- Kategoria: Wokół boiska
- gawin76
Euro 2016: Męczarnie Francji
W środę sześć drużyn rozegrało drugie mecze na mistrzostwach Europy. Słowacja wróciła do walki o awans, pokonując Rosję 2:1. W meczu Szwajcarii z Rumunią padł remis 1:1. W wieczornej rywalizacji Francji z Albanią murowany faworyt męczył się do ostatnich minut, by jednak ostatecznie zwyciężyć 2:0.
W Słowacji od pierwszej minuty na boisku był legionista Duda, który zmianą daną w meczu z Walią przekonał trenera Kozáka, że ćwiczony przed turniejem wariant bez nominalnego napastnika może przynieść powodzenie. Duda zagrał poprawnie, wystrzegał się ryzyka, szybko i zazwyczaj celnie oddawał piłkę do kolegów. Nie wpisał się na listę strzelców, ale wydaje się, że w meczu z Anglią jego miejsce w wyjściowym składzie Słowacji jest pewne. Jego drużyna zagrała z Rosją dużo spokojniej i skuteczniej niż z Walią. Słowacy lepiej od przeciwnika operowali piłką i stosunkowo łatwo strzelili do przerwy dwie bramki, których autorami byli Weiss i Hamšík. Tę przewagę udało się utrzymać do końcowego gwizdka, mimo że po przerwie Słowacy oddali Rosjanom inicjatywę. Zmiany trenera Kozáka (jako pierwszy z boiska zszedł Duda, po nim Weiss i Mak) jakby uderzyły w płynność gry reprezentacji Słowacji i niewiele zabrakło, by wysiłek całego meczu został zaprzepaszczony w końcówce spotkania.
Na szczęście dla Słowaków Rosjanie nie potrafili powtórzyć finiszu z meczu z Anglią. W 80. minucie bramkę kontaktową zdobył Głuszakow, jednak na uzyskanie wyrównania reprezentacji Rosji zabrakło czasu i umiejętności. Rosjanie potwierdzili, że ich potencjał ofensywny jest ubogi, że brak im indywidualności, które mogłyby przesądzić o losach meczu. Drużyna Słuckiego nie jest w złej formie fizycznej, ale dziurawa defensywa i toporny sposób rozgrywania ataków sprawiają, że obserwuje się ten zespół bez przyjemności. By myśleć o awansie do fazy pucharowej, Rosjanie potrzebują zwycięstwa nad Walią w ostatniej serii gier. Będzie to zadanie bardzo trudne, ale może z uwagi na okoliczności przynajmniej zobaczymy w nim inną, odważniejszą reprezentację Rosji.
W grupie A najpierw oglądaliśmy starcie Szwajcarii i Rumunii. Szwajcarzy lepiej zaczęli mecz, stworzyli dwie doskonałe okazje bramkowe, które zmarnował Seferović, ale bramkę ‘z niczego’ zdobyli Rumuni. W 18. minucie Lichsteiner sfaulował w polu karnym Chipciu, a Stancu wykorzystał drugiego karnego na tym turnieju. Ta bramka uskrzydliła Rumunów, którzy zaczęli grać znacznie lepiej, i skomplikowała zadanie ich przeciwnikom. Wyrównanie padło w 57. minucie. W polu karnym piłka ‘siadła’ na nodze Mehmediemu, który huknął nie do obrony i było 1:1. Mecz skończył się remisem, który należy ocenić jako wynik zasłużony. Szwajcarzy mieli więcej piłkarskiej jakości i częściej posiadali inicjatywę, ale Rumuni grali solidnie, wystrzegając się błędów defensywnych i starannie konstruując swoje ataki.
Wieczorny mecz Francji z Albanią był nadspodziewane dramatyczny. Trener Deschamps posadził na ławce duet asów atutowych swojego zespołu, Pogbę i Griezmanna. Trudno powiedzieć czy kierowała nim chęć oszczędzenia kluczowych zawodników reprezentacji na kolejne, ważniejsze mecze, czy niezadowolenie z postawy zespołu w zwycięskim meczu z Rumunią. W każdym razie Francuzi wczoraj zagrali... jeszcze gorzej niż z Rumunią. Reprezentacja Albanii nie tylko nie pozwalała Francuzom na stwarzanie czystych okazji strzeleckich, ale też potrafiła utrzymać się przy piłce i wyprowadzać groźne kontry. Albańczykom nie udało się jednak dowieźć cennego remisu do ostatniego gwizdka sędziego. W 90. minucie na prawej stronie boiska przy piłce znalazł się Rami i posłał dośrodkowanie wprost na głowę wprowadzonego do gry dwadzieścia minut wcześniej Griezmanna. Ten strzelił nie do obrony. Albańczyków drugą bramką dobił jeszcze Payet.
Było to wymęczone zwycięstwo Francji. Jeden z głównych faworytów imprezy albo nie jest jeszcze w najwyższej formie, przygotowując jej szczyt na fazę pucharową turnieju, albo zmaga się z trudnymi do zidentyfikowania problemami z zakresu organizacji gry zespołu. Mimo tego, Francja jest pierwszą reprezentacją, która jest już na sto procent pewna awansu do 1/8 finału. Z kolei Albańczycy, którzy zebrali mnóstwo pochwał, mają po dwóch meczach na koncie zero punktów i zero bramek. By marzyć o pozostaniu w turnieju muszą przekonująco pokonać Rumunię w ostatnim meczu w grupie. Nie trzeba dodawać, że będzie to niezwykle trudne zadanie.
Dziś najważniejszą pozycją w turniejowym planie gier jest z naszego punktu widzenia oczywiście mecz Polski z Niemcami (21:00). Wcześniej Walia zmierzy się z Anglią (15:00) i Ukraina z Irlandią Północną (18:00).


Mimo, że Słowaków nie oceniłem za wysoko, to Rosji należy się jeszcze niższa ocena. Ich taktyka to przez długi okres czasu, długa piłka na Dziubę, a co dalej to się okaże. Beznadzieja. Słowacy mieli chociaż w składzie zawodnika klasy światowej, więc w chwilach gdy nie wiedzieli co zrobić, podawali do niego, a on miał robić resztę. Rosjanie kogoś takiego nie mieli więc grali bez ładu i składu. Dopiero pod koniec, jak Słowacy opadli z sił, mogli ich dopaść, ale udało im się strzelić tylko jedną bramkę.
Co do Dudy, szczerze mówiąc wydaje mi się, że wysuniętego napastnika to on gra głównie na przedmeczowej grafice
Właśnie z uwagi na Dudę sympatyzuję ze Słowakami i żałuję, że tak głupio przegrali z Walią. Anglicy to zupełnie inna siła ataku niż Rosja, na nich taktyczne kombinacje raczej nie wystarczą.