A+ A A-

Zapraszamy do rozmowy "w przerwie", w przerwie od futbolu, do dyskusji w tematach związanych ze sportem, lecz nie pozostających w bezpośrednim związku z piłką nożną i Legią Warszawa.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (2599)
2269czwartek, 31, marzec 2022 21:39
Zbyszek
Hurkacz jak już ruszył do boju to idzie przez turniej jak burza.
Dziś odprawił z kwitkiem faworyzowanego Daniłła Miedwiediewa 7;6 (9;7) i 6:3. Hubert rozpoczął pojedynek w szaleńczym tempie i po 7 minutach prowadził 3;0. Po tym dynamicznym wejściu Polaka Miedwiediew przypomniał sobie ,że jest numerem 1 i zaczął grać na miarę swych niepoślednich umiejętności, ale nasz tenisista nie dawał się przełamać i doprowadził do stanu 5:2 . Miedwiediew rzucił na szalę wszystkie siły i gigantycznym wysiłkiem mięśni i woli doprowadził do tie breaka. W jego końcówce Hubert raz go przełamał i wygrał 9:7.Set zadowolił największych koneserów tenisa, bo było w nim wszystko i fascynująca zmienność akcji i arcymistrzowski poziom gry. Nieprawdopodobna pogoń za wynikiem Miedwiediewa wyczerpała go , bo przedłużył przerwę pomiędzy setami o 3 minuty i wyraźnie dążył do skracania wymian.Przy stanie 2;2 piąty gem trwał prawie kwadrans i mimo nadludzkiego wysiłku Miedwiediewowi nie udało się wygrać swego podania. Jeszcze ruszył do szarży przy stanie 4:2 i wygrał gema ,ale po przerwie na zmianę piłek nie miał siły wstać z ławki . Zainteresował się jego stanem sędzia , który zarządził przerwę medyczną. Po niej Miedwiediew wrócił na kort,ale dogorywał ciężko opierając się na rakietce po każdym punkcie i już do końca meczu żadnego gema nie wygrał. Hurkacz pokazał moc, wytrzymałość i hart ducha..
Teraz w półfinale czeka na zwycięzcę pojedynku wielkiego talentu 18 letniego Hiszpana Carlosa Alcaraza ( rozstawiony z nr 14) z Serbem Miomirem Kecmanoviczem ( 22 lata. 48 ATP).
2268czwartek, 31, marzec 2022 07:08
Zbyszek
Iga rozświetliła kolejną zarwaną noc wygrywając z Czeszką Petrą Kvitovą 6:3 i 6:3. Mecz właściwie bez historii, bowiem Kvitova stawiała silny opór tylko na początku setów,ale od przełamania jej serwisu w I secie w piątym gemie i w II secie w gemie szóstym - tylko nasza mistrzyni istniała na korcie.To po Kerber i Halep trzecia wielka tenisistka (dziś już ponad 30 letnie) pokonana przez Igę w krótkim przedziale czasowym. Być może nieco przedwcześnie o tym pisać,ale widać pomiędzy nimi ,a Igą różnicę nie tyle w wiekową, ale pokoleniową wyrażającą się w odmiennych stylach gry. Iga w moim przekonaniu zaczyna wyznaczać nowy trend w pojmowaniu tenisa kobiecego. Generalnie ( wyjątki się zdarzały) to do końca XX wieku w tenisie kobiecym najlepsze były te, które grały najbardziej regularnie i powtarzalnie, a więc zawodniczki dobrze wyszkolone z dwoma -trzema zagraniami dopracowanymi do perfekcji.Z początkiem XXI wieku nowy trend wyznaczyły siostry Willimas Venus i Serena, które zdecydowanie poprawiły przygotowanie atletyczne ,a ich zagrania oparte były na dużej sile fizycznej. Iga wprowadza nas w świat tenisa opartego na dynamice w każdym wymiarze . Wiele tenisistek, zwłaszcza młodszej generacji usiłuje wejść na tę drogę,ale na razie ceną są kontuzje . Natomiast z całą pewnością dla nowego pokolenia dynamika gry będzie podstawą i wówczas objawią się nowe talenty i wyrośnie silna konkurencja dla Igi. Podobne procesy zachodziły również w piłce nożnej ,ale zdecydowanie pogorszyły urodę tej gry, podczas kiedy tenis kobiecy staje się coraz piękniejszy, coraz różnorodniejszy.
W półfinale zagra z Amerykanką Jessicą Pegula ( lat 28, rozstawiona z nr15, 170 cm wzrostu). Pegula jest na kortach od ponad 10 lat, ale wygrała dotychczas tylko jeden turniej WTA i to rangi 250 w 2019 roku.W ćwierćfinale jej rywalka Badosa skreczowała w II secie po 20 minutach stania na korcie.Pegula gra tenis solidny, uporządkowany oparty na wybieganiu , nie ma mocnych ,ale też i bardzo słabych stron.
W drugim półfinale zagra wracająca do formy Osaka z Bencicz.
Niestety znowu kolejna , taka sama uwaga do organizatorów,że Iga znowu i znowu przed meczem z Amerykanką ma tylko dobę przerwy ,ale o 8 godzin mniej od rywalki. To wręcz niepoważne,że w początkowej fazie turnieju zawodniczki miały 2-3 dni przerwy pomiędzy spotkaniami ,a w fazie decydującej te najlepsze nie mają czasu na regenerację.W innych turniejach tej rangi takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko.
Być może efektem takiego antyzdrowotnego podejścia są kontuzje takich zawodniczek jak Badosa,Azarenka,Muguruza czy Collins.
2267środa, 30, marzec 2022 06:47
Zbyszek
Hubert Hubert zameldował się w ćwierćfinale turnieju w Miami po pokonaniu reprezentanta RPA Lloyda Harrisa 7;6(7:3) i 6:2.Nasz zawodnik w kolejnym spotkaniu wchodzi jakoś tak niechętnie,z opóźnieniem w mecz i w I secie koncentruje się na wygrywaniu swoich podań trochę odpuszczając rywalom.Wczoraj nie było inaczej, bowiem znowu doszło do tie breaku, który Hurkacz zaczął przegranym swoim serwisem , ale następne piłki pewnie wygrywał. Drugi set rozpoczęty został korzystnie dla Harrisa, który prowadził 0;2 i przy tym stanie poprosił o przerwę medyczną. Przerwa ta Harrisa odmieniła na nie,a Huberta na tak , gdyż tylko nasz tenisista do końca seta wygrywał gemy. Kolejnym przeciwnikiem będzie Daniłł Miedwiediew.
2266wtorek, 29, marzec 2022 07:39
Zbyszek
Passa wygranych naszych w Miami trwa.
Jako pierwszy na kort wyszedł Hubert Hurkacz mając za przeciwnika Aslana Karatseva z Rosji. Nie ukrywam oburzenia,że wszystkich Rosjanek i Rosjan nie wykluczono z udziału w rozgrywkach sportowych , nie tylko w sportach drużynowych, lecz także indywidualnych np. tak popularnych jak tenis czy boks.To byłby nie wyraz dyskryminacji,ale wyrażenie stosunku w postaci potępienie dla agresji Rosji na Ukrainę i zbrodni tam popełnianych.
Pojedynek w I i II secie rozstrzygnął się jednym przełamaniem, bowiem poza nim obaj wygrywali swoje podania . Hurkacz wygrał I seta przełamując Kacapa przy stanie 6:5, zaś Karatsev przełamał Huberta już w 1 gemie seta drugiego i było 4:6. Dopiero w III secie Hurkacz zaczął walczyć o każdy punkt, także przy podaniach Karatseva. Przy stanie 5:3 dla Polaka zaszedł incydent, któremu media poświęcają wiele uwagi ,a mianowicie przed serwisem Hurkacza Karatsev zażądał przerwy medycznej mimo ,że wcześniej nie sygnalizował żadnej dolegliwości. Powszechnie uznano to za Ruskie niesportowe oszustwo. Został on wygwizdany ,a odpowiedz Polaka na to chamstwo była szybka i mocna ,bo zaserwował 4 asy po kolei , za co został nagrodzony aplauzem.W kolejnym meczu spotka się z zawodnikiem RPA Lloydem Harrisem ( 25 lat, 34 ATP).

Następnie Iga rozegrała swoje spotkanie z Amerykanką Cori Gauff, wygrywając po walce 6:3 i 6:1 ( mecz trwał prawie 1,5 godziny). Iga od początku pojedynku weszła na wysokie obroty i mocno walczyła o każdy punkt, także przy podaniach Gauff. Moja refleksja na grę Gauff jest taka,że na razie ona dobrze gra,ale nie posiada jeszcze zdolności wygrywania z silnymi rywalkami.Kiedy tak patrzyłem jak Iga grając cierpliwie stopniowo przełamuje opór przeciwniczki przypomniałem sobie jej przegrane w ubiegłym roku z zawodniczkami TOP15. Niewątpliwie Iga gra na wyższym poziomie ( na czym ta poprawa polega napisałem),ale moje analityczne postrzeganie rozeznało rzecz następującą,a mianowicie Iga gra w tym roku w każdym spotkaniu praktycznie tam samo. W ubiegłym natomiast widać było taktyczne dostosowywanie się pod grę rywalek. Iga szukała sposobu na neutralizację gry każdej przeciwniczki, co pewno wynikało z uważania silnych rywalek za faworytki. Moim zdaniem taki sposób ustawiania Igi ograniczał jej potencjał, który uwolnił trener Wiktorowski. Iga ma wręcz nieprawdopodobną świadomość gry własnej i rywalek co sprawia ,że chyba intuicyjnie wybiera takie sposoby rozegrania kolejnych akcji,aby przynosiły jej korzystne efekty.Wcześniej określona taktyka ten przejaw jej talentu ograniczała.Obecnie to ona narzuca swój styl gry i to rywalki muszą szukać antidotum na jej grę.
Jednocześnie Iga dowiodła,że jest wyśmienicie przygotowana fizycznie ,bowiem organizatorzy dali plamę wyznaczając kolejne spotkanie z Gauff już po 17 godzin przerwy pomiędzy meczami.To jest ze wszech miar niepoważne,a fakt, że rywalką Igi była zawodniczka z USA , mająca przerwę dłuższą o 9 godzin stawia pod znakiem zapytania ich fair play. Zresztą Amerykanie liczą,że w Miami wygra Danielle Collins.
W następnym meczu przeciwniczką Igi będzie znana, uznana ,ale nieco już przebrzmiała sława Czeszka Petra Kvitova.
2265poniedziałek, 28, marzec 2022 07:03
Zbyszek
Znowu w nocy , ale na szczęście szybciutko ,bo w niecałą godzinkę Iga odprawiła z kwitkiem kolejną rywalkę , tym razem Amerykankę Madison Brengle w setach 6:0 i 6:3.
Iga rozbija kolejne rywalki dynamiką gry , precyzją zagrań i pewnością siebie. Jeszcze niedawno wiele jej zagrań można by uznać za wielce ryzykowne,a dziś sam łapię się na tym,że oceniam je w wykonaniu Iga za normalne. Z typową wyrobniczką tenisową jaką jest Brengle Iga zagrała bardzo ekonomicznie. W I secie spieszyła się ,a Amerykanka biegała o dwa tempa za wolno, natomiast w II secie Polka wygrywała swoje podania, znowu, prawie zawsze do koła, natomiast przy serwisach Brengle trzykrotnie nie podejmowała twardej walki, kiedy rywalka grała z pasją i mogło dojść do przepychanek i dłuższego grania. Teraz zagra z jedną z wielkich nadziei tenisa amerykańskiego Cori Gauff ( 18 lat, rozstawiona z nr 14).Cori Gauff wygrała w wieku 14 lat juniorski RG,a stała się ponad miarę rozpoznawalna po pokonaniu w wieku 15 lat w Wimbledonie uznanej Venus Williams i dojściu do IV rundy turnieju. Gauff nie spełniała przesadnych nadziei przez kolejne dwa lata ,ale w tym roku gra dobrze i pnie się w rankingu. Nadal gra jednak bardzo nierówno i nawet w przedziale jednego seta stać ją na popisy jak i na bardzo marny tenis.
Na marginesie spotkania z Brengle żartobliwie napiszę,że namnożyło się nam "szpeców" od tenisa, którzy jeszcze do niedawna nie wiedzieli,że taki sport istnieje,ale dobie sukcesów Igi nie wypada się do tego przyznawać, bo to byłoby towarzyskie faux pas. Wiedzę czerpią oni z Wiki w necie i usiłują imponować powtarzaniem danych statystycznych np. że Brengle wygrała 4 lata temu z Igą,i taka to mistrzyni z niej. Ja uczciwie przyznaję, że nawet jak Amerykankę oglądałem , pewno przy okazji jej spotkania z Sereną, to jej nie kojarzę, czyli jej gry nie zapamiętałem i nie będę udawał ,że wiem jak i co gra. Natomiast nie przeceniam zawodniczki, która w toku swej 14 letniej kariery była najwyżej na 35 miejscu rankingu. W przypadku Brengle ci "znawcy" nie zauważają ,że czas zasuwa i robi swoje.
2264sobota, 26, marzec 2022 19:53
Zbyszek
W sesji wieczornej turnieju ATP 1000 w Miami zagrali dwaj Polscy zawodnicy.
Jako pierwszy na kort wyszedł Kamil Majchrzak , który w obu setach prowadził 2;0 , potem był remis 3;3 ,a następnie Hiszpan Robert Bautista Agut mu odjeżdżał . Majchrzak jest dobrze wyszkolony ,ale gra statycznie i kiedy rywal przyspiesza, on zwyczajnie nie nadąża.
Po nim do boju miał ruszyć Hubert Hurkacz w pojedynku z Francuzem Arthurem Rindenkrechtem ,ale został w dołkach i owszem poruszał się po korcie,ale niemrawo. Tak naprawdę to uświadomił sobie ,że wypadałoby trochę pobiegać i pomachać energiczniej rakietką przy stanie 3:5 w tie breaku I seta. Ale jak już wystartował, to z kopyta i wygrał I seta 7;6(7:5) i drugiego 6:2, a powinien do koła, ale dwa razy się zdekoncentrował. Miejmy nadzieję,że Hubert wrócił do świata żywych na dobre , bo w następnej rundzie zagra z wygranym pojedynku Asłana Karatsewa ( 29 lat,32 ATP) z Francuzem Ugo Humbertem ( 24 lata,45 ATP).
2263sobota, 26, marzec 2022 07:15
Zbyszek
Iga Świątek nie ustaje w biegu na szczyt.Dziś w nocy ( spotkanie rozpoczęło się punktualnie o 0.00) pokonała bez większego wysiłku doświadczoną i sporo umiejącą Szwajcarkę Victorię Golubicz 6:2 i 6:0. Nasza mistrzyni spotkanie rozpoczęła od wygrania gema na sucho, przełamania rywalki w 2 gemie i trwającym ponad kwadrans boju w 3 gemie. Sama dała się przełamać przy stanie 5;1,ale przełamaniem powrotnym wygrała seta. W tenisie Igi najbardziej imponuje jej niebywała pewność siebie, w sumie stanowiąca wiarę w swoje umiejętności sprawcze. Iga w sytuacjach stykowych ,a nawet krytycznych nie gra "alibi" ,ale wybiera bardzo trudne dla rywalek rozwiązania i po dokonanej przez nas analizie ex post optymalne,a w wielu przypadkach maksymalne. Jest to kwestia genialnej antycypacji lub intuicji.Daru rzadkiego, który można wytrenować,ale nie sposób bez tej "iskry Bożej " posiadać go wręcz w nadmiarze.Smile. Następną rywalką Igi będzie Amerykanka Madison Brengle ( 32 lata, 59 WTA, 168 cm wzrostu) , której nie kojarzę.
Dzisiejszym zwycięstwem Iga zapewniła sobie awans na zaszczytne I miejsce w rankingu WTA.Nie jest "winą" naszej mistrzyni ,że dotychczasowa liderka Ashleight Barty zrezygnowała zawodowego uprawiania tenisa i złożyła rezygnację z liczenia jej w rankingu. Jestem pewien,że Iga będzie z godnością prezentowała tak jak dotychczas na korcie i poza nim walory nie tylko sportowe,ale i etyczne. Nasza mistrzyni daje żywy przykład nie tylko tego,że wie i stosuje fair play ,ale ma ukształtowaną aksjologię na prawach człowieka i ich przestrzeganiu. Oby nam sprawiała radość przez jak najwięcej lat.
2262piątek, 25, marzec 2022 07:00
Zbyszek
Kamil Majchrzak w Miami wygrał z nieco wyżej notowanym Argentyńczykiem Sebastianem Baezem 6:4 i 6:3. Mecz bez historii , bowiem Baez dobrze zaczął, bo od prowadzenia 1:3 w I secie,ale źle skończył. Teraz Kamila czeka przeprawa z Hiszpanem Robertem Bautistą Agutem ( lat 33 rozstawiony z nr 15).Majchrzakowi nie odbieram szans , bowiem trzeba inaczej spojrzeć na jego porażkę z Amerykaninem Fritzem w II rundzie IW.Fritz bowiem wygrał Indian Wells pokonując w finale samego Rafę Nadala.
2261czwartek, 24, marzec 2022 20:11
Zbyszek
Zgodnie z oczekiwaniami Magdalena Linette przegrała Ons Jabeur 6;7(1:7) i 2:6.
Linette zmieniła po raz enty trenera,ale to nie wpłynęło korzystnie na jej grę. Nadal jest to tenis mocno jednostronny, silnie destrukcyjny , bez walorów ofensywnych, w którym wynik jest wypadkową ilości błędów. Jabeur była dokładniejsza, chociaż w I secie Magda miała szansę na jego wygranie, gdyż od stanu 2:5 wygrała kolejno 4 gemy i prowadząc 6:5 grała jeszcze bardziej bojaźliwie, niż wcześniej. Magda jest ambitna, bardzo pracowita,ale na korcie jest apatyczna. Gra gorzej niż jeszcze rok temu.
2260czwartek, 24, marzec 2022 06:58
Zbyszek
Obejrzałem z przykrością niejaką przegrany mecz Magdy Fręch z Carlą Burel w setach 3:6 i 5:7 i powiadam,że żeby nie grała Polka to bym po paru piłkach zaniechał.To niby ten sam tenis jaki prezentowały ostatnio Iga w pojedynku z Halep,ale jednocześnie jest to przepaść.Magda mogła nawet ten mecz na to która gorzej zagra wygrać , bo prowadziła w II secie 4:2, potem 5:3 i miała dwie piłki setowe ,ale zamiast grać nadal odważnie okopała się w obronie i stało się. Fręch wykonuje wszystko na korcie za wolno co jest efektem przestarzałego, statycznego szkolenia.Francuzka wygrała i był to jej pierwszy w tym roku wygrany mecz, bo była nieco aktywniejsza.Warto zauważyć,że Iga miała ogromne szczęście,że trafiła na trenera Sierzputowskiego posługującego się nowoczesnymi metodami szkoleniowymi.
2259środa, 23, marzec 2022 07:29
Zbyszek
Magda Linette wygrała po męczącym pojedynku z Chinką Qinwen Zheng 7:6(74), 6:4. Chinka , która w 2022 roku na 21 spotkań wygrała 16 nie potrafiła sobie poradzić z silnie destrukcyjnym tenisem Magdy ,a do tego popełniała za dużo błędów serwisowych, w tym podwójnych. W I secie Magda odskoczyła za 5:2,ale kiedy Chinka zaczęła grać ostrzej zamiast jej się przeciwstawić, tym swoim starym przyzwyczajeniem wycofywała się do okopów. I doszło do remisu 5:5. Końcówka seta należała już do niej. W drugim secie jedno przełamanie Qinwen wystarczyło . W II rundzie rywalką Linette będzie Tunezyjka Ons Jabeur. Obie grają podobnie nieelegancko, tylko Jabeur jest nieco regularniejsza.
Do turnieju głównego awansowała Magdalena Fręch i tak jak w IW w I rundzie ma dość nisko notowaną rywalkę, którą jest Francuska Clara Burel ( 19 lat, 81 WTA).

Australijska tenisistka, liderka rankingu WTA , Ashleight Barty ogłosiła zakończenie kariery zawodniczej. Ta jej decyzja to ogromne zaskoczenie , bowiem można było się spodziewać ,że zawiesi karierę na rok- dwa, aby uregulować problemy zdrowotne objawiające się bardzo silnymi dolegliwościami bólowymi. Barty w dobrej formie panująca nad bólem była nie do pokonania , jej technika była niedościgła,a regularność kosmiczna. W jej przypadku organizm wygrał, tenis przegrał. SZKODA!.

@Iocosus.
A cóż nam innego pozostało jak uśmiechać się poprzez łzy. Przecież nie damy się zwariować.
2258wtorek, 22, marzec 2022 19:52
iocosus
Zbyszku z krynicy wodoleju korzystałeś tak ochoczo że przestraszyłem że w końcu może i dla mnie zabraknąć! Very Happy
Ze mnie zawistne bydlę.  Wink
Czas trudny, zatem i Tobie i sobie, dobrego wody lania dla wytchnienia!
2257wtorek, 22, marzec 2022 14:33
Zbyszek
Rozpoczyna się kolejny turniej ATP 1000 i WTA 1000 tym razem na Florydzie w Miami.

Kiedy piszę jeszcze nie wiemy czy Magda Fręch wygra swój mecz w finale kwalifikacji.
Już dziś o 19.00 turniej rozpoczyna Magdalena Linette ( 63 WTA) od pojedynku z Chinką Qinwen Zheng ( 19 lat , 65 WTA). China jest młoda i jak na swój wiek jest dość wysoko w rankingu. Widziałem ją podczas ostatniego turnieju w Indian Wells, w którym pokonała Vondrousovą i przegrała z Kerber ,ale po strasznie zaciętym trzysetowym boju.
Iga Świątek zacznie od II rundy od pojedynku ze zwyciężczynią meczu dobrej znajomej Szwajcarki Victorii Golubicz z kwalifikantką.
W turnieju panów Kamil Majchrzak w I rundzie zagra z Argentyńczykiem Sebastianem Baezem ( 21 lat ,66 ATP) , który gra prawie tak samo jak Schwartzman ( choć to jeszcze nie ten poziom) mając podobnie mikry wzrost ( 170 cm).
Obrońca Tytułu Hubert Hurkacz zacznie od II rundy w której zmierzy się albo z Serbem Laszlo Djere ( 26 lat,53 ATP) albo Arthurem Rindferkechem z Francji ( 26 lat, 58 ATP). Ani jednego,ani drugiego nie kojarzę.
@Iocosus.
Witam uniżenie wędrowca ,który odnalazł drogę do wodopoju ( nie wypada napisać do wodoleju) Smile. Wiedziałem jak Ciebie łotrzyku zwabić Smile. Pozdrawiam serdecznie !.
2256poniedziałek, 21, marzec 2022 21:30
iocosus
Sport jest fajny i sam w sobie i od strony kibicowskiej, ponieważ gdzie dwóch kibiców tam trzy zdania i każdy może te swoje spostrzeżenia, uwagi, własne złote myśli wyrażać i się nimi dzielić. Przy tym chyba nie ważne która z kibicowskich opinii jest słuszna, każda świadczy o wewnętrznym zaangażowaniu, doświadczonych emocjach a próba analiz tego co się widziało jest tylko funkcją tych stanów. 
Dla mnie z finału pań IW jakichś szczególnych wniosków odnośnie gry zawodniczek raczej wyciągać nie można, oprócz takiego która z pań lepiej poradziła sobie z wiatrem. Dziwne bo korzystniej do trudnych warunków na korcie przystosowała się dużo mniej doświadczona i o sześć lat młodsza. Jeszcze jedne zdziwko że Sakkari dysponuje "na co dzień" lepszym serwisem od Igi, wręcz na nim potrafi opierać swoją grę. Z Petrą Kwitową w tegorocznym IW wygrała po swoim pierwszym serwisie wszystkie – oprócz jednej – wymiany o czym rozpisywały się media. Zatem mając tak stabilne i rekordowo skuteczne podanie wydawało się że wiatr będzie jej mniej straszny niż dla Świątek która swój serwis wydaje się że "dopracowuje" i który czasem przysparza jej kłopotów. No i kolejna niespodzianka bo w tym meczu Greczynkę serwis zawiódł kompletnie, wiatr ją rozbroił, a nasza Iga jeszcze jakoś sobie z nim radziła. Jak dla mnie to był kluczowy element wpływający na wynik meczu. 
Natomiast bardzo mnie cieszy gra Igi w poprzednich meczach. Kerber i Halep to "ściany" potrafiące fenomenalnie kontrować i dzięki temu zdobywały swoje tytuły, faighterki niesamowite na dodatek w dobrej formie i pierwsze ich sety w meczach z Igą były super, Angelika seta wygrała ale pary na następne już zabrakło, a Simonie się nie dziwię że rozwaliła swoją rakietę po przegranej partii bo wynik był na żyletki, set pod względem napięcia, poziomu gry z obu stron na bardzo wysokim poziomie zatem i utracona szansa wygranej musiała boleć i zadecydowała już chyba o końcowym wyniku. Takiego seta w zeszłym roku zagrała Iga w US Open z Belindą Bencić tylko że go przegrała, a w drugim zamiast na rakiecie własną frustrację i złość wyładowywała krzycząc na trenera. Nie pierwszy i nie ostatni raz emocji na korcie nie potrafiła utrzymać na wodzy i gdy teraz patrzy się na Igę to właśnie pod tym względem widać zdecydowaną przemianę. Mistrzyni powrotów, odwróconych wyników, a tego się nie osiąga, gdy głowa kipi i się gotuje. 
Nie kryję, miałem pretensję do Darii Abramowicz, że była zadowolona z siebie i ze swojej pracy z Igą pod koniec zeszłego roku, traktowałem tamte zapewnienia jako dobrą minę do złej gry, ale teraz jakichkolwiek zastrzeżeń od strony przygotowania mentalnego  zgłaszać już nie można. Fakt że pani Daria z klasycznego psychologa raczej stała się trenerem mentalnym Igi, jej powiernikiem, mentorem, przewodnikiem, diabli wiedzą kim, ale skoro przynosi to efekty i taki układ zdaje egzamin to już grymasić nie wolno. 
Wpływ Tomasza Wiktorowskiego na Igę? Według mnie dał jej carte blanche na błędy, na tym zasadzała się zmiana taktyki na ofensywną, jeżeli Iga ma grać mocno, ryzykownie tak jak lubi, zgodnie ze swoją naturą, temperamentem, to błędy co jakiś czas muszą się przytrafiać, muszą być wliczone w rachunek i nie wolno się nimi przejmować tylko ciągle nic nie zmieniając odważnie robić swoje do końca, czyli szukać kolejnych winerów, dążyć do przejmowania inicjatywy, dominować, spychać rywalkę do defensywy i kończyć akcje z zimną krwią. Przyznaję myślałem że przy zmianie na grę jeszcze bardziej ofensywną niż dotychczas, wyniki mogą odejść w siną dal na pewien okres, ponieważ liczba błędów będzie miała początkowo negatywne znaczenie, na szczęście moje obawy okazały się płonne, a Iga potrafiła odnaleźć skuteczny balans w swojej grze. 
Są trzy tenisistki królowe tej wiosny: Barty - mistrz w Australii, Ostapenko - redivivus i nasza Iga.

Zbyszku pod koniec stycznia zastanawiałeś się czy aby Iga nie zostanie tenisistką jednej nawierzchni: 
"Iga wypracowała swój styl gry , który sprawdza się na kortach ziemnych. Głównymi elementami tego stylu są : rotacyjny serwis, bombowy forhend wzdłuż linii, top spiny oraz dropp shoty. Na nawierzchniach szybkich i śliskich ,na których piłka odbija się nisko te zagrania , poza liniowym forhendem nie przynoszą efektów. Inna sprawa ,że tenisistka tak zaawanasowana technicznie jak Iga nie może psuć ,aż takiej ilości serwisów poprzez podwójne błędy i nietrafianie w kort. Lecz nawet gdyby trafiała to moim zdaniem jej gra na czołowe zawodniczki na tych nawierzchniach i tak by nie wystarczyła."
Cieszę się że moja ówczesna opinia znalazła tak szybkie potwierdzenie w obecnej rzeczywistości: "według mnie Iga jak polegnie to i na mączce i na hardzie, a jak z własnym tenisem sobie poradzi to będzie mocna na każdej nawierzchni. ... Iga na "hardzie" w dłuższych wymianach dominuje również z dziewczynami które grają mocno, pod tym względem może mieć problemy z Barty lub z Halep w formie, albo z niestandardową Jabeur, ale z resztą stawki powinna sobie już radzić bez względu na nawierzchnię, problem jest wtedy gdy traci inicjatywę, gdy inne dziewczyny w ofensywie kończą Igę w jednym, dwóch góra trzech uderzeniach tak jak Collins." - (opinie z 28.01.22.) na podobnej zasadzie jak Collins tej wiosny z Igą poradziła sobie tylko Ostapenko, resztę dziewczyn bez względu na styl gry Iga odprawiła z kwitkiem. Fajnie  że się potwierdziło że dla Igi piach czy beton nie powinny stanowić znaczącej różnicy, Doha i Indian Wells ostatecznie obaliły mity. 
2255poniedziałek, 21, marzec 2022 08:44
Zbyszek
@ZgredMaruda.
Masz trafne obserwacje. Tylko,że te pozytywne zmiany mają bezpośredni związek nie z tym ,że Iga nabiera lat ,ale ze zmianą trenera.
Niepodważalną zasługą trenera Sierzputowskiego było doprowadzenie Światek do wygrania turnieju Wielkiego Szlema w Paryżu. Prowadził on Igę drogą wiodącą na Olimp przez turnieje rangi WTA Tour, a nie te niżej notowane. Moim zdaniem kilka naszych tenisistek jak Linette rozdrobniło swój talent grą w Internacional czy Circuit . Tyle tylko ,że potencjał współpracy się wyczerpał , bowiem rywalki Igi czyniły postępy ,a ona stanęła w miejscu . I nie to było najgorsze,ale samozadowolenie trenera, który uważał,że wszystko jest w najlepszym porządku. Iga przegrywała notorycznie nie tylko z zawodniczkami z TOPP15 ,ale i tymi spoza, które prezentowały na korcie tenis tzw. siłowy. Było to doskonale widoczne zwłaszcza na kortach innych niż ziemne. Nie wiem na pewno,ale Sierzputowski chyba doszedł do wniosku,że Iga osiągnęła apogeum swoich możliwości. Na szczęście ona sama tak nie uważała i trenera zmieniła. W jej planach był trener zagraniczny z USA,ale okazało się w grudniu ,że wolny jest Wiktorowski , który przerwał współpracę z młodą Serbką.
Doświadczony ,a jeszcze poszukujący Wiktorowski pewnikiem dokonał nie tyle analizy mankamentów w grze Igi , bo te były aż nadto widoczne,ale znalazł metodę ich usunięcia i poprawy jakości gry. Kiedy ja pisałem o elementach negatywnie rzutujących na grę Igi to mi przytaczano wypowiedzi Sierzputowskiego i innych szpeców jak to wszystko jest cacy.
Jakie więc były te negatywy w tenisie Świątek i co się zmieniło,że np. przegrała ona z Sakkari 3 pojedynki ,a teraz po kolei wygrała z nią 2 razy, mimo,że Sakkari gra dużo lepiej niż np. rok temu.
Na nawierzchni innej jak ziemna serwis z rotacjami bocznymi jest mało skuteczny, gdyż rotacje są mało wyraziste co wynika z praw fizyki. Na ziemi siła tarcia jest duża i piłka ma na czym skręcać, zaś na innych nawierzchniach charakteryzujących się dużą śliskością ta skrętność jest minimalna. To tak jak z autem, na betonie skręca,a na lodzie nie chce. Wiktorowski zmienił ten rodzaj serwisu na płaski, liftowany, kątowy i od razu jego skuteczność wzrosła do ponad 60%.
Po drugie Iga słabiutko returnowała.Po serwisie rywalek czekała na piłkę,aby ją zagrać jak najdokładniej. Obecnie nie czeka ,ale wychodzi naprzeciw podaniu przeciwniczek i błyskawicznie przebijając piłkę nie daje im czasu na reakcję.Ze słabości trener uczynił silny punkt.
Po trzecie Iga miała dużo gorsze zagrania bekhendowe niż forhendowe.Sierzputowski usiłował temu zaradzić ucząc grania bekhendem oburęcznym. Natomiast nowy trener uznał,że podstawowe bekhendowe zagarnie będzie slajsem. Przy tej jednej zmianie upiekł dwie pieczenia na jednym rożnie, bo Iga slajsowy bekhend opanowała wyśmienicie, a przy tym jest on zabójczy dla rywalek grających szybki, siłowy tenis, bo muszą one odpowiednio ustawiać rakietkę ,a do tego jak by jej nie ustawiały to piłka im siada i nie ma efektu znanego z fizyki podwojenia pędu odbicia. ( Przedmiot uderzony w przeszkodę odbija się od niej z taką samą szybkością i pod tym samym kątem, więc jak dodamy ruch rakiety to pęd odbicia zostanie podwojony). To te zagrania odbierały chęć do gry Kerber, Halep i zwłaszcza Sakkari oraz powodowały ich frustrację.
Jednocześnie Wiktorowski jest przeciwny ,aby Iga grała drop shotami, poza sytuacjami oczywistymi kiedy rywalka jest tak daleko od siatki,że na pewno do zagrania nie dobiegnie, a także wprowadził do jej asortymentu loby, które bardzo umiejętnie stosowała Radwańska jako czynnik spowolnienia gry i wybijania rywalki z uderzenia.
A przy tych zmianach Iga zachowała fenomenalny forhend, wspaniałe top spiny oraz umiejętność czytania gry , jak również jej samoświadomość . Iga wie na jakim poziomie gra i wie co trzeba zrobić ,aby grę poprawić .
Na poprawę czeka jeszcze wolej oraz passing shot. Wolej jak wiadomo z fizyki sprawia ,że zagrana przez rywalkę piłka wraca na jej połowę z podwójną mocą ,co jest skuteczne głównie wobec tych siłaczek . Natomiast passing shoty to kopalnia punktów wobec rywalek lubiących chodzić do siatki.
Widać jednak,że Wiktorowski uzgadnia z Igą ,że będzie ona używała tych narzędzi , które opanowała i którymi posługuje się prawie bezbłędnie i nie będzie próbowała ich stosować wobec rywalek z niższych półek, więc np. wolejem czy passing shotami nie gra , na razie , przeciwko najlepszym.
Musimy także mieć świadomość,że Iga to nadal bardzo młoda zawodniczka i raczej na pewno nie wszystkie spotkania wygra . Chodzi o to,aby jej gra ustabilizowała się na jak najwyższym poziomie.
2254niedziela, 20, marzec 2022 22:40
Zbyszek
Iga ograła w finale turnieju WTA1000Masters w Indian Wells Marię Sakkari w setach 6:4 i 6:1. Spotkanie obie panie rozpoczęły szalenie nerwowo, bo od wzajemnych przełamań do stanu 2;2, po czym Iga odskoczyła na 4;2, Greczynka ją dogoniła,ale ostanie dwa gemy padły łupem Polki. W drugim secie Sakkari nie miała nic do powiedzenia i mogła jedynie patrzeć bezradnie na umykające jej piłki po zagraniach Igi. Ten mecz to konfrontacja siłowego tenisa z dynamiką i techniką.Wygrała sztuka i kunszt.
Postęp jaki poczyniła Iga w bardzo krótkim przedziale czasowym jest niewiarygodny i można tylko zastanawiać się gdzie i czy są granice jej rozwoju. Nie mam słów podziwu.
2253sobota, 19, marzec 2022 12:31
Zgred Maruda
Nie wiem jak ułoży się finał z Sakarii ( oby dobrze), ale nie to jest dla mnie najważniejsze.
Widzę naocznie ogromną zmianę, innymi słowy widzę inną Igę...Delikatność wrażliwości młodej dziewczyny zastąpiły kobiecy gen wielkiej siły...A może ( nie wiem - głośno myślę) pękła bariera grania z "lepszymi". Każdy kto uprawiał sport miał swoje "duchy wpatrzenia"...
Kiedy się przekracza tą barierę - sportowo się dorasta. Taką właśnie teraz widzę Panią Igę Świątek!
Niezależnie od wyniku tego finału...Będą inne, pewnie piękne, wygrane. To już nie jest Igunia z Roland Garos, to jest Pani Świątek! Brawo!
2252sobota, 19, marzec 2022 07:14
Zbyszek
Tym razem tenis od 2 w nocy do samego rana.
Najpierw to co tygrysy lubią najbardziej czyli Iga show w pojedynku z Simona Halep. Najkrócej napiszę,że się nie zawiodłem i dawno nie oglądałem tak znakomitego popisu zawodniczek preferujących technikę tenisową popartą wyjątkowa ambicją .A przy tym niebywałe emocje trwające od pierwszych do prawie kończących piłek.
Do stanu 3:2 w I secie gemy padały łupem podającej,ale po twardej, prawie bezbłędnej walce obu zawodniczek.W kolejnym gemie Iga po kombinacjach forhendowych przełamała Halep i wyszła na prowadzenie 4:2. Widać było na korcie jak nasza tenisistka nabrała odwagi, jak śmiało stosuje różnorodne, ryzykowne zagrania.Przy tym stanie Iga grając nadal sprytnie jednak odstawała nieco przy głębokich bekhendach Rumunki, która wyrównała.W kolejnym gemie Halep przełamała Igę na 4:5 i miała piłkę setową i tu trzeba podziwiać determinację i szaleńczą odwagę Igi, która ruszyła do boju , najpierw skutecznie zaatakowała przy siatce ,a potem dwoma kombinacjami bekhendowo-forhendowymi doprowadziła do remisu 5:5. W tie breaku Halep wyszła na prowadzenie 4;6 i miała dwie piłki na seta, lecz je przegrała i przegrała dwa podania Igi . Set dla Igi 7:6(8:6). Halep roztrzaskała rakietkę .
W II secie początkowa sytuacja uległą odwróceniu w porównaniu z setem I, bo to Halep wyszła na prowadzenie 2:4.Lecz wcześniej przy stanie 2;1 Rumunka poprosiła o przerwę medyczną i wróciła na kort z obandażowanym udem lewej nogi. Po powrocie Halep grała swoje czyli nadal imponowała regularnością i po kolejnych wygrywanych przez nią punktach zacząłem się obawiać o losy meczu , bowiem Iga zaczęła się śpieszyć , zatraciła cierpliwość i celność zagrań. Jednak doprowadzenie do prowadzenia musiało kosztować Halep ogromnie wiele sił , gdyż zaczęła zdradzać oznaki zmęczenia co dostrzec można było zwłaszcza po spadku skuteczności serwisu.Iga konsekwentnie atakując z obrony w różnych kierunkach zdobywała punkty seryjnie, w tym sporo po returnach. Obie przełamały się wzajemnie po 4 razy ,obie popełniły po kilka niewymuszonych błędów,a o wyniku zadecydowały winnery , których Iga miała 25 ,a Halep 10.Można śmiało stwierdzić,że Iga jest już zawodniczką światowego formatu.
W finale zmierzy się z doskonale znaną Greczynką Marią Sakkari , która po meczu emocjonującym ,ale pełnym błędów z obu stron pokonała Hiszpankę Paulę Badosa 6:2, 4:6 i 6:1.
Na zakończenie zareklamuję mecz w Pucharze J.B. King , w którym pewno dojdzie do pojedynku Świątek z Halep w dniach 15-16. 04. w Radomiu.
2251czwartek, 17, marzec 2022 07:03
Zbyszek
Znowu zarwana noc,ale w przypadku oglądu gry Igi warto było.Nasza tenisistka jest w bardzo wysokiej formie. Po meczu z Kerber schodziła z kortu na "ostatnich " nogach co świadczy,że organizm jej jest w stanie wygenerować maksymalny wysiłek i szybko się zregenerować.Potwierdzeniem stał się pojedynek z Madison Keys, która do tenisowych " zółtodziobów" nie należy, a mimo to nie miała nic do powiedzenia i przegrała 6:1 i 6:0. Iga pozbawiła ją wszelkich nadziei szybkością zagrań, po których Amerykanka musiała koncentrować się wyłącznie na jakim takim odbiorze piłek i utraciła wszelki możliwości atakowania. W półfinale kolejny pojedynek z uznaną gwiazdą Simona Halep ( 1 WTA w 2017 , wygrane RG i Wimbledon w 2019) , z którą Iga ma bilans niekorzystny. Rumunka po okresie słabszych występów ( leczenie urazów), mimo swych 31 lat w tegorocznym IW gra znakomicie, prawie tak jak za swoich najlepszych lat. Szykujmy się na tenisową ucztę, bowiem obie grają bardzo efektownie i widowiskowo.

Niestety moje dość krytyczne uwagi pod adresem gry Hurkacza znalazły potwierdzenie w meczu z Rublovem. Obaj tenisiści są w tym samym wieku ( 25 lat) , ale to Hurkacz wcześniej doszlusował do czołówki i do tego roku wygrywał z Rosjaninem. Rublow poczynił większe postępy i w tym roku wygrał już drugi pojedynek z Polakiem. Sam mecz był starciem dwóch graczy o podobnym stylu gry opartym na wygrywaniu gemów po swoich podaniach i szukaniu szansy w przełamaniu rywala, co sprawiało,że walka na dobre zaczynała się w końcówkach setów. W I secie walka szła "łeb w łeb" do stanu 6:6,ale to Rublow wygrał tie breaka 5:7, podobnie było w secie drugim do stanu 5:4 przy którym Rosjanin przełamał Hurkacza wygrywając spotkanie pierwszym meczbolem. Hurkacz nie gra źle,ale za bardzo defensywnie, zachowawczo i na korcie demonstruje zbyt ubogi repertuar zagrań , przez co o zaskoczeniu wysokiej klasy rywali nie ma mowy.
2250środa, 16, marzec 2022 07:07
Zbyszek
Nasze rodzynki w Indian Wells idą jak burza.
Iga ograła "starą" mistrzynię Angelique Kerber w setach 4:6, 6:2 i 6:3 ,zaś Hurkacz Amerykanina Steve Johnsona 7:6( 9:7) i 6:3.
W meczu Świątek z Kerber doskonale uwidoczniła się różnica generacji , metod treningowych i sposobu szkolenia . Generacja Kerber trenowała do upadłego prawie wyłącznie na korcie, regularność i celność zagrań , doprowadzając do perfekcji te dla siebie specyficzne wynikające z budowy ciała i cech charakteru. Kerber niezbyt wysoka , nie za silna w najlepszych latach potrafiła rywalki zamęczać celnym i nader precyzyjnym odbijaniem każdej piłki na ich stronę . Pamiętamy,że po wygraniu w 2016 roku AO i US Open wyszła na 1 miejsce rankingu WTA,a wygrała jeszcze w 2018 roku Wimbledon. W I secie Niemka , polskiego pochodzenia, tym właśnie niezwykle precyzyjnym odbijaniem każdej piłki , nawet będą w głębokiej obronie ,chyba nieco zaskoczyła Polkę co było widać po gestykulacji. Choć z drugiej strony to już 3 gra Igi w której ona przegrywa, po walce, ale jednak, pierwszego seta.Można założyć,że Iga mając ogromną świadomość własnej gry szuka w każdym meczu skutecznej recepty na pokonanie przeciwniczki. I po raz trzeci znalazła. Wychodząc naprzeciw zagraniom Kerber błyskawicznymi odbiciami piłek skracała jej czas reakcji i prowokowała do błędów, zaś intensywnością gry i zmianami kierunków natarcia sprawiała,że Kerber nie nadążała za piłką. Zauważyć tylko wypada,że serwis nie był najmocniejszym elementem ich gry, gdyż obie zdobywały więcej gemów po cudzych podaniach. Polka nadal imponuje znakomitym wytrenowaniem, spokojem i cierpliwością w grze. Następna rywalką Świątek będzie Amerykanka Madison Keys ( 27 lat,29 WTA), która przed 6 laty była na 7 miejscu rankingu WTA.

Hubert Hurkacz w spotkaniu z nieliczonym Johnsonem doprowadził swą niechlujną grą w I secie do nerwowej końcówki,którą wygrał w tie breaku ( przy stanie 7:7) po dwóch kolejnych zagraniach rywala w siatkę. Hurkacz nastawił się na wygrywanie gemów po serwisie ,ale w dalszej grze i przy podaniach przeciwnika wyglądał jak by był rozkojarzony i czekał ,aż mecz sam się wygra. I znowu jak w poprzednim pojedynku większa koncentracja w II secie dała mu wygraną. Miejmy nadzieję,że Hubert uznał,że nie musi grać na cały zicher ,że rywale byli z tak niskiej półki ,że wystarczy gra na pół gwizdka. Ocenimy po następnym spotkaniu czy była to taktyka czy słabość, bowiem jego rywalem tym razem będzie Andriej Rublow, równolatek, który w tym roku wygrał już dwa turnieje w Marsylii ( ATP 250) i w Dubaju ( ATP1000). Obaj grają bardzo podobnie , z tym ,że Hubert potrafi grać na stabilnym wysokim poziomie cały mecz,a rywal gra zrywami, ale wiele jego zagrań jest z najwyższej tenisowej półki.
2249poniedziałek, 14, marzec 2022 07:24
Zbyszek
Dziś w nocy w Indian Wells było dużo naszego tenisa i dużo radości z wygranych.
Wcześniej swój występ zaczął Hubert Hurkacz, który spokojnie wygrał I seta 6:3 z Niemcem Oscarem Otte. Niemiec ma bardzo dobry pierwszy serwis, szybki, lekko podcięty , liftowany,ale poza tym gra dość przeciętnie i przy piłkach granych kątowo jest nieporadny.Tym bardziej można było być zaskoczonym ,że to on wygrał z Polakiem II seta też do 3. Hubert w tym secie był jakiś taki apatyczny, wycofany , jak by nie bardzo wiedział co ma robić na korcie. Na szczęście w III secie ( wynik 6:3) wziął się do poważniej roboty , przyspieszył, pogonił Niemca parę razy po korcie i wygrał, ale po walce. W kolejnej rundzie nasz tenisista trafia na Amerykanina Steve Johnsona ( lat 33, 115 ATP, wzrost 188 cm) , którego nie kojarzę. Z jego CV wynika ,że grał nawet nieźle ,ale 5-6 lat temu.

Iga Świątek miała za rywalkę uważaną w świecie tenisowym za wschodzącą młodą ( 19 lat) gwiazdę Dunkę Clarę Tauson. I rzeczywiście w I secie Dunka pokazała ,że jest kawałem dużej tenisistki , w sensie dosłownym także. Pomimo niewinnej buzi i dość okazałego ciała z apetycznie wystającą pupą poruszała się po korcie wielce zwinnie jak kocica, walczyła zawzięcie jak pantera polująca na zdobycz. Nasza tenisistka dzielnie, tak na oko dwa razy mniejsza gabarytowo, usiłowała jej się przeciwstawić sprytem, różnorodnością zagrań , czyli ogólnie techniczną maestrią. Sam I set stał na poziomie godnym finałów największych imprez i skończył się wynikiem 6:7 ( 3:7) dla Tauson. I kiedy pełni obaw przystępowaliśmy do oglądania seta drugiego to nagle Iga spuściła powietrze z tej kocicy i tygrysicy i nagle okazało się, że to napompowane cielsko jak się go zmusi do biegania za końcowa linią odmawia posłuszeństwa i do zagrywanych celnie szybkich piłek nie dochodzi ,a jak dojdzie do kusi. Dunka krzyczała na siebie, waliła rakietą o kort jak by nie dochodziło do jej świadomości,że jej bezradność nie bierze się z jej słabszej gry ,ale z fenomenalnego poziomu gry Świątek do którego jej jeszcze daleko. Po raz kolejny Iga dowodzi,że już jest na tyle dojrzałą tenisistką,że potrafi zachować spokój , potrafi poddać analizie ( vide tekst pod ostatnim meczem Legii) co sprawia ,że radzi sobie gorzej na korcie i wyciągnąć trafne wnioski. Nasza zawodniczka od II seta postawiła na szybkość zagrań i ich długość oraz zmiany kierunków lotu piłki co sprawiło,że Dunka w obronie ukazała w całej okazałości duże braki . Iga wygrała sety 6:2 i 6:1.
Teraz trafia na Niemkę Angelique Kerber, która bez większych problemów pokonała znaną Idze Darię Kasatkinę. Kerber nie ma już tej szybkości, tej pazerności co w swoich najlepszych latach ,ale fragmentami spotkania z Kasatkiną pokazała duże umiejętności i to ,że grać na wysokim poziomie nie zapomniała.

Dla porządku podaję,że Magdalena Fręch przegrała z Vondrousovą, a Kamil Majchrzak po wygraniu z Bedene przegrał z Amerykaninem Fritzem. Oboje na korcie radzą sobie tylko wówczas kiedy ich rywale(ki) grają wolną piłką, a kiedy przyspieszą lot piłki to wypadają z gry.
2248piątek, 11, marzec 2022 22:28
Zbyszek
Iga Świątek wzięła z rozbiegu pierwszą przeszkodę w Indian Welles WTA Masters 1000 w osobie Ukrainki Anheliny Kalininy w setach 5:7. 6;0 i 6:1.W pierwszym secie Iga chyba podeszła do spotkania na zbyt dużym luzie i jak do skoku wzwyż wzięła za krótki rozbieg będąc przekonana,że gra na pół gwizdka wystarczy. Począwszy od II seta wystarczyło,że przyśpieszyła akcje i rywalka przestała nadążać. Cały pojedynek może sugerować, że Wiktorowski stara się nauczyć Igę gry ekonomicznej , na wynik ,na wystarczającym do wygranej poziome,ale nasza tenisistka jeszcze do takiej symetrii nie dojrzała, bowiem ,albo gra poniżej,albo znacznie powyżej tego co prezentuje przeciwniczka.
W III rundzie czeka ją albo Brazylijka Beatriz Haddad Maia ( 25 lat,61 WTA. 185 cm wzrostu) .albo Dunka Clara Tauson ( 19 lat, 29 WTA , wzrost 182 cm). Obie w ostatnich kilku miesiącach grają bardzo dobrze. zwłaszcza Dunka ,która w ub,roku wygrała dwa turnieje WTA w: Lyonie( w finale z Golubicz) i w Luxemburgu ( finał z Ostapenko) .
2247piątek, 11, marzec 2022 07:44
Zbyszek
Rozpoczęły się nowe turnieje tenisowe, tym razem w USA, w Indian Welles ( +Miami) , dla kobiet i mężczyzn, oba rangi 1000.
Występy naszych reprezentantów zaczęła Magdalena Fręch, która po przegraniu kwalifikacji dostała się do turnieju głównego dzięki lucky loser, bowiem wiele tenisistek ( tenisistów zresztą też) w ostatniej chwili zrezygnowało z udziału i szansę wykorzystała pokonując wyżej notowaną Egipcjankę Mayar Sharif 6:2 i 7:5. Fręch grała to co umie, a więc poprawnym serwisem, dobrą grą z głębi kortu, starannym przebijaniem piłek i to wystarczyło.W II rundzie jej przeciwniczką będzie Czeszka Marketa Vondrousowa ( 22 lata, 33 WTA), która gra bardzo nierówno, bo bardzo dobre występy jak np. srebro na Igrzyskach w Tokio przeplata z przegranymi z rywalkami nisko notowanymi.
Podobnie jak Fręch los szczęścia wykorzystała rywalka Magdaleny Linette Australijka Astra Sharma, która z kwalifikacji dostała się do turnieju po wycofaniu pierwotnej rywalki Linette Niemki Petkovicz. Linette zagrała także to co potrafi,ale w odróżnieniu od jej imienniczki na Sharme było to za mało i przegrała 4;6, 6:7( 1:7).
Nasza TOP Iga Światek zacznie od II rundy dziś o 20.00 od pojedynku z Anheliną Kalininą z Ukrainy ( 25 lat. 50 WTA). Pewno Ukrainkę widziałem na korcie,ale nie kojarzę .
Napiszę tylko,że sztuczna nawierzchnia kortów w Indian Welles ma takie same właściwości jak ta w Katarze, gdzie Iga wygrała, a więc są dość wolne,ale jednocześnie nie mają dużego poślizgu , więc zwiększa to zastosowanie w grze topspinu.

Wśród mężczyzn Kamil Majchrzak rozpoczyna turniej dziś ok.23.00 od meczu ze Słoweńcem Aljażem Bedene ( 32 lata, 133 ATP). Po blamażu Majchrzaka w meczu z Portugalczykami w Pucharze Davisa trudno o optymizm , nawet z tak słabym rywalem.
Natomiast Hubert Hurkacz rozpocznie jutro lub w niedziele od II rundy, w której zagra ze zwycięzcą spotkania pomiędzy Francuzem Richardem Gasquetem ( 35 lat) a Niemcem Oscarem Otte( 28 lat). Francuz miał swoje dobre lata, kiedy był w czołówce,ale kilka lat temu, obecnie imponuje sprytem, ograniem ,ale jest coraz wolniejszy , natomiast Otte potrafi stawić silny opór najlepszym takim jak Djokovicz ( którego do turnieju w USA nie dopuszczono) czy Nadal ,ale i przegrać z bardzo słabymi zawodnikami. W 2021 wygrał 3 Challengery rangi 125.
Lubię oglądać te wiosenne turnieje w USA ( +Miami) z uwagi na ich piknikową atmosferę,ale jak na razie publiki tyle co na lekarstwo.
2246poniedziałek, 28, luty 2022 07:27
Zbyszek
Nasz zawodnik Michał Cieślak we wczorajszej walce o pas Federacji WBO wagi junior ciężkiej z Lawrencem Okolie ponownie nie przekroczył cienkiej bariery jaka dzieli dobrego boksera od Mistrza. Walczył poprawnie, toczył w miarę wyrównany pojedynek , poza V rundą,ale nie dysponował żadnym przechylającym szalę argumentem. A do tego Okolie w zarodku zdusił jego plan taktyczny, o ile takowy posiadał. Pewno Cieślak chciał zaatakować od razu po pierwszym gongu,ale nie był w stanie, bo to Anglik ruszył do przodu , zadawał wiele ciosów, z których mało do celu dochodziło,ale zmusił tym Polaka do obrony. Po wygraniu dwóch pierwszych rund Okolie spowolnił swe akcje i do głosu doszły pięści naszego boksera, który wygrał dwie kolejne rundy, Niestety rozbestwiony Cieślak w V rundzie poszedł za bardzo odkryty do przodu i po kontrataku, Okolie zadał mu potężny prawy po którym Polak wylądował na deskach.Cieślak nie dał się wyliczyć i podjął walkę,lecz do końca rundy Anglik przeważał zdecydowanie ,ale atakował chaotycznie i przed czasem wygrać nie zdołał. W następnych dwóch rundach przewaga Okoliego był wyraźna ,ale nieznaczna, po czym kolejne dwie wygrał nasz zawodnik. I tak na zmianę ; dziesiątka i jedenasta runda dla Okoliego ,a ostatnia dla Cieślaka.Poza V rundą Cieślak bardzo dobrze blokował lub przyjmował na gardę uderzenia Okoliego z prawej ręki , sam wyprowadzał wiele ciosów, nie zawsze celnych i za słabych,aby rywalowi uczyniły krzywdę. Tak naprawdę to Okolie wygrał pojedynek lewym prostym, dystansującym, atakującym , paraliżującym akcje i kontrującym. Sama walka nie zachwyciła. Mnie wyszło 116;111, tak jak jednemu z sędziów, pozostali dwaj punktowali 117:110 i 115:112 .
2245sobota, 26, luty 2022 17:24
Zbyszek
Finał turnieju WTA1000 w Katarze :Iga Świątek vs Anett Kontaveit 6:2 i 6:0.
Koncert gry w wykonaniu naszej dzielnej tenisistki. Iga nie tylko nie zapomniała jak się wygrywa z Estonka,ale zademonstrowała niezwykle efektowną oprawę. Postawiła na dynamiczne,atakujące zagrania i otaczała Kontaveit z każdego kierunku. Co prawda odwaga czasami górowała nad rozwagą,ale też nad doświadczeniem przeciwniczki.
Wygrana w turnieju takiej rangi jak ATP1000 to wielki i trzeba dodać zasłużony sukces naszej zawodniczki.
2244piątek, 25, luty 2022 19:51
CTP
No, to już nie była taka demolka jak z Sabalenką. Mecz bardzo trudny i niezbyt ładny, dużo błędów po obu stronach, choć też kilka razy Iga pokazała jak genialną jest tenisistką. Ale widać było, że obydwie zawodniczki odczuwają już presję związaną z tym etapem turnieju. Więcej zimnej krwi zachowała Iga i to ona może cieszyć się ze zwycięstwa.
2243piątek, 25, luty 2022 18:53
Zbyszek
Iga Świątek po raz pierwszy wygrała z Greczynką Marią Sakkari w setach 6:4 i 6:3 i jest w finale Katar Open WTA 1000 . Jej finałową przeciwniczką będzie znana doskonale z wielu zwycięskich potyczek Anett Kontaveit. Estonka w bardzo wielu meczach doskonale grała w początkowych fragmentach, ale później siadała kondycyjnie. W tym turnieju wytrzymuje trudy spotkań, a jej wygrana w półfinale z Ostapienko karze trzymać się Idze na baczności.
A teraz chwilę zatrzymam się na samym spotkaniu,a właściwie ne elementach techniki tenisowej, które Iga poprawiła,a które dały jej wygraną.Poniższe uwagi są trochę na wyrost, gdy każdy kto bacznie oglądał tenis Igi dostrzegł z jaką skrupulatnością i z jaką dokładnością starała się wykonywać każdy aspekt techniczny w trzech elementach : serwis, slajs i wolej. To są te elementy kunsztu tenisowego które niwelują przewagę siły rywalek .
Iga miała sposób serwowania niezbyt dostosowany do jej konstrukcji ( budowa ciała) i predyspozycji (dynamika) fizycznych . Iga nie była w stanie nadać piłce tenisowej przy podaniu dużej prędkości , bowiem poprzedni trener nie stawiał na silnie bity serwis ,ale na spryt czyli nadanie piłce rotacji, zewnętrznej lub wewnętrznej. Na kortach ziemnych z uwagi na większą ich przyczepność tak grany serwis utrudniał rywalkom returnowanie ,ale na innych śliskich nawierzchniach rotacja była za słaba i sam serwis dość łatwy do odbioru. Tym samym stawał się on mocną bazą do ataku rywalek. Trener Wiktorowski wdraża u Igi serwis liftowany ,bity nisko nad siatką. I to zaczyna przynosić efekty, bo widzimy że Iga łapie to niezbędne skoordynowanie momentu wyrzutu piłki na odpowiednią wysokość z odchyleniem ciała do tyłu , właściwym ustawieniem nóg, zwłaszcza nogi postawnej , z dynamicznym wymachem odwrotnym połączonym z ruchem całego ciała. I nad panowaniem nad tym skoordynowaniem Iga usilnie pracuje . Dopiero tak grany serwis "siłaczkom " sprawia problemy . Jednocześnie wiadomo,ze w samej grze przeciwko takim rywalkom jak Sakkari, Collins, Jabeur, Ostapienko ( Barty w dobrej formie jest poza konkurencją - na razie) jest odgrywanie piłek slajsem i atakowanie wolejem. Slajs jak wiadomo to piłka uderzona z góry, z podcinki , które to ułożenie rakietki nadaje jej rotację wsteczno-boczną ,a piłka odbija się nisko. Tak zagrana piłka niejako siada na rakietce przeciwniczki i sprawia ,,że nie może ona wykorzystać całej siły i nadać piłce dużej szybkości. Mnie zaskoczyła.że Iga wyśmienicie operuje slajsem granym bekhendem, a więc tą strona ciała ,które to uderzenie było dotychczas jej słabością. Przeciwniczki Iga nauczyły się grać na jej bekhend jako na kopalnię punktów,a tu klops. Dziś widzieliśmy wielokrotnie konsternację Sakkari , która była pogubiona , bo jak zagra na bekhend to Iga łup w nią slajsem, a jak na forhend to dostanie bombę. Co do woleja , to dziś nasza tenisistka używała go oszczędnie Smile,ale zawsze skutecznie.
Dobra robota Iga !.
2242piątek, 25, luty 2022 16:46
Zbyszek
Hubert Hurkacz niestety nie zagra w finale turnieju ATP500 w Dubaju.
W I secie jego rywal Andriej Rublov usiłował grać aktywnie, wchodzić na półkort, skracać wymiany i wywierać stałą presję, ale natrafił na spokojne celne piłki grane z głębi kortu dzięki którym Polak wypunktował go 6:3.Począwszy od II seta Rublov przyjął warunki gry Hurkacza i okazał się w nich minimalnie lepszy 5:7 i 6:7 (5:7).Spotkanie na bardzo wysokim poziomie technicznym. Porażki Polaka nie traktuję jako nieszczęście, bowiem nabrałem dużej sympatii dla Rublova. Jest to ten uczciwy i moralny Rosjanin , który stanowczo i co bardzo ważne publicznie potępia agresję Putina na Ukrainę. W finale zagra albo z Shapovalovem albo z pogromcą Djokovicza Czechem Jirzim Veselym.
2241piątek, 25, luty 2022 10:08
CTP
Kosmiczny mecz. Iga rozbiła przeciwniczkę przede wszystkim taktycznie. Im mocniej Sabalenka serwowała, tym mocniejsze dostawała returny. Wprost pod nogi, przez co Iga błyskawicznie zyskiwała przewagę w wymianach.
2240czwartek, 24, luty 2022 19:57
Zbyszek
Iga górą nad turniejową Jedynką. Wynik spotkania z Sabalenką 6:2 i 6:3 dla Świątek.
Iga była maksymalnie skoncentrowana na tym, aby nie dać się zepchnąć do obrony ,żeby nie dać wypchnąć się poza kort. Tą konsekwencją zaskoczyła przeciwniczkę, poza początkiem II seta. Sabalenka wkładała w każde uderzenie coraz więcej siły i im jej było więcej, tym jej piłki coraz częściej wędrowały sobie poza kort. Z tej taktycznej wojny nerwów nasza tenisistka wyszła zwycięsko.
W półfinale kolejne wyzwanie czyli Maria Sakkari (nr 6) we własnej osobie.
yvComment v.2.01.1