A+ A A-

Zapraszamy do rozmowy "w przerwie", w przerwie od futbolu, do dyskusji w tematach związanych ze sportem, lecz nie pozostających w bezpośrednim związku z piłką nożną i Legią Warszawa.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (2599)
2059poniedziałek, 05, lipiec 2021 17:57
CTP
Nie oglądałem tego meczu ale Iga musiała w tych 2 setach zagrać wyjątkowo słabo, skoro udało jej się ugrać raptem 2 gemy.
Tak czy siak, w mojej ocenie, ten drugi sezon w poważnym tenisie w wykonaniu Igi na razie trzeba ocenić pozytywnie: 4 runda w RG + 4 runda w Wimbledonie. Niby tylko jedno trofeum (w Adelajdzie), no ale przed nami jeszcze Tokio, no i US Open na koniec sierpnia. Wydaje się, że ta 9 pozycja jest raczej niezagrożona.
Ja, szczerze mówiąc, spodziewałem się, że ten sezon w ogóle będzie w plecy a Iga zapłaci frycowe za zeszłoroczne sukcesy. Ale okazało się, że nie jest aż tak źle. Smile
2058poniedziałek, 05, lipiec 2021 14:31
iocosus
No cóż, czekam na mecz Hubiego, liczę na jego dobrą postawę i obstawię nawet wygraną. 
@ Zbyszek
Pozdrawiam. 
2057poniedziałek, 05, lipiec 2021 14:00
Zbyszek
Iga Świątek przegrała w IV rundzie tegorocznego Wimbledonu w 3 setach z Ons Jabeur. Po wygraniu pierwszego seta w dwóch kolejnych Iga była bezradna. Tunezyjka dobiegała do zagrywanych przez Polkę piłek "z ręki' , które jej nie demolowały, a sama grała piłki " z barku" i "z ciała' tak silne, że Iga je ledwo odbijała, a nie zagrywała. Świątek ma gigantyczny talent, ale brak profesjonalnych treningów w tym czasie , kiedy one były najbardziej potrzebne powoduje, że Idze brakuje narzędzi do zmuszenia rywalki do przyjęcia jej warunków gry.
2056poniedziałek, 05, lipiec 2021 13:15
Zbyszek
@Iocosus.
Pozwolisz z łaski swojej ,że Tobie i innym wyjaśnię czemuż, ach czemuż, staram się artykułować jasne i jednoznaczne stanowisko oraz wyrażać zdecydowany pogląd. Otóż mianowicie ja przez te ok.80% dorosłego życia ( ok. 40 lat) byłem , jak to się mówi, na stanowiskach kierowniczych i moi podwładni ( naczelnicy, kierownicy i inni) oczekiwali ode mnie decyzji, albo co najmniej jasnego stanowiska w każdej sprawie, a nie dzielenia "włosa na czworo" . Oczywiście stale i systematycznie powiększałem swoje kompetencje ,aby "dorosnąć " do wymagań związanych z zajmowanymi stanowiskami. ( o czym pewno przy jakiejś okazji wspomnę). Co nie oznacza ,że nie mogłem się mylić. Optymalizacja decyzji nigdy nie oznacza ich 100% efektywności. Dlatego zawsze z uwagą wysłuchiwałem krytyków, a unikałem klakierów. I również dlatego nie cenię sobie tych, którzy nie zajmują jasnego stanowiska "przed", lecz mówią "po" : " A nie mówiłem" . To nie stało się nie moją tzw. drugą naturą, ale jest moim jestestwem. A za stary jestem ,aby zmienić moją konstrukcję psychiczną.
2055poniedziałek, 05, lipiec 2021 10:39
iocosus
W kontekście Igi, po kibicowsku się z nią utożsamiając to o szansach na wygranie całego Wimbledonu wolałbym nie dyskutować. Nie dlatego żeby nie zapeszyć, ale z punktu widzenia naszej wrażliwej fajterki lepiej by było się skupić na kolejnym wygranym punkcie, gemie, secie, meczu i ponownie na kolejnych  punktach, gemach ... niż zaprzątać sobie głowę drabinką i szansami na końcowy sukces. Wydaje się że Idze jest bliżej do Adama Małysza niż do na przykład niskorektywnego Bońka, który pod napięciem, pod zwiększoną wewnętrzną presją, stawał się "bello di notte" lub strzelał gola Peru żeby móc pokazać wała krytykującym go dziennikarzom. 
Iga serce do walki, nieustępliwość ma podobną, ale strukturę wewnętrzną inną, natomiast raczej czarnej eLki nie czyta, zakładam że nie ma bladego pojęcia o tym naszym pitoleniu, zatem odsuwając na chwilę empatię kibica można faktycznie poroztrząsać szanse w kontekście trochę szerszym aniżeli kolejnego wygranego punktu.
Dla mnie subiektywnie są trzy tenisistki w obecnym turze, które talentem przewyższają pozostałe zawodniczki i zatem gdy będą grały "swoje" na optymalnym poziomie tego co potrafią, to nikt inny im nie podskoczy, choćby nie wiadomo jak się starał. W kolejności starszeństwa są to: Naomi Osaka - czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa, nasza Iga Świątek i Coco Gauff - włosy dęba stają jaki talent ma ta smarkula. Te trzy panny dysponują i siłą ognia i techniką uderzeń i motoryką i inteligencją na korcie, która teoretycznie powinna im zapewnić dominację w WTA przez kilka najbliższych lat. Owszem aktualny numer jeden czyli Barty, doświadczona Simona Halep, w jakimś stopniu Krejcikowa, grają tenis bardziej wszechstronny, różnorodny, być może lepszy taktycznie, ale tej siły uderzeń co wymieniona wcześniej trójka nie mają i zepchnięte do defensywy koniec końców ulegną. Horpyny ze wschodu z Sabalenką na czele siłę ognia mogą mieć nawet większą, ale takiej motoryki, tej mobilności co nasza Świątek i Gauff z pewnością nie nabędą, Osaka też nie jest aż taka statyczna. Zatem trzy wymienione panny w każdym turnieju bez względu na nawierzchnie będą dla mnie faworytkami.
Tyle tylko że to moja teoria i subiektywna miara potencjału, natomiast w rzeczywistości posiadać potencjał a móc go wykorzystać to dwie trochę różne kwestie. Swoje tezy oparłem o optymalną grę a takowa jest raczej wyjątkiem niż regułą. Nasza Iga w tegorocznej dobrej dyspozycji uległa i Barty i Halep i Muguruzie, nie wystarczyła dobra forma, Iga musi grać swój najlepszy tenis żeby im sprostać. Ba, grając doprawdy nieźle, lepiej niż w pierwszych rundach w Rzymie Iga przegrała z dziewczyną spoza setki rankingu WTA czyli z Aną Konjuh. Z perspektywy nauki i tego co się działo na korcie, przez pryzmat reakcji samej Igi być może był to najważniejszy mecz w tym roku. 
Iga Świątek może odprawiać z kwitkiem kolejne rywalki jak do tej pory w Wimbledonie ale taką "dominatorką" jak choćby Naomi Osaka w US Open lub w AO jeszcze nie jest. Jeżeli coś tam w tenisowych arkanach zawiedzie Igę to choćby Ons Jabeur to wykorzysta i to szybciej niż Sakkari w Paryżu. Jeżeli Sabalenka, Rybakina, Pliszkowa obojętnie, która z nich, utrzymają regularność silnego bezwzględnego serwisu, na dodatek strzelą kilkoma returnami a Idze zabraknie cierpliwości i stabilności własnej gry to z Wimbledonem pożegna się przed finałem. I nie będę odbierał tego jako rozczarowania lub zawodu. 

Jeżeli chodzi o grę na trawie to zapewne Ivan Lendl by stwierdził że jednak jest to odrębna dyscyplina sportu, ale już Borg mógłby dowodzić że można po wielokroć wygrywać zarówno na tępej mączce (kleju) w RG jak i na szybkiej trawie w Wimbledonie. Dla Steffi Graf rodzaj nawierzchni również nie stanowił różnicy i tu, i tu dominowała. Mnie tenisowemu hobbyście amatorowi nigdy nie było dane grać na trawie, nie wiem z praktyki jak to się je, ale odbiłem kilka piłek na drewnianym parkiecie w hali i na nim piłki latały jak błyskawice, utrzymać je pomiędzy liniami w dłuższych wymianach było niepodobnym, zatem dewizę "serv and volley" na tak szybkiej nawierzchni rozumiałem w pełni to znaczy jej zasadność, tyle tylko że z realizacją miałem problemy. Klepki spróbowałem na zasadzie "nigdy więcej" na szczęście balony nad ceglanymi mączkami rozwiązały mój problem. Wracając do zawodowców, to trzeba zauważyć że trawa wimbledońska przestała już być tak szybka jak onegdaj. "Serv and volley" odszedł do lamusa, wymiany bywają długie, gra zza końcowej linii przestała być czymś wyjątkowym i skazanym na porażkę. Pokuszę się o stwierdzenie że w dzisiejszych czasach i Ivan Lendl w końcu by ten swój wymarzony Wimbledon wygrał. 

Jeżeli chodzi o Huberta Hurkacza to nie przewiduję żeby w rankingu ATP zaszedł tak wysoko jak Iga w WTA, ale poszczególne turnieje jest w stanie wygrywać, co już udowodnił i mam nadzieję że wśród nich znajdzie się i jakiś wielkoszlemowy. Miedwiediew to nie Nole zatem dziś będę trzymał kciuki z wiarą w niespodziankę.

Wpierw Iga później Hubi, tym samym od 12 szykuje się poniedziałek pełen tenisa i z nosem przed ekranem kompa.  Wink 
2054niedziela, 04, lipiec 2021 11:41
Zbyszek
Bojąc się zapeszenia dostrzegam możliwość porozmawiania o szansach Igi Świątek na wygranie tegorocznego Wimbledonu. Mówienie o uczeniu się Igi gry na trawie jest w dużym stopniu przenośnią. Tym bardziej,ze ona jako juniorka już na kortach Wimbledonu triumfowała. Tenis na każdej nawierzchni jest tym samym sportem opartym o takie samo wyszkolenie techniczne i fizyczne. O tym dostosowaniu sposobu gry do nawierzchni decydują niuanse, które można rozpatrywać wyłącznie jako różnice pomiędzy tym jak zachowuje się piłka tenisowa na różnych nawierzchniach. I tak np. podstawowe różnice pomiędzy grą na korcie ziemnym i na trawie sprowadzają się do tego ,że nawierzchnia trawiasta jest bardzie śliska, mniej przyczepna, a przez to piłka i gra jest szybsza, a jednocześnie piłka odbija się nisko. Więc zagrania top spinem, rotacjami bocznymi są na trawie mniej skuteczne. O grze na trawie mówi się, nie bez racji,, że polega ona na serwisie, returnie, lifcie i wybieganiu.
I pod tymi względami można ocenić grę i postawę Igi Świątek. Polka ma to co dziś nie ma poza nią żadna zawodniczka, a mianowicie ona potrafi uderzyć "z ręki", ma bardzo szybką rękę i niebywale dużą szybkość startową. Obawiano się czy potrafi szybko przestać grać top spinami, a więc skaczącą piłka i serwisami z boczną rotacją oraz czy potrafi tak szybko jak na ziemi reagować na zagrania rywalek, mając mniej czasu na ocenę sytuacji i wybór zagrania. Na razie radzi sobie wybornie. Umiejętność uderzenia z "ręki" , a nie z barku czy z ciała połączona często z wymachem powoduje ,że piłka szybka na trawie staje się jeszcze szybsza, a tym samym trudniejsza w odbiorze. Po takich zagraniach Igi jej przeciwniczki nie tylko mają problem z odbiorem piłek ,ale je często przebijają , a nie celnie zagrywają. Nasza zawodniczka ma znakomity forhend i naturalną umiejętność gry wzdłuż linii, ale ma nieco słabszy bekhend i słabiej radzi sobie ze slajsami. Więc ma największe kłopoty z tymi, które potrafią dobiec do piłki na tyle szybko, aby wykorzystywać jej słabsze strony. Aby jednak Iga wykorzystywała swój niezwykły talent do wybierania jak najtrudniejszych dla rywalek zagrań to musi być skoncentrowana tylko na grze i musi mieć wypoczęty umysł. W Paryżu grając w ogromnym napięciu i singla i debla zanieczyściła głowę dokonując złych wyborów. Obecnie bardzo korzystne jest ,że grała w piątek i następny mecz zgra w poniedziałek , gdyż mogła wyjechać z Londynu i się nieco zrelaksować.
Z Jabeur powinna sobie poradzić bez większych problemów, bowiem Tunezyjka gra typowy reaktywny tenis oparty na wybieganiu i dobieganiu czyli reaguje na zagranie jak widzi gdzie leci i gdzie ewentualnie spadnie piłka. Szybkość gry Igi powinna być dla niej zabójcza. W ćwierćfinale, albo napotka na Kazaszkę Rybakinę ( 22 lata,184 cm wzrostu) .albo na Białorusinkę Sabalenkę (23 lata, 182 cm wzrostu), a więc zawodniczki młode, silne jak by stworzone do siłowej i szybkiej gry na trawie. Obie znacznie lepiej czują się w ataku niż w obronie i jeżeli Iga zmusi je do wyjścia poza kort i stamtąd zagrywania piłek do każdą z nich ogra. Jak wygra dwa najbliższe mecze to pewno w półfinale czekać na nią będzie żądna rewanżu za klęskę w Rzymie Czeszka Katarina Pliszkova. Zawodniczka świetnie wyszkolona, silna ,ale szybkością nie grzesząca. Pewno Iga napotka opór ,ale szybkość to cecha wrodzona i Czeszka jej na zawołanie nie nabędzie.
Wreszcie ewentualny finał i tu moim zdaniem do finału dojdzie zwyciężczyni pojedynku IV rundy w którym Australijka Barty powalczy z Czeszką Kreijcikovą. Przed turniejem Barty uchodziła i nadal uważana jest za faworytkę. Rzeczywiście wyleczyła się, ale jeszcze zaległości treningowych nie nadrobiła. Gra z meczu na mecz coraz pewniej, ale np. w III rundzie ze słabą Czeszką Siniakovą męczyła się okrutnie. Gdyby Iga doszła do finału to nie byłaby bez szans na wygranie.

Jeżeli idzie o Hurkacza to w IV rundzie zagra z Rosjaninem Daniłłem Miedwiediewem. Miedwiediew prezentuje tenis żywiołowy, nieschematyczny, oparty na znakomitej technice ,ale jak to bywa u zawodników tego typu jest gorszy w obronie i siłowo słabszy od większości rywali. W III rundzie stoczył pięciosetowy bój z silnym Marinem Ciliczem przegrywając dwa pierwsze sety i w połowie trzeciego. Dopiero kiedy Chorwat wyraźnie stracił szybkość, z każdym gemem powiększał swoją przewagę. I w takiej szarży ułańskiej od początku meczu upatrywałbym szans Hurkacza. Tylko czy jest on do niej psychicznie i fizycznie zdolny ?.
2053sobota, 03, lipiec 2021 16:14
Zbyszek
Hubert Hurkacz pokonał w III rundzie tegorocznego Wimbledonu Kazacha Aleksandra Bublika 3 setach 6:3,6;4 i 6:2. W IV rundzie czeka na niego zwycięzca pojedynku Daniłł Miedwiediew ( 25 lat ,rozstawiony z nr 2) z Marinem Ciliczem ( 33 lata,rozstawiony z nr 32).Jego dzisiejszy przeciwnik Bublik jest tym sportowcem, który tenis traktuje jak radosny spektakl ,a nie jak pogrzeb. Podchodzi do rywalizacji z dystansem i uśmiechem, a nie ze śmiertelną powagą. Przydałby się taki stosunek do sportu różnym naszym nabzdyczonym pajacom medialnym.
Ale jego tenis o czym napisałem już tak różnorodny nie jest . Aby wygrać z solidnym Hurkaczem to jednak trzeba dysponować większymi walorami niż tylko bardzo dobry serwis.

Magdalena Linette stoczyła niezwykle zacięty , przerwany tak jak i spotkanie Hurkacza przez deszcz, ale i przez przerwę medyczną na masaż kręgosłupa - pojedynek z Hiszpanką Paulą Barbosa ( rozstawiona z nr 30). Pierwszy set 7;5 dla Polki, drugi 2:6 dla Barbosy ( a było już 0:4), trzeci 4:6 ( a było już 3:0 dla Linette i 40:0). Magda jest dobrze , wszechstronnie wyszkoloną tenisistką, ale ma wszystkiego opanowane po trochu ,a nic bardzo dobrze. Do tego nienajlepiej porusza się na nogach, co szczególnie jej przeszkadza kiedy jest zmęczona. Natomiast Barbosa miała lepszy serwis, nieco skuteczniejszy forhend i poprawniej pracowała nogami. Szkoda, bo Hiszpanka była do ogrania.
2052piątek, 02, lipiec 2021 20:34
Zgred Maruda
Panowie
Opisujecie tu bardzo profesjonalnie możliwości, sposoby gry przeciwniczek naszej Igi.
Ok. Wasza znajomość tematu jest nie do podważenia, chylę czoła.
Jednak - niezależnie od wyników które za chwilę nastaną - powiem Wam co stary Zgred widzi na tzw. oko...
Przyjęta "polityka medialna" pt: przybyłam z wielką chęcią nauki na trawie jest ze wszech miar - nawet genialna! Tu nie ma presji z Roland Garros, obrony tytułu, która dodatkowo wpływa...
Iga gra ( taki jest przekaz) aby czerpać naukę - a, że uczy się bardzo szybko (Wink) no cóż - nauka widać daje takie efekty, które nawet w założeniach były (chyba) inne...
Więc dalej - grając na "być może nauce" efekt tej nauki zaprowadzi nas do śledzenia najważniejszych rozdań na tegorocznym Wimbledonie...
Co wtedy? I o co zapytamy? Very Happy

Teraz aby zrozumieniem były odczytane moje słowa- ja też się uczę, uczę się Jej nauką z satysfakcją Wink
2051piątek, 02, lipiec 2021 18:54
iocosus
Ons Jabeur jest rozstawiona z 22 w Wimbledonie, niedawno wygrała Eastbourne pokonujac w finale Kastkinę z którą Iga wszak w tym turnieju przegrała. Oglądałem Muguruzę z Jabeur i to była wojna nerwów i błędów przeplatana dobrymi zagraniami. Reakcja Jabeur przed pierwszą piłką meczową świadczy z jakimi "ciężarami" w tym meczu tenisistki się zmagały. Ale trzeba też odnotować że Tunezyjka w "transie", w uniesieniu potrafiła wygrać kolejnych piętnaście czy szesnaście punktów pod rząd. 
Jeżeli Idze uda się zepchnąć Ons za końcową linię to powinno być dobrze, jeżeli wda się w grę na skróty, slajsy i będzie chciała Jabeur przechytrzyć to taka zabawa może się różnie skończyć, a Tunezyjka zapewne będzie właśnie chciała Igę "rozregulować". Po prawdzie to chyba wolałem Muguruzę za rywalkę niż Jabeur, po tej pierwszej Iga wiedziałaby czego się spodziewać, przy tym Hiszpanka w takiej formie jak w Dubaju nie jest i byłaby okazja do rewanżu. 
Z Jabeur w Wimbledonie to diabli wiedzą co może się przytrafić. Iga będzie faworytką i z rankingu i z siły gry i u buków zapewne również, ale nie w takim stopniu jak z Sakkari w RG i to powinno stanowić przestrogę. 
2050piątek, 02, lipiec 2021 17:21
Zbyszek
Iga Świątek rozgromiła w III rundzie tegorocznego Wimbledonu Rumunkę Irinę Begu 6;1, 6:0 w niecałe 50 minut. Rumunka w prawie każdej akcji była o ułamek sekundy wolniejsza i już po paru gemach chyba marzyła tylko o tym ,aby jej męczarnie skończyły się jak najszybciej. Polka nie pokazała wielkiego tenisa. Ot ,bardzo dobra praca nóg, poprawny serwis, kierunkowe returny i superforhend wystarczyły na gładką wygraną. W IV rundzie zmierzy się z nierozstawioną Tunezyjką Ons Jabeur, która wygrała w 3 setach z faworyzowaną Hiszpanką Muguruzą. Ich spotkanie trwało prawie 3 godziny ,a oglądanie go nie sprawiało żadnej przyjemności. Muguruza grała tak jak zwykle czyli schematycznie, powtarzalnie, w sposób zrównoważony i cierpliwie, natomiast Jabeur to zawodniczka grająca niekonwencjonalnie, spontanicznie w oparciu o duży wysiłek biegowy. Można powiedzieć, że zamęczyła Hiszpankę i wymęczyła w 3 secie wygraną (6:2). Tenis obu był silnie destrukcyjny. Widać było, że Jabeur zepchnięta poza końcową linię bywa bezradna ,ale Muguruza nie potrafiła tego stanu gry przez dłuższy czas utrzymać. Jeżeli Iga zagra tak dynamicznie i na tak wysokiej koncentracji jak z Begu to powinna wygrać bez większych problemów.
2049czwartek, 01, lipiec 2021 19:30
Zbyszek
Hubert Hurkacz w II rundzie łatwo poradził sobie z 28-letnim Amerykaninem Marcosem Gironem 6;3, 6:2 i 6;4 . Nasz tenisista pokrył swym wzrostem i potężnym zasięgiem ramion kort i jego niższy o 16 cm rywal tylko od czasu do czasu wyrywał się z uścisku dynamicznych zagrań. Hubert panował nad wydarzeniami ,ale tak jak to u niego wywalczał swoje podania i odpuszczał walkę o gemy kiedy serwował rywal i był w sztosie. Wyraźnie niższy przeciwnik może nadrabiać braki w zasięgu wybieganiem jak Szwartzman,ale Giron do tych pracowitych nie należał. W III rundzie czeka na Polaka Kazach 24-letni Aleksander Bublik ( nr 57 ATP), bez sukcesów , równy Hurkaczowi wzrostem, bardzo waleczny , agresywny ,ale szalenie nierówno grający i popełniający w obronie mnóstwo błędów. Lecz jego wygrana w II rundzie z rozstawionym z nr 18 Bułgarem Dimitrowem ( przed 4 laty 3 w ATP) każe mieć się Hubertowi na baczności.
2048czwartek, 01, lipiec 2021 15:24
Zbyszek
Magdalena Linette odniosła największy sukces w swojej karierze pokonując w II rundzie Wimbledonu rozstawioną z nr 3 Ukrainkę Elinę Svitolinę 6;3 i 6:4. Zaczęło się dla naszej zawodniczki marnie, bo od przełamania Ukrainki na 0:1. Wyglądało to źle , bo Magda grała długą piłkę , a wiec to co znakomicie grającej w defensywie Svitolinie najbardziej pasuje. Po 1 gemie trener Celt mało co nie wypadł ze swojego boksu krzycząc i pokazując gestami Linette, że ma grać krótką piłkę na pół kortu .I Magda tak zaczęła grać. Znaczy potrafi inaczej niż przez całą dotychczasowa karierę. ( A piłkarze nie potrafili się przestawić) . I Ukrainka zaczęła się gubić, popełniać niewymuszone błędy , nie zagrywać piłek na stronę Polki, ale je przebijać. I te przebijane piłki Magda kończyła winnerami. Oczywiście Svitolina to klasowa zawodniczka i miała momenty wyśmienitej gry, ale było ich mniej niż naszej tenisistki. W secie II rozgorzała straszliwa walka, bo Svitolina widząc, że wygrana z niżej notowaną rywalką wymyka się jej z rąk rzuciła wszystkie siły na szalę. Ale nie potrafiła przechylić jej na swoją korzyść. Magda zagrała bezkompromisowo, odważnie , agresywnie i spotkała ją zasłużona nagroda.
W III rundzie rywalką Magdy będzie 24 -letnia Hiszpanka Paula Badosa , rozstawiona z nr 30.
2047czwartek, 01, lipiec 2021 08:35
Zbyszek
@CTP.
Ja się obawiam zapeszenia, więc jestem ostrożny w prognozach, ale Iga w tegorocznym Wimbledonie natrafia do ćwierćfinału na rywalki , które mają swoje lata i albo najlepsze okresy w ich karierach są poza nimi ,albo mimo tych 30 lat niczego dużego nie ugrały. Liczę, że Begu pewnie pokona. Pewno w IV rundzie napotka na Muguruzę z którą ma swoje porachunki ,a która ma 28 lat i na swoim koncie wygrane w 2 Wielkich Szlemach( przed 4 laty) i nadal stać ją na duże granie, aczkolwiek już nie ma głodu sukcesu, ale co rutyna i ogranie to rutyna i ogranie. Gdyby ograła Muguruzę to potem napotka w ćwierćfinale na nieliczoną zawodniczkę, być może będzie to Rybakina lub Sakkari ( chociaż jest w przerwanym meczu bliska wyeliminowania), a pewno w półfinale trafi na Sabalenkę , która gra toporny, siłowy tenis, który jest skuteczny ,ale ma problemy z bieganiem i można z nią wygrać rozrzucając ją po korcie. Tu stawiałbym pół na pół czyli zadecyduje dyspozycja dnia. Najbardziej prawdopodobny finał to Barty z Sabalenką lub Świątek. Jeżeli Australijka będzie w pełni sił to ona wygra, bo ani Białorusinka ,ani Polka z jej regularnością na dziś nie mogą się mierzyć. Ale trzeba się liczyć z niespodziankami , bo już kilka wysoko rozstawionych odpadło ( Kenin, Andrescu, Williams, Kvitova,Bencicz).
2046czwartek, 01, lipiec 2021 07:45
CTP
"Brawa za awans ale powtórzenie tegorocznego RG będzie chyba poza zasięgiem"

Po wczorajszym meczu zastanawiam się, czy nie wycofać się z powyższych słów. Smile Iga od samego początku nawet przez chwilę nie pozostawiła wątpliwości, kto wygra ten mecz. Przez całe 2 sety chyba tylko ze dwa razy dopuściła Zwonariową do ofensywnych zagrań. Pierwszy set wygrany gładko, bo Rosjanka zmuszona była biegać w głębokiej defensywie. W drugim, w końcówce wkradło się rozluźnienie i Iga została przełamana ale zaraz "odwdzięczyła" się przeciwniczce.
Reasumując: fajnie to wyglądało. Były mocne serwisy, po których ustawiała sobie rywalkę, były jej "firmowe" passing shoty a wisienką na torcie była akcja w 2 secie, gdzie po długiej wymianie po prostu Zwonariową przelobowała precyzyjnym uderzeniem w róg kortu.
2045środa, 30, czerwiec 2021 19:32
Zbyszek
Iga Świątek rozjechała walcem w tegorocznym Turnieju Wimbledońskim drugą mocno wiekowo zaawansowana rywalkę. Tym razem była to 37-letnia Rosjanka Wiera Zwonariewa. Nasza zawodniczka gra już drugie spotkanie w sposób dojrzały, spokojnie, precyzyjnie i wielce odpowiedzialnie. Podejrzewam ,że gdyby kibica z boku zapytano, która z tych dwóch jest bardziej ograna turniejowo i doświadczona wskazałby na Polkę. Wynik 6;1 i 6:3. Widać wyraźnie, że brak debla naszej zawodniczce służy.
W III rundzie czeka na Igę albo 31 -letnia Rumunka Irina Begu albo 30-letnia Chorwatka Petra Marticz ( rozstawiona z nr 26). Obie dojrzałe, ograne, ale prochu nie są w stanie wymyśleć, bo ich walory pozwalają na co najwyżej średni poziom grania. .
2044środa, 30, czerwiec 2021 13:55
Zbyszek
Magdalena Linette w 3 setach pokonała w I rundzie Turnieju Wimbledońskiego uznawaną za wielce utalentowaną Amerykankę 20 letnią Amandę Anisimovą. Doświadczony w międzynarodowym towarzystwie , nowy trener Magdy David Celt ustalił bardzo trafną taktykę na rywalkę. Od pierwszych piłek Linette walczyła o przejęcie inicjatywy i niedopuszczenie Amerykanki do agresywnych ataków. W pierwszym secie ta taktyka pozornie nie dawała wyniku, bo Anisimova wygrał go do 2. Lecz uporczywa walka Magdy o każdy punkt stopniowo wyczerpywała siły fizyczne i psychiczne Amerykanki, która tylko od czasu do czasu pokazywała, że potrafi grać w tenisa. Od 5 gema w secie drugim Magda uzyskała kontrolę nad grą i wygrała dwa kolejne sety do 3 i do 1. W następnym meczu niestety pewno będzie na nią czekała jedna z faworytek 27-letnia Ukrainka Elina Svitolina, rozstawiona z nr 3.
2043środa, 30, czerwiec 2021 07:19
Zbyszek
Wczoraj wieczorem wydarzeń sportowych i emocji było aż nadto, bo i mecz Angoli z Niemcami z podtekstami i w Wimbledonie pojedynek Huberta Hurkacza z utalentowanym Lorenzo Musettim i na korcie mój idol od 20 już lat Roger Federer i na dodatek Wielka Mistrzyni Serena Willimas.
O piłce w innym miejscu ,a o tym co na kortach poniżej.
Hubert Hurkacz zagrał z młodym Włochem taktycznie, identycznie jak Iga z Tajwanką. Skupiał się na wygrywaniu swoich podań grając agresywnie i zmuszając Musettiego do obrony. Gdy Włoch serwował ,do końcowego gema, nie walczył z nim o każdy punkt, ale starał się go przełamać w gemie setowym. W I secie mu się udało i było 6:4, a w drugim Musetti odparł atak i Hubert wygrał w tie breaku 7:6(7:3). Wyraźnie widać było, że Musetti atakujący jest bardzo groźny, ale jego obrona jest dziurawa. Hurkacz przejmujący inicjatywę pozbawiał rywala znacznej części atutów. A przy tym Hubert grał solidnie, dokładnie , plasowanymi piłkami rozrzucał przeciwnika po korcie i tym samym sprawdzał jego wytrzymałość. Okazało się, że tak jak w meczu w Djokoviczem Włoch padł w III secie, którego przegrał 6:1. Musetti jest wyśmienicie wyszkolony technicznie, ale jego tenis jest zbyt jednostronny ,a do tego wykazuje duże braki kondycyjne.
Przeciwnikiem Hurkacza w II rundzie będzie zwycięzca z pary : Fin Emil Ruusuovori (lat 22 2 ATP 76) lub Amerykanin Marcos Giron ( 27 lat w ATP 66). Żadnego rywala nie wolno lekceważyć o czym świadczy chociażby wyeliminowanie w I rundzie Stefanosa Tsitsipasa przez nieliczonego Amerykanina Tiafoe.
W meczu granym na korcie Centralnym przy komplecie publiczności Roger Federer pojedynkował się z Francuzem Adrianem Mannarino. Feder , mimo lat (39) i problemów zdrowotnych imponuje genialnym wykorzystaniem techniki na korcie. Wygrał I seta, potem dwa przegrał, przy stanie 5:2 dla Rogera Francuz doznał bolesnej kontuzji prawego kolana i do V seta nie wyszedł. Federer na pomeczowej konferencji swymi wypowiedziami pełnymi atencji dla rywala , podziwu dla Wimbledonu i radości z tego ,że los dał mu szczęście, że może jeszcze grać wprowadził publiczność w zachwycenie i dostał owację na stojąco. Wielki Mistrz!
Natomiast dla Sereny Willimas występ zakończył się po kilkunastu minutach. Wyszła na kort z mocno obandażowanym prawym udem ,ale przy jednym z dobiegnięć źle stanęła na stopie i nie mogła kontynuować gry. Rozpłakała się ,ale pięknie pożegnała się z publiczności, która tej Wielkiej ,ale już odchodzącej Mistrzyni braw nie szczędziła.
Wimbledon jest jednym z ostatnich bastionów sportu przez wielkie S, gdzie wszyscy , sportowcy, oficjele i publiczność wiedzą co to jest fair play. Gloria Victis!.

Dziś gra Magda Linette ok. 12.00 , a Iga Świątek ok. 18.00, a jej przeciwniczką będzie Wiera Zwonariewa, która w swym pierwszym meczu fragmentami pokazała kawał dużego tenisa.
2042wtorek, 29, czerwiec 2021 12:54
iocosus
Panie już grały ze sobą na mączce w zwycięskim RG w 2020 roku w drugiej rundzie:
Iga Świątek - Su-Wei Hsieh 6:1, 6:4
W Wimbledonie szanse tych które świetnie grają debla się zwiększają, zatem tego meczu można się było obawiać. 

Te wszystkie słowa Igi o "nauce trawy" to według mnie zdejmowanie z siebie presji, jasne przystosowanie się do nawierzchni jest istotne, ma znaczenie itp. itd. ale reakcja Igi po wygranym meczu w Eastbourne świadczy że emocje naszą panną mimo wszystko targają. 
Iga jest przeambitnym sportowym walczakiem, ale też i wrażliwą, uczuciową kobietą, to koktajl czasem wybuchowy, raz z ujemnym skutkiem jak w meczu z Aną Konjuch w tegorocznym Miami, a raz gdy napięcie nerwowe uda się utrzymać pod kontrolą do ostatniej piłki to można odwracać losy setów, meczów i świętować zwycięstwo tak jak z Heather Watson i wówczas już po meczu pozwolić sobie na niekontrolowane łzy świadectwa ciążącego ładunku emocji.
Wydaje mi się że nauki radzenia sobie właśnie z własnymi emocjami są dla Igi równie ważnymi pobieranymi lekcjami, jak "nauka trawy". Pisała o tym nawiązując do sytuacji z meczu z Chorwatką w Stanach: 
"Przyznam, że mam poczucie, że całkiem dobrze wykonuję swoją pracę i mam tu na myśli nie tyle ranking, a zdobywanie doświadczenia i rozwój z roku na roku w tourze. Jednak po trzech miesiącach grania na wysokim poziomie właściwie bez przerwy, nieustannie będąc poza strefą komfortu na korcie i poza nim, nadal zdarza mi się mieć trudność z utrzymaniem nerwów na wodzy w trakcie meczu - przede wszystkim dlatego, że ciągle uczę się tej stabilizacji
Oczywiście, poczucie bezsilności w trzecim secie meczu nie było niczym przyjemnym, ale tu należą się słowa dużego uznania dla Any - zagrała doskonale i napisała w Miami świetną historię. Nie zmienia to faktu, że wyciągając wnioski, pracując i poprawiając każdy detal, zrobię wszystko, żeby czuć się tak jak najrzadziej. Pewnie nie da się tego uniknąć całkowicie, bo taki jest sport, ale będę się starać. Myślę, że warto w tym wszystkim pamiętać, że to nie sprint a maraton. To oznacza (mam nadzieję), że przede mną jeszcze sporo meczów do rozegrania i sporo doświadczeń do przerobienia. A dni takiej jak ten to najlepsze lekcje."
Wygrana z Krejcikową w Rzymie gdy piłka Idze nie była posłuszna i był to raczej kiepski jej dzień, świadczy że pod względem mentalu coś Iga przerobiła i sobie udowodniła. Ale to emocjonalne zmaganie się z samym sobą będzie towarzyszyło Idze jak sądzę jeszcze długo. 
Roli faworytki w RG nie udźwignęła, już ją wszem i wobec sadzano na tronie królowej Paryża, a tu rywalki nie chciały odpuszczać i jak sądzę u naszej panny była obawa czy podoła wyzwaniu, a to już prosta droga do utraty pewności na korcie. Przeklinam tego twitta Andy Murraya do Igi z "Love watching" był wspaniały, cudowny tylko że to być może po nim i po innych podobnych hołdach od tenisowego światka nasza Iga nie mogła spać przed meczem z Marią Sakkar, myśli w głowie się kłębiły i nie pozwoliły na odpoczynek. 

Dlatego, teraz niech Iga się "uczy trawy" przede wszystkim z czystą głową, bez oczekiwań sukcesu i bez bagażu presji wyniku. Jeśli będą luz ale i koncentracja "nauka trawy" powinna pójść dobrze nawet i w tym roku, a jeśli nie, to drugie dobrze, nic wielkiego się nie stanie, tragedii nie będzie, zyska się czas na przygotowania do Igrzysk. Tak subiektywnie postrzegam Igę na tegorocznym Wimbledonie. 
2041poniedziałek, 28, czerwiec 2021 21:44
CTP
@Iga
Trochę się dziwię tym wszystkim zachwytom na temat dzisiejszego meczu. Dzisiaj Iga wygrała dzięki swojemu serwisowi ale widać było, że trawa nie jest dla niej. Jeszcze nie jest. Wink
Na mączce z tak słabą przeciwniczką pewnie byłby "rowerek" a tu trochę się nasza Iga pomęczyła, bo jak zagrała mocniejszego winnera, to szło w aut a jak słabszego, to dawała tlen Tajwance, z którego ta skwapliwie korzystała. Bardzo trudno jej było wyczuć, jak ta piłka się odbije od trawy i często ją zaskakiwała.
Brawa za awans ale powtórzenie tegorocznego RG będzie chyba poza zasięgiem.
2040poniedziałek, 28, czerwiec 2021 20:06
Zbyszek
Iga Świątek wygrała swój pierwszy mecz w "dorosłym " tenisie na kortach Wimbledonu. Pokonała w 2 setach, po walce, Tajwankę Hsieh Su-Wei 6:4 i 6:4 . Nasza tenisistka zagrała bardzo poprawnie, dokładnie , spokojnie, dużo biegając. W II rundzie zmierzy się albo z 23-letnią Czeszką Maria Bouzkovą, zawodniczką , która jako juniorka w 2014 roku wygrała juniorski US Open,ale od 3 lat stanęła w rozwoju lub też z 37-letnią Rosjanką Wierą Zwonariewą, która była finalistką Wimbledonu i US Open,ale przed 11 laty , bowiem z powodu kontuzji już dwukrotnie kończyła karierę.
2039niedziela, 27, czerwiec 2021 17:54
Zbyszek
Rozbawiłem się setnie. W zajawce do tegorocznego TdF udało mi się trafnie przewidzieć zwycięzców dwóch pierwszych etapów. Chyba mogę robić za wróża. Smile.
2038niedziela, 27, czerwiec 2021 14:00
Zbyszek
Wracamy do wielkiego tenisa. Tym razem będzie to 138 edycja Turnieju Wimbledońskiego. Tak jak w każdym Turnieju zaliczanym do Wielkiego Szlema wystartuje po 128 kobiet i mężczyzn , z których pierwsze 32 osoby są rozstawione, w deblu po 64 pary, a w mikście po 32. Pula nagród w grach pojedyńczych to trochę ponad 35 mln Funtów ( o 3 mln mniej niż w 2019 roku). W ubiegłym roku zawody się nie odbyły, po raz pierwszy od 1945 roku.
Tym razem organizatorzy tak jak w innych turniejach dokonali rozstawienia zgodnie z aktualnymi miejscami w rankingach WTA i ATP.
Do faworytek wśród kobiet należy zaliczyć : Ashleight Barty , o ile będzie zdrowa, Arynę Sabalenkę, Elinę Svitolinę, Sofię Kenin, Biancę Andrescu. Serenę Villiams i w dalszej kolejności Pliszkovą i Bencicz. Anglicy liczą na swoją najlepszą tenisistkę , rozstawioną z nr 27 Johannę Konta ( 30 lat). Nie wystartuje zwyciężczyni z 2019 roku Simona Halep oraz świetna Naomi Osaka.
Wśród mężczyzn bezdyskusyjnym faworytem jest zwycięzca sprzed dwóch lat Novak Djokovicz. A walczyć z nim będą m.innymi : Daniłł Miedwiediew, Stefanos Tsitsipas, Dominic Thiem, Aleksander Zwieriew, Andiej Rublov , Roger Federer i Marco Berrettini. Anglicy liczą, że coś ugra znany nam 31 letni Daniel Evans.( 23). Nie wystartuje Rafael Nadal.

W Turnieju zawalczą : Iga Świątek ( rozstawiona z nr 7), Magdalena Linette ( 44 WTA) oraz Hubert Hurkacz ( rozstawiony z nr 15).
Losowanie nie było dla naszych reprezentantek i (-ta) korzystne. Iga Świątek w poniedziałek ok.19 zmierzy się z 35 letnią Tajwanką Su Wei Hsieh ( nr 62 WTA). W zeszłorocznym RG Iga pokonał tę tenisistkę. Lecz Hsieh niejako specjalizuje się w grze na trawie i w deblu była już dwukrotnie zwyciężczynią Wimbledonu. W tegorocznym ćwierćfinale AO uległa późniejszej triumfatorce Osace.
Teoretycznie łatwiejsze zadanie czeka Linette, która spotka się z 20 -letnią Amerykanką Amandą Anisimovą ( 81 WTA). Anisimova przed 2 laty uznawana była za największą młodą nadzieję tenisa w USA, bo zagrała w półfinale RG , w AO i US Open była w IV rundzie , a w Wimbledonie w III rundzie. W zeszłym roku grała słabiutko ,ale potencjał ma.
Hubert Hurkacz o awans do II rundy będzie walczył z młodym 19-letnim Włochem Lorenzo ( 58 ATP) Musettim z którym już raz przegrał . Włoch zaprezentował się wybornie w ćwierćfinale tegorocznego RG wygrywając dwa sety z samym Djokoviczem.
Mecze Linette i Hurkacza we wtorek.
Nie podaję ewentualnych rywalek (- i) , bo każde z nich ma bardzo trudne zadanie i jak wygra to pogadamy.
2037piątek, 25, czerwiec 2021 16:37
Zbyszek
Jutro (26.06) rusza 108 edycja "Wielkiej Pętli" czyli Wyścigu Dookoła Francji.
Opisuję trasę i bohaterów TdF z opóźnieniem , bowiem dopiero dziś poinformowano jakie numery startowe mają kolarze ,a nadal w internecie nie ma jego oficjalnej prezentacji.
W Wyścigu wystartują 23 ekipy liczące po 8 kolarzy. Dystans 3414 km, 21 etapów, od 26.06 do 18.07.2021. Konfiguracja etapów; 2 jazdy na czas, 8 płaskich, 5 pagórkowatych i 6 górskich, w tym 3 kończone podjazdami do mety. Tym razem organizatorzy pogmatwali trasę dokumentnie, bo zaczynamy w Bretanii, potem do Pays de la Loire, następnie Centrum i na południe do Landwegocji, stąd na wschód do Prowansji (Alpy Zachodnie), z powrotem do Landwegocji i na zachód do Owernii i Midi Pyrenees ,aby dojechać do Andorry, następnie do Akwitanii i znowu do Centrum. Nie liczyłem ,ale chyba więcej przelecą samolotami, niż przejadą na rowerach.
Etapy :
1 - Brest- Launderaneau (198 km) . Lekko pofałdowany z krótkim podjazdami na którego wygranie ząbki ostrzą sobie Mathieu van der Poel z Julienem Alaphilippem.
2 - Pernos-Giusec do Mur de Bretagne Guelden (184km) . Kopia etapu 1.
3 - Lorient - Routivy (183 km). Etap dla sprinterów.
4 - Redon - Fougeres (150km). Znowu sprinterzy w akcji.
5 - Change - Laval Espace Mayenne (27 km) . Jazda na czas po płaskim.
6 - Tours - Chatearuoux ( 161 km) . Trzeci etap dla sprinterów.
7 - Vierzon - Le Creusot (249 km). Najdłuższy etap od 2000 roku z pagórkami i podjazdami w końcowej części .Zacznie się wstępna selekcja.
8 - Oyonuax - Le Grand Bernand ( 151 km). Etap w zachodnich Alpach, ale niezbyt trudny.
9 - Cluses - Tignes (145 km). Ponownie zachodnie Alpy, ale etap typowo górski z 21 kilometrowym podjazdem o nachyleniu 5,6% do mety usytuowanej na 2109 m npm. Tu dokona się selekcja, o ile kolarze zechcą jechać. Tym razem organizatorzy chcieli uniknąć "dwóch wyścigów" od początku imprezy i dlatego trudny etap umieścili dopiero jako 9.
10 - po dniu przerw z Albertville do Valene (191 km). Etap pofałdowany, tak dla sprinterów jak i jednoetapowców.
11 - Sourges - Malaucenzo (199 km). Na tym etapie kolarze z dwóch stron podjadą pod słynne Monte Ventoux (1910 m npm). Najpierw od strony łatwiejszej z Sault ( 22 km i 5,1%), a następnie tradycyjnie od Bedoin ( 15,7 km 8.8%). Potem niestety 22 km zjazdu do mety.
12 - Saint Paul Trois Chateaux do Nimes (159 km). Płaski z niewielkimi podjazdami, raczej dla sprinterów.
13 - Nimes - Carcassone (220 km). Słynne mury obronne na mecie , prawie takie jak u nas w Paczkowie. Trasa płaska ,ale często nawiedzana przez Mistral. Gdyby tak było to ten kto zostanie z tyłu straci więcej, niż w najwyższych górach.
14 - Carcassone - Quillan ( 184 km) . Etap górski w Masywie Centralnym w Oksytanii z 3 wymagającymi podjazdami ,ale z metą na zjeździe.
15 - Ceret - Andorra la Velle ( 191 km). Etap w Pirenejach pod najwyższe wzniesienie na tegorocznej trasie Post d'Envalins (2408 m npm). Niestety znowu z szusem do mety.
16 - po przerwie etap górski z Pas de la Case do Saint Gaudens (169 km). Pewno czołówka puści ucieczkę, bo znowu ostanie 20 km po płaskim.
17 - Mauset - Saint Lavy Soulan (178 km).Etap określany jako "królewski" . Początkowo dość płasko ,ale ostanie 50 km to 3 sztywne podjazdy, w tym do mety 16 km o nachyleniu 8.7 %.
18 - Pau - Luz Ardiden (130 km). Ostatki Pirenejskie z podjazdem do mety 13,3 km 7,4%. Ale na trasie ikoniczne Col du Tourmalet (2115 m npm).
19 - Mournex - Libourne ( 207 km) . Gładko, prawie jak po stole.
20 - Jazda na czas na dystansie 31 km po płaskim z Libourne do Saint Emilion.
21 - etap przyjaźni 108 km z Chatou na Pola Elizejskie.

Pamiętamy ubiegłoroczną zaciętą walkę o prymat w klasyfikacji generalnej pomiędzy dwoma Słoweńcami Primozem Rogliczem i Tadejem Pogaczarem zakończoną nieoczekiwanym zwycięstwem Pogaczara. W tym roku zapowiada się jeszcze ciekawiej, bo starują wszyscy najlepsi wieloetapowcy. Każda startująca ekipa ma swoje cele : jedni walczyć będą w klasyfikacji generalnej, inni na etapach sprinterskich, jeszcze inni na etapach o zróżnicowanej charakterystyce, a jeszcze inni będą chcieli się pokazać na trasie, w ucieczkach.
Zacznę od kolarzy o kwalifikacjach sprinterskich i są nimi : Andre Greipel ( nr startowy 34) z Israel StartUp, Marc Cavendish ( 55) Deceunick Quick Steep ( wygrał 31 etapów w TdF), David Gaudu (81) Groupama, Benoit Cosnetray ( 121) AG2RCitroen, Clement Russo ( 137) Arkea Samsic, Caleb Evan (151) Lotto Soudal i Sean Bennet (1930 Qhuebek NextMarck.

Do wygrywania etapów o różnorodnej charakterystyce pretendować będą głównie : Tony Martin(15) Yumbo Visma, Marc Hirschi ( 5) UAE Emirates, Luc Rowe (27) Ineos Grenadiers, Edward Theus (48) Trek Segafredo, Julian Alaphilippe (51) Deceunick Quick Steep, Alejandro Valverde (67) Movistar, Peter Sagan (71) Bora Hansgrohe, Mathieu van der Poel (101) Alpecin Felix, Rulen Guercin (113) Education Nippo, Greg van Avermaet (128) AGR2 r Citroen, Thomas de Gendt ( 153) Lotto Soudal, Dylan Teus ( 167) Bahrain Victorius oraz Aleksiej Łucenko (188) Astana.

Wreszcie kolarze walczący w klasyfikacji generalnej :
- Tadej Pogaczar (numer startowy 1). z ekipy UAE Emirates. Cała drużyna ustawiona jest pod niego. On sam budował formę na TdF i w niedawnym wyścigu dookoła Słowenii znokautował rywali , a jego pomocnikiem w górach był Rafał Majka , który zajął 4 miejsce. Na trasie TdF jego pomocnikami będą tej klasy kolarze co Rui Costa ( 3), Davide Formolo (4), Rafał Majka (7) czy Brandon McNuitty ( 8),
- Primoz Roglicz (11) Yumbo Visma. Również cała drużyna ustawiona jest pod pomoc Rogliczowi. On sam nie startował od 25.04.2021r. Jego głównymi pomagierami będą : Robert Gesink (12), Steven Kruijsvijck ( 13), Tony Martin ( 15) , Mike Teunissen ( 160, Wout van Aert ( 17) uznawany za najlepszego pomocnika liderów w górach.
- ekipa Ineos Grenadiers potraktowała tegoroczny TdF niebywale prestiżowo i wystawia aż 4 kolarzy z których każdy może wygrać ( z liderów nie wystąpi tylko Egan Bernal). Są nimi : Geraint Thomas ( 21) - już raz wygrał TdF , Richard Carapaz ( 22) , który wygrał niedawny Wyścig Dookoła Szwajcarii , Teo Hart ( 24) wygrał Giro i Richie Porte (26) w ub.roku 3 ,a niedawno wygrał silnie obsadzone Criterium du Dauphine. Głównym pomocnikiem po płaskim i na pagórkach będzie znakomity w tej roli Michał Kwiatkowski (25) ,a w górach Jonathan Casrtoviejo ( 23),
- Chris Froome (31) Israel StartUp, który wraca na trasę po dwuletniej przerwie spowodowanej kontuzją. Pewno nie odegra decydującej roli, ale będzie wspierał Daniela Martina ( 36) i Michaela Woodsa (37),
- Vincenzo Nibali ( 41)Trek Segafredo, któremu nie wyszedł start w Giro , gdyż doznał kontuzji nadgarstka. Zastępczym liderem jest Bauke Mollema (44),
- Julian Alaphilippe (51) Deceunick Quick Steep, aktualny mistrz Świata.
- Miguel Angel Lopez (61) Movistar, który ma równorzędnych partnerów w Enricu Masie (65) oraz Marcu Solerze (66),
- Emmanuel Buchmann ( 72) i Wilco Kelderman (73) to liderzy grupy Bora Hansgrohe,
- Guillaume Martin ( 91) Cofidis,
- Rigoberto Uran (111) EF Education Nippo,
- Warren Barquil (131) Arkea Samsic wraz Nairo Quintana ( 136) , który wygrał Giro i Vueltę. a w TdF był 2 razy drugi i marzy o jego wygraniu ,
- Pello Bilbao ( 162) Bahrain Victorius,
- Simon Yates (178) oraz Esteban Chaves(172) z Bixeexchange,
- Jakob Fugslang ( 181) oraz Omar Fraile (184 ) z Astany,
- Sergio Henao (191) Qhuebek NextMack.
Walka o wygraną w klasyfikacji generalnej rozegra się pomiędzy Rogliczem , Pogaczarem a Thomasem. Będzie to bój wyrównany, a o tym który z nich wygra zadecydują detale.
2036środa, 23, czerwiec 2021 20:51
Zbyszek
Rosjanka Daria Kasatkina ( lat 24) na tym etapie rozwijającej się i rozszerzającej kariery Igi Światek okazała się dla niej za trudną przeciwniczką i w II rundzie turnieju w Eastbourne pokonała naszą zawodniczkę 6;4.0:6 i 1:6.Świątek po wygraniu juniorskiego Wimbledonu w dorosłym tenisie, do wczoraj, przegrała wszystkie pojedynki na trawie w pierwszych rundach. Gra na trawie silnie różni się od tej na kortach ziemnych. Piłka odbija się niżej, o dużych rotacjach mowy nie ma, liczy się bardziej siła niż szybkość zagrań. Iga , której najsilniejsze strony to top spiny i slajsy musi przestawić się na grę znacznie prostszą opartą na lifcie. Na to dostosowanie potrzeba sporo czasu . Nasza zawodniczka ma jednak ogromną zaletę niezwykle przydatną do gry na trawie , a mianowicie znakomicie porusza się na korcie. W tym roku pewno w Wimbledonie niewiele zwojuje, ale za rok powalczy z najlepszymi.
2035wtorek, 22, czerwiec 2021 20:02
Zbyszek
Przed turniejem Wimbledońskim ( początek 28.06) jak co roku organizowane są turnieje na trawie , nawet rangi WTA500, które po prawdzie stanowią poligon doświadczalny przed daniem głównym. W takim turnieju w Eastbourne wystartowała i Iga Świątek za przeciwniczkę mając Angielkę Haether Watson ( 75 WTA). Brytyjka, która obecnie ma 29 lat, przed wielu laty po wygraniu juniorskiego US Open była nadzieją wyspiarskiego tenisa. Lecz jako seniorka nie potwierdzała aspiracji, a w rozwoju zatrzymała ją na dobre nieuleczalna choroba wirusowa na jaką zapadła w 2013 roku. Polka wygrała po dramatycznym spotkaniu w 3 setach 6;3. 6:7 i 7:5.Po wygraniu w męczarniach I seta, w drugim przy stanie 2;2 doszło do niespotykanej sytuacji na trawie ,że obie panie grały 5 seta prawie 15 minut .Wygrała go Watson, która panowała na korcie do stanu 1;4 w secie 3 , kiedy to Iga się przebudziła i ogromnym wysiłkiem , walcząc o każdą piłkę przełamała rywalkę. W I rundzie pewno napotka na Rosjankę Darię Kasatkinę.
2034niedziela, 13, czerwiec 2021 20:11
Zbyszek
Pojedynkiem pomiędzy Serbem Novakiem Djokoviczem a Grekiem Stefanosem Tsitsipasem w grze pojedyńczej mężczyzn zakończył się kolejny turniej Rolanda Garrosa w Paryżu. Wygrał Djokovicz po pięciosetowym twardym boju 6:7(6:8). 2:6, 6:3, 6;2 i 6:4. Przed turniejem przewidywano, że w finale spotkają się Nadal z Tsitsipasem , bo tak wychodziło w rozstawienia zawodników, ale Serb wygrywając z Hiszpanem pokrzyżował te rachuby. Mecz finałowy nie był zły, ale piątkowy półfinał Nadal -Djokovicz był dużo lepszy. Organizatorzy chyba zbyt sztywno traktują miejsca w rankingu ATP. Ja już wolę subiektywizm na Wimbledonie. Zresztą nie tylko w tej dziedzinie Anglicy wykazują elastyczność , bo np . parki w stylu angielskim są naturalne, a w stylu francuskim to martwe odwzorowanie figur matematycznych.
Od pierwszych piłek widać było, że obaj postawili na tenis uporządkowany, pozycyjny z bardzo silnymi akcentami taktycznymi. Z rzadka dochodziło do ostrych, krótkich spięć pod siatką. Tym samym tenis w ich wykonaniu był jak mecz piłkarski, w którym góruje taktyka. Urodny, ale raczej dla koneserów. Djokovicz generalnie tak gra , co nie odpowiada jego temperamentowi , przez co od czasu do czasu wybucha jak para w garnku po odrzuceniu pokrywy . Natomiast ten sposób gry Greka był dla obserwatorów dużym zaskoczeniem, bowiem Stefanos dał się poznać jako gracz ofensywny i agresywny. Być może przy wyborze taktyki przez Tsisiapasa zaważyło przekonanie, że im dłużej będzie toczyła się gra tym Djokovicz bardziej będzie odczuwał trudy meczu z Nadalem. Ku zaskoczeniu chyba wszystkich Tsitsipas będący nieco szybszym i dokładniejszym wygrał pierwsze dwa sety. Pierwszego po walce, w której on zaliczył glebę z przewrotem w 13 gemie, a Serb padł na twarz w gemie 3 i drugiego bez większego oporu ze strony rywala. Ale chyba taka uporczywa gra na wyniszczenie Novaka i na swoje przetrwanie paradoksalnie spowodowała większy ubytek sił u Greka. Tsitsipas po II secie spowolnił swoją grę, a że w regularności nie dorównuje Djokoviczowi to ten ostatni systematycznie zdobywał i powiększał przewagę w gemach. Obaj mają nieco słabszy bekhend i obaj na tę stronę kortu przeciwnika posyłali piłki. Grek wraz z upływem czasu coraz rzadziej trafiał tam gdzie chciał, za to Serb metodycznie z każdą piłką zwiększał kąt natarcia, aby jak całkiem wyrzucił Greka za boczną linię przegrać piłkę na drugą stronę. Reasumując : finał stał na bardzo wysokim poziomie technicznym i taktycznym i mógł się podobać ,ale emocji było w nim jak na lekarstwo.
Osobiście napiszę, że uczestnicy byli wielce pomęczeni, czemu nie wolno się dziwić, bo oni grali , a ja tylko oglądając ich zmagania jestem skonany.
2033niedziela, 13, czerwiec 2021 13:15
Zbyszek
W dzisiejszym finale gry deblowej pań zgodnie z przewidywaniami wygrały faworyzowane Czeszki Barbora Krejcikova i Katerina Siniakova pokonując parę polsko-amerykańską Iga Świątek i Bethanie Mattek-Sands w setach 6;4 i 6;2. Czeszki , które grając ze sobą od ponad 3 lat wygrywały wiele turniejów . w tym Wielkiego Szlema górowały nad przeciwniczkami zgraniem, wzajemnym zrozumieniem i szybkością. Do tego Mattek -Sands zagrała słabo, nie kończyła wielu piłek smeczami i nie wychodziły jej stop woleje. Spotkanie zaczęło się od huraganowego ataku pary Czeskiej i prowadzenia 4:0, później gorzej grała bardziej dziś aktywna Siniakowa i duet Świątek doprowadził do remisu ,ale końcówka znowu należała do naszych rywalek. Drugi set bez historii. Para polsko-amerykańska została zepchnięta do defensywy i tylko od czasu do czasu , zwłaszcza Polka, pokazywała lwi pazur.
Nasza młoda zawodniczka na kolejnym turnieju Wielkiego Szlema na kortach w Paryżu odniosła bardzo duży sukces dochodząc do ćwierćfinału gry pojedyńczej i do finału debla. Gratulujemy i dziękujemy!.
2032sobota, 12, czerwiec 2021 20:47
Zbyszek
O finale gry deblowej napiszę krótko, mimo, że panowie grali długo. Stanowczo za długo. Wygrała para francuska Pierre Hugues Herbert ( 30 lat) z partnerem Nicolasem Mahut ( 39 lat) pokonując debel z Kazachstanu Aleksander Bublik ( 24 lata) wraz z Andriejem Gołubiewem ( lat 34) 4;6. 7:6 i 6:4. Para z Kazachstanu nie posiada osiągnięć ani w grze deblowej, ani w singlu. Lepszy z tej pary Bublik jest na 37 miejscu w rankingu ATP i to na nim spoczywał ciężar gry tego debla. Natomiast Francuzi grają ze sobą już 8 lat i wygrali już po razie każdy z turniejów Wielkiego Szlema. Mecz był chaotyczny , pełen obopólnych błędów, ale para z Francji była bardziej wyrównana. Tak jak za wczorajsze zachowanie publiczności francuskiej w meczu Nadala z Djokoviczem i stworzenie atmosfery niepowtarzalnego widowiska należała się jej pochwała, tak dziś pokazała obrzydliwy szowinizm . Akceptowalny, niestety na meczach piłkarskich ,ale nie na kortach tenisowych.
2031sobota, 12, czerwiec 2021 17:42
Zbyszek
Finał tegorocznego Rolanda Garrosa w grze pojedynczej pań był zwieńczeniem słabego poziomu całego turnieju w wykonaniu kobiet. Zresztą ubiegłorocznego nie był wyższy. Tym bardziej szkoda Igi Świątek.
Pierwszego seta Barbora Krejcikova wygrała ganiając Anastazję Pavljuczenkovą z jednego kąta kortu na drugi, a ta jak już nawet dobiegła to nie miała siły celnie piłki przebić na drugą stronę. Wynik 6:1. W drugim secie role się odwróciły, bo Czeszce odcięło prąd, czemu nie należy się dziwić, bo doszła do finałów singla i debla. Natomiast Rosjanka nabzdyczyła się , nadęła i zasuwała po korcie jak mały samochodzik. Pod koniec seta , przy stanie 5:2 dla Pavljuczenkovej pobiegła ona do piłki zbyt szparko i złapała się za udo. Po przerwie medycznej wróciła na kort, ale wyraźnie kulała na lewą nogę i poruszała się jak na filmie o zwolnionych obrotach. Wygrała seta 6:2. W trzecim decydującym secie Czeszka słaba jak dorsz ledwo dychała i walczyła o przeżycie z kaleką Rosjanką. Punkty przechodziły od jednej do drugiej ,aż w końcówce Rosjanka zaniechała trafiania w kort i przegrała seta 6:4 i cały mecz.
Na marginesie napiszę, że mnie już przestało dziwić takie opowiadanie pół prawd, a właściwie bajeczek o tym jakie to sensacyjne są te rozstrzygnięcia w Roland Garrosie pań , bo wśród ćwierćfinalistek były tylko 4 z czołowej 20 rankingu WTA ,a do finału doszły sklasyfikowane na miejscach 33 i 32. I to jest ta niby prawda, ale jest i druga jej odsłona. Mianowicie wśród pań istnieje znacznie silniejszy podział na specjalistki od kortów ziemnych np. Świątek i na specjalistki od gry na innych nawierzchniach ( trawa, korty twarde). Właściwie na wszystkich typach nawierzchni dobrze obecnie gra tylko Barty i w porywach Sabalenka. Pierwsza doznała kontuzji ,a druga słabo dysponowana przegrała w III rundzie z finalistką Pavljuczenkovą. Natomiast punkty w rankingu przyznawane są za wyniki na wszystkich nawierzchniach . Tylko ,że udział punktacji za wyniki na kortach ziemnych stanowi ok. 20% % udziału w możliwych do zdobycia punktach. Jest to dokładnie 25% za turnieje Wielkiego Szlema , ok. 15% za WTA1000, ok.15% za WTA500 i ok.10% za WTA250. Czyli ilość punktów do zdobycia na ziemi jest 5 razy mniejsza niż na innych nawierzchniach. Nic dziwnego, że czołowe lokaty w rankingu zajmują specjalistki od gry nie na ziemi. a więc Barty, Osaka, Halep, Sabalenka,Svitolina, Williams, Andrescu, Pliszkova itd. Wśród mężczyzn te podziały też występują np. Nadal najlepiej gra na ziemi, a Djokovicz na kortach twardych, ale mają znacznie mniejsze znaczenie, bowiem różnica w umiejętnościach i poziomie gry pomiędzy czołową 6-7( jak dojdzie Federer) jest ogromna i nawierzchnia jej nie zmniejsza.
2030sobota, 12, czerwiec 2021 09:06
Zbyszek
O wczorajszym pojedynku półfinałowym gry pojedynczej mężczyzn pomiędzy Novakiem Djokoviczem i Rafaelem Nadalem piszę z pewnym opóźnieniem ,ale musiałem ochłonąć i nabrać trochę dystansu. Takiego poziomu zaciętości, ambicji , zaangażowania oraz innych atrybutów fizycznych i wolicjonalnych dawno na kortach tenisowych nie widziano. Pojedynek obu tych gladiatorów tak zafrapował widzów, że obecny na trybunach Prezydent Francji Macron zdecydował, aby mimo godziny policyjnej widzowie dokończyli oglądanie widowiska. Trzeba też dodać, że gigantyczna waleczność zawodników od czasu kiedy Serb w I secie zaczął ogromnym wysiłkiem odrabiać straty przy stanie 5:0 dla Hiszpana tak wciągnęła emocjonalnie widzów, że uczestniczyli w spektaklu tak jak by sami grali. Każde dobre zagranie kwitowane było owacjami, a brawom , ohom i ahom nie było końca. Wszyscy chcieliśmy, aby mecz nie miał końca, ale niestety skończyło się po czterech setach. Ja myślałem, że lepszego tenisa jaki zaprezentowali w tym turnieju w pierwszych dwóch setach w IV rundzie młody Włoch Lorenzo Mussetti z Djokoviczem nie obejrzę, ale co starzy Mistrzowie to Arcymistrzowie. Wygrał Djokovicz pokonując po raz pierwszy na kortach RG Nadala w setach 3:6, 6;3,7:6(7:4) i 6:2. Zresztą Nadal poniósł w Paryżu dopiero drugą porażkę, bo pierwszej doznał w 2009 roku ze Szwedem Soderlingiem. Z turnieju w 2016 roku, w którym Djokovicz jak dotychczas jedyny raz wygrał na kortach RG Nadal się wycofał z powodu kontuzji. Samego meczu nie opiszę, bo byłbym ich walkę prawie na śmierć i życie strywializował. To trzeba obejrzeć. Powiem tylko, że wolałem oglądać ich bój niż mecz Włochów z Turkami. Djokovicz i Nadal to najbardziej utytułowani obecnie tenisiści. Rafa Nadal ( 35 lat, 3 ATP) wygrał 88 turniejów ATP, z tego 20 razy wygrywał turnieje Wielkiego Szlema , najwięcej w Paryżu bo 13 razy. Novak Djokovicz (34 lata. 1 ATP) wygrał 83 turnieje ATP , w tym 18 razy triumfował w Wielkim Szlemie ( najwięcej w AO i Wimbledonie). W Paryżu wygrał tylko raz w 2016 roku, na 5 razy kiedy był dotychczas w finale. W zeszłorocznym finale przegrał z Hiszpanem w trzech setach 6:0, 6:2 i 7:5. Widać, że wyciągnął wnioski z tamtej porażki .

@Kibic60.
Wybacz, ale muszę napisać, że dyskutujesz sam ze sobą. Ja mam prośbę ,abyś zaniechał powtarzania wypowiedzi nie na temat i wyrwanych z kontekstu. Takie śmieszne manipulacje nie przystoją poważnemu facetowi. Wyobraź sobie, że ja też umiem czytać. A co do meritum to trzeba postawić się na miejscu trenera i zastanowić się ; a co on ma mówić? i do kogo? Przecież on wie, że mówi do podłych szakali i durnej publiki . Ich tak naprawdę tenis nie interesuje, ale sukces ,a pismactwo najwięcej jest zainteresowane rzekomymi pomyłkami sędziów czy zachowaniem niektórych zawodników, a osobliwie Djokovicza. Natomiast trener Igi to młody, ale łebski facet i na pewno dokonał wstępnej analizy i podjął natychmiastowe decyzje. Iga została wycofana z turnieju w Berlinie. Nie ustalono czy weźmie udział w Wimbledonie ( 28.06-11.07),ale jeżeli, to potraktuje ten turniej mało prestiżowo. Po nim, jak wystartuje, czynny wypoczynek i start w docelowej imprezie na lato czyli w Igrzyskach Olimpijskich ( zawody tenisowe w okresie 24.07 -01.08). Potem start w US Open 30.08-12,09. . Trener wie, ze Iga nie jest jeszcze kompletną tenisistką i ona , oprócz startów , musi trenować, aby wiele elementów poprawiać, w tym siłę, ale tak ,aby nie umniejszyć szybkości. Na razie osiąga wyniki powyżej umiejętności ,ale też tylko na kortach ziemnych. Aby wejść do grona gwiazd trzeba wygrywać na trawie i na kortach twardych.
yvComment v.2.01.1