W środowy wieczór w Szczecinie rozegrano zaległy mecz szóstej kolejki Ekstraklasy. W nim Legia weszła w tryb pucharowy, demonstrując styl znany z meczów kwalifikacyjnych do Ligi Konferencji. W emocjonującej rywalizacji nasza drużyna pokonała Pogoń, mimo konieczności gry w osłabieniu przez całą drugą połowę meczu. Bramkowym łupem podzielili się Pekhart, Wszołek, Elitim i Kapuadi.
Kilka dni po starciu z Aston Villą nasza drużyna zmierzyła się w ligowym klasyku z Górnikiem Zabrze. Legioniści musieli się solidnie napracować, by pokonać gości, ale zadanie wykonali. Strzelanie bramek szybko rozpoczął Pekhart, jednak o końcowym zwycięstwie przesądził dopiero gol Strzałka w doliczonym czasie gry.
W znakomitym stylu Legia rozpoczęła rywalizację w Lidze Konferencji. Do Warszawy przyjechała naszpikowana głośnymi nazwiskami Aston Villa – i musiała uznać wyższość legionistów. W pierwszej połowie trwała wymiana ciosów zakończona remisem. Po przerwie Legia wyszła na prowadzenie i skutecznie zamknęła dostęp do swojej bramki. Dwa trafienia zanotował Muçi, a trzecie dorzucił Wszołek.
Po przerwie reprezentacyjnej Legia udała się do Gliwic na mecz z Piastem. Zgodnie z oczekiwaniami Piast postawił naszej drużynie bardzo trudne warunki. Legia była w niekomfortowej sytuacji po pierwszej połowie. Gospodarze prowadzili, a boisko z czerwoną kartką opuścić musiał Josué. Na szczęście w drugiej połowie legioniści pokazali charakter i wyrównali dzięki bramce Muçiego.
W ostatnim meczu przed przerwą reprezentacyjną Legia zmierzyła się w Warszawie z Widzewem. Mecz był trudny, ale Legia była drużyną lepszą i odniosła zasłużone zwycięstwo. Dwie bramki dla naszej drużyny zdobył Muçi, trzecią z rzutu karnego dorzucił Josué.
Legia zagra w fazie grupowej Ligi Konferencji! Dwumecz z Midtjylland był szalenie trudny i wyrównany. W czwartkowy wieczór w Warszawie nie było gradu goli, była za to twarda walka o każdą piłkę. Legia prowadziła po bramce Pekharta, ale Duńczycy szybko wyrównali i doprowadzili do dogrywki, która nie przyniosła rozstrzygnięcia. Decydowały rzuty karne. W nich legioniści nie popełnili ani jednego błędu, a swoje w bramce zrobił Tobiasz, który wygrał pojedynek z szóstym kolejnym strzelcem wśród gości.
Kolejny pucharowy dreszczowiec z udziałem Legii za nami. W pierwszym meczu czwartej rundy eliminacyjnej Ligi Konferencji nasza drużyna zmierzyła się w duńskim Herning z FC Midtjylland. Obejrzeliśmy aż sześć bramek, po trzy dla każdej z drużyn. Autorami trafień dla Legii byli Gual, Slisz i Kramer.
W meczu piątej kolejki Ekstraklasy Legia zmierzyła się w Warszawie z Koroną. Legia wykonała zadanie, inkasując trzy punkty, choć gra naszej drużyny była nacechowana minimalizmem, który mógł się zemścić po czerwonej kartce dla Jędrzejczyka. Autorem jedynej bramki był Baku.
W nieprawdopodobnych okolicznościach Legia awansowała do czwartej rundy eliminacyjnej Ligi Konferencji. W Wiedniu nasza drużyna szybko odrobiła straty z Warszawy i w 60. minucie meczu wydawało się, że awans będzie formalnością. Tymczasem sytuacja zdążyła zmienić się jeszcze kilka razy, a o awansie Legii przesądziła akcja z ostatniej minuty doliczonego czasu gry. Bramki zdobywali Elitim, Gual, Pekhart, Rosołek i Muçi.
W meczu czwartej kolejki Ekstraklasy Legia zmierzyła się z trzecim kolejnym beniaminkiem. Nasza drużyna udała się do Krakowa na mecz z Puszczą. Nie był to udany mecz legionistów, którzy wywalczyli tylko jeden punkt. Wynik został ustalony przed przerwą. Autorem bramki dla Legii był Josué.
Legia poniosła pierwszą porażkę w sezonie. Do meczu trzeciej rundy eliminacyjnej Ligi Konferencji przystępowaliśmy z dużymi nadziejami, niestety rzeczywistość okazała się bolesna. W Warszawie Legia uległa Austrii Wiedeń, dopiero w końcówce meczu znajdując drogę do bramki przeciwnika. Autorem jedynej bramki dla naszej drużyny był Muçi.
Między dwoma kolejnymi czwartkami z europejskimi pucharami, w niedzielny wieczór Legia zmierzyła się na własnym stadionie z Ruchem Chorzów. Nasza drużyna powtórzyła wynik osiągnięty w pierwszym ligowym meczu tego sezonu, pokonując gości 3:0. Autorami bramek byli Gual, Pekhart i Josué.
Legia awansowała do trzeciej rundy eliminacyjnej Ligi Konferencji. Przeciwnik z Kazachstanu postawił naszej drużynie trudne warunki i do ostatnich minut meczu musieliśmy drżeć o korzystny wynik, jednak wszystko skończyło się szczęśliwie. Autorami bramek dla Legii byli Wszołek, Ribeiro i Pekhart.
Szalenie trudny okazał się dla Legii pierwszy mecz drugiej rundy eliminacyjnej Ligi Konferencji. W odległym Szymkencie nasza drużyna musiała odrabiać dwie bramki straty. Na szczęście dzięki trafieniom Pekharta i Kramera mecz zakończył się remisem. Rewanż za tydzień w Warszawie.
Sezon 2023/24 rozpoczęty! W pierwszym meczu Legia zmierzyła się u siebie z ŁKS-em i nie dała beniaminkowi żadnych szans, wygrywając pewnie 3:0. Bohaterem meczu został Pekhart, który trzykrotnie pokonał bramkarza gości.
Po ośmiu kolejnych porażkach w rywalizacji o superpuchar Polski, Legii wreszcie udało się wywalczyć to trofeum. W sobotni wieczór nasza drużyna zremisowała bezbramkowo w Częstochowie. Po dziewięćdziesięciu minutach rywalizacji doszło do rzutów karnych, w których lepsza okazała się Legia.
W ostatnim meczu sezonu Legia zmierzyła się w Warszawie ze Śląskiem. Mecz miał duży ciężar gatunkowy dla gości, ostatecznie jednak rozstrzygnięcie dotyczące spadku zapadło w Krakowie, gdzie z Ekstraklasą pożegnała się Wisła Płock. W Warszawie nie było niespodzianki. Dwie bramki dla Legii zdobył Augustyniak, a trzecią dołożył Rosołek.
W przedostatnim mecz sezonu Legia zmierzyła się w Gdańsku ze zdegradowaną już Lechią. Mecz stał na słabym poziomie i zakończył się porażką naszej drużyny. O wyniku przesądziła akcja z ostatniej akcji meczu i spektakularne uderzenie Gajosa z kilkudziesięciu metrów.
W piątkowy wieczór w meczu 32. kolejki sezonu Legia zmierzyła się z Jagiellonią. Podobnie jak na jesieni legioniści zaaplikowali drużynie z Białegostoku aż pięć bramek. Ich autorami byli Josué, Muçi, Rosołek, Nawrocki i Kramer.
W meczu trzydziestej pierwszej kolejki Ekstraklasy Legia zmierzyła się w Szczecinie z Pogonią. Nasza drużyna przegrała, co oznacza formalne przypieczętowanie mistrzostwa Polski dla Rakowa Częstochowa. Jedyną bramkę dla Legii zdobył Rosołek.