- Kategoria: Wokół boiska
- gawin76
Euro 2021: Tasowanie
Na mistrzostwach Europy coraz bliżej do rozstrzygnięć w grupach. Klasę potwierdzili Belgowie i Holendrzy. Obie drużyny mogą szykować się już do rywalizacji w fazie pucharowej. W piątek Szwedzi pokonali Słowację, co oznacza, że Polska z Hiszpanią zagra, jakżeby inaczej, o wszystko.
Pierwszym czwartkowym meczem było starcie Ukrainy z Macedonią Północną. Ukraińcy byli faworytami i zwyciężyli, choć swoją grą nie porwali. Drużyna Szewczenki gra nierówno. Prowadząc 2:0 i teoretycznie mając mecz pod kontrolą, Ukraińcy wyraźnie spuścili z tonu i niespodziewanie zajrzało im w oczy widmo utraty cennych punktów. Macedonia jest pierwszym zespołem, który odpada z Euro. Chwaląc debiutantów za ambitną postawę na turnieju, trudno jednak o zaskoczenie, że padło akurat na ten zespół.
W drugim meczu tej grupy Holandia łatwo pokonała Austrię. Mecz był mało emocjonujący, wyższość Holendrów byłą wyraźna. Austriacy zademonstrowali niezłą organizację gry, ale zabrakło im argumentów w ofensywie, by postraszyć przeciwnika. Argumentami tego rodzaju dysponowali Holendrzy i spokojnie wykorzystali przewagę. W ostatniej kolejce Holandia zmierzy się z Macedonią w meczu pozbawionym realnego znaczenia. Austria zagra z Ukrainą. Czy można w ciemno obstawiać w tym meczu remis, który praktycznie zagwarantuje obu drużynom awans z bezpiecznym dorobkiem czterech punktów?
Rywalizacji Danii z Belgią obejrzeć nie mogłem. Czytając entuzjastyczne komentarze na Twitterze, zdaje się, że powinienem żałować. Warto zauważyć, że mimo dwóch porażek Duńczycy nadal są w grze. W ostatnim meczu zmierzą się z Rosją w Kopenhadze i w przypadku zwycięstwa, mają szansę nawet na drugie miejsce w grupie (co zależy od rozstrzygnięcia w meczu Belgia – Finlandia).
Piątek rozpoczął istotny dla nas mecz Szwecji ze Słowacją. Remis bądź wygrana Słowacji oznaczałyby, że Polska będzie w grze do ostatniej kolejki, niezależnie od wyniku naszego meczu z Hiszpanią. Wygrali jednak Szwedzi i to oznacza, że musimy zapunktować w Sewilli, by mieć nadzieję na awans do fazy pucharowej. Mecz był z pewnością jednym z najsłabszych na turnieju. Słowacja zaczęła nieźle, w pierwszej połowie to nasi pogromcy byli stroną przeważającą. W drugiej połowie ze Słowaków uszło jednak powietrze, Szwedzi grali jak zwykle cierpliwie i konsekwentnie i doczekali się jednej szansy, po której Dúbravka sfaulował Isaka w polu karnym, a Forsberg pewnie wykonał jedenastkę.
Mecz Czechów z Chorwacją musiałem odpuścić. Sytuacja w tabeli pokazuje jasno, że obie drużyny zaskakują – Czesi na plus, Chorwaci na minus. Na deser pozostało starcie Anglii i Szkocji. Anglicy byli zdecydowanymi faworytami, ale Szkoci nie pękli. Skończyło się bezbramkowym remisem po meczu, który toczył się niewątpliwie w bardzo dobrym tempie, jednak nie do końca podzielam entuzjastyczne opinie o poziomie tego spotkania. Owszem, była intensywność, była walka, ale trochę brakowało gry w piłkę. Nie chcę twierdzić, że było to starcie rodem z zapomnianej ery kick'n'rush, jednak Much Ado About Nothing już pasuje mi jak ulał. Szkoci mogą być zadowoleni, dali z siebie maksa i dzięki temu we wtorek zmierzą się w Glasgow z Chorwacją w meczu o prawdopodobny awans.
Dziś mecze Francji z Węgrami i Portugalii z Niemcami w grupie F. A o 21:00 początek meczu Hiszpania – Polska.

