Zapraszamy do rozmowy "w przerwie", w przerwie od futbolu, do dyskusji w tematach związanych ze sportem, lecz nie pozostających w bezpośrednim związku z piłką nożną i Legią Warszawa.
Twoja opinia
Dyskusja (2599)
139środa, 26, luty 2014 18:55
Senator
pozwalam sobie przenieść tu krótką dyskusję i powspominac legia.net i moją tam obecność. Które to były lata? już nie pamiętam iocosus przypomni doskonale jednak pamiętam pierwsze fascynacje, oczekiwania czy ktoś odpisze, ciągłą chęć dyskusji. Wspomniane przez Wallesa nicki do tej pory kojarze. Dorzucił bym Muńka czy wiecznie niezadowolonego krzysztofa.k
Wcale nie było dużo lepiej ilość epitetów itp porównywalna. Wtedy zaczął się rozłam na zwolenników i przeciwników ITI. Pacholki Waltera było delikatnie. Wtedy wpadłem na pomysł aby do adwersarzy którzy wobec mnie czy innych używali ostrych słów zwracać się szanowny kibicu. Zdziwko było duże ale metoda okazała się trafiona w punkt. Ośmiu na dziesięciu zaprzestawalo agresji słownej. Następny etap to namowienie Marcina na wprowadzenie konkursu "komentuj z klasą" co miesiąc ktoś wygrywał a ja pierwsze pół roku fundowałem nagrody. Później chyba na jakimś spotkaniu wymusiłem na panu Ostrowskim deklaracje aby czynił to klub. Konkurs trwał ponad rok. Pamiętam że główną nagroda była koszulka, kto wygrał i jaki komentarz już nie ale chyba piszący do tej pory Baron zgarnął z dwie miesięczne.
Człowiek szukał nowych stron bo jak to w życiu userow ubywalo a nowi już tak nie pociągali. Szukał i znalazł Blogiem z Krytej. Krzychu bo się poznaliśmy to najwspanialszych gość, super naprawdę. Fajnie było ale inne priorytety wybrał i blog padł choć funkcjonował bez jego wpisów chyba dobry rok.
Od początku nad wszystkim czuwał Iocosus który tylko sobie wiadomym sposób zdobywał namiary na userow którymi się interesował. Zebrał nas do kupy później nas znalazł następny wspaniały człowiek sir Gawin. Ten nie pierniczac się sprawę postawił krótko i nad wyraz prosto. Dość pitolenia zakładamy czarną eLkę. Tyle wspomnień panowie szlachta. Dedykuje je szczególnie kibicowi50 bo sam wcześniej czy później dojdzie do wniosku że nie ilość a jakość a na agresję wcale nie trzeba odpowiadać agresją.
138poniedziałek, 24, luty 2014 14:24
kibic50
@iocosus
"spadający liść" Kiełba to była chyba najbardziej łagodna forma pogłębiającej się amatorszczyzny środowiska dziennikarskiego
137poniedziałek, 24, luty 2014 13:47
iocosus
@ Kibic50
"Iocosusie, czytasz i nie grzmisz !!!"
Zostałem rażony piorunem gdy w C+ usłyszłem o "spadającym liściu" Kiełba strzelającego tym spektakularnym sposobem bramkę!?
Niestety z bardziej wnikliwych spostrzeżeń i dłuższych refleksji i futbolowych i ogólnosportowych chwilowo zostałem wyautowany prozą życia.
136niedziela, 23, luty 2014 17:36
Monrooe
Rzucałem jednym okiem na fragmenty, ale faktem jest, że widać było różnicę pomiędzy zespołami. Choć sam mecz (fragmenty) całkiem przyjemnie się oglądało. Ale żeby wiedzieć kto jest kto? Szacunek Garmie. Gratulacje dla Kanady.
135niedziela, 23, luty 2014 15:54
Garm
Finał niestety zawiódł - Szwedzi byli o klasę gorsi od Kanadyjczyków, przede wszystkim w aspektach fizycznych i szybkościowych. Na pewno nie pomógł brak czołowego centra, Backstroema. Kanadyjczycy ostatecznie wygrali 3:0 i zgodnie z oczekiwaniami zdobyli złoty medal.
134niedziela, 23, luty 2014 11:42
Garm
Wywiad zdaje się puścił Zimoch, a pochodził... z września? Ot, polskie dziennikarstwo w całej swej mainstreamowej krasie i klasie.
Dziś mocny (mam nadzieję) akcent na zakończenie igrzysk, finał hokejowy Szwecja-Kanada. Zapewne wygrają Kanadayjczycy, ale będę dopingował Szwedów. Osłabieni po pierwszym meczu kontuzją kapitana Zetterberga wygrali wszystkie mecze na turnieju, mają świetnego bramkarza i styl gry dostosowany do możliwości kadry.
Dla osób mających dość Szpakowskiego nadmienię, że finał pokazuje też C+, z komentarzem p. Pełki.
133sobota, 22, luty 2014 13:32
kibic50
Chyba się pośpieszyłem z pożegnaniem Kowalczyk.
Ech te media
Trenerze w piątek pojawił się wywiad z panem, z którego wynika, że idzie pan emeryturę.
- Tu każdy goni sensację. Nie rozmawiałem w Soczi z żadnym dziennikarzem. Nie wiem, kiedy mówiłem takie słowa. Pewnie kiedyś coś takiego mówiłem, ale to nie znaczy, że tę wypowiedź trzeba było podstawiać akurat teraz. Absolutnie nie rozmawiałem z dziennikarzami w czasie igrzysk. Powtarzam jeszcze raz."
Iocosusie, czytasz i nie grzmisz !!!
132sobota, 22, luty 2014 11:27
kibic50
Nie tak sobie wyobrażałem zakończenie kariery jednej z najlepszych biegaczek narciarskich w historii Justyna Kowalczyk zeszła z trasy na 12,5 km. Nie obroni złota z poprzednich Igrzysk. (olimpiada - okres między igrzyskami)
Najgorsze, że przegrała z bólem, a nie z norweskimi "maszynami". z których 3 samotnie podążają do mety.
O ile z pękniętą stopą mogła pobiec klasykiem zdobywając złoty medal (stopa przesuwa się do przodu) o tyle styl łyżwowy musiał powodować ból nie do wytrzymania.
Pani Justyno - jesteś wielka ! Dzięki za wszystko
131piątek, 21, luty 2014 17:29
kibic50
Za jeden z najpiękniejszych polskich utworów uważam "Dziwny jest ten świat" Niemena.
Po tej informacji jest mi jeszcze bliższy
"Bogdan Wenta poinformował o podjęciu decyzji, że swoją najbliższą przyszłość chce wiązać z pracą w Parlamencie Europejskim i w związku z tym będzie kandydował w majowych wyborach.
Ponieważ Klub od zawsze był i będzie apolityczny, na zasadzie porozumienia uzgodniono, że ustaje współpraca między Klubem Sportowym Vive Targi Kielce a Bogdanem Wentą. Rozstanie następuje jednak na zasadzie wzajemnego szacunku i zrozumienia. Jednocześnie Klub życzy Bogdanowi Wencie sukcesów w dalszej karierze zawodowej"
Szkoda słów
Pożegnanie Bogdana Wenty z kibicami żółto-biało-niebieskich nastąpi podczas marcowego meczu 1/8 Ligi Mistrzów.
130piątek, 21, luty 2014 16:29
kibic50
To Holendrzy pomścili złoto Bródki. Zdeklasowali nas w 1/2 finału
129czwartek, 20, luty 2014 15:25
urka
@kibic
"Idę o zakład, ze taniej będzie przenieść rodziny ewentualnych przyszłych medalistów kolejnych 10 igrzysk do Berlina"
Ministerstwo sportu miało dobry pomysł aby finansować te dyscypliny sportu w których mamy szanse medalowe.
Ja bym jeszcze dodał że te które są szczególnie popularne i ogólnorozwojowe dla dzieci jak pływanie, lekka atletyka i zapasy.
Ja bym wkładał kasę w masowość sportu a wśród dzieci a za odpowiednie dyscypliny niech związki bardziej odpowiadają.
128czwartek, 20, luty 2014 14:20
kibic50
@urka
Idę o zakład, ze taniej będzie przenieść rodziny ewentualnych przyszłych medalistów kolejnych 10 igrzysk do Berlina i łożyć na ich utrzymanie przez całą olimpiadę niż wybudować obiekty pod sporty zimowe. Jeden tor mamy na Stegnach i kolejkę oczekujących..
127czwartek, 20, luty 2014 12:38
urka
@kibic
Ja do tych igrzysk mam stosunek sceptyczny ale jak zawsze jest drugie dno a mianowicie, bardzo rzadko nam się udaje coś zrobić z potrzeby "harmonijnego rozwoju". Dopiero postawieni pod ścianą w charakterystyczny dla nas sposób czyli na kolanie, przy wtórze wielu "takich maci", odwołując się do dumy narodowej w końcu coś robimy i nawet to potem funkcjonuje.
Cokolwiek by powiedzieć o stadionach to wygląda na to że jednak zaczyna to jakoś funkcjonować.
Pozostaje pytanie czy to co nam zostanie po olimpiadzie do czegoś się przyda? Jestem sceptyczny. Szczególnie jak pomyślę ile będzie kłopotu z Góralami przy budowie obiektów i jak marnie będą wykorzystywane po olimpiadzie z uwagi na nasz klimat i wysokość położenia tych obiektów. Z wyjątkiem hali z Lodowiskiem (ale kto na niej będzie potem grał lub jeździł?)
126czwartek, 20, luty 2014 09:38
kibic50
Przy okazji odbywających się Igrzysk Olimpijskich (olimpiada to okres miedzy igrzyskami) w Soczi, rozgorzała na nowo dyskusja o możliwości zorganizowania podobnej imprezy w naszym pięknym kraju. Nikt nie jest w stanie oszacować kosztów, ale wielu decydentów uważa, ze nas stać.
Jak wszyscy za pewno wiecie, w dniach (30.08–21.09) odbędzie się jedna z najważniejszych imprez, w jednej z najpopularniejszych dyscyplin w Polsce: Mistrzostwa Świata w siatkówce.
Jak donosi PS: "Nadal brakuje pieniędzy do zorganizowania turnieju finałowego."
Chodzi o kwotę 16 mln zł, co przy kosztach zorganizowania igrzysk stanowi zapewne ułamek promila.
PZPS liczy na pomoc ze strony Ministerstwa Sportu i Turystyki, jednak wątpliwości prawne nie pozwalają na szczęśliwe zakończenie negocjacji.
I tu zaczyna się nasze polskie piekiełko, o którym wciąż pisze urka przywołując "nieszczęsny" piecyk.
– Negocjacje w sprawie dofinansowania nadal się toczą. Rozważamy, jakie działania mogą być wsparte przez ministerstwo i to tylko w trybie konkursowym. Nie ma jeszcze żadnych ustaleń i decyzji – powiedział wczoraj Jan Pośnik z MSiT podczas posiedzenia specjalnej sejmowej podkomisji kierowanej przez byłego siatkarza Pawła Papkego. – Jesteśmy zaniepokojeni stanem tych rozmów – martwili się posłowie i wyliczali, że do rozpoczęcia mistrzostw zostało już tylko sześć miesięcy. – W końcu zabraknie czasu – dodawali. Nieco więcej optymizmu zaprezentował dyrektor techniczny mistrzostw świata Wojciech Czayka, który poinformował, że negocjacje cały czas się toczą. – Trudno określić jaka to będzie kwota. Wiemy, że ministerstwo nie jest w stanie wyasygnować maksymalnej kwoty 16 milionów. Mamy nadzieję, że rozmowy zakończą się sukcesem, to znaczy nam pozwolą na godne zorganizowanie mistrzostw, a z drugiej strony nie narazi to ministerstwa na zastrzeżenia co do celowości wydatkowania tych pieniędzy – ocenił Czayka.
Jak to zwykle bywa, pewnie rzutem na taśmę uda się nam zorganizować te mistrzostwa, wręczając przy tym kilka orderów i wypłacając ogromne premie Mam nadzieję,że będzie warto i nasza "zborna" zdobędzie złoty medal.
Stęskniłem się już trochę za widokiem siatkarzy na śniadaniu u premiera
125środa, 19, luty 2014 18:00
kibic50
@hokej
Bardzo panów podziwiam, bo ja mimo 50" tv nie jestem w stanie dostrzec za czym hokeiści tak pędzą Całe szczęście, że wprowadzono zapis video, bo sędziowie w wielu przypadkach mieliby problem z uznaniem bramek..
124środa, 19, luty 2014 17:51
Garm
Większość kibiców Washington Capitals raczej by się z Tobą nie zgodziła co do oceny Owieczkina. Wręcz ma reputację zawodzącego w decydujących momentach - tak jak na tym turnieju.
123środa, 19, luty 2014 16:04
Senator
Rosjanom od początku szło źle, kwestią czasu było ich odpadnięcie. Owieczkin niewątpliwie najlepszy hokeista globu, no ok ja tak uważam w tym turnieju nie istniał.
122środa, 19, luty 2014 15:51
Garm
Mnie z kolei bardzo do gustu przypadł zakończony właśnie ćwierćfinał hokejowy, w którym Finlandia wyeliminowała faworyzowanych Rosjan. Nie tylko w piłce lepiej zorganizowana i walcząca w każdej sytuacji drużyna może pokonać naszpikowanego gwiazdami i teoretycznie znacznie silniejszego rywala.
121środa, 19, luty 2014 15:43
gawin76
Miałem dziś pierwszą podczas tych Igrzysk okazję spokojnie obejrzeć przedpołudniowe zawody i z dużą przyjemnością śledziłem parę Jaśkowiec - Kowalczyk w drużynowym sprincie.
Chyba równie mocno co biegi, podobało mi się to co napisał Kamil Wolnicki z 'Przeglądu' po finałowym biegu na TT: "Justyna: Piąte miejsce fajne, zostawiłyśmy z tyły wielkie sprinterki. Gratulacje dla Sylwi!". Ujęła mnie tymi gratulacjami, w ogóle całą mega sportową postawą podczas tych Igrzysk. Klasa.
120niedziela, 16, luty 2014 19:12
kibic50
Właśnie sędziowie wydymali Vive Kielce, nie odgwizdując przy remisie ewidentnego karnego na 3 sek przed końcem. Pomimo to Vive awansowały do kolejnej rundy LM
119niedziela, 16, luty 2014 12:34
kibic50
Kolejna porażka "norweskiego biegania" !!!
Tym razem poza podium znalazła się męska sztafeta.
Biorąc pod uwagę wcześniejsze fatalne występy Bjorgen i Johaug, można inaczej już spojrzeć na słowa zawarte w tym tekście:
Medal Bródki, ależ to były emocje. No i Dębowski odpłynął niczym, nie przymierzając, sławny redaktor Zimoch
Świetnym wynalazkiem w transmisjach z panczenów jest ta naniesiona komputerowo linia, pokazująca najlepszy rezultat. Prawie jakby się ścigali w jednym biegu.
117sobota, 15, luty 2014 22:21
Monrooe
@ Walles
- "Nawet Monrooe jest pewnie zachwycony"
No ba! Trzeba umieć hopać, by se dwa medale wyhopać.
116sobota, 15, luty 2014 22:12
Walles
Dzisiaj w Soczi dzień który przeszedł do historii polskiego sportu. Przez 90 lat zdobyliśmy 2 złote medale na zimowych IO, tyle co w dniu dzisiejszym. Nawet Monrooe jest pewnie zachwycony
115sobota, 15, luty 2014 20:05
Monrooe
@ Dzynek
- "Niestety nie dała rady. Łomot w dwóch setach. "
Czyli, że tak powiem standard przy grze z kimś kto coś tam sobą reprezentuje.
- "S.Halep znowu czaruje. To będzie gwiazda tego sezonu."
Nie mam takiego przekonania. W tamtym sezonie grała mniej więcej tyle co swego czasu Woźniacki. Czyli wszystko co się dało, może faktycznie się ograła. Na gwiazdę tego sezonu wskazywałbym raczej na Kanadyjkę, Eugenie Bouchard.
114sobota, 15, luty 2014 19:54
Monrooe
Tak czytam, o co temu Wallesowi chodzi, a potem paczam a tam znowu pokazują hopki
113sobota, 15, luty 2014 19:53
Walles
Who the fuck is Zbigniew Bródka?! Wielkie gratulacje !
Senatorze, też przeczytałem że Bródka wygrał o 4,5 cm. Ponadto podobno mają wpowadzić nową jednostkę w układzie SI czy jedną bródkę-0,003sek
Stoch prowadzi po pierwszej serii, oby wygrał na przekór Monrooe Moja ukochana żona wprowadziła w związku z tym do programu igrzysk olimpijskich nową konkurencję. Kombinacja norweska mikst. Stoch będzie skakał a Justyna będzie biegać
112sobota, 15, luty 2014 19:45
Dzynek
Niestety nie dała rady. Łomot w dwóch setach. Wyższy poziom na razie poza możliwościami Agnieszki. S. Halep znowu czaruje. To będzie gwiazda tego sezonu.
111sobota, 15, luty 2014 18:20
Dzynek
A ja z innej beczki.
A. Radwańska walczy z S. Halep. Bardzo niewygodna przeciwniczka dla Agi. Radwańska przegrywa z nią gładko, a wygrywa w bólach. Simona gra podobnie do Agi. Robi mało błędów, potrafi trzymać piłkę w korcie, lecz dysponuje ciut większą siłą i kończącym uderzeniem. Moim skromnym zdaniem niebawem będzie to tenisistka z pierwszej dziesiątki rankingu.
Na razie nasza gwiazda prowadzi. Jak wygra to można śmiało powiedzieć, że zrobiła postęp w grze i możemy spodziewać się dobrych wyników w pierwsze jczęści sezonu.
110sobota, 15, luty 2014 17:26
Senator
Chyba mówili o czterech centymetrach, średnio rozgarnięty matematyk to wyliczy, mi się nie chce i nie mam pod ręką kalkulatora a na piechotę wybaczcie . Tak sobie pomyślałem czy np włosy nie miały tu znaczenia. Bródka miał ich o parę gram niej. Ogólnie to szok i wielki podziw dla ludzi którzy potrafią wyrzeczeniami i praca dojść do takich chwil. Pokonać holendrów w łyżwach szybkich to wielka sprawa.
Wcale nie było dużo lepiej ilość epitetów itp porównywalna. Wtedy zaczął się rozłam na zwolenników i przeciwników ITI. Pacholki Waltera było delikatnie. Wtedy wpadłem na pomysł aby do adwersarzy którzy wobec mnie czy innych używali ostrych słów zwracać się szanowny kibicu. Zdziwko było duże ale metoda okazała się trafiona w punkt. Ośmiu na dziesięciu zaprzestawalo agresji słownej. Następny etap to namowienie Marcina na wprowadzenie konkursu "komentuj z klasą" co miesiąc ktoś wygrywał a ja pierwsze pół roku fundowałem nagrody. Później chyba na jakimś spotkaniu wymusiłem na panu Ostrowskim deklaracje aby czynił to klub. Konkurs trwał ponad rok. Pamiętam że główną nagroda była koszulka, kto wygrał i jaki komentarz już nie ale chyba piszący do tej pory Baron zgarnął z dwie miesięczne.
Człowiek szukał nowych stron bo jak to w życiu userow ubywalo a nowi już tak nie pociągali. Szukał i znalazł Blogiem z Krytej. Krzychu bo się poznaliśmy to najwspanialszych gość, super naprawdę. Fajnie było ale inne priorytety wybrał i blog padł choć funkcjonował bez jego wpisów chyba dobry rok.
Od początku nad wszystkim czuwał Iocosus który tylko sobie wiadomym sposób zdobywał namiary na userow którymi się interesował. Zebrał nas do kupy później nas znalazł następny wspaniały człowiek sir Gawin. Ten nie pierniczac się sprawę postawił krótko i nad wyraz prosto. Dość pitolenia zakładamy czarną eLkę. Tyle wspomnień panowie szlachta. Dedykuje je szczególnie kibicowi50 bo sam wcześniej czy później dojdzie do wniosku że nie ilość a jakość a na agresję wcale nie trzeba odpowiadać agresją.
"spadający liść" Kiełba to była chyba najbardziej łagodna forma pogłębiającej się amatorszczyzny środowiska dziennikarskiego
"Iocosusie, czytasz i nie grzmisz !!!"
Zostałem rażony piorunem gdy w C+ usłyszłem o "spadającym liściu" Kiełba strzelającego tym spektakularnym sposobem bramkę!?
Niestety z bardziej wnikliwych spostrzeżeń i dłuższych refleksji i futbolowych i ogólnosportowych chwilowo zostałem wyautowany prozą życia.
Dziś mocny (mam nadzieję) akcent na zakończenie igrzysk, finał hokejowy Szwecja-Kanada. Zapewne wygrają Kanadayjczycy, ale będę dopingował Szwedów. Osłabieni po pierwszym meczu kontuzją kapitana Zetterberga wygrali wszystkie mecze na turnieju, mają świetnego bramkarza i styl gry dostosowany do możliwości kadry.
Dla osób mających dość Szpakowskiego nadmienię, że finał pokazuje też C+, z komentarzem p. Pełki.
Ech te media
Trenerze w piątek pojawił się wywiad z panem, z którego wynika, że idzie pan emeryturę.
- Tu każdy goni sensację. Nie rozmawiałem w Soczi z żadnym dziennikarzem. Nie wiem, kiedy mówiłem takie słowa. Pewnie kiedyś coś takiego mówiłem, ale to nie znaczy, że tę wypowiedź trzeba było podstawiać akurat teraz. Absolutnie nie rozmawiałem z dziennikarzami w czasie igrzysk. Powtarzam jeszcze raz."
Iocosusie, czytasz i nie grzmisz !!!
Justyna Kowalczyk zeszła z trasy na 12,5 km. Nie obroni złota z poprzednich Igrzysk. (olimpiada - okres między igrzyskami)
Najgorsze, że przegrała z bólem, a nie z norweskimi "maszynami". z których 3 samotnie podążają do mety.
O ile z pękniętą stopą mogła pobiec klasykiem zdobywając złoty medal (stopa przesuwa się do przodu) o tyle styl łyżwowy musiał powodować ból nie do wytrzymania.
Pani Justyno - jesteś wielka ! Dzięki za wszystko
Po tej informacji jest mi jeszcze bliższy
"Bogdan Wenta poinformował o podjęciu decyzji, że swoją najbliższą przyszłość chce wiązać z pracą w Parlamencie Europejskim i w związku z tym będzie kandydował w majowych wyborach.
Ponieważ Klub od zawsze był i będzie apolityczny, na zasadzie porozumienia uzgodniono, że ustaje współpraca między Klubem Sportowym Vive Targi Kielce a Bogdanem Wentą. Rozstanie następuje jednak na zasadzie wzajemnego szacunku i zrozumienia. Jednocześnie Klub życzy Bogdanowi Wencie sukcesów w dalszej karierze zawodowej"
Szkoda słów
Pożegnanie Bogdana Wenty z kibicami żółto-biało-niebieskich nastąpi podczas marcowego meczu 1/8 Ligi Mistrzów.
"Idę o zakład, ze taniej będzie przenieść rodziny ewentualnych przyszłych medalistów kolejnych 10 igrzysk do Berlina"
Ministerstwo sportu miało dobry pomysł aby finansować te dyscypliny sportu w których mamy szanse medalowe.
Ja bym jeszcze dodał że te które są szczególnie popularne i ogólnorozwojowe dla dzieci jak pływanie, lekka atletyka i zapasy.
Ja bym wkładał kasę w masowość sportu a wśród dzieci a za odpowiednie dyscypliny niech związki bardziej odpowiadają.
Idę o zakład, ze taniej będzie przenieść rodziny ewentualnych przyszłych medalistów kolejnych 10 igrzysk do Berlina i łożyć na ich utrzymanie przez całą olimpiadę niż wybudować obiekty pod sporty zimowe. Jeden tor mamy na Stegnach
Ja do tych igrzysk mam stosunek sceptyczny ale jak zawsze jest drugie dno a mianowicie, bardzo rzadko nam się udaje coś zrobić z potrzeby "harmonijnego rozwoju". Dopiero postawieni pod ścianą w charakterystyczny dla nas sposób czyli na kolanie, przy wtórze wielu "takich maci", odwołując się do dumy narodowej w końcu coś robimy i nawet to potem funkcjonuje.
Cokolwiek by powiedzieć o stadionach to wygląda na to że jednak zaczyna to jakoś funkcjonować.
Pozostaje pytanie czy to co nam zostanie po olimpiadzie do czegoś się przyda? Jestem sceptyczny. Szczególnie jak pomyślę ile będzie kłopotu z Góralami przy budowie obiektów i jak marnie będą wykorzystywane po olimpiadzie z uwagi na nasz klimat i wysokość położenia tych obiektów. Z wyjątkiem hali z Lodowiskiem (ale kto na niej będzie potem grał lub jeździł?)
Jak wszyscy za pewno wiecie, w dniach (30.08–21.09) odbędzie się jedna z najważniejszych imprez, w jednej z najpopularniejszych dyscyplin w Polsce: Mistrzostwa Świata w siatkówce.
Jak donosi PS: "Nadal brakuje pieniędzy do zorganizowania turnieju finałowego."
Chodzi o kwotę 16 mln zł, co przy kosztach zorganizowania igrzysk stanowi zapewne ułamek promila.
PZPS liczy na pomoc ze strony Ministerstwa Sportu i Turystyki, jednak wątpliwości prawne nie pozwalają na szczęśliwe zakończenie negocjacji.
I tu zaczyna się nasze polskie piekiełko, o którym wciąż pisze urka przywołując "nieszczęsny" piecyk.
– Negocjacje w sprawie dofinansowania nadal się toczą. Rozważamy, jakie działania mogą być wsparte przez ministerstwo i to tylko w trybie konkursowym. Nie ma jeszcze żadnych ustaleń i decyzji – powiedział wczoraj Jan Pośnik z MSiT podczas posiedzenia specjalnej sejmowej podkomisji kierowanej przez byłego siatkarza Pawła Papkego. – Jesteśmy zaniepokojeni stanem tych rozmów – martwili się posłowie i wyliczali, że do rozpoczęcia mistrzostw zostało już tylko sześć miesięcy. – W końcu zabraknie czasu – dodawali. Nieco więcej optymizmu zaprezentował dyrektor techniczny mistrzostw świata Wojciech Czayka, który poinformował, że negocjacje cały czas się toczą. – Trudno określić jaka to będzie kwota. Wiemy, że ministerstwo nie jest w stanie wyasygnować maksymalnej kwoty 16 milionów. Mamy nadzieję, że rozmowy zakończą się sukcesem, to znaczy nam pozwolą na godne zorganizowanie mistrzostw, a z drugiej strony nie narazi to ministerstwa na zastrzeżenia co do celowości wydatkowania tych pieniędzy – ocenił Czayka.
Jak to zwykle bywa, pewnie rzutem na taśmę uda się nam zorganizować te mistrzostwa, wręczając przy tym kilka orderów i wypłacając ogromne premie
Mam nadzieję,że będzie warto i nasza "zborna" zdobędzie złoty medal.
Stęskniłem się już trochę za widokiem siatkarzy na śniadaniu u premiera
Bardzo panów podziwiam, bo ja mimo 50" tv nie jestem w stanie dostrzec za czym hokeiści tak pędzą
Całe szczęście, że wprowadzono zapis video, bo sędziowie w wielu przypadkach mieliby problem z uznaniem bramek..
Chyba równie mocno co biegi, podobało mi się to co napisał Kamil Wolnicki z 'Przeglądu' po finałowym biegu na TT: "Justyna: Piąte miejsce fajne, zostawiłyśmy z tyły wielkie sprinterki. Gratulacje dla Sylwi!". Ujęła mnie tymi gratulacjami, w ogóle całą mega sportową postawą podczas tych Igrzysk. Klasa.
Tym razem poza podium znalazła się męska sztafeta.
Biorąc pod uwagę wcześniejsze fatalne występy Bjorgen i Johaug, można inaczej już spojrzeć na słowa zawarte w tym tekście:
http://eurosport.onet.pl/soczi-2014/biegi-narciarskie/norwescy-sportowcy-oskarzeni-o-doping-krwi/r764y
Świetnym wynalazkiem w transmisjach z panczenów jest ta naniesiona komputerowo linia, pokazująca najlepszy rezultat. Prawie jakby się ścigali w jednym biegu.
- "Nawet Monrooe jest pewnie zachwycony"
No ba! Trzeba umieć hopać, by se dwa medale wyhopać.
- "Niestety nie dała rady. Łomot w dwóch setach. "
Czyli, że tak powiem standard przy grze z kimś kto coś tam sobą reprezentuje.
- "S.Halep znowu czaruje. To będzie gwiazda tego sezonu."
Nie mam takiego przekonania. W tamtym sezonie grała mniej więcej tyle co swego czasu Woźniacki. Czyli wszystko co się dało, może faktycznie się ograła. Na gwiazdę tego sezonu wskazywałbym raczej na Kanadyjkę, Eugenie Bouchard.
Wielkie gratulacje !
Senatorze, też przeczytałem że Bródka wygrał o 4,5 cm. Ponadto podobno mają wpowadzić nową jednostkę w układzie SI czy jedną bródkę-0,003sek
Stoch prowadzi po pierwszej serii, oby wygrał na przekór Monrooe
A. Radwańska walczy z S. Halep. Bardzo niewygodna przeciwniczka dla Agi. Radwańska przegrywa z nią gładko, a wygrywa w bólach. Simona gra podobnie do Agi. Robi mało błędów, potrafi trzymać piłkę w korcie, lecz dysponuje ciut większą siłą i kończącym uderzeniem. Moim skromnym zdaniem niebawem będzie to tenisistka z pierwszej dziesiątki rankingu.
Na razie nasza gwiazda prowadzi. Jak wygra to można śmiało powiedzieć, że zrobiła postęp w grze i możemy spodziewać się dobrych wyników w pierwsze jczęści sezonu.