki. W Bostonie zmarło ok.12,5 tys ludzi,a w St. Louis niecałe 3 tys. Ale z tych faktów początkowo nie wyciągano wniosków i np. mecze LM i LE spowodowały katastrofy biologiczne w Bergamo i Lombardi, Walencii, Madrycie i Liverpoolu.Na szczęście od tamtego, niedawnego okresu jesteśmy mądrzejsi. Wiemy,że koronawirus nie biega za nami, nie skacze, nie fruwa i że jego nosicielem jest człowiek.Nie jest żyworodny. Więc kiedy zdrowi ludzie przebywają ze sobą, kontaktują się ze sobą, rywalizują pomiędzy sobą to nie mogą się zarazić. Mecze piłkarskie przebadanych i zdrowych ludzi są całkowicie bezpieczne. Kto mówi inaczej ten wierzy w gusła i inne zabobony. Nie dajmy się zwariować.
I teraz osobista refleksja. Niedawno znalazłem się w Szpitalu przy ul. Banacha w Warszawie na OIOM, bliski śmierci ( dzieliły mnie od niej nie godziny,ale parę minut) po utracie przytomności i prawie całkowitym niedotlenieniu mózgu. Zrobiono mi test na COVID i po ok. 3 godzinach był wynik. Trochę porozmawiałem z lekarzem. i on mi uświadomił to co przeczuwałem. Nikt, a zwłaszcza służba zdrowia nie był przygotowany na pandemię. Nie było niczego, ani środków ochronnych,ani metod postępowania,ani testów badawczych,ani organizacji pracy przy tym patogenie.Nic. I nic nie wiedziano o nim. Ale to uległo całkowitej odmianie. podejrzany trafia do pojedyńczej sali , gdzie oczekuje na wynik, zakażony trafia na oddział do chorych z podobnym przebiegiem, ujemny trafia na zwykły oddział. Lekarze i pielęgniarki wyglądają jak kosmici, wszędzie są rękawiczki, maseczki, płyny. Kiedyś noc, dziś dzień. Więc jeżeli ktoś powiada,ze nic się nie zmieniło ten zwyczajnie bredzi i konfabuluje. Z ziarna kłamstwa nie wyrośnie owoc prawdy.a ze strachu jeszcze nikt niczego nie wygrał.
P.S. A z FB to się nie podśmiewaj. Smile.Ja tam robię za lidera wśród fanów: "Akcji Demokracji"( od 04.2019), "Warszawy w Pigułce"(od 05.2019), "Lewicy"( od 03.2020 i przede wszystkim Gazery Wyborczej( od 07.2019).
33030niedziela, 10, maja 2020 06:33
Zgred Maruda
@a-c10

Między innymi, a raczej właśnie dzięki takim stwierdzeniom, przemyśleniom zachowuję w sobie - Ogromny Szacunek dla Ciebie!
..."Mam pełną świadomość, że covid pochłonął już setki tysięcy istnień ludzkich. W Polsce też, jako się rzekło, kilkaset osób pożegnało się już z tym łez padołem, a świat wielu, wielu innych kompletnie się rozsypał. Stąd też bardzo niezręcznie jest mi pisać o plusach pandemii".
Podkreślam raz jeszcze, zostawiając na boku "wojenki" kierowane żartem bardziej lub mniej trafnym...zostawiając także pozycjonowanie lokalizacji z której tłuczemy w klawiatury, mam podobną wrażliwość w sobie, która zwyczajnie nie pozwala mi w realnym świetle oceniać model podejścia do tej zarazy. Każda śmierć, nawet dopisana do chorób współistniejących jest odrębnym dramatem wielu bliskich ludzi i każdej należy się odpowiedni szacunek!

Jeśli jednak wrócimy do myślenia o "tzw naszej piłce" rozumiem Twoje stanowisko, raczej chęć pewnego założenia, w którym z wiadomych względów porzucamy ten sezon, kreatywnie ulepszając następny. Jakich byśmy nie użyli pozytywnych teorii zmian, czy też zmian w podejściu do zagadnienia, pewnie też nauki płynącej z lig innych krajów...Tu - u nas nie ma miejsca na taką mądrość! Kasa z Canalu + jest nadrzędna, nadrzędne są zatrzymane płace ( nie chodzi mi o piłkarzy), generalnie wszystko jest k...wa nadrzędne.
Trudno sobie wyobrazić zadowolenie klubów z zakontraktowanych wcześniej pustych trybun, więc zostaje jedynie pajda z C+...Która to pewnie dla wszystkich jest jak tlen.
Dlatego - zacznijmy ten nasz polski "bałagan", mając nadzieję, że odpowiedzialni ludzie od badań nie zawalą sprawy, a inni, ci mniej odpowiedzialni staną na wysokości zadania w tym wypadku właśnie odpowiedzialności...
33029niedziela, 10, maja 2020 03:06
a-c10
@ Zbyszek:

Nie bierz tego, proszę, zanadto do siebie, muszę jednak przyznać, że znacznie bardziej podobała mi się Czarna-eLka z banem na politykę. Nie dlatego, iżbym był fanem ghula z Nowogrodzkiej i jego niewesołego teatrzyku kukiełkowego. Absolutnie. Ot, po prostu: dzięki w/w banowi, sport także tutaj spełniał swą właściwą rolę, przynajmniej tak, jak osobiście ją odbieram: łączył ludzi ponad podziałami i pozwalał na wytchnienie od gównianej codzienności. Proponowałbym - to taka uwaga natury ogólnej - podjąć chociaż jakąś próbę powrotu do takiego stanu rzeczy. Inaczej łacno możemy zdryfować na poziom anegdotycznego forum Onetu.

Rozumiem przy tym, że zwłaszcza w obecnej sytuacji od pewnych zagadnień tak do końca uciec się nie da. Myślę sobie na ten przykład, że nie od rzeczy byłoby wziąć do ręki kalkulator, sprawdzić proporcje i przekonać się, czy ów dość powszechnie chwalony model szwedzki w rzeczy samej zasługuje na aplauzSmile A gdy już sprawdzisz, patrz wciąż na liczby, tym razem już nasze. Zamknęliśmy wszystko na cztery spusty, gdy potwierdzonych zakażeń było kilka(dziesiąt), żadnych zgonów. Dziś zarażonych mamy naście tysięcy, setki osób zmarły. A to tylko oficjalne statystyki, najprawdopodobniej - jak sam piszesz - znacząco zaniżone, choćby przez znikomą ilość wykonywanych testów, o których jeszcze zaraz. My tymczasem na urra wszystko otwieramy. Gdzie tu sens, gdzie logika?

Tak, pamiętam. W początkach pandemii domagałeś się - moim zdaniem jak najbardziej zasadnie - bardzo ostrych środków zaradczych. Nie tylko na Zbuku, gdzie Ci przecież nie zaglądam. Także tutaj użyłeś np. dość odważnego zestawienia z hiszpanką co, o ile dobrze pamiętam, ociupinkę zbulwersowało Wallesa (@ Walles: jeśli to nie byłeś Ty, wybacz, nie chce mi się teraz gmerać w archiwum). Utrzymujesz, że po to,aby mieć czas na przygotowanie środków ochrony dla personelu medycznego , niezbędnych dla obywateli i ustalenie reżimu sanitarnego oraz masowe badanie na obecność patogena.I właściwie pod koniec marca te kwestie były zrealizowane. Och, doprawdy? Kurczę, znam paru pracowników służby zdrowia, niektórych nawet dość blisko i ich relacje wydają mi się nieporównywalnie mniej optymistyczne od Twoich. Ba, mam silne wrażenie, że gdybym ich expressis verbis zapytał, to najpierw dostałbym porcję siarczystych bluzgów, a potem zapewnienie, że "te kwestie" nie zostały zrealizowane ani pod koniec marca, ani pod koniec kwietnia. I przypuszczalnie nikt z nich nie zakładałby się, że zostaną zrealizowane do końca maja. Co zaś się tyczy testów, jak sam przecież potwierdzasz, używanie w odniesieniu do nich określenia "masowe" stanowi bardzo kiepski żart.

Oczywiście, mimo tego musimy jakoś nauczyć się żyć z tą zarazą. Nie ulega to żadnym wątpliwościom, o czym już zresztą pisałem. Wciąż jednak zaczerpnięte z taktycznego podręcznika Armii Czerwonej rozpoznanie bojem nie wydaje mi się najwłaściwszą metodą edukacyjną na tę okazję. Zdecydowanie wolałbym, aby odmrażanie poszczególnych aktywności - w tym kopania piłeczki - odbywało się w sposób bardziej racjonalny i było poprzedzone głębokim namysłem i solidnymi przygotowaniami.

I nie, nie dlatego, że patrzę na świat statycznie. W ogóle, przyznam szczerze, rozbawiłeś mnie tym fragmentem do łez, dziękiSmile Ja jestem wręcz uzależniony od dynamiki. I również przez to chciałbym, aby była to dynamika realna, nie pozorna. Co nam da wariacka próba wznowienia rozgrywek?* Najprawdopodobniej powtórny zjazd do bazy. Może stanie się to po 28., może po 32. kolejce. I choć ten ostatni wariant mocno zalatuje hiperoptymizmem, tak naprawdę co za różnica? I tak się nie da dograć do końca. I tak staniemy przed koniecznością podjęcia jakiejś decyzji odnośnie posegregowania tabeli bez rozegrania pełnego sezonu, czyli de facto wrócimy do punktu, w którym znajdujemy się obecnie. To po co ten włożony trud i środki?

Kurczę, jakoś trudno mi znaleźć odpowiednie określenia na to, do czego chciałbym się teraz odnieść. Mam pełną świadomość, że covid pochłonął już setki tysięcy istnień ludzkich. W Polsce też, jako się rzekło, kilkaset osób pożegnało się już z tym łez padołem, a świat wielu, wielu innych kompletnie się rozsypał. Stąd też bardzo niezręcznie jest mi pisać o plusach pandemii. O, mam: sytuacja edukacyjna. Szansa na zmianę (sic). Mamy, o czym już wspominałem, okazję dobrze się przygotować do następnych rozgrywek. Sprawdzić które kluby faktycznie powinny do nich przystąpić. Ustalić jesienny terminarz tak, by uwzględnić ewentualność kwarantanny. Przepchnąć więcej kolejek na wiosnę, gdy być może będzie już jakieś lekarstwo/szczepionka. I tego, jak na moje, powinniśmy wciąż się trzymać.

* nam, a nie bukmacherom, do jakiejkolwiek wspólnoty z którymi absolutnie się nie poczuwam.
33028sobota, 09, maja 2020 10:19
Zbyszek
@A-c10.
Nie wiem , być może wydaje mi się,ale chyba na dojrzałe lata zacząłeś patrzeć na rzeczywistość statycznie, jako na stan niezmienny. Być może życie dookolne zbyt wolno się zmienia,ale wierz mi ma ono swoją dynamikę. Jak to był rzekł Heraklit z Efezu "Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki". Tak i nasz stosunek do ograniczeń pandemicznych musi ulegać przemianie. Kiedy ona nastawała byłem nakierowany ( czemu dawałem wyraz w licznych wpisach na FB - Senator , Gawin i inni świadkami) na znacznie bardziej drastyczne ograniczenia niż te które wprowadzono ( oczywiście bez idiotycznych zakazów wejść do parków i lasów). Na okres 2 do 3 tygodni. Dlatego,że nic nie wiedzieliśmy o zagrożeniu ,a dane Chińskie były całkowicie fałszywe. Chińczycy podali ,że ten COVID19 to żaden problem , bo zaraziło się ok.0,2 % populacji prowincji Hubei,a zmarło niecałe 0.05% ludności. Okazało się,że te dane są co najmniej 10 razy zaniżone. Moim zdaniem restrykcje po to powinny zostać wprowadzone,aby maksymalnie odizolować ludzi od siebie, bo to oni są nosicielami koronawirusa,i po to,aby mieć czas na przygotowanie środków ochrony dla personelu medycznego , niezbędnych dla obywateli i ustalenie reżimu sanitarnego oraz masowe badanie na obecność patogena.I właściwie pod koniec marca te kwestie były zrealizowane, więc dalsze utrzymywanie drastycznych ograniczeń z sanitarnego , społecznego i ekonomicznego punktu widzenia było bez sensu. Powinien być wprowadzony model szwedzki,a więc zamknięcie tylko szkół średnich i uczelni, zakaz zgromadzeń na wolnym powietrzu powyżej 50 osób,a w pomieszczeniach zamkniętych jeden osobnik na 5 mkw.A do tego kwarantanna dla osób powyżej 60 roku życia Niestety zamiast racjonalnego postępowania u nas zatriumfowała polityka. Po to,aby przeprowadzić wybory 10.05. prawie przestano robić testy(mniej testów mniej wykryć) i tylko kilka najbiedniejszych krajów Afryki robiło ich mniej oraz zaczęto obniżać ilość zgonów czemu towarzyszyła zmasowana kampania reżimowej szczujni..Z początkiem kwietnia zamiast luzować zaczęto wprowadzać nowe , jeszcze bardziej dolegliwe ograniczenia. Tylko,że ci zwyrodnialcy wpadli we własną pułapkę,bowiem ludzie zaczęli pytać : skoro jest tak dobrze , to dlaczego jest tak źle. A wybory i tak się nie odbyły, gdyż ta nieudaczna banda zdewastowała większość instytucji państwa. Ludzie myślący głową,a nie reżimową propagandą nie chcą już poddawać się tej paranoi. Nie chcą pozwolić,aby ci obłąkańcy zniszczyli wszystko,żeby na rozkaz ich herszta pozostały tylko gruzy. Piłka nożna się przez tym szaleństwem unicestwienia broni. Gdyby ten stan kliniczny trwał dłużej to nie byłoby czego zbierać. Piłka chce żyć,a nie dać się zamordować, na ołtarzu wizji jakiegoś paranoika..
33027piątek, 08, maja 2020 23:05
a-c10
@ Senator:

jeśli poważni ludzie ustalą gramy 30 kolejek, to później ci sami poważni ludzie nie będą tego kwestionować

Szukam tych poważnych ludzi w Ekstraklasie, szukam i... no ni ch...! Smile

A tak poważniej (sic) - sezon został zakontraktowany na 296, nie 240 spotkań. Czy (i w razie czego ile) Canal+ będzie skłonny zapłacić za towar okrojony o prawie 20%? Dodajmy, kluczowe 20%, bo generujące największe emocje. A jeśli nie będzie (albo rzuci na stół jakieś grosze), to przecież znika - nie oszukujmy się - podstawowa motywacja do wznawiania grania.

Bo pomijając aspekt czysto finansowy, komu w zasadzie miałoby zależeć na powrocie tylko do końca części zasadniczej? Patrzę w aktualną tabelę i dostrzegam ledwie cztery takie kluby: Lech i Pogoń mogłyby ewentualnie powalczyć o Europę, Korona i Arka zaatakować utrzymanie (o ile pod względem organizacyjnym utrzymają się w jednym kawałku, co przecież wcale nie jest oczywiste). Reszta raczej miałaby na to wylane, a znacząca jej część (Piast, Cracovia, Śląsk, Górnik, Wisła K.) mogłaby wręcz postrzegać taki powrót jako wyraźnie sprzeczny ze swoim interesem.

@ Zbyszek:

Im kryzys będzie trwał dłużej tym przepaść będzie coraz większa ,a stan naszej piłki coraz gorszy. I w tym czasie wezwanie do normalizacji oznaczają tylko tyle,że życie z pandemią będzie długotrwałe i ograniczenia muszą mięć charakter absolutnie wyjątkowy i absolutnie konieczny i niezbędny.

Bingo. I dlatego właśnie uważam, że rozsądne przygotowanie się do następnego sezonu jest znacznie istotniejsze od dogrywania na siłę bieżącego. Przepaść i bez koronawirusa się powiększała, o czym przecież doskonale wiesz. Teraz, pośród tego całego szaleństwa, niespodziewanie dostaliśmy kilka miesięcy, podczas których możemy spróbować choć trochę ugasić ten nasz wieczny pożar w burdelu. Chcesz z tej szansy rezygnować? W imię czego? Bońkowych mundrości...? No proszę Cię Smile
33026piątek, 08, maja 2020 17:22
Zbyszek
@ZgredMaruda.
To wszystko o czym piszesz jest opisem pewnej rzeczywistości,ale niejako wykreowanej . Temu hersztowi bolszewickiej mafii , nie znającemu życia i jego trosk udało się skoncentrować uwagę mediów na sprawach trzeciorzędowych. A za ich pośrednictwem i nas.Na szczęście ludzie coraz częściej zaczynają odczuwać przesyt od tej propagandowej papki i coraz częściej zaczynają dostrzegać,że władza zajmuje się sobą, a nie nimi. Chodzą po ulicach, robią zakupy, często idą do pracy , wyjeżdżają na działki czy na odludzie i nie widzą tego czym są karmieni ,a więc jakiejś hekatomby zarazy. Nawet ich wyznawcy poczynają ich winić za brak realnej walki z epidemią oraz za brak realnej i efektywnej pomocy rzeczywiście potrzebującym. A te wszystkie łgarstwa i fałszerstwa były im potrzebne,a by przeprowadzić wybory, które się nie odbyły. W cieniu tych zmagań o zawłaszczenie naszej wyobraźni zabawami gówniarzy w piaskownicy, ludzie czynu walczą o elementarną normalność w czasach zarazy. Do tej kategorii należy nasza piłka ligowa. Miałem okazję wysłuchać prezesa PZPN Zbigniewa Bońka,który dał wyraz swemu oburzeniu, że młodych , zdrowych ludzi pozbawia się ze strachu prawa do wykonywania w bezpiecznych warunkach zawodu i zarabiania pieniędzy. To z tego buntu przeciwko zakłamaniu i politycznej hucpie wziął się ten bunt. Kiedy liga zagra to może być punkt zwrotny przeciwko zniewalaniu ludzi i podporządkowywaniu ich życia fanaberiom dyktatorka.
P.S Jest weselsza nowina.FIFA zakazała stosowania VARy jako niebezpiecznej dla zdrowia i życia ludzi.. Oby na zawsze..
33025piątek, 08, maja 2020 15:50
Zgred Maruda
@Zbyszek
Osobiście się z Tobą zgadzam, choć nie do końca...piszesz mianowicie tak:
"Opierając się na wiedzy historycznej możemy skonstatować,że ludzie bardzo niechętnie wykorzystują doświadczenia historii i przodków."
Wszystko co się dzieje w naszym Kraju jest dobitnym dowodem na to, że pewien prezes pewnej partii lekcję ( wypisz - wymaluj) z historii zaczął przekuwać w czyn począwszy od 2005 roku, a od 2015 roku doskonale wciela ją w życie...nastąpiły jedynie pewne zmiany w nazewnictwie i tak słowo "naród" zastąpiło słowo "suweren" - i historia zatacza koło na naszych biednych oczach!
O deficycie finansów klubów nie ma co pisać, wszyscy wiemy na jak "cieniutkiej krawędzi to niby wszystko grało". Jakaś przyszła teoria o ewentualnych pucharach europejskich z naszym udziałem, jest póki co tak odległa jak życie ludzkości na Marsie. Dlatego trzeba skupiać się na tym co tu u nas może się wydarzyć teraz. Każdemu z nas brakuje piłki, sportu, a w tym emocji czyli sensu. Moje obawy tu wcześniej podnoszone biorą się z doświadczenia i wiedzy w jakim systemie prowadzenia Kraju -żyjemy.
Piszesz dalej - " U nas zamykanie wszystkiego i wszystkich przerodziło się w jakąś obsesję." No tak! Tylko to nie Ty, nie ja, a-c10, Senator też nie -tej obsesji nie wskrzesił.
To rząd, wielkie persony kiedy zdały sobie sprawę, że "lód w majtkach" niestety nie wystarczy zamknęły cały Kraj , biznesy w domach, sparaliżowani brakiem elementarnego sprzętu do walki z zagrożeniem - elementarnego! To była "ich obsesja"...raczej element prawdziwego strachu o to co za chwilę może się wydarzyć. Zamrozili wszystko, kosztem wszystkiego...teraz wychodzą bzdurami typu nie można do lasu - można do lasu, maseczki bez sensu ( jak był ich brak) teraz maseczki wszyscy pod rygorem kary...
To jest panie Zbigniewie obsesja paranoi...!
Dlatego mam wrażenie, że eksperyment ligowy skazany jest na wykolejenie, choć bardzo bym chciał aby jednak wyszedł. Piłka, ogólnie sport jest ludziom potrzebny, bo "we więźniu domowym" zaczynają fiksować, a niejednokrotnie zaczynają się dziać rzeczy złe...

Zatem jestem za, niech grają i niech nie stanie się nic złego, bo zdrowie i życie ludzkie jest najważniejsze. A co z tego wyjdzie? Jest jedną wielką improwizacją...
33024piątek, 08, maja 2020 10:45
Zbyszek
@A-c10 @Seanator @ZgredMaruda.
Ja z kolei nigdy nie aprobowałem tej metody poprawiania przeszłości w czym lubuje się obecna bolszewicka władza,ale również niechętnie spoglądam w przyszłość, gdyż jest to totalne oszustwo służące różnym oszołomom do roztaczania rajskich lub piekielnych wizji. Opierając się na wiedzy historycznej możemy skonstatować,że ludzie bardzo niechętnie wykorzystują doświadczenia historii i przodków. Kondycja piłki była wprost uzależniona od kasy i nadal tak będzie, pewno w jeszcze większym stopniu.To spowoduje jeszcze głębsze rozwarstwienie pomiędzy bogatymi i biednymi, u nas i pomiędzy nami i mocnymi ligami My jako państwo oraz kluby piłkarskie weszliśmy w ten krach spowodowany pandemią w bardzo złym stanie , bowiem wszyscy posiadali bardzo głęboki deficyt finansów. Kluby robią wszystko,żeby przetrwać,ale na coraz niższym fundamencie bazowym. Im kryzys będzie trwał dłużej tym przepaść będzie coraz większa ,a stan naszej piłki coraz gorszy. I w tym czasie wezwanie do normalizacji oznaczają tylko tyle,że życie z pandemią będzie długotrwałe i ograniczenia muszą mięć charakter absolutnie wyjątkowy i absolutnie konieczny i niezbędny. U nas zamykanie wszystkiego i wszystkich przerodziło się w jakąś obsesję. W zupełności w wielu sferach wystarczą zalecenia sanitarne. Dlatego m.innymi pragnąłbym,aby liga wystartowała i grała. I tu normalność w czasach zarazy polegała by na grze bez kibiców przy zachowaniu reżimu sanitarnego.
Gdyby nie zdołano rozegrać wszystkich meczów to oczywiście stan po iluś tam kolejkach były stanem końcowym. Moim zdaniem o ile w czubie tabeli sprawa byłaby prosta, to bez rozegrania wszystkich meczów nie można by dokonywać spadku drużyn do I ligi,i dalej do lig niższych. Sądzę ,ze takie rozwiązania są rozważane w PZPN.
Odnośnie Artura to jest to życiowo zaradny człowiek i jeżeli zdecydował się nie ulec po raz kolejny szantażowi to z przyczyn pryncypialnych,a mianowicie uznał,że nie można kosztem piłkarzy i pracowników naprawiać dziury w budżecie, którą władze klubu zafudnowały sobie na własne życzenie,a ponadto bardziej opłaca mu się odejść i otrzymać pełną zależność z częścią zawieszoną , premiami oraz wynagrodzeniem za obecny sezon niż zgodzić się na drastyczne ( nie powiem ile) ich obniżenie oraz rezygnację z zaległości płatniczych. Artur ma swoje lata i wie,że pogra jeszcze ze 2 góra 3 lata i nie pozwoli traktować siebie jak chłopaczka.W każdym razie co by nie zrobił to będzie miał moje pełne poparcie, bo to charakterny i porządny gość.
P.S. Ekstraklas SA zapodała terminarz 2 kolejek ligowych. Decyzja co do dalszego przebiegu rozgrywek ma zapaść po 12 maja. Widać,że zgody pomiędzy klubami nie ma.
33023piątek, 08, maja 2020 10:16
Senator
@a-c10
Mi się wydawało, że jeśli poważni ludzie ustalą gramy 30 kolejek, to później ci sami poważni ludzie nie będą tego kwestionować.
Zwyczajnie ten wariant jest dużo bardziej realny.
yvComment v.2.01.1