A+ A A-

Zapraszamy do rozmowy "w przerwie", w przerwie od futbolu, do dyskusji w tematach związanych ze sportem, lecz nie pozostających w bezpośrednim związku z piłką nożną i Legią Warszawa.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (2599)
1669sobota, 01, czerwiec 2019 16:42
Zgred Maruda
#Stysiak atak/ przyjęcie

iocosusie
Nie jestem śledzącym na bieżąco kobiecą siatkówkę, ale będąc pod wrażeniem gry naszego zespołu poszperałem w statystykach.

Tu masz link na bardzo dobrą stronę wszelkich statystyk:

http://www.lsk.pls.pl/players/id/95155.html

w zakładce statystyki masz całą ligę rozpisaną na każdy element grania, źródło wiedzy ogromne, z procentowością i współczynnikami itd, itp.

Moje zdanie jest takie - przychodząc do Chemika Police w wieku lat 16 była nominalnie przyjmującą, co znaczy, że od młodziczki, przez juniorkę z założenia tak była szkolona. Wzrost ( tu jest mały problem, kiedy poszedł do przodu bardzo, czy miarowo czyli spokojnie, czy wystrzelił rozwojem i w jakim czasie), ale nawet nie mając tej wiedzy, ze statystyk wynika, że już na etapie teraźniejszego grania raczej jest - nazwijmy to oszczędzana...( mniej występów) niż inne zawodniczki z klubu. Mimo to, parametry i procentowość zagrań ma na wysokim poziomie ( przyjęcie + atak). Rozumiejąc "ochronkę" trenerską należy jednak zauważyć, że wyszkolenie techniczne pozwala jej - także przyjmować. Jednak już w 2018 roku została ( Chemik Police) atakującą z kontynuacją tej pozycji od stycznia 2019 r w Łodzi. Nabyte we wcześniejszej fazie szkolenia umiejętności pozwalają Nawrockiemu już w kadrze dać jej zadanie także przyjmowania. Choć oglądając mecze widać, że ma też inne systemy odbioru zagrywki, odsuwając ją od tego, a skupiając jedynie na ataku...To jest w obecnej siatkówce płynne i powiem więcej - bardzo potrzebne. Decyduje jak zawsze - wyszkolenie techniczne! Reasumując ( moim skromnym zdaniem) Magdalena Stysiak jest na początku swojej kariery, ale nabyte umiejętności ( brawa dla prowadzących od dziecka) już teraz pretendują ją do dużych osiągnięć.
Mam wrażenie, że Twoje obawy o kondycję kręgosłupa są płonne, biorąc pod uwagę postawę i układ mięśniowy - raczej nie grozi jej "połamanie" Wink. To co opisałeś skrótowo - "wyskok, wyskok w zderzeniu z wyskok, padnij, wyskok" - prawdą nie jest. Nie wszystkie zagrywki idą w jedną osobę, a ( przypatrz się) jak reagują Ci, którzy najpierw odbiorą, a rozegranie da im skończyć akcję...To, czym się martwisz tak nie działa, szczególnie w żeńskiej siatkówce. Dodatkowym elementem wcześniejszego prowadzenia tej dziewczyny jest fakt, że od początku nie prowadzili jej pod pozycję środkowej...a to znaczy, że przy dużym wzroście była/jest "miękka i sprawna". Ruchowo jest bardzo sprawna i to jest jej wielkim atutem.
1668sobota, 01, czerwiec 2019 15:40
Zgred Maruda
Patrzę i chyba właśnie nasza Iga zaczyna doświadczać "dorosłości"...kiedy przeciwniczka jej nie zlekceważy, a prócz tego gra dobrze taktycznie. Nauka, nauka i jeszcze raz nauka, tylko taka droga...
Ale czy pan Ojciec czasem nie wyszedł przed szereg z pewnymi decyzjami...? Kto to wie? Przykłady "ręki" Ojców w sporcie jest wiele...i wiele umoczeń tych ojcowskich sugestii.
1667sobota, 01, czerwiec 2019 15:32
Zgred Maruda
@Senator

Z tego co wiem, debiut Leona będzie później, na Memoriale Huberta Wagnera...Senatorze Wink pozostań w blokach, teraz jest czas Heynena na szukanie wartościowych zmienników. Kubiak nie grał z Australią, Kurek dochodzi po kontuzji, Kaczmarek dostał wolne, a...Leon.
A Leon już był w Spale na wspólnych zajęciach, moment przyjdzie, z całą pewnością.
1666sobota, 01, czerwiec 2019 15:06
Senator
@Zgred
Co z Leonem? Powołany?
W meczu z Australią nie wyszedł nawet na jedną zmianę, ale nie wiem czy jest w kadrze.
1665piątek, 31, maj 2019 23:33
iocosus
Mecz Świątek - Puig zaplanowano jako drugie spotkanie na korcie nr 1 od godziny 11. Zatem rozpocznie się ok. godziny 12.30-13.00, może nieco później.

„Monica Puig będzie rywalką Igi Świątek w 3. rundzie Rolanda Garrosa. Portorykanka (59. WTA) niespodziewanie pokonała Rosjankę Darię Kasatkinę (21. WTA) 6:3, 6:1. Tenisistka z Portoryko w 2016 roku zaszokowała tenisowy świat, zdobywając w Rio de Janeiro złoty medal. Sama przyznała, że sukces w Rio nieco ją jednak przytłoczył. Teraz wyraźnie złapała formę.”(sport.pl/se.pl)

@ - „u bukmacherów była w tym meczu (z Wang) faworytem”
W Lugano Iga mimo że to był jej pierwszy finał WTA to u buków z wyżej notowaną Hercog też była faworytem, tylko że wtedy zabrakło jej właśnie doświadczenia, ale notowania bukmacherskie ma dobre ponieważ zdecydowanie jest traktowana jako ta „wspinająca” się w rankingu, który jej potencjału gry nie oddaje. Co by nie mówić to jedna z 4-5 najlepszych nastolatek stawiana obok Andreescu, Anismovej, Potapowej, a to już dziewczyny wygrywające np. Indian Wells, po nich oczekuje się, że sporo namieszają w seniorskiej stawce.

A pro po typowań u buków to taka wymiana zdań na tt speców tenisowych:

Rafał Smoliński‏
Iga Świątek minimalną faworytką buków w meczu z Moniką Puig. Przyznaję, że tym razem niekoniecznie.
Adam Romer‏
Tu się z redaktorem nie do końca zgodzę... Po 1. Iga nic nie musi, tylko może; po 2. Presja będzie po stronie Moniki, a ta jak wiemy, bywa chwiejna i wreszcie po 3. Kasatkina byłaby trudniejsza... A i przecież po 4. kibice dojadą...
Filip Modrzejewski‏
"Presja będzie po stronie Moniki". Czyli jednak pan się zgadza? Wink
Adam Romer‏
Zgadzam się z typowaniami bukmacherów, nie zgadzam się z red. Smolińskim
Filip Modrzejewski‏
Czyli Iga faworytką, ale większa presja po stronie Puig? Czy to nie faworyt zawsze jest "pod ścianą"?
Adam Romer‏
Nie. Presja po stronie Puig, bo bardziej znana i utytułowana, z kruchà psychiką - dlatego lekko faworyzowana jest Polka. Logiczne

Ja bym wolał dmuchać na zimne, no po tym co widzę w Paryżu to z jednej strony … myślę sobie „jest super”, a z drugiej zaraz sam siebie studzę, że taki mecz jak z Chinką nie ma prawa się powtórzyć, że nadejdą nieubłaganie takie chwile że trzeba będzie poszukać uderzenia, wyjść z jakiegoś dołka, być może cierpliwie czekać nie tracąc wiary i koncentracji aż rywalka się trochę wystrzela, jednym słowem wygrać przełamując samą siebie. Z Chinką wszystko grało, warunki były dyktowane przez Igę, ale im dalej w las tym więcej drzew, zawsze tak nie będzie. Żeby odwracać losy meczów z „matronami tenisowymi” niezbędny jest i charakter, który zda się Iga posiada i doświadczenie, które jednak musi dopiero zdobywać.

Studzę własny entuzjazm również dlatego, że dziewczyn grających agresywnie na końcowej linii, szukających dominacji i winnerów, są setki, żeby nie rzec tysiące, taka Radwańska wśród nich to był wyjątek. Funkcją sukcesu w tym układzie będzie regularność i stabilność gry czyli choćby tak jak w spotkaniu Igi z Wang stosunek winnerów do błędów 3 do 1. Marta Domachowska też miała kończące uderzenie, zabójczy forhend tylko ... co z tego?

Zatem sam sobie kładę lód na głowę, ale czuję że jest rozpalona - "the sky is the limit"!

p.s.

Iga obecnie w rankingu jest 104, ale to bez znaczenia, grunt że do RG załapała się bez kwalifikacji. https://www.wtatennis.com/rankings

„Należy chuchać i dmuchać aby prowadzenie tej dziewczyny było prawidłowe, a dodatkowo stwarzać jej konkretne i odpowiednie ( wszystkimi możliwościami) warunki do dalszego rozwoju.” - no tu już mamy trochę zbędnego w tym momencie zamieszania: „Ojciec najlepszej polskiej tenisistki Igi Świątek, Tomasz wypowiedział umowę opiekującej się od trzech lat zawodniczką agencji Warsaw Sports Group. – Bierzemy ster we własne ręce – powiedział Interii Tomasz Świątek. (sport.interia.pl). Pewnie to był ostatni moment przed wejściem w pełnoletniość Igi żeby zrobić coś takiego po mniejszych kosztach. Brak wiedzy żeby się miarodajnie wypowiedzieć w tym temacie.
____________________________________________

#Siatkówka kobieca

Zgred Ty mi lepiej powiedz, napisz jak z atakującej robi się przyjmującą, na podstawie własnego siatkarskiego doświadczenia. Stysiak to „wieżowiec” napiszę w prowokującym uproszczeniu że jako atakująca pracowała w cyklu: „wyskok – wyskok – wyskok” natomiast jako przyjmująca będzie zmuszana do pracy w systemie: „padnij – powstań – wyskok - padnij – powstań – wyskok”, a dziewczyna ma dwa metry wzrostu, długie dźwignie, duże na nich obciążenia i być może nawet ciągle rośnie. Ty jako rep siatkarski nie obawiasz się że zamiast na igrzyska trafi niedługo do gabinetów lekarskich?
1664piątek, 31, maj 2019 02:31
Senator
Taka ciekawostka. Mimo że Iga grała z szesnastą zawodniczką rankingu, sama będąc sklasyfikowana na 88 miejscu, u bukmacherów była w tym meczu faworytem. Smile
1663czwartek, 30, maj 2019 22:17
Zgred Maruda
#Iga Świątek

Wielki talent, ogromny, dziewczyna wchodząca w dorosły tenis z mistrzowską juniorską przeszłością. Obserwując ją w grze widać od razu różnicę w stosunku do młódki Radwańskiej...Budowa ciała i siła ( na tym etapie rozwoju) jest całkowitą odwrotnością Krakowianki, być może nigdy nie osiągnie aż takiej techniki, ale jak pokazała cała kariera pani Agnieszki - nie technika jest najważniejsza!
Iga Świątek ma papiery na wielką tenisistkę, idzie nową falą, nabiera doświadczenia, obycia już na tych liczących się światowych turniejach. Należy chuchać i dmuchać aby prowadzenie tej dziewczyny było prawidłowe, a dodatkowo stwarzać jej konkretne i odpowiednie ( wszystkimi możliwościami) warunki do dalszego rozwoju. Rośnie - Diament!

#Siatkówka kobieca

iocosusie - sam jestem zaskoczony ( miło) jak Nawrocki i spółka prowadzi naszą kadrę. Po zakończeniu karier starszych pokoleń Glinki, Skowrońskiej, Bełcik...itd, zespół narodowy bardzo ewoluował. Różne składy, różne mieszanki doświadczenia z młodością, ale w sumie bez wiodącej koncepcji składu...
Teraz - wydaje się, że właśnie mamy koncepcję trafioną. Umiejętne wprowadzanie młodych zawodniczek zdaje bardzo dobrze egzamin. Dodatkowo dużo dobrej roboty robią analitycy, a Nawrocki na czasach bardzo dba o taktykę i schematy obronne, począwszy od bloku, a na ustawieniach w polu kończąc.

Malwina Smarzek (22lata/ 191 cm Zanetti Bergamo serie A)
Agnieszka Kąkolewska (24lata/199cm Pomì Casalmaggiore serieA)
Natalia Mędrzyk (27lat/187cm Chemik Police)
Marlena Pleśnierowicz (27lat/176cm Chemik Police) rozegranie
to trzon zespołu, oraz co niesamowite Wink
Magdalena Stysiak (19lat/203cm Budowlani Łódź)
Klaudia Alagierska ( 23lata/190cm ŁKS Łódź)
Paulina Maj - Erwardt (32lata/166cm BKS Bielsko Biała) libero
Średnia wieku zawyżona przez libero to niespełna 25 lat ! Oraz -
Martyna Grajber (24lata/180cm Chemik Police)
Martyna Łukasik (19lat/190cm Chemik Police)
Monika Bociek (23lata/188cm ŁKS Łódź)
Maria Stenzel (20lat/167cm Budowlani Łódź) libero

Z całą pewnością obrany kierunek selekcji jest prawidłowy, Nawrocki nie boi się stawiać na młodość, czego Wink wielkim przykładem jest 19 letnia atakująca Magdalena Stysiak. Ogromny talent, z debiutem w naszej ekstralidze w wieku lat 16...! Osobiście podoba mi się jej bezkompromisowość, jak wykorzystuje swoje 203 cm oraz jak jest od młodzika prowadzona ruchowo. Przy tak dużym wzroście,co zdarza się rzadko jest bardzo elastyczna, gibka i szybka. W porównaniu ruchowym Kąkolewską przewyższa zdecydowanie, choć i tak jest duża zmiana u naszej środkowej od kiedy zaczęła grać pod okiem trenerów w lidze włoskiej, choćby w taktyce, czy w przesuwaniu bloku. To samo, w jeszcze większym stopniu widać po Malwinie Smarzek jak "włoskie ręce" wpływają na rozwój, pewność i doświadczenie liderki naszego zespołu.
W holenderskim Apeldoorn zdjęły z rozkładu Niemki, Tajki, Bułgarki, Brazylijki i Holenderki - czy to sporadyczny wystrzał formy...Zobaczymy, "winter is coming" nam nie groziWink ale królestwa Turcji, USA, Serbii czy Włoch mają dobrze wyszkolone armie zawsze chętne do dominacji...
1662czwartek, 30, maj 2019 12:45
iocosus
Wow, smutny ten maj, ale w sporcie przynajmniej końcówka daje nadzieje. Obejrzałem Igę Światek i kopara mi opadła. Jest w super formie na RG, oczywiście małolata a w zasadzie to już Panna Iga (sto lat!) właśnie wkraczająca w wiek dorosły może jeszcze zmienić dyspozycję z dnia na dzień, jak to z kobietami bywa, a emocjonalna to Ona jest i ma swój charakterek, ale … jaram się tą dziewczyną i strasznie jej kibicuję.
Dziś to był taki fajny dzień, gdy jest uderzenie, gdy prawie wszystko wchodzi i jedyny problem to żeby nie stracić koncentracji. No i do końca, cholera wszystko było ok.


Zgred w siatce nasze dziewczyny właśnie wczoraj ograły Brazylię no i tak sobie myślę że z Smarzek, Kąkolewską i z Stasiak to my mamy niemalże "mur z nocną strażą" i żadne winter is coming nam niestraszne. Ta ostatnia też przecież "małolata" to … no właśnie talent i warunki fizyczne wspaniałe, jak tylko to wykorzystać żeby "na przyjęciu" z kręgosłupem i ze stawami się nie rozsypała?
1661sobota, 18, maj 2019 19:59
Zgred Maruda
Patrząc jednym okiem, przy okazji końcówki ligi natrafiłem na finał Turnieju w Montreux siatkówki kobiet, w którym Polki w finale pokonały Japonki 3:1 (25:15, 22:25, 25:17, 26:24).
I choć to tylko turniej towarzyski, to jednak bardzo liczące się na Świecie wydarzenie kobiecej siatkówki. Godny odnotowania sukces, wkładu pracy sztabu szkoleniowego Jacka Nawrockiego, który odmładzając zespół zaczyna być "Mistrzem zamieszania". Przyzwyczajeni siłą pamięci do nazwisk typu Glinka, Skowrońska, Śliwa, Bełcik, Mirek czy Świeniewicz oraz ich sukcesów, wyrastają nowe.

https://sport.onet.pl/siatkowka/reprezentacje/siatkowka-polska-japonia-wynik-meczu/k83y4s8

Skład Polek na Turniej w Montreux

Klaudia Alagierska – ŁKS Commercecon Łódź, środkowa
Zuzanna Efimienko-Młotkowska – ŁKS Commercecon Łódź, środkowa
Martyna Grajber – KPS Chemik Police, przyjmująca
Agnieszka Kąkolewska – Pomì Casalmaggiore (Włochy), środkowa
Paulina Maj-Erwardt – BKS Profi Credit Bielsko-Biała, libero
Natalia Mędrzyk – KPS Chemik Police, przyjmująca
Emilia Mucha – BKS Profi Credit Bielsko-Biała, przyjmująca
Julia Nowicka – BKS Profi Credit Bielsko-Biała, rozgrywająca
Marlena Pleśnierowicz – KPS Chemik Police, rozgrywająca
Olivia Różański – BKS Profi Credit Bielsko-Biała, przyjmująca
Malwina Smarzek – Zanetti Bergamo (Włochy), atakująca
Maria Stenzel – Grot Budowlani Łódź, libero
Magdalena Stysiak – Grot Budowlani Łódź, atakująca
Kamila Witkowska – KS Developres Rzeszów, środkowa.
1660wtorek, 07, maj 2019 20:43
@ Senator
Na tym etapie nie ma słabych drużyn.
W fazie grupowej Vive przegrało z nimi oba mecze różnicą tylko dwóch i jednej bramki.
Węgrzy są niesamowicie zdeterminowani, bo chyba jako jedyni z czwórki nigdy nie sięgnęli po puchar, co może jednak wpłynąć negatywnie, tym bardziej, że przegrali z nami w finale 2016 po rzutach karnych. Jak to mówią "oni muszą, my możemy" Wink
Tak czy siak będzie się działo, a po dokonaniu największej sensacji, wyeliminowaniu najbogatszego klubu na świecie, uważanego za głównego faworyta drużyny PSG zespół z Kielc nie stoi na straconej pozycji.
Czas gra na ich korzyść, bo kilku zawodników powinno wrócić do pełni sił po kontuzjach.

Niestety, ale w naszym życiu o udziale Legii na takim etapie rozgrywek LM nie możemy nawet pomarzyć, a szkoda, bo przecież potrafiliśmy niedawno zremisować z wielokrotnym zdobywcą pucharu 3:3 Very Happy
1659wtorek, 07, maj 2019 12:52
Senator
@kibic50
Węgierski Veszprom na drodze do finału. Jak to widzisz teoretycznie ?
1658poniedziałek, 06, maj 2019 07:17
Vive Kielce w najlepszej czwórce LM
Pokonał naszpikowaną gwiazdami drużynę z Paryża !
Szkoda tylko, że z czterema polakami w składzie Sad
1657poniedziałek, 06, maj 2019 00:32
Senator
No to Vive wyczerpała awans. Brawo.
1656sobota, 04, maj 2019 01:26
Senator
@Zgred
Obyś miał rację
1655czwartek, 02, maj 2019 23:44
Zgred Maruda
@Senator

Tego akurat nie da się zrozumieć...wiesz Senator, ja wywodzę się z Pragi, tej ciemnej czytaj złej, mogę powiedzieć, że sport - uratował mi życie, a mówię to z perspektywy doświadczeń, które przeżyłem.
Wszystkie ruchy, pod ruchy - giną, ( gitostwo, grypsowanie) wiemy o co chodzi, było zmorą normalności...wyginęło swoim czasem. Tak będzie też z tymi ruchami pod efekt...kwestia czasu.
Nowe i dobre będzie rozmachem przyciągać normalność, rodziny z dziećmi na trybuny, zaangażowanie, chęć zwyczajności w normalności wygra z bylejactwem każdym. Ono będzie się broniło, dymieniem, chuliganką, ale - odejdzie...zostanie wyparte.
Efekt meczu koszykówki, siatkówki czy piłki ręcznej w nowej kreacji obiektu, z dobrą ochroną, monitoringiem - czyli na już standardami - odpowiednimi karami ( tu do zrobienia dużo) egzekwowanymi przez państwo -da rezultat.
Już to widzę na koncertach, na nowych halach, Kraków, Łódź i plenery, stadiony zmieniają podejście. Kiedyś pijany "fan" był problemem panów z łapanki z tzw. ochrony. Teraz nie mijają dwie minuty i koleś najebany, jest mówiąc delikatnie usunięty...o wejściu w strefy - nie ma mowy. Opener czy Kostrzyń Owsiaka jest tak wewnętrznie zabezpieczany, że nie ma prawa stać się cokolwiek złego, to moje doświadczenia na przestrzeni lat...Zmienia się wszystko - podejście, należyte rozumienie - inna forma, lepsza obsługa, lepsze wszystko.
Tu też tak będzie, tylko niech dadzą zielone światło na taki obiekt, Warszawa bardzo tego potrzebuje, bardzo!

Taka O2Arena Londyn
https://pl.wikipedia.org/wiki/O2_Arena_(Londyn)

Przecież to skarbonka Wink
a dwadzieścia lat w projektowaniu - to przepaść...ech.
Dożyję tego, skoro z dwoma boiskami bocznymi bujamy się latami...? Oby Wink
1654czwartek, 02, maj 2019 16:37
Senator
@Zgred
Sprawą oczywistą jest pilna potrzeba hali widowiskowo-sportowej w stolicy o pojemności którą podałeś. I tak niestety myślę, że Legia czy to w kosza czy siatkówce takiej hali by nie zapełniła,a to z prostego powodu. To jest inny poważniejszy typ kibica. Gdyby grała Legia ruch kibicowski zrobiłby spęd swoich grup które bez związku z dyscypliną śpiewali by kto jest ch kto jest k. Kogo j.. itp itd. Tak jest niestety na koszu. Nie rozumiem tego.
1653czwartek, 02, maj 2019 07:11
Zgred Maruda
@Senator

Drugie miejsce to bardzo duży sukces, który dodatkowo pokazuje jaki tu w Warszawie kipi potencjał dla siatkówki. Mam ogromną nadzieję, że nastąpi większa komasacja środków finansowych, sponsoringu, wsparcia. Można było to przeprowadzić w Bełchatowie, Jastrzębiu, Kędzierzynie-Koźlu czy Zawierciu...to tym bardziej trzeba w Warszawie.
I ten wysłużony Torwar koniecznie musi być zastąpiony Areną z prawdziwego zdarzenia ( 20-25 tyś miejsc)...Przy naszych trofeach światowych to powinien być samonapędzający się mechanizm.
1652czwartek, 02, maj 2019 00:53
Senator
@Zgred
Błędy sędziowskie są wpisane w większość dyscyplin sportowych Smile
Dziś polegli 0:3 więc raczej pozamiatane. Drugie miejsce to moim zdaniem i tak sukces warszawskiego zespołu.
1651środa, 01, maj 2019 19:05
Zgred Maruda
@Senator

Mecz nie do powtórzenia - tak prezes PLŚ ( Polskiej Ligi Siatkówki) Paweł Zagumny przeciął dywagacje swoją wypowiedzią. Nastąpił błąd wskazania punktowego przez sędziego ( do czego się przyznał ), a błędy sędziowskie akurat w siatkówce są wpisane w tą dyscyplinę.
Moim zdaniem żadna kancelaria sławnych ludzi nic nie wskóra, nie zrobią wyłomu, aby nie dać możliwości stosowania precedensu, najmniejszego symptomu do ewentualnych "wałków" w przyszłości.

tu wyjaśnienia:

http://www.sport.pl/siatkowka/7,65101,24712634,jest-oficjalna-decyzja-dotyczaca-powtorzenia-pierwszego-meczu.html
1650środa, 01, maj 2019 16:19
Senator
@Zgred
A co sądzisz o tej aferze Zaksa - Onico?
Podobno prezes Lesnodorski włączył swoją kancelarię w ten spór z władzami ligi.
Tak szczerze to moim zdaniem naciski na powtórzenie spotkania są nierealne.
1649sobota, 27, kwiecień 2019 23:24
Do dużej sensacji doszło dziś w Kielcach.
W 1/2 LM Vive pokonało zdecydowanego faworyta rozgrywek PSG 10 bramkami !!!
To spora zaliczka przed rewanżem, który za tydzień w Paryżu.
W obecnej edycji drużyna PSG przegrała tylko jeden mecz różnicą jednej bramki.
Kluczem do zwycięstwa była fenomenalna gra w obronie i znakomity bramkarz Cupara.
Jeśli Vive wejdzie do Final Four, może sprawić ogromną niespodziankę i po raz drugi w historii sięgnąć po puchar.
1648piątek, 22, luty 2019 13:01
Zgred Maruda
Smutne to, ale prawdziwe...przykre, żenujące, przerażające.
Tej rodzinie przecież niczego nie brakowało...a jednak

https://sportowefakty.wp.pl/siatkowka/806026/afera-w-polskiej-siatkowce-tomasz-d-przywlaszczyl-pieniadze-z-kont-zawodnikow
1647piątek, 01, luty 2019 10:15
Zgred Maruda
Kto by się spodziewał!

Czarne chmury nad najbardziej utytułowaną siatkarską rodziną w kraju...

https://sport.se.pl/siatkowka/przywlaszczyl-dwa-i-pol-miliona-zlotych-w-zaksie-pytamy-podejrzanego-i-poszkodowanych-aa-6pec-Spo4-9kPZ.html

Co się w tym biednym kraju wyprawia...
1646niedziela, 27, styczeń 2019 16:58
Zbyszek
I. Boks.
Nie nawalczył się w dzisiejszym pojedynku wagi ciężkiej polski bokser Adam Kownacki ,lat.30 wzrost 191 cm, waga ok.118 kg walk 19 wszystkie wygrane w tym 15 przez TKO z Amerykaninem Geraldem Washingtonem lat 38,waga 111 kg walk 22, . 2 porażki przez TKO- w 5 rundzie z Deontayem Wilderem i w 8 rundzie z Jarrellem Millerem oraz 1 remis z Mansourem. Polak od początku walki zasypał rywala gradem ciosów, już w I rundzie miał go na deskach, a po minucie II rundy było już po zawodach.Galę relacjonowała w kanale otwartym telewizja FOX. Media polskie spekulują o walce o pasy jeszcze w tym roku z Wilderem lub Joshuą. Moim zdaniem na to jest stanowczo za wcześnie. Oczywiście do takiej walki dojść może tylko,że obaj na tym etapie bokserskiej edukacji Kownackiego zamiotą nim matę w I rundzie.Dlaczego tak szybko?. Gdyż Kownacki wyprowadza w każdej walce mnóstwo silnych ciosów na głowę i skończą szybko,aby i ich nie poobijał Smile.Oczywiście zwycięstwo cieszy, tym bardziej,że odniesione szybciej niż zrobili to bardziej znani bokserzy. Ale Washington to taki sam przypadkowo uznany bokser jak poprzedni rywal Kownackiego Martin. Tamtemu zza biurka przyznano prawo do walki o pas, w której przeciwnik doznał kontuzji i Martin został mistrzem. Z kolei Washington uratował tyłek Wasilewskiemu ponieważ w marcu 2017 roku Wilder za dobrowolnego rywala wybrał Polaka Andrzeja Wawrzyka,a kiedy go złapano na dopingu zaczęto szukać zastępcy do walki z Wilderem i kiedy bardziej znani bokserzy odmawiali Gerald się zgodził.Gdyby walka nie doszła do skutku Wasilewski musiałby wybulić 3,5 mln USD Wilderowi i 1 mln USD stacji FOX.Co prawda Washington ma na rozkładzie tak znane nazwiska jak Austin i Chambers,ale kiedy z nimi walczył to już byli cieniami siebie sprzed lat. Ciekawostką jest ,że jako sparingpartnera dla Wawrzyka przed walką z Widerem ściągnięto do Zakopanego właśnie Kownackiego. W owym czasie Kownacki był mało znany, gdyż był amatorem i pracując na pełnym etacie murarza na budowie po robocie, dwa razy w tygodniu trenował rekreacyjnie boks.U nas trzeba było oglądać gale z jego udziałem w necie, gdyż telewizje ich nie pokazywały. Ja obejrzałem jego walki z tak nieznanymi bokserami jak Kelly, Smith oraz z będącymi na podobnym etapie rozwoju Barbozą i Tufte. Dopiero po obozie w Polsce Kownacki przeszedł na zawodowstwo i trafił do stajni Ala Haymona.Jest znakomicie prowadzony i przez te 2 lata uczynił niewiarygodne postępy.A ma jeszcze ogromne rezerwy do poprawy. Na dziś Kownacki ma wiele zalet i sporo wad. Najpierw o zaletach. Ma on naturalną łatwość zadawania silnych ciosów z obu rąk z użyciem całego ciała.Większość bokserów, zwłaszcza wyszkolona jako amatorzy w klasyczny sposób,aby wyprowadzać dużo celnych ciosów zadaje je mówiąc po boksersku "z ręki", aby uderzyć mocniej angażując w cios bark muszą się odchylić , a aby uderzyć z całej siły wyprowadzając cios z biodra muszą dokonać skrętu ciała. Kownacki bije z biodra ,bo ma tak naturalnie ułożone i skoordynowane ciało i ruchy.Ta naturalność ruchowa pozwala Kownackiemu również na wyprowadzanie niespotykanych ilości ciosów w rundzie, bo jest ich średnio 6O-70. Taką intensywność notują bokserzy w wagach półśredniej i niższych,ale nie ciężkiej. Podobną ilość ciosów wyprowadza jeszcze z czołówki wagi ciężkiej"brat bliźniak" Kownackiego Jarrell Miller. Kownacki posiada swój styl walki sprowadzający się nie tylko do wywierania presji na przeciwniku,ale i do zmuszania go do przyjęcia wymian ciosów. Są bokserzy jak np. Krzysztof Włodarczyk, którzy stale prą na przeciwnika,ale do wymian nie dochodzi i w efekcie walki "Diablo" są nudne jak flaki z olejem.Ten styl ma też i ten skutek,że rywale muszą w pierwszej kolejności bronić się, mniej angażując się w ataki. Do tego Kownacki jest zawsze wyśmienicie przygotowany kondycyjnie i ma niesamowite serce do walki. W walce z Martinem po wygraniu 4 pierwszych rund następne 4 przegrał i kiedy wydawało się,że już po nim ,zerwał się do boju i przełamał Martina.
Główne wady Kownackiego wynikają z braku podstawowego wyszkolenia bokserskiego , które stara się poprawić,lecz są one widoczne. Przede wszystkim to słabiutka praca nóg. Co prawda już porusza się po ringu na całych stopach,a nie na palcach,ale jest to prawie wyłącznie posuwisty i dość wolny ruch do przodu, rzadziej do tyłu. Żadnego przyśpieszenia,żadnych zmian pozycji. Jego obrona to atak, bo prawie żadnych technik obronnych nie stosuje. Już pewno nie nauczy się uników, zwodów, rotacji, balansu , odejść, przejść itp. ,ale podstawowe techniki jak garda, w tym podwójna i blok ma niskim poziomie. Co prawda już odprowadza po ciosie ręce na odpowiedniej wysokości do gardy,ale jest ona statyczna,a nie aktywna. Lepiej blokuje ciosy rywali prawą ręką ułożoną właściwie niż lewą i dlatego dostaje więcej trafień po ciosach z prawej ręki przeciwnika.Ponadto ma dość ubogi repertuar ciosów, bardzo rzadko stosuje kombinacje ciosów oraz prawie wcale nie obija dolnych partii ciał rywali. Jak widać roboty przed nim mnóstwo,ale jak jego trener twierdzi do pracy namawiać go nie trzeba.Ale jest to w ciągu 2 góra 3 lat kandydat na Mistrza,Teraz więc na walkę z takimi tuzami jak Wilder, Joshua,Ortiz,Tyson Fury czy Milllerr stanowczo za wcześnie.Lecz chyba też już czas na walki z rywalami z tej drugiej najwyższej półki jak Powietkin, Parker, Whyte, Breazeale, Arreola,Takam , Pulew , Chisora czy Duhaupas. Moim zdaniem dopiero walka z którymś z tych rywali da odpowiedz bardziej miarodajną ,w którym miejscu drabiny bokserskiej jest Adam Kownacki.

II.Tenis.
Zakończył się pierwszy w tym roku turniej z cyklu Wielkiego Szlema - Australian Open.
Jak się należało spodziewać nasi tenisiści nie odnieśli sukcesów. W singlu tylko Iga Światek wygrała z Rumunką w I rundzie.Lecz , aby dalej się normalnie rozwijała to należy trzymać od niej jak najdalej jej tatusia.Smile.
W turnieju pań bez większych sensacji. W półfinale spotkały się Osaka z Pilszkovą, która wcześniej pokonała Serenę Willims oraz Czeszka Petra Kvitova z Collins, która wyeliminowała Kerber i Halep.Za pewną niespodziankę można uznać awans do finału Kvitovej, która niedawno wróciła do wielkiego tenisa po ciężkich ranach spowodowanych atakiem nożownika.Ale z drugiej strony to Czeszka dwa razy wygrała Wimbledon i była przynajmniej po razie w każdym półfinale turnieju Wielkiego Szlema. Finał był patrząc na wynik zacięty i wyrównany,ale tak po prawdzie to taki charakter miał tylko I set.Obie panie do stanu 6:6 toczyły walkę na bardzo wysokim poziomie,ale w tie breaku Osaka Czeszce odjechała.W II secie do stanu 5:3 i 40:0 dla Osaki niewiele się działo. Kvitova walczyła, Japonka wygrywała.I kiedy od wygranej dzieliły ją 3 piłki postanowiła grać na alibi i czekać na błąd Czeszki. Petra jest jednak na tyle doświadczona i świetnie wyszkoloną technicznie zawodniczką,że błędów nie popełniała. Zerwała się ze stryczka,a 21 letnia Naomi nie była w stanie wrócić do gry na wcześniejszym poziomie. W efekcie rozstrzygnął 3 set. Tu po przerwie tzw. toaletowej Osaka złapała ponownie swój rytm i metodycznie, spokojnie długimi liftowanymi piłkami granymi wzdłuż linii rozmontowywała Czeszkę. Wygrała drugi turniej WSZ z rzędu. Czyżby narodziła się nowa gwiazda światowego tenisa?.
A u mężczyzn jeszcze nudniej. Co prawda w II rundzie odpadł Fedrer po porażce z mało znanym Grekiem Tsitsipasem, który dotarł do półfinału, gdzie przegrał z Nadalem,ale finał łatwy do przewidzenia czyli po raz 8 Novak Djokovicz i po raz 7 Rafa Nadal.O ich przewadze nad resztą stawki świadczy fakt,że na wygranie 5 pojedynków przed finałem potrzebowali niewiele ponad 7 godzin.Obaj przed 7 laty stoczyli najdłuższy pojedynek ,według nowych przepisów ,własnie w finale AO, który trwał prawie 6 godzin.Dziś obyło się bez walki i bez emocji. Djokovicz ograł Rafę w 3 setach wygrywając po raz 7 AO . Serb był znakomicie przygotowany, imponował celnością zagrań. Nadal z kolei popełniał mnóstwo niewymuszonych błędów i miał ich w sumie 4 razy więcej niż Djokovicz.
Aktualnie Serb przerasta o klasę resztę stawki.
1645sobota, 12, styczeń 2019 12:22
Zbyszek
W poniedziałek rozpoczyna się pierwszy z turniejów tegorocznego Wielkiego Szlema - Australian Open w Melbourne.
Niestety już bez Agnieszki Radwańskiej.W turnieju weźmie udział 4 polskich tenisistów : Magdalena Linette oraz 3 kwalifikantów : Iga Świątek, Hubert Hurkacz oraz Kamil Majchrzak.Prawdopodobnie wszyscy zagrają we wtorek. Linette z Japonką Osaka, Światek z Rumunką Aną Bogdan,Hurkacz z Chorwatem Karloviczem i Majchrzak z Japończykiem Nishikorim.Wszyscy oni są wyżej notowani a w rankingu od naszych i dlatego każda wygrana to będzie duże osiągnięcie.
Do faworytów turnieju mężczyzn zaliczyć wypada; starzejącego się Rogera Federera, który wygrał ostatnie dwa AO, powracającego po kontuzji Rafę Nadala i łąpiącego powtórnie wysoką formę Novaka Djokovicza. Namieszać mogą , lody Niemiec Aleksander Zwieriew, Kevin Anderson oraz Marin Czilicz.
W turnieju pań za faworytki uchodzą, ubiegłoroczna zwyciężczyni Karolina Woźniacky i jej przeciwniczka w finale Simona Halep oraz potrafiącą przygotować sikę do dużych turniejów Niemkę Andżelikę Kerber. Nie należy zapominać o finalistach US Open japonce Osaka i starej,ale jarej Serenie Williams. Ja lubię AO, bo lubię grę na kortach ziemnych. Szkoda tylko,że w mało komfortowych porach.
1644wtorek, 04, grudzień 2018 19:51
Zgred Maruda
Klubowe Mistrzostwa Świata / siatkówka

Zgodnie z przewidywaniami jedna z naszych drużyn dobiła się do czwórki, jednak przegrała w walce o finał jak i walkę o trzecie miejsce.

Asseco Resovia - Fakiełem Nowy Urengoj 1:3 (25:19, 20:25, 23:25, 23:25)

Natomiast finał zarezerwowały sobie dwie drużyny z Włoch, tytuł klubowego mistrza zdobyło Trentino Volley

Cucine Lube Civitanova - Trentino Volley 1:3 (20:25, 25:22, 20:25, 18:25)
1643niedziela, 02, grudzień 2018 09:29
Zbyszek
Tym razem jestem usatysfakcjonowany w pełni walką o pas Federacji WBC w wadze ciężkiej pomiędzy mistrzem Deontayem Wilderem l.33, waga 96,5 kg, wzrost 201 cm,walk 40, wszystkie wygrane a Tysonem Fury l.30, waga 116,5 kg, wzrost 206 cm , walk 27, wszystkie wygrane. Tak wysokiego poziomu walki w tej wadze jeszcze nie było. Obaj świetnie wyszkoleni technicznie, choć Anglik nieco lepiej, z dużym repertuarem ciosów, ale przede wszystkim walka nie miała przestojów, toczyła się w zawrotnym jak na wagę ciężką tempie. Po stronie Fyrego można było podziwiać znakomity, szybki i precyzyjny lewy prosty dystansujący , powstrzymujący , atakujący i kontrujący oraz wyśmienite zwody i uniki, zaś u Wildera uwagę przykuwała siła i inteligencja w walce. Dla Furyego była to dopiero 3 walka po 2,5 rocznej przerwie spowodowanej silną depresją.W ciągu 10 miesięcy tego roku schudł on 42 kg.Natomiast Wilder waży przy tym wzroście za mało.
W walce Fury nastawił się na blokowanie i unikanie ciosów Wildera, a samemu wygrywanie rund dzięki precyzyjnym lewym prostym popartym od czasu do czasu bitymi na głowę prawymi prostymi, natomiast Wilder lewy prosty traktował jako cios rozbijający gardę rywala i przygotowujący do zadania nokautującego prawego prostego lub sierpowego. Udało mu się posłać Furego na deski w 9 i 12 rundzie i tylko dzięki temu tę walkę zremisował. Wszyscy 3 sędziowie punktowali odmiennie, jeden dał wygraną Wilderowi 115-111, drugi Furemu 114-110 ,a trzeci remis 113-113. Z moich ocen Wilder wygrał rundy 1,6 i 7 jednym punktem 10:9 ,a rundy 9 i 12 dwoma 10:8, pozostałe 7 rund wygrał Fury 10:9.,a więc remis.Obaj deklarują chęć rewanżu, to może do niego dojdzie. Chociaż może Hearn przestanie trzymać Joshuę pod kloszem i dojdzie do jego walki z Wilderem, Furym lub Millerem.
A teraz o pieniądzach i oglądalności. Za walkę Wilder ma zagwarantowane 4 mln.USD oraz 15% z wpływów z PPV w USA, którego cena wynosi 75 USD. Wstępnie będzie tego dodatkowo ok.10 mln.USD. Fury ma zagwarantowane 3 mln USD i 20% wpływów z PPV w Wielkiej Brytanii, którego cena wynosi 20 Funtów. Będzie tego być może więcej niż u Wildera, bo wstępnie już jest ok.11 mln USD. W USA jest to druga pod względem wysokości opłata za PPV, najwięcej,bo 80 USD było za walki Mayweather jr - Pacquiao oraz rewanż "Canelo"Alvarez- Gołowkin . W Anglii więcej ,bo po 30 funtów jest za walki Joshuy począwszy od tej z Kliczką, oraz było za walkę Froch- Graves i niedawną Amir Khan - Vargas. Jeżeli idzie o oglądalność to boks po latach posuchy zbliża się do największych wydarzeń medialnych.Przypomnijmy,że kolejności są to : Letnie Igrzyska ok.4 mld widzów, MŚ w piłce nożnej ok.3.5 mld. Puchar Świata w rugby ok.3,2 mld, Tour de France ok. 3 mld, Wimbledon ok.3 mld. Walka Mayweather- Pacquiao zgromadziła przed telewizorami nieco ponad 2 mld, walka Joshua- Kliczko ok.1,5 mld,a niedawny pojedynek Khana z Vargasem 1,2 mld. Tej ostatniej walki nie doceniłem, oczywiście obejrzałem, ale nie zrelacjonowałem,bo walka była o nic, jedyna atrakcja to powrót do boksu Khana po ponad dwuletniej przerwie,ale co to znaczy rozpoznawalność. Dzisiejszy pojedynek pewno nie zbliży się do tych osiągnięć z uwagi na małą rozpoznawalność Wildera.Może rewanż, o ile do niego dojdzie, będzie hitem.

Wcześniej w Quebecku w walce o pas Federacji WBA w wadze półciężkiej spotkali się urzędujący od 7 lat mistrz 41 letni Kanadyjczyk Adonis Stevenson, dwukrotny pogromca Fonfary z pretendentem 31 letnim Ukraińcem Oleksanderem Gwozdykiem. Stevenson od walki o pas z Tony Bellewem tj. od 5,5 roku unikał walk z silnymi rywalami. Wolał płacić odszkodowania, aż wreszcie Federacja zagroziła mu odebraniem pasa. Miał do wyboru Kolumbijczyka Alvareza,ale wybrał Gwozdyka. Przez 10 rund Gwozdyk nie mógł dobrać się do Stevensona i przegrywał w sumie 9 rund, a w 10 mógł nawet zostać pokonanym przed czasem. Ale polowanie na nokaut tak zmęczyło Kanadyjczyka,że w 11 rundzie stanął i sam został znokautowany.Nie lubiłem Stevensona,ale nie przepadam kiedy wyraźnie lepszy bokser przegrywa pod koniec walki przed czasem.
1642poniedziałek, 26, listopad 2018 11:30
Zgred Maruda
Klubowe Mistrzostwa Świata / siatkówka

Już dziś, w poniedziałek 26 listopada rozpoczynają się Klubowe Mistrzostwa Świata w siatkówce. Organizatorem turnieju jest po raz drugi z rzędu Polska. Spotkania rozgrywane będą w Płocku oraz Rzeszowie. W fazie finałowej natomiast pojedynki odbędą się w Częstochowie.
Do tych prestiżowych rozgrywek zakwalifikowały się dwie polskie drużyny. Są to mistrzowie Polski – PGE Skra Bełchatów oraz Asseco Resovia Rzeszów. Obie drużyny zmagania w Klubowych Mistrzostwach Świata rozpoczną już dzisiaj. Skra o godzinie 17:30 zmierzy z włoskim Cucine Lube Civitanova, zaś Asseco o 20:30 podejmie Sada Cruzeiro z Brazylii.
Skra trafiła do grupy A, która swoje mecze rozgrywa w Orlen Arenie w Płocku. Rywalami Mistrzów Polski będą oprócz Cucine Lube Civitanova Zenit Kazań i Fakieł Nowy Urengoj. Natomiast Asseco do jednej grupy trafiło z Trentino Volley, Khatam Ardakan oraz dzisiejszym rywalem – Sada Cruzeiro. Grupa B swoje mecze toczyć będzie w grupie B.

Pełny terminarz Klubowych Mistrzostw Świata w siatkówce:

Grupa A
26.11 (poniedziałek): PGE Skra Bełchatów - Cucine Lube Civitanova (17:30)
26.11 (poniedziałek): Zenit Kazań - Fakieł Nowy Urengoj (20:30)
27.11 (wtorek): Cucine Lube Civitanova - Zenit Kazań (17:30)
27.11.2018 (wtorek): Fakieł Nowy Urengoj - PGE Skra Bełchatów (20:30)
29.11.2018 (czwartek): Fakieł Nowy Urengoj - Cucine Lube Civitanova (17:30)
29.11.2018 (czwartek): PGE Skra Bełchatów - Zenit Kazań (20:30)

Grupa B
26.11. (poniedziałek): Trentino Volley - Khatam Ardakan (17:30)
26.11. (poniedziałek): Asseco Resovia Rzeszów - Sada Cruzeiro (20:30)
28.11. (środa): Sada Cruzeiro - Trentino Volley (17:30)
28.11. (środa): Asseco Resovia Rzeszów - Khatam Ardakan (20:30)
29.11. (czwartek): Asseco Resovia Rzeszów - Trentino Volley (17:30)
29.11. (czwartek): Khatam Ardakan - Sada Cruzeiro (20:30)
1.12. (sobota) - półfinały turnieju (17:30 i 20:30)
2.12. (niedziela) mecz o III miejsce (17:30)
2.12. (niedziela) Finał Klubowych Mistrzostw Świata (20:30)

Transmisje na kanałach sportowych Polsatu
1641wtorek, 20, listopad 2018 17:27
Zbyszek
Dziś 20.11.2018 roku zmarł trener boksu Andrzej Gmitruk, jeden z najlepszych na świecie. Często powtarzał : duże rzeczy za mną, a jeszcze większe przede mną. Nie zdążył. Żegnaj.
1640środa, 14, listopad 2018 19:11
Zbyszek
Pani Agnieszka Radwańska zakończyła wspaniałą karierę sportową. Bardzo żałuję i bardzo dziękuję.
yvComment v.2.01.1