Zapraszamy do rozmowy "w przerwie", w przerwie od futbolu, do dyskusji w tematach związanych ze sportem, lecz nie pozostających w bezpośrednim związku z piłką nożną i Legią Warszawa.
Twoja opinia
Dyskusja (2599)
619czwartek, 22, styczeń 2015 11:02
1313
CO TU DUŻO PISAĆ JUREK JA-NO-WICZ I WSZYSTKO JASNE.
618środa, 21, styczeń 2015 17:15
@Zgred
" nie lubię tonu, który wnosisz w rozdaniach myślowych, kiedy wszystko "ma być" Twoją myślą. "
Wreszcie zrozumiałem o co Ci chodzi. Poprzednich tekstów nie mogłem rozkminić za cholerę. Musiałeś je chyba pisać pod wpływem... emocji
Nic nie poradzę na to, ze mojego "tonu" nie lubisz. Piszę "moje myśli" bo jakie mam pisać. Są one (te myśli) bardzo subiektywne i nie ma powodu (przymusu) się z nimi zgadzać.
Taki już jestem, ze nazywam rzeczy po imieniu. Tak jak myślę, jak czuję, co wcale nie znaczy, ze mam rację.
Nie podoba mi się gra reprezentacji Polski w piłce ręcznej na tych mistrzostwach. Nie podoba mi się praca trenera tej reprezentacji. Uważam, ze zaprzepaściliśmy dwa lata, co nie znaczy, ze kadra nie odniesie sukcesu.
Nie podobała mi sie do wczoraj gra nowego reprezentanta Andreasa (Andrzeja) Rojewskiego (nie tylko zresztą mnie), a tu proszę. W meczu z Rosją strzelił 6 bramek i został wybrany zawodnikiem meczu, choć uważam, ze jak na MVP popełnił za dużo głupich błędów (7) i oddał za dużo nieprzemyślanych rzutów (6)
Podobnie było po kilku meczach Legii.
Dla mnie porażki z Podbeskidziem, Piastem, Pogonią i Łęczną nie były wypadkami przy pracy. Dla mnie takie mecze nie powinny się zdarzać. Nie Legii na tym etapie, nie z takim potencjałem i takim budżetem, nie z takimi przeciwnikami, co wcale nie znaczy, ze komuś mogło się podobać.
O gustach się nie dyskutuje
Ps
Nie obrażam się. Mam za dużo lat. Pozdrawiam
617środa, 21, styczeń 2015 15:44
@ AO
Jutro rano uczta dla miłośnków tenisa ( oby w ramówce Eurosportu) , Monfis -Janowicz.
Ciekawe jaka będzie odporność głowy Janowicza na sztuczki Monfisa. Stawiam na 4-5 setowy pojedynek i zycięstwo JJ.
616środa, 21, styczeń 2015 13:27
Zgred Maruda
@ Senator
"Tak na marginesie stało się jednak dobrze ,że wygrała Szarapowa bo nawet ja, tenis oglądający od wielkiego dzwonu widziałem kto na korcie prezentuje wyższą wartość i lepiej gra w tenisa."
Aż Ty a ładnie to mieć sympatie?
Swoją drogą to takie męskie
Szarapowa - lepsza była
I ten "jęk"- no no no Senatorze
615środa, 21, styczeń 2015 12:46
Senator
Dziś nad ranem na kortach AO mogło dojść do sensacji. W trzecim secie Szarapowa przegrywała ze swoją rodaczką Popową już 4:1, a przy stanie 5:4 Popowa miała piłkę meczową.
Nie byłaby to jednak wygrana Popowej a przegrana Szarapowej. To co wyprawiała przechodziło ludzkie pojęcie, nawet taki dyletant jak ja to widział. Prostych piłek nie trafiała w kort, większość przenosiła za linię końcową, choć zdarzały się i pół metrowe błędy na linii bocznej.
Popowa nie wykorzystała szansy z jednego powodu, a mianowicie serwis. O ile pierwszy miała dobry o tyle drugi to zawsze była prosta piłka. Jako że w końcówce coraz częściej psuła pierwszy serwis Szarapowa wykorzystywała słabość drugiego serwisu i często zdobywała punkt kontrując wyśmienicie .
Tak na marginesie stało się jednak dobrze ,że wygrała Szarapowa bo nawet ja, tenis oglądający od wielkiego dzwonu widziałem kto na korcie prezentuje wyższą wartość i lepiej gra w tenisa.
614środa, 21, styczeń 2015 10:38
Zgred Maruda
@ Kibic
Kilka słów , które "wyciekły" servisowi bądz przy moim bzdurnym pisaniu
To nie jest tak , że czepiam się Ciebie- absolutnie
Bardzo podziwiam ZNAJOMOŚĆ wielu rzeczy, nie lubię tonu, który wnosisz w rozdaniach myślowych, kiedy wszystko "ma być" Twoją myślą.
Ta myśl - zadana Tobą -emigruje myślą wielu Ludzi- wiec (myśl) jest treścią wielu Ludzi i to jest O K
Mam prośbę
Sie Pan nie obrażaj, bo lat minionych za dużo mamy, a wartość dodana zawsze jest impulsem. I nawet mając inny pogląd na pewne treści bądz Bardziej rozumną stroną rozkminania.
pozdrawiam
613środa, 21, styczeń 2015 05:17
Zgred Maruda
To taki dyskurs z "adminami"- wykazać się muszą-?!
Przepraszam ( co to jest?) za ?
Napisałem normalne litery-
Co k....aa jest- na tej stronie???
612środa, 21, styczeń 2015 05:04
Zgred Maruda
Napisałem słów kilka , do Kibica i jak sądzę także do Sympatyków
Wątek nie wchodzi? - rozumiem zmiany- ale sensu rozumieć nie potrafię
To jest nie OK- zostaje ostatni wątek, a nowy- jest ( nie potrafie nazwać) - ? !
Napisałem Litery - ważne dla mnie- proszę o Swiatło na nie...
611wtorek, 20, styczeń 2015 23:14
Zgred Maruda
@Kibic
Bardzo Ty ugrasz wszystkich ..grających. To jest właśnie ładne ale , OK
Pokarz - to "pękną" tych...którymi grasz?
Ajajaj .....?
Ładne są ładne " teśsci"
610wtorek, 20, styczeń 2015 18:52
@MŚ
Ogromnie dużo emocji i mało jakości w zwycięskim meczu z Rosją. Świetna postawa obu naszych bramkarzy daje nadzieje na dobry wynik w turnieju.
Osobne słowa uznania dla Rojewskiego, wybranego zawodnikiem meczu.
Gdyby jeszcze świetnych bramkowych akcji nie przeplatał głupimi stratami..
...................
Zupełnie inną jakość, choć podobny scenariusz i emocje mogliśmy zobaczyć w kolejnym meczu naszej grupy.
Choć reprezentacja Niemiec prowadziła przez cały mecz, momentami nawet różnicą 3 bramek, to tylko zremisowała 30:30 z reprezentacją Danii. Kapitalna, momentami brutalna gra w obronie, niezwykle szybkie rozgrywanie piłki, fantastyczna gra skrzydłowych, znakomite rzuty z drugiej linii. To był mecz na miarę Mistrzostw Świata !
Pomyśleć, że tych samych Niemców ograliśmy w eliminacjach dwa razy, a awans uzyskali przy zielonym stoliku :
609wtorek, 20, styczeń 2015 10:48
@ Katar 2015
Drogi Senatorze
Wybacz, ale to nie lenistwo, a szacunek do innych użytkowników tego forum spowodował chwilowe "zaniechanie"
Próbuję bowiem pracować nad sobą i powściągnąć swoje "narcystyczne" ciągoty, co rusz wymądrzając się nt dyscyplin, w których nie osiągnąłem wielkich sukcesów, chociaż kilka lat gry w piłkę ręczną na poziomie ekstraklasy i ukończenie AWF na kierunku trenerskim, pozwalałoby od czasu do czasu na nabazgranie kilku słów, tym bardziej, że wszyscy robimy tu społecznie, a przymusu czytania nie ma
Wracając do naszej gry na MŚ, to w zasadzie nic się nie zmieniło od moich uwag sprzed turnieju.
Najbardziej widoczny jest brak środkowego rozgrywającego, przez co nasza gra w ataku jest bardzo szarpana i pozbawiona schematów. Nie stwarzamy przewag na skrzydłach, mało skutecznie gramy z obrotowym przez co w dwóch meczach wywalczyliśmy zaledwie trzy rzuty karne (!) Nawet grając w przewadze rzuty oddajemy ze środkowej strefy boiska. Do tego słabiutko i mało agresywnie gramy w obronie, a przecież za Wenty w tym elemencie byliśmy naprawdę dobrzy.
Niestety nasz podstawowy "środkowy" Bartek Jaszka nie zdołał wyleczyć kontuzji, a jego zmiennik Mariusz Jurkiewicz po ciężkiej kontuzji ramienia dopiero do zdrowia powraca, co widać gołym okiem. Wiele strat, zbyt wolno rozgrywana piłka i lekkie, mało precyzyjne rzuty powodują, że mecz z pół amatorami z Argentyny zdołaliśmy wygrać zaledwie jedną bramką.
Przed samym turniejem napisałem:
"Trzeba mieć nadzieję, że w bramce dobrze zaprezentują się Szmal z Wyszomirskim i broniąc na wysokim procencie pozwolą na zdobywanie bramek z kontrataków"
W meczu z Niemcami Szmal zagrał bardzo słabo, choć ogromna w tym zasługa całej naszej defensywy. W drugiej połowie kilka piłek odbił Wyszomirski dając nadzieję na korzystny rezultat. Niestety słaba, nieprzemyślana gra w końcówce spowodowała stratę punktów.
W meczu z albicelestes na szczęście dużo lepiej w bramce zagrał Sławek Szmal, broniąc w końcówce trzy setki, w tym rzut karny. Chyba tylko to spowodowało, że tym razem zeszliśmy z parkietu zwycięzcy, tym bardziej, że ponownie w końcówce Polacy pogubili się kompletnie.
Po meczu z Niemcami Michael Biegler (trener reprezentacji Polski) powiedział: " Doprawdy już nie wiem co mam zmieniać."
Niestety obserwując rotacje składem w meczu z Argentyną, można dojść do wniosku, że nasz trener pogubił się całkowicie. Purpurowy na twarzy, biegający wzdłuż ławki i machający rękami w mojej ocenie podejmuje irracjonalne decyzje.
Podstawowy rozgrywający mistrzów Polski, drużyny, która w LM gra doskonale Karol Bielecki zagrał chyba z 5 min (?) Chrabkowski, zagrał chyba jeszcze mniej.
W miejsce Krzysztofa Lijewskiego wstawia Andreasa Rojewskiego, który IMO nominacje otrzymał ze względu na "pochodzenie".
Zresztą klasy reprezentacyjnej nie prezentuje znacznie więcej wybrańców Bieglera jak choćby Szyba, Masłowski czy Wiśniewski.
Trzeba mieć nadzieję, że meczami w grupie kilku podstawowych zawodników dojdzie do optymalnej formy i może osiągną końcowy wynik na miarę, o jakim mówi (pisze) we wszelakich mediach wielu ekspertów.
Mimo krytycznej oceny ja w nich wierzę, bo co innego mi pozostało.
Dziś o 17 kolejny mecz, na który nie trzeba będzie ich specjalnie mobilizować. Z Rosją
608poniedziałek, 19, styczeń 2015 21:03
Senator
@kibic50
Nie leń się jesteś nam winien swoj przemyślenia po meczu z albicelestes.
607poniedziałek, 19, styczeń 2015 09:34
1313
No i AO zaczyna się jak zwykle od szybkiego odpadnięcia tej ponoć bardziej utalentowanej z sióstr.
606niedziela, 18, styczeń 2015 23:48
CTP
Akurat gra w obronie nawet jest niezła, gorzej z grą w ataku. W I połowie naliczyłem co najmniej kilkanaście niewymuszonych strat, w tym kilka razy szkolny błąd kroków. Zgadzam się z Robertem Lisem, który stwierdził: "Od trzech lat nic się nie zmienia - bazujemy na jednej zagrywce, krzyżówce i liczymy na umiejętności indywidualne zawodników.". Na razie słabo to wygląda, widać wyraźnie brak takiego zawodnika jak Bartek Jaszka. Może się jakoś rozkręcą ale i sparingi i te 2 mecze na tej imprezie zdecydowanie nie napawają optymizmem.
PS. Dlaczego w końcówce, gdy zarobiliśmy drugą karę nie zdjęliśmy Szmala i nie wprowadziliśmy zawodnika z pola, to ja nie wiem.
605niedziela, 18, styczeń 2015 20:27
Zgred Maruda
@Kibic
UF....chciałoby się rzec
Dobrze to nie wygląda, skala błędów i strat jest za duża. Gra obronna słaba nawet przy Naszej przewadze liczebnej(?)...a już to co odstawił Sypszak przy dwu punktowej przewadze na 2 minuty do końca grozi "kryminałem". Bronimy w 5- ciu a On fauluje na karnego z karą dwóch minut !.Szmal wygrał ten mecz broniąc rzut karny.
Nie wiem jak daleko mają do hotelu ale bez względu na to kolega Sypszak powinien na "barana" nieść Sławka do hotelowego baru
Na plus Lijewski w rozegraniu i "skrzydła", które jednak w miarę czasu zaginęły.
UF...
pozdrawiam
604niedziela, 18, styczeń 2015 17:20
1313
Dziś piękne zwycięstwo naszego mistrza Kamila, który wraca w wielkim stylu. Wielkie brawa też dla Sonika i Hołka za wyniki na Dakarze.Co do zaczynającego się AO to jak zwykle oprócz Polakom powodzenia i zwycięstwa życzę Rafie Nadalowi.
603niedziela, 18, styczeń 2015 09:59
Zbyszek
Jutro początek Australian Open.W turnieju singla mamy troje reprezentantów: Jerzego Janowicza i siostry Radwańskie Agnieszkę i Urszulę.
Jerzy początkowo wylosował Argentyńczyka Juana del Porto /nr 388 rankingu/ z którym był raczej bez szans, gdyż miał on ponad rok przerwy spowodowanej leczeniem kontuzji nadgarstka i stąd ta odległa lokata.A przed nią był na 4 miejscu ATP wygrywając w 2009 roku US Open.Podczas turnieju w Sydney kontuzja się mu jednak odnowiła i się wycofał z AO. Janowiczowi dolosowano Japończyka Hirokima Moriyę z którym powinien wygrać. Następnie trafi raczej na Francuza Monflisa i faworytem pojedynku nie będzie.
Agnieszka Radwańska w pierwszej rundzie zagra z Japonką Kurumi Narą, po niej raczej ze Szwedką Larsson z którą pewno wygra. W kolejnej rundzie trafi zapewne na Chorwatke Tomljanovicz z którą niespodzianie przegrała w Rolland Garros w 2014 roku. Liczę,że tym razem wygra, więc w następnej turze trafi na Venus Williams i też raczej sobie poradzi. W ćwierćfinale oczekiwać powinna Czeszka Kvitova,która jako kawał baby w AO niezbyt sobie radzi i tu też Isia będzie faworytką. No i w półfinale Serena Williams i to ona powinna to wygrać.
Urszula Radwańska awansowała po trzech turach eliminacji i trafi w 1 pojedynku na zawodniczkę z Kazachstanu Zarinę Diyas./ miejsce 146 w ATP/. Urszula całkiem wyleczyła bark i sobie nieżle radzi w tym roku np. w Brisbane doszła do ćwierćfinału.Raczej wygra. Potem trafi na trudniejszą rywalkę z RPA Scheepers i szanse obu są wyrównane. Gdyby wygrała, co obstawiam trafi na Marię Szarapovą i na tym zakończy udział.
Następne spotkanie z "Maszą" , Pawluczenko i niewygodną dla naszych Makarową w turnieju Federacji fazy mistrzowskiej w Krakowie w dniach 7 i 8 lutego. Będzie się działo.
602niedziela, 18, styczeń 2015 08:35
Zbyszek
Ameryka po siedmiu i półrocznej przerwie doczekała się mistrza świata w królewskiej wadze ciężkiej / Federacji WBC/ w osobie Deontaya Wildera, który wygrał z dotychczasowym mistrzem Bermanem Stivernem.
Taktyka obu pięściarzy była jasna i wynikała z faktu,że pretendent był wyższy o 13 cm i miał większy zasięg ramion o 15 cm.Stiverne od początku wywierał presję na Wildera drobnymi kroczkami zbliżając się do niego i atakując z doskoku szybkimi ciosami sierpowymi na górę i tułów, zaś Amerykanin zadawał lewe proste o charakterze obronno zaczepnym i następnie prawe proste i sierpowe.Od pierwszej rundy Wilder też zamierzał w końcówce atakami akcentować przewagę.Pierwsza runda spokojna z niewielką przewagą Amerykanina. W końcówce drugiej trafił on czysto na szczękę Kanadyjczyka, niestety swoją słabszą lewą ręką. Stiverne przed liczeniem uchronił się kucając i chwytając pod kolana Wildera oraz przewracając się wraz z nim. W trzeciej nastąpiło zaskoczenie, gdyż w poprzednich walkach Wilder jak napoczął przeciwnika to go kończył dynamicznymi ciosami sierpowymi z obu rąk.Tym razem wykazał niesamowite zdyscyplinowanie taktyczne walcząc na dystans i zbierając punkty.W czwartej Stivberne zdecydowanie przyśpieszył i kilka razy z doskoku wsadził na tułów i na głowę Wildera kilka sierpów.Rundę wygrywając.W piątej przez 2 minuty Stiverne nadawał ton walce, ale nadział się na niezbyt czysty, ale mocny prawy prosty i do końca rundy był obijany przez rywala.W szóstej Kanadyjczyk znowu ruszył z animuszem i moim zdaniem tę rundę co najmniej zremisował. Ale począwszy do rundy siódmej Wilder miał niewielką ale dość wyrażną przewagę.Walka co było kolejną niespodzianką odbyła się na pełnym dystansie dwunastu rund. Stiverne świetnie się bronił i nie pozwolił poza jednym razem dać się trafić czysto na głowę.Wilder pokazał ,że arkana obronne nie są mu obce. Znakomita walka,szybka i czysta. Taka bokserska uczta.Sędziowie jednogłośnie punktowali na rzecz Wildera 120:107, 119:108 i 118:109.Najwyżej przyznali Stivernowi wygranie dwóch rund i mimo,że sędzia w drugiej nie liczył Stiverna to uznali jego porażkę dwoma punktami 8:10.Wilder zdecydował się na boks zawodowy z uwagi na konieczność drogiego leczenia chorej córki, której groził paraliż od pas w dół i brak zdolności do nauki. Obecnie dziewczynka chodzi o własnych nogach i poszła do szkoły.I to jej dedykował wygraną.
Teraz Wildera czekają inne wyzwania i być może walka o prestiż i duże pieniądze z Władymirem Kliczko. Moim zdaniem jednak na tę walkę jeszcze nie jest gotów. Musi stoczyć jeden, dwa pojedynki z rywalami z pierwszej piętnastki rankingów o gabarytach zbliżonych do Kliczki np. z Heleniusem, Furym czy Thompsonem.
Ja z zadowoleniem przyjąłem wygraną Wildera, też z tego powodu,że tak obstawiałem.
601sobota, 17, styczeń 2015 15:13
Zbyszek
Zaanonsuję pojedynek o Mistrzostwo Świata Federacji WBC w kategorii ciężkiej pomiędzy mistrzem Bernanem Stivernem , Kanadyjczykiem lat 37 walk 26, wygranych 24 w tym 21 prze k.o. a Deontayem Wilderem, Amerykaninem lat30, walk 32, wygranych 32, wszystkie prze k.o..Od kiedy ogłoszono tę walkę temperatura rośnie.Odbędzie się ona w Las Vegas, początek transmisji w Polsat Sport o godzinie 2.00. Walka o 3.00.Jest to kolejna nadzieja Ameryki na pas w królewskiej kategorii i w liczącej się Federacji.Dla buków faworytem był Stiverne, ale teraz szanse Wildera wzrosły. Ja wbrew "fachowcom" stawiam na Wildera. Aczkolwiek jest to brojler w rozumieniu pięściarskim , bo nie walczył z nikim z pierwszej piętnastki rankingu, to wszystko wygrane nokautami budzą szacunek.Z kolei Stiverne też znalazł się na topie jak królik z kapelusza. Po rezygnacji Witalija Kliczki /wybrał politykę i jest Burmistrzem Kijowa /"Chwała Tobie" Wituś" - pozdrawiam//.. Bowiem wygrał tylko z dobrze rokującym Manswellem i od razu dostał walkę o tytuł.Potem wygrał pojedynek pretendencki z Austinem i stoczył dwie walki o Tytuł z Chrisem Arreolą. Tak tym samym z którym najlepszą /drugą w tej kategorii/ walkę stoczył Adamek po przejściu do kategorii ciężkiej.W 2014 roku Wilder stoczył cztery walki, zaś Stiverne tylko jedną w dniu 10.05. kiedy wygrał z otłuszczonym Arreolą przez ko w szóstej rundzie.Dodam,że Wilder w 2008 roku został zawodowcem, gdyż został ojcem i tylko w ten sposób mógł zarabiać pieniądze, bo nic innego nie umiał.A walory obu są następujące: Stiverne jest niższy o 13 cm od Wildera, ma wyśmienitą obronę, jest ruchliwy i ma niewiarygodnie szybkie ciosy z obu rąk ,zwłaszcza kiedy jest przyciśnięty do lin. Wilder natomiast ma niebywale mocne uderzenie wysokim prawym prostym i ma dużą szybkość ruchową.W ostatniej swojej walce w pażdziernilku z Danem Scottem, niezłym bokserem uderzył tym swoim prawym , rozbił podwójną gardę i mimo .że siła osłabła to była na tyle duża,że rywala wymiotła poza ring.Na ten pas czyha Kliczko. Jak wygra Stiverne to ma małe szanse w perspektywie dwóch lat, a jak wygra Wilder to Don King jest otwarty na samą walkę i jej termin jak najszybszy.
600sobota, 17, styczeń 2015 10:05
@MŚ handball
Do niebywałej sensacji doszło w kolejnym meczu naszej grupy.
Wskazywana przez wielu na głównego faworyta turnieju reprezentacja Danii zaledwie zremisowała z Argentyną 24:24
Godny odnotowania jest też fakt, iż jeden z najlepszych piłkarzy ręcznych świata, duński rozgrywający Mikkel Hansen zdobył w tym meczu zaledwie jednego gola i to dopiero w 55 min (!)
599sobota, 17, styczeń 2015 06:44
Zbyszek
@Zgred.
Fakty nie są pomówieniami.Niemcy odpadli z Mistrzostw po dwóch porażkach z naszą drużyną i ich na Mistrzostwach nie powinno być. Dostali się przy zielonym stoliku , bo nie dopuszczono do Mistrzostw drużyny ze strefy Australii i Oceanii.I też wyznaczono ich arbitralnie, bez losowania, dając "po uważaniu" "dziką kartę".
A jeśli ci chodzi o siatkówkę to dość się napisałem jak była ku temu pora.Aczkolwiek nie byłem tak radykalny w sądach jak Iocosus i A-c10. Światowa federacja siatkarska karze za niesportowe postawy i słusznie,ale pewno wróci do tych losowań, bez losowań, do tych podziałów na grupy po uważaniu i po gospodarsku, do tego rozdawania praw telewizyjnych bez przetargu i bez powiadomienia,że będą dawać, do tego załatwiania wszystkiego za zamkniętymi drzwiami i w zamkniętym gronie. Nie chce mi się tłumaczyć rzeczy oczywiście oburzających, bo nie przepadam za jajeczkami mocno nieświeżymi. A ślepa miłość to najlepszy sposób na upadek obiektu adoracji.Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
598sobota, 17, styczeń 2015 01:38
Sorry, ale ciężko dojść do siebie po takim meczu
Co można napisać, ponad to, co pisałem wcześniej... ?
Reprezentacja Polski zasłużenie przegrała swój pierwszy mecz z Niemcami 29:26
Początek spotkania był nawet obiecujący. Bardzo dobrze przez 10 min. grał Krzysztof Lijewski, niestety im dalej tym gorzej. Bez Bieleckiego, Jurkiewicza i Jureckiego nie można wygrać nawet ze słabymi Niemcami, jednak najbardziej zawiodło to, czym mieliśmy "zawojować" mistrzostwa. Fatalna gra w obronie i jeszcze gorsza w bramce. Sławek Szmal był tylko cieniem samego siebie.
Nie będę się wymądrzał by nie narażać się Zgredowi.
Może on nada sens słowom i wskaże myki, które zawiodły. Ja mam dość, przynajmniej do następnego meczu.
ps
Zbyszku, oni nie grali za miękko. Oni nie grali wcale !
Powiedzieli po meczu:
Michael Biegler (trener reprezentacji Polski): Doprawdy już nie wiem co mam zmieniać. (?)
Sławomir Szmal: W pierwszej połowie ani bramka, ani obrona nie zafunkcjonowały.
Jacek Będzikowski (asystent trenera): Byliśmy zbyt pasywni, żeby przeciwdziałać Niemcom. Rzadko tracimy w meczu aż 29 bramek,
Krzysztof Lijewski: W obronie spisywaliśmy się bardzo słabo.
Piotr Wyszomirski: To był katastrofalny mecz w ataku i obronie. Sławek Szmal nie mógł dobrze wejść w mecz.
Gonciarczyk: (były bramkarz reprezentacji) Polacy grali słabo w obronie i do tego doszła postawa Sławka. Przecież on praktycznie dwie bramki sam sobie wrzucił.
597piątek, 16, styczeń 2015 21:28
Zgred Maruda
@Zbyszek
to pewnego rodzaju pomówienie
zadaj Siebie- odpowiedz - Panie prawniku?
596piątek, 16, styczeń 2015 21:24
Zgred Maruda
@ Zbyszek
Co to znaczy?, ze związek robi dil i jeszcze nie OBAWIA się krytyki społecznej?
Proszę - rozwiń mi tą opinię!
595piątek, 16, styczeń 2015 21:00
Zgred Maruda
Ależ Panowie - dajcie mu ochłonąć, "kibicowi" - to Jego sprawa
Dajcie spokój jechania z pytaniami...
Pytań jest ogrom
Nawet nie wiem , czy mogę -zapytać?
Rozmawiałem ostatnio ze znajomym, bliskim Reprezentacji-przed Katarem
...." 6"...to wszystko co możemy mieć
Lubie Twoje wpisy- poważnie, ale Twoją sentencje rozumienia nie koniecznie.
"będzie się działo" - NO
zadziało się
NIe obraz się, ale w każdym Twoim wpisie brakowało mi - takiej- zwykłej- normalności?
Dlatego nazwałem Cię - "narcyzem" - swoich - dokładek Dokładasz we wszystkim pewne kwestie ( bardzo do retrospekcji) z Takim poziomem rozumienia Wszystkiego, że na "kolana rzucasz" - wszystkich troszku inaczej myślących...?
Jednak ten "rzut nazwany" się ma do tego co zadajesz....Jak?
Sport zadany z perspektywy Twojej kanapy?
A CZYM? KIM? tak naprawdę Jesteś, aby takie wpisy tu zadawać?
Mozę? Trochę Ochłonąć trzeba! Bo Inni Ludzie zrobili - " kibicu 50" - WIĘCEJ Nie wiem dlaczego? mam takie wrażenie, że idąc swoim sportowym życiem piszesz prawo, które ma być nie jako zadane? A Dlaczego? Bo Ty? to zrobiłeś?
Zrobił to Ogrom Ludzi- zatem- PROPONUJĘ - inną ocenę!!!
Lubie słowa - Senatora, Zbyszka, Monrooe, CTP, Dzynka i wielu innych i oczywiście Naszego Kolegi piszącego z Krakowa, przepraszając Wszystkich których z pamięci nie ugrałem, jeszcze raz-
pozdrawiam piszących
594piątek, 16, styczeń 2015 19:53
Senator
@Zbyszek
Ja również czekam na sprawozdanie kibica50, tym bardziej, że tyram i meczu nie widziałem.
Zwróciłem uwagę tylko na jeden aspekt ten psychologiczny. Dla mnie to Niemcy w tym meczu patrząc tylko na tą kwestię mieli dużo lepszy start. Wyeliminowali nas a jednak gramy, czyli pokażemy im kto jest lepszy.
My odwrotnie ale o tym już pisałem.
PS
Może to w tej dyscyplinie norma takie z wody i zawodnicy powinni być po za tym bo nie raz tego doświadcza, nie wiem. Czekam co ma do powiedzenia kibic50.
593piątek, 16, styczeń 2015 19:36
Zbyszek
@Senator.
Czekam na fachowy komentarz Kibica 50.
Dla mnie stanowczo za miękko grali w pierwszej połowie i chyba nie do końca rozpoznaliśmy ich taktykę i dostosowaliśmy ustawienie w obronie do ich zagrywek.
No i ten brak koncentracji w samej końcówce, ta nerwowość. Przecież ich dopadliśmy i wystarczyło grać tak jak prawie całą drugą połowę.Mamy doświadczonych zawodników, ogranych na arenie i nie wiem skąd ten chaos.
Ale masz w tym rację ,że rzeczywiście kolejny Światowy , po siatkarskim, Związek robi nieprzyzwoite numery i wcale nie obawia się tzw. opinii publicznej.W piłce nożnej to byłoby niemożliwe.Moim zdaniem dlatego ,że piłka ręczna i siatkówka to jednak sporty niszowe i masową opinię publiczną tak naprawdę niewiele obchodzi co oni tam w tym swoim bagienku robią.
Co nie oznacza, że nie będę oglądał,bo będę i że nie będę naszym kibicował, bo będę.
592piątek, 16, styczeń 2015 19:20
Senator
Meczu nie oglądałem ale mnie by trafił szlak.
Eleminuje zespół X w fazie eliminacji , toretycznie mam ich z głowy ponieważ odpadli.
Dzięki działaczom na mistrzostwa jednak jadą i są od razu pierwszym rywalem. Trudno wygrac jeśli w głowach musi być myśl, że to jawna niesprawiedliwość.
591piątek, 16, styczeń 2015 16:15
Już wszystko jasne. Bez Marcina Wicharego i Piotra Masłowskiego za ok. 30 min. reprezentacja Polski zagra z Niemcami.
Jak widać trener Michael Biegler po meczu z Hiszpanami miał podobne odczucia do moich.
A jak to widzi dziennikarz PS Wojciech Osiński ?
"Zaskoczenie stanowi natomiast osoba drugiego skreślonego gracza. Masłowski nieźle spisał się w niedawnym towarzyskim starciu z Hiszpanami"
Nic dodać nic ująć
W pierwszym meczu naszej grupy reprezentacji Rosji wysoko pokonała Arabię Saudyjską 27:17 (17:9)
590czwartek, 15, styczeń 2015 10:14
Z ostatniej chwili.
PS zamieścił skład, w jakim na pojedynek z Niemcami prawdopodobnie wybiegnie reprezentacja Polski.
Cieszy powrót na środek rozegrania 33 letniego, doświadczonego Jurkiewicza.
Polskaaa ! Biało-czerwoni
@ MŚ Handball
Już jutro meczem z Niemcami nasi reprezentanci rozpoczną zmagania w grupie D Mistrzostw Świata piłkarzy recznych w Katarze. (transmisja TVP2 16.45)
Podobnie jak trener mistrzów Polski Talant Dujszebajew również eksperci związani z portalem Handball-Planet.com wskazali faworytów do medali.
Wg nich po najcenniejsze, złote sięgną Francuzi, którzy w finale mają pokonać Duńczyków. W meczu o trzecie miejsce Chorwaci mają pokonać reprezentację Polski, która ma być jedną z rewelacji turnieju.
Dopiero na 5 miejscu eksperci z Handball-Planet.com umieścili broniących tytuł Hiszpanów. Tych samych, którzy z ogromną łatwością pokonali Polaków w ostatnim sprawdzianie przed wyjazdem do Kataru.
Co najciekawsze, w pierwszej piętnastce nie znaleźli się przedstawiciele najsilniejszej ligi Świata Niemcy (?)
Będzie, będzie się działo
@iocosus
"Jeśli swoje credo Martina będzie próbowała zaszczepic Radwańskiej"
Wg mnie to się już dzieje. Moglismy to zobaczyć w finałowym meczu o Puchar Hopmana z Sereną Wiliams, gdzie Radwańska miała wiele "winnerów"
Ile czasu bedzie potrzebowała na pełne "przestawienie" i czy nie przyniesie to "efektów ubocznych", to "tajemnica mundialu, mundialu to tajemnica. Ja jednak wierzę, że nie będzie źle.."
" nie lubię tonu, który wnosisz w rozdaniach myślowych, kiedy wszystko "ma być" Twoją myślą. "
Wreszcie zrozumiałem o co Ci chodzi. Poprzednich tekstów nie mogłem rozkminić za cholerę. Musiałeś je chyba pisać pod wpływem... emocji
Nic nie poradzę na to, ze mojego "tonu" nie lubisz. Piszę "moje myśli" bo jakie mam pisać. Są one (te myśli) bardzo subiektywne i nie ma powodu (przymusu) się z nimi zgadzać.
Taki już jestem, ze nazywam rzeczy po imieniu. Tak jak myślę, jak czuję, co wcale nie znaczy, ze mam rację.
Nie podoba mi się gra reprezentacji Polski w piłce ręcznej na tych mistrzostwach. Nie podoba mi się praca trenera tej reprezentacji. Uważam, ze zaprzepaściliśmy dwa lata, co nie znaczy, ze kadra nie odniesie sukcesu.
Nie podobała mi sie do wczoraj gra nowego reprezentanta Andreasa (Andrzeja) Rojewskiego (nie tylko zresztą mnie), a tu proszę. W meczu z Rosją strzelił 6 bramek i został wybrany zawodnikiem meczu, choć uważam, ze jak na MVP popełnił za dużo głupich błędów (7) i oddał za dużo nieprzemyślanych rzutów (6)
Podobnie było po kilku meczach Legii.
Dla mnie porażki z Podbeskidziem, Piastem, Pogonią i Łęczną nie były wypadkami przy pracy. Dla mnie takie mecze nie powinny się zdarzać. Nie Legii na tym etapie, nie z takim potencjałem i takim budżetem, nie z takimi przeciwnikami, co wcale nie znaczy, ze komuś mogło się podobać.
O gustach się nie dyskutuje
Ps
Nie obrażam się. Mam za dużo lat. Pozdrawiam
Jutro rano uczta dla miłośnków tenisa ( oby w ramówce Eurosportu) , Monfis -Janowicz.
Ciekawe jaka będzie odporność głowy Janowicza na sztuczki Monfisa. Stawiam na 4-5 setowy pojedynek i zycięstwo JJ.
"Tak na marginesie stało się jednak dobrze ,że wygrała Szarapowa bo nawet ja, tenis oglądający od wielkiego dzwonu widziałem kto na korcie prezentuje wyższą wartość i lepiej gra w tenisa."
Aż Ty
Swoją drogą to takie męskie
Szarapowa - lepsza była
I ten "jęk"- no no no Senatorze
Nie byłaby to jednak wygrana Popowej a przegrana Szarapowej. To co wyprawiała przechodziło ludzkie pojęcie, nawet taki dyletant jak ja to widział. Prostych piłek nie trafiała w kort, większość przenosiła za linię końcową, choć zdarzały się i pół metrowe błędy na linii bocznej.
Popowa nie wykorzystała szansy z jednego powodu, a mianowicie serwis. O ile pierwszy miała dobry o tyle drugi to zawsze była prosta piłka. Jako że w końcówce coraz częściej psuła pierwszy serwis Szarapowa wykorzystywała słabość drugiego serwisu i często zdobywała punkt kontrując wyśmienicie .
Tak na marginesie stało się jednak dobrze ,że wygrała Szarapowa bo nawet ja, tenis oglądający od wielkiego dzwonu widziałem kto na korcie prezentuje wyższą wartość i lepiej gra w tenisa.
Kilka słów , które "wyciekły" servisowi bądz przy moim bzdurnym pisaniu
To nie jest tak , że czepiam się Ciebie- absolutnie
Bardzo podziwiam ZNAJOMOŚĆ wielu rzeczy, nie lubię tonu, który wnosisz w rozdaniach myślowych, kiedy wszystko "ma być" Twoją myślą.
Ta myśl - zadana Tobą -emigruje myślą wielu Ludzi- wiec (myśl) jest treścią wielu Ludzi i to jest O K
Mam prośbę
Sie Pan nie obrażaj, bo lat minionych za dużo mamy, a wartość dodana zawsze jest impulsem. I nawet mając inny pogląd na pewne treści bądz Bardziej rozumną stroną rozkminania.
pozdrawiam
Przepraszam ( co to jest?) za ?
Napisałem normalne litery-
Co k....aa jest- na tej stronie???
Wątek nie wchodzi? - rozumiem zmiany- ale sensu rozumieć nie potrafię
To jest nie OK- zostaje ostatni wątek, a nowy- jest ( nie potrafie nazwać) - ? !
Napisałem Litery - ważne dla mnie- proszę o Swiatło na nie...
Bardzo Ty ugrasz wszystkich ..grających. To jest właśnie ładne ale , OK
Pokarz - to "pękną" tych...którymi grasz?
Ajajaj .....?
Ładne są ładne " teśsci"
Ogromnie dużo emocji i mało jakości w zwycięskim meczu z Rosją.
Świetna postawa obu naszych bramkarzy daje nadzieje na dobry wynik w turnieju.
Osobne słowa uznania dla Rojewskiego, wybranego zawodnikiem meczu.
Gdyby jeszcze świetnych bramkowych akcji nie przeplatał głupimi stratami..
...................
Zupełnie inną jakość, choć podobny scenariusz i emocje mogliśmy zobaczyć w kolejnym meczu naszej grupy.
Choć reprezentacja Niemiec prowadziła przez cały mecz, momentami nawet różnicą 3 bramek, to tylko zremisowała 30:30 z reprezentacją Danii. Kapitalna, momentami brutalna gra w obronie, niezwykle szybkie rozgrywanie piłki, fantastyczna gra skrzydłowych, znakomite rzuty z drugiej linii. To był mecz na miarę Mistrzostw Świata !
Pomyśleć, że tych samych Niemców ograliśmy w eliminacjach dwa razy, a awans uzyskali przy zielonym stoliku :
Drogi Senatorze
Wybacz, ale to nie lenistwo, a szacunek do innych użytkowników tego forum spowodował chwilowe "zaniechanie"
Próbuję bowiem pracować nad sobą i powściągnąć swoje "narcystyczne" ciągoty, co rusz wymądrzając się nt dyscyplin, w których nie osiągnąłem wielkich sukcesów, chociaż kilka lat gry w piłkę ręczną na poziomie ekstraklasy i ukończenie AWF na kierunku trenerskim, pozwalałoby od czasu do czasu na nabazgranie kilku słów, tym bardziej, że wszyscy robimy tu społecznie, a przymusu czytania nie ma
Wracając do naszej gry na MŚ, to w zasadzie nic się nie zmieniło od moich uwag sprzed turnieju.
Najbardziej widoczny jest brak środkowego rozgrywającego, przez co nasza gra w ataku jest bardzo szarpana i pozbawiona schematów. Nie stwarzamy przewag na skrzydłach, mało skutecznie gramy z obrotowym przez co w dwóch meczach wywalczyliśmy zaledwie trzy rzuty karne (!) Nawet grając w przewadze rzuty oddajemy ze środkowej strefy boiska. Do tego słabiutko i mało agresywnie gramy w obronie, a przecież za Wenty w tym elemencie byliśmy naprawdę dobrzy.
Niestety nasz podstawowy "środkowy" Bartek Jaszka nie zdołał wyleczyć kontuzji, a jego zmiennik Mariusz Jurkiewicz po ciężkiej kontuzji ramienia dopiero do zdrowia powraca, co widać gołym okiem. Wiele strat, zbyt wolno rozgrywana piłka i lekkie, mało precyzyjne rzuty powodują, że mecz z pół amatorami z Argentyny zdołaliśmy wygrać zaledwie jedną bramką.
Przed samym turniejem napisałem:
"Trzeba mieć nadzieję, że w bramce dobrze zaprezentują się Szmal z Wyszomirskim i broniąc na wysokim procencie pozwolą na zdobywanie bramek z kontrataków"
W meczu z Niemcami Szmal zagrał bardzo słabo, choć ogromna w tym zasługa całej naszej defensywy. W drugiej połowie kilka piłek odbił Wyszomirski dając nadzieję na korzystny rezultat. Niestety słaba, nieprzemyślana gra w końcówce spowodowała stratę punktów.
W meczu z albicelestes na szczęście dużo lepiej w bramce zagrał Sławek Szmal, broniąc w końcówce trzy setki, w tym rzut karny. Chyba tylko to spowodowało, że tym razem zeszliśmy z parkietu zwycięzcy, tym bardziej, że ponownie w końcówce Polacy pogubili się kompletnie.
Po meczu z Niemcami Michael Biegler (trener reprezentacji Polski) powiedział: " Doprawdy już nie wiem co mam zmieniać."
Niestety obserwując rotacje składem w meczu z Argentyną, można dojść do wniosku, że nasz trener pogubił się całkowicie. Purpurowy na twarzy, biegający wzdłuż ławki i machający rękami w mojej ocenie podejmuje irracjonalne decyzje.
Podstawowy rozgrywający mistrzów Polski, drużyny, która w LM gra doskonale Karol Bielecki zagrał chyba z 5 min (?) Chrabkowski, zagrał chyba jeszcze mniej.
W miejsce Krzysztofa Lijewskiego wstawia Andreasa Rojewskiego, który IMO nominacje otrzymał ze względu na "pochodzenie".
Zresztą klasy reprezentacyjnej nie prezentuje znacznie więcej wybrańców Bieglera jak choćby Szyba, Masłowski czy Wiśniewski.
Trzeba mieć nadzieję, że meczami w grupie kilku podstawowych zawodników dojdzie do optymalnej formy i może osiągną końcowy wynik na miarę, o jakim mówi (pisze) we wszelakich mediach wielu ekspertów.
Mimo krytycznej oceny ja w nich wierzę, bo co innego mi pozostało.
Dziś o 17 kolejny mecz, na który nie trzeba będzie ich specjalnie mobilizować. Z Rosją
Nie leń się
PS. Dlaczego w końcówce, gdy zarobiliśmy drugą karę nie zdjęliśmy Szmala i nie wprowadziliśmy zawodnika z pola, to ja nie wiem.
UF....chciałoby się rzec
Dobrze to nie wygląda, skala błędów i strat jest za duża. Gra obronna słaba nawet przy Naszej przewadze liczebnej(?)...a już to co odstawił Sypszak przy dwu punktowej przewadze na 2 minuty do końca grozi "kryminałem". Bronimy w 5- ciu a On fauluje na karnego z karą dwóch minut !.Szmal wygrał ten mecz broniąc rzut karny.
Nie wiem jak daleko mają do hotelu ale bez względu na to kolega Sypszak powinien na "barana" nieść Sławka do hotelowego baru
Na plus Lijewski w rozegraniu i "skrzydła", które jednak w miarę czasu zaginęły.
UF...
pozdrawiam
Jerzy początkowo wylosował Argentyńczyka Juana del Porto /nr 388 rankingu/ z którym był raczej bez szans, gdyż miał on ponad rok przerwy spowodowanej leczeniem kontuzji nadgarstka i stąd ta odległa lokata.A przed nią był na 4 miejscu ATP wygrywając w 2009 roku US Open.Podczas turnieju w Sydney kontuzja się mu jednak odnowiła i się wycofał z AO. Janowiczowi dolosowano Japończyka Hirokima Moriyę z którym powinien wygrać. Następnie trafi raczej na Francuza Monflisa i faworytem pojedynku nie będzie.
Agnieszka Radwańska w pierwszej rundzie zagra z Japonką Kurumi Narą, po niej raczej ze Szwedką Larsson z którą pewno wygra. W kolejnej rundzie trafi zapewne na Chorwatke Tomljanovicz z którą niespodzianie przegrała w Rolland Garros w 2014 roku. Liczę,że tym razem wygra, więc w następnej turze trafi na Venus Williams i też raczej sobie poradzi. W ćwierćfinale oczekiwać powinna Czeszka Kvitova,która jako kawał baby w AO niezbyt sobie radzi i tu też Isia będzie faworytką. No i w półfinale Serena Williams i to ona powinna to wygrać.
Urszula Radwańska awansowała po trzech turach eliminacji i trafi w 1 pojedynku na zawodniczkę z Kazachstanu Zarinę Diyas./ miejsce 146 w ATP/. Urszula całkiem wyleczyła bark i sobie nieżle radzi w tym roku np. w Brisbane doszła do ćwierćfinału.Raczej wygra. Potem trafi na trudniejszą rywalkę z RPA Scheepers i szanse obu są wyrównane. Gdyby wygrała, co obstawiam trafi na Marię Szarapovą i na tym zakończy udział.
Następne spotkanie z "Maszą" , Pawluczenko i niewygodną dla naszych Makarową w turnieju Federacji fazy mistrzowskiej w Krakowie w dniach 7 i 8 lutego. Będzie się działo.
Taktyka obu pięściarzy była jasna i wynikała z faktu,że pretendent był wyższy o 13 cm i miał większy zasięg ramion o 15 cm.Stiverne od początku wywierał presję na Wildera drobnymi kroczkami zbliżając się do niego i atakując z doskoku szybkimi ciosami sierpowymi na górę i tułów, zaś Amerykanin zadawał lewe proste o charakterze obronno zaczepnym i następnie prawe proste i sierpowe.Od pierwszej rundy Wilder też zamierzał w końcówce atakami akcentować przewagę.Pierwsza runda spokojna z niewielką przewagą Amerykanina. W końcówce drugiej trafił on czysto na szczękę Kanadyjczyka, niestety swoją słabszą lewą ręką. Stiverne przed liczeniem uchronił się kucając i chwytając pod kolana Wildera oraz przewracając się wraz z nim. W trzeciej nastąpiło zaskoczenie, gdyż w poprzednich walkach Wilder jak napoczął przeciwnika to go kończył dynamicznymi ciosami sierpowymi z obu rąk.Tym razem wykazał niesamowite zdyscyplinowanie taktyczne walcząc na dystans i zbierając punkty.W czwartej Stivberne zdecydowanie przyśpieszył i kilka razy z doskoku wsadził na tułów i na głowę Wildera kilka sierpów.Rundę wygrywając.W piątej przez 2 minuty Stiverne nadawał ton walce, ale nadział się na niezbyt czysty, ale mocny prawy prosty i do końca rundy był obijany przez rywala.W szóstej Kanadyjczyk znowu ruszył z animuszem i moim zdaniem tę rundę co najmniej zremisował. Ale począwszy do rundy siódmej Wilder miał niewielką ale dość wyrażną przewagę.Walka co było kolejną niespodzianką odbyła się na pełnym dystansie dwunastu rund. Stiverne świetnie się bronił i nie pozwolił poza jednym razem dać się trafić czysto na głowę.Wilder pokazał ,że arkana obronne nie są mu obce. Znakomita walka,szybka i czysta. Taka bokserska uczta.Sędziowie jednogłośnie punktowali na rzecz Wildera 120:107, 119:108 i 118:109.Najwyżej przyznali Stivernowi wygranie dwóch rund i mimo,że sędzia w drugiej nie liczył Stiverna to uznali jego porażkę dwoma punktami 8:10.Wilder zdecydował się na boks zawodowy z uwagi na konieczność drogiego leczenia chorej córki, której groził paraliż od pas w dół i brak zdolności do nauki. Obecnie dziewczynka chodzi o własnych nogach i poszła do szkoły.I to jej dedykował wygraną.
Teraz Wildera czekają inne wyzwania i być może walka o prestiż i duże pieniądze z Władymirem Kliczko. Moim zdaniem jednak na tę walkę jeszcze nie jest gotów. Musi stoczyć jeden, dwa pojedynki z rywalami z pierwszej piętnastki rankingów o gabarytach zbliżonych do Kliczki np. z Heleniusem, Furym czy Thompsonem.
Ja z zadowoleniem przyjąłem wygraną Wildera, też z tego powodu,że tak obstawiałem.
Do niebywałej sensacji doszło w kolejnym meczu naszej grupy.
Wskazywana przez wielu na głównego faworyta turnieju reprezentacja Danii zaledwie zremisowała z Argentyną 24:24
Godny odnotowania jest też fakt, iż jeden z najlepszych piłkarzy ręcznych świata, duński rozgrywający Mikkel Hansen zdobył w tym meczu zaledwie jednego gola i to dopiero w 55 min (!)
Fakty nie są pomówieniami.Niemcy odpadli z Mistrzostw po dwóch porażkach z naszą drużyną i ich na Mistrzostwach nie powinno być. Dostali się przy zielonym stoliku , bo nie dopuszczono do Mistrzostw drużyny ze strefy Australii i Oceanii.I też wyznaczono ich arbitralnie, bez losowania, dając "po uważaniu" "dziką kartę".
A jeśli ci chodzi o siatkówkę to dość się napisałem jak była ku temu pora.Aczkolwiek nie byłem tak radykalny w sądach jak Iocosus i A-c10. Światowa federacja siatkarska karze za niesportowe postawy i słusznie,ale pewno wróci do tych losowań, bez losowań, do tych podziałów na grupy po uważaniu i po gospodarsku, do tego rozdawania praw telewizyjnych bez przetargu i bez powiadomienia,że będą dawać, do tego załatwiania wszystkiego za zamkniętymi drzwiami i w zamkniętym gronie. Nie chce mi się tłumaczyć rzeczy oczywiście oburzających, bo nie przepadam za jajeczkami mocno nieświeżymi. A ślepa miłość to najlepszy sposób na upadek obiektu adoracji.Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Co można napisać, ponad to, co pisałem wcześniej... ?
Reprezentacja Polski zasłużenie przegrała swój pierwszy mecz z Niemcami 29:26
Początek spotkania był nawet obiecujący. Bardzo dobrze przez 10 min. grał Krzysztof Lijewski, niestety im dalej tym gorzej. Bez Bieleckiego, Jurkiewicza i Jureckiego nie można wygrać nawet ze słabymi Niemcami, jednak najbardziej zawiodło to, czym mieliśmy "zawojować" mistrzostwa. Fatalna gra w obronie i jeszcze gorsza w bramce. Sławek Szmal był tylko cieniem samego siebie.
Nie będę się wymądrzał by nie narażać się Zgredowi.
Może on nada sens słowom i wskaże myki, które zawiodły. Ja mam dość, przynajmniej do następnego meczu.
ps
Zbyszku, oni nie grali za miękko. Oni nie grali wcale !
Powiedzieli po meczu:
Michael Biegler (trener reprezentacji Polski): Doprawdy już nie wiem co mam zmieniać. (?)
Sławomir Szmal: W pierwszej połowie ani bramka, ani obrona nie zafunkcjonowały.
Jacek Będzikowski (asystent trenera): Byliśmy zbyt pasywni, żeby przeciwdziałać Niemcom. Rzadko tracimy w meczu aż 29 bramek,
Krzysztof Lijewski: W obronie spisywaliśmy się bardzo słabo.
Piotr Wyszomirski: To był katastrofalny mecz w ataku i obronie. Sławek Szmal nie mógł dobrze wejść w mecz.
Gonciarczyk: (były bramkarz reprezentacji) Polacy grali słabo w obronie i do tego doszła postawa Sławka. Przecież on praktycznie dwie bramki sam sobie wrzucił.
to pewnego rodzaju pomówienie
zadaj Siebie- odpowiedz - Panie prawniku?
Co to znaczy?, ze związek robi dil i jeszcze nie OBAWIA się krytyki społecznej?
Proszę - rozwiń mi tą opinię!
Dajcie spokój jechania z pytaniami...
Pytań jest ogrom
Nawet nie wiem , czy mogę -zapytać?
Rozmawiałem ostatnio ze znajomym, bliskim Reprezentacji-przed Katarem
...." 6"...to wszystko co możemy mieć
Lubie Twoje wpisy- poważnie, ale Twoją sentencje rozumienia nie koniecznie.
"będzie się działo" - NO
zadziało się
NIe obraz się, ale w każdym Twoim wpisie brakowało mi - takiej- zwykłej- normalności?
Dlatego nazwałem Cię - "narcyzem" - swoich - dokładek
Dokładasz we wszystkim pewne kwestie ( bardzo do retrospekcji) z Takim poziomem rozumienia Wszystkiego, że na "kolana rzucasz" - wszystkich troszku inaczej myślących...?
Jednak ten "rzut nazwany" się ma do tego co zadajesz....Jak?
Sport zadany z perspektywy Twojej kanapy?
A CZYM? KIM? tak naprawdę Jesteś, aby takie wpisy tu zadawać?
Mozę? Trochę Ochłonąć trzeba! Bo Inni Ludzie zrobili - " kibicu 50" - WIĘCEJ
Nie wiem dlaczego? mam takie wrażenie, że idąc swoim sportowym życiem piszesz prawo, które ma być nie jako zadane? A Dlaczego? Bo Ty? to zrobiłeś?
Zrobił to Ogrom Ludzi- zatem- PROPONUJĘ - inną ocenę!!!
Lubie słowa - Senatora, Zbyszka, Monrooe, CTP, Dzynka i wielu innych i oczywiście Naszego Kolegi piszącego z Krakowa, przepraszając Wszystkich których z pamięci nie ugrałem, jeszcze raz-
pozdrawiam piszących
Ja również czekam na sprawozdanie kibica50, tym bardziej, że tyram i meczu nie widziałem.
Zwróciłem uwagę tylko na jeden aspekt ten psychologiczny. Dla mnie to Niemcy w tym meczu patrząc tylko na tą kwestię mieli dużo lepszy start. Wyeliminowali nas a jednak gramy, czyli pokażemy im kto jest lepszy.
My odwrotnie ale o tym już pisałem.
PS
Może to w tej dyscyplinie norma takie z wody i zawodnicy powinni być po za tym bo nie raz tego doświadcza, nie wiem. Czekam co ma do powiedzenia kibic50.
Czekam na fachowy komentarz Kibica 50.
Dla mnie stanowczo za miękko grali w pierwszej połowie i chyba nie do końca rozpoznaliśmy ich taktykę i dostosowaliśmy ustawienie w obronie do ich zagrywek.
No i ten brak koncentracji w samej końcówce, ta nerwowość. Przecież ich dopadliśmy i wystarczyło grać tak jak prawie całą drugą połowę.Mamy doświadczonych zawodników, ogranych na arenie i nie wiem skąd ten chaos.
Ale masz w tym rację ,że rzeczywiście kolejny Światowy , po siatkarskim, Związek robi nieprzyzwoite numery i wcale nie obawia się tzw. opinii publicznej.W piłce nożnej to byłoby niemożliwe.Moim zdaniem dlatego ,że piłka ręczna i siatkówka to jednak sporty niszowe i masową opinię publiczną tak naprawdę niewiele obchodzi co oni tam w tym swoim bagienku robią.
Co nie oznacza, że nie będę oglądał,bo będę i że nie będę naszym kibicował, bo będę.
Eleminuje zespół X w fazie eliminacji , toretycznie mam ich z głowy ponieważ odpadli.
Dzięki działaczom na mistrzostwa jednak jadą i są od razu pierwszym rywalem. Trudno wygrac jeśli w głowach musi być myśl, że to jawna niesprawiedliwość.
Jak widać trener Michael Biegler po meczu z Hiszpanami miał podobne odczucia do moich.
A jak to widzi dziennikarz PS Wojciech Osiński ?
"Zaskoczenie stanowi natomiast osoba drugiego skreślonego gracza. Masłowski nieźle spisał się w niedawnym towarzyskim starciu z Hiszpanami"
Nic dodać nic ująć
W pierwszym meczu naszej grupy reprezentacji Rosji wysoko pokonała Arabię Saudyjską 27:17 (17:9)
PS zamieścił skład, w jakim na pojedynek z Niemcami prawdopodobnie wybiegnie reprezentacja Polski.
Szmal. Wiśniewski, Bielecki, Jurkiewicz (!) Lijewski, Daszek, B.Jurecki
Cieszy powrót na środek rozegrania 33 letniego, doświadczonego Jurkiewicza.
Polskaaa ! Biało-czerwoni
@ MŚ Handball
Już jutro meczem z Niemcami nasi reprezentanci rozpoczną zmagania w grupie D Mistrzostw Świata piłkarzy recznych w Katarze. (transmisja TVP2 16.45)
Podobnie jak trener mistrzów Polski Talant Dujszebajew również eksperci związani z portalem Handball-Planet.com wskazali faworytów do medali.
Wg nich po najcenniejsze, złote sięgną Francuzi, którzy w finale mają pokonać Duńczyków. W meczu o trzecie miejsce Chorwaci mają pokonać reprezentację Polski, która ma być jedną z rewelacji turnieju.
Dopiero na 5 miejscu eksperci z Handball-Planet.com umieścili broniących tytuł Hiszpanów. Tych samych, którzy z ogromną łatwością pokonali Polaków w ostatnim sprawdzianie przed wyjazdem do Kataru.
Co najciekawsze, w pierwszej piętnastce nie znaleźli się przedstawiciele najsilniejszej ligi Świata Niemcy (?)
Będzie, będzie się działo
@iocosus
"Jeśli swoje credo Martina będzie próbowała zaszczepic Radwańskiej"
Wg mnie to się już dzieje. Moglismy to zobaczyć w finałowym meczu o Puchar Hopmana z Sereną Wiliams, gdzie Radwańska miała wiele "winnerów"
Ile czasu bedzie potrzebowała na pełne "przestawienie" i czy nie przyniesie to "efektów ubocznych", to "tajemnica mundialu, mundialu to tajemnica. Ja jednak wierzę, że nie będzie źle.."