- Kategoria: Wokół boiska
- gawin76
Ajax - Legia 1-0: Na własne życzenie?
W pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europy Legia przegrała w Amsterdamie 0:1 z Ajaksem. Bramkę na wagę zaliczki przed rewanżem w Warszawie zdobył dla Holendrów Arkadiusz Milik.
Henning Berg nie zdecydował się na skorzystanie z Miroslava Radovicia, który najprawdopodobniej opuści Legię, skuszony bajecznym kontraktem w lidze chińskiej. W składzie pojawił się za to Dossa Junior, który mecze ze Śląskiem i Jagiellonią obserwował z ławki rezerwowych. Legia rozpoczęła mecz w następującym zestawieniu: Kuciak – Broź, Rzeźniczak, Junior, Guilherme – Żyro, Vrdoljak, Masłowski, Jodłowiec, Kucharczyk – Sa. W składzie mistrza Holandii nieoczekiwanie zabrakło Niklasa Moisandera i Lasse Schöne. Do wyjściowego składu powrócił za to Arkadiusz Milik. Trener Frank de Boer desygnował do gry jedenastkę w składzie: Cillessen – van Rhijn, van der Hoorn, Viergever, Boilesen – Klaassen, Serero, Bazoer – El Ghazi, Milik, Kishna.
Legia rozpoczęła mecz ustawiona bardzo głęboko na swojej połowie boiska. Ivica Vrdoljak wchodził między parę środkowych obrońców, Michał Masłowski pojawiał się obok Tomasza Jodłowca w środku pomocy, a ustawienie naszej drużyny kiedy przy piłce był Ajax wyglądało na 5-2-3.
Pierwszy strzał na bramkę Legii oddał już w 5. minucie El Ghazi – Dusan Kuciak na raty zatrzymał ten strzał. Legia od pierwszych minut meczu grała nerwowo, brakowało celnych podań i umiejętności utrzymania się przy piłce – zresztą nasi zawodnicy nie umieli poradzić sobie z tym problemem przez całą pierwszą część meczu. W 14. minucie po dryblingu wygranym na prawym skrzydle przez El Ghaziego do piłki przed polem karnym doszedł Bazoer, jednak strzał holenderskiego pomocnika w niewielkiej odległości minął bramkę Kuciaka.
Po około 20 minutach gry Legia usiłowała podejść wyżej, a nasi napastnicy zaczęli przeszkadzać obrońcom gospodarzy w wyprowadzeniu piłki. W 30. minucie do piłki na linii pola karnego doszedł Żyro, ale strzelił zbyt słabo, żeby zagrozić Cillessenowi. Wciąż nie byliśmy w stanie przejąć inicjatywy i odrzucić Holendrów od naszego pola karnego, ale uznanie budziła dyscyplina taktyczna naszej drużyny. Do 34. minuty. Jeszcze w 33. minucie po świetnym podaniu Claassena w stuprocentowej sytuacji mógł znaleźć się Milik, który został powstrzymany wyśmienitą interwencją Dossy Juniora, ale właśnie w 34. minucie Milik przejął piłkę przed polem karnym, mając zaskakująco dużo wolnego miejsca. Napastnik reprezentacji Polski spokojnie przełożył piłkę na lewą nogę i przymierzył nie do obrony. Gospodarze prowadzili 1:0.
Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Jeszcze w 42. El Ghazi efektownie 'zatańczył' w narożniku pola karnego z Guilherme, ale uderzając lewą nogą, nie był w stanie dokręcić piłki do bramki. W samej końcówce nieco odważniej zaatakowała Legia, ale nie była w stanie oddać celnego strzału na bramkę gospodarzy.
Drugą połowę obie drużyny rozpoczęły bez zmian. Pierwsza zaatakowała Legia, jednak poza rzutem rożnym, po którym odgwizdania faulu w polu karnym domagał się Orlando Sa, nie było zagrożenia pod bramką Cillessena. Remis powinien być za to w 52. minucie meczu. Bardzo dobrą akcję przeprowadził Guilherme, podał do Orlando Sa, strzał Portugalczyka odbił Cillessen. Guilherme doszedł do odbitej piłki, jego strzał znów fantastycznie odbił Cillessen. Piłka trafiła do Michała Żyro, niestety ten w fatalnym stylu przestrzelił, mając przed sobą praktycznie pustą bramkę.
Ajax usiłował odpowiedzieć w 55. minucie, kiedy na strzał z dystansu zdecydował się Klaassen. Kuciak spokojnie zatrzymał ten strzał. Ta faza meczu należała zdecydowanie do Legii. W 56. minucie nasza drużyna miała kolejną dobrą sytuację po akcji Sa i Kucharczyka, ale próba strzału Masłowskiego ugrzęzła w nogach obrońców gospodarzy. W 60. minucie Sa z kilku metrów trafił w Cillessena. W 63. minucie ładną indywidualną akcję przeprowadził Milik, huknął z dystansu, jednak Kuciak dobrze interweniował. Za chwilę znów sam przed Cillessenem znalazł się Orlando Sa i znów górą był bramkarz reprezentacji Holandii.
Potem napór Legii zelżał. W 70. minucie boisko opuścił Serero, którego zmienił Riedewald. Chwilę przed tą zmianą nad poprzeczką strzelał Jodłowiec, a chwilę po niej zablokowany w polu karnym został strzał Michała Żyro. W 74. minucie na boisku pojawił się Lasse Schöne, który zmienił Kishnę. W 81. minucie znów szczęścia próbował Sa, ale z trudnej pozycji nie zdołał oddać niebezpiecznego strzału głową. Minutę później Klaassena zmienił Sinkgraven. W 88. minucie groźną akcję przeprowadził Ajax, ale Guilherme wślizgiem w naszym polu karnym zażegnał niebezpieczeństwo. Jeszcze w ostatnich minutach dwukrotnie groźnie na bramkę Kuciaka nacierał Milik, ale Słowak nie pozwolił się zaskoczyć. Wynik meczu nie uległ już zmianie do ostatniego gwizdka sędziego.
Trudno powiedzieć czy Legia przegrała ten mecz w większym stopniu przez bojaźliwą postawę w pierwszej połowie, czy przez rażącą nieskuteczność po przerwie. Porażka 0:1 stawia nas w trudnej sytuacji przed rewanżem, jednak bez wątpienia nie wszystko jest jeszcze stracone. Rewanż w Warszawie w przyszły czwartek o godzinie 19:00.
* * *
W czwartek o godzinie 21:05 Legia rozpocznie zmagania w 1/16 finału Ligi Europy. Podopieczni Henninga Berga zmierzą się w Amsterdamie z Ajaksem. Rewanż 26 lutego w Warszawie.
Ajax do 1/16 finału Ligi Europy trafił z Ligi Mistrzów. Aktualni mistrzowie Holandii zagrali w tych rozgrywkach bez eliminacji. Podopieczni byłego znakomitego obrońcy Ajaksu i reprezentacji Holandii Franka de Boera najpierw zremisowali 1:1 z PSG w Amsterdamie i APOEL-em w Nikozji, potem przyszły trzy porażki, z Barceloną 1:3 i 0:2 oraz z PSG 1:3, wreszcie w ostatnim meczu Ajax odniósł gładkie zwycięstwo 4:0 nad Cypryjczykami, dzięki czemu przedostał się do Ligi Europy.
Podobną ścieżkę Holendrzy przechodzili przez kilka ostatnich sezonów. W sezonie 2013/14 Ajax przegrał grupową rywalizację w Lidze Mistrzów z Barceloną i Milanem, wyprzedzając Celtic Glasgow. Wtedy przygoda Ajaksu z Ligą Europy zakończyła się bardzo szybko. W 1/16 finału Austriacy z Red Bulla Salzburg ograli Ajax dwukrotnie – najpierw 3:0 w Amsterdamie, potem 3:1 u siebie. Dwa lata temu zbyty silna w 1/16 finału Ligi Europy okazała się Steaua Bukareszt, a w sezonie 2011/12 – Manchester United.
Ajax póki co nie zachwycał w meczach rozgrywanych w rundzie wiosennej bieżących rozgrywek. 16 stycznia Ajax pokonał u siebie Groningen 2:0, potem szczęśliwie zremisował w Amsterdamie z Feyenoordem 0:0, przegrał na wyjeździe z Vitesse 0:1 i uległ u siebie 0:1 AZ Alkmaar. Kolejne zwycięstwa przyszły dopiero 8 lutego i 15 lutego, kiedy Ajax pokonał odpowiednio na wyjeździe Go Ahead Eagles 2:1 i u siebie Twente Enschede 4:2. Do liderującej w Eredivisie drużyny PSV Ajax traci w tym momencie aż 12 punktów, co oznacza, że drużynie z Amsterdamu chyba nie uda się zrealizować marzeń o piątym mistrzostwie Holandii z rzędu (takiej sztuki nie udało się zresztą dokonać jeszcze żadnemu holenderskiemu klubowi).
Pewne miejsce między słupkami bramki Ajaksu ma 25-letni Jasper Cillessen, bramkarz reprezentacji Holandii. Pierwszym wyborem de Boera na prawej obronie był Ricardo van Rhijn, jednak jeżeli prawy defensor nie będzie gotowy do gry przeciw Legii, zastąpić może go, podobnie jak w meczu z Twente, 19-latek Kenny Tete. Na środku obrony miejsce zajmie z pewnością Niklas Moisander, doświadczony reprezentant Finlandii i kapitan Ajaksu, który latem ma zamienić Ajax na Sampdorię. Najpoważniejszym kandydatem do gry obok Moisandera był Joel Veltman, ale w meczu z Twente opuścił boisko z urazem, co oznacza, że bardziej prawdopodobna jest gra Mike'a van der Hoorna, który partnerował Moisanderowi w większości tegorocznych meczów. Rywalizację na lewej obronie wygrywa Duńczyk Nicolai Boilesen, choć i on zmagał się ostatnio z problemami zdrowotnymi. W odwodzie na tej pozycji de Boer ma sprowadzonego przed sezonem z Alkmaar Nicka Viergevera.
Ajax gra zwykle ustawieniem z trzema środkowymi pomocnikami. Pewniakiem jest lider środkowej linii Ajaksu, 21-letni Davy Klaassen, sposobem gry przypominający nieco Hansa Vanakena z Lokeren, który sprawił naszej drużynie tyle problemów podczas niedawnej rywalizacji z belgijskim klubem. Wykluczony wydaje się występ Duńczyka Lucasa Andersena, w tej sytuacji miejsce obok Klaassena może zająć dwóch nastolatków – Riechedly Bazoer, który dopiero tej wiosny pierwszy raz zagrał w wyjściowej jedenastce Ajaksu i sprowadzony tej zimy za 7 milionów euro z Heerenven Daley Sinkgraven. Nie można jednak wykluczyć, że de Boer zechce wzbogacić środkową linię swojej drużyny o nieco doświadczenia i miejsce Bazoera lub Sinkgravena zajmie powracający do zdrowia po kontuzji reprezentant RPA Thulani Serero (zameldował się na boisku na ostatnie 20 minut meczu z Twente).
Długo wydawało się, że pewny gry w ataku Ajaksu będzie Arkadiusz Milik, zwłaszcza że do zdrowia nie może dojść jego rywal w walce o miejsce w składzie, Islandczyk Kolbeinn Sigþórsson. Po niedawnych słabych meczach Ajaksu trener de Boer poszukał jednak innego wariantu taktycznego i zamiast statycznego, słabo dryblującego Milika postawił na grę bez klasycznego napastnika. Pozycjami w formacji ofensywnej wymieniają się: jeden z najbardziej doświadczonych i kompletnych piłkarzy w drużynie Ajaksu, 28-letni Duńczyk Lasse Schöne oraz dwie perełki z akademii Ajaksu, 19-latkowie, Ricardo Kishna i Anwar El Ghazi, najlepiej czujący się na skrzydłach.
Kogo rzuci do boju Henning Berg? Obserwując ustawienie Legii podczas meczów ze Śląskiem Wrocław i Jagiellonią Białystok, wydaje się że wszystkie decyzje personalne są już podjęte, a Legia zagra w następującym zestawieniu: Kuciak - Broź, Lewczuk, Rzeźniczak, Guilherme – Żyro, Vrdoljak, Masłowski, Jodłowiec, Kucharczyk – Radović. Pozostaje czekać na wieczorne emocje.


Mnie w obliczu „chińskiej eskapady Rado” nurtuje jak Berg zestawi drużynę, doraźnie już na wieczór? Niby preferencje były wiadome, to znaczy Masłowski – Rado zamiast duetu Rado - OSa, ale teraz może okazać się, że trzeba będzie wykreować nowych liderów w jedenastce na całą wiosnę. Jeżeli Rado wiosną zabraknie, a to już wydaje się przesądzone, to jaki napastnik przejmie jego obowiązki? Saganowski? No już szybciej jednak OSa? A jeżeli Orlando to nie lepiej budować jego pewności siebie na boisku już właśnie od dzisiejszej potyczki z Ajaksem? W takim wypadku, przy takim założeniu jednak centralny duet to byłby Rado – OSa.
A może Bergowi zaświta w głowie zastapienie Rado jako napastnika w kolejnych meczach Dudą. Ondrej choć czasem i spudłować potrafi niemiłosiernie, to i tak atrybuty piłkarskie na „fałszywą dziewiątkę” posiada. Większe niż Masłowski, może i Bergowi będzie chodził po głowie tandem Masłowski – Duda?
Masło, czy OSa, oto jest pytanie?
No i jeszcze, czy na Odyna wiking Berg okaże się godny miana Odysa i świśnie Ajaksowi sprzed nosa, zbroję Achillesa, czyli Ligę Europy.
podzielam twoje zdanie co do obrony. Natomiast popieram decyzję Berga że, postawił na Sa.
Druga gratka dla mnie. Grali wspaniale i tylko trzeba żałować, że nie pomożemy im w rewanżu.
Może Guilherme przekonał CTP
Jestem dobrej myśli przed rewanżem.
Szkoda, ze rewanż bez kibiców, ale za to z Dudą. Martwi brak zmian bo to ostatecznie pogrzebało mit 2 wyrównanych 11-stek tymczasem przychodzi mecz i ŻADNEJ zmiany to daje dużo do myślenia.2 okienka transferowe za nami a trener nie ma kogo wpuścić.
Na koniec czy Jodłowiec,Żyro potrafią przyjąć piłkę tak aby ta nie odlatywała od nich na 3 metry???
@1313
Akurat dzisiaj mister MM zagrał momentami nawet nieźle ale wciąż jest bardzo daleko od legijnego poziomu. O jakieś 600 tys. euro.
@kibic50
Ja do umiejętności Guilherme, to raczej nie miałem zastrzeżeń, tylko do jego zdrowia. Natomiast, dopóki zespół realizował bergową obronę Częstochowy, to z naszego Gui piłkarze Ajaxu robili niezły wiatrak.
Przed rewanżem można być optymistą, choć Ajax w kontrze będzie pewnie bardzo groźny. Teraz to oni pewnie będą grali to co my w pierwszej połowie.
Trzeba dopracować stałe fragmenty gry. One mogą być kluczowe. Po powrocie Dossy do składu, mamy kim grać w powietrzu. W ataku pozycyjnym na kiepskim boisku może nam bym ciężko więc tak ważne będzie wykorzystanie jakiejś wrzutki z rogu/wolnego.
Wstydu chłopaki nie przynieśli ale nie ma co się czarować, to Ajax jest jedną nogą w kolejnej rundzie.
MIster 800K Euro brakuje doświadczenia w Europie i tyle 2-3 szybsza decyzja i mógłby mieć i gola i asyste. Kto wie może chłopak ogarnie się szybciej niż te magiczno-mityczne pół roku.
Szkoda sytuacji bo lepiej by było dziś przegrać 2-1 niż 1-0.
Gdzie z taką grą do lepszego klubu w europie?
Poważnie, Sa mi się podobał i reszta w drugiej połowie (poza Żyro). Chyba zeszło ciśnienie i zaczęli grać.
Berg w wywiadzie z panią Malarzową posępny i ponury niczym chmura gradowa. Jeżeli dzień wcześniej jak przyznał Żyro w treningowych ostatnich gierkach w wyjściowym składzie uwzględniany jest piłkarz, ale na placu ostatecznie go brakuje, bo trener uznaje, że głowę ma zajętą czymś innym, to zawód tegoż szkoleniowca musi być ogromny. Sytuacja pokazuje tez jednak, ze Norweg podejmowania decyzji się nie boi, w kontekście wiosny, dalszych gier zdaje się że zachował się optymalnie, choć doraźnie … ? Tego się już nie dowiemy jakby się Rado w zapewne ostatnim swoim meczu z czarną elką na piersi zaprezentował.
Największy pozytyw spotkania dla mnie to Dossa Junior, gdyby nie ta obcinka do spółki z Ivicą przy strzale Milika, to występ bardzo dobry, zresztą kapitan też nie zawiódł był pożyteczniejszy od Jodły.
Po akcji Guilherme z 52 minuty, upieram się coraz mocniej, że parę bocznych defensorów powinni tworzyć po przeciwnych stronach Bereszyński – na prawej i Broź – po lewej. Niestety podejrzewam że Berg jest jeszcze bardziej uparty. Jeżeli tak, to Brazylijczyka ofensywnie ustawionego nie zweryfikuje, a to być może jest właśnie alternatywa i dla Kuchego i dla Żyrki, alternatywa czyli coś czym w Amsterdamie nie dysponowaliśmy.
Masłowski przez telewizyjnych ekspertów Vuko z Mielcarskim oceniony na 5/5, ale to nie był występ po którym należałoby określić, że MM zawiódł. Czy duet Masło-OSa ma szansę prezentować się na miarę tandemu Rado-Duda? Po meczu z Ajaksem mimo wszystko trzeba by było być sceptycznym. Rado mimo że starszy jednak dysponuje nie tylko pomysłowością, kreatywnością, ale i większą dynamiką niż Orlando.
Jeżeli Duda po kontuzji zrehabilituje się w ten sam sposób jak Dossa Junior to w jedenastce miejsce ma pewne, pytanie otwarte, czy już za tydzień?
Ciężko, moim zdaniem bardzo ciężko będzie coś ugrać w rewanżu, trzeba będzie atakować i zostawić miejsce Ajaksowi, jedna ich kontra i może być „po zawodach”. Natchniony drugą połówką będę liczył na skromne 1:0 i karne i wówczas w 119 minucie niech Berg zmienia Kuciaka na Malarza! Zresztą Cillesen i tak karnych nie broni.
Wielu mądrzejszych kolegów pisało, w takich meczach szans mało więc należy bezwzględnie jedną wykorzystać. Nie wykorzystaliśmy żadnej ponieważ brakuje właśnie tych paru euro różnicy.
Niestety tą różnicę było także widać w przyjęciu długich podań. Nie ma sensu wymieniać nazwisk, zdecydowanej większości piłka odskakiwala na metr, półtora co kończyło się stratą choć gdyby przyjęcie było ok akcja mogła być bardzo groźna.
Nie nie mam pretensji są warci akurat tyle jak przyjmują, ważne że walczyli chcieli i naprawdę nie zawiedli .
Rewanż będzie jeszcze trudniejszy, gra przy pustym stadionie to makabra, wiedzą to doskonałe wszyscy ci którzy pracują z ludźmi np w usługach. Jest klient są chęci nie ma jesteś apatyczny itp.
Myślę, że to dobre porównanie.
Osobiście myślałem o dwóch wynikach 0:0 i rzutach karnych. Troszkę się pomyliłem będzie dwa razy 1:0 i karne.
Mnie również irytowało przyjęcie piłki naszych zawodników. Często piła odskakiwała przez co wyprowadzanie piłki ze strefo obronnej bywało nerwowe i niedokładne. Przecież stany płyty boiska był idealny.
Na duży plus wyglądała gra na jeden kontakt. Bardzo dobrze zawodnicy poruszali się taktycznie w czasie gry. Asekuracja, przekazywanie krycia w obronie było na wysokim poziomie. Ajax w całym meczu nie stworzył żadnej 100% sytuacji. Brawo!
W ofensywie lekkie deja vu z meczu z Trabzonem. Strzelamy 3 krotnie i ponownie bramkarz bohaterem. Skuteczność trzeba poprawić. Wczoraj Legia zasłużyła minimum na remis jak nie na wygraną. Mam na nadzieję, że szczęścia w rewanżu nam zabraknie.
Nie zgodzę się z Tobą. Pod względem jakościowym Legia jak najbardziej dorównuje takim potentatom jak Ajax. Różnica polega na tym, że Ajax miał za sobą 6 kolejek a nasi zagrali raptem 1 mecz na kartoflisku. Moim zdaniem, Berg przedobrzył z ta rotacją w ostatnim meczu. Przedobrzył też z taktyką na ten mecz, mimo, że ludzie znający Ajax mówili, że cofnięcie się we własne pole karne i oddanie inicjatywy Holendrom, to będzie bardzo zła taktyka.
Wydaje mi się, że nie pomogła też presja na ten dwumecz. Pisałem przed meczem, że to nie powinien być priorytet, że powinniśmy zagrać na luzie, swoją piłkę. Nie spinać się, tylko po prostu cieszyć grą. To ciśnienie, niestety, było widać na boisku i to też była jedna z przyczyn takiej nieskuteczności.
A poza tym, zabrakło też zwykłego szczęścia, które nam sprzyjało w fazie grupowej.
Natomiast, przed rewanżem ja nie jestem takim sceptykiem. Przede wszystkim wróci Duda, który jest o wiele bardziej kreatywnym i inteligentnym piłkarzem niż Masłowski. Nie pałęta się po boisku przez większość meczu jak piąte koło u wozu, tylko nie boi się wziąć na siebie odpowiedzialności za akcje ofensywne. A jak jeden dobry piłkarz potrafi kompletnie zmienić jakość gry, to widzieliśmy w przypadku Dossy.
" Przedobrzył też z taktyką na ten mecz"
Wg mnie taktyka dobrana perfekcyjnie. Nasz sztab przeczytał Ajax doskonale, a piłkarze, z wyjątkiem jednej, jedynej akcji wykonali swoje zadania wzorowo.
"Berg przedobrzył z ta rotacją w ostatnim meczu"
Wg mnie to dzięki rotacji nasza gra w drugiej połowie wyglądała doskonale. Niemłody już Ivica szarpał niemiłosiernie i był niekwestionowanym królem środka pola. Szkoda, że we wczorajszym meczu Jodłowiec mu nie dorównał i świetne odbiory przeplatał dużą ilością strat i niecelnych podań. W drugiej połowie zabiegaliśmy piłkarzy AJAXU !
"Nie spinać się, tylko po prostu cieszyć grą."
Wg mnie nasi piłkarze po przetrzymaniu ataków w pierwszej połowie (tak najczęściej gra Ajax) na drugą wyszli już całkowicie rozluźnieni i choć bardzo skoncentrowani, to widać było, że cieszą się grą i tylko brakiem skuteczności, albo jak kto woli świetnej postawie bramkarza, wielka Europejska marka może zawdzięczać, że nie przegrali 1:3
"wróci Duda, który jest o wiele bardziej kreatywnym i inteligentnym piłkarzem niż Masłowski"
Zdumiewające, że niektórzy potrafią dostrzec walory piłkarza dopiero po meczu, w którym nie grał, bowiem do tej pory nie przekonywał
"A poza tym, zabrakło też zwykłego szczęścia, które nam sprzyjało w fazie grupowej"
Jak mawia Monrooe, 'my o..., hm..., no..., tym..., szczęściu tu nie ......... (piszemy)
Ps
Moje obawy o "mętlik w głowie" Radovića trener Berg rozwiązał perfekcyjie. Po prostu nie wpisał go do protokołu. Na taki krok, w "takim" meczu, z "takim" piłkarzem stać tylko trenerów wybitnych (jak kto woli - z jajami)
Szacunek panie trenerze
Ps2
Tytuły Holenderskich mediów robią wrażenie. "Tylko cud uratował Ajax" !
Niezwykle rzadko w swoim kibicowski życiu, mogłem przeczytać takie rzeczy...
Dorzucę drewna do ognia. Podzielam twoją opinie, że Berg powinien ogrywać skład z Jagiellonią na mecz z Ajaxem. W kilku akcjach zabrakło zgrania, zrozumienia w poczynaniach ofensywnych. Również wyjściowa taktyka była za bardzo defensywna. Tak jak piszesz "cofnięcie się we własne pole karne i oddanie inicjatywy Holendrom" spowodowało utratę bramki. Oczywiście dziś po meczu każdy jest mądry i łatwo mieć pretensje do trenera.
Natomiast nie zgadzam się z tobą co do Masłowskiego. Chłopak dopiero załapuje nasz system gry. Widać było postęp w ustawianiu czy poruszaniu się po boisku w porównaniu do meczu z Śląskiem. Daj mu trochę czasu jeszcze. 2 - 3 mecze, a lepiej będzie się rozumiał z Orlando, Kucharczykiem czy Żyro. Zwróć uwagę że wszystkie odbyte do tej pory treningi był ustawiany pod grę z Radoviczem. Wczorajszy jego występ był naprawdę przyzwoity.
Co do szans jak pisałem wcześniej "paradoksalnie pusty stadion może nam pomóc" Nie wierzę, że młodzi zawodnicy Ajaxu będą w stanie utrzymać koncentrację przez cały mecz w atmosferze sparingu. Dla nas to robi się chleb powszedni (jak dobrze pamiętam to 3-4 spotkanie jakie rozegrali Legioniści przy pustym stadionie w przeciągu roku). Jeżeli zagramy ustawieniem 4-4-2 to szansa mamy bardzo duże na korzystny wynik i awans do 1/8 LE. Wszystko zweryfikuje boisko.
"Na duży plus wyglądała gra na jeden kontakt. Bardzo dobrze zawodnicy poruszali się taktycznie w czasie gry. Asekuracja, przekazywanie krycia w obronie było na wysokim poziomie. Ajax w całym meczu nie stworzył żadnej 100% sytuacji. Brawo! "
Ciesze się, że nie jestem odosobniony w takim myśleniu. A skoro tak jest to nie jest to tylko moja fobia.Uffffff
Owszem Ajax bramę strzelił ale piłkarsko niczego Nas nie "nauczył"...
Czy mamy się lękać? przed rewanżem?
Otoż NIE i tym bardziej to proste słowo stanowi klucz.
Niestety przy pustych trybunach zagramy mecz...
mecz, który jest ważny dla Nas tu pitulących ale miejcie wiarę, że dla Nich także.
ile? razy w karierze tych Ludzi można to zrobić?raz- dwa to wszystko.
My ten Ajax przejdziemy- zobaczycie
"Moje obawy o "mętlik w głowie" Radovića trener Berg rozwiązał perfekcyjie. Po prostu nie wpisał go do protokołu. Na taki krok, w "takim" meczu, z "takim" piłkarzem stać tylko trenerów wybitnych (jak kto woli - z jajami)
Szacunek panie trenerze Smile "
gdybyś to umiał zobaczyć to właśnie klaszczę dłońmi
Dzięki Brachu za te litery
pozdrawiam
"Dzięki Brachu za te litery"
Miło od rana przeczytać takie słowa, tym bardziej płynące spod palca kogoś, kto poznał sport również od drugiej strony...
pozdrawiam
Ale chciałem o czymś innym ale mocno związanym z meczem.
Po akcji z transferem Radovica moje rozgoryczenie sięga prawie zenitu. Podziwiam piłkarzy i trenerów którzy i tak mimo wszystko robią dobrą robotę a wiele się na nich zwaliło w tym sezonie.
Pierwszy cios a właściwie nokaut to odpadnięcie z Celtikiem przez głupotę, ignorancję i czyste lenistwo. Tłumaczenie że dopiero się uczą i błędy się zdarzają jest co najmniej śmieszne. Przypomnę że Legia od dziesięcioleci gra właściwie co sezon w pucharach tylko trzeba było nie zwalniać osoby kompetentne i zastępować ich trupą cyrkową.
Kolejne ciosy to zamykanie stadionu, kary i brzydki smrodek koło klubu co dla mnie jest pokłosiem polityki prezesa.
No i kwiatek kolejny sprzedanie zawodnika, lidera Legii w szatni i na boisku 5 minut przed ważnym meczem, po rozpoczęciu rundy wiosennej tydzień przed zamknięciem okienka. ITI przynajmniej poczekało do dwumeczu ze Sportingiem ze sprzedażą zawodników, teraz mieliśmy czysty sabotaż zarządu przed meczem z Ajaksem.
Nie trafiają do mnie argumenty że z niewolnika nie ma pracownika, po to jest kontrakt po to zarząd ma cały wachlarz możliwości żeby zatrzymać zawodnika. Na tej zasadzie po co kontrakty jak każdy może powiedzieć odchodzę albo będę bruździł.
O braku właściwie wzmocnień od dwóch okienek nie ma co wspominać.
Do tego dodajmy ciągły brak sponsora stadionu, słabnąca frekwencję, bajdurzenie od dwóch lat o akademii.
Ten zarząd z prezesem na czele wspaniale prowadzi politykę promowania siebie tylko ile uda się jeszcze utrzymywać tą fasadę i gdzie w tym wszystkim jest Legia?
W mojej ocenie Legia jest na pierwszym miejscu.
ile jeszcze razy można powtarzać słowa włodarzy, że Legia to najlepszy klub dla rozwoju młodych piłkarzy. Klub, z którego najłatwiej trafić "na zachód" i że żaden piłkarz w przypadku "dobrej" oferty nie będzie trzymany na siłę.
Reguły były jasne i tylko od samego piłkarza zależało czy odejdzie.
Rado otrzymał bajeczną ofertę, która za dwa lata rozłąki z rodziną zapewni im dostatnie życie. Przedłużając kontrakt postąpił podobnie jak Masłowski. Dał zarobić Legii, choć w przypadku piłkarzy 31 letnich nie jest to norma.
" trzeba było nie zwalniać osoby kompetentne i zastępować ich trupą cyrkową"
Czy tak samo myślisz w przypadku Berga ?
Nie myli się tylko ten, .... który trzepie posty w necie.
Co do frekwencji, to szkoda że Cie nie było. ponad 22 tyś na przenikliwym zimnie musi robić wrażenie.
pozdrawiam
Rozumiem że Radovic to ten młody zdolny
Powiedz to obecnemu trenerowi i ewentualnie jego następcy, spoko spoko ale jak przyjdzie oferta to sprzedamy ci zawodnika 5 minut przed ważnym meczem bo wiadomo liczy się jego szczęście a nie klub.
Porównujesz Ostrowską do Berga czy Sokołowskiego?
Jak zauważyłeś to jest5 forum i służy ono do wymiany poglądów a że nie każdy jest zbieżny z Twoimi trudno musisz z tym żyć.
Rozumie twoje rozgoryczenie ale trochę przesadzasz.
Kwestia kary i zamykania stadionu pełna zgoda. Niestety większa część kibiców (ja również) nic nie robi by pomóc właścicielom rozwiązać problem.
Natomiast sprzedaż Radovica - taka jest piłka. Co mieli powiedzieć Słowacy jak im Dudę wyrwaliśmy.przed startem Ligi. Z racji wieku Radovica to była kwestia czasu kiedy zastąpi go Orlando. Rado spędził z nami ponad 8 lat i dla Legii zrobił bardzo wiele. Szacunek dla niego. Pozostanie w naszej pamięci i historii klubu. Myślę, że z czasem przekonasz się, że ten Orlando godnie zastąpi Radovicza. Wczorajszy mecz pokazał, że bez Rado Legia również sobie poradzi.
Życzę ci więcej radości z bycia kibicem naszego klubu.
"Daj mu trochę czasu jeszcze"
Za 800 tys. euro? Przecież ja się czepiam wyłącznie tego. Osiem stówek za tylko jedno prostopadłe podanie w pole karne w meczu? Ta kwota będzie na nim ciążyć do końca jego kariery w Legii.
Po drugie, najważniejsze, jak wróci Duda, to Masłowskiemu zostaną wyłącznie mecze w naszej lidze (PP też pewnie będziemy grać "jedynką") a to jest piłkarz, który ma ogromne problemy z grą w tłoku. Jego domena, to bardziej gra z kontry, gdzie może wyjść na pozycję i w pierwszym tempie uruchomić skrzydłowych, bądź napastnika. On wczoraj fajnie wyglądał, bo Ajax zostawiał nam mnóstwo miejsca na swojej połowie. Gra kombinacyjna, fizyczna walka z przeciwnikami? Jakoś tego nie widzę w przypadku tego piłkarza ani teraz ani za pół roku.
Dalej, jeśli Słowak będzie zdrowy, to rundę finałową Masłowski też spędzi na ławce. A co ławka robi z naszymi piłkarzami, to widzieliśmy w meczu z Jagą.
Jedyna nadzieja dla tego piłkarza, to koncepcja Berga gry bez nominalnego napastnika. Ale obawiam się, że to wypaliło tylko z Radovicem.
Twoja ocena Masłowskiego jest miarę logiczna. Wiadomo, że jest słabszy od Dudy. Na tą chwilę Duda nie mógł grać a my mieliśmy w miarę konkretnego zastępcę. Nie mamy gwarancji czy Furma lub Pinto zagrali by lepiej.
Jednak z góry zakładasz że Masło się nie nadaje, jest słaby, nie waleczny ogólnie do dupy. Kwota transferu nie może przysłaniać ci wartości zawodnika. Jednego kupi się taniej innego drożej. Piszesz że "On wczoraj fajnie wyglądał, bo Ajax zostawiał nam mnóstwo miejsca na swojej połowie". Dziś raz jeszcze spokojnie obejrzałem mecz. Nie zauważyłeś jak często wychodził na pozycję (gra bez piłki) robił miejsc dla innych wchodzących zawodników z głębi pola absorbując obronę Ajaxu. Również nie zauważyłem by odstawiał nogę. Przyjdzie czas i moment. że pomorze Legii. Na razie musi wdrożyć się w nasz system gry. Nie skreślaj go na starcie.
Pytanie jak długo zatrzymamy Dudę? Obawiam się, że nie dłużej niż do końca sezonu. Masłowski ma go po prostu zastąpić. Ma się od niego uczyć będąc jego zmiennikiem.
Fakt, masłowski jest trochę przepłacony moim zdaniem, ale bez przesady, nie skreślałbym go za to, tak jak nie skreślałem go po dwóch meczach.
Z Ajaxem zagrał poprawnie. Co do reszty, to in - Żyro. Nie chodzi nawet o to że przestrzelił, ale cały mecz zagrał katastrofalnie źle, złe przyjęcia, straty, błędne decyzje. Prosił się o zmianę, i braku zmian trochę nie rozumiem. Nie rozumiem też Lewczuka na trybunach, a Astiza na ławce. Podobno Lewczuk to wygrany przygotowań? Rozumiem zaś brak Rado.
Co do Żyro mam podobne odczucia. Zbyt dużo ma słabych momentów w czasie gry. Mnie najbardziej drażni jego pierwszy kontakt z piłką. Zazwyczaj potrzebuje dwa trzy kontakty z piłką zanim odpowiedni ją ustawi sobie do dalszej gry. Ma dobry mocny strzał. Jadnak bardzo rzadko schodzi do środka i kończy akcję strzałem. Nie sądzę że Berg zabrania mu takiego rozwiązania przy wykończeniu akcji tylko zaleca grać wzdłuż linii i doprowadzać do jak największej ilości dośrodkowań.
To jego słynne poprawianie sobie piłki kilka razy zanim coś zrobi jest mega irytujące. Często wtedy jest już za późno, rywal albo mu tę piłkę wybije, albo obrońca z bramkarzem zdążą odpowiednio się ustawić i zablokują strzał, dośrodkowanie.
Inna sprawa, że chłopak nie ma konkurencji w zespole, nie jest zmieniany nawet jak gra słabo, nie odczuwa presji, nie rozwija się. Czas to zmienić.
Jest coś w Tobie co ( w moich oczach) dyskryminuje Cię jako kibica Legii. To coś jak sądzę będzie wymiarem Twojego myślenia jak to mówią - po grób. Mozę jest tak, że bardzo "ktoś" lub "ktosie" - skrzywdzili Ci Rodzinne przełożenia- układy- możliwości- czytaj jak chcesz.
Trochę czytam pewne strony, a szczególnie na jednej z nich - zawsze jesteś chimerycznie- negatywny. Niby jesteś na tak, ale na ogół zwyczajnie na nie - BO...
Rozumiem, że tzw"koralika" ( twoja pisownia) można nie lubić, ale żeby w każdym napisanym wątku nawet dobrym do czytania, subiektywnym- przemycać zawsze ukrytą" tzw. prawdę, która w/g Ciebie tą jedyną prawdą jest" - od nośnie Klubu, zarządzania, funkcjonowania, wypowiedzi czy strategi działania.
Smutne to jest z perspektywy kibica Legii, że ta cała Twoja "pisownia" wyliczona jest jedynie na osobiste cele.
Wracać do tych "spraw" nie będę ponieważ dorośli Ludzie mają w pamięci różne Twe peany dotyczące właścicieli Legii, którymi strzelałeś na prawo i lewo.
Gdyby kierować się tylko Twoimi przemyśleniami trzeba by sobie zadać pytanie cytując klasyka" a co to jest ta Legia"...
A żeby z cytowania nie odbiegać - jeszcze jeden
Kolega- sektor 212 napisał:
"
Życzę ci więcej radości z bycia kibicem naszego klubu."
Zawsze jest ten moment w którym zacząć można- czego naprawdę Ci Życzę
Różnica pomiędzy żelazną 11-tką a resztą jest wręcz gigantyczna. Marnujemy tych chłopaków a teksty w stylu "jak się nie przebił w Ruchu, to znaczy, że ogórek", są (sorry Monrooe) po prostu głupie. Żeby piłkarz się rozwinął i zrobił karierę trzeba często gęsto wielu zbiegów okoliczności i mądrych decyzji, czego przykład mamy choćby w postaci Milika. O Lewandowskim nie wspomnę.
Znamienne są słowa Kuby Wawrzyniaka w dzisiejszym wywiadzie (tutaj):
"W październiku 2013 roku doznałem kontuzji, moje miejsce zajął Tomek Brzyski i grał bardzo dobrze. Zimą przyszedł Berg i widziałem, że stawia na pewną grupę zawodników. Być w klubie, a grać w klubie to kompletnie różne rzeczy. Szukałem innego rozwiązania. Trafiła się propozycja z Amkaru Perm i chciałem odejść"
Berg na razie ma wyniki ale historia piłki pokazuje, że takie zamykanie się na wąską grupę piłkarzy zazwyczaj niesie za sobą bardzo opłakane skutki.
rozumu - powiadasz
Dobrze
Wrażenie z meczu jest też takie, że Ajax nad Legią w wielu momentach i sytuacjach górował szybkościowo.
Decyzję trenera Berga o tym, aby nie wystawiać do gry zawodnika myślami będącego w innym miejscu, przy innych sprawach pochwalam.
Dla mnie ważny jest teraz mecz z Koroną. Już czas na wygraną. A pewności żadnej nie ma. Są nerwy. Dlatego z całego sezonu najbardziej lubię przerwę między rundami.
Ale też rację ma Gawin,że przed rewanżem szanse nasze są mikrutkie.Bo tak naprawdę to nie widać rezerw, czyli tego co możemy tak poprawić,aby być lepszymi od Ajaksu. Są oni bowiem w stanie strzelić u nas bramkę , gdy będziemy starali się odrabiać straty.Chyba,że wróci Duda i będzie w super formie. Oczywiście trener Berg dobrze postąpił z Radoviczem co nie zmienia faktu,że bez niego nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce w ich strefie obrony, a osobliwie w ich polu karnym, co było dotąd naszą domeną.
Najwięcej piłek traciliśmy grając do tyłu.Może przed rewanżem zakazać podawania piłki w tym kierunku i w ogóle cofania się
A na poważnie to praca nad mentalnością zwycięzców dopiero przed naszym sztabem.