W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!
Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.
Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...
TRZYMAJMY POZIOM!


Któryś z komentatorów (chyba Juskowiak) słusznie zauważył, że Skorża chcąc wygrać ten mecz powinien czymś zaskoczyć Portugalczyków. Niczym nie zaskoczył, bo wyszliśmy identycznym ustawieniem, co tydzień wcześniej. Powtarzam jeszcze raz, nie będę robił żadnych zarzutów trenerowi, bo właściciele Legii postawili go w bardzo trudnej sytuacji. Natomiast, nie wolno mu przechodzić do porządku dziennego nad faktem, że w ostatnich 3 meczach aż 3 bramki straciliśmy po stałych fragmentach gry, gdzie nasza defensywa zachowywała się wyjątkowo biernie. Zresztą, pozostałe 2 bramki, to również bardzo bierna postawa bloku obronnego.
W niedzielę będą zmiany, bo nie zagra Komorowski i Rybus. Jeśli dodatkowo zdejmiemy Żewłakowa, zagramy bez pięciu podstawowych piłkarzy z jesieni. Sądzę, że pan trener Orest marzy o takiej sytuacji.
W każdym bądź razie, na niedzielny mecz zmiany są niezbędne i jeśli ich nie będzie, to może być bardzo źle.
Tak naprawdę to chyba najbardziej przeszkadzał brak wiary, we własne umiejętności i w to, że można to wygrać.
sir Gawin miał 100% racji pisząc w ankiecie że problem w ataku . Szkoda .
Z drugiej strony, ja kompletnie nie przejmuję się tą porażką. Uważam, że stało się bardzo dobrze, bo z MC nie mieliśmy absolutnie żadnych szans a dalsza gra w LE mogłaby się skończyć bardzo źle dla naszego ligowego bytu.
Jak się ma problem z prostym podaniem to meczu wygrać nie sposób. Nasi potrafili nie trafić o trzy metry podając na dwa. O strzale z wolnego nawet nie wspomnę. W takiej dyspozycji przeciwnik sam musiałby sobie nastrzelać tych goli.
Szkoda. Obyśmy nie musieli znów czekać na "wiosenne" puchary nie wiadomo jak długo. Dzięki chłopaki.
Czy ja wiem czy Żyro gra tak słabo ? Raczej tak w jego stylu, jednak widać, ę bardziej broni niż idzie do przodu. Gol niknie na całe fragmenty, mało tego jako jedyny przegrywa pojedynki siłowe z Portugalczykami. Czekam na Wolskiego.
mam nadzieję że piłkarze jednak mówią teraz sobie - My niczego się nie bojem
Boruc czyta c-L a na bank zapoznał się z opinia naszego Zbyszka.Przypomnę. To nie kadra ma chcieć Boruca, a Boruc ma chcieć grać w reprezentacji.
http://euro2012.wp.pl/title,Boruc-chce-spotkania-i-rozmowy-ze-Smuda,wid,14275738,wiadomosc.html
ps
Ktoś z fachowców piłkarskich odpowie na moje pytanie?
Panwie szlachta teraz bez lipy. Ile czasu potrzeba takim grajkom i trenerowi. Chodzi o zgranie i wkomponowanie w zespól.
Ja jak grałem z Darkiem K i Walkiem W to nie patrzyliśmy co i jak to był szwajcarski zegarek każdy zawsze ( no prawie
Sorry Garmie, sorry Gawinie, faktycznie myślami jestem gdzieś.... lecz nie wiadomo gdzie.
Być może w słoneczniej Lizbonie, z chłopakami.