A+ A A-

Zapraszamy do rozmowy "w przerwie", w przerwie od futbolu, do dyskusji w tematach związanych ze sportem, lecz nie pozostających w bezpośrednim związku z piłką nożną i Legią Warszawa.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (2599)
199wtorek, 08, kwiecień 2014 19:34
Dzynek
@Zbyszek
Ustosunkuję się jak obejrzę Zagłębie z ArkąSmile
198wtorek, 08, kwiecień 2014 19:23
Zbyszek
@Dzynek.

Dla mnie tenis ziemny to sport jak każdy inny. Kiedyś się nim interesowałem bardziej, apogeum to Fibak, a ostatnio znacznie mniej, bo dla mnie podobnie jak siatkówka czy skoki narciarskie to sport szalenie nudny, bo powtarzalny. Wszyscy robią to samo i mniej więcej tak samo. Ale to moje zdanie. Na pewno na takich meczach można być bardziej wyluzowany, gdyż emocje tam są znikome. Przy czym nawet jak bym miał, to nie wydałbym kilkuset funtów po to tylko, aby się na Wimbledonie najeść truskawek. W tym sporcie najbardziej podoba mi się to, że wszyscy milczą. Niemowy czuja się jak u siebie Smile I nie o odczuciach mówimy i nie o charakterze, tylko o aksjomatach.

Facet został wychowany bez wartości dla czegokolwiek i kogokolwiek. To jest problem. Był dla niego. Stał się publiczny. To, że dotychczas nie przeprosił pokazuje tylko, że nie wie co to moralność. On niestety jest przykładem takiej mutacji homo soveticusa w nul ekonomicusa jaka jest udziałem wielu młodych Polaków. U nas niestety normalne idee związane z wzięciem odpowiedzialności za siebie i za innych jak w każdym kraju peryferyjnym pozostającym poza głównym nurtem cywilizacyjnym przyjęły się w formie wulgarnej i spłaszczonej. Kult pieniądza nie przejawia się nawet w chęci zarabiania, ale w postawie roszczeniowej polegającej na wrzasku jaka to mi się krzywda dzieje i że mi to koniecznie trzeba zrekompensować. Ja nie głoszę potrzeby przyjęcia przez niego innego obywatelstwa, bo pamiętam lata 1968-9 i ten wstyd za tamte władze, które wyrzucały naszych współobywateli. Nie uważam też, aby Polska powinna się jakoś bronić przed gnojem jaki wylał, bo dla mnie Polska byłaby bardzo słaba, gdyby musiała coś z tym robić. Ba, nawet nie czuję sympatii do dziennikarzy, za to, że ich obraził. Nie powinien, ale należy też mieć jakiś szacunek dla człowieka nawet jak jest tylko sportowcem i przegrywa i z błotem mieszać go nie należy. Uważasz,że on się chciał usprawiedliwić w taki błazeński sposób. Jemu również nie współczuje, że ma spaczony system wartości. Ubolewam nad etycznym upadkiem tzw.przyszłości Polski. Biada nam. Oni gotowi są popełnić najgorsze draństwo, aby tylko swoje ego zaspokoić. I co najgorsze nie, chcą tak,jak JJ włożyć jakikolwiek wysiłek, aby samemu coś osiągnąć. Żądają tego od nas. Bo im się należy. Takiego wychowania społecznego zbieramy owoce.
197wtorek, 08, kwiecień 2014 18:28
Dzynek
Do waszej dyskusji podrzucam audycję w tok.fm.
O Janowiczu mówi Adam Romer. Za wiele się nie pastwi.
Nieskromnie wtrącę 3 grosze.
Śledzę rozgrywki tenisowe od dobrych 20 lat. Widziałem wielu tenisistów. Tych wybitnych jest niewielu, zaś takich jak Janowicz całe mnóstwo. Czyli takich, co kompletnie nie potrafią sobie radzić z przeciwnościami. Wiecie gdzie gracz o takiej konstrukcji psychicznej szuka przyczyn porażki? Wszędzie, tylko nie u siebie. W rakiecie, w oślepiającym słońcu, w nierównej nawierzchni, w piłkach, w sędziach, nawet w dzieciakach, bo za wolno przynoszą ręcznik. Na konferencji nie było na co zwalić, bo Federacja przygotowała mu idealne warunki. Wszystko pod jego rodzaj tenisa. Hala, carpet, piłki. Zawiódł. I zrobił, to co zazwyczaj robi w takiej sytuacji: znalazł winnego poza sobą. Jak dziecko, kiedy zgubi zabawkę, mówi, że pies porwał tak własnie Janowicz jak to dziecko ucieka od odpowiedzialności. Cała ta sytuacja na konferencji to jest przerost formy nad treścią i służyła tylko jednemu celowi. Nie chodziło o Państwo, system szkolenia, szopy, perspektywy, ale tylko o to, żeby zrzucić z siebie odpowiedzialność.

JJ potrzebuje trenera mentalnego od zaraz, bo nikt go nie nauczył odpowiedniej reakcji. Dzięki temu zacznie panować nad sobą na korcie. Już dzisiaj wielu przeciwników stosuje sztuczki psychologiczne, byle tylko wytrącić z rytmu, ze stanu koncentracji przeciwnika. Celebrowanie serwisu, sugerowanie dobrych piłek bez sędziowskiego sprawdzania, symulowanie kontuzji i branie przerw medycznych bez uzasadnienia, rozmowy z sędziami, prowokacje werbalne są na porządku dziennym. Janowicz jest na to bardzo podatny i często przez to przegrywa mecze. Jak się wyćwiczy w odpowiednim podejściu to takie konferencje jak ta ostatnia już nigdy się nie powtórzą.
196wtorek, 08, kwiecień 2014 17:08
Zbyszek
@a-c10.
Zaczynam podziwiać, że tak się wyrażę Twoja podzielność uwagi. Jeszcze niedawno wszystko byś prywatyzował i uważał, że Państwo żadnych obowiązków nie ma. A tu popierasz faceta, który bezczelnie wyciąga łapy do Państwa. Bo inaczej jak nie dostanie więcej to nie wygra. Ale gwarancji nie daje, że jak dostanie to wygra. Ci co się znają wyliczyli, że na taki tenis ziemny to z kasy państwa trzeba by wydać 1,8 miliarda złotych rocznie. Po to, aby z Chorwacja wygrać albo i nie wygrać. Drogo to. Powiem uczciwie za drogo. Jak go zrozumiałem to w Polsce jest najgorzej. Jak by miał to szczęście i urodził się w Somali to by mu na pewno dali. I piszesz o tej bieganinie po korcie jak by on był przymuszany. Jak on to ciężko pracuje, ile to wysiłku wkłada. Ja od niego tego nie oczekuję. Ja nie muszę jego oglądać. Ja gotów jestem mu tego oszczędzić. Ja jestem mu nawet gotów doradzić. Za mało ma za taką harówę. Niech sobie zamieni na lżejszą i lepiej płatną w kopalni, a chociażby w mleczarni. Niektórym sportcmenom wydaje się, że tylko oni istnieją na świecie i nie ma ludzi. Radzę posłuchać nestora Tomaszewskiego /skrót wypowiedzi z radiowej jedynki na Interii/.
195wtorek, 08, kwiecień 2014 12:54
QD
Z tego co widziałem to ten chłopaczek na tej konferencji pojawił się w takiej dziwnej bluzce z takim dziwnym znaczkiem.. białym ptaszkiem na czerwonym tle? Z tego co pamiętam ze szkoły to herb Polski chyba. Czyżby dzieciak reprezentował Polskę?! Jeśli uważa, że Polska nie ma praw od niego niczego wymagać to niech się tej wersji trzyma i występuje z symbolem jeża, a nie orła. Skoro jednak podjął się tego zaszczytu to niech się też pogodzi z konsekwencjami - wymaganiami i krytyką.

A co do warunków - tak się składa, że panna tego biednego sportowca (Domachowska) mieszka niedaleko mnie i miałem okazję śledzić z bliska jak wyglądały warunki w których trenowała. O takich szczegółach jak indywidualny tok nauczania i nauczycielkach które musiały wokół niej skakać nawet nie wspominam, tak jak i o bogatych rodzicach w nią inwestujących. Nim jednak jeszcze cokolwiek osiągnęła specjalnie dla niej zaczęto kompleksu tenisowego (paradoksalnie po jego skończeniu Marta w rankingu już tylko spadała). Z tego co wiem Jureczek nie miał gorzej. Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy młodzi tenisiści mają życie jak z bajki- nie mają, (czego dowodem jest wiele dzieciaków czy to z Legii, czy trenujących na wspomnianym przeze mnie korcie) ale akurat Jureczek nie ma prawa narzekać. Tenis był i jest sportem dla bogatych, więc skoro się chciał tym zająć to poniósł koszty. Niech nie porównuje się jednak do innych sportowców, bo nie wie o czym mówi. Jakoś nie słyszałem by np. Piotrek Nowakowski narzekał na warunki w których trenował mimo że ćwiczył na zwykłej sali do WFu razem z kolegami ze szkoły. Oczywiście sport w Polsce jest niedofinansowany - lekkoatleci ćwiczą pod mostem albo w ruinach (to jak wygląda Skra to jakiś koszmar), ale nie tenis. To był i jest sport dla bogatych, więc skoro Janowiczowie chcieli by synek się tym zajął to poniósł koszty. Niech nie porównuje się jednak do innych sportowców, bo nie wie o czym mówi.
194wtorek, 08, kwiecień 2014 11:51
Senator
@a-c10
Chwila, jak to mam nie oczekiwać,że 25? rakieta świata nie wygra z 222?
Jam mam nie oczekiwać ,że Legia poradzi sobie z Małą Panwią Ozimek ?
Czy Ty szanowny kibicu innej drużyny nie oczekujesz ,że Cracovia poradzi sobie z Bugiem Wyszków? No właśnie ja Ty oczekujemy rzeczy wcale nie niemożliwych więc niech szanowny pan tenisista zamknie buzię i swoje miejsce w rankingu potwierdzi na korcie. Sam oczekiwał tego zwycięstwa i stąd taka beznadzieja złość skierowana do wszystkich.
Jeśli on oczekiwał dlaczego ja miałem wątpić ?
193wtorek, 08, kwiecień 2014 11:19
CTP
@a-c10
"Równie dobrze można by oczekiwać, że Legia Warszawa wyjdzie z grupy LM."
A chcesz się założyć, że jeśli Legia jakimś psim swędem w końcu awansuje, to zaraz pojawią się takie oczekiwania?
Pamiętasz Euro 2008? Od tamtej pory na wymioty mnie zbiera jak patrzę na Borka i Kołtonia. Sukces, jakim był wówczas nasz awans zamienili w szambo.
192wtorek, 08, kwiecień 2014 00:52
a-c10
Wybacz, Zbyszku, ale strasznie bzdurzysz. Ta "bardzo słaba regularność" jest immanentną cechą tego "mało zajmującego" (jak, jak?) sportu. I nic dziwnego. Tenisista jest na korcie sam. Przez dwie, trzy cztery, pięć godzin. Nie ma żadnego kolegi z drużyny, za którego plecami mógłby się choć na chwilę schować, by złapać drugi oddech, odświeżyć głowę, rozciągnąć mięśnie, cokolwiek. Nie, już, teraz, zaraz leci następna piłka i trzeba ją odbić. Dobrze odbić. I nic nikogo nie interesuje, że akurat masz kryzys fizyczny, psychologiczny, czy jeszcze jakiś. Dlatego momenty słabości zdarzają się kompletnie wszystkim, łącznie z najściślejszą czołówką. Dlatego i przegrać, i wygrać można absolutnie z każdym (no, pomijając tych naprawdę najwybitniejszych).

Dlatego świetnie Janowicza rozumiem. Znaczy jasne, z tymi szopami, złą Polską i resztą to zwyczajnie chłopaka poniosło. Zwłaszcza, że przerąbał akurat z reprezentantami kraju, który też przecież mlekiem i miodem nie spływa. Ale to tylko odprysk. Odprysk frustracji wywołanej postawą naszych, pożal się Boże, dziennikarzy sportowych i ich - no właśnie! - oczekiwań. Też bym się wściekł. Też bym obluzgał (przypuszczam, że znacznie bardziej kwieciście, niż Jerzyk) ludzi, którym się ewidentnie wydaje, że sportowcy podejmują swe wysiłki tylko i wyłącznie celem wprawienia jaśnie państwa żurnalistów w dobry nastrój.

Spytam zupełnie na chłodno - jakie oni mogą mieć oczekiwania? Że reprezentanci tenisowej pustyni, jaką jest nasz kraj, która ślepym fartem doczekała się kilku samorodnych talentów, awansują do baraży o Grupę Światową Pucharu Davisa? Paradne. Równie dobrze można by oczekiwać, że Legia Warszawa wyjdzie z grupy LM. Nie awansuje do LM, tylko znajdzie się w najlepszej 16tce tych rozgrywek.
191poniedziałek, 07, kwiecień 2014 17:35
Senator
@Zbyszek
Małe sprostowanie Smile to nie ja to Janowicz
190poniedziałek, 07, kwiecień 2014 16:53
Zbyszek
@Senatorze.
Tu mnie dotknąłeś w miejsce czułe. Ja uparcie od lat walczę z tym stereotypem, że np. o piłce kopanej mogą się wypowiadać tylko ci co w nią grali. Czyli powiem brutalnie ci co jak ten żołdak na wojnie strzelali do wroga, a po wojnie opowiadają o strategii, taktyce, organizacji walk itp. Kiedyś pojechałem na obóz Przysposobienia Obronnego i tam były żołnierz opowiadał jak ta wojna światowa wyglądała. Było nas tam kilkaset chłopców i dziewczyn i ja jak to ja w pewnym momencie nie wytrzymałem/ a miałem 16 lat/ i zarzuciłem mu, że o operacji takiej i takiej nie ma pojęcia. Bo ten i ten napisał wspomnienia, a ten i ten historyk napisał to i to. Facet zbastował. Póżniej wieczorami opowiadał o żołnierskim trudzie, o strachu, o nadziejach, o przyjażni i o wielu innych naprawdę najważniejszych sprawach. Nie musi ten co pisze o piłce jej uprawiać, bo może więcej o niej wiedzieć od tego co ją kopał wiele lat. Ale ma jeden obowiązek. Zastępować to niekopanie czytaniem o piłce, słuchaniem innych i wyciąganiem wniosków. W Kanale jest taki model postrzegania piłki przez pryzmat tego żołnierza z okopów, strzela, biegnie, strzela i na tej "wiedzy' tłumaczy o strategii. Obraza rozumu. Oni mogą sobie objaśnić świat nieudanych kopaczy i wmawiać innym jacy to wyśmienici byli. Żartują Senatorze. Nie z nas, z siebie. Rozmowa o piłce nie może się sprowadzać do babskiego gadania o tym jaki ma być kolor tuszu do rzęs czy lakieru do paznokci.

A co do Janowicza to ktoś mu wmówił, że ma szanse być najlepszy, tylko nikt mu nie powiedział, że odbywa się to przez naprawdę ciężką pracę i nie zawsze ten komu się wydaje, że najciężej pracuje wygrywa.
Pozdrawiam.
189poniedziałek, 07, kwiecień 2014 13:49
Senator
Przykład jak emocje biorą górę nad rozumem. Sfrustrowany własną postawą bije po wszystkich tylko nie po sobie. Jak by to przełożyć na nasz piłkarski język to zła trawa, nie ta godzina i ogólnie co my chcemy kiedy
ni ma boisk, szkółek i trenerzy do dupy. Niby racja ( chodzi o piłkę) ale. A jeszcze jedno Monrooe nie grałeś w piłkę nożną profesjonalnie to się nie wypowiadaj Smile JJ, kibic50 i ja też.
188poniedziałek, 07, kwiecień 2014 13:37
Zbyszek
Jerzy Janowicz, taki tenisista ziemny na korcie drzewiennym przegrał dwa spotkania z Chorwatami, wykazując to co zawsze czyli bardzo słabą regularność. Jak mu wszystko wychodzi to potrafi i z teoretycznie lepszymi wygrać, a jak nie trafia to traci koncept i przegrywa z jakimś 17-latkiem co w juniorach w klasyfikacji coś koło 200 jest. I byłoby to wydarzenie mało zajmujące jak ten sport, gdyby nasz pieszczoszek po klęsce nie wytłumaczył jej tym, że jego kolega którego nie zna nie ma pracy i dlatego on ma takie upodobanie, aby przegrywać, bo Polska jest do niczego. Zapytano ojca czy syn nie potrzebuje psychologa, ale ten odparł, że nie, bo jest normalny i mówił w imieniu wszystkich sportowców, którym też Państwo nie pomaga. Bo chcą trenować w pałacach, a nie w barakach. Taki Gustaw Konrad z "Dziadów". Cienko mu jednak ta Improwizacja wychodzi.
187poniedziałek, 31, marzec 2014 20:33
Zbyszek
Vive Kielce też odpadło. Niemcy grali cały czas konsekwentnie blokiem. Vive za często zbyt indywidualnie. Zadecydowało pierwsze 12 minut drugiej połowy. Szkoda.
186sobota, 29, marzec 2014 21:53
Zbyszek
Niestety Orlen nie dał rady Węgrom i odpadł.
185poniedziałek, 24, marzec 2014 09:25
gawin76
@ LM

Też z przyjemnością obejrzałem ręczną z Płocka, lawirując między LM szczypiornistów, a kopaniną we Wrocławiu Wink

Szkoda że Jurkiewicz nie dograł tej przedostatniej akcji do końca, byłyby 2, może 3 bramki przewagi, a tak - tylko jedna. Swoją drogą to jak Węgrzy rozegrali ostatnią akcję, z rzutem z czystej pozycji równo w 30:00, mistrzostwo.

Niemniej jednak - świetny wynik.
184niedziela, 23, marzec 2014 20:38
@LM

Szczypiorniści idą jak burza !
Nasz drugi reprezentant w Lidze Mistrzów drużyna Orlen Wisła Płock pokonała naszpikowaną gwiazdami światowego formatu, jedną z najlepszych europejskich ekip - MKB Veszprem 34:33 Smile
Moim zdaniem pomimo zwycięstwa, niezwykle trudno będzie awansować do kolejnej rundy. Za dzisiejsze zwycięstwo należą się duże brawa.

Ech, pomarzyć..
183niedziela, 23, marzec 2014 15:14
Kolejny przedstawiciel gier zespołowych osiągnął ogromny sukces !
Tym razem siatkarze Jastrzębskiego Węgla wywalczyli brązowe medale Ligi Mistrzów pokonując w małym finale pięciokrotnego mistrza Rosji, dwukrotnego zdobywcy LM (2008, 2012)drużynę Zenitu Kazań.

Ech, pomarzyć..

Ps
W tym samym czasie na boisku w Bielsku Białej dwie drużyny z "ekstraklasy" przechodziły ogromne męczarnie, skupiając uwagę tysięcy kibiców przed telewizorami Smile
182sobota, 22, marzec 2014 20:35
@Senator

"cztery bramki wystarczy na rewanż?"

W przyszły poniedziałek w SAP Arena zasiądzie z pewnością komplet 16 tyś kibiców ! (pozazdrościć)
W piłce ręcznej na odrobienie 4 bramek potrzeba czasami tylko 2 min, więc może być bardzo ciężko. Ostatnio nie takie cuda widziałem Sad
Mam jednak nadzieję, że Vive stanie na wysokości zadania i jeżeli powstrzyma szybki atak Lwów, to powinni awansować do ćwierćfinału.
Jednego jestem pewien. meczu nie przegrają w szatni.
181sobota, 22, marzec 2014 20:28
Zbyszek
@Kibic50.
Z tymi pochwałami to bym nie przesadzał. Ale rzeczywiście w boju z Niemcami wykazali,że mają charakter. Rewanżu trochę się obawiam, bo u nas gra oparta była o doskonale dysponowanego rzutowo Lijewskiego. Chyba, że znowu zagra życiówkę, czego jemu i Vive życzę.
180sobota, 22, marzec 2014 19:11
Senator
@kibic50
cztery bramki wystarczy na rewanż?
179sobota, 22, marzec 2014 18:43
@LM

Jakie to szczęście, że oprócz naszej skopanej istnieją jeszcze inne gry zespołowe.
Właśnie zakończył się pierwszy mecz w 1/8 finału Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych, w którym Vive Targi Kielce pokonało Rhein-Neckar Löwen (vice lidera Bundesligi) 32:28 Smile
Z podziwem patrzę na poczynania Holendra, właściciela Kieleckiej drużyny, który przed meczem w sposób niezwykle godny pożegnał byłego trenera Bogdana Wentę. Człowieka, który bardzo profesjonalnie prowadzi klub, a przede wszystkim dokonuje właściwych transferów. Stałe wzmacnianie ekipy z Kielc uwieńczone zatrudnieniem jednego z najlepszych trenerów na świecie Talanta Dujszebajewa powoduje, że mamy w kraju drużynę, która uchodzi za jedną z najlepszych na świecie. Z ogromną przyjemnością patrzy się na grę tego zespołu i kibicując jej z całych sił, nie jest się narażonym na ciągłe rozczarowania, na płynący z głośników bełkot o lekceważeniu, o braku koncentracji, o nieprzygotowaniu zawodników, aklimatyzacji i tym podobnych pierdołach.
Pełen profesjonalizm, którego tak bardzo brakuje mi w Legii...
178sobota, 22, marzec 2014 08:22
Zbyszek
Wrócę do walki Adamka. Obejrzałem ją w powtórkach dwa razy. I dochodzę do wniosku, że wybrano fatalną taktykę. Postanowiono na równowagę Adamka w aktywności w walce "wręcz". Przedobrzono z przygotowaniem kondycyjnym zamiast świeżości. Adamek powinien wykorzystywać swoje doświadczenie i ringowe obycie. Bokser z Dominikany, który w grudniu walczył z Głazkowem sprawił mu więcej kłopotów niż Adamek mimo, że w pierwszej 30 rankingu się nie mieścił. Bo dystansował i wchodził w kontratak po ataku Głazkowa. Adamek był jak żle pobudzony młodzian. Chciał na każdy cios odpowiedzieć tym samym. Bić się chciał zamiast walczyć. Mieliśmy nie tak dawno Gołotę i teraz Adamka w czołówce "królewskiej" wagi. Pozostało tylko mięso armatnie.
177poniedziałek, 17, marzec 2014 14:07
Lasica
@a-c10

W tym roku żadnego meczu nie oglądałem Sad Fakt - hańba.
176poniedziałek, 17, marzec 2014 02:04
a-c10
Adamek Adamkiem, ja bym chciał zauważyć, że w sobotę ka-pi-tal-nym meczem Francja-Irlandia zakończył się tegoroczny Puchar Sześciu Narodów. Kto nie oglądał, ten trąbaWink
175niedziela, 16, marzec 2014 08:28
@Zbyszek
Po meczu z Jagą boksu mam dosyć na jakieś 10 lat.
174niedziela, 16, marzec 2014 06:20
Zbyszek
Obaj z Panem Sauerlandem i większością fachowców pomyliliśmy się, gdyż Adamek został pokonany przez Głazkowa. Rywale walczyli podobnie, aktywnie, centralnie ustawieni do siebie, konfrontacyjnie. Dlaczego Adamek nie wygrał? Był za mało precyzyjny co wynika chyba z dość zaawansowanego wieku /38 lat/ oraz zbyt często nie trzymał dystansu czego powodem jest wypadnięcie z rytmu walk /ponad pół roku przerwy/. Czemu Adamek przegrał? Adamek od połowy siódmej rundy i przez dwie następne opuszczał zbyt nisko lewą rękę przez co Głazkow raz albo i dwa razy czyściutko trafiał go w głowę prawa ręką przez co te trzy starcia przegrał. Przy wyrównanej walce to zadecydowało.

Adamek pozostawił marne wrażenie. Przegrana jeszcze co prawda nie pozbawia go szans na dojście do walki o tytuł Mistrza, ale odsuwa to marzenie w czasie przy IBF o 2 lata, przy WBO o 3 lata. Ale młodszy już nie będzie, a z takim brakiem precyzji, dystansu i błędami w gardzie z większością rywali na drodze po laury szans na wygraną mieć nie będzie. Co prawda powiada się, że to waga ciężka i jeden cios może rozstrzygnąć. Ale trzeba go mieć. A Adamek nie ma. Szkoda.
173sobota, 15, marzec 2014 11:19
Zbyszek
W PS jest wywiad z synem właściciela grupy Sauerland, który opowiada jakim to wielkim bokserem jest Pulew, że nie chcieli z nim walczyć i Jennings i Adamek i Fury. Odnośnie Adamka to twierdzi, że podział gaży miał być na jego korzyść 60:40. Uważa ,że Pulew jest obowiązkowym kandydatem do walki o tytuł Mistrza IBF i że Adamek stracił rok. Jakiś pismak wysłuchał tych bzdetów i je podał jako rzetelne. Otóż żaden z szanujących się bokserów nie chce walczyć w Niemczech, gdzie jest w tej chwili tylko jedna grupa Sauerlanda, bo płaci ona śmieszne pieniądze i zmierza szybciutko do bankructwa. Mają oni umowę z RTL na 1 mln 600 tys. euro za galę. Wpływy z biletów i reklam są nieduże. Za walki płacą 120-150 tys. euro. Adamek nie ujawnił ile mu proponowali, ale Fury podał, że 120 tys., podobnie Jennings. W Anglii czy USA to jest przynajmniej za taka walkę o nic od 5 do 10 razy więcej. Na tej zasadzie mogą wymienić wszystkich najlepszych, a i tak żaden z Pulewem na tych warunkach walczyć nie będzie. Podobnie jak z walką z Władymirem Kliczko. Otóż Kliczko jest Super Master /specjalnie dla największych stworzona kategoria/ i nie ma on żadnego obowiązku walczyć z tzw. pretendentami. Mistrzem Regular jest Powietkin i on powinien walczyć, ale na razie nie chce.

W jednym ma rację, że dzisiejsza walka z Głazkowem to dla Adamka powinien być spacerek. A stracił kilka miesięcy bo się rozchorował i drogę do walki z Kliczko wydłużył. I niech Sauerland nie porównuje się do menedżerów Adamka, a nawet jego samego, bo do pięt im nie dorasta.
172środa, 05, marzec 2014 12:57
Monrooe
@ Senator

- A i jeszcze żeby zupełnie zdołować Monrooe to uwielbiam gapić się na Curling

Ale ja uwielbiam te "porządki na lodzie". Czym więc masz mnie dołować? Skucha Wink
171środa, 05, marzec 2014 12:48
Senator
Ja nie straciłem aplauzu dla kija i kulek na dużym stole, mały mnie nie interesuje nic a nic. Ronni jest wielki, parę lat temu zrobiłby to z pięc minut szybciej Smile
A i jeszcze żeby zupełnie zdołować Monrooe to uwielbiam gapić się na Curling Smile
170środa, 05, marzec 2014 09:21
Monrooe
@ CTP

Swego czasu uwielbiałem oglądać wzloty i upadki Ronniego O'Sullivana. Ostatnio mam wstręt do kijaszka z kulkami. To już chyba wolałbym te Wallesowe "hoopki". Niemniej jednak doceniam wielki kunszt Anglika, jest wielkim mistrzem.
yvComment v.2.01.1