A+ A A-

Zapraszamy do rozmowy "w przerwie", w przerwie od futbolu, do dyskusji w tematach związanych ze sportem, lecz nie pozostających w bezpośrednim związku z piłką nożną i Legią Warszawa.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (2599)
2449czwartek, 19, styczeń 2023 09:09
Zbyszek
Magdalena Linette dość niespodziewanie wyeliminowała z AO Estonkę Anett Kontaveit w setach 3;6, 6:3 i 6:4,aczkolwiek ja w komentarzu subtelnie zasugerowałem,że siła gry Estonki na przestrzeni ostatniego półrocza wyraźnie osłabła.Niemniej Magdzie należy się pochwała za nieustępliwość i przede wszystkim za to,że wreszcie zmieniła swe nastawienie zależnie od wyniku . Dotychczas w dużych turniejach z teoretycznie silniejszymi rywalkami Linette, na ogół przy niekorzystnym układaniu się meczu wchodziła w tryb bezpieczny i grała ostrożnie bacząc , aby nie zepsuć. W spotkaniu z Kontaveit kilka razy była w opałach , przegrywała gemy po własnych podaniach,ale nie oddawała pola gry i podejmowała aktywną walkę o odwrócenie losów meczu.Szczególnie zaimponowała w końcówce III seta , kiedy przy prowadzeniu 5;1 to Estonka zaczęła dominować na korcie wygrywając zdecydowanie 3 gemy i doprowadzając do stanu 5:4,ale Magda zmobilizowała się i zadała ostateczny cios.W III rundzie zagra z Rosjanką Jekateriną Aleksandrovą ( 28 lat, rozstawiona z nr 19). Rosjanka prezentuje zbliżony poziom gry do Magdy i ma takie same atuty w postaci dobrego wyszkolenia technicznego ,ale bez tzw. błysku.
2448środa, 18, styczeń 2023 15:21
Zbyszek
Hubert Hurkacz po bardzo trudnym i twardym pięciosetowym boju pokonał w II rundzie AO Włocha Lorenzo Sonego 3;6, 7:5(7:3), 2;6, 6:3 i 6:3. Hurkaczowi od "zawsze' sprawiają największe trudności tenisiści stosujący arytmię gry, potrafiący przyspieszyć wymiany i zmieniać kierunki natarcia.Atutami Huberta jest siła, wytrzymałość i regularność , które to walory w pierwszych 3 gemach były w tle dla dynamicznie grającego Włocha.Nie wytrzymał on własnego tempa do końca pojedynku i wydatnie osłabł, do czego przyczynił opór jaki stawiał w każdym zagraniu Polak i to Sonego stanowił w dwóch ostatnich setach tło dla konstruktywnie grającego Hurkacza. W III rundzie rywalem Hurkacza będzie obywatel Kanady Denis Shapovalov ( 23 lata, rozstawiony z nr 20).
2447środa, 18, styczeń 2023 10:49
Zbyszek
Magdalena Linette również zameldowała się w kolejnej rundzie AO wygrywając z Egipcjanką Mayrą Sherif 7:5 i 6:1. Linette od początku spotkania starała się grać bardzo dokładnie co w I gemie nie przynosiło efektów, bowiem rywalka prowadziła 1;3,a przy stanie 2;3 mecz został przerwany przez deszcz. Z czasem wyższość techniczna i doświadczenie wynikające z ogrania Polki przynosiło coraz bardziej widoczne efekty.Wygrała popełniając dużo mniej niewymuszonych błedów , bo tylko 12, przy 31 Sherif. W II rundzie rywalką Magdy będzie Estonka Anett Kontaveit , która z 2 miejsca w rankingu WTA w lipcu i sierpniu 2022 roku spadła na pozycje 16.
2446środa, 18, styczeń 2023 07:42
Zbyszek
Dziś w nocy Iga Świątek wygrała drugi mecz w tegorocznym AO , tym razem z Kolumbijką Camilą Osario w setach 6:2 i 6;3. Iga kolejny mecz gra spokojnie , dojrzale, w sposób wysoce pragmatyczny i ekonomiczny. Jak do tej pory mówiąc kolokwialnie "trzyma nerwy na wodzy". Samego spotkania nie ma co opisywać, bowiem przewaga naszej tenisistki w każdym elemencie tenisowej sztuki byłą przygniatająca. Warto zauważyć natomiast ,że Iga próbuje na twardych kortach AO zagrywania tego co daje jej ogromną przewagę na kortach ziemnych ,a mianowicie forhendowego topspinu bitego na końcową linię oraz rotacyjnego serwisu wewnętrznie skrętnego.Takie próby , zwłaszcza serwisowe kończą się jak na razie na ogół niepowodzeniem co sprawia wrażenie chaosu w grze Igi. Wygląda na to ,że Iga chce wycisnąć z nawierzchni jej właściwości hamujące.
Nie mamy pewnej wiedzy jaki rodzaj nawierzchni, z jakimi domieszkami został położony na kortach tegorocznego AO ,bowiem od 2008 roku do 2017 grano na akrylowym Rebount Ace Grandslam, zaś od 2018 na Plexicushion. Nawierzchnia z plexy jest generalnie wolniejsza od akrylu ,ale w ubiegłym roku dodano do niej DecoTourt ( tą nawierzchnią pokryte są korty na US Open) i korty były szalenie szybkie. W tym roku ,albo dodano domieszki zwalniającej ,albo powrócono do czystej plexy, lub też bardzo wysoka temperatura sprawia ,że korty są wolniejsze niż zazwyczaj . I tym samym próby Igi wydają się być sensowne, choć póki co nieefektywne.

Temperatura nie sprzyja zawodnikom i zawodniczkom, bowiem z powodu jej wysokości ( powyżej 37 o C) przerwano 10 spotkań i przełożono dalszych 12 i np. Iga jest w III rundzie ,a Magda Linette jeszcze nie wyszła na kort w I rundzie.Dziś spotkania Polaków ( Linete i Hurkacz ) zostały ponownie przesunięte, bowiem po ustąpieniu upałów nadeszła fala opadów deszczu.
Rywalką Igi w III rundzie będzie albo (Mołdawianka reprezentująca Hiszpanię) Cristina Bucsa ( 25 lat, 100 WTA) ,albo Bianca Andrescu ( 22 lata, 43 WTA), która nie może odnaleźć mistrzowskiej formy.
2445poniedziałek, 16, styczeń 2023 11:54
Zbyszek
Dobrze zaczyna się ten tenisowy tydzień , gdyż oboje nasi reprezentanci wygrali swoje pojedynki.
Hubert Hurkacz pokonał Pedro Martineza 7:6(7:1) oraz 6:2 i 6:2. Pierwszego seta Hurkacz rozegrał w swoim starym stylu koncentrując się na wygrywaniu gemów po swoim serwisie i licząc,że rywal zbłądzi . W ten sposób musiało dojść do tie breaku. Ten bezpieczny ,a w sumie niemrawy tenis Hubert kontynuował do stanu 2:2 w II secie,ale począwszy do 5 gema zaczął atakować pierwszy serwis przeciwnika,wchodził na półkort i silnymi zagraniami kątowymi dowiódł kto jest lepszym tenisistą. W II rundzie zagra albo z Niezłym Włochem Lorenzo Sonego ( 27 lat,47 ATP) ,albo z Portugalczykiem Nuno Borgesem ( 25 lat, 111 ATP).

Iga ograła po bardzo spokojnym meczu Niemkę Jule Niemeier 6;4 i 7;5. W pierwszym secie Iga usiłowała od początku narzucić rywalce przy jej podaniu wysokie tempo atakując pierwszy serwis,ale nie trafiała returnami i skoncentrowała się na wygrywaniu swoich podań. Przy stanie 4:4 Iga przyśpieszyła, przełamała Niemkę i wygrała seta.Z początkiem II secie to Niemka przełamała naszą tenisistkę i prowadziła już 3 :5 ,ale końcówka seta w wykonaniu Igi był zabójcza. W II rundzie rywalka Igi będzie Kolumbijka Camila Osorio ( 21 lat, 84 WTA, wzrost 162 cm), która w 2019 roku wygrała juniorski US Open.
2444czwartek, 12, styczeń 2023 08:00
Zbyszek
W okresie od 16.01.2023 do 29. 01.,2023 w Melbourne rozegrany zostanie pierwszy tegoroczny Turniej z cyklu Wielkiego Szlema - Australian Open. I znowu zarwane noce.

W Turnieju wystąpią z naszej strony ;
- Iga Świątek rozstawiona z nr 1 , która zagra w I rundzie z Niemka Jule Nemeier ( 23 lata, 68 WTA). Obie panie spotkały się jeden raz w 1/8 US Open, w którym to meczu wielka gabarytowo i potwornie silna Niemka dopiero jako znacznie osłabła to przegrała. Iga jest faworytką, bowiem gra najnowocześniejszy tenis w kobiecym wydaniu oparty na dynamice i antycypacji reaktywnej. Niestety na drabinie rozwoju sportowego Igi pojawia się rysa w postaci zbyt emotywnej reakcji na popełnione błędy co skutkuje nadmiernym stresem uniemożliwiającym adekwatną reakcję.Tym samym w wygraniu AO Idze może przeszkodzić sama Iga.
- Magdalena Linette ( 46 WTA), której rywalką będzie Egipcjanka Mayar Sherif ( 26 lat, 58 WTA),
- Hubert Hurkacz rozstawiony w nr 10 . którego przeciwnikiem w I rundzie będzie Hiszpan Pedro Martinez ( 25 lat. 58 ATP).
2443niedziela, 30, październik 2022 08:28
iocosus
w 1976 roku byli dwaj sportowcy rozpalający szczególnie moją dziecięcą wyobraźnię. Obaj z długimi włosami, obaj unoszący się nad ziemią. Jeden z nich właśnie odszedł.
Tomasz Wójtowicz - RIP.
2442piątek, 21, październik 2022 17:12
Zgred Maruda
Iocosusie wybacz, że po czasie ( sprawy rodzinne)...Wszelakie pitolnictwo pozostawmy na czasy które przed nami. Mam wrażenie, że motanie się z układaniem teorii na tym poziomie i w tym czasie, zwyczajnie mija się z celem. Dla mnie w ocenie generalnej jest progres dosłownie wszystkiego. Począwszy od zwyczajowej relacji typu trener- siatkarki, a skończywszy na realizacji taktyki. Zmiana, która musi zaowocować wartością!
Dajmy na tą chwilę spokój z "ustawianiami" w kwadracie.
Pani Smarzek wyjechała grać do Brazylii, nawet nie śledzę jak jej tam idzie, ponieważ sama musi się określić - "w co jej gra"...Myślę, że "gniewy" zbyt dobrze nie wychodzą w realu, czego dowodem Kurek w 2014 roku...więc zobaczymy jaki scenariusz na siebie wybierze.
Cała reszta kadrowiczek w optymalnych powołaniach, bez kontuzji wykluczających - jest w stanie dać nam Paryż...a co dalej?
W siatkówce kobiecej jest wielka czwórka / piątka z Turcją / szóstka z Japonią, my aspirujemy do tego grona...jesteśmy w grze.
2441sobota, 15, październik 2022 10:34
iocosus
Zgredzie, "dlaczego naprzemiennie"? To są moje dywagacje, spekulacje, takie siatkarskie pitolenie. Wychodzę z założenia, że Stysiak na przyjęciu już grać nie będzie, nie to zdrowie, kolana o które trzeba zadbać, gabaryty, wszystko do kupy razem, oby nam się nie rozsypała na ataku i oby na tej pozycji w formie grała jak najdłużej.
Pozostaje Smarzek i tu jest kwestia do rozważań dla praktyka, czy dziewczyna, która była liderką kadry, niekwestionowaną na pozycji atakującej (nastoletnia Stysiak musiała zaakceptować rolę przyjmującej) szybciej zaakceptuje rolę atakującej z kwadratu czyli de facto rezerwowej, czy też "przyjmującej" w pierwszej szóstce. Niby odpowiedź łatwa ale ... wydaje się pitolniczo, że z przyjęcia na atak łatwiej przeskoczyć (o ile ma się określone predyspozycje), natomiast w odwrotnym kierunku to już chyba niekoniecznie? Czy grając w klubie przez cały sezon na pozycji atakującej, łatwo będzie zmienić ustawienie na mistrzowskie imprezy w kilka tygodni przygotowań kadry? To pytanie podstawowe, przy tym czy pani Malwina będzie miała ku temu ochotę? Wydaje się że w jej przypadku wchodzi w grę jeszcze kilka innych czynników mentalnych z którymi musi się uporać. Kibice też jej dali do pieca, zasłużenie czy nie, nieważne, w każdym razie przy jej powrocie do kadry są znaki zapytania na które sama musi sobie odpowiedzieć? Tych cech ambicjonalnych bym nie lekceważył, szczególnie u pań, Jacek Nawrocki w tym się chyba zdecydowanie pogubił!?
Jasne optymalnym by było gdyby Malwina Smarzek w kwalifikacjach olimpijskich potrafiła zagrać dobrze na przyjęciu i jeszcze potwierdzić swoje atuty w ofensywie, natomiast zakładając że Różański, Czyrniańska, Łukasik będą się rozwijały, ba Weronika Szlagowska (20 lat) dobrze weszła do kadry i zaskakująco pozytywnie zaprezentowała się na WM, to czy zakładając ich progres, natomiast przy braku zmienniczki na wypadek zawieszenia się Stysiak na ataku, to czy nie warto rotować strzelbami właśnie na pozycji atakującej?
Bardzo ciekawe jak to widzi Lavarini a jak pani Malwina Smarzek-Godek.
2440piątek, 14, październik 2022 19:04
Zgred Maruda
Siatkówka MŚ Kobiet 2022

Serbki są mistrzyniami świata i są w finale na dobrej drodze do obrony tytułu. Jasne jest, że na 10 spotkań z nimi przegramy pewnie te 10, połowę trzy zero, cztery mecze- trzy jeden, a jeden być może w pięciu setach. Tak też powinien skończyć się ( w tych czterech) z nami...wypuściły czwartego seta, tyle tylko, że od tego momentu miały bardzo duży stres, co było widać na zbliżeniach...I tak jak w sporcie bywa - mogło być inaczej. Nie było...ale nasz zespół wreszcie coś zagrał, o coś zagrał.
Zgoda, składem jaki mamy na tą chwilę, więc tym bardziej widać progres. Mało tego siatkarki wynikami na MŚ ( głównie wygraną 3:0 z USA) podniosły swój ranking, wchodząc do światowej dziesiątki...i tu jest / będzie konkretny uzysk. Losowanie grup eliminacji olimpijskich pozwoli nam na jednego mocnego rywala w grupie - a nie dwóch, zatem Paryż nie musi być tylko marzeniem.
Co do zgrania, z Korneluk jest tak, jak wejdzie w mecz jedną, dwiema udanymi piłkami, pójdzie jej dobrze mecz. Jeśli natomiast pogubi się na wstępie, raczej jej nie ma...
Oglądałem wszystkie mecze Polek i sam przecierałem oczy widząc jak podniosła poziom grania. Ataki nie były jak kiedyś bez ładu i składu ledwo dotkniętą piłką, wręcz przeciwnie, strzały po trzecich metrach, nawet poprawiła pracę w bloku. Niestety w meczu z Serbią nie wyszła z szatni ( psychika)...Witkowska miała lepsze i gorsze momenty jednak widać też progres. Alagierska grała mało ponieważ Lavarini grał swoim pierwszym składem.
Kwestia zgrania jest moim zdaniem nadinterpretowana, mecze w grupie, a już mecz z Amerykankami pokazał że środek chodził dobrze, chwilami nawet bardzo dobrze. Wołosz jest w czołówce rozegrania w Europie, a kwestia wyżej / niżej, krócej / dalej i w jakim tempie szlifuje się w okresach przygotowawczych. Zwyczajnie, klasa lepszych rywalek ma lepsze rozpisanie co do upodobań/ przyzwyczajeń, po za tym wszystko sprowadza się do tejże właśnie klasy rywalek, w poszczególnych elementach ( czytanie gry/blok/ blok obrona).

Cztery zespoły, które walczą o kolor medali mają lepsze kadry z dobrym obstawieniem pozycji, wyrównanym składem, oraz świetne liderki. Nawet Turcja, która w rezultacie zajęła ósme miejsce za Polską, potrafi grać lepiej. Nasze siatkarki niesione kibicami pokazały jednak, że mamy aspiracje i ambicje. Dla mnie, grając w tak, czy inaczej jednak okrojonym składzie pokazały, że aspirują do światowej siatkówki, jeszcze nie do elity, ale już trzeba się z nimi liczyć.
Mamy swoje braki, Lavarini szył z tego co miał...Wenerska nie będzie jak Wołosz, ale też na takich turniejach, tej rangi podnosi się swoje umiejętności, choćby z boku patrząc jak grają najlepsze. Nawrocki miał tzw. komplet...sam jestem ciekawy, jak grałby Lavarini mając dwie strzelby w formie. Smarzek jest potrzebna tej kadrze i oby pozytywnie ułożyły się pewne zaszłości...
Iocosus dlaczego naprzemiennie i dlaczego w newralgicznych momentach...Dwie na placu, wybór która na przyjęciu należy do trenera, Smarzek tak grała, a i trochę przykryć można poprawiając ustawieniem sekcji odbioru, są zmiany / taktyka.
Ze wszystkich wywiadów przebija dobra atmosfera, wzajemne scalenie. Wygląda na to, że idą lepsze czasy naszej kobiecej siatkówki. Oby, Oby.
2439czwartek, 13, październik 2022 10:15
CTP
Moim zdaniem, te problemy z grą środkiem wynikają głównie ze zwykłego braku zgrania Joasi Wołosz z Witkowską/Koroluk/Alagierską. Z tego, co zaobserwowałem, to te piłki często były nie w tempo i nie na odpowiedniej wysokości.
Główny problem tej kadry, to brak ławki. Z całym szacunkiem ale różnica pomiędzy Wołosz a Wenerską jest naprawdę ogromna. W ataku mamy Magdę Stysiak i tak właściwie na tym się kończy. Troszkę lepiej jest na przyjęciu ale jeśli Lavarini chce zdobywać medale na turniejach, to musi mieć dwie porównywalne szóstki.
2438środa, 12, październik 2022 20:15
iocosus
Siatkówka
Mimo wszystko starając się "na zimno" ocenić ostatni mecz naszych Pań to Serbki mają bardziej zrównoważony silniejszy skład. Wypuściły z rąk czwartego seta, w którym już były uśmiechnięte i szkoda że nie zostały pokarane całym meczem, to by była piękna historia, ale przyznajmy też ponad nasz obecny stan. 
Pozytywne że ta drużyna ma rezerwy, oby przeprosiła się z kadrą Smarzek, tu jest kluczowe pytanie jak grać z dwiema "strzelbami", jak sprawić żeby jedna z nich zaakceptowała rolę rezerwowej lub jak je wykorzystać równocześnie w kluczowych momentach meczu?
Możemy imponować blokiem, ale nasze środkowe też się zawieszają "pod napięciem", widać że Wołosz w sytuacjach "na styk" woli grać skrzydłami niż środkiem nawet gdy są ku temu okazje.
Na przyjęciu rywalizację zwiększą zdrowe Czyrniańska z Łukasik, czas powinien pracować na ich korzyść. Słuchałem Sary Kalisz która w telewizyjnym okienku dopominała się żeby docenić również pracę Jacka Nawrockiego wprowadzającego dziewczyny do kadry, ale te mistrzostwa to raczej dowód, że pan Jacek powinien sobie odpuścić kadrę już dużo wcześniej. 
Przyszły rok i rywalizacja o IO w Paryżu zapowiadają się fascynująco i to największy pozytyw z obecnych mistrzostw. Brawo! Jazda Baby!Wink
2437wtorek, 11, październik 2022 23:57
Zgred Maruda
Siatkówka MŚ Kobiet 2022

..."wszyscy mamy źle w głowie, że(prze)żyjemy hej hej lalalala hej hej hej hej"

Oj mało, mało zabrakło aby Polki weszły do czwórki MŚ.
Po meczu otwartej walki nasze siatkarki uległy mistrzyniom świata Serbkom w pięciu setach.

POLSKA — SERBIA 2 : 3 (25:21, 21:25, 19:25, 26:24, 14:16)

Wielkie, ogromne emocje przy udziale "odlatującej" Areny Gliwice. Szkoda, mecz rozstrzygnęły dwa punkty piątego seta. Nasze siatkarki wstawały i upadały, aby w decydującym starciu grać punkt za punkt z Serbkami do 14:16...
Lavarini zbudował "to coś" w kobiecym zespole, czego wiele lat nie potrafił zrobić Nawrocki, choć ja bym mu "wrzucił kamyczek do ogródka"...Moim zdaniem zrobił błąd w końcówce tie- breaka ze zmianami. Powinien grać tym składem, który doprowadził do remisu 2:2. Chciał podnieść przyjęcie drugą libero Szczygłowską ( odbiór na stronę Serbii), oraz blok, Korneluk, która grając złe zawody, w decydującej zagrywce, weszła w linię odbioru Stenzel, dlatego poszedł kończący as Serbii.

https://przegladsportowy.onet.pl/siatkowka/mistrzostwa-swiata-siatkarek/ms-siatkarek-2022-co-za-mecz-polki-zegnaja-sie-z-mundialem-po-zacietej-walce/r3fb4t5
2436poniedziałek, 10, październik 2022 12:53
CTP
Ja mam wielki problem z oceną tego meczu i, w ogóle, całego turnieju. Iga jedzie na oparach i to widać jak na dłoni. Ze stanu 5:1 przegrać kolejne 4 gemy, to w normalnych warunkach się po prostu nie zdarza. No, po prostu żal się człowiekowi robi jak się patrzy jak ta dziewczyna walczy ze swoimi słabościami. Zatraciła praktycznie wszystkie swoje atuty. Silny i precyzyjny return, którym rywalkom obrzydzała grę - może raz zanotowałem w tym pojedynku, w odróżnieniu od Krejcikowej, która wiele razy tylko przystawiała rakietę do serwisów Igi, a ta tylko odprowadzała wzrokiem piłkę. Silny forehand - ilekroć Iga go próbowała, to piłka leciała w aut metr od linii. Ten mecz trwał aż 3 sety chyba tylko dlatego, że początek Czeszka ewidentnie przespała a także popełniła mnóstwo niewymuszonych błędów.
Ja rozumiem, że to 10 km od naszej granicy i że trzeba było dać trochę radości naszym kibicom, którzy zdominowali trybuny na tym turnieju. Choć patrząc na ich zachowanie, to to chyba bardziej byli objazdowi kibice Małysza aniżeli koneserzy tenisa ziemnego. No ale Iga w tym sezonie ma na koncie już ponad 60 meczów w nogach. Nie chcę krakać ale żeby to się nie skończyło jakąś poważniejszą kontuzją. Ja nie wiem, czy mi jako kibicowi sprawia przyjemność oglądanie tenisistki, która w meczu więcej walczy ze swoim spadkiem formy, niż z przeciwniczką. Bardzo jestem ciekaw, dlaczego na trybunach nie było trenera Wiktorowskiego. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby decyzja o graniu w tym turnieju zapadła mimo jego sprzeciwu.
2435niedziela, 09, październik 2022 18:15
Zbyszek
Dzisiejszy finałowy pojedynek Turnieju w Ostrawie pomiędzy Igą Świątek a Barborą Krejcikovą , trwający 3,5 godziny oglądało się wielką przyjemnością, zwłaszcza estetyczną. Obie panie grały wyraziście, płynnie, elegancko i dokładnie. Iga w pierwszych sześciu gemach była minimalnie szybsza od rywalki w każdym elemencie tenisowego kunsztu i prowadziła już 5:1. Od tego stanu ,albo nasza tenisistka spowolniła swe ruchy ,albo Czeszka przyśpieszyła, bo mecz się wyrównał, a nawet Krekcikova coraz częściej spychała Igę do defensywy. Świątek jeszcze wygrała I seta 7:5,ale w dwóch kolejnych na wyniszczenie musiała uznać wyższość rywalki 6;7 i 3:6. Ani jedna, ani druga na moment nie odpuszczały i zacięta walka trwała do samego końca, a znakomite zagrania przeplatane były jeszcze lepszymi. Była to smakowita uczta tenisowa. Iga przegrała, bo przeziębiona nie była w pełni sił ,a bez nich wygrać z tak wybitnie dysponowaną Krejcikovą dziś było nie sposób. Nie sposób też nie zauważyć, że gospodarze zmielili kolejność półfinałów i Iga miała trzy godziny mniej czasu od Czeszki na wypoczynek.
2434sobota, 08, październik 2022 19:44
Zbyszek
Iga Świątek w kolejnym , bardzo trudnym spotkaniu pokonała kolejną rywalkę, tym razem Jekaterinę Aleksandrovą 7;6.2:6 i 6:4.Nasza tenisistka zasługuje na podziw ,że gra i wygrywa pomimo silnego przeziębienia, co widać jak bardzo jest pociągająca ... nosem. Gdyby nie ta dolegliwość to dotychczasowe rywalki wciągnęłaby .. nosem.
W finale spotka się z dobrze znaną Czeszką Barborą Krejcikovą, która w drugim i trzecim secie spotkania z Rybakiną pokazała ,że wraca do grania na dużym diapazonie. Przestała bać się popełniania błędów, a jej cięty forhend siał spustoszenie na korcie. Miejmy nadzieję, że przeziębienie Igi ustąpi, bo z tak statyczną grą jak z McNally i Aleksandrovą wygrać z Czeszką będzie szalenie trudno.
2433sobota, 08, październik 2022 02:29
iocosus
# tenis
Przyznam się że mi się tenis Cathy Mcnally bardzo podoba. O tym że się znają i przyjaźnią z Igą trudno było nie usłyszeć przed i w trakcje komentowania meczu, że w juniorach Cathy dwukrotnie ograła Igę w tym na RG co naszej mistrzyni utkwiło w pamięci również. Oglądając wczorajsze spotkanie zadawałem sobie pytanie, czemu w seniorach jedna z niech otwiera pierwszą setkę rankingu, a druga jest w tej drugiej. W 2018 roku to Amerykanka wydawała się lepszą tenisistką przynajmniej wynik bezpośrednich spotkań o tym świadczył, co zatem robi różnicę dzięki której Iga ma już trzy szlemy i siedem skalpów WTA, a po stronie Cathy w singlu choćby jednego triumfu brak?
Subiektywnie dla mnie, to nie tenisowa wszechstronność robi różnicę, bo tu być może nawet Amerykanka jest lepsza od Igi. Po korcie obie poruszają się świetnie, przygotowaniu motorycznemu nic nie można zarzucić, obie są bardzo dobre w defensywie, potrafią grać stabilnie, cierpliwie utrzymując piłkę w korcie. Gdzie zatem jest różnica? Zakładam że jako juniorka Iga w meczach miała więcej winnerów od Cathy ale też i dużo więcej własnych niewymuszonych błędów. W seniorach ustabilizowała swoją grę, ale cały czas szukając i opierając ją na winnerach, dążąc do przejęcia inicjatywy i mając narzędzia żeby rywalkę rozprowadzać po korcie żeby w końcu ją skończyć. Wydaje mi się że takich "ofensywnych narzędzi" Cathy McNally w dorosłym tenisie właśnie nieco brakuje. Nie gra na zasadzie, albo, albo tak jak Ostapenko, nie wali każdej piłki z całej mocy jak Sabalenka, gdy daje się spychać do defensywy z mocno bijącymi rywalkami w końcu znajduje się w niedoczasie. Nasza Iga zresztą też wyglądała na bezbronną gdy pozwalała się zdominować na korcie jak choćby w półfinale AO z Collins. Na szczęście, dysponuje "narzędziami" żeby w większości meczów gdy jest w formie samemu narzucać warunki gry. O coś takiego Cathy musi się moim zdaniem postarać!
Przy tym taka jeszcze refleksja. Cathy McNally jest świetną deblistką, ma technicznie bardzo dobrze ułożony tenis, to ją upodabnia do takich zawodniczek jak Ash Barty lub Barbora Krejcikova. Ta pierwsza w singlu zdobyła pierwszego swojego szlema i dostała się na top rankingu WTA mając 23 lata, a Czeszka w RG triumfowała jako 25-latka. Zatem żeby zostać "tenisowym kilerem" Cathy ma jeszcze trochę czasu, może odkryje w sobie duszę rewolwerowca, bezwzględnego zabijaki.
2432sobota, 08, październik 2022 00:39
iocosus
# Siatkówka MŚ Kobiet 2022
Niestety nie oglądałem zwycięstwa z Amerykankami czego nie mogę odżałować (być może mecz dekady naszych Pań) mam wrażenie, że w nim musieliśmy mieć "dzień konia" bo z Kanadyjkami było "pod górkę", udręka i rzeźba. Nie zawiódł blok i okazał się "w mękach" drogą do sukcesu. W chwilach zwątpienia pomiędzy setami Bartman z Magdlaleną Śliwą dopominali się zmiany Wołosz na Wenerską, ale Lavarini pozostał konsekwentny. 
Wychodzi że w szóstce na "prawdziwe" zmiany możemy liczyć chyba tylko na pozycji środkowej (Alagierska alternatywą) w innych przypadkach są tylko podmianki dla złapania oddechu, albo nawet takich nie uświadczymy. W zasadzie nie można mieć pretensji do Włocha że stawia na "żelazną szóstkę" skoro w kadrze brak: Smarzek, Czyrniańskiej, Łukasik. Zasługą Włocha jest stworzenie z Oliwi Różanski podstawowej przyjmującej, która gdy jej idzie to jest cudowna i nie do zatrzymania, ale gdy ma gorszy moment, to już jest z kolei równia pochyła, piach i tragedia, stanów pośrednich brak i tu w takiej sytuacji by się ewidentnie przydała godna zmienniczka (Czyrniańska, Łukasik) niestety takową nie dysponujemy.
Gdy w takiej sytuacji ogramy Niemki i wejdziemy do ćwierćfinałów to byłby niewątpliwy sukces (ponad stan!?) i trenera i siatkarek.
2431piątek, 07, październik 2022 18:23
Zbyszek
Iga Świątek po bardzo nerwowym spotkaniu pokonała w WTA500 w Ostrawie Amerykankę Catherinę Mc Nally 6;4 i 6:4. Nie podzieliła losu wysoko rozstawionych zawodniczek, które odpadły z turnieju w I i II rundzie takich jak : Kontaveit, Badosa, Sakkari, Kasatkina, Haddad Maia, Bencicz czy Ostapenka.
Tenis Amerykanki jest dziwaczny , bowiem z jednej strony widać mocny szlif techniczny, w tym biegłe posługiwanie się slajsem, a z drugiej jest to tenis niepoukładany, pozbawiony płynności ,w którym zagrania są nieutrwalone. Iga jest znacznie lepszą tenisistką, ale męczyła się straszliwie i za długo, gdyż grała ospale i niedokładnie.
W półfinale jej przeciwniczką będzie albo Jekaterina Aleksandrova ( 28 lat - 21 WTA) , albo Czeszka Tereza Martincova ( 28 lat - 78 WTA).
2430czwartek, 06, październik 2022 12:05
Zgred Maruda
Siatkówka MŚ Kobiet 2022

Dodaje skrót wczorajszego spotkania naszej kadry pań na MŚ z zespołem USA (mistrzem olimpijskim). Te kilka minut pokazują jak bardzo siatkówka sięga ustawień taktycznych i zarazem jak bardzo potrafi operować w kategoriach psychiki...
Dobra kierunkowa zagrywka wyłącza przyjmujące rywala, zamyka możliwości szybkich kombinacji środkiem, w efekcie pozostają wysokie piłki na skrzydła gdzie czeka dobrze pracujący blok.

https://www.youtube.com/watch?v=WuzXo6Gug1s&t=51s

Wielka szkoda, że z przyczyn po za sportowych w kadrze nie gra Smarzek, nasz zespół byłby jeszcze mocniejszy w ofensywie. Ogromnie dobrze natomiast się stało, że wreszcie oddano żeński zespół w ręce prawdziwego trenera z doświadczeniem i choć Lavarini rozpoczął niedawno pracę z kadrą, już widać ogromną różnicę do poprzednika, w każdym aspekcie sztuki...
Jedna jaskółka wiosny nie czyni...ale wybić z głów Amerykankom siatkówkę w trzech setach jest ciosem.
2429środa, 05, październik 2022 18:11
Zbyszek
Iga Świątek od wygranej z Australijką Ajlą Tomljanovicz w setach 7;5 i 2:2 ( krecz rywali) w II rundzie rozpoczęła swój udział w bardzo mocno obsadzonym Turnieju WTA 500 w Ostrawie. Dwa miesiące temu Iga w Toronto ( WTA1000) ograła Tomljanovicz 6;1 i 6:2 wiec niech porównanie wyników wystarczy za ocenę gry naszej tenisistki. Miejmy nadzieję, że tak jak w US Open będzie z każdym spotkaniem grała lepiej.
W ćwierćfinale zagra ze zwyciężczynią z pary Catherina Mc Nally ( USA - 21 lat - 151 WTA) lub Katerina Muchova ( Czechy -26 lat - 189 WTA).

W kontekście występów reprezentacji kobiecej w odpowiedniku Pucharu Davisa czyli J.B. K. media bulwersuje odmowa udziału w nich Igi Świątek. Generalnie dopóki Iga wygrywa to jest poza krytyką i w tym wypadku obwinia się brak korelacji terminów Turniejów WTA z grami reprezentacji , bowiem to ITF jest instancją nadrzędną nad WTA i ATP i to ona powinna ustalać priorytety. Tylko ,że w tenisie tak jak w całym współczesnym sporcie królem polowania jest szmal. A od kiedy Iga podpisała kontrakt z największą na świecie firmą promocyjno-reklamową to ona wyznacza jej kalendarz.
2428sobota, 17, wrzesień 2022 03:34
a-c10
@ Senator:

Co do przyczyn rozmiarów porażki, różnica klas jest ewidentna. Gdybyśmy mogli wystawić piątkę w składzie Heurtel/Okobo/Luwawu-Cabarrot/M’Baye/Poirier, posikalibyśmy się ze szczęścia i mówili o jednym z najlepszych zespołów w historii naszej koszykówki. U nich tacy kolesie wchodzą z ławki. U nas z kolei, przy całym przeogromnym szacunku dla tych chłopaków, poza trójką Slaughter/Ponitka/Balcerowski, tak naprawdę nikt nie dorasta do basketu na naprawdę wysokim poziomie.

Ale to nie wszystko. Do jakości Francuzów doszła też dzisiaj fenomenalna gra w obronie. Nosz w mordę, w pierwszych dwóch kwartach (później już, niestety, nie musieli) Niebiescy ganiali za naszymi chłopakami jak sfora wściekłych pitbulli. Każda akcja była pressowana co najmniej od połowy. Każdy rzut kontestowany. OK., nasza nastoprocentowa skuteczność z gry i ledwie 18 punktów przed zmianą stron wyglądają co najmniej wstydliwie, ale to się nie wzięło znikąd. Może coś mi umknęło, ale doliczyłem się w tym okresie 3 (słownie: trzech) otwartych pozycji rzutowych naszych reprezentantów. Uważam, że Francuzom należy się mnóstwo uznania za to, jak nas zadusili.

Zwycięstwo Niemców w drugim półfinale wcale nie wymagało cudu. Mecz falował. Raz jedni odskakiwali na kilka punktów, raz drudzy. Ostatecznie wygrali Hiszpanie, ale gdyby poszło to w drugą stronę, też trudno by było mówić o jakiejś dziejowej niesprawiedliwości.

No i w ogóle, Senatorze, z tymi cudami to może nie szalejmy Smile Poziom tego turnieju jest cholernie wysoki i cholernie wyrównany. Ostatecznie w finale zagrają Francja z Hiszpanią, ale gdyby ciut inaczej powiało, równie dobrze mogłyby to być np. Litwa i Serbia, które przecież już od prawie tygodnia są w domu. Cudu to myśmy dokonali w meczu ze Słowenią. Całą resztę rozstrzygnięć da się w miarę racjonalnie wytłumaczyć Smile

A wracając jeszcze do drugiego półfinału, trochę szkoda, że to nie Niemcy wygrali. Dla Hiszpanów ewentualne trzecie miejsce to żaden sukces, więc może, moooże w meczu o brąz ociupinkę by odpuścili. Gospodarzom to raczej nie przejdzie przez myśl.
2427piątek, 16, wrzesień 2022 19:58
Senator
Na etapie 1/2 finału cuda się skończyły .
Przegraliśmy z Francją 54:95 i nie ma sensu szukać kwadratowych jaj i silić się na jakieś dogłębne analizy , szukać przyczyn tak wysokiej porażki . Są lepsi i to właśnie mniej więcej o tyle .
Finał Francja - Hiszpania zapowiada się frapująco. Tak, wiem jeszcze jeden mecz półfinałowy , ale tak jak pisałem cudów już wystarczy.
2426czwartek, 15, wrzesień 2022 21:39
Senator
Ten Eurobasket w Niemczech wymyka się jakimkolwiek przewidywaniom . Właściwie wszystkie gwiazdy NBA wracają do domu .
Nie mam pojecia do czego porównać naszą wygrana ze Słowenią , to chyba trzeba rozpatrywać w kategoriach cudu . Co do półfinału to teraz nikt już mądry nie jest . Francuzi przepychają mecze . Włochów okrzykniętych rewelacja mistrzostw jednak pokonali , tyle tylko ze potrzebna była dogrywka . Z tuzów została Hiszpania i jest faworytem do złota . Ale tak jak pisałem w tych mistrzostwa cuda cuda się dzieją. Smile
2425czwartek, 15, wrzesień 2022 11:41
Zgred Maruda
Senator zapracowany, to ja w zastępstwie wrzucę.
POLSKA - SŁOWENIA 90 : 87 i awans do półfinału ! EUROBASKET
2424wtorek, 13, wrzesień 2022 15:17
iocosus
Tenisowej formy w zasadzie nie można utrzymać przez cały sezon z tym pełna zgoda, niezbędny jest okresowy reset i regeneracja i Iga ze swoim sztabem próbowała to realizować. Gdyby przegrała w pierwszej lub w drugiej rundzie US Open to na sztabie byłyby wieszane psy że popełnił jakiś błąd w prowadzeniu Igi ale ponieważ wygrała najważniejszy turniej drugiej połowy roku, to sztab jest wychwalany, a Iga mu wszem i wobec dziękuje doceniając że bez jego udziału nie byłby jej sukces możliwy. I te podziękowania uznaję za jak najbardziej szczere i zasłużone, ale też uśmiecham się nieco pod nosem, bo sukces od porażki dzieli czasami bardzo cienka linia. A na zewnątrz w ocenach  ten fakt ulatuje a opinie bywają niekiedy bardzo dosadne i radykalne szczególnie przy negatywnym rozwoju wydarzeń.
Moim zdaniem przy innym losowaniu Iga pierwszych rund mogła nie przejść, jej forma rosła z każdym meczem, wygrywała jej szukając i za to szacun, tu według mnie pokazała mistrzostwo bo łatwo jest grać w swoim optimum ale sztuką jest wygrywać wówczas gdy go nie ma. 
Na początku turnieju forma za wysoka nie była, Iga przyznała sama że nie przyjechała do NY z wielkimi nadziejami, chciała wytoczyć organizatorom "wojnę o damskie piłki" bo po prostu ich nie czuła, nie miała nad nimi kontroli. Teraz post factum możemy stwierdzić że to John McEnroe miał w pełni rację że to nie w piłkach ukryty był problem Igi i zamiast marudzić trzeba się po prostu do nich dostosować. Trudno mu zaprzeczyć i całe szczęście że Iga z piłeczkami w końcu znalazła "porozumienie" wystarczające żeby zaliczyć lewę nowojorskiego szlema. 
Mnie bardzo interesuje cykl przygotowań Igi w przyszłym roku, zarówno przed Wimbledonem jak i US Open. Sądzę że będą zmiany, ich potrzebę Iga sama już zasygnalizowała. Trzeba coś zmienić żeby znaleźć "porozumienie" z trawą, oraz chyba pożądany będzie szybszy przyjazd do Stanów, ale to już moja kibicowska dywagacja i założenie. Zobaczymy co się zmieni? 
2423poniedziałek, 12, wrzesień 2022 16:38
Zbyszek
@ Iocosus.
Jak to był rzekł niejaki Heraklit na dodatek z Efezu :"Panta rei" czyli wszystko zasuwa i nic nie stoi w miejscu . Po naszemu mówimy : co było, a nie jest nie pisze się w rejestr i pewnikiem na tej prawdzie bazuje sztab Igi i ona sama osobiście. Nie znam , bo niby skąd, profilu zdrowotnego Igi , a zwłaszcza jej maksymalnego pułapu mocy, którego jednym ze składników jest wydolność ,ale podejrzewam ,że nie jest on nieograniczony Smile. . Wedle nauki o wdzięcznej nazwie fizjologia nie ma fizycznej możliwości ,aby jakikolwiek tenisista( -tka) był (-a) w stanie bez "koksu" wytrzymać obciążenia wynikające z gier prawie bez przerwy przez okres dłuższy niż 3-4 miesiące. Po takim okresie magazyn energetyczny zawodnika ( -czki) wyczerpuje się i musi nastąpić najpierw relaksacja , wzmocnienie farmakologiczne zwane też suplementacją ,a następnie ponowne doładowanie akumulatorów. W zakresie procesu treningowego mam pełne zaufanie do sztabu Igi ,a zwłaszcza fizjologa pana Ryszczuka. Jak pewno pamiętasz Iga przed Wimbledonem zaszyła się w Polsce ,aby się odbudować. Ponieważ wróble ćwierkały gdzie, to z początkiem czerwca najpierw tramwajem , a potem autobusem linii 739 z przystanku Metro Wilanowska pojechałem sobie do ośrodka LAVD w Józefosławiu koło Mysiadła i akurat obejrzałem fragment treningu na siłę dynamiczną Igi. Nie wiem czy sztab wozi oprzyrządowanie ze sobą czy jest na wyposażeniu Ośrodka, ale to są cuda techniki , które kontrolują co , jak i w jakim czasie Iga robi ,aby dysponować siłą dynamiczną przydatną w uderzeniach tenisowej piłki . Kiedyś przy tak gigantycznym przerzucaniu różnego rodzaju żelastwa to zawodnik miałby masę mięśniową jak kulturysta, a Iga jak miała tak ma zgrabną sylwetkę. Przy czym znając się trochę na następstwach czasowych ciężkiej pracy nie wierzyłem, aby jej efekty przyszły już na Wimbledon. One musiały nastąpić ,ale kiedy to tylko fizjolog mógł przewidzieć i pewnikiem tak cyrklowali z trenerem ,aby siła, wytrzymałość, szybkość skumulowały się podczas US Open, i stopniowo, aby się ujawniały w cyklu startowym. Zresztą pewno podobny cykl przygotowań zastosował Sierzputowski wraz z Ryszczukiem przed RG w 2020 roku. Iga koncentruje się na wysokiej rangi turniejach ,ale widocznie tak bardzo się w czasie ich trwania eksploatuje, że musi mieć okresy przerwy i spadku formy , po to ,aby do jej optymalnego pułapu dochodzić. Więc jak która tenisistka ją złapie w tym dołku to ma duże szanse z nią wygrać. Ale tylko wówczas.

Miałem nie pisać o komentowaniu spotkań Igi, bo w zasadzie wyłączałem głos. Ale na FB po spotkaniu z Sabalenką kilkunastu internautów wyraziło swoje oburzenie - co poparło po kilkanaście tysięcy klików. Ja z ogromnym samozaparciem zdołałem się przemóc, aby w finale słuchać przez kilkanaście minut. Oni byli jak zdezelowany Szpakowski , który po każdym golu snuł rozważania kto i dlaczego jest lepszy oraz dokonywał podsumowań. Tylko ,że tych goli w meczu piłkarskim jest mało ,a oni po każdym zagraniu nie tylko je oceniali ,ale podsumowywali zawodniczki. To było ponad moją wytrzymałość. Wyszło im, że Jabuer nie wyszła na mecz, że została w szatni ,tak jak by Iga grała i wygrywała z dziewczynką od podawania piłek ,a nie z drugą rakietą globu. Trzeba być skończonym głupcem . aby tak deprecjonować osiągniecie naszej zawodniczki, a ponadto nie rozumieć, że można grać bardzo dobrze ,a przegrać ,bo rywalka jest po prostu lepsza. To tak jak by. np. w biegu na 400 metrów jakiś zawodnik wygrywał przedbiegi, eliminacje, ćwierć i półfinały w czasie powiedzmy 44sekundy, a przegrał finał w którym osiągnął czas 43,5 sekundy z zawodnikiem , który przebiegł dystans w 43, sekundy . Twierdzenie ,że ten który przegrał nie wyszedł na bieżnię to dyletantyzm. Bo bieg tego przegranego był jego najlepszym biegiem w życiu. Tak samo było w spotkaniach Igi , gdyż Niemeier , Pegula, Sabalenka , Jabeur rozegrały mecze życia . ( O Paolini i Davis się w tym kontekście nie wypowiem ,bo ich wcześniejszych pojedynków na korcie nie widziałem). Tym większa chwała dla Igi.
2422poniedziałek, 12, wrzesień 2022 09:23
iocosus
Jeżeli Madison Keys oglądała finał US Open to hipotetycznie mogłaby sobie pomyśleć: "kurde, jaki ten tenis popaprany. Trzy tygodnie z kawałkiem wstecz grałam z tą Światek i w zasadzie nie istniała na korcie, była pogubiona i technicznie i mentalnie. Spóźniona do uderzeń, nie kontrolowała piłki na rakiecie, w drugim secie odpuściła grę sfrustrowana i zrezygnowana. Od turnieju w Cincinatti do szlema w NY mija tydzień w nim ja przegrywam w trzeciej rundzie, a Iga dochodzi do finału i na dodatek jeszcze go wygrywa!"

W rzeczywistości na tt Madison Keys napisała: "Congratulations Iga_Swiatek ! You and Ons_Jabeur keep us all working harder and inspiring everyone along the way."
2421niedziela, 11, wrzesień 2022 00:40
Zbyszek
Iga Świątek po znakomitym , stojącym na bardzo wysokim poziomie spotkaniu pokonała w finale Turnieju Wielkiego Szlema US Open Tunezyjkę Ons Jabeur 6:2, 7:6 (7:5). W finale spotkały się dwie zawodniczki zajmujące najwyższe lokaty na globie i liderka pokazała wyższą klasę i triumfowała.
Nasza tenisistka udowodniła ,że jest obecnie najlepszą tenisistką świata.

Nasza tenisistka mierzyła się tegorocznym US Open z rywalkami w osobach Niemeier, Pegula , Sabalenka, Jabeur , które przeciwko Idze zagrały mecze życia. Pewno podobnie było z Paolini i Davis . Można było zrozumieć rozpacz Sabalenki, która była znakomicie przygotowana , w najwyższej formie, zagrała najlepszy mecz w karierze i przegrała. I nie chodzi tu o takie niepoważne gadanie ,że na lidera wszyscy się spinają. To nie piłka nożna i te analogie są nie na miejscu. Wszystkie zawodniczki po prostu i zwyczajnie na US Open przygotowały optymalną formę . Współczesne metody treningowe stoją na takim poziomie ,że można metodą cyklowo-startową uszykować jej maksimum na określony dzień.
Forma Igi rosła z meczu na mecz i moim zdaniem jej apogeum wypadło na najtrudniejsze spotkanie z Sabalenką. W finale Jabeur zagrała przeciwko Idze bardzo dobrze i pewno z taką grą z każdą inną zawodniczką by wygrała, ale Iga była od niej o ułamki sekund szybsza i o centymetry bardziej precyzyjna. Od połowy drugiego seta Iga traciła siły, bowiem po raz kolejny od kolejnej rywalki miała o kilka godzin mniej czasu na wypoczynek ,a do tego miała trudniejsze przeciwniczki i spędziła na korcie o 100 minut więcej. Mimo młodego wieku Iga wykazała dojrzałość , odporność oraz fenomenalnie gospodarowała zasobami wydajności fizycznej.
Miejmy nadzieję, że sukcesy Igi przekują się nie tylko w nasze żądanie sukcesu ,ale i w modę na tenis.
Nasz tenis i męski i kobiecy jest bardzo ,ale to bardzo słaby i tym bardziej musimy podziwiać taki fenomen jak nasza Świątek pamiętając ,że nie jest ona wytworem systemu ,ale własnej nieposkromionej ambicji oraz garstki zapaleńców.
2420piątek, 09, wrzesień 2022 07:02
Zbyszek
Zwycięski mecz Igi Światek ze znakomicie grającą Aryną Sabalenko 3:6,6:1 i 6:4 ukazał w całej pełni piękno kobiecego tenisa oraz utwierdził naszą tenisistkę na etacie najjaśniejszej jego gwiazdy. To jest banał ,ale to spotkanie to był przedwczesny finał.
Obie panie zaczęły z wielkiego diapazona i tak było do ostatniej piłki. Iga w I secie grała bardzo dobrze, ale nieco statycznie , natomiast Białorusinka nie tylko świetnie serwowała, ale wręcz szalała na całej przestrzeni kortu przebijając piłki , do których inna tenisistka nawet by się ruszyła. Wydawało się ,że szybciej , dynamiczniej grać się nie da ,ale Iga w II secie dowiodła ,że skala jej talentu jest nieograniczona - przyśpieszyła, zaczęła od przełamania do 0 i wygrała kolejne 10 punktów, podjęła walkę na mocne zagrania na koniec kortu , górowała i w dłuższych i krótszych wymianach. Pikanterii grze dodawały dynamiczne wymiany, woleje spod siatki, ekwilibrystycznie sięgane piłki. W tym tenisie "na tak" jaki narzuciła Iga- Aryna się nieco pogubiła , zaprzestała ryzykownych zagrań i wyraźnie zaczęła odstawać i została z jednym gemem w dorobku. W III secie obie panie były już mocno zmęczone , więc nastawiły się na sprawdzone w licznych bojach zagrania , na spokojne granie, na unikanie błędów, na to ,aby technika pokazała, która jest lepsza. Bój był wyrównany, ale w tym starciu na wyższą klasę Iga triumfowała.
W finale przeciwniczką Igi została dobrze nam znana Tunezyjka Ons Jabeur, wybitna techniczka, grająca tenis powtarzalny, ale mało efektowny i nie lubiąca szybkości.

Po dzisiejszym spotkaniu ( rozpoczętym punktualnie o 3.00) wreszcie mogę napisać kilka zdań o antycypacji w tenisie co obiecałem jakiś czas temu ,ale tak zacnej okazji nie było.
Antycypacja w tenisie oznacza przewidywanie przyszłej pozycji piłki przed tym zanim rywalka uderzy i wykorzystanie tej sytuacji do adekwatnej reakcji.
W meczach wysokiej klasy tenisistek przewidywanie jest jednym najważniejszych czynników decydujących o wyniku. Wynika to z prostej matematyki , bowiem piłka , aby przelecieć jednej strony kortu na drugą potrzebuje przeciętnie niecałe 0,4 sekundy, zaś zawodniczka ( -k) na wykonanie ruchu do piłki potrzebuje od 0,3, do 0.5 sekundy oraz dodatkowe od 0,2 do 0,3 sekundy na ułożenie ręki do zagrania .
Są dwa rodzaje antycypacji:
- całkowita : przewidywanie co i jak przeciwnik zagra,
- cząstkowa : przewidywanie czego przeciwnik nie zagra.
O antycypacji możemy mówić w ujęciu zbliżonym do naukowego i w wówczas jej rodzaje nazywa się: 1- śledząco-percepcyjna, 2- sytuacyjno-taktyczna ,3-sytuacyjno-geometryczna i 4- techniczna.
W ujęciu bardziej popularnym antycypacja wynika z : 1 - rozszyfrowania schematu gry rywala ( słabe i mocne strony) , 2- jego techniki gry ( sposób ułożenia ręki do określonych zagrań), 3 - wykorzystania geometrii kortu ( pozycja na korcie nasza i rywala) oraz 4 - przewidywania rotacji i kierunku zagrania.
W meczu tenisowym nie ma mowy o cudach czyli każdy gra to co potrafi, to co musi i to co może.
Antycypacja nie jest cecha wrodzoną , ale nabytą poprzez analizy gry rywalek , ale i dzięki doświadczeniu z bezpośredniej rywalizacji na korcie. W przypadku Igi widzimy dokładnie jak ona znacznie pewniej się czuje na korcie w starciu z tymi wysokiej klasy zawodniczkami z którymi wielokrotnie rywalizowała np. Pegula czy Sabalenka. Jednocześnie Iga jest swoistym fenomenem , bowiem ona nabywa umiejętności antycypacyjnych w trakcie spotkania, z tymi z którymi jeszcze nie grała jak np. z Nemeier lub je koryguje kiedy rywalka, jak Sabalenka weszła na nienotowany wcześniej poziom gry.
Iga ma nie tylko fantastyczną samoświadomość własnej gry .ale i fenomenalne zdolności uczenia się i tym samym rozwoju.
yvComment v.2.01.1